Forum Dyskusyjne
dla wszystkich!

Literatura - [ Literatura] Jaką ciekawą książke ostatnio czytałeś/aś?

douma - 2006-06-16, 09:09
Temat postu: [ Literatura] Jaką ciekawą książke ostatnio czytałeś/aś?
Jak w temacie,czy jest to książka godna polecienia,dlaczego.
slupczanka - 2006-06-16, 09:11

"Samotność w sieci: J.L Wisniewski - poniewaz opowiada o milosci przezwycięzajacej wszelkie granice

"Poczwarka" Terakowska - wzruszajaca ksiazka o ciezko chorej dziewczynce ktora wspoltworzy swiat

"Tam gdzie spadaja anioly" Terakowska - uniesienie w niebiosa ;p

*perełka* - 2006-06-16, 12:58

slupczanka napisał/a:

"Poczwarka" Terakowska - wzruszajaca ksiazka o ciezko chorej dziewczynce ktora wspoltworzy swiat


Też właśnie skończyłam 8)

Eric-Emmanuel Schmitt "Oskar i pani Róża" - opowiada o tym,że można nie bać się śmierci i jak najlepiej wykorzystać ostatnie dni swojego życia

Sławomir Shuty "Cukier w normie" - taki lokalny patriotyzm z mojej strony :P

coffee_man - 2006-06-16, 18:26

Nie wiem czemu, ale swietnie mi sie czyta wszostko, co dotyczy Jakuba Wedrowycza. Pilipiuk go wymyslil :P Do tej kategorii naleza:
"Kroniki Jakuba Wedrowycza"
"Wezmisz czarno kure"
"Czarownik Iwanow:"
"Zagadka Kuby Rozpruwacza"
Polecam :P

omlet - 2006-06-16, 19:32

Nasza historia staje sie legendą
buziaczek - 2006-06-16, 20:10

OSCAR I PANI RÓŻA- super książeczka opowiada o chłopcu który zachorował na białaczke i zostało mu 12 dni. Na końcu chłopak umiera :(
SKAza - 2006-06-18, 08:11

'Oscar i pani Róża' - rzeczywiście piękna książka, chociaż taka niepozorna. (;

Przeczytałam ostatnio:
* Fabula Rasa – Edward Stachura.
* Cała jaskrawość - Edward Stachura.
* Siekierezada - Edward Stachura.
* Pocałunek mongolskiego księcia - Witkacy.
* Narkotyki - niemyte dusze - Witkacy.

Uwielbiam Steda. :serce: (;

Dithka - 2006-06-18, 21:49

Paulo Coelho- rewelacja!!!!!!! a ostatnio pod wpływem mas to Brown-"kod leonarda da vinci"...dobre było, ale Terakowska i Coelho to geniusze tego świata jeśli chodzi o moje wymagania co do literatury;)
slupczanka - 2006-06-19, 10:19

Dithka widze ze czytasz to co ja :D :)
Fanfir - 2006-06-19, 12:52

A ja polecam rodzimego pisarza fantasy, Andrzeja Ziemiańskiego i jego dzieło "Achaja"(3 tomy) Ciekawa fabuła, wartka akcja, ciekawe spostrzeżenia . Książkę czyta się dość lekko i napewno przyjemnie. Polecam.

Andrzej Sapkowski. O Wiedzminie nie wspomne, bo to pozycja obowiązkowa dla fana literatury fantasy :wink: Natomiast jego "Narrenturm" a a teraz "Boży Bojownicy" zasługują na należną im uwagę. Cytując z Wikipedii: "Autor przedstawia przygody nieszczęsnego Reinmara z Bielawy, zwanego Reynevanem von Bielau. Akcja Narrenturm rozgrywa się na Śląsku w roku 1425. Tłem dla powieści są wojny husyckie." Od siebie dodam, że z książki można uszczknąć kawałek wiedzy historycznej. Fabuła jest bardzo sprytnie pomyślana i chociaż książka należy do lit. rozrywkowej, to nie jest pozycją, którą sie przeczyta i szybko zapomni. Naprawdę polecam.

Pica - 2006-06-19, 17:46

hmmm...co ja czytałam...

* danielle steel - rytm serca
*helen fielding - dziennik bridget jones
*jakieś pamietniki niemieckiej arystokratki z czasów II wojny swiatowej
*jonathem lethem - pistolet z pozytywką

teraz czytam ''całe zdanie nieboszczyka '' chmielewskiej

na prowadzeniu sa póki co te pamiętniki.

*perełka* - 2006-06-19, 19:19

Anette napisał/a:
.
teraz czytam ''całe zdanie nieboszczyka '' chmielewskiej


Chmielewska jest super! Mnie najbardzie podoba się "wszystko czerwone" :lol: :lol:
teraaz czytam "Lesia", też jest śmieszny!

SKAza - 2006-06-19, 19:40

Dziś zabieram się za Olgę Tokarczuk - 'Dom dzienny. Dom nocny'.
Lubię O. Tokarczuk, ciekawa kobieta, dobrze pisze... (;

Pica - 2006-06-19, 19:54

*perełka* napisał/a:
teraaz czytam "Lesia", też jest śmieszny!


śmieszny malo powiedziane ! to jest fantastyczna książka ! myslałam że padnę, jak oni zaczęli po swojemu tłumaczyć co mówi ten Bjorn :D

Deirdre - 2006-08-11, 13:52

"Ptasiek" W.Whorton;
"Ono" D. Terakowska;
"Dlaczego ja?" Juliette;
"Pianista" W.Szpilaman;
"Bidul" M.Maślanka;
"Cień wiatru" C.R.Zafon.

Krystyna - 2006-08-11, 14:27

Cytat:
teraaz czytam "Lesia", też jest śmieszny!

dobra książka :)

Ja ostatnio czytałam "miecz proroka" i to na tej książce się zawiesiłam...

ajs - 2006-08-11, 16:58

a ja ostatnio przeczytałam ksiązek pod tytułem "Cela"
a teraz chyba zabiore sie za wiedzmina :twisted:

jockey - 2006-08-17, 11:57

"Bogaty ojciec, biedny ojciec", czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa!

książka ta kryje w sobie potężną wiedzę a zarazem kryje w sobie ogromną inteligencje. Polecam dla zmianny punktu widzenia ;) naprawdę polecam.

Fantasia - 2006-08-17, 13:56

Przeczytałam "Rozmowy z katem" Kazimierza Moczarskiego, gorąco polecam...
Deirdre - 2006-08-17, 14:52

To ostatnio przeczytałam (z tych lektur, które z różnych powodów przypadły mi do gustu):
"E.E." Olgi Tokarczuk - troszeczkę o psychologistyce i zdolnościach parapsychicznych.
"Hanemann" i "Esther" Stefana Chwina.

Pica - 2006-08-19, 19:34

Przeczytałam wlaśnie ''E.E.'' Olgi Tokarczuk :) Muszę przyznać, pierwszy raz tematyka czy widzenie duchów to fenomen medium czy też zaburzenia umyslowe, została poruszona tak bezstronnie.
Miejscami trudna ksiązka ale opłacało sie przeczytać.

[ Dodano: 2006-08-19, 20:36 ]
O rany :lol: Nawet nie zauważylam że powyżej Deirdre tez wspomniala o tej książce.

loki_klamca - 2006-08-19, 20:16

Ziemiański-"Achaja" 3tomy
Kossakowska-"siewca wiatru" , "zakon krańca świata"
Grzędowicz- "Pan lodowatego ogrodu" , "Popiół i kurz"
Ćwiek-"Kłamca"
Wszystko to polska fantastyka, ktora mi czyta sie super. Musze sie wybrac do ksiegarni i cos nowego zakupic :)

guevara - 2006-08-19, 20:21

Grzędowicz - Księga jesiennych demonów
Miłosz - Haiku :serce:

Rocamoya - 2006-08-19, 21:37

Quo Vadis :)
Sienkiewicza oczywiście

Pica - 2006-08-20, 20:20

guevara napisał/a:
Grzędowicz - Księga jesiennych demonów
fantastyczna ksiązka ! czytałam to tak ze dwa tygodnie temu. :) Szkoda że bylo tylko pięć tych historii.. :(
Napisane bardzo realnie i wogóle nie odnosiłam wrażenia że to fantazja..to nie jest takie typowe ''zabili go i uciekł''.

Eos - 2006-11-14, 16:20

Czytam sobie pozycje, które tu podajecie i z przyjemnością odniosę sie do Pani Chmielewskiej. Jak dla mnie jest to niesamowita wirtuozerka literek. Uwielbiam jej książki.

A ostatnia moja zdobycz - "Ojciec Crzestny" Maria Puzo.
No i poraz setny czytam już "Lolitę" Nabokova.

guevara - 2006-11-14, 16:46

Pierwszą książką jaką przeczytalem były Przygody Kubusia Puchatka, miałem wtedy sześć lat, drugą był Ojciec Chrzestny (stał obok Kubusia). Lolite przeczytałem dopiero niedawno i to wyłącznie ze wzglądu na legendarną już ekranizacje tej książki. Książka jest sto razy lepsza niż film (jak zwykle).
Pica - 2006-11-14, 19:06

Heh, a ja Nabokova szukam od pół roku w bibliotece , i ''Lolity'' nigdy nie ma :roll: Ostanio czytam sobie Kinga i ...Harry Pottera :lol: Ni czasem Chmielewską, dziś skończyłam '' Upiorny legat''
*perełka* - 2006-11-14, 19:13

Cytat:
Heh, a ja Nabokova szukam od pół roku w bibliotece , i ''Lolity'' nigdy nie ma :roll:


Mam w domu :P

Ja ostatnio tylko lekturki. "Jądro ciemności" już na mnie czeka :(

Pica - 2006-11-14, 19:35

*perełka* napisał/a:
Ja ostatnio tylko lekturki. "Jądro ciemności" już na mnie czeka :(
Co to jest i z czym to sie je ? Tytuł ciekawy...
Rany, a ja powinnam zaczac czytać '' Króla Edypa'' :roll: cos kolo 30 stron..lekko pójdzie. Jak dobrze ze gimnazjum już za mną ! Skończyli się ''Krzyżacy '' i ''Potop'' :brawo:

*perełka* - 2006-11-14, 19:38

lektura :P

Joseph Conrad

Czym to się je jeszcze nie wiem, bo nie zaczęłam czytać. :P

Deirdre - 2006-11-14, 19:39

'Lolita' - książka zdecydowanie lepsza niż film!!!

*perełka*, skąd ja to znam, hm?
Ale teraz 'Przedwiośnie'.^^

Blanca - 2006-11-14, 20:49

ostatnio przeczytałam ferdydurkę :P Wykręcone.. to była druga lektura (pierwsza to 'zbrodnia i kara') która mi się spodobała i wciągnęła :)
Pica - 2006-11-14, 21:14

w ''Zbrodni i karze'' zakończenie mnie wzruszyło... :roll: Choć momentami to byłam wsciekla na tego głownego bohatera. :lol: Miał dziwny sposób myślenia, trochę fanatyczny :roll:
Lukas1990 - 2006-11-14, 21:17

Nie czytałem nie czytam i nie będe czytał książek :P :wstyd:
Pica - 2006-11-14, 21:22

Oj Łukaszku, wiele tracisz, ja też kiedyś byłam na nie, a teraz pochłaniam hurtowo :P
*perełka* - 2006-11-14, 21:22

A szkoda Lukas, dużo tracisz :roll:

Mnie się bardzo podobał "Mistrz i Małgorzata"

Lukas1990 - 2006-11-14, 21:25

Dobra kiedyś chciałem czytać, ale jak dla mnie strata czasu bo ja niemam czasu na to
A jedna książka by mi zajmowało hooooooooooohooooooooo tygodni

Pica - 2006-11-14, 21:27

Jak zaczynasz od ''Potopu '' to się nie dziwię. :roll: Mnie takie coś też zajmuje miesiąc.
Lukas1990 - 2006-11-14, 21:30

He Potop miesiąc mi zajeło ok. 8 miesięcy bo mi w szkole kazali.
No zaczynałem od lektur np. Pan Tateusz, Potop, Zemsta, Quo vadis itp.

Pica - 2006-11-14, 21:37

Lukas1990 napisał/a:
No zaczynałem od lektur np. Pan Tateusz, Potop, Zemsta, Quo vadis itp.
To czas potraktowac tę czynnośc rozrywkowo :D
Lukas1990 - 2006-11-14, 21:40

Słuchaj może i nawet ale ja:
Niemam czasu
Niewiem od czego zacząć
Jestem debil z zawodówki
Wolno czytam
Szybko sie zniechęcam

cichy - 2006-11-14, 21:56

hmm.. powinienes taka ktora cie wciagnie.. moze nie lekture ale cos innego.. co byscie polecili wkrecajacego ??
Eos - 2006-11-15, 00:48

Cytat:
Skończyli się ''Krzyżacy '' i ''Potop''

Heh, uwielbiam ..

Co do 'Mistrza i Małgorzaty' zgadzam się z Perełką - bardzo interesująca książka. Idealna do wnikliwej interpretacji i analizy ;)

A Łukaszowi poleciłabym coś z fantastyki, może Pratchett'a. Łatwe i ciekawe.

Krystyna - 2006-11-15, 06:47

Ktoś pytał o czym jest Jądro Ciemnoścoi o Takim gościu który jest żeglażem i jest w Afryce obserwuje jak Biali ludzie traktują Czarnych. Jest oburzony postawą białych, i zafascynowany murzynami! Później jest u Kuntzu (już nie pamiętam czy tak się pisze) który jest w sumie takim Bogiem dla murzynów aczkolwiek taktuje ich źle, ale jest ich jedyną nadzieją. Na początku Merlin (na początku o nim pisałam) o Kuntzu tylko słyszy, jest nim zafascynowany, dopiero gdy go poznaje widzi, że on jest zły i zastanawia się dlaczego wszyscy wielbią go :P

no! Mniej więcej ;)

jaco - 2006-11-15, 10:54

ja ostatnio czytalem "sage o wiedzminie" Sapkowskiego, w tepie ekstremalnym :D :D
Pica - 2006-11-18, 20:35

No ! Skończyłam ''Studnie przodków'' ! :P Chmielewska rulez. Teraz się biorę za ''Strefę śmierci '' King'a :)
Paulus - 2006-11-18, 20:45

"Pizzaro. Pogromca Inków"
Przejadł mi się Łysiak...

Pica - 2006-11-18, 20:49

Paulus napisał/a:
Przejadł mi się Łysiak...
Szybko coś, zważywszy że parę dni temu zaliczałeś do ulubionych. :P
Paulus - 2006-11-18, 20:53

Jedno nie musi wykluczać drugiego. Jestem już trochę zmęczony jego trudnym stylem i tematyką książek. Po prostu mam ochote na coś innego a do Łysiaka jeszcze nie raz wrócę.
Never - 2006-11-23, 19:21

oj dawno nie czytałam czegoś naprawdę ciekawego, ostatnio to była chyba "Wieża z klocków", ale nie pamiętam kogo...
Książka o tym jak małżeństwo adoptuje małego chłopca...

Paulus - 2006-11-23, 19:37

Przeczytałem "Maltę 1565" i teraz czekam aż przyjdzie zamówiona "Cajamarka".
Pica - 2006-11-24, 19:44

Rany, jak wam powiem co wczoraj skończyłam czytać to mnie wyśmiejecie :lol: Jakąs tandetną powieśc pt ''Gwiazda Rocka'' ...I radzę nie czytać, bo po prostu z trudem doszłam do końca. :lol: W każdym rozdziale ktoś z kims szedł do łóżka :mg:
Deirdre - 2006-11-24, 21:01

Ja tylko chciałam przypomnieć, że autor tematu prosił o podanie powodów, dla których warto przeczytać daną książkę.
I miło byłoby, gdybyście pisali autorów.

ajs - 2006-11-26, 20:12

Ja ostatnio czytalam "Cela..." polecam ...
jest to ksiazka hm... opisujące prawdziwe historie ludzi kotrzy w poznym wieku zdecywodali sie na dziecko i urodzila im sie dziewczynka z zespolem downa...narpawde dobra ksiazka :)

Eos - 2006-11-28, 13:07

"Śniadanie u Tiffany'ego".
Pica - 2006-12-03, 19:49

Przeczytałam '' Anna In w grobowcach świata'' Olgi Tokarczuk. Cudna wspólczesna interpretacja mitu o Inannie , napisana przepięknym językiem. :)
Eos - 2006-12-03, 21:31

Czytam sobie "Sztukmistrza z Lublina :) "
Nena - 2006-12-03, 22:21

Katarzyna Grochola- A nie mówiłam! to kontynuacja Nigdy w życiu ! i Ja wam pokaże ! :wink:
Unconventional - 2006-12-03, 22:30

''Panna Nikt'' - ale nie jest to na pewno książka dla każdego, sama miałam co do niej mieszane uczucia, niemniej jednak zrobiła na mnie wrażenie :)
Dawid Jarosz - 2006-12-12, 08:05

Teraz jestem w trakcie czytania "Rubio" Williama Whartona. Zostało mi ok 5 stron, ale jakos mi się nie śpieszy bo Dolores umarła, a dalej będzie pewnie jej pogrzeb, a spotkałem kogos kto mi się strasznie kojarzyą z tą książkową Dolores.
Paulina - 2006-12-12, 16:23

a ja właśnie skończyłam czytać "Lux perpetua" Sapkowskiego
i, co by treści nie zdradzać tym, którzy jeszcze nie czytali...
do chwili ponownego spotkania Reynevana i Jutty książka się kręci
później jest coraz gorzej
niespójna akcja, wydumane sytuacje, rozwiązanie przychodzi nagle i jest po prostu głupie - nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego...

Dawid Jarosz - 2006-12-12, 20:59

No a ja zacząłem cztac "Diabeł ubiera sie u Prady".
Po dwóch rozdziałach wrażenia mieszane. Pierwszy rozdział na + drugi na +/-

Blanca - 2006-12-13, 07:18

Wczoraj przeczytałam 'Medaliony' Naukowskiej .. lektura szkolna.. Jak dla mnie wstrząsająca.

A tak poza tym to jestem w trakcie czytania 'Portret Doriana Greya' OscaraWilde. Biorę to do ustnej z polaka

MeRQuR - 2006-12-18, 18:02

Ja ostatnio czytam "Trylogię klingi łowcy" pióra R.A. Salvatore i w sumie jestem zadowolony z niej :P (szczególnie się ciesze, bo je kupiłem).
Jest to opowiadanie fantasy o drowie Drizzt'cie Do'Urdenie, który z tego co wiem cieszy się sporą popularnością wśród fanów świata Forggoten Realms.

Pica - 2006-12-18, 19:46

A ja przeczytałam '' Osobowośc ćmy'' ,Grocholi. Powiem jedno - daje do myślenia, rzadko kiedy coś mną tak rusza. 8)
Żabka - 2006-12-18, 20:38

Ja rozpoczełam czytanie książki "Dywizjon 303" Arkady Fiedlera, jak narazie idzie mi opornie, musze się troszke zmobilizować :P
Paulina - 2006-12-19, 14:03

Czytam sobie - a właściwie już kończę "Klub Dantego" Matthew Pearla.
Wciągający kryminał, akcja może ciut za wolno się toczy, ale nie można narzekać.
19 wiek, Dante, wykładowcy Harvardu... prawie moje klimaty

Fantasia - 2006-12-22, 12:05

"Żydówek nie obsługujemy" Mariusz Sieniewicz
całkiem całkiem ale nie jest to historyczna książka jaby mogło się wydawać. Autor pisze o nas, ludziach. Bardzo często robi to w zaskakujący sposób, bezpośreni niekiedy wulgarny.

"Jesteśmy odmieńcami-Żydówkami. Wszyscy! Na przekór poglądom, uczuciom, płci. Gorliwie tworzymy ułudne współnoty z fałszywym przeświadczeniem, że jesteśmy w nich zakorzenieni. Tymczasem żyjemy, owszem ale aż do bólu inności. Jeśli chcę być naprawdę człowiekiem, muszę mieć świadomość, że więcej mnie dzieli od innych ludzi niż z nimi łączy"
(ten cytat to wypowiedź autora o swojej książce)

Luiza - 2006-12-27, 11:51

"Pachnidło" Patricka Süskinda- genialna! Wszystko czego turpistycznma dusza pragnie i pożąda! Opowioada o mężczyźnie, który posiada najlepszy węch świata. Sam niekochany postanawia zrobić perfumy miłości. W tym celu zabija piękne dziewczyny i ściąga z nich ich zapach. A ostatnia scena, to wprost geniusz. W ogóle końcowka jest najlepsza, gorąco polecam! Teraz w styczniu wyjdzie film na podstawie książki z genialnym Alanem Rickmanem! Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.

"Cień wiatru" Zafona - chyba już Dei o tym pisała, ale książka świetna. Opowiada o książce, którą zaopiekował się młody chłopak. Pod wpływem lektury postanawia dowiedzieć się czegoś o autorze i w tym momencie zostaje wplątany w sieć intryg, tajemnic, wielkich miłości, zdrad i rozczarowań. Wszystko w scenerii dwudziestowiecznej Barcelony i okraszone zapachem spalonych książek... Cudowne!

