Forum Dyskusyjne
dla wszystkich!

Pierwsza Pomoc - Masz doła??

Hellnen - 2007-01-24, 20:43
Temat postu: Masz doła??
Pomysł na ten temat był wspólny... taki spontan z shoutboxa po tym jak po zalamie lukasa1990 wszyscy zlapali doła...
Temat ogólnie o dołach i pocieszaniu... piszcie jak macie problem, piszcie o dołach pocieszajcie i wogóle!

Igriana - 2007-01-24, 20:46

Nie ma to jak kreatywność ^^

Więc może na początek opiszę tu swoją teorię: wystarczy świadomość, że żyjesz dla kogoś i ktoś o Tobie myśli, by poczuć się lepiej. Dlatego zawsze staram się mało mówić, gdy ktoś jest smutny, a po prostu przy nim być. Jak będzie chciał, to sam z własnej inicjatywy się wygada, a wtedy to juz na pewno zrobi mu się lepiej na sercu ^^

Mkj - 2007-01-24, 21:02

Ja hmm raz w życiu miałem doła przez kilka dni, reszta moich dołów kończyła sie max, ale to max po godzinie... więc nie wiem czy wniose coś ze swojej strony do tego tematu. :)
Klang - 2007-01-24, 21:09

Hellnen napisał/a:
piszcie jak macie problem

Czyli mogę sobie tutaj popłakać?

Nie popłaczę sobie bo nie lubię opisywać czegoś, czego nie rozumiem :?
Ja natomiast słyszałem bardziej bajkową, ale jakże piękną teorię:
Cytat:
Człowiek żyje dla tego, że jest na świecie ktoś kto się za niego modli i wysyła mu całą swoją miłość. (...) Ty też masz kogoś takiego.

To cytat z Żanny - głównej bohaterki filmu rosyjskiego Dom Wariatów.

Mkj - 2007-01-24, 21:13

Klang napisał/a:
Czyli mogę sobie tutaj popłakać?

Teraz jestes w sytuacji, w ktorej kiedy ja bylem to mialem tego dluzszego, nie bede Cie przytulał bo raz nie po męsku a dwa... czas... czas... i poradzisz sobie. ;]

Antoine - 2007-01-24, 21:20

Wydaje mi się, że dobrym sposobem jest odwiedzenia przyjaciół, nawet, jeśli nie ma się ochoty wychodzić z domu. Najlepiej żeby było ich kilkoro, wtedy jest najweselej i przy takiej dawce humoru nie da się mieć dłużej doła :lol:
Pica - 2007-01-24, 21:28

No tak ale czasem ma się do dyspozycji tylko ekran komputera :roll:
Igriana - 2007-01-24, 21:38

Wtedy Anetko, zawsze możesz puścić sobie to: http://www.youtube.com/watch?v=vr3x_RRJdd4

Gwarantuję, że lepsze samopoczucie pojawi się niewiadomo skąd ^^

Zaheel - 2007-01-24, 21:40

Tak, tak Popieram Igi. Ten filmki jest dobry., a tak poza tym to były tamie akcje organizowane w polsce, tylko już nie pamiętam kiedy. Pozatym myślę, że rozmowa ze znajomymy tez wchodzi w rachubę, nie koniecznie na żywo ;)
jaco - 2007-01-24, 22:49

Klang napisał/a:
Cytat:
Człowiek żyje dla tego, że jest na świecie ktoś kto się za niego modli i wysyła mu całą swoją miłość. (...) Ty też masz kogoś takiego.
heh, ładne ale czy prawdziwe???
Mkj - 2007-01-24, 23:33

Jaco wydaje mi sie, ze zawsze jest ktos kto cie kocha... na swoj sposob, ma jakies uczucia, mysli o tobie, a ty nie masz pojęcia o jej istnieniu, nie znasz, moze nie widziales tej osoby.. to jest piękne. :]
Igriana - 2007-01-24, 23:37

Słyszałam, że każdy ma jakiegoś cichego wielbiciela... Z jednej strony to pokrzepiające, a z drugiej smutne, że czasem ludzie nie potrafią się odnaleźć.

Ale zawsze można pocieszyć się myślą, że ktoś, gdzieś tam, o Tobie myśli... zawsze ^^

Krystyna - 2007-01-25, 00:15

Igriana napisał/a:
Słyszałam, że każdy ma jakiegoś cichego wielbiciela...

yeahhh :D Tylko ciekawe czy to prawda :D ale miłe stwierdzenie!
Igriana napisał/a:
Ale zawsze można pocieszyć się myślą, że ktoś, gdzieś tam, o Tobie myśli... zawsze ^^

Ciekawe, czy w tej chwili ktoś o mnie myśli, hm.