"Sprawiedliwość owiec" - Leonie Swann- wszystko zaczyna się, kiedy stado owiec odkrywa, że ich pasterz został przebity szpadlem. Widząc opieszałość władz miasteczka i brak zainteresowania innych mieszkańców, postanawiają same przeprowadzić śledztwo. Wpadają w wir intryg mieszkańców miasteczka, którzy prawie wszyscy są wplątani w tę zbrodnię, a ponad to snują zabawne rozważania na tematy tak fundamentalne jak Bog, dusza ludzka, czy śmierć. Chwilami zabawne, chwilami nie. Cóż, książka fajna, ale nie polecałabym tak gorąco, jakdwie poprzednie pozycje.

Mam jeszcze spooooro książek, które pragnęłabym opisać. Te trzy przeczytałam w ciągu minionych dwóch tygoni, dlatego je opisuję. Teraz czytam "sto lat samotności" Marqueza i jak na razie jestem zachwycona, więc na pewno ją tu dodam. :D

Żabka - 2006-12-27, 11:59

"Mały Książe" chyba każdy to czytał, bardzo lubię tą ksiązke. Jedna z moich najulubieńszych :P
Blanca - 2006-12-27, 12:21

Opowiadania Borowskiego.. o obozie koncentrecyjnym.
Wstrząsające.

Luiza - 2006-12-27, 12:41

Bardzo lubie Borowskiego, Grochowiaka, Białoszewskiego i Różewicza- wszyscy posługiwali się turpizmem, choć śmiem twierdzić, że w opowiadaniach lepiej on wychodzi i jest pokazywany, niż w wierszach. Samej w sobie poezji nie ciepię.

Jeśli jesteśmy przy obozach... "Medaliony" Nałkowskiej. Świetne opisy, świetnie pokazana bezduszność wojskowych i tragedia ludzi skazanych na przewóz i życie w obozach.

Blanca - 2006-12-27, 12:47

OD Medalionów zaczęłam. Teraz czytam INNY ŚWIAT Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Nauczycielka polskiego na jednej lekcji czytając fragment medalionów bliska była płaczu.

Lepiej by sie to czytało te ksiażki, gdybym nie wiedziała, że to wszystko jest opisywane na faktach.

Luiza - 2006-12-27, 12:57

Nie wiem czy lepiej... Gdyby takie fakty nie zaistniały, wątpię czy ktokolwiek w jakiejś wizji literackiej pokusiłby się o przedstawienie eksterminacji jakiejś grupy społecznej, bo nie podobała się innej. Wątpię też, czy na początku XX w. ktoś przeczuwał, że w zaledwie 50 lat świat zmieni się w pogorzelsko. Mnie książki o holocauście bardzo interesują. Im bardziej oparte na faktach, tym lepiej.

Nałkowska byłaby świetną reporterką. W ogóle Medaliony dla mnie to jeden wielki reportaż.

Żeby nie było, że offtopuję, polecam "Dziecko Noego" autora "Oskara i pani Róży", czyli Schmitta. Także opowiada o holocauście, a konkretniej o żydowskim chłopcu, ukrywanym przez belgijskiego księdza. Wzruszające i nie tak słodko naiwne, jak Oskar.

Igriana - 2006-12-27, 14:57

Jeśli miałabym polecić jedną książkę to padłabym trupem jak ten osiołek, co mu w żłoby dano, w jednym owies, w drugim siano ^^
Ostatnio czytałam "Sprawiedliwość owiec"Leonie Swann, bardzo dobra literatura. Poza tym "Opowieści z Narnii", które czytam już chyba po raz dziesiąty ^^ "Władca Pierścieni" jest pozycją obowiązkową w wykazie każdego mola książkowego. Polecałabym też wszystkie książki Pratchetta, najlepsza moim zdaniem jest "Na glinianych nogach". Pratchett ma to do siebie, że nie buduje specjalnie ciekawej fabuły, ale jego książki czyta się dla niesamowitego języka, to po prostu uczta lingwistyczna! Ale w "Na glinianych nogach" nareszcie prócz genialnych sformułowań, anegdotek i metafor, udało mu się też zbudować niezwykłą fabułę, która wciąga niczym wir w Trójkącie Bermudzkiem.
Poza tym gorąco zachęcam do przeczytania "Mistrza i Małgorzaty", kalsyka Bułhakowa. "Frankensteina" Mary Schelly i "Cień wiatru" Zafona. To są książki które czytałam ostatnio, a które zapadły mi głęboko w serce. Za jakiś czas zrobię nową listę ^^

Zaheel - 2007-01-10, 22:08

O jeny... Czytałam tyle wspaniałych ksiązek, pewnie połowy teraz nie mapmietam, ale spróbuję coś odtworzyć.
Polecam wszytskie książki pan Curwood'a. Pisze naprawdę dobrze, a jeżeli ktoś lubi przygody to powinny pasować. Jestem na etapie wojennyej tematyki więc - Lista Schindlera - Bardzo doba książka, podziwiem Oskara. "Oskar i Pani Róża" - malutkie, a zastanawia. Bardzo lubię ksiązki, które zmuszają do myślenia. Na razie tyle, ale bede systematycznie uupełniać. ;)

Luke Shadow - 2007-01-28, 23:12

A ja niedawno zacząłem czytać książki Ericha von Danikena. W sumie, nie wiem jak można nazwać ten typ książek, zostanę przy określeniu popularno-naukowe. Daniken jest członkiem "Ancient Astronaut Society", tzn stowarzyszenia szukającego dowodów na odwiedzenie naszej plany przez Obcych bardzo dawno temu. :) I właśnie o tym są książki Danikena. Autor sugeruje, że kluczem do rozwiązanie zagadek ewolucji i tajemnic różnych religii są właśnie Obcy. Twierdzi, że to właśnie ich czczono m.in w Mezoameryce czy Egipcie. Przedstawia swój punkt widzenia na temat hieroglifów starożytnych cywilizacji, porównuje i szuka podobieństw w Świętych Księgach.
Pica - 2007-01-29, 19:40

Obecnie czytam autobiografię Brigitte Bardot. Rany, może to nic ambitnego ale fascynują mnie opowieści o życiu sławnych ludzi :D
kakti - 2007-01-29, 20:17

ja się wziełem za "Zieloną Milę" Kinga, a potem mam jeszcze "Podróże z Herodotem" Kapuśćińskiego (od pół roku sie za to zabieram, może się wreszcie zmobilizuje) oraz "Oskara i panią Różę" i "Szachownicę flamandzką" nie wiem jakich autorów
Pica - 2007-01-29, 20:40

kakti napisał/a:
ja się wziełem za "Zieloną Milę" Kinga,
O. Fantastyczna rzecz. Teraz wypozyczyłam jakaś powieśc Kinga..chyba '' Plan Geralda'' ale nie jestem pewna tytułu. :]
kakti - 2007-01-29, 20:44

Ja mam nadzieję, że nie zawiode tak jak w przypadku "Mrocznej wieży" która była zewsząd chwalona a mnie rozczarowała niestety :( . Ale podobno nie należy od nich rozpoczynać czytania Kinga a ja tak zrobiłem. Potem wyczaje sobie jakoś genialny ponoć "Smętarz dla zwieżakuw"
Pica - 2007-01-29, 20:48

Ja czytanie Kinga rozpoczęłam właśnie od '' Zielonej Mili''. King napisał mnóstwo rzeczy,ale nie wszystkie są jakieś rewelacyjne. Polecam malo komu znaną ''Strefę Śmierci'' :)
Luiza - 2007-01-29, 21:14

Mmm, "Zielona Mila", jedna z najlepszych jego książek. Do tego dorzucę jeszcze "Carrie" i najlepsza książka: "Lśnienie"! Jak ktoś nie czytał, a lubi Kinga, to musi to zrobić! Obowiązkowa! A film... Miodzio. Kubrick zna się na rzeczy.
Do tego dorzucę jeszcze "Buick 8" o pewnym... specyficznym samochodzie. Fabula może i dość dziwna i nawet bezsensowna, ale ladnie mu wyszło i szybko się czytało.

Za to kompletnie nie polecam "Desperacji". Beznadziejna.

Poluję na "Cujo" i "Miasteczko Salem". Ktoś zna może? I mógłby napisać wrażenia?

Pica - 2007-02-12, 19:58

''Cujo'', czytałam, cholernie dobra rzecz. Czasami drastyczne, no ale w końcu tu tkwi cały urok King'a :) Nie wiem czy mi się wydaje, ale chyba nakręcono film na podstawie ''Cujo''. A, przeczytałam tę '' Grę Geralda''. Jakiś przeciętny horror erotyczny,jak na King'a słabe :(
Luiza - 2007-02-12, 20:20

Buh, lubię drastyczne rzeczy :] Na pewno przeczytam, jak dorwę.

Zamierzam się do "Klubu Pickwicka", a z Dickensa polecam jeszcze. "Davida Copperfielda", bardzo dobry.

Hellnen - 2007-02-12, 20:28

"Wyznania Chińskiej kurtyzany"... nie dokonczone jak polowa książek które czytam... wszystko czytam, ogladam itp. do połowy... caly mój urok :]
kakti - 2007-02-12, 21:10

właśnie zaczynam "Klub Dumas", nie pamiętam autora, już dawno miałem przeczytać ale jak ponownie obejrzałem "Dziewiąte Wrota" to jednak zabrałem się za czytanie.
KAT - 2007-02-13, 01:34

Andrzej Sapkowski "Narrenturm"
;] barrrdzo ciekawa książka...nie ma to jak trochę średniowiecza w humorze napisane z pasją jaką właśnie cenie u Andrzejka :roll: Magia, seks, zabawa, walka, dylematy, miłość, zdrada...i jeszcze tak długo by wypisywać.
Ja osobiscie polecam :prosze:

jaco - 2007-02-14, 12:38

"W księżycową jasną noc" Whiliama Whortona, najlepsza rzecz o tematyce wojennej z jaka miałem do czynienia ;]
Nat - 2007-02-14, 15:06

Miasteczko Salem czytałam. Podobało mi się bardzo. Ale potem przeczytałam Sklepik z marzeniami(też Kinga) i spodobał mi się jeszcze bardziej, a cała fabuła jest oparta na tym samym schemacie co Miasteczko Salem. Tyle że trochę bardziej nietuzinkowa :)

Cujo też czytałam i zakochałam się. Nie wiem ta książka ma jakiś taki klimat, że po prostu nie mogę się oderwać ( nawet jeśli wiem co będzie dalej bo czytam ją 4 raz to i tak trzyma mnie w napięciu)

Lśnienie było kapitalne, ale musiałam przebrnąć przez pierwsze 100-150 stron bo dłużyły się, ale było warto dla tego co jest potem :D

A z powieści grozy to poleciłabym jeszcze "Wywiad z wampirem" Anne Rice :D

NNF - 2007-02-14, 15:15

Przeczytałem "Bogaty ojciec, biedny ojciec", teraz czytam dalszy ciąg tego samego autora, a brzmi ona "Kwadrant przepływu pieniędzy". Czytam także pierwszą częśc Roberta A. Monroe "Podróże poza ciałem". Piękności...

:prosze:

Igula - 2007-02-15, 07:49

Nat napisał/a:
Cujo też czytałam i zakochałam się. Nie wiem ta książka ma jakiś taki klimat, że po prostu nie mogę się oderwać ( nawet jeśli wiem co będzie dalej bo czytam ją 4 raz to i tak trzyma mnie w napięciu)

Tez calkiem niedawno czytalam i powiem Wam,ze kazdy z Was ma racje ta ksiazka ma cos w sobie,tak sline cos,ze kazdy,KAZDY kto ja czytal (i kogo pytalam sie o zdanie oczywiscie :D ) ubostwia ja tak jak i ja.

somebody - 2007-02-19, 18:41

Ostatnio z biblioteki wyniosłam kilka zbiorów opowiadań Andrzeja Pilipiuka dotyczących niejakiego Jakuba Wędrowycza-amatora egzorcysty, bimbrownika z wioski leżącej gdzieś przy wschodniej granicy i niech Was nie zmyli postać głównego bohatera, uwikłany w fantastyczne przygody (spotkanie z duchami czy UFO) Jakub wychodzi z każdej opresji z twarzą, napisane z humorem i polotem, rozśmiesza i pozwala się odprężyć strasznie fajna rzecz po prostu. Polecam :)
kakti - 2007-02-19, 20:09

somebody, boskie książki, niestety nie czytałem ostatniego tomu, musze nadrobić zaległości.
Z innych ksiażek "Fabryki Słów" poleciłbym, sage o Morrdimerze Madderinie ("Sługa Boży", "Młot na czarownice", "Miecz aniołów" i "Łowcy dusz") Jacka Pierkary. Książki dość kontrowersyjne (Jezus nie umarł na krzyżu ale zszedł z niego i zabił pół Jerozolimy a teraz inkwizytor zabija heretyków) świetnie napisana, każde opowiadanie bardzo dobre. "Necrosis: Przebudzenie" tego samego autora + Damian Kuchciński, zbiór opowiadań o prastarym rodzie pragnącym zdobyć kontrolę nad światem za pomocą czarnej magii, cudo.

Pica - 2007-02-19, 21:25

Obecnie jestem nadal w trakcie czytania trzeciej z serii powieści filozoficzno-sensacyjnych autorstwa Susan Howatch dotyczących ..spraw angielskiego Kościoła. Wiem, dziwny temat,ale wciągające .Ta którą czytam obecnie, ma tytuł '' Najwyższe Trofea''
Nena - 2007-02-19, 21:45

Ja aktualnie czytam "Fausta" Johanna Wolfganga Göte bardzo interesujaca książka o człowieku zawierającym pakt z diabłem :twisted:
Eos - 2007-02-20, 16:50

Faust świetny jest.

A ja polecam Hokus-pokus Vonneguta.

Luiza - 2007-02-20, 18:58

Ach, "Faust", toż to klasyka ^^. Jeśli chodzi o książki bardziej "szkolne", które mnie zachwyciły to bez wątpienia "Mistrz i Małgorzata", którą czczę, ubóstwiam i kocham. Przeczytałam ją już pięć razy, a na pewno jeszcze po nią sięgnę.

Do tego Orwell - i jego "Folwark Zwierzęcy", oraz "Rok 1984". Świetne parabole, wciągająca fabuła... Czego chcieć więcej.

"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego! Jak mogłam o niej wcześniej nie wspomnieć? Morderstwo i jego następstwa w psychice zbrodniarza. Zabójcze monologi bohaterów, ale świetnie skonstruowane charaktery tychże. Po trzykrotnej lekturze, nadal chce mi się to czytać.

A tak, wychodząc poza szkołę, to opowiadania Edgara Allana Poego, ale nie dla tych, którzy lubią cukierkowe opowiastki ;) Szczególnie "Maska Śmierci Szkarłatnej", "Czarny Kot" i "Zagłada domu Usherów". Kilka zapisanych stronic, a jaki geniusz się w nich kryje!

somebody - 2007-02-20, 19:05

Luiza napisał/a:
"Mistrz i Małgorzata", którą czczę, ubóstwiam i kocham. Przeczytałam ją już pięć razy, a na pewno jeszcze po nią sięgnę.

Do tego Orwell -"Rok 1984".

"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego!


Po trzykroć tak, podpisuję się rękami i nogami :)

Zaheel - 2007-02-21, 15:01

Ja za to mogę podpisać się pod wszelkimi utworami Poe'go. Wspaniałe opowiadania i choć za wierszami nie przepadam jego przypadły mi do gustu.
A co ostatnio przeczytanych to z nie-lektur pozostała tylko "Katedra Marii panny w PAryżu" Wiktora Hugo, którą mogę z czystym sercem polecić.

Eos - 2007-02-21, 18:48

Luiza napisał/a:
"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego!

O Boże. Umęczyłam się przy tym, jak cholera. Z trzy tygodnie czytałam. Dla mnie książka nie do przetrawienia.
Za to "Lalka" mi się strasznie podobała. A już "Mistrz i Małgorzata", to było lekturowe mistrzostwo. A i jeszcze dorzucę "Prawieka i inne czasy".

Luiza - 2007-02-21, 20:38

O.o, nie rozumiem, jak może się taka książka nie podobać! To prawda, że monologi czasem sa trudne do przebycia, ale ogólnie cała fabuła jest wciągająca i świetna! :D

"Lalka", owszem zła nie była, trzy razy czytałam, ale zdecydowanie wolę literaturę zagraniczną. Podobała mi się w "Lalce" konstrukcja charakterów bohaterów i ta jednoznaczność ich zachowań :D Wszyscy nienawidzą Łęckiej? ;) Mnie się najbardziej podoba z "Lalki" Julian Ochocki, a Tobie, Eos?

Z Hugo, to ja mogę polecić Nędzników, niestety zatrzymałam się na pierwszym tomie i jakoś nie mogę do tego wrócić :oops: Pewnie doczytam w wakacje... Ale do tej pory... Boskie!

Teraz czytam "Frankensteina" Mary Wollstonecraft Shelley i jak skończę to na pewno napiszę wrażenia.

Eos - 2007-02-21, 20:56

Luizko, ja lubię Łęcką ;)

I Rzeckiego, Rzeckiego! A i Ochocki trochę mnie ujął.

jaco - 2007-02-21, 21:18

a ja polecam moim zdaniem genialną książkę Wojciecha Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion". cudo po prostu^^
Klang - 2007-02-21, 21:32

jaco napisał/a:
a ja polecam moim zdaniem genialną książkę Wojciecha Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion". cudo po prostu^^

Dołączam się do tej opinii. Wspaniała książka.

Deirdre - 2007-02-21, 22:27

Za to ja zgadzam się z Lu. Zbrodnia i kara to genialna lektura. Po prostu jest zauroczona tą książką, zresztą, podobne odczucia mam co do Mistrza i Małgorzaty...

Jakiś czas temu już przeczytałam Samotność w sieci. Jakoś miałam opory przed przeczytaniem tej książki, ale jak już zaczęłam to oderwać się nie mogłam. Wzruszająca powieść. Pachnidło także przeczytałam i chyba nawet za poradą Lu. Książka genialna.

Teraz czytam Alchemię Umysłu D. Acherman. Książka raczej naukowa, ale napisana całkiem przystępnym językiem. Autorka ma niezły styl pisania. Naprawdę czyta się przyjemnie, a jednocześnie można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy.
Poza tym dorwałam się do Wirusa Samotności J. Wiśniewskiego. Książka psychologiczna i niezwykle interesująca. Niektóre 'nowinki' [nowinki dla mnie rzecz jasna] są zadziwiające...
No i czytam jeszcze Inny świat Grudzińskiego i póki co jestem pod wrażeniem.

Mungox - 2007-02-22, 01:01

Ja ostatnio przeczytałem książkę Michael Jordan - Grać i Wygrywać
Książka opowiada o Jordanie i jego kolegach z zespołu
Opisuje szczegółowo najważniejsze mecze
Polecam tą książkę wszystkim fanom koszykówki

annoth - 2007-02-22, 17:03

Eos napisał/a:
Za to "Lalka" mi się strasznie podobała. A już "Mistrz i Małgorzata", to było lekturowe mistrzostwo.

Lalka - jak na razie najlepsza książka jaką przeczytałem...

hmmm... tyle osób zachwala Mistrza i Małgorzatę że chyba w końcu się skuszę... jaka to epoka?

Luiza - 2007-02-22, 18:11

Ach, Dei, czuję się mile połechtana, że za moją radą przeczytałaś "Pachnidło". :oops:

annoth, musisz się skusić! Mistrz i Małgorzata jest genialna! To najlepsza książka, jaką do tej pory czytałam, a spoooro tego było. Co do epoki to bodajże dwudziestolecie międzywojenne. W każdym razie, mówi o Rosji z XX wieku i odsłania wiele przywar Moskwian :D No warto po nią sięgnąć choćby dla Behemota i Wolanda... Nie! Warto po nią sięgnąć bo to "Mistrz i Małgorzata", najlepsza książka świata.

Zaheel - 2007-02-22, 18:43

To ja dorzucę jeszcze "Świat według Garpa" pana John'a Irving'a. Choś spotkałam się z opiniami, że jest obrzydliwa i odstraszająca, mnie osobiście bardzo się popobała. Mówi o życiu, jakie każdy z nas toczy. Każdy może mieć różne przygody i inne spojrzenie na świat, ta książka dobrze to pokazuje. Przeczytałam za jednym zamachem w jedną noc.
jaco - 2007-02-22, 18:46

Zaheel napisał/a:
To ja dorzucę jeszcze "Świat według Garpa" pana John'a Irving'a.
oooo tak, bardzo dobra książka. dodam jeszcze "Metodę wodną" tego samego autora ;]
yarek shalom - 2007-03-01, 11:24
Temat postu: Nicky Cruz opowiada... historia prawdziwa
Zapraszam do przeczytania ksiazki pt Nicky Cruz opowiada - jest to prawdziwa i wstrzasajaca historia przywodcy najpotezniejszego i najbrutalniejszego gangu Nowego Jorku lat 50-tych - gangu Mau Mau.

Ten mlody, nienawidzacy wszystkich i wszystkiego Portorykanczyk, opowiada o swym smutnym dziecinstwie w Puerto Rico i o budzacym groze życiu zbuntowanego nastolatka, ktory za swa jedyna rodzine uznaje składajacy sie z rowiesnikow uliczny gang.

Historia Nickyego jest na pewno dramatyczna, ale nie jest wyjatkiem. Nicky jest tylko barwnym reprezentantem niezliczonej liczby ludzi, którzy w ostatnich dziesiecioleciach popadli w niemal kazdy rodzaj znanej człowiekowi perwersji i degeneracji.

Ksiazke po raz pierwszy w Polsce wydano w 1985 roku, nastepnie w 1992 roku. Obecnie ksiazka wydawana jest pod tytułem - Uciekaj mały, uciekaj.

Ksiazke udostępniono w internecie za zgoda Wydawnictwa Agape.

Ksiazka jest w całości na stronie:

http://nickycruz.ovh.org

Strony zagraniczne potwierdzające historię Nickyego:

http://www.nickycruz.org
http://www.tcfarm.org/History/Nicky.html

Oto początek 1 rozdziału:

Ktoś krzyknął: Złapcie tego zwariowanego szczeniaka!
Gdy tylko otwarto drzwi samolotu Constellation należącego do linii lotniczych Panam, pomknąłem schodkami w dół i dalej, w kierunku budynku nowojorskiego lotniska Idlewild. Działo się to 4 stycznia 1955 roku i zimny wiatr szczypał mnie w policzki i uszy.
Kilka godzin wcześniej mój ojciec wprowadził w San Juan mnie, zbuntowanego piętnastoletniego portorykańskiego chłopaka, na pokład tego samolotu. Poleciwszy mnie opiece pilota, nakazał mi siedzieć w samolocie, dopóki nie zgłosi się po mnie mój brat, Frank. Ale gdy otwarto drzwi, pierwszy wybiegłem z samolotu i co sił w nogach pomknąłem po betonowej płycie.
Trzej ludzie z obsługi lotniska dopadli mnie i przygwoździli do siatki ogrodzenia przy wyjściu. Przez moje lekkie ubranie z ciepłej strefy klimatycznej przenikał lodowaty wiatr, a ja starałem się wyswobodzić. Dyżurujący przy wyjściu policjant chwycił mnie za ramię i pracownicy linii lotniczych spiesznie wrócili do swoich zajęć. Traktowałem to wszystko jak zabawę i spojrzawszy na policjanta, uśmiechnąłem się do niego.
– Ty zwariowany Portorykańczyku! Co sobie do diabła wyobrażasz? – krzyknął policjant. Wyczułem w jego głosie nienawiść i uśmiech zamarł mi na ustach. Grube policzki policjanta były zaczerwienione od chłodu, a oczy łzawiły mu od wiatru. W obwisłych wargach podskakiwało nie zapalone cygaro. Nienawiść! Poczułem jak napełnia moje ciało. Taką samą nienawiść czułem do mojego ojca i matki, do nauczycieli i do policjantów w Porto Rico. Nienawiść!
Próbowałem mu się wywinąć, ale trzymał mnie żelaznym chwytem.
– No, szczeniaku, wracaj do samolotu.
Popatrzyłem na niego i splunąłem.
– Ty świnio! – warknął. – Brudna świnio!
Rozluźnił uchwyt i próbował złapać mnie za kark. W tym momencie dałem nurka pod jego ramieniem i skoczyłem przez otwartą bramkę na teren otaczający dworzec lotniczy.
Usłyszałem za plecami krzyki i tupot nóg. Pomknąłem długim chodnikiem, zygzakami omijając ludzi tłumnie spieszących do samolotów. Nagle znalazłem się w hali dworca. Poszukałem wzrokiem drzwi wyjściowych, przebiegłem halę i wyskoczyłem na ulicę.
Przy krawężniku stał wielki autobus z otwartymi drzwiami i pracującym silnikiem. Przepchnąłem się przed wsiadających do niego ludzi. Kierowca złapał mnie za łokieć i zażądał opłaty za przejazd. Wzruszyłem ramionami i odpowiedziałem po hiszpańsku. Kierowca bezceremonialnie wypchnął mnie z kolejki, zbyt zajęty, by tracić czas ze smarkaczem, który ledwo rozumie po angielsku. Gdy zwrócił się do grzebiącej w torebce kobiety, schyliłem się i poza jej plecami przemknąłem do zatłoczonego autobusu. Spojrzawszy przez ramię, by upewnić się, że kierowca mnie nie widzi, przepchnąłem się do tyłu i usiadłem koło okna.
Gdy autobus ruszył, zobaczyłem jak z budynku dworca lotniczego wybiega ten gruby policjant i wszyscy rozglądają się dookoła. Nie mogłem się powstrzymać i śmiejąc się do nich przez szybę, zastukałem w okno i pomachałem ręką.
Potem opadłem na siedzenie, wsparłem kolana o oparcie fotela przede mną i przycisnąłem twarz do zimnej brudnej szyby.
Autobus przeciskał się przez zatłoczone nowojorskie ulice w kierunku centrum miasta. Widziałem przez okno leżący na ziemi brudny błotnisty śnieg. Zawsze wyobrażałem sobie śnieg jako coś czystego i pięknego, zmieniającego krajobraz w bajkową krainę. Ale ten śnieg był obrzydliwy, jak brudna papka z rozgotowanych ziemniaków. Szyba zamgliła się od mojego oddechu. Wyprostowałem się i pociągnąłem po niej palcem. To był świat zupełnie różny od tego, z którego przyjechałem…

Zapraszam!

Klang - 2007-03-01, 11:59

eee, to już tu było :lol:
Luiza - 2007-03-21, 21:14

Przeczytałam ostatnio "Śnieg" Orhana Pamuka, czyli książkę uhoronowaną Noblem 2006. Słyszałam o niej skrajnie różne opinie, więc postanowiłam sama zweryfikować i wyrobić własne zdanie. Nie żałuję.

Rozpoczyna się w momencie, gdy poeta Ka mieszkający na stałe w Niemczech, wraca do swej ojczyzny - Turcji na pogrzeb matki do małego miasteczka Karsu. Nie jest to jednak jedynym powodem: pragnie napisać artykuł o samobójstwach kilkunastu dziewcząt, które popełniły ten grzech śmiertelny (wg Koranu i islamu), gdy rozkazano im w szkołach zdjąć chusty. Spotyka tam swoją dawną miłość, uczestniczy w rozmowach z przedstawicielami władz, oraz religii i pokazuje jak różne mogą być poglądy na tę samą sprawę. Przeżywa tam prawdziwe odrodzenie własnego talentu - pisze 19 wierszy pod wpływem rozmów, spotkań i własnych przeżyc, podczas gdy od wielu lat nie napisał ani jednego. Tytułowy śnieg towarzyszy bohaterowi na prawie każdym kroku, oraz staje się powodem politycznej rewolucji w Karsie, gdy śnieżyca odcina miasto od świata. Genialnie ukazane jest też zderzenie się dwóch odmiennych kultur: europejskiej, laickiej i nowoczesnej, a przez wielu bohaterów powieści utożsamianej z "diabelską" z tradycyjną, muzułmańską. W toku powieści występują liczne "przeniesienia w przyszłość" pokazujące życie poety Ka po powrocie do Niemiec, gdzie wrócił wypalony, gdyż jego nadzieje na szczęście, którego wiecznie poszukiwał nie spełniły się, kiedy jego miłość go opuściła, oraz retrospekcje na jego dzieciństwo.

Książka polityczna, więc jeśli ktoś nie interesuje się takimi zagadanieniami to niech lepiej do niej nie zagląda. No i radzę poczytać nieco o Turcji, jej tradycjach i kulturze, bo można nie zauważyć wielu aluzji i nawiązań. Gorąco polecam.

Pica - 2007-03-22, 19:31

Czytam trzeci raz z rzędu '' Blondynkę'' J. C. Oates. To taki psychologiczny portret Marylin Monroe, przedstawiony w formie powieści o jej życiu, niektóre zdarzenia są nawet fikcyjne. Trochę ciężka , ale i piękna książka. :)
Paulus - 2007-03-24, 18:42

Luiza - przez tą książkę Pamuka musi liczyć się z tym, że pewnego dnia wyleci w powietrze w prezencie od "braci w wierze".
Ja po raz drugi czytałem "Martina Edena" i nie żałuję decyzji, bo w końcu udało mi się w pełni zrozumieć co autor chciał przekazać.

Tytułowy Martin jest prosty, dwydziestoletnim chłopakiem. Żyje na przełomie XIX i XX wieku w Oakland (zachodnie wybrzeże USA) Mieszka w spartańskich warunkach u siostry i żyję z wypraw na morze. Pewnego razu poznaje Ruth - córkę prawnika z bardzo dobrego domu. Martin, mimo iż w swoim życiu miał juz wiele dziewczyn, zakochuje się w niej z wzajemnością. Oczywiste bariery klasowe niestety nie pozwalają im na otwarty związak zaaprobowany przez rodzinę dziewczyny. Martin postanawia gruntownie zmianić się dla niej. Zaczyna czytać książki, dbać o wymowę i wygląd oraz zostać kimś. Wybiera drogę pisarza i poety. Tworzy a następnie wysyła do różnych czasopism wiele nowel, wierszy, rozpraw i opowiadań. Nie kryje się z tym, że liczy głównie na zarobek. Przymiera przy tym z głodu, choruje, śpi kilka godzin dziennie, zostaje opuszczony i wyśmiany przez znajomych, rodzinę a na samym końcu przez samą Ruth. Wówczas spotyka jedynego prawdziwego przyjaciela w swym życiu - Brissenden. Postać jest dość tajemnicza. wiadomo jedynie, że nie cierpi na brak pieniędzy, kocha i tworzy poezję oraz jest skrajnie wyniszczony suchotami, co w konsekwencji zwiastuje bliską śmierć. Uświadamia Martinowi, że powinien tworzyć Piękno dla Piękna, powrócić do prostego życia i nie przejmować się klasą burżuazyjną, która w gruncie rzeczy o Pięknie nic nie wie. Wkrótce potem Brissenden popełnia samobójstwo. Zrezygnowany Martin przestaje tworzyć. I wówczas odnosi sukces. Staje sie najpopularniejszym pisarzem w kraju i w Europie. Nie musi martwić się o pieniądze. Nagle wszyscy starają sie o jego względy a on ich nie odrzuca. Dziwi się jedynie, dlaczego zachwycają się jego utworami dopiero teraz a nie przed debiutem? Odtrąca tylko Ruth, która chciała do niego wrócić. Martin traci chęć do życia i postanawia wypłynąć na Południe, by osiąć na Thaithi. Jednakże w czasie rejsu uznaje, że życie jest tak marne, że nie ma sensu go dalej ciągnąć i wyskakując za burtę popełnia samobójstwo w morskich odmętach.

Martin Eden jest aleter ego autora. Książka zawiera liczne wątki autobiograficzne - bujną młodość, samouctwo, poglądy socjalistyczne i uwielbienie dla Spencera i Nietschego, sławę pisarską oraz samobójcza śmierć w szczyście popularności. London zawarł w niej wiele prawd o życiu. Niestety są one smutne i po przeczytaniu (a co najważniejsze zrozumieniu) książki mogą wpędzić w depresję. Pokazują marność ludzi, "znawców" literatury i klas wyższych. Ukazuje także samobójstwo w nieco innej perspektywie - jako ostateczny akt zwycięstwa nad samym sobą i gest pogardy wobec marności świata.

Pozycja obowiązkowa dla ludzi, którzy mają zamiar (lub już to robią) bawić się w pisarstwo czy też poezję.

zapominalska - 2007-03-27, 01:35

Cytat:
"Poczwarka" Terakowska - wzruszajaca ksiazka o ciezko chorej dziewczynce ktora wspoltworzy swiat

tak, tą książkę powinni przeczytać wszyscy :)

moje ulubione tytuły?
Weronika postanawia umrzeć - P. Coelho
Hell - L. Pille
Pamiętnik narkomanki - B. Rosiek
Biały Oleander - J. Fitch
Cichy pokój - L. Schiller
...i dziesiątki innych książek, które przeczytałam.

z młodszych lat, Harry Pottery, O psie który jeździł koleją i Karolcia ^^

Luiza - 2007-03-27, 18:31

Paulus, słyszałam o tym, że już ostrzą sobie na niego zęby... Ale to też świadczy o jego odwadze. Tylko w sumie, w tej książce on nie potępia islamu... No ale, radykałom przeszkadza wszystko, najmniejsze słowo krytyki.

nymphetaminka napisał/a:
tak, tą książkę powinni przeczytać wszyscy


No, BŁAGAM! ==' tĘ książkĘ.

Teraz czytam "Króla Szczurów" Jamesa Clavella - świetny reportaż z wojny. AKcja rozgrywa się w obozie jenieckim, gdzie każdy może liczyć tylko na siebie, a uczciwość nie popłaca. Jestem na połowie, jak skonczę to opiszę dokładniej... A może ktoś czytał?

Igriana - 2007-03-27, 18:38

Mam zamiar się za to zabrać w najbliższym czasie Lu ;] Zaraz po "Powrocie Wolanda, czyli nowej diaboliadzie". Teraz czytam sobie "Siedem Kościołów" Milosa Urbana (tytuł polski jest beznadziejnie kiczowaty "Klątwa Siedmiu Kościołów". Bardzo interesująca lektura, szczególnie dlatego, że łączy wątek kryminalny (podszyty czarnym, czeskim humorem) z wątkiem niszczenia miasta. Główny bohater to fatalny nieudacznik, który kocha Pragę całym sercem i na każdym kroku widzi jak współcześni burzą zabytki, by postawić na ich miejscu wieżowce.
Podoba mi się szczególnie sposób opisu, dzięki któremu widzę Pragę jakbym stała obok Szwacha ;] Swoją drogą ciekawe ma on imię, które psuło mu życie już od dzieciństwa, dlatego każe nazywać się per K. :lol: Poznałam to imię dopiero na 60 stronie i śmiałam się jak głupia przez nie... Co za bezlitośni rodzice mogli tak skrzywdzić swoje dziecko :brawo:

Luiza - 2007-03-27, 18:44

K.? Cóż, podobnież do poety Ka, ze "Śniegu" ^^. On też miał dziwne imię, dlatego chciał, aby nazywano go Ka.

Powrót Wolanda? Czy to Woland z "Mistrza"? Opisz tę książkę ;( <prosi>

Igriana - 2007-03-27, 19:00

Opisz, opisz... dopiero ją dostałam XD Nie mam pojęcia o czym jest. Wiem tylko, że została zainspirowana "Mistrzem i Małgorzatą", że pojawiają się w niej wszystkie znane nam z MM postacie. Głównym bohaterem jest pisarz, którego książka nie odniosła żadnego sukcesu. Błąka się po Moskwie i spotyka tam Wolanda i całą jego ferajnę. Woland każe mu spalić wszystkie rękopisy, ale ożywia jedną z postaci. Ponoć pastisz i jednocześnie próba odpowiedzi na pytania postawione przez Bułhakowa ;] Tyle mówi okładka i krótka recenzja z netu XD

Może Milos się inspirował ;] Chociaż ten K. to tak straszliwy nieudacznik, że nawet to pokraczne imię do niego pasuje ^^

Luiza - 2007-03-27, 20:00

SPALIĆ rękopisy...? To niemożliwe... rękopisy nie płoną... :P Ach, chyba rzeczywiście pastisz ^^. Hm, jeśli Twoja recenzja mnie zachęci to chętnie sięgnę :) Przeżyć Behemota jeszcze raz w innej scenerii niż "Mistrz i Małgorzata"!... Warto :D
Eos - 2007-03-28, 16:32

Iga! Gdzie dorwałaś tą książkę? Po opisię widzę, że jest genialna :D
Deirdre - 2007-03-28, 16:42

Luiza napisał/a:
Teraz czytam "Króla Szczurów" Jamesa Clavella - [...] A może ktoś czytał?

Ja!
Rewelacyjna książka. Urzekły mnie psychologiczne opisy. :roll:

Eos napisał/a:
Iga! Gdzie dorwałaś tą książkę? Po opisię widzę, że jest genialna :D

Ma ją ode mnie. :D
Opłacało się wygrać konkurs na Miss, nie?^^

Eos - 2007-03-28, 17:28

Kurde, mogłam się zgłosić, a nuż ... :P

Ale nie ma tego złego ... pożyczę sobie o Igusi, musi się zgodzić ... XD

Co do czytanej książki to - "Najstarsza prawnuczka" Asi Chmielewskiej.

kakti - 2007-03-28, 17:32

A ja mam już opracowaną dłuuuuugą listę tego co musze przeczytać :( . Choć to może i dobrze nie będę się nudził.
"Zbordnia i kara" (właśnie czytam), "Mistrz i Małgorzata" (tak wiem, że grzeszę ale jeszcze nie czytałem), "Rio Anaconda"(czy jakos tako) Cejrowskiego, "Folwark zwierzęcy" i "Rok 1984" (kolejny grzech wobec książek :( ) oraz to co wygrzebię z biblioteczki mojej/rodziców.

Luiza - 2007-03-28, 19:04

Muszę... Ja musze czytać Potop. Co nie znaczy, że przeczytam - nie zamierzam czasu tracić na pisaninę pierwszorzędnego pisarza trzeciorzędnego ==' Awww, nienawidzę Sienkiewicza! =='.

kakti, no, masz spore zaniedbania, ale i wiele przed sobą! Wszystkie książki są świetne! (Ale Cejrowskiego nie czytałam, więc nie wiem :P )

Deirdre, tak, opisy charakteru i zachowań są świetne w tej książce! Najpierw myślałam, że Król będzie czarnym charakterem, a teraz mam mieszane uczucia co do niego. Zbyt cwany, ale umie sobie radzić :D

Deirdre - 2007-03-28, 19:15

Och, Króla Szczurów muszę przeczytać jeszcze raz, bo po raz pierwszy sięgnęłam po tę książkę z pięć lat temu... Ale niesamowita lektura, prawda? ;)

Cóż, póki co błąkam się w lekturach o samotności - Proces Kafki, Samotność w sieci Wiśniewskiego, Pachnidło Suskinda i rozmaite eseje i artykuły. [prezentacja maturalna]
Ale przyznam szczerze, że jest to wciągające.

Luiza - 2007-03-29, 18:23

Proces... wciągający? Cóż, będę polemizować ^^. Nie podobała mi się ta książka, prócz ostatniego i pierwszego rozdziału była po prostu nudna.

Wykorzystujesz Pachnidło do prezentacji? Robisz o samotności? Ja planuję robić o turpiźmie, więc też na pewno skorzystam z tej książki.

Cytat:
Ale niesamowita lektura, prawda?

Ojj, tak, książka niesamowita - nie ma w niej nagłych zwrotów akcji, ale ludzie są tak prawdziwi! Wspaniale odwzorowani!

Deirdre - 2007-03-29, 18:30

Czego chcesz od Procesu?
Mnie się podoba, naprawdę! Właśnie czytam drugi raz. :D
Muszę się jeszcze dorwać do dramatu absurdu, ale to po maturze. ^^

Tak, piszę o samotności. ;] Dokładniej, różne ujęcia motywu samotności, a w Pachnidle jest przecudownie to pisane.^^
Cytat:

Ojj, tak, książka niesamowita - nie ma w niej nagłych zwrotów akcji, ale ludzie są tak prawdziwi! Wspaniale odwzorowani!

I właśnie o to chodzi! :roll:

Mixmonia - 2007-03-29, 18:33

Ja ostatni raz przeczytałam ''Skąpiec''. Jakoś od dawna znam tą lekture, ale nigdy nie poświęciłam czasu, żeby przeczytać całą książke. Ale tym razem to zrobiłam. Powiem, że warto było przeczytać --> książka bardzo fajna :)
Luiza - 2007-03-29, 19:48

Hm, Molier w ogóle fajnie pisał. Jego komedie są tak ironiczne, naszpikowane aluzjami i krytyką społeczeństwa, że nawet największy ciemnak z historii się połapie :roll: Podobnie jak książki Orwella. Z Moliera lubię "Świętoszka" "Szkołę żon" i właśnie "Skąpca". Przyjemne lektury, jedne z najlepszych w kanonie.

[ Dodano: 2007-04-04, 22:50 ]
Dobraaa, piszę posta pod postem, przepraszam za to, ale, jak próbuję edytować powyższego to mi wyświetla alert, że MOGĘ EDYTOWAĆ TYLKO 600 MINUT PO WYSŁANIU POSTU! Czekałam, aż ktoś tu coś napisze, ale się doczekać nie mogę ;) Może jakiś moderator to połączy.



Preczytałam "Króla Szczurów". Właściwie moje wrażenia kieruję do Dei, bo ona go czytała.
Końcówka mną wstrząsnęła. Clavell świetnie pokazał jak koniec wojny może być odebrany przez różne osoby. Każdy sądzi, że koniec wojny to wybawienie, cud... Koniec zabijania, znęcania się, psychicznej męki. I tu... szok! Okazuje się, że nie dla wszystkich koniec wojny to coś dobrego. Główny bohater książki: Król, ma zgoła inny pogląd na tę sprawę. Dla niego, wojna była okresem przysłowiowych "pięciu minut", gdzie mógł pokazać swoje zdolności, był podziwiany. Zawsze umiał sobie poradzić, kombinował ile się dało i był "małym cwaniaczkiem", który zawsze miał świeżo wypastowane buty i czyste koszule, podczas gdy inni w obozie chadzali w dziurawych klapkach, a ich jedynym ubraniem była przepaska na biodrach. Gdy wojna się skończyła, Król stracił swoje wpływy - prawie wszyscy go zostawili, gdyż nikomu nie mógł już niczego zaoferować.