Ogólnie jak ja mam doła to idę spać :P

omlet - 2007-01-25, 16:21

Zazdroszcze tym co umieja zmusic sie do snu
Eos - 2007-01-25, 18:33

Ja mam problem <chlip, chlip> Pocieszycie mnie?
Skończył mi się różowy lakier do paznokci ...
:cry:

Blanca - 2007-01-25, 18:36

Eos napisał/a:
Ja mam problem <chlip, chlip> Pocieszycie mnie?
Skończył mi się różowy lakier do paznokci ...
:cry:

Nie będziemy pocieszać, kupimy nowy :lol: :lol: :lol:
:smiech:

Igriana - 2007-01-25, 21:03

Dziś będę żałosna... Niech mnie ktoś pocieszy, bo życie jest beznadziejne :cry:
jaco - 2007-01-25, 21:05

Igriana napisał/a:
bo życie jest beznadziejne
życie nie jest beznadziejne, tylko są po prostu gorsze chwile które trzeba przeczekać! zobaczysz wszystko z czasem się jakoś ułoży :)
Eos - 2007-01-25, 21:07

Iguś :* !
Będzie dobrze.
To wszystko przez ten śnieg. A wiesz, że niedługo wiosna? Pierwszy Sabat! Zabiorę Cię :D

Igriana - 2007-01-25, 21:08

Z pewnością, ale nie lubię jak mi jest źle :cry: I znowu dostałam kopa od życia i mi się już nic nie chce :cry:

Na Sabat pójdę chętnie, już nawet wiem na kogo rzucę zły urok :evil:

jaco - 2007-01-25, 21:10

Igriana napisał/a:
I znowu dostałam kopa od życia i mi się już nic nie chce
niedawno też tak miałem, ale po pewnym czasie wszystko jakoś wróciło do normy :) więc trzymaj się jakoś, jesteśmy z Tobą!
Eos - 2007-01-25, 21:12

Posłuchaj sobie smooth jazzu i wypij gorącą herbatkę.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Trzymaj się Kochana :)

Igriana - 2007-01-25, 21:13

Mimo wszystko, miło miec tę świadomość jaco ^^ Ach... muszę po prostu przestać myśleć, wtedy będzie lepiej, a potem zwyczajnie zapomnę... chyba...
kakti - 2007-01-25, 21:14

I podczas doła nie słuchaj Huntera/Opeth/ostatnich utworów z "Powstania Warszawskiego" Lao Che
mi zawsze to pogłebia doła :(

Igriana - 2007-01-25, 21:25

Przyżekam, że nie będę... W takim nastroju preferuję raczej Hallelujah Rufusa Wainwright'a
jaco - 2007-01-25, 21:27

Cytat:
Hallelujah Rufusa Wainwright'a
cudowny kawalek, ale na doła to średni moim zdaniem
Igriana - 2007-01-25, 21:36

Moim też, ale jak spadać to na samo dno jacuś, potem, jak się podniosę, świat będzie przynajmniej jaśniejszy ^^
Klang - 2007-01-25, 21:37

Ig, skarbie... nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Z drugiej strony - zawsze może być lepiej. jesteś pisarką, więc jesteś humanistką. Ktoś kiedyś zbudował teorię, że humaniści są bardziej narażeni na życiowe zakręty :przytul:

Chyba nie umiem pocieszać. Zdecydowanie wszystko jest prostsze niż strasznie skomplikowana struktura duszy. Dlatego informatycy mają łatwiej. Rozróżniamy tylko dwa stany: [prawda, fałsz] lub też [0, 1].

Nie wiem, im dłużej siedzę przed kompem tym większe głupoty wypisuję. Trzymaj się. Doła łapie się po to, żeby mieć przyjemność z niego wyjść (bądź też mieć przyjemność z bycia wyciągniętym).

Ja niestety nie jestem najlepszy w "wyciąganiu z dola" i choć bardzo bym chciał to nie potrafię. Trzymaj się.