Autor pokazuje też zderzenie świata zewnętrznego, ktory przybył na pomoc jeńcom, z światem obozu jenieckiego. Dla ludzi, którzy po raz pierwsi byli w takim obozie, więźniowie zachowują się jak zwierzęta, wyglądają jak zwierzęta i praktycznie niektórzy zwierzętami są.

Gorąco polecam tę pozycję.


Teraz czytam "Bestie Znikąd" Uzodinma Iweala (to nie jego nazwisko w dopełniaczu, tylko mianowniku ^^'). Także opowieść o wojnie, tym razem domowej w niesprecyowanym państwie Afryki. Książka mówi o 12-letnim chłopcu, który został wcielony do armii partyznatów. Zmuszany do zabijania, gwałcenia, sam niejednokrotnie zagrożony śmiercią, oraz gwałcony przez komendata jego grupy, snuje rozważania o moralności, usprawiedliwia też własne czyny, co mu jednak nie pomaga, gdyż nadal ma świadomość, że są one złe. Zastanawia się, co by robił, gdyby nie było wojny - opowiada o swojej rodzinie i dzieciństwie, które zostało mu nagle zabrane. I ma nadal nadzieję, że ono powróci.

Jestem mniej więcej w połowie -dobra książka, pisana dość specyficznym stylem, gdyż autor próbował zachować styl wypowiedzi dwunastolatka. Zero cukierkowości, prawda walona prosto w oczy. Też polecam :)

Fantasia - 2007-04-20, 20:43

Aktualnie czytam Jonathana Carrolla (reaprezentant eurpoejskiej wersji realizmu magicznego) początkowo nie podziewałam się, że mnie wciągnie ale bardzo się myliłam. Bardzo speczyficzny klimat książek (więc nie każdemu może się podobać) ale Kraina Chichów czy Na pastwę aniołów jak dla mnie naprawdę trzymające w napięciu.
Morgi - 2007-04-20, 21:06

Po raz kolejny w moim życiu czytam Achaję Ziemiańskiego ;)
Jedna z moich ulubionych książek, która za każdym razem doprowadza mnie do śmiechu :)

Deirdre - 2007-04-27, 19:34

Cytat:
Końcówka mną wstrząsnęła. Clavell świetnie pokazał jak koniec wojny może być odebrany przez różne osoby. Każdy sądzi, że koniec wojny to wybawienie, cud... Koniec zabijania, znęcania się, psychicznej męki. I tu... szok! Okazuje się, że nie dla wszystkich koniec wojny to coś dobrego. Główny bohater książki: Król, ma zgoła inny pogląd na tę sprawę. Dla niego, wojna była okresem przysłowiowych "pięciu minut", gdzie mógł pokazać swoje zdolności, był podziwiany. Zawsze umiał sobie poradzić, kombinował ile się dało i był "małym cwaniaczkiem", który zawsze miał świeżo wypastowane buty i czyste koszule, podczas gdy inni w obozie chadzali w dziurawych klapkach, a ich jedynym ubraniem była przepaska na biodrach. Gdy wojna się skończyła, Król stracił swoje wpływy - prawie wszyscy go zostawili, gdyż nikomu nie mógł już niczego zaoferować.

Lu, po prostu te kilka zdań to calutka kwintesencja książki...
Na mnie też zakończenie zrobiło ogromne wrażenie... ^^'

Hm, a ja wróciłam do 'Alchemii Umysłu' Ackerman. Musiałam przerwać czytanie ze względu na natłok lektur i pozycji do prezentacji, ale teraz nadrabiam.
Prosty język i ciekawostki z zakresu neurologii, genetyki, biologii, psychologii [ach, co Dei lubi najbardziej...^^]

Taka jedna - 2007-04-27, 20:56

ja właśnie czytam "cienie imperium" Perry'ego. Akcja toczy się między V a VI epizodem Gwiezdnych Wojen. Literatura lekka, łatwa i przyjemna. Nic ambitnego...ale :) ma swój urok :) nie czytałam wcześniej książek z tej tematyki (a o SWpowstały ich chyba kilkaset). To ciekawa sprawa z tym fenomenem SW. Każda książka która się przyjeła, tworzyła nową część kanonu, którego przyszli twórcy przestrzegali. Świat tworzony przez różnych twórców jest bardzo spójny i bogaty w przeróżne legendy, historie, wojny etc. Żaden fikcyjny świat się tak nie rozrósł ;) miło jest zobaczyć co się działo dawno, dawno temu w odległej galaktyce...
Shezz - 2007-04-28, 10:29

A moja ostatnia książka jaką przeczytałam to... Hmm.. "W gąszczach mroku" Amelii Atwate- Rodes. Polecam miłośnikom wampirów i w ogóle fanom literatury fantastycznej, a raczej fankom. Elementy romansu też są. Jest kilka książek tej autoki która ma dopiero (chyba, jak pamiętam) 21 lat, a swoją pierwszą książke napisała w wielku 12 lat. oO Polecam gorąco. :)
Zaheel - 2007-04-28, 16:05

Shezz chyba czytałam coś z tej kolekcji. Tam jest o zabójczyniach wampirów? Coś mi się kołata po głowie.

Ja ostatnio siedzę w lekturach teraqz włąśnei skończyłam "Zbrodnię i karę". Na początku Ciężko mi szło, ale w miarę rozkręcania się akcji coraz lepiej. Własciwie tylko początek był straszny, przynajmniej dla mnie. Potem to już mnie wciągnęło. Dobry kawałek literatury :]

Luiza - 2007-05-02, 19:49

Ostatnio (czyli wczoraj skończyłam) przeczytałam Katedrę Najświętszej Marii Panny w Paryżu Victora Hugo. Książka wpadła mi w ręce przypadkowo (choć Hugo dość lubię), gdyż mój polonista widząc moją niechęć do omawiania Potopu zaproponował jakąś książkę zastępczą, którą była właśnie Katedra. Absolutnie nie żałuję tej zamiany, bo nawet nie ma co porównywać pisaniny Sienkiewicza z absolutną genialnością Hugo.

Początek był ciężki. Hugo ma tendencję do bardzo dokładnych opisów, czego ja bardzo nie lubię. Ale, gdy się przebrnęłam przez opis Paryża, ulic biedoty i rożnych różnistych placów, akcja rozwijała się świetnie.
Głównym bohaterem książki (jeśli można nazwać go głównym, skoro pojawia się tak często jak inne postaci) jest archidiakon Klaudiusz Frollo. Poświęcił się on nauce, całe życie zaczytywał się w naukowych księgach, a w wieku lat 19-tu postanowił zostać księdzem. Nigdy nie zwracał uwagi na kobiety, jedynym celem jego życia była nauka oraz wychowanie swojego brata Jana na porządnego obywatela (co mu się nie udawało, gdyż Jan był rozpustnym pijaczyną już w wieku 16-tu lat). Klaudiusz zaopiekował się także znajdą, podrzuconą przez anonima na "targi niemowląt", na których to można było wziąć sobie dziecko, które nie miało nikogo. Archidiakon zaopiekował się chłopcem, gdyż wszyscy komentowali jego wygląd. Dziecko nie było podobne do człowieka, na oku brodawka, garb na plecach i na piersi, krzywe zęby i rozszczepiony podbródek. Nazwano go Quasimodo, gdyż był "jak gdyby człowiekiem".

Quasimodo dorastał w katedrze, został jej dzwonnikiem, od czego popękały mu bębenki w uszach co jeszcze bardziej wzmogło jego kalectwo i wyalienowanie. Był bardzo wierny swemu panu, któremu zawdzięczał życie i tylko jego się bał.

Uwagę Klaudiusza przyciąga piękna szesnastoletnia Cyganka - Esmeralda, która często pojawia się na placu katedralnym ze swoją kózką Dżali i tańczy, bądź pokazuje różne sztuczki, czym zarabia na swoje utrzymanie. Klaudiusz zakochuje się w niej, chce ją porwać, do czego wykorzystuje Quasimoda, jednak z rąk dzwonnika uwalnia dziewczynę przystojny dowódca straży Febus de Châteaupers. Esmeralda zakochuje się w nim, jednak nie wie, że jest to człowiek płytki, zadufany w sobie i narcystyczny, nastawiony tylko na swoją przyjemność. Umawia się z Esmeraldą, aby ją wykorzystać, jednak w czasie ich spotkania, gdy Febus rzuca się na dziewczynę, do pokoju wpada Klaudiusz i rani Febusa nożem, po czym znika bez śladu. Dziewczyna zostaje oskarżona o próbę morderstwa oraz czary do czego przyznaje się dopiero pod wpływem tortur.

Quasimodo także zakochuje się w dziewczynie, ponieważ pomogła mu ona, gdy został złapany za próbę napaści właśnie na Esmeraldę. Gdy widzi więc, że prowadzą ją na szubienicę, porywa ją i zanosi do Katedry, krzycząc: "Azyl!". Zgodnie z ówczesnym prawem w kościołach panowało prawo azylu dla skazanych, którzy jednak nie mogli opuszczać jego murów aż do śmierci. Gdyby przekroczyli próg kościoła natychmiast zostaliby złapani i powtórnie osądzeni.
Klaudiusz o zdarzeniu dowiaduje się po długim czasie, gdyż trawiony namiętnościami zamyka się w zakonie. Natychmiast wraca do Katedry i widząc stosunek Quasimoda do tancerki, uświadamia sobie, że także dzwonnik jest w niej zakochany. Nie myśli racjonalnie, jest chorobliwie zazdrosny, dlatego postanawia złamać prawo azylu i wydaje Esmeraldę władzom Paryża. Esmeralda zostaje stracona na odległym od Katedry placu, który jednak jest doskonale widoczny z jej szczytu. Klaudiusz przypatruje się egzekucji z sadystyczną przyjemnością, gdyż, jak sam powiedział: "Jeśli Esmeralda nie będzie jego, nie będzie nikogo". Quasimodo nie wytrzymuje z bólu. Klaudiusz zniszczył wszystko co do dzwonnik kochał. Zrzuca go z wieży, po czym znika z katedry. Po dwóch latach w grobie wisielców znaleziono kości garbusa obejmujące szkielet młodej kobiety. Gdy próbowano ich rozłączyć rozsypali się w proch.

Na pewno znacie bajkę Disneya "Dzwonnik z Notre Dame". Została ona nakręcona właśnie na podstawie tej powieści. Daje ona jednak bardzo spaczony obraz książki. Frollo nie był aż takim łajdakiem, gdyż wiemy co go do tego skłoniło. A Febus to nie książę w lśniącej zbroi, tylko marny pijaczyna, któremu się w życiu udało.

Ogólnie to najgorszą postacią był chyba tu właśnie ten Febus. A Esmeralda strasznie grała mi na nerwach, bo była bardzo naiwna i wręcz głupiutka. Patrzyła w tego Febusa jak w obrazek, choć ten jawnie pokazywał się ze swoją narzeczoną i traktowała Quasimoda jak zwierzę, tylko dlatego, że był brzydki. A Quasimodo był całkiem inteligentny i w ogóle super :D

Książka ma jeszcze dziesiątek innych wątków, jednak to co napisałam jest chyba najważniejsze. Książka genialna, polecam gorąco. Ktoś czytał?

Zaheel - 2007-05-03, 09:51

Lu nadal jestem w trakcie, straszliwie mnie zniechęciły te opisy na początku, ale w tej chwili kończe pierwszy tom. Powiem, że Disney strasznie poprzekręcał fabułę, ale to z wiadomych powodów - bajka dla dzieci. Pozatym Frollo to bardzo ciekawa postać - zazwyczaj te pozornie czarne charakatery mają bardziej rozbudowaną psychikę. Jak skończę to powiem coś wiecej :]
Luiza - 2007-05-06, 12:25

Ups... mogłam nie opisywać całej fabuły, skoro jeszcze czytasz :( W ogóle za bardzo się rozpędzam w opisywaniu książek, ale na uzależnienie nie ma rady. Wybacz, Zah :D
Zaheel - 2007-05-06, 15:43

Przeczytałam tylko kawałek postu, żeby nie psuć sobie zabawy. NIe przejmuj się, wybaczam :]
Pica - 2007-05-06, 18:45

Przeczytałam dwie ciekawe książki . '' Tylko dla kobiet'' Magdaleny Samozwaniec , taki traktat o babie . Uśmiałam się jak nie wiem co. I jeszcze '' Antybaśnie'' - zbiór bajek dla dorosłych, że tak to nazwę, dziejących się w fikcyjnej krainie, Amirandzie. Zaraz sprawdzę autora. :D
crush - 2007-05-13, 15:50

ja ostatnio to tylko książki z tematyką dragi,

my, dzieci w dworca zoo - stare jak świat
sekretny dziennik laury palmer - ostatnio czytałam, też wydaje mi się że już dość starawe
ćpun - mmm, fajnie napisana, szkoda ze przez 2 dni się skończyła.

czeka mnie jeszcze do przeczytania
stokrotka
odlot na samo dno
sara
alkohol prochy i ja
hera moja miłość

itd pełno jest tych książek które ja uwielbiam. ;]

Paulus - 2007-05-15, 18:10

Nie rozumiem fascynacji "literaturą narkotykową"...
crush - 2007-05-15, 18:19

Paulus, hmm, dlaczego ? Każdy czyta to co lubi.

; )

Pica - 2007-05-15, 19:38

Ale ja już tu chyba poruszyłam ten temat raz..Mnie dziwi że osoby które w ogóle nie miały kontaktu z narkotykami , z zapartym tchem czytają zwierzenia byłych narkomanów, jak to ich skręcało gdy nie wzięli kolejnej działki... Właśnie, crush, ja mniemam że nie bierzesz. Teraz to nie jestem złośliwa..naprawdę, oświeć mnie, co cię najbardziej pociąga w tych książkach. Naprawdę , chciałabym wiedzieć. Nie mów tylko że to takie życiowe, opowieści o życiu może być wiele,ale czemu wielu ludzi najbardziej pociągają te narkotyczne tematy...
Luiza - 2007-05-15, 22:15

Przecież napisała, że każdy czyta to co lubi. Dla niektórych interesujące są książki fantastyczne, dla innych historyczne, jeszcze innych kryminały i tak można wymieniać bez końca. Literarura narkotykowa, jak i filmy o takiej tematyce są o tyle dobre, że potrafią pokazać skutki brania. Oczywiście skutki te są indywidualne dla każdego, ale ogółem wszystko się zgadza. I przez to ukazanie skutków książki potrafią odciągnąć człowieka od spróbowania dragów. Bo jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ktokolwiek czuł się zachęcony do brania po lekturze "Dzieci z dworca Zoo", albo "Pamiętnika narkomanki".

Aneta napisał/a:
Mnie dziwi że osoby które w ogóle nie miały kontaktu z narkotykami , z zapartym tchem czytają zwierzenia byłych narkomanów,

Hmmm, a cóż w tym zadziwiającego? Nie wyobrażam sobie, żeby ludzie, którzy MIELI kontakt z naroktykami i wiedzą jak to jest być na głodzie, czytali takie książki. W końcu znają wszytsko z autopsji. A ci, którzy się z tego wygrzebali raczej nie chcą czytać wspomnień narkomanów. Równie zadziwiające może być czytanie książek fantastycznych. W końcu czytelnicy nigdy nie mieli z takimi światami kontaktu. :|

crush - 2007-05-16, 22:24

Aneta, nie biorę, nie bój się, a czytam te książki od kiedy siedziałam 4 dni w monarze, gdy tam słuchałam co gadali to jakoś mnie to wciągło, poza tym Luiza, ma racje przecież ten kto już przez to przeszedł na pewno nie wróci do tego z powrotem, przynajmniej ja bym tego nie zrobiła.

A te książki tak mnie wciągają ze jeden dzień i lektura mi się kończy, i później "łażę" do tej Pleszewskiej biblioteki i dupa, albo nie ma tego co chce, albo wypożyczona,

Luiza napisał/a:
Bo jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ktokolwiek czuł się zachęcony do brania po lekturze "Dzieci z dworca Zoo", albo "Pamiętnika narkomanki".


Ja się czuję zachęcona, w pewnym sensie, w ogóle czym więcej tego czytam tym większą mam ochotę, od dzieci z dworca zaczynałam, hah, czuję jakiś sentyment do tej książki, i nie wiem jak dla innych, mnie tam one wcale nie odstraszają od brania ale tym bardziej pociągają, niby wiem że to zejście na dno i w ogóle, ale jak czytam jakie ludzie mieli jazdy albo coś to tak jakoś fajnie, ale z drugiej str, prostytucja, kradzieże i w ogóle, to już mnie to odstrasza.

Jeszcze jakieś pytania dlaczego lubię czytać o ćpunach ? ;p (aaa, zresztą już wolę czytać o ćpunach niż o jakimś latającym na miotle Harrym P. - nic nie mam do tych co czytają ;p i lubią go, ;p
)

Paulus - 2007-05-16, 23:55

Co prawda de gustibus non disputandum est, ale co tam.

Wiele gatunków literackich nie lubię, ale rozumiem tych, którzy ją czytają. Miłośnicy fantasy uciekają w swych książkach od szarości rzeczywistego świata, miłośniczki romansów miłość, miłośnicy kryminałów ciekawe zagadki, miłosnicy thillerów napięcie itd.

Nie rozumiem co ludzie widzą w "literaturze narkomańskiej". Przeczytałem "My, dzieci z Dworca ZOO" i "Pamiętnik Narkomanki". Pierwsze jeszcze dało się czytać, ale drugie przypominało pamiętniki Breżniewa - zupełnie nie można było tego czytać bez zmuszania się.

Co może pociągać w takich książkach? Upadek moralny na własne życzenie? Życie marginesu społecznego? Ogólne skurwienie się? Ja z dwóch powyższych pozycji nie wyniosłem nic prócz pogardy dla narkomanów. Do tego, by pojąć, iż narkotyki niszczą życie wystarczy wyobraźnia.

_______________________________________________________________________


Ostatnio przeczytane:
"Wściekłość i Duma" Oriana Falacci - bełkot na temat Arabów i dzisiejszego świata napisany bezpośrednio po 9/11. Nie to, żebym lubił muzułmanów i był przeciwnikiem Ameryki, ale forma książki jest tragiczna

"Polactwo" R. A. Ziemkiewicz - świetna analiza naszego społeczeństwa pióra najlepszefo felietonisty Rzeczyspospolitej.

"Najnowsza historia Polski 1980 - 2006" W. Roszkowski - pozwala zrozumieć dzisiejszą scenę polityczną. Bez znajomośc choć częścii faktów zawartej w tej książce większość dyskisji to zwykłe dyletanctwo.

"Łysiak na łamach 5" - w sumie nic nowego tam nie ma, prócz znaków początku megalomanii Łysiaka.

"Hamlet" W. Szeskpir - no to chyba każdy wie.

[ Dodano: 2007-05-17, 00:57 ]
Teraz czytam "Trzech muszkieterów" Aleksandra Dumasa Ojca.

Fantasia - 2007-05-25, 08:53

Ja jako totalny studentowy szaleniec jestem bezpośrednio po lekturze 13 utwrów Shakespeara 8) i wiem, że pewnie mało kogo to może interesować bo takia twórczość nie cieszy się teraz popularnością ale bardzo wam polecam nawet najbardziej wymagające dzieła Shakespeara
jak tragednia zemsty to fantastyczny jest "Tytus Andronicus" :roll: albo "Księżna A'Malfi" (The Duchess of Malfi) autorstwa Johna Webstera
pozatym "Jak wam się podoba" czy "Burza" też godne uwagi
choć ja i tak pozostanę fanką "Otella" :roll: :serce:

Aha i Shakespeare w oryginale smakuje wyśmienicie :D

Paulus - 2007-05-25, 20:19

Przebijam się dalej przez "Polskę Piastów", "20 lat później" i "Wicehrabiego de Bregalonne".

Fantasia - we wtorek czytałem "Makbeta".

Eos - 2007-05-25, 20:32

Czytam "Malowanego ptaka" Kosińskiego. Dzisiaj pewnie skończę i wezmę się za "Akwarium" Suworowa.
Krystyna - 2007-05-26, 22:22

Ja obecnie jestem w trakcie Big Sky Rancher [Fantasia :* :* :* :* ]
Kya - 2007-05-27, 11:05

Ostatnio czytałam "Wyznania Gejszy", którymi teraz się zachwycam i w najbliższym czasie muszę dostać się do filmu :)
A teraz czytam książkę, którą dostałam od przyjaciółek na urodziny "Jak wytrzymać z mężczyzną?"

Luiza - 2007-06-04, 21:04

Uff, dośc dawno tu nie zgalądałam :)

Od "Dzwonnika" przeczytałam sporo książek, które mnie średnio zadowoliły m.in.: "Nazywam się Czerwień" Orhana Pamuka, która jest dobra pod sensem pomysłu, jednak wykonanie nie zachwyca: praktycznie cały czas opisywane są miniatury, na których to opiera się cała fabuła i nie widać zdrzenia kultur, na którym to Pamuk buduje wszystkie swoje książki. "Nazywam się Czerwień" nie dorównuje "Śniegowi", ale książka sama w sobie jest dobra - szczególnie opisywanie wydarzeń z perspektywy monety, konia, psa czy też tytułej Czerwieni (rozdział o tym kolorze jest genialny).

Przerobiłam także "Rzecz o mych smutnych kurwach", wydanych w Polsce pod tytułem "Rzecz o mych smutnych dziwkach", niewiadomo z jakiego powodu zastosowanao taką cenzurę :? . Jest to chyba najmniej magiczna z książek Gabriela Garcii Marqueza. Nazwałabym ją egzotyczną wersją Lolity, gdyż opowiada o mężczyźnie zakochanym w trzynastoletniej dziewczynce. Książka napisana jest trudnym językiem - prawie nic nie jest powiedziane tam wprost, a cała fabuła zbudowana jest na metaforach i napomknięciach, jakby Marquez chciałby, aby i czytelnik w końcu pomyślał i się domyślił. Nie obeciujcie sobie wiele po tytule - kurwy są tam obecne, ale to nie książka erotyczna. One są smutne, zmęczone, styrane. Piszę o tym, bo gdy wszyscy z mojego otoczenia zobaczyli tak "świetny" tytuł miałam listę oczekujących na jej wypożyczenie =='.

Pisząc o Marquezie nie mogę nie wspomnieć o "Miłości w czasach zarazy", którą to wczoraj skończyłam i nadal jestem pod jej wrażeniem. Marquez, użwając tej swojej spokojnej narracji, praktycznie pozbawionej dialogów, a pełnej genialnych opisów, prowadzi nas przez historię relacji dwóch osób i ich niespełnionej miłości. Uczucie, które dopadło Florentina Arizę w wieku lat 18 i Ferminę Dazę, kiedy miała lat 14, trwa przez ponad 50 lat, zduszone prawie całkowicie w kobiecie, a żyjące i kwitnące w mężczyźnie. Florentino pomimo mnóstwa innych romansów i przelotnych miłostek, czekał na Ferminę, cały czas zachowując swoistą "niewinność", gdyż nigdy nie zakochał się w innej. A ponad tym miłosnym rozgardiaszem Marquez ukazuje jak zmieniały się Karaiby na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku, opisuje wszystkie wynalazki i to, jak starsi ludzie coraz bardziej zamykali się na nowoczesność, która ich zawsze przerastała. Polecam gorąco, zwolennikom historii miłosnych, choć ta jest zupełnie niekonwencjonalna. Polecam gorąco tym, którzy lubią opisy erotyczne, gdyż ta książka jest zdecydowanie bardziej erotyczna od "Rzeczy o mych smutnych kurwach" ;) .
Polecam gorąco tym, którzy lubią opisy i brak akcji Marqueza. I wszystkim, którzy nie mieli z nim styczności, gdyż na pewno się zakochacie :D

No i nie wspomnę o "Potopie" tak wysuwanym na piedestał przez Giertycha, który ideał Polaka widzi w kurwiącym się pijaczynie, przynoszącym klejnoty dla Świętej Panienki z łupów wojennych ==' A w dodatku jest głupi jak but i wierzy ewidentnym zdrajcom narodu. Tak, piszę tu o Kmicicu. I nie polecam tej książki, wręcz ABSOLUTNIE ODRADZAM! :D

Dziś zacznę jeszcze "Historię pana Sommera" Patricka Süskinda, a potem "Kontrabasistę i inne utwory", także Süskinda :)

Paulus - 2007-06-04, 22:19

Luiza napisał/a:
No i nie wspomnę o "Potopie" tak wysuwanym na piedestał przez Giertycha, który ideał Polaka widzi w kurwiącym się pijaczynie, przynoszącym klejnoty dla Świętej Panienki z łupów wojennych ==' A w dodatku jest głupi jak but i wierzy ewidentnym zdrajcom narodu. Tak, piszę tu o Kmicicu. I nie polecam tej książki, wręcz ABSOLUTNIE ODRADZAM! :D

Piszesz tak, jakbyś przeczytała tylko pierwszy tom.

Luiza - 2007-06-04, 22:47

O ile wiem to rzucał klejnotami w II tomie :| I tak, wiem, że przeżył wewnętrzną przemianę, która pomimo tego mnie nie przekonuje. Nie uważam go za dobry wzór do naśladowania, nawet jeśli wysadził tę kolumbrynę i tyle razy zasłużył się dla Polski. Jego główną zaletą jest bezmyślna odwaga. Model patriotyzmu, który próbują nam wbić do głów za pomocą tej książki jest archaiczny. Już bardziej Wołodyjowski nadaje się na "autorytet", bo przynajmniej był inteligentny.
Paulus - 2007-06-04, 23:40

Aj waj Luizko. Taka z Ciebie inteligentna dziewczynka a nie rozumiesz istoty "Potopu".

Sienkiewicz to nie Tolkien, więc nie malował swoich bohaterów w czarno-białych kolorach. "Potop" to nie "Utopia" Morusa. Nie ma przedstawiać państwa idealnego. Został napisany w czasach, gdy Polski nie było na mapach od 100 lat, a znikła ona właśnie m. in. przez prywatę i warcholstwo. Sienkiewicz chciał pokazać, że mimo z tak wielkiego upadku moralnego można się podnieść.

Kmicic z pewnością startował z pozycji warchoła, lecz zastanawiałbym się, czy zawsze przekładał interes prywatny nad interes państwa. Przecież opowiedział się za Radziwiłłem tylko dlatego, że złożył mu przysięgę na krzyż, co wiele dla niego znaczyło. Dziś nie przykłada się już takiej wagi i do krzyży, i do słów.
Po "nawróceniu" sprawa jest już jasna - oblężenie klasztoru, obrona króla poprzez pójście na jak się wydawało - pewną śmierć, darowanie życie Bogusławowi, choć honor wymagał zemsty czy też uczestnictwo w wojnie do końca, mimo palącej chęci powrótu do Oleńki mówi samo przez się.

Termin "bezmyślna odwaga" słabo brzmi. Odwaga to nie tylko rzucanie się pod czołg z koktajlem Mołotowa. To także posiadanie świadomości, kiedy ma to sens. "Bezmyślna odwaga" to po prostu brawura.
Być może dla nas czyny Kmicica były brawurą. Aczkolwiek nie można zapominać, że Babinicz był zaprawionym wojakiem, obeznanym ze śmiercią. Co dla nas byłoby szaleństwem dla niego było po prostu nieco ponad przeciętnym czynem. Kto wie, czy gdyby nie on Kordecki zdołałby utrzymać klasztor. Gdyby nie odwaga Kmicica król zostałby pojmany a wojna zakończona.
Jak mówi dewiza SAS: "Kto ma odwagę, wygrywa."

Porównanie Kmicica do Wołodyjowskiego jest nieco nietrafne. O ile w pierwszym odnajduję temat "nawrócenia", to w drugim - będącym niemal idealnym szlachcicem, występuje wątek zaprzepaszczenia odważnych czynów jednostki przez tchórzostwo i knowania ogółu. Koniec końców - Wołodyjowski wysadza się, mimo możliwości dalszej obrony, gdyż dochodzi do haniebnych paktów z Turkami. (Historycznie jest to inaczej; Kamieniec Podolski upadłby w ciągu paru dni, więc żadna walka nie miała już sensu).

Posłużę się cytatami z Kaczmarskiego. O ile "Potop" streszcza się do słów:
"Krzyż, Ojczyzna, Bóg, prywata,
Warchoł w oczach zmienia skórę.
Wierny jest, jak topór kata
I podobną ma naturę.
Więc za słuszną sprawność ręki
Będzie ręka i Oleńki,
Łaska króla, dworek, dzieci,
Szlachcic, co przykładem świeci."

źródło
to "Pan Wołodyjowski niesie za sobą inną treść:
"Swoje odsłuchał i odsłużył
Wiatraczkiem, sztychem, fintą płytką
I oto dzieło jego - w gruzy...
Więc chyba rację miał; że - Nic to!

Nie znał mądrości swej żołnierzyk
Zajęty Baśką i szabelką:
Nie wątpić, w sens ofiary wierzyć
Jest rzeczą łatwą - bywa wielką.

Lecz potem, wbrew serc pokrzepieniu
Łzę cenić tylko na policzku
I na niebieskim, na sklepieniu
Wypisać krwią dewizę - Nic to! "

źródło

Każdy naród ma bohaterów literackich, historycznych lub historyczno-literackich. Francuzi Rolanda, Karola Wielkiego i bohaterów z sagi o muszkieterach Dumasa; Niemcy cesarza Barbarossę, Hiszpanie Cyda, Rosjanie Aleksandra Newskiego, Grecy Leonidasa i jego 300 Spartan, Włosi całą rzeszę Rzymian, Anglicy Króla Artura i Rycerzy Okrągłego Stołu a Szwajcarzy Willhem Tella.
Polacy mają wśród swych bohaterów Kmicica, Wołodyjowskiego, Zagłobę, Sobieskiego, Jaremę i Podbipiętę z "Trylogii". Sienkiewicz wykreował raj dla polskich patriotów, gdzie fikcja tak pięknie zderza się z historią, iż dawała inspirację dla walczących o niepodległość powstańców wielkopolskich, Orląt Lwowskich, żołnierzy polskich w wojnie polsko-radzieckiej, Polaków walczących w Kampanii Wrześniowej, Norwegii, Bitwie o Anglię, w Afryce Północnej, Włoszech, Azji Mniejszej, Ardenach, Froncie Wschodnim, Powstaniu Warszawskim oraz Polaków walczących w czasach komunizmu. Wszyscy oni byli wychowani na powieściach Sienkiewicza.

A tak swoją drogą, "nawrócony" bohater jest dość częstym zjawiskiem w literaturze. Chocpy Soplica z "Pana Tadeusza", Marek z "Trylogii Rzymskiej" Waltariego, Lancelot z ""Kielicha" Łysiaka, Borowicz z "Syzyfowych Prac", Prokurator Rzymski z "Piłat i Nazarejczyk" no i w końcu Mojżesz, Jonasz, Paweł, Piotr, Tomasz i reszta biblinych postaci z najpiękniejszej księgi (ksiąg) w dziejach.

Luiza - 2007-06-05, 15:08

Ach joj, Paulusku, taki z Ciebie mądry chłoptaś, a nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. I już nie będę się z Tobą sprzeczać - jeśli Twoim zdaniem nie pojmuję "istoty Potopu", to jest to dla mnie kein Problem - ta książka nic ze sobą nie niesie.
Hadziucnik - 2007-06-05, 15:30

Ja pie***le, co wy ściemniacie głupole :P
Nikt nie ma moralnego prawa usuwać Gombrowicza na rzecz Sienkiewicza. Sienkiewicz - nic mu nie ujmując, nie powinien odbierać miejsca Różewiczowi, Kafce czy Gombrowiczowi. A to z tej prostej przyczyny, że tak Potop jak i każda inna jego książka mimo wartości moralnych jest tylko zwykłą książką. Trzeba rozumieć nie Potop a to, co chce osiągnąć pedagog pokazując uczniowi Różewicza lub Gombro. Jednak chyba warto poszerzyć kanon lektur o Kapuścińskiego.

Ostatnio przeczytałem Chamstwo w państwie - tomik Pana Maleńczuka.

Nena - 2007-06-05, 15:32

JA teraz czytam po raz kolejny autobiograficzną książkę " Królowa Noor " . Opowiada o dziewczynie z USA która poznała króla Jordanii Husajna , a następnie została jego żoną ...
Paulus - 2007-06-05, 15:42

Luiza napisał/a:
Ach joj, Paulusku, taki z Ciebie mądry chłoptaś, a nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. I już nie będę się z Tobą sprzeczać - jeśli Twoim zdaniem nie pojmuję "istoty Potopu", to jest to dla mnie kein Problem - ta książka nic ze sobą nie niesie.

Poddaję się.

Hadziucnik napisał/a:
Nikt nie ma moralnego prawa usuwać Gombrowicza na rzecz Sienkiewicza. Sienkiewicz - nic mu nie ujmując, nie powinien odbierać miejsca Różewiczowi, Kafce czy Gombrowiczowi. A to z tej prostej przyczyny, że tak Potop jak i każda inna jego książka mimo wartości moralnych jest tylko zwykłą książką. Trzeba rozumieć nie Potop a to, co chce osiągnąć pedagog pokazując uczniowi Różewicza lub Gombro. Jednak chyba warto poszerzyć kanon lektur o Kapuścińskiego.

A ja myślę, że to rodzice a nie jacyś urzędnicy powinni decydować co mają czytać ich dzieci.

Luiza - 2007-06-05, 16:18

Cytat:
ja myślę, że to rodzice a nie jacyś urzędnicy powinni decydować co mają czytać ich dzieci.


Owszem, tylko nie widzę możliwości, aby coś takiego w Polsce przeprowadzić.

Paulus - 2007-06-05, 16:26

Luiza napisał/a:
Owszem, tylko nie widzę możliwości, aby coś takiego w Polsce przeprowadzić.

Po prostu trzeba sprywatyzować NFZ. Każda szkoła sama wybrałaby kanon lektur a rodzice posyłaliby dzieci do tych, których program uznaliby za najlepszy.

//ok, ale chyba nie taki jest temat.
nie róbcie OT.
Blanca

Luiza - 2007-06-05, 16:40

Paulus napisał/a:
Każda szkoła sama wybrałaby kanon lektur a rodzice posyłaliby dzieci do tych, których program uznaliby za najlepszy.

A jak wyobrażasz sobie maturę z języka polskiego? Będą robić dane statystyczne, która lektura była najczęściej wybierana i nią posłużą się na egzaminie? Nierealne.

W ramach nie-offtopu, jestem w połowie "Historii pana Sommera" - dość lekka opowiastka o mężczyźnie cierpiącym na klaustrofobię i przemierzającym wzdłuż i wszerz małe niemieckie miasteczko. Opowiadane z perspektywy około dziesięcioletniego chłopca. Na razie nie ma żadnego głównego wątku co mnie niepomiernie dziwi. :|

Taka jedna - 2007-06-05, 16:44

hmm...ja czytam puki co równolegle "Żywoty i poglądy słynnych filozofów" Diogenes Laertiosa (miłe łatwe i przyjemne ;) a brzmi strasznie :P puki co nic konkretnego:cytaty,anegdoty,listy i różne wersje zywotów )
oraz Nietzschego "dusze dostojną" ...troszke się zawiodłam :/ liczyłam na większe konkrety :maruda: ale może będzie lepiej :) a jak nie to jeszcze mamy Zaratustrę :P

Luiza - 2007-06-05, 16:53

Zaratustra... chyba nie będzie wstydem, gdy napiszę, że kompletnie nic nie zrozumiałam? Wątpię. Więc: kompletnie nic nie zrozumiałam.
O czym jest ta "Dusza dostojna"?

Taka jedna - 2007-06-05, 16:59

dusz Dostojna to traktat filozoficzny ;) nie skonczyłam jeszcze więc nie powiem ci specjalnie duzo konkretów :) ale jest tam o moralności panów i niewolników, teoria nadczłowieka etc.
a z Zaratustrą chodziło mi o "tako rzecze Zaratustra" chyba najsłynniejsze dzieło Nietzschego oprócz "ecce homo" ":)

Luiza - 2007-06-05, 17:05

Nie, nie, nie... ja wiem, że pisałaś o "Tako rzecze Zaratustra" - zmusiłam się, aby przeczytać to dzieło i właśnie z niego kompletnie nic nie zrozumiałam :D
Paulus - 2007-06-05, 17:07

Cytat:
Nie, nie, nie... ja wiem, że pisałaś o "Tako rzecze Zaratustra" - zmusiłam się, aby przeczytać to dzieło i właśnie z niego kompletnie nic nie zrozumiałam :D

Ja kiedyś męczyłem się z artykułami napisanego przez Konecznego a zrozumiałem o co mu chodzi dopiero po przeczytaniu posta znajomego o tym historiozofie.

Taka jedna - 2007-06-05, 17:12

Luiza napisał/a:
Nie, nie, nie... ja wiem, że pisałaś o "Tako rzecze Zaratustra" - zmusiłam się, aby przeczytać to dzieło i właśnie z niego kompletnie nic nie zrozumiałam :D
to tak jak ja z Kantem :lol:
Paulus napisał/a:
Ja kiedyś męczyłem się z artykułami napisanego przez Konecznego
jakim okresem się zajmował? :|
Paulus - 2007-06-05, 18:14

Taka jedna napisał/a:
jakim okresem się zajmował? :|

To nie były artkyłu o historii a o historiozofii.

Taka jedna - 2007-06-05, 18:16

Paulus napisał/a:
Taka jedna napisał/a:
jakim okresem się zajmował? :|

To nie były artkyłu o historii a o historiozofii.

no i? to znaczy praca przekrojowa czy okres w historiozofii?

Paulus - 2007-06-05, 19:22

Cytat:
no i? to znaczy praca przekrojowa czy okres w historiozofii?


Konaczny był znany w okresie międzywojennym. Powiązania z endecją spowodowały represje ze strony piłsudczyków. Dzisiaj odwołuje się do jego teorii m. in. MW i środowisko LPR, ale nalezy pamiętać, że Dmowski w grobie przewraca się widząc co robi Giertych.

Teoria brzmi tak:
Cytat:
w formie bardzo skrótowej i uproszczonej charakterystykę czterech cywilizacji występujących w Europie tj, łacińskiej, bizantyjskiej, żydowskiej i turańskiej. Cywilizacje pozaeuropejskie tj. arabską, chińską i inne pomijam tym bardziej że Koneczny scharakteryzował je dosyc skrótowo
Zapraszam do oceny i komentarzy

A CYWILIZACJA ŁĄCIŃSKA

1 Istnieje supremacja sił duchowych nad fizycznymi czyli moralność obowiązuje także w zyciu politycznym i społecznym a nie jedynie w stosunkach pomiędzy jednostkami. Wyraża się to także w zasadzie że słabszy ma swoje prawa wobec silniejszego, ktore silniejszy winien respektować - chłop wobec pana feudalnego, wasal wobec seniora poddany wobec władcy a silniejszy obowiązki wobec słabszego.
Kontrowersyjnym jest czy moralność w cywilizacji łacińskiej obowiązuje także w stosunkach międzynarodowych. Istnienie pojęć wojny sprawiedliwej, casus belli, pacta sunt servanda, zakaz pozbawienia niepodległosci kraju chrześcijańskiego czy zabrania mu terytorium bez żadnych podstaw historyczno prawnych wskazuje że przynajmniej jest taka tendencja

2 Organizacja religijna jest oddzielona od państwowej. Państwo i kosciół sa autonomiczne każde zajmuje się swoją dziedziną, ale ich wzajemny stosunek jest pozytywny (teoria dwóch mieczy Piotra Damianiego). Religia nie reguluje spraw doczesnych ale kościół z punktu widzenia religijnego i etycznego może oceniać i piętnować działalnośc władcy co zapewniało kontrole społeczną nad władzą i zapobiegało despotyzmowi

3 rola państwa ogranicza się do zapewnienia bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Nie kieruje ono życiem społecznym - pozostawia to społeczeństwu i jego instytucjom - rodzinie , samorządowi lokalnemu, korporacjom zawodowym.
Obywatele za pośrednictwem organów reprezentacyjnych współuczestniczą w podejmowaniu decyzji politycznych. Istnieje tendencja do nadawania pełnych uprawnień politycznym tylko osobom odpwioednio przygotowanym, wykształconym i co najwazniejsze niezaleznym osobiście i materialnie. Stąd cenzusy wyborcze, dzielenie obywateli na kurię czy stany.
Istnieje silna tendencja do federalizmu i autonomi poszczególnych prowincji

4 prawo winno byc zgodne z moralnością i społecznym poczuciem sprawiedliwosci. Opiera się ono na tradycji zwyczajch i precedensach. Prawo stanowione - ustawy wydawane przez władzą państwową mają jedynie znaczenie pomocnicze. Sądy mają bardzo dużą swobodę nie są ścisłe związane prawem stanowionym mogą odmówić stosowania ustawy ktorą uznają za oczywiście niesprawiedliwą i niesłuszną

5 administracja ma charakter głównie samorządowy - biurokracja i podległe rządowi centralnemu urzędy są ograniczone do minimum.
Istnieje ścisle rozgraniczenie wladzy cywilnej i wojskowej . Ta druga podlega pierwszej

6 choc istnieje dominujący chrześcijanski system wartości nie narzuca się go zwłaszcza przemocą obywatelom i grupom. W społeczenstwie ceni się różnorodność Istnieje tolerancja dla mniejszości religijnych, narodowych i swiatopoglądowych - np, autonomia zydowska w I RP, edykt nantejski odwołany przez bizantyjczyka Ludwika XIV. Jednakże udział grup mniejszościowych w życiu publicznym moze byc ograniczony ponieważ nie zacvhowują one przyjetych w społeczeństwie zasad etycznych a zasady te zgodnie z pkt1 muszą byc zachowywane przez rządzących - Grupy mniejszościowe są zatem tolerowane a nie równouprawnione lub afirmowane