Igriana - 2007-01-25, 21:43

Zacytowałeś moje własne słowa, Klang! Taka kolej rzeczy, najpierw ja pocieszam Ciebie, potem Ty pocieszasz mnie... Czasem takie forum bardzo się przydaje ^^ No dobrze, nie zadręczam Was już moim smutkiem. Napiję się troszkę winka, jak chcecie, możecie wypić ze mną. Posłucham muzyki, pogadam sobie z kimś (^^) i pewnie mi przejdzie... Nie umiem się długo smucić... Mimo wszystko...
Hellnen - 2007-01-26, 18:17

nie myślalam ze jeszcze coś napiszę pod tym temetem... ha a jednak życie potrafi zaskakiwać..:(
mogem sobie tu wszystkie doly wyrzuć i komuś sie wypłakać w rekaw??
1. dostałam 3 na półrocze z chemi ;(
2. Kumpel, który jest (przynajmniej do tej pory był)moim najfifaśniejszym qumpelem jakoś dziwnym trafem przrestal się chwilowo odzywac... boli... szczegółnie to drugie :(

;( ideę walić głową w kaloryfer.. może pomoże :(

Żabka - 2007-01-26, 18:20

Dziwny powód do posiadania doła - zakochałam się, a właściwie to odżyły uczucia, a myślałam że już ich nie ma ;(
Klang - 2007-01-26, 18:21

Hellnen, też miałem w licku tróję z informy a zawsze byłem najlepszy. Od dawna wiadomo, że system edukacji jest odrealniony. Może kumpel nie ma czasu? Albo ma doła?

Nie wal głową w kaloryfer, zwłaszcza jeżeli mieszkasz w bloku.

Eos - 2007-01-26, 18:25

Nawet ja dzisiaj jakoś smutna. Co za dzień.
Igriana - 2007-01-26, 18:28

Hell, nie rozpaczaj, jutro będzie lepiej. Co prawda trója nie zniknie, ale przecież na koniec roku może być wyżej, prawda? To tylko półrocze! A przyjaciel się odezwie, może po prostu nie może do Ciebie napisać?

Żabka160, miłość to bagno kochana :/ Szczególnie stara, która odżywa. Najlepsze lekarstwo: unikać. Takie jest moja zdanie.

:* Jutro będzie lepiej kochane!

Żabka - 2007-01-26, 18:30

Cytat:
Jutro będzie lepiej kochane!

Jutro ide z nim na pizze, o ile bedzie o tym pamiętał i da znać o której itd.

Hellnen - 2007-01-26, 18:39

I co z tego że mieszkam w bloku, Klang?? Moze masz rację... trzeba wstać zmyć krew i iść dalej przez życie... jedyne pocieszenie -> jutro będę jeździć konno :) jak mnie puszczą :( z tróją?? mmm.. sie zobaczy... I NIE MOŻLIWE ŻEBYŚ MIAŁ 3!! jeśli chodzi o te dzikie kabelki które tworzą to dzikie pudełko zwane kompem to móglbyś być moim guru... ale chyba za słabo cie znam... :(
Klang - 2007-01-26, 18:40

Eos, :przytul:
Masz wielu userów, z którymi możesz pogadać. Ja też zawsze jestem dostępny, nawet gdy z/w. Btw, dziękuje, wiesz za co.

Igriana - 2007-01-26, 18:43

itd. jest wymowne... Żabko! Rzuć się na niego i krzyknij: I love you forever! Zawsze działa ;) (głupi żart... wiem...) Ale co na to poradzisz? Życie jest ciężkie niestety :(
Ale trzeba się trzymać, co Cię nie zabije to Cię wzmocni!

Żabka - 2007-01-26, 18:46

no tylko 3 rok wałkowac to samo to przesada, ale może naprawdę powiedzieć mu w oczy co czuje, może wtedy bedzie jakoś inaczej (oby nie gorzej), ale nie wiem czy odważe się powiedzieć mu to w oczy...
Hellnen - 2007-01-26, 18:46

wieeem.. ale głupi mi tak do ciebie zagadać Klang :P
Klang - 2007-01-26, 18:53

Mój post był do Justyny, bo w sumie jak ja miałem dola to postanowiła się do mnie odezwać. Ale jak chcesz pogadać, to serdecznie Cię Hellnen, zapraszam. Nie gryzę, nawet kuturalny trochę jestem.

Hellnen napisał/a:
ale głupi mi tak do ciebie zagadać Klang


A to mi kiedyś ktoś na imprezie wyjaśnił, że często ludzie boją się do mnie odzywać. No to jest mój problem i to spory. Przecież po to publikuje swój numer gg i trochę po to, żeby poznać nowych ludzi.