7 panstwo ma charakter narodowy i nie dąży do podporządkowania sobie innych narodów chrześcijanskich

Cywilizacje łacińska reprezentowały średniowieczne monarchie stanowe. Pózniej pozostały przy nich Anglia , Hollandia, Skandynawia I RP gdzie jednak z czasem pod wpływami turańskimi doszło do szkodliwej mieszanki cywilizacyjnej. Obecnie cyilizacji łacińskiej trzymają się kraje anglosaskie w tym USA. W Europie Zachodniej pozostały jej elementy zmieszane z bizantyjskimi i żydowskimi

B CYWILIZACJA BIZANTYJSKA

1 Teoretycznie władza w stosunkach wewnętrznych (w międzynarodowych absolutnie nie) winna przestrzegać zasad moralnych lecz w praktyce nie ma żadnych mechanizmów kontrolnych. Nikt nie ma prawa oceniać postępowania władzy

2 Kosciół jest ściśle podporządkowany panstwu (vide dążenia cesarzy niemieckich do podporzadkowania sobie papiestwa - poglądy Lutra realizowane w panstwach niemieckich o zwierzchnictwie państwa nad kosciołem, gallikanizm we Francji, inkwizycja w Hiszpanii). Religia traktowana jest instrumentalnie jako środek kontroli społeczeństwa i utrzymania go w posłuchu. Władza panstwowa ma tendencje do decydowania nawet w sprawach dogmatycznych

3 Rolą państwa jest kierowanie za pomoca rozbudowanej biurokracji całością życia społecznego i wszystkimi jego dziedzinami
(także gospodarką - w Bizancjum były państwowe przedsiębiorstwa, ceny urzędowe urędowe normy jakości produktów wszystko niby a by chronić poddanych)teoretycznie dla dobra poddanych Państwo jest ominpotentne. Ponieważ ma wiele zadań a biurokracja kosztuje system bizantyjski charakteryzują bardzo wysokie obciążenia podatkowe. Urzędy Skarbowe są niemal najbardziej wplywową instytucją w państwie.Władza ma charakter sakralny przez co jest nieomylna i bezgrzeszna. Istnieje tendencja do quasireligijnego kultu władcy i rządów despotycznych
4 prawo ma charakter stanowiony i jest wyrazem woli panstwa ktora ma byc bezwzglednie realizowana a zarazem instrumentem realizacji polityki tegoż państwa. Każdy obywatel i organ władzy mają bezwzgledny obowiązek stosowania obowiązujących ustaw niezależnie od tego jakby byly absurdalne. Ponieważ państwo kontroluje całoksztalt życia stara się regulowac wszystko a wszystko szczegółowymi przepisami (vide niemieckie ordnung must sein i befehl ist befehl oraz voluntas imperatoris suprema lex z kodeksu justyniana)
5 dąży się do ujednolicenie spoleczenstwa narzucenia mu jednego języka, religii. światopoglądu, obyczajów. Państwo jest skrajnie scentralizowane -brak autonomi lokalnej
6 panstwo ma charakter uniwersalistyczny rości sobie prawo do zwierchnictwa nad innymi panstwami czego wyrazem jest tytuł cesarza - zwierzchnika innych władców - kogoś stojacego wyżej niż krolowe państw narodowych wynalazek typowo bizantyjski. W Bizancjum ograniczało się to ideologicznych roszczeń w Niemczech także do agresji wobec tych ktorzy władzy cesarskiej nie uznawali

Cywilizacja bizantyjska byla w oczywiście w Bizancjum a także w panstwach bałkańskich - Bułgarii, Serbii, księstwach rumuńskichw zachodniej zas Europie w Cesarstwie Niemieckim i wielu państwach Rzeszy zwłaszcza Prusach, w monarchi Habsbuskiej. Bardzo silne tendencje bizantyjskie dały o sobie znać w absolutystycznej Francji ( w duzym stopniu z powodu popularnosci Kodeksu Justyniana wśród francuskich prawników) i Hiszpanii - pod wpływami habsburskimi a częsciowo za wzorami francuskimi.
Obecnie elementy bizantyjskie zmieszane z łacińskimi i żydowskimi dominują w UE. Typowi bizantyjcami są bracia Kaczyńscy - mnozenie urzedów kontrolnych, centralizacja, walka z samorządowymi korporacjami (nie do zniesienia dla bizantyjców) brak akceptacji dla dowcipów o władzy (takie dowcipy to bluźnierstwo) niechęc do ograniczania ingerencji państwaw gospodarkę

C CYWILIZACJA ŻYDOWSKA

1 Społeczenstwo opiera się na szczegółowej ideologii którą jest albo religia judaistyczna albo marksizm - leninizm, albo ideologia masonerii. Ideologia ta w praktyce zastępuje prawo i moralność. Charakterystyczne jest stosowanie podwójnych standartów. Zasady etyczne obowiązują wobec swoich - Żydów, klasy robotniczej - braci wolnomularzy - wobec gojów, burżujów, katolików żadne zasady nie obowiązuja wręcz nakazem jest szkodzenie tym grupom
2 jak wyżej wspomiano religia lub ideologia ktorej zasady są szczegółowo spisane reguluje wszystkie aspekty życia nie ma rodzielenia między sakrum a profanum. Talmud i Tora - ksiego religijne są równoczesnie kodeksami prawa karnego i cywilnego -zawierają nawet przepisy sanitarne. Grzech (wykorczenie przeciwko zasadom ideologii) jest przestepstwem kryminalnym . W przeciwieństwie do cywilizacji łacińskiej rozrózniającej normę prawną (jej złamanie to w uproszczeniu przestępstwo) i moralną (jej złamanie to grzech nie zawsze będący przestepstwem i odwrotnie) cywilizacji żydowskiej takie rozroznienie jest obce
3 rolą państwa jest realizowanie ideologii talmudu, marksizmu itp ponieważ ideologia dotyczy wszystkiego państwo za pomocą rozbudowanej biurokracji ingeruje we wszystkie dziedziny życia. Władza nalezy do elity - mędrców znawców ideologii rabinów, zaslużonych i gorliwych towarzyszy braci o najwyższych stopniach wtajemniczenia. Istnieje tendencja do rzadow kolegialnych - Sanhedryn, Biuro Polityczne i KC. loża. Obywatele (wg. Biblii przeklęty lud ktory nie zna prawa - czyli Talmudu wg marksizmu jeszcze nie uświadomione masy - stąd potrzeba tzw. dyktatury proletariatu) nie ma nic do powiedzenia
4 prawo bardzo szczególowe i kazuistyczne wynika z ideologii i ma na celu zapewnienie jej realizacji. Reguluje drobiazgowo wszelkie aspekty zycia. Zastępuje moralnośc i zdrowy rozsądek przy tym wykazuje tendencje do dużego formalizmu. Co zgodne z literą praw jest ok. co sprzeczne jest be niezależnie czy jest to w odczuciiu społecznym sprawiedliwe czy nie
5 dąży się do ujednolicenia spoleczeństwa w myśl panującej ideologii
6 ważna cecha cywilizacji żydowskiej jest idea narodu wybranego i mesjanizm. Naród wybrany - Żydzi, klasa robotnicza, masoni powinien dążyć do maksymalnego izolowania się od złych pogardzanych obcych ktorzy go wyzyskują i maltretuja. Obcym należy szkodzić.Przyjdzie jednak mesjasz (w wersji komunistycznej partia) ktory wyzwoli naród wybrany (nastapi rewolucja) wtedy zapanuje on na całej ziemi a inne narody uczyni swoim podnóżkiem. Nawróca się one wtedy na ideologię narodu wybranegoZapanuje wtedy na ziemi powszecha szczęśliwość , oswiecenie dobrobyt, pokój brak krzywdy i niesprawiedliwosci - po prostu raj.
W efekcie pąnstwowośc żydowska nie wykazuje tymczasowo tendencji ekspansywnych jednakże zaklada że po przyjściu mesjasza podporządkuje sobie cały swiat. Tak stało się w komunizmie radzieckim gdzie mesjasz już przyszedł-patria przejeła władzę. W efekcie państwowość cywilizacji zydowskiej jest uniwersalistyczna a z drugiej strony narodowa w stopniu szowinistycznym np. ZSRR panstwo internacjonalistyczne wielonarodowe dążace do opanowania świata z drugiej strony dominująca pozycja narodu komunistów-rosjan i lekko zawoalowany wielkoruski szowinizm)
Wg cywilizacji żydowskiej żyli oczywiscie Żydzi w Palestynie choćby w czasach Jezusa a potem rozproszone po swiecie społeczeności żydowskie. Zakorzenioną w tej cywilizacji ideologią jest komunizm stworzony głównie przez myślicieli żydowskiego pochodzenia. W Rosji komunistycznej elementy żydowskie mieszały sie z turańskimi. Za Lenina , Chruszowa czy Gorbaczowa dominowaly zydowskie za Stalina i Breżniewa wyraźnie turańskie.
Wiele elementow cywilizacji żydowskiej jak chociażby kolegialne rządy eurobiurokratow, poprawność polityczna i próba tworzenia w europie raju na ziemi widać w UE co jest wpływem masonerii nawiązującej od początku swojego istnienia do żydowskiego kabalizmu

D CYWILIZACJA TURAŃSKA
1 Występuje całkowita supremacja siły fizycznej nad duchową. Prawo i moralnośc absolutnie nie obowiązuja władzy która jest całkowicie nieograniczona
2 religia nie ma istotnego znaczenia choć często jest instrumentalnie wykorzstywana przez władzę do kontrolowania społeczeństwa
3 państwo jest prywatnym majątkiem despotycznego władcy a poddani jego niewolnikami.Władca ma prawo życia i smierci nad poddanymi. Nie podlega żadnym ograniczeniom Rozbudowana biurokracja słuzy zapewnieniu bezwzględnego posłuchu poddanych i ich eksploatacji ekonomicznej w prywatnym interesie władcyi jego klientów ktorzy i tak są niewolnikami zdanymi na jego łaskę i niełaskę.
To na ile panstwo chce kierować życiem społecznym zależy od woli władcy. Najczęsciej panstwo turańskie ogranicza się do spraw wojskowych i ściagania danin. Gospodarka opiera się na rabunku wojennym i haraczach z krajów podbitych i podporządkowanych. Istnieje tendencja do bezwzglednego ucisku podatkowego
4 Prawo jest po prostu narzuconą poddanym wolą władcy ktory sam nie jest zobowiazany do jego przestrzegania. Oficjalne przepisy nie mają wielkiego znaczenia bo władza interpretuje je jak chce i w praktyce nie musi ich stosować i przestrzegać. W spoleczeństwach turańskich charakterystyczny jest brak szacunku dla prawa i calkowita samowola gdy tylko kontrola władzy z jakichś powodów osłabnie
5 administracja ma charakter zmilitaryzowany - bądż powierzana jest wojsku (Turcja osmańskla, chanaty tatarskie) bądż tam gdzie tworzona jest administracja cywilna jest ona organizowanana sposób wojskowy - tabela rang w Rosji) Poddani dziela sie na dwie klasy - pelnoprawnych oficerów - urzędników (sipahowie, siedem chorągwi mandżurskich, rosyjskie dworiaństwo, partia komunistyczna za Stalina - ktorz jednak dla władcy są i tak tylko niewolnikami
i pozostałą reszte która ma utrzymywać władce i klasę wyższą.
Między tymi grupami jest dosyc ścisła separacja aczkolwiek władca moze w każdej chwili zrobic z chłopa magnata i odwrotnie
6 kwestia czy będzie się tolerować róznorodnośc spoleczną czy tez dążyć do ujednolicenia społecznego zalezy od woli władcy. ponieważ władcy turańscy byli na ogół zainteresowani podbojami i eksploatacja społeczeństwa a nie dbałościa o dobra obywateli często nie ingerowali w życie społeczne i w państwach turanskich istnial duży zakres tolerancji religijnej i narodowościowej
7 państwo turańskie dzięki całkowitemu odrzuceniu norm moralnych, kultowii siły fizycznej, eksploatorskiemu charakterowi i ogromnej roli wojska oznacza się niezwykłą agresywnością. Władcy tych państw zazwyczaj tytułowali sie władcami swiata i dążyli do podbijania wszystkiego co wokół. Dlatego tez panstwa te stanowily nieustanne zagrożenie dla sąsiadów dążąc do stałej ekspansji. Kwestie narodowościowe w pąnstwie turanskim nie mają na ogól większego znaczenia a jego elita wojskowo- urzędnicza często sklada się z renegatów róznego pochodzenia

Przykłady: Państwo Czynghiz-Chana, chanaty i ordy tatarskie, osmańska Turcja ( z elementami arabskimi i bizantyjskimi) Rosja w tym ZSRR za Stalina

Luiza - 2007-06-07, 13:23

Przeczytałam "Historię pana Sommera", ale mnie nie zachwyciła, więc jej nie polecam :D
Przeczytałam też zbiór utworów Süskinda. Tak chwalonego "Kontrabasistę" bardzo ciężko się czytało: monolog pozbawiony jakiegokolwiek celu - rozważania na temat kontrabasu. Choć w pewnym momencie nawet się uśmiechnęłam, kiedy to muzyk zaczął wyzywać kontrabas od durniów i wyrzucać mu iż zniszyczył jego życie erotyczne. Ale to tak na marginesie...


Inne opowiadania w zbiorze to:
"Obsesja głębi" - o tym jak mocno może działać na człowieka jedno słowo krytyki, które powtarzane urasta do rangi aksjomatu. I niszczy tak dobrze zapowiadającą się karierę i życie młodej malarki.

"Walka"
- człowiek który nigdy nie przegrał znalazł sobie godnego przeciwnika. A przynajmniej wierzył, że mu on dorównuje, gdyż pewność siebie i opanowanie konkurenta dowodziły, że jest on gotowy na wszystko. Gdy człowiek, który nigdy nie przegrał wygrał ponownie - dochodzi do zaskakującego wniosku: chciał przegrać. Chciał aby wreszcie ktoś okazał się lepszy. Szczególnie, że przeciwnik dużo bardziej NADAWAŁ się na zwycięzcę.

"Testament Mistrza Mussarda" - opowieść o tym jak obsesja potrafi wypełnić całe życie. Akurat tu Süskind mnie zawiódł - co prawda samo założenie opowieści było dobre to już wykonanie... Jedno wiem na pewno: po tym opowiadaniu już nigdy nie spojrzę na muszle tak samo :D

"Amnezja in litteris"
- krótka historia o demencji i jej tragiźmie choć napisana wesołym językiem. Po co czytać, skoro i tak wszystko zapominamy w ciągu lat?

"Gołąb" - długa opowieść o człowieku, który pragnął świętego spokoju. Gdy tylko go osiągnął, przeszkodził mu w nim gołąb, który zadomowił się przy jego mieszkaniu. Mężczyzna ucieka więc i snuje rozważania na temat swojego życia, swojej pracy i ludzi, których spotyka wkoło. W końcu dochodzi do wniosku, że nie jest tak źle, gdyż "istota ludzkiej wolności polega na posiadaniu wychodka na piętrze, a jemu ta zasadnicza wolność jest dana (...). Tak, nie najgorzej ułożył sobie życie!"

Polecam szczególnie "Gołębia". Choć nic nie dorównuje "Pachnidle".

Zaheel - 2007-06-12, 17:41

Zabrałam się za "Niebezpieczne związki" i naprawe wciąga. Mimo, że czasami wyznanie miłosne przynudzają, gdyż można je spotkać niemal na każdym kroku to historia jest niezmiernie ciekawa. Intrygi, uwkryte za pięknymi słówkami i nienawiści przeplatajaca siez miłością.
Zrobiłam jednak ten błąd, że najpierw obejrzałam film, chociaż nie powiem, bardzo dobra ekranizacja. Kilka elementów pominięto, ale nie są na tyle wazne, żeby zwracać na to uwagę.

Pica - 2007-06-12, 18:00

Zaheel, czytałam tę książkę, a raczej zaczęłam czytać :) Niestety, film ma o wiele bardziej przyswajalną treść..Faktem jest, że moją domeną jest głównie literatura współczesna... :oops:
Skończyłam czytać autobiografię Salvadora Dali '' Moje sekretne życie''. Powalająca osobowość. Szczególnie rozbroiło mnie jego wątpliwe i absurdalne poczucie humoru. Na przykład - lubił doprowadzać się do stanu skrajnego ubawu. W tym celu , rozmawiając z kimś, wyobrażał sobie że na głowie rozmówcy siedzi..mała sowa z guano na głowie. Dali tarzał się ze śmiechu, a jego towarzysze nie wiedzieli o co mu chodzi. Pewnego razu jednakże nawet ta sowa nie wystarczała...Musiał zacząć ją wyobrażać sobie, owszem, z guano na głowie, ale przyklejoną do trotuaru... :lol:

Eos - 2007-06-22, 11:03

Robert Graves - Ja, Klaudiusz.

Jestem zafascynowana tą książką. Pięknie przerysowuje Cesarstwo w początkach chrześcijaństwa. Zresztą sama postać Klaudiusza odmalowana jest tu w niesamowitym świetle. Interesujące jest też drugie dno i metafora świata lat trzydziestych XX wieku. Cóż, muszę koniecznie przeczytać drugą część - „Klaudiusz i Messalina”

Sam Graves pisze niesamowite powieści. "Król Jezus" jest wspaniały, nie wspominając o przedowcipnym "Herkulesie z mojej załogi" :)

Luiza - 2007-06-23, 22:36

Z czterech, które przeczytałam w tym tygodniu, mogę z czystym sumieniem i sercem pełnym entuzjazmu polecić dwie:

Gabriel Garcia Marquez (któż inny ^^') - "O miłości i innych demonach" Młody dziennikarz, w ktorego rolę wciela się G.G Marquez napotyka się na ludową legendę, która opowiada o opętanej dziewczynie Siervie Marii i księdzu - egzorcyście Cayetanie Delaurze. Między tą parą rodzi się niemożliwe do spełnienia uczucie. Jest ono tak silne, że Cayetan porzuca sutannę i stara się wyciągnąć dziewczynę z zakonu, gdzie jest więziona. Zakrada się do niej, uspokaja i przekonuje się, że opętanie nie jest prawdziwe, a napady szału dziewczynki to jedynie wynik zaniedbań wychowawczych, którym winni są jedynie rodzice. Po odseparowaniu zakochanych dziewczynka umiera z miłości, a ksiądz trafia do szpitala dla trędowatych, a jego jedyne marzenie, żeby się zarazić trądem, nigdy się nie spełnia. W tle przedstawione są bezduszne procedury kościelne i głupota jego hierarchów. Wspaniała książka, zaprawiona odrobiną kiczu, ktory w małych dawkach tylko uświetnia książkę.

Następną książkę na pewno sporo osób czytało. "Wilk stepowy" Hermana Hessego. Książka zbyt genialna, żeby ją streścić. Studium samobójcy, schizofrenika, wilka i człowieka. A ostatnie sceny są przesycone absurdem. Nobel w pełni zasłużony, panie Hesse.

Mixmonia - 2007-06-24, 11:48

Ja ostatnio czytałam ''Treny'' Jana Kochanowskiego, bo musioałam przestawić na egzaminie ustnym z języka polskiego :P

A w te wakacje mam zamiar przeczytać taką książkę, którą dostałam za dobre oceny w polskiej szkole ''Powrót do domu''- Rosamunde Pilcher. Jak przeczytam do opowiem wrażenia :wink: - zapowiada się ciekawa!

Fantasia - 2007-06-26, 12:31

"Sztuka wojny" Sun Zu, Sun Pin
czyli najstarszy podręcznik sztuki wojennej.
Jest to traktat wojskowy z VI wieku p.n.e jednak wg mnie jego strategie można przenieść (z nutką wyobraźni i inteligentnego plotu oczywiście) na każdą dziedzinę naszego życia.
Na pewno wrócę jeszcze kiedyś do tej ksiązki.

Kya - 2007-06-26, 14:25

Właśnie czytam "Pana Tadeusza" i jest spora szansa, że doczytam go do końca pierwszy raz w życiu- ta książka jest cudowna!! :P
Luiza - 2007-06-26, 15:42

Kya napisał/a:
Właśnie czytam "Pana Tadeusza" i jest spora szansa, że doczytam go do końca pierwszy raz w życiu- ta książka jest cudowna!! :P


Serio? Nienawidzę tej książki, co Ci się w niej podoba? :)

Kya - 2007-06-26, 18:20

Sama nie wiem, próbowałam ją czytać kilka lat temu i mi się nie podobała,a teraz jej czytanie sprawia mi straszną przyjemność :)
Jakoś tak przyjemnie jest napisana, odkładam ją, idę z kims gadać i się orientuję, że nie dość, że sylabicznie zaczynam gadać to jeszcze wszystko mi się chce rymować :P

ankaanka - 2007-06-27, 12:36

Ostatnio czytnęłam sobie "Pachnidło" .
Od pewnego momentu pod koniec książki przestało mi się podobać, jakiś nonsens się wkradł. Przed tym podobały mi się oryginalne zakończenia życia lub postępowanie bohaterów drugoplanowych oraz opisy zapachów, aż w pewnych momentach czytania zaczynało mi sie coś z nosem (okolica między oczami) dziać :shock: to dobry znak dla książki, jednak ta końcówka :|

Luiza - 2007-06-27, 12:55

ankaanka, co Ci się nie podobało w końcówce? Moim zdaniem ona jest najlepsza z całej książki i bardzo logiczna. Grenouille zrozumiał, że nikt go nigdy nie pokocha, co było jego największym marzeniem i poddał się. Gdzie tu widzisz jakiś nonsens? ;> I który to był moment?
ankaanka - 2007-06-27, 14:04

Nie no, to akurat było logiczne. Jednak do sporządzenia pachnidła potrzebował najpiękniejszego zapachu, na który czekał 2 lata, a tu nagle zabija 24 inne dziewczyny. Taki niesmak, że niby po co. Po wtóre: gdy poprzednio spryskał się perfumami, wszyscy go pokochali. I niby ostatnie zdanie książki mówi, że paryżanie również zrobili to z miłości, ale niby dlaczego reakcja na ten sam zapach była inna, skoro wśród tłumu opisanego przy pierwszym użyciu pachnidła były osoby o podobnym życiorysie? Dlaczego w Grasse ludzie pokochali Jana Baptysta i była orgia, nikt na niego nie zwracał wtedy szczególnej uwagi poza Richis, który go uścisnął, a w Paryżu ludzie się na niego rzucili? Większa dawka za drugim razem? Nie, nie rozumiem.
Luiza - 2007-06-27, 14:26

Cytat:
Jednak do sporządzenia pachnidła potrzebował najpiękniejszego zapachu, na który czekał 2 lata, a tu nagle zabija 24 inne dziewczyny.


Te 24 inne dziewczyny potrzebne były mu do sporządzenia baz. Każda perfuma składa się z wielu nut zapachowych, a nie tylko z jednej. Zapach Laury był ukoronowaniem i dopełnieniem. Czekał na niego dwa lata, żeby dojrzał i rozwinął się, tak jak Laura. Reszta dziewczyn to był tylko podkład, co prawda również piękny, ale nie tak olśniewający jak zapach Laury.

Cytat:
Gdy poprzednio spryskał się perfumami, wszyscy go pokochali. I niby ostatnie zdanie książki mówi, że paryżanie również zrobili to z miłości, ale niby dlaczego reakcja na ten sam zapach była inna, skoro wśród tłumu opisanego przy pierwszym użyciu pachnidła były osoby o podobnym życiorysie?


W Grasse Jan Baptysta użył trzech kropli, dlatego też reakcja była inna. W Paryżu wylał na siebie wszystko i wyraźnie napisane jest, że: "czuli, że coś ich ciągnie do tej anielskiej postaci. Szła od niego jakaś siła ssąca, potężna jak wielki przypływ, któremu nikt nie mógł się oprzeć, tym bardziej, że nikt nie chciał się opierać, gdyż fala podmyła ich wolę i porwała ze sobą: ku niemu."
Zapach Grenouilla wyłączył ich myślenie - chcieli go posiąść za wszelką cenę. Nie wywoływał podniecenia seksualnego, jak to było w Grasse, a po prostu zniewalał. I tak, wydaje mi się, że chodzi o dawkę. Trzy krople, a cały flakon to bardzo duża różnica.

ankaanka - 2007-06-27, 14:45

No chyba że tak.
Co do ważności zapachu Laury to wiem, rozumiem ;) Ale 24 inne to jakoś mi nie wiem, efekt popsuło, ale to moja subiektywna ocena ;)

Nie wiem. Jakoś to i tak do mnie nie trafia. Sam fakt kanibalizmu...

Igriana - 2007-06-27, 14:58

To już kwestia moralna Aniu ;] Ale miłość często bywa destruktywna. Ludzie zabijają, by nikt więcej nie posiadł obiektu ich uczuć, bo zazdrość i chęć posiadania są tak silne, że nie sposób znieść nawet myśli o nich.

Co do 24 zapachów... Przeczytaj sobie jeszcze raz wykład Baldiniego na temat tworzenia perfum ;)

ankaanka - 2007-06-27, 18:12

"Gusta są jak tyłki, każdy ma swój" ;)
Luiza - 2007-06-27, 18:16

My nie nastajemy na Twój gust, tylko próbujemy Ci wyjaśnić to, czego nie rozumiesz :)
ankaanka - 2007-06-27, 18:20

Wytłumaczyłyscie a mi dalej nie pasuje, choć was bardzo dobrze rozumiem ;)

//
NIezły OT zrobiłyście!
Piszcie na temat, bo kolejne posty będą usuwane.

Blanca


[ Dodano: 2007-06-28, 11:35 ]
Zaczęłam czytać "Wyspy zaczarowane" Waldemara Łysiaka
Po dwóch rozdziałach powiem w ten sposób: Ciekawie ujęte ciekawostki historyczne Włoch. Wciąga.

[ Dodano: 2007-06-28, 11:36 ]
P.S> Przepraszam, to chyba przeze mnie ten OT... ;)

Luiza - 2007-07-03, 15:30

Za radą Paulusa przeczytałam "Szachistę" Waldemara Łysiaka. Książka dobra, pod względem przygodowym - wspaniale budowane jest napięcie. Jednak nie zakochałam się w tym autorze. Być może po "Dobrym" to się odmieni ;) .

Powróciłam też do mojego ukochanego Marqueza. Tym razem w opowieści "Nie ma kto pisać do pułkownika". Autor tym razem skupił się na opisaniu codziennego życia byłego wojskowego. Jego sława przeminęła, on z żoną muszą liczyć się z każdym groszem. Kiedy nie mają jedzenia, żywią się zgryzotą po stracie syna, który został zamordowany za działalność na rzecz opozycji. Pułkownik czeka na przyznanie mu renty wojskowej i to czekanie wypełnia mu życie. W tle przedstawiony jest wycinek z historii Macondo - miasteczka bardzo ważnego w twórczości Marqueza.

Z Marqueza przeczytałam jeszcze "Złą godzinę", ale to chyba najgorsza książka jaką popełnił ten genialny pisarz ;)

Pica - 2007-07-03, 19:42

A ja..chyba po raz któryś z rzędu , przeczytałam '' Dziennik Bridget Jones ''. Są książki do których chętnie wracam raz na jakiś czas..najczęściej dlatego że były zabawne i fajnie jest znowu pośmiać z głupot.. :)
Paulus - 2007-07-06, 12:54

"Łysiak na łamach 6 - Piórem i Mieczem" - zbiór felietonów Łysiaka z czasów, gdy pisał jeszcze z większym sensem. Prócz tego wiele wywiadów oraz informacji i zdjęć o samym pisarzu, których ogólnie jest bardzo mało.

"Prochy Świętych, Afganistan - Czas Wojny" Radek Sikorski - w swojej książce autor opisuje swoją podróż do Afganistanu w końcu lat '80, gdy kraj znajdował się pod okupacją Sowietów. Sikorski mimo iż nie brał bezpośredniego udziału w walce, poruszał się z oddziałami partyzanckimi i wiele razy narażał życie. Co prawda książka stoi niżej niż "Gułag" (nagrodzony Pulitzerem) Anny Applebaum, żony autora, lecz świat afgańskich realiów życia codziennego jest znakomicie odwzorowany. Autor nie skupia się na historii Afganistanu (choć jest wiele ciekawych wzmianek), lecz na mentalności ludzi. Ich stosunku do wojny, świata, innych religii czy obcokrajowców.

"Sto lat samotności" Gabriel Marquez - książka dość nietypowa. Chyba przez to, że wyraźnie widać w niej wpływy latynoamerykańskiej kultury, historii i realiów. Sama treść niespecjalnie mnie zachwyciła, lecz sposób opisywania Macondo jest świetny. Marquez robi to tak realistycznie, że niemal można dotknąć bohaterów.

"Katedra Marii Panny w Paryżu" Hugo - pomysł i treść świetna. Wykonanie mierne. Nie wiem skąd u pisarzy francuskich bierze się mania na to, by być kimś więcej niż powieściopisarzem. Tak jak Dumas próbował grać historyka, Hugo chciał zabawić się w znawcę architektury. Niestety jego wymądrzanie się o znaczeniu budowli w cywilizacjach, przewlekłe i nudnawe opisy Paryża czy niektórych scen i postaci nie wnoszących nic do książki (vide Ludwik XI) psują kompozycję. Gdyby to wszystko zastąpić pogłębieniem psychologicznym bohaterów książka stałaby się arcydziełem.

Dotkliwy brak można odczuć szczególnie przy postaci Quasimodo. Współczesna popkultura czyni go głównym bohaterem powieści, lecz przeczytawszy książki okazuje się, że ten tytuł przysługuje raczej Klaudiuszowi Frollo - postaci będącej najbardziej wyrazistą i opisaną. Quasimodo i Frollo - bohaterowie niemalże w tym samym stopniu tragiczni, stanowiliby idealny tandem do napędzenia powieści jeśliby tylko poświęcić im więcej uwagi.

"Na Zachodzie bez zmian" Erich Maria Remarque - "Książka ta nie ma być oskarżeniem ani też wyznaniem. Ma tylko podjąć próbę udzielenia wieści o pokoleniu, które wojna zniszczyła - nawet gdy uchroniło się przed jej granatami."

Deirdre - 2007-07-06, 13:07

Czarodziejska góra Thomasa Manna - opis pobytu siedmiu lat w sanatorium gruźliczym przepełnione tamtejszym postrzeganiem świata i definiowaniem znanych nam pojęć. Pozornie nie ma tutaj praktycznie akcji, ale przecież: Opowiedzieliśmy ją [opowieść] do końca; nie była ani zajmująca, ani nudna, była opowieścią hermetyczną. Opowiadaliśmy ją dla niej samej, a nie dla ciebie, który byłeś istotą nieskomplikowaną. Lecz w końcu stała się przecież opowieścią o tobie: [...] - Mann, Czarodziejska góra.
Jak dla mnie książka dobra.

Żabka - 2007-07-07, 17:19

W. Szpilman - Pianista, po obejrzeniu fragmentów filmu wzbudził moje wielkie zainteresowanie, postanowiłam przeczytac ksiązkę, słyszac o niej same dobre opinie, i nie zawiodłam się. Dawno nie czytałam a tu nagle ponad 200 stron przeczytałam w niecałe 2 dni. Wspaniała ksiązka opowiadająca o życiu W. Szpilmana, pianisty i żyda podczas II wojny światowej. Okrutny obraz tamtej rzeczywistości, wydarzeń jakie miały miejsce, w których nie brakowało okrutnosci....
Deirdre - 2007-07-08, 13:33

Autobiografia. Myśli nie tylko o sobie księdza Jana Twardowskiego
Spotkani ludzie, wydarzenia życiowe, własne odczucia układają się w misterną - życie. Każdym niemal słowem 'Autobiografii' jej bohater, ksiądz Jan Twardowski, daje wspaniałą lekcję miłości, wdzięczności i pogody życia. - Aleksandra Iwanowska.
Podpisuję się pod tym dwoma zdaniami obiema rękoma.
Polecam gorąco.

Luiza - 2007-07-19, 13:24

"Buddenbrookowie" - Thomasa Manna. Książka za którą Mann dostał Nobla. Szumnie nazwana jest "dziejami upadku rodziny", ale sądzę, że na tym polu Mann wypadł najgorzej. Być może wynika to z epoki, w której Mann tworzył, ale nie rozumiem dlaczego niby rodzina miałaby upaść tylko dlatego, że zmarli wszyscy męscy potomkowie. A nawet jeśli nie zmarli to są albo z nieprawego łoża, albo z matki, której wielka i można rodzina kupiecka nie akceptowała. Przez całą książkę wyczuwałam typowy niemiecki ordnung, który i w tym przypadku muss sein (dlatego też tak nie lubię niemieckich autorów). Ujawniał się on choćby w przypadku opisywania postaci: najpierw wygląd, potem charakter, czyny, rodzina i życie. Mann wyjaśniał wszelkie wątpliwości już na wstępie i nie pozostawiał żadnej swobody, aby daną postać nieco inaczej zinterpretować. Ludzie w wieku lat pięciu zachowywali się identycznie, jak w wieku pięćdziesięciu, co jest mało prawdopodobne. Plusem powieści jest tło, czyli dziewietnastowieczne Niemcy oraz pięknie przedstawione stosunki między możnymi rodami i ich członkami, czasami nawet doprawione odrobiną ironii. Książka dobra, ale nie na 735 stron, które posiada w moim wydaniu.

"Opowieść rozbitka" G.G. Marquez - dziennikarski zapis opowieści człowieka, który spędził dziesięć dni na morzu bez jedzenia i picia. Człowiek, który nie poddał się żywiołowi, rekinom, słońcu i wszystkim reakcjom swego ciała, a upadł pod sławą, którą zdobył tylko dlatego, że instyknt przeżycia był tak silny. Rozbitek nie może zrozumieć dlaczego stał się bohaterem narodowym, skoro tylko walczył o życie. A koniec to zapomnienie, które dopadło go, gdy media nakarmiły się jego historią. Książka skrajnie realistyczna i zupełnie inna niż poprzednie Marqueza. W sumie teraz właśnie odkrywam werystyczną stronę twórczości Marqueza, czyli felietony i opowiadania. I bardzo mi się ta strona podoba.


"Nieznośna lekkość bytu"
- Milan Kundera. Czyli kolejny Noblista. Książka jest BARDZO zastanawiająca i bardzo trudna w odbiorze. Nie można napisać dokładnie O CZYM ona opowiada, gdyż występują w niej skomplikowane związki międzyludzkie opierające się na miłości bądź na seksie lub też na chęci przygody i zdrady. Kundera pokazuje pełną charakterologię postaci pokrzywdzonych przez reżim komunistyczny w Czechach. Nie ukrywa niczego - wręcz przeciwnie - eksponuje wady i złe czyny, wcale ich nie usprawiedliwiając, ale też nie potępiając. Postacie mają swoje obsesje, lęki, nadzieje i nie boją się o nich mówić. Każda z nich ma bogaty życiorys, wszystkie są skrzywdzone przez politykę i jej przedstawicieli, a z każdego zakątka wyziera beznadzieja i brak perspektyw. Jednocześnie Kundera podejmuje się rozwiązania ważnych kwestii filozoficznych i psychologicznych.
Książka nie pozostawia miejsca na neutralność. I na pewno nie zrozumie się jej po jednym razie. Einmal ist keinmal - i to jest najważniejsze. (kto przeczyta(ł) będzie wiedział o co chodzi).

Prócz tego, po raz ósmy przeczytałam Mistrza i Małgorzatę, Rok 1984 i Wichrowe Wzgórza, ale tych książek chyba nie trzeba nikomu polecać ;)

Fantasia - 2007-07-20, 10:21

Ja nadal promuję brytyjską literaturę:
Tym razem romansidło Jane Eyre Charlotte Bronte.
książka dość nietypowa, wielowarstowa i wątkowa. Jeśli ktoś ceni klimat Anglii we wczesnym 19 wieku i tematykę przeplataną z wątkiem miłosnym to książka na chwilę przeniesie go w nieco inny świat. :roll:

Myślę, że szczególnie dla odstresowania warto przeczytać, losy Jane mimo wszystko napawają pewnym optymizmem i nadzieją a samą powieść czyta się dość szybko bo bardzo wciąga i niesamowicie cię ciekawi co jest w następnym rozdziale (ja żeby poznać końcówkę czytałam do 3 w nocy :shock: bo nie mogłam się oderwać)

Zaheel - 2007-07-21, 09:56

Ostatnio zaczęłam nadrabiać wszelkie barki w literaturze spowodowane rokiem szkolnym. Więc na początku zabrałam się za "Ja, Klaudiusz". Zaczarował mnie trochę ten stronniczy opis Rzymu za czasów Augusta, Tyberiusza i Kaliguli. Autor naprawdę musiał dość dobrze znać realia epoki i starannie je odwzorować, szczególnie jeśli chodzi o powiązanie rodzinne i wszelkie igrzyska, wielkie trumfy czy modły. I to trochę naiwne spojrzenie Klaudiusza na niektóre sprawy,zarazem widzące dostatecznie wiele. Idąc dalej tym tropem sięgnęłam po "Nerona" Krawczuka - następnego w kolejce. Niestety tutaj dość szybko się rozczarowałam. Brakuje mi tutaj jakiejś takiej "żywości" pióra i polotu autora. Dla mnie to bardziej zapis suchych faktów. Chociaż sama historia opentanego podpalacza ciekawa.
Potem odbiłam w innym kiedynku, a mianowicie do "Ojca chrzestnego". Jeżeli film jest zrobiony chociaż w połowie tak dobrze jak napisane jest książka, to na pewno jest zachwycający. Widać tam, że czasami niewiele potrzeba żeby człowiek zaprzepaścił wszytsko, w co wierzył i że czasami nie da się zmienić swojego przeznaczenia. A ten klimat sycylijskich porachunków, rewolwerów schowanych pod inelie skrojonymi garniturami... Mrau!
Teraz znów inny klimat, spokojnej i starej barcelony, czyli "Cień wiatru".Książka potrafi wciągnąć i to strasznie. Nawet się nie obrjżałam jak mijają godziny przy niej spędzone. Urzeka właśnie tym spokojem, przytłaczajac urakiem starych kamienic, ale również historią na pograniczu prawdy i fantazji, dość prawdopodobnej by się zdarzyć. Chyba właśnie to tak pociąga, że to jest prawdopodobne, ale niezwykłe i magiczne.

Deirdre - 2007-07-21, 13:35

Przeczytałam Dumę i uprzedzenie [tak, dopiero teraz to przeczytałam xD ] I szczerze mówiąc, jestem zawiedziona. Może dlatego, że wszyscy tak bardzo zachwycali się tą książką, tak zachwalali i polecali, że oczekiwałam naprawdę czegoś rewelacyjnego. A było przeciętnie.
Fantasia - 2007-07-21, 19:41

Deirdre napisał/a:
Przeczytałam Dumę i uprzedzenie [tak, dopiero teraz to przeczytałam xD ] I szczerze mówiąc, jestem zawiedziona
Kurcze ale mnie nastawiłaś optymistycznie :( to jest na mojej liście lektur z brytyjskiej i miałam to kiedyśtam czytać a teraz pewnie będę się ociągała ;/
Ale się nie przejmuje mam ponad 30 innych więc ta najwyżej wezmę na koniec i tyle.

Mogę wam polecić "Muzeum psów" Jonathan'a Carroll'a wg mnie naprawdę warto. (zresztą ja w ogóle jestm Carroll'e zafascynowana :roll: , ""Krainę Chichów" też warto przeczytać :wink: )

BazyL - 2007-07-21, 20:15

Król szczurów

Autor: Clavell James

poczytajcie sami. POLECAM! :D

Paulus - 2007-07-25, 21:53

"Hrabia Monte Christo" A. Dumas - chyba najlepsza książka o istocie zemsty jaką czytałem. Prócz tego studium nad ludzkimi nieszczęściami i zmiennościami losu. Lekki styl autora ułatwia czytanie.

"Oddział chorych na raka" A. Sołżenicyn - pewnego rodzaju dopełnienie w/w książki. Liczne wątki dotyczące szczęścia, sensu życia czy cierpienia. Prócz tego wspaniałe, o niebo lepsze niż w "Mistrzu i Małgorzacie", ukazanie istoty społeczeństwa sowieckiego. Powieść napisana na podstawie przeżyć autora, który także chorował na raka.

"Wilk stepowy" H. Hesse - pozycja nudna i wcale do mnie nie trafiająca.

"Ja, Klaudiusz" R. Graves - powtórka z "Trylogii Rzymskiej" Waltariego. Przy twórczości skandynawskiego pisarza wypada dość blado, gdyż Klaudiusz opisuje w znacznej mierze same fakty. Narratorzy powieści Waltariego opowiadaja swoje dzieje o wiele obszerniej i bardziej pogłębiają obrazy psychologiczne bohaterów.

"Działa Nawarony" A. Maclean - dramat wojenny o grupie alianckich żołnierzy mających za zadanie wysadzenie niemieckich umocnień na jednej z greckich wysp. Ksiązka wciągająca, dobra na deszczowe, nudne dni.