Nie taki diabeł straszny, jak sobie image generuje na forum. :cry: ludzie nie chcą ze mną gadać :cry:

Mkj - 2007-01-26, 19:02

Jak ktoś ma doła to może pisać do mnie serio... ja chętny zawsze... chyba, ze jest to dół z banalnie glupiego powodu.. jezeli powazne, ja sie polecam. :]
cukiereczek27 - 2007-01-26, 19:05

Żabko miałam identyczny problem..Kochałam się w jednym chłopaku przez 4 lata..Powiem tyle że na początku było cudownie a póżniej bardzo bolało..a było tak ..zakochałam się w nim w pierwszej kl gimnazjum (on też był we mnie zakochany ale był do tego stopnia niesmiały że nie odważył się mnie poprosić o to żebyśmy byli razem) Lata gimnazjum były wspaniałe, czułam się jakbym była w bajce..było tak cudownie..ehh..Lecz kiedy się skończyło gimnazjum skończyła się i nasza miłość..I przez rok tak bardzo cierpiałam, że już myślałm że nie wytrzymam tego(prawie co noc płakałam)..I odważyłam się powiedziałam mu że go kocham a on powiedział mi ze docenia to i tyle..Póżniej wymusiłam jeszcze na nim jedno spotkanie, ale nie udało mi się go przekonać..i cierpiałam dalej. Aż nagle w te święta spotkałam chłopaka, który naprawde mi się spodobał i moje uczucie do tamtego chłopaka wygasło..A więc sprawdziło tu się powiedzenie że na starą miłość najlepsza nowa miłość..
Eos - 2007-01-26, 19:20

Przemku.
Dziękuję Ci Kochanie ... Jak dojdę do siebie, to napiszę. Chętnie.


Jej, całkiem pomocny ten temat.

Pica - 2007-01-26, 19:25

Rany, to chyba jakaś zimowa chandra. :( Mi się ostatnio zdarza to często..no ale mnie nie potrzebujecie pocieszać na razie. :D

Przytulak dla zdołowanych

:przytul:

Krystyna - 2007-01-26, 20:00

Hmm. Tak czytam Klang, Mkj, załóżmy mam doła mam się odezwać, cześć mam doła pomóż mi? Myślę, że jak ktoś ma doła to nie chce się do nikogo odezwać, lecz jak druga osoba wyjdzie z inicjatywą to zmienia postać rzeczy... :)
Mkj - 2007-01-26, 20:03

A skąd ja mam wiedziec, ze ktos ma doła? A jak ktos zagaduje o tym na forum to i na gg moze.. wlasnie tak jak piszesz: czesc mam dola, mozemy podagac? I tyle. ;]
Krystyna - 2007-01-26, 20:04

Mkj, potrafiłbyś tak? ;) Wydaje mi się, że wtedy tworzy się jakaś bariera nie chcemy drugiej osoby nudzić jakimś tam problemem itp. przynajmniej ja tak mam :P
Mkj - 2007-01-26, 20:08

No więc ja oficjlanie napisałem, ze mnie mozesz nudzic, mi to nie przeszkadza ajuz sie przyzwyczailem, a ze jestem pozytywnie nastawiony zawsze to moge jakos ten optymizm przerzucic albo jakos pomóc. :]
Krystyna - 2007-01-26, 20:10

Cytat:
No więc ja oficjlanie napisałem, ze mnie mozesz nudzic, mi to nie przeszkadza ajuz sie przyzwyczailem, a ze jestem pozytywnie nastawiony zawsze to moge jakos ten optymizm przerzucic albo jakos pomóc. :]

ok Mateusz, ale rozumiesz o co mi chodzi prawda? :P Zresztą to i tak pewnie każdy inaczej na to patrzy :)

A ja na doła polecam sen :D sposób sprawdzony ;)

Hellnen - 2007-01-26, 20:10

Ha!! jedna rozmowa może wszystko:) Danke Klang :)
Pica - 2007-01-26, 20:19

Mazina napisał/a:
Mkj, potrafiłbyś tak? ;) Wydaje mi się, że wtedy tworzy się jakaś bariera nie chcemy drugiej osoby nudzić jakimś tam problemem itp. przynajmniej ja tak mam :P
Ja ostatnio też ! Tylko czasem jak mam doła, zwierzam się mojemu przyjacielowi, a tak to....'' Nie zanudzam cię czasem ? Sorry ze tak ci tu wypisuję....'' :D
Fantasia - 2007-01-27, 21:22

Jak ja mam doła a teraz mam i mówię na bierząco to nie chcę z nikim rozmawiać... Jedyne co przynosi mi radochę to tylko i wyłącznie albo mnóstwo pracy i niemożliwego do odłożenia na później zajęcia albo alkohol...
Wiem, że powinnam to zmienić ale nie stać mnie teraz na ten luksus...
Przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę.

Lukas1990 - 2007-01-28, 17:45

Jak ja mam doła to szukam kogoś komu moge sie wygadać, ostatnio staram do wsyzstkiego podchodzić lajtowo :) często jak mam doła to pomaga mi to że ide do mojego ulubionego pubu i tam sie relaksuje pijąc piwo mówiac co mnie boli i dochodzac do rozwiazania problemu :P Wogóle ostatnio jakoś radze sobie z problemami to chyba dobrze? a może nie? niewiem ale mi jest dobrze :) Zawsze sobie powtarzam "Dam rade" a jak ktos mnie wkurzy to "są ludzie i taborety i tym taboretom trzeba ustępować a ludzi wspierać" :P :)
Pica - 2007-01-28, 18:23

:brawo: Tak trzymać ! Mnie ostanio złapał dołek,ale sama nie wiem czemu....Taka już jestem. Po prostu nigdy z tego nie wyjdę. Mam dośc wszystkiego...Czasem mi się wydaje ze najchetniej bym cały dzien lezala w ciemnym pokoju pod kołdrą....I odciąć się od tego świata. Nic mi się nie chce. Jestem żywym cieniem.
kakti - 2007-01-28, 18:25

Aneta napisał/a:
:brawo: Tak trzymać ! Mnie ostanio złapał dołek,ale sama nie wiem czemu....T


ja mam takie doły prawie codziennie :( , jestem chodzącym złym humorem :(

Klang - 2007-01-28, 18:26

kakti, może zmień muzykę. Weź no czegoś pozytywnego posłuchaj :P
Lukas1990 - 2007-01-28, 18:28

Klang napisał/a:
kakti, może zmień muzykę. Weź no czegoś pozytywnego posłuchaj :P

Tak, zmień muze coś pozytywnego i uwierz w siebie :) może na początek jakieś znane teksty typu "dam rade" "nie poddam się"

kakti - 2007-01-28, 18:29

Klang, no niestety obecnie mało co może mnie oderwać od Opeth, Huntera czy Soulfly'a :( Czasem sobie reggae słucham, zwykle pomaga
Klang - 2007-01-28, 18:30

Ja proponuję Alians - Kiedy pochłonie Cię piekło
Mkj - 2007-01-28, 18:30

Rock n rolla i Lata `60. :lol: :D
Lukas1990 - 2007-01-28, 18:35

A ja zaproponuje stare polskie przeboje lub Endefis - Bezsilność, Endefis - Nas nie uda sie złamać, WWO - Damy rade, Jamal - Warto to przetrwać..., i sporo innych :)
jaco - 2007-01-28, 18:41

hmmm... ktoś powiedział kiedyś: nie masz siły o poranku? pocieszenia szukaj w punku! ;] na doła jak dla mnie najlepszy jest punk^^
Lukas1990 - 2007-01-28, 18:43

No to może tak każdy ma swoją pocieszającą muzyka :) więc niech każdy wybiera indywidualnie :)
Klang - 2007-01-28, 18:57

jaco napisał/a:
nie masz siły o poranku? pocieszenia szukaj w punku!

Lol, a to piękne. :) Podoba mi się. mam nowe motto życiowe :D

jaco - 2007-01-28, 19:04

jest jeszcze drugie:
Have no power in your cock, you will find it in punk rock! :D

Pica - 2007-01-29, 18:58

E tam, ja gdy mam normalny humor slucham tylko rocka, głownie Maanam i The Cure ostatnio . Ale gdy mam dołek to raczę się slodkościami w stylu BAJM czy Roxette. :)
Darkness - 2007-06-15, 22:21

Ja słucham tylko rocka. "Hail in the name of rock 'n roll!!!" Być może to on tak zbawczo na mnie działa, ale ja nie miewam czegoś takiego jak dół. Może to się wydaje dziwne, ale na prawdę humor cały czas mi dopisuje... Szczęśliwy ludź ze mnie. :D
celcia 15 - 2007-06-27, 19:51

oooo podoba mi się ten temat :)

bardzo często miewam "doły"...czasami z błahych powodów... ;/ nie lubię tego bo nic mi się wtedy nie chcę...ale do rzeczy.mój ostatni dól poświęcony był temu że od pół roku, może dłużej jestem sama, nie mam się do kogo przytulić kogo pocałować...mam przyjaciół ale kumpela nie da mi tego co może dać mi chłopak...sęk tkwi w tym że nikt nie wie dlaczego tak jest...jak rozmawiam ze kolegami mówią że też nie wiedzą czemu tak jest...to ich słowa "cela nie pytaj mnie czemu jesteś sama bo nie wiem...fajna i ładna z ciebie laska ale dlaczego nikogo nie możesz znaleźć to nie wiem"...miałam w tamtym roku chodziłam z 4 chłopakami i nie narzekałam na samotność...a teraz???nic zupełnie nic... :( liczyłam na jakiś wakacyjny romans ale czas ucieka a u mnie nikogo...brak potencjalnych kandydatów...myślałam nawet o tym żeby wrócić do swojego byłego chłopaka ale jakoś nie jest mi to zbyt na rękę... :?



poradźcie coś bo już na prawdę nie wiem co robić... :cry:

Mixmonia - 2007-06-27, 19:56

Celia- cóz chcesz żeby Ci doradzić... powiem Ci tylko, że warto czekać :wink:
Ja nie miałam chłopaka przez 17 lat... i jakoś przeżyłam. No i nagle tak, niespodziewanie, pojawił się taki jeden, którego kocham z całego mojego serca.


Co do tematu, to na moje ''doły'' nawet nie da się ich nazwać dołami :P To takie byle co! Można nazwac to lepiej tymczasowy smutek lub foch,hihi.

celcia 15 - 2007-06-30, 01:58

może i racja...jestem jeszcze młoda mogę poczekać...ale nie chce...nie umiem być sama... :cry:
Taka jedna - 2007-06-30, 10:05

celcia 15, miałam podobnego doła w twoim wieku :) potem trochę na siłę byłam w związku :/ i powiem ci, że chyba lepiej już być samą niż być w związku na siłę :? ale to moje odczucia ;) miłość znalazłam jak przestałam nawet jej pragnąć ;) zamknij oczy, wycisz serce, skup się na czymś innym a wtedy przyjdzie :) wyczekiwany list nigdy nie przyjdzie gdy tego oczekujesz ale wtedy gdy już tracisz nadzieję, lub olejesz radośnie :P
celcia 15 - 2007-06-30, 14:17

dzięki wielkie dziewczynki za rady...chyba narazie dam sobie z tym wszystkim spokój :wink:
^^poziomka^^ - 2007-07-24, 19:55

Ja najczęściej mam doła jak sobie pomyślę jak to mi źle, że jestem sama albo jak słucham jakiejś smutnej piosenki ;( itd. A czasem mam takie dni, że cieszę się, że jestem sama, bo nie mam tylu jeszcze innych problemów... ale czasem właśnie jak tak jak teraz robi mi się smutno i mi się wszystkiego odechciewa. A moje sposoby na doła to spotkanie z qmpelami i ich pomoc.
somebody - 2007-07-24, 20:06

Dół mnie łapie jak mam powód, żeby być na siebie złą. O.
Ostatnio nawet nie wiem co może pomóc, tzn. wiem co mogłoby, ale nie ma na to szans, więc czekam aż zły humor i głupie myśli miną i zobojętnieję.

BazyL - 2007-07-24, 20:12

już mówiłem: autohipnoza
lolo_92 - 2007-07-24, 22:22

ja mam doła :( jak dopada mnie potworna nuda, kiedy nie mam nic ciekawego do roboty albo cały dzień pada i nie mogę ruszyć się z domu...
doopek - 2007-07-25, 15:20

Ja złapię totalnego doła, jak w piątek też będzie padać :cry:
annoth - 2007-07-26, 20:59

$zczoneq napisał/a:
jak w piątek też będzie padać

Nawet tak nie myśl.... nie będzie padać i koniec...

Miniax - 2007-07-26, 21:09

nie moze to padac w poniedzialek i wtorek
^^poziomka^^ - 2007-07-26, 22:05

Chciałabym polecić stronkę do sprawdzania czy np. w danym momencie będzie padać - - - >> http://www.imgw.pl/internet/zz/pogoda/radary.html. Przepraszam, że tak nie na temat.
BazyL - 2007-07-27, 11:49

czekolada jest najlepszym rozwiązaniem a w szczególności ta KLIK

a tak żartem to polecam TO

Darkness - 2007-07-31, 00:06

Przestańcie wpadać w te doły bo kto je później zakopie? (o_O) To dla rozluźnienia atmosfery, a właściwa część posta: Wszyscy zdołowani, załamani, smutni... trzymajcie sie bo nie wolno tracić życia na smutki, za krótkie jest na to. Pozdrawiam. :beer:
Kasiula - 2007-07-31, 18:08

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
:cry:

Mam doła bo mnie mój Krzyś zostawił, a wczoraj pisałam w dziale miłość ze moja wakacyjna miłość przetrwa bo sie kochamy... niech to uczucie już minie... Najlepiej bym poszła spać i obudziła sie za rok!!!!! Chcę już zapomnieć!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Fantasia - 2007-07-31, 18:15

Po pierwsze nie zapominaj oddychać, po drugie rzeczywiście się wyśpij... porządnie.... może jak wstaniesz to będzie ci się coś wydawało mniej czarne, a po trzecie nawet jeśli coś do niego czujesz napisz sobie na wielkiej kartce wszystkie jego wady (każdy je ma!!) błędy itp łącznie z tym jak z tobą na końcu postąpił i czytaj je tak często, że uznasz że nie warto się zamartwiać i że znajdziesz sobie w końcu kogoś dużo lepszego. :flowers:

Buziaki: *

Ja aktualnie nie mam doła bo lista wad pana A. okazała się wystarczająco długa <dumna>

spiderwoman - 2007-07-31, 21:27

kurcze ja od paru dni mam tęgiego doła :cry: [przez to złamałam swoje postanowienie że nie będę już tu wchodzić]

cholernie stęskniłam sie za przyjaciółmi z obozów na których byłam w lipcu. nie przypuszczałam że kiedykolwiek do kogokolwiek tak się przywiążę [nie zdarza mi się to zazwyczaj]

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Rivenris - 2007-08-21, 13:43

Cóż... Miesiąc temu rozeszliśmy się z dziewczyną... Bardzo bardzo ją kocham, ale już wyraźnie mi zaznaczyła, że z tego już nic nie będzie... Od tamtej pory miewam nagłe przypływy podłego nastroju... Przyznaję się: również raz na jakiś czas czuję łzy na policzku... Nie sypiam, jak już, to raz na jakiś czas po 3 - 4 godziny... zacząłem znów pić... jest mi ciągle źle smutno i w ogóle...
^^poziomka^^ - 2007-08-23, 17:10

Ostatnio od kilku dni mam doła... Bo bardzo się stęskniłam za moimi przyjaciółmi, którzy się porozjeżdżali gdzieś daleko na wakacje i nie mam za bardzo z nimi kontaktu ;( Jeszcze ostatnio pewna osoba sprawiła mi przykrość. No i jeszcze popełniłam wielki błąd którego sobie chyba nie wybaczę.. ;(
rastabanan - 2007-10-30, 09:05

Ostatnio prawie nie wychodzę z doła... Pewne sprawy mnie przerastają, tęsknota dobija, zmęczenie orgaznimu też daje znać, bo na sytuacje stresowe reaguję bezsennością, a długo nie da się pociągnąć sypiając po 2-4h na dobę... A radzić z dołami sobie nie radzę, odcinam się od świata i wykonuję tylko to, co jest konieczne.
Deirdre - 2007-11-01, 16:35

Cytat:
A radzić z dołami sobie nie radzę, odcinam się od świata i wykonuję tylko to, co jest konieczne.

Ja właśnie teraz sobie poradzić nie mogę.
Jednego dnia jestem happy i w ogóle, a przez cztery następne ryczę bez powodu, nie mam ochoty do nikogo się odzywać, za co się nie wezmę, to i tak nie zrobię tego dobrze. I mam problemy ze spaniem. xD

Klang - 2007-11-01, 18:02

Ja tam nie wychodzę z doła na siłę. Słucham utworów, które pogłębią ten stan albo sobie na czymś gram i wtedy po jakimś czasie samo przechodzi.
Fantasia - 2007-11-01, 18:12

Jedyne co mi pomaga to czas. On przynosi rozwiązania i najlepiej leczy razy.

No i muzyka: Enya :serce: i Norah :serce: uspokajam się bardzo.

Miniax - 2007-11-01, 18:55

JA tam raczej dołów nie łapie ale to chyba głownie ze względu na moje podejście do życia.Wiadomo jak każdego coś mnie czasem ostro zdenerwuje albo zasmuci ale dość szybko mi to przechodzi i to bez żadnych specjalnych działań z mojej strony.
Po prostu wyznaje zasadę "co mnie nie zabije to mnie wzmocni" i ćwiczę swoją siłę woli bo bez tego to już bym się chyba powiesił.

Miminka - 2007-11-01, 20:10

ehhh zawsze sobie skomplikuje, a teraz już na maksa do tego stopnia że nie jestem wam tu w stanie wytłumaczyć w czym problem. Ale żeby coś tu nakreślić to chodzi o znajomego z którym się nie widziałam dwa lata, a teraz na imprezie wyszło jak wyszło i się poprzytulaliśmy i całowaliśmy. Ale to tak strasznie ogólnie sporo jeszcze szczegółów do tego które spowodowały ze mam kaca moralnego.
Niby nie żałuje samego faktu, samego zdarzenia, ale te okoliczności wszystkie inne spowodowały że mam mętlik w głowie :?

Siorka mnie tylko pocieszyła bo przypomniała mi że "w życiu ważne są tylko chwile" :wink:

Maciooj - 2007-11-01, 21:15

Ja rzadko 'siedzę w dołku'. I zgadzam się z Fantasią, czas jest najlepszy. I nie ma to jak spacerek po plaży :roll: Sam na sam z tą całą otchłanią...
Mószka - 2007-11-01, 21:28

Maciooj napisał/a:
I nie ma to jak spacerek po plaży :roll: Sam na sam z tą całą otchłanią...

Właśnie! Ostatnio kiedy miałam mega doła, były wakacje. I całe szczęście akurat miałam wyjechać nad morze. Cieszyłam się, że wreszcie trochę oderwę się od tego co jest tutaj u mnie w mieście. Potrzebowałam czasu i spokoju. A to co mi najbardziej pomogło to ciągłe spacery po plaży, brzegiem morza i poznawanie nowych, obcych miejsc. Ach! jak ja za tym tęsknię...! :roll: :serce:

Miminka - 2007-11-04, 14:39

czemu ja nie mam pod nosem morza :zalamany: za oknem tylko chmury :placze:
Klang - 2007-11-05, 20:59

Ja mam prawie pod nosem brudny Bałtyk i michy z tego powodu nie jarzę.
Fantasia - 2007-11-05, 21:08

:smiech: Klang, człoooowieku, dobrze, że jesteś!

:yay:

W moim przypadku też morze nic nie załatwia... zresztą nawet jak jadę (a byłam dzisiaj :-P ), to po 10 minutach albo nie słyszę szumu fal (podobno uspokajającego) albo zaczyna mnie to wkurzać. :smiech:
Miminka napisał/a:
bo przypomniała mi że "w życiu ważne są tylko chwile" :wink:
Ehhh no tak ale nawet jeśli to czas miedzy tymi chwilami też trzeba przecierpieć i to ten problem :?
Aktualnie chyba nie mam doła albo raczej już nie mam.

Rivenris - 2007-11-09, 23:46

Klang napisał/a:
Ja tam nie wychodzę z doła na siłę. Słucham utworów, które pogłębią ten stan albo sobie na czymś gram i wtedy po jakimś czasie samo przechodzi.


jw, tylko mi nie przechodzi samo. Przeważnie jeszcze układam przy gitarze jakieś kawałki, które tylko dłużej mnie w tym trzymają.

spinka - 2007-11-12, 11:32
Temat postu: mój dołek
ja tam mam wiecznego doła, aczkolwiek uważam się za niepoprawną optymistkę :-P
wszyscy mnie za taką mają. i chyba właśnie dlatego jest mi smutno. każdy chcę kawałek mojego optymizmu a ja zostaję sama. z niczym.
jak o tym dłużej myślę to dostaję mega doła... :cry:
no, ale to mnie nigdy nie dobija tak jak wspomnienia.
są takie o których chcę zapomniec a nie potrafię. a kiedy już o tym myślę, obwiniam się. wtedy jest mi najbardziej smutno. :wstyd:

linnvv - 2008-03-21, 19:05

Dołki najlepiej leczy się muzyką. Najlepiej na mnie działa Cranberries "Hollywood" lub "Loud and Clear", Power of Trinity "danceandshout", Natanael, Bab Marley (połączony z MarijuanaQH). A najlepiej na mnie działa jak mam dołka zalogować się na jakiś czat i wygadać się na frustrujący mnie temat.
Kya - 2008-03-21, 19:15

Na doła nie ma nic lepszego niż sztab kryzysowy: dwie przyjaciółki, jedzenie i plotki do 3:30...
Totalnie ochrypłam od gadania, o mało się nie udusiłam ze śmiechu, plecy mi odpadają, bo jednak spanie w 3 w moim łóżku było głupim pomysłem, ale humor wszystkim skoczył w górę... :)


A z innych moich metod: kakao, czekolada, spacer, dobry film, muzyka, albo zakopanie się pod kołdrą i udawanie, że mnie nie ma...

Ale na szczęście już od jakiegoś czasu doły omijają mnie szerokim łukiem, odcinam się o nich, myślę o moim Szczęściu i nic mnie więcej nie obchodzi... :)

*perełka* - 2008-03-21, 22:10

Jak dla mnie, to najlepiej iść spać. Albo iść z moją kumpelą na czekoladę do wedla. No jeszcze można się zmęczyć i pobiegać, ale zazwyczaj mnie się nie chce. I jeszcze może być książka np Chmielewska.
foX_Xy - 2008-05-17, 03:56

Miałem doła...włączyłem sobie :

http://www.youtube.com/watch?v=vr3x_RRJdd4

i jakimś dziwnym trafem wróciły chęci do wszystkiego,to przytulanie tak działa.

Utwory podnoszące na duchu wg. mnie

My Chemical Romance - Dead
Pink Floyd - Shine On You Crazy Diamond (bardziej wyciszające )

Pozdro.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group