Taka jedna - 2007-07-29, 21:05

Paulus napisał/a:
"Ja, Klaudiusz" R. Graves - powtórka z "Trylogii Rzymskiej" Waltariego. Przy twórczości skandynawskiego pisarza wypada dość blado, gdyż Klaudiusz opisuje w znacznej mierze same fakty. Narratorzy powieści Waltariego opowiadaja swoje dzieje o wiele obszerniej i bardziej pogłębiają obrazy psychologiczne bohaterów.
mi tam jakoś bardziej się podobał Klaudiusz i Messalina :) więcej o samym Klaudiuszu ;)

ja przeczytałam ostatnio:
"Lśnienie" Kinga ...wkoncu :) chaniebny dotychczasowy brak :P jestem zachwycona :) bardzo mi sie podoba :) w porównaniu z Carrie mam wrażenie, że to jego pierwsza książka której w żadnym momencie nie spartaczył :P

"rok jednorożca" Andre'a Norton'a- powiem tak: Miłe, łatwe, krótkie i bardzo przyjemne :) specyficzne "romansidło" w swiecie czarownic i Zwierzołaków :roll: bardzo szybko się rozkręca i mimo pewnych braków(nie wiem czy to wina stylu pisarza czy tłumacza) to uważam tą pozycję za godna polecenia :) a wybrałam ją bo kiedys sobie obiecałam, ze przeczytam sobie kiedys jakies badziewne fantazy z jednorozcem na okładce :lol: ...ale trafiłam na książkę która z jednorożcem ma wspólną tylko nazwę i okładkę ;)

Zaheel - 2007-08-03, 10:52

Taka jedna napisał/a:

"rok jednorożca" Andre'a Norton'a- powiem tak: Miłe, łatwe, krótkie i bardzo przyjemne :)


Od Światra Czarownic zaczełam swoją "znajomość" z gatunkiem fantazy. Oj kiedy to było, ale uparcie przeczytałam wszytskie pozycje jakie mogłam dostać, czyli coś w sobie mają. Nie wszytskie tomy, szczególnie te końcowe są dobre, ale sama koncepcja świata i początkowe przygody są naprawdę dobre. Polecam tak jak Taka Jedna.

A żeby nie odbiegać od tematu to znow ostatnio mnie wzięło na tematykę wojenno-obozową, a więc "Ponad ludzką miarę" - wspomnienia operowanych z Ravensburk. Pierwsze wspomnienia trochę przerażają potem powtarzanie mniej wiecej tego samego schematu. Mimo tego operowane wbrew woli, a potem pozostawione same sobie kobiety i ich wspomnienia wywierają wrarzenie. Potem poszło "Westerplatte" Wańkowicza. Rozczarowało mnie, bo po nazwisku autora miłam większe nadzieje. Dość nudne.

sweet_bitch_ - 2007-08-03, 12:40

hm. co ja ostatnio czytałam..
* Gustaw Herling-Grudziński "Inny świat" [dokumentalna relacja ofiary, kronikarza i badacza instytucji i mechanizmów sowieckiego "innego świata" zbudowanego na utopijnej, zbrodniczej ideologii lewicowo - totalitarnej]
*Marika Cobbold "Polowianie na motyle" [Wnikliwe i inteligentne obserwacje autorki znajdują odbicie w ciekawie skonstruowanej i poruszającej powieści o tym, że każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym]
* Waldemar Domachowski "Przewodnik po psychologii społecznej" [jeśli ktoś się interesuje xD]
*Sarah Mlynowski "Koktajl mleczny" [powieść o drinkach, randkach i innych szleństwach]
*Heidi Hassenmuller "Niemy śmiech" [Bohaterkami powieści są mała Antje i jej matka, którą bez reszty pochłania kariera modelki. Antje nie mówi. Heidi Hassenmuller nie tylko umiejętnie pozwala przeniknąć w psychikę dziewczynki i spojrzeć na świat jej oczyma, ale także sugestywnie kreśli realia panujące w świecie show-biznesu. To historia o myślach, uczuciach i czynach, o kłamstwach, oraz o tym, co najprawdziwsze - o miłość]

Marki - 2007-08-04, 20:15

Ostatnio przeczytałem:
Świat króla Artura Sapkowskiego - rozprawka naukowa o legendzie króla Artura i rycerzy Okrągłego Stołu oraz tego samego autora Wiedźmin (przedstawiać tej książki nie muszę :) ).
Dzieci Hurina Tolkiena - historia Turina i jego siostry Nienor, mówiąca o sile zła.

Judi - 2007-08-04, 20:37

Ja od zawsze strasznie nie lubiłam czytać,
zazwyczaj to czytałam tylko lektury i te nie zawsze bo mam lenia w tyłku i to dlatego

ale ostatnio coś mi sie poprzewracało we łbie tzn no na rowerze mnie wywaliło i może to dlatego ;d
ale zaczęłam czytać ksiażkę tzn no dzisiaj skończyłam

nie wiem czy może tez to być z nudów ale wzięłam pierwsza lepszą książkę z półki "Niesamowity dwór" i zaczęłam czytać i powiem nawet wiecej zaciekawiła mnie

Blanca - 2007-08-16, 09:39

"Mały Książę"
Chyba dopiero teraz w pełni zrozumiałam tę książkę.
Piękna. Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.

Krystyna - 2007-08-16, 10:45

A ja dziś skończyłam:
Paulo Coello - Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam.

Madame Bovary - 2007-08-17, 12:41

Paulo Coello - Czarownica z Portobello i Marek Krajewski - Widma w mieście Breslau.
Maciooj - 2007-08-17, 22:10

Elantris :D :D tu macie opis jak chcecie:

ELANTRIS - gigantyczne, piękne, dosłownie promienne miasto, zamieszkałe przez dobrotliwe istoty, wykorzystujące swoje potężne zdolności magiczne, aby pomagać ludowi Arelonu. Każda z tych boskich istot była jednak kiedys zwykłym człowiekiem, dopóki nie dotknęła jej tajemnicza, odmieniająca moc Shaod. A potem, dziesięć lat temu, magia zawiodła. Elantrianie stali się zniszczonymi, słabymi, podobnymi do trędowatych istotami, a sam Elantris okrył się mrokiem, brudem i popadł w ruinę. Shaod stała się przekleństwem. Nowa stolica Arelonu, Kae, przycupnęła w cieniu Elantris, a jej mieszkańcy starali się jak mogli, aby je ignorować. Księżniczka Sarene z Ted przybywa do Kae, aby zawrzeć polityczne małżeństwo z księciem korony Raodenem. Sądząc z korespondencji, mogła spodziewać się również, że odnajdzie miłość. Dowiaduje się jednak, że Raoden nie żyje, a ona uważana jest za wdowę po nim.. Zarówno Teod, jak i Arelon są pod presją zagrożenia jako ostatnie pozostałe bastiony sprzeciwiające się imperialnym zakusom fanatyków religijnych z Fjordell. Sarene postanawia wykorzystać jak najlepiej swoją smutną sytuację i użyć wpływów, aby ukrócić machinacje Hrathena, fjordelskiego kapłana, który przybył do Arelonu, aby go nawrócić i podporządkować swemu panu i swemu bogu. Ani Sarene, ani Hrathen nie podejrzewali nawet prawdy o zniknięciu księcia Raodena, który padł ofiarą dziwnej choroby, uderzającej upadłych bogów Elantris i został zamknięty w mrocznym mieście. Jego próby stworzenia z nędzników zamkniętych wraz z nim rozpoczęło serię zdarzeń, które przyniosą nadzieję Arelonowi i być może nawet odkryją sekret samego Elantris.

Krystyna - 2007-08-18, 14:35

A ja przed chwilką skończyłam Paulo Coelho - Weronika postanawia umrzeć.
Ciekawa książka...

Maciooj - 2007-08-19, 10:29

Ja zaczynam czytać Dziewczynka w czerwonym płaszczyku Romy Ligockiej. Siostra mi poleciła :)
czarna dalia - 2007-08-19, 11:13

Patric Carman- Mroczne wzgórza. Kuzynka mi poleciła. :)
Zaheel - 2007-08-20, 09:16

"Tysiąc kulek" Peter'a Phol'a. Opowiadanie o rówieśnikach, którzy stają przed dość trudnymi wyborami. Początek książki nie zapowiada nic ciekawego, ciągnie się wręcz mogę powiedzieć, dopiero potem te wszytskie opisy wydają siebyć potrzebne do zrozumienia akcji. Niby to tylko slogan napisany z tyłu książki, ale mimo wszytsko - Jaki jest twój system wartoiści?
"Rozmowy Norymberskie" Leona Goldensohn'a. Ciężko mi było przeczytać. Zapiski psychiatry opiekującego się więźniami przed i w czasie trwania procesu w Norymberdze. Trudno zrozumieć ich przekonania i wieczne twierdzenia, że o niczym nie wiedzieli. Ale z tych zapisków wyłaniają się ludzie, a nie nieczułe potwory. Chociaż wszytsko mogło być tylko dobrą kreacją.
"Inny Świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Tej książki nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Jak dla mnie nieco zbyt poetyzowane, jak by ubieranie wszytskiego w piękne słowa, choć nie powiem pewne porównania czy fragmenty mi sie bardzo podobały.

Deirdre - 2007-08-20, 21:44

Sto lat samotności Marqueza - jestem oczarowana. Łączenie rzeczywistości i fantastyki, i śledzenie losów rodziny Buendiów przez sto lat. Polecam gorąco!

Oprócz tego przebrnęłam przez opowiadania Poego :serce: i Kochać i wymagać [książka pedagogiczna].

Fantasia - 2007-08-21, 07:52

Deirdre napisał/a:
Kochać i wymagać [książka pedagogiczna].
Dei czytałam do! Słuchajcie książka jak dla mnie i zainteresowanych tematem fantastyczna,(choć trzeba przyznać niekiedy także i trudna) napisał ją ksiądz Drzewiecki, który niesamowicie zna się na tych sprawach :serce:
Chętnie do niej wrócę! Dzięki Dei :*

Ja czytałam "Tessa D'Urberville" Thomas Hardy (z kanonu brytyjskiej 8) ) ale jest nawet godna polecenia. Książka społeczno obyczajowa z wielkim romansem w tle. Czyta się szybko i dość przyjemnie :) Dodam tylko, że to Wiktoriańska Anglia... i już się robi pięknie prawda? :roll:

Na postawie tej książki Roman Polański nakręcił film "Tess" z Nastassją Kinski w roli głównej. Warto obejrzeć.

Krystyna - 2007-08-21, 13:45

Książką Demon i panna Prym! Super książka. Czytając ją bardzo często przypominała mi ona Zbrodnię I Kare. Te nocne walki jej przypominały mi Raskolnikowa! Postawa Carlosa również! A Berta okazała się po prostu starą lichwiarą. Nie wiem czy to z powodu obsesji na punkcie Raskolnikowa itp czy faktycznie jest podobieństwo :P
Marki - 2007-08-23, 20:51

Dziś skończyłem czytać książkę Bogusława Wołoszańskiego pt. Sieć - Ostatni Bastion SS. Książka fantastyczna, czyta się super, choć (chyba) tylko dla osób zainteresowanych historią.
ankaanka - 2007-08-31, 16:56

Anthony Burgess - "Mechaniczna pomarańcza".

Moim zdaniem najtrafniejszą opinią o tej książce jest ta:
Cytat:
Nie to jest w "Mechanicznej pomarańczy" najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.


A moim zdaniem język w jakim jest książka napisana... Cóż. Czas zacząć się bać, że niedługo ludzie będą takimi słowami i zwrotami operować.

Mkj - 2007-08-31, 17:01

To jest książka na podstawie filmu, prawda? Muszę też przeczytać.

A ostatnio nic nie czytałem, próbowałem wziąć się za 'Gwizd' ale nici z tego wyszły. :P

ankaanka - 2007-08-31, 17:14

Film na podstawie książki, do tego film jest sfałszowany, nie ma zekranizowanych scen końcowych i co za tym idzie - ma inne przesłanie niż książka. Burgess współpracował z reżyserem, jednak ten nie brał sobie uwag autora książki do serca...
spiderwoman - 2007-08-31, 19:34

Bunny napisał/a:
A ja dziś skończyłam:
Paulo Coello - Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam.


tez czytałam i poza tym "Alchemika" i jeszcze jedna pozycję, ale już nie pamiętam tytułu...

a ostatnio: "Dziennik Anne Frank" - zapiski nastoletniej Żydówki, która w czasie II WŚ zmuszona była ukrywać się wraz z rodziną przed nazistami

ankaanka - 2007-08-31, 20:54

A właśnie tata kleryka-kolegi u którego właśnie siedzę na komputerze pożyczył mi autobiografię x Twardowskiego i jak skończę Pomarańczę to zacznę czytać... Ale mam skoki w rodzaju literatury :lol: :P
komodo_joe - 2007-08-31, 21:10

Scott Adams: "Szczątki Boga" - polecam przeczytanie tego ebooka, naprawdę ciekawe teorie... A ku uciesze innych - ma jedynie 137 stron :D
Deirdre - 2007-09-09, 22:39

Rozważna i romantyczna.
Po lekturze jestem załamana. Nie wiem nad czym się tu zachwycać. Bo zachwyca się nad książkami pani Austen bardzo wiele osób... xD

natural wonder - 2007-09-10, 15:49

A ja czytałam poraz kolejny"dzieci z dworca zoo"
pozdrawiam natural wonder^^

Fridita - 2007-09-14, 21:59

"Bogaty ojciec. Biedny ojciec" Roberta Kiyosakiego. Polecam wszystkim borykającym się z problemami finansowymi i pragnącymi osiągnąć finansową niezależność.
annoth - 2007-09-15, 11:32

Fridita napisał/a:
"Bogaty ojciec. Biedny ojciec"

Heh... co za zbieg okoliczności...
Dokładnie wczoraj po wf-ie kolega opowiadał mi o tej książce...
"Nie pracuj dla pieniądza, niech pieniąc pracuje dla ciebie" :)

Fantasia - 2007-09-15, 11:47

Cytat:
"Bogaty ojciec. Biedny ojciec"
Czytałam tą książkę propaguje tak skrajnie materialistyczne podejście, że miałam niekontrolowane złe odruchy jak ją odłożyłam.
To zdecydowanie nie dla mnie. ;/ Chyba nie tylko o kasę chodzi... choć jak patrzę na ludzi to czuję się z innej bajki. ROTFL


Katarzyna Grochola "Upoważnienie do szczęścia" zbiorek opowiadań, których jednym tematem łączącym jest miłość. :serce: Książka nie jest specjalnie ambitna (zresztą książki Grocholi do ambitnych nie należą) ale przeczytałam ją w jeden wieczór i rozbawiła mnie i wzruszyła, skłoniła fragmentami do refleksji. Podobało mi się.

Olga Tokarczuk "E. E" porażka ;/ opowiada o młodej dziewczynie która miała zdolności paranormalne i z biegiem czasu traci je... ale strasznie się zanudziłam, najgorsza jak dotąd powieść Tokarczuk jaką czytałam ;/

"Nepal królestwo wśród chmur" Krzysztof Dębnicki fajna i ekscytująca podróż po Dolinie Katmandu (i nie tylko) jak ktoś lubi te klimaty chciałby się dowiedzieć coś na temat historii, zwyczajów, geografii polecam, fascynująca podróż :)

Deirdre napisał/a:
Rozważna i romantyczna.
Po lekturze jestem załamana. Nie wiem nad czym się tu zachwycać. Bo zachwyca się nad książkami pani Austen bardzo wiele osób... xD
No cóż... jak przerabia się to na studiach to wykładowcy dość jasno dają do zrozumienia, że to syf i wg mnie mają całowkitą rację... Ale co zrobić kiedyś taka była moda i ludzie zabijali się za egzemplarz tego romansu :lol: (w Anglii bynajmniej)
ankaanka - 2007-09-15, 17:11

"Poczta na Południe" Antoś Exupery.
Taka średnia, momentami skojarzenia z "Małym Księciem". Są chwile, gdy czyta się bardzo szybko i jednocześnie w jednej chwili gromadzi się kilka bardzo trafnych refleksji, dwuznacznych zwrotów, które po dwukrotnym przeczytaniu stają się jednoznaczne, a jednocześnie pozostają ciekawe. Trochę dużo zwrotów czysto z życia pilotów... I relacje między głównym bohaterem a jego kobietą nieco banalnie opisane... Ale za to powroty do przeszłości w odniesieniu do stanu teraźniejszego (właśnie zahaczając o tę miłość) ciekawie, obrazowo opisane.

Książkę polecam tym, którzy chcą się wyłączyć i przeczytać coś lekkiego. Cienka książka to jest i to pisana dużą czcionką ;)

xavras - 2007-09-15, 19:29

Opowieści o Wiedźminie po raz kolejny. Bardzo cenię sobie literaturę z wątkami filozoficznymi oraz zmuszającą do myślenia na takie tematy. :P
Marki - 2007-09-16, 17:31

Misja - Robert Bolt, bardzo ciekawa książka opowiadająca o przemianie Rodriga Mendozy i historii pewnej paragwajskiej misji jezuitów. Polecam tym, którzy chcą sięgnąć po lekką książkę, która jednocześnie wymaga myślenia.
Agrestowa - 2007-09-23, 09:16

S. King, "Sklepik z Marzeniami''
ankaanka - 2007-10-08, 14:06

znów Quo vadis pana Henia S. bo trzeba. Ale w sumie to się to lekko czyta xD
Deirdre - 2007-10-17, 20:33

Imię róży Eco :serce: i ...miłość pozostaje x. Dziewiecki :serce:
Zaheel - 2007-10-18, 18:50

Połknęłam "Folwark zwierzęcy". Zaciekawiona opinią Rodziciela, że to prawie opisuje sytuację w Polsce, tak trochę z przymrużeniem oka. I nie powiem pewne elementy sie zgadzają.
Teraz czytam pooleconą "Rudą Sforę" Kossakowskiej i nie powiem ma dość ciekawy styl, lekko sie to wszyteko czyta, popzatym czaruje troche interesującym światem balansującym na krawędzi realności i świata duchów, zjaw i demonów. Polecam ;]

Unconventional - 2007-10-26, 22:29

''Środek świata'', Andreas Steinhofel. Opowiedziana tam historia wydaje się chwilami absurdalna, ale tak naprawdę jest całkiem realistyczna. Porusza poważne kwestie, znajdują się w niej też ciekawe refleksje i przemyślenia. Fabuła zawiera kilka dramatycznych, szokujących i zaskakujących momentów.

Nie polecam homofobom, ponieważ główny bohater jest gejem xD Generalnie ta książka jest dość kontrowersyjna.

Ale mnie się podobała :D

Blanca - 2007-10-27, 11:51

"mechaniczna pomarańcza", a sięgnęłam do niej dzięki ankaanka, miała ją chyba na zdjęciu. Wciągająca, tylko kończyłam ją czytać ze świadomością, że jest jeszcze druga część 'nakręca pomarańcza', i byłam nastawiona na ciąg dalszy.. A okazało sie, że drugiej części nie ma, a nakręcana pomarańcza, jest po identyczna jak mechaniczna.. tylko że w innym przekładzie.
Ale i tak polecam :)

I jeszcze "samotność w sieci", chociaż zbyt dużo było scenek erotycznych, to i tak podobała mi się. Ciekawie opisany romansik i z zaskakującym zakończeniem.
Odradzam oglądać film, książka jest o wiele lepsza.

BazyL - 2007-10-27, 11:55

Z nudów "Król Olch"
Luiza - 2007-10-27, 13:46

"Król Olch" to nie książka.
BazyL - 2007-10-27, 14:09

zależy w jakim formacie się czyta ;] Ballada balladą ale jeśli jest to zapisane na kartkach 3cm na 3cm to jest to książka xD
Zaheel - 2007-10-27, 18:07

Opowieści przebrane - Kurczoka. Wreszcie skończyłam. Niektóre pomysły zasakują, sposób pisania również dość niekonwencjonalny, bo czasami nie wiadomo o kim autor mówi, pokazuje magię jakby była codziennością - normalne, że komuś maleja głowa na przykład. Trochę zabawa w podwórkowego psychologa, podpatrzenie na ludzi na około. Szczególnie zapadły mi w pamieć "Szkieleciarki" i bodajże "Tzydzieści trzy pytania".
mała - 2007-10-27, 23:17

Może troszkę przestarzały tytuł ale polecam "Pianiste" bardzo ciekawa książka o Szpilmanie i zarazem trochę historii z drugiej wojny światowej. Szczerze mówiąc takich pozycji to bym wiele wypisała ale może się powstrzymam ;) i jak już to podam coś co czytam w danym momencie ;)
Deirdre - 2007-11-04, 17:17

"Śnieg" Orhana Pamuka - książka o polityce, miłości i religii. Czyta się lekko, bo została niezwykle sprawnie napisana, ale jakoś główny bohater nie bardzo przypadł mi do gustu. Ogólnie, książkę można przeczytać, do naprawdę jest dobra. I to wszystko.

"Miłość w czasach zarazy" Marqueza - jak dla mnie to jest to przykład fenomenalnej lekkości opisów; łączenia humory ze sprawami poważnymi. Oczywiście, książka jest o miłości - jakże by inaczej - ale nie tylko o miłosnym uniesieniu i młodzieńczym buncie, ale też o miłości dojrzałej i doświadczonej.
Cudo.

Eos - 2007-11-05, 15:29

Tajemnica drabiny Jakuba - Brian Keaney

Niesamowita podróż pomiędzy piekłem a niebem, po jako takim zawieszeniu w próżni. Czytając ją czuje się kompletną bezsilność, strach przed nieznanym. Przytłaczająca książka i ciężka. Poruszane są w niej tematu tabu, o których na ogół się nie mówi, a już tym bardziej nie w powieściach przygodowych, jaką niewątpliwie jest Tajemnica Drabiny Jakuba.

Porównywana do Małego Księcia, ale cóż. Myślę, że jest za trudna i za piękna, żeby można było ją zestawiać z twórczością Exupéry'ego ;)

Marki - 2007-11-11, 21:42

Imię róży Umberto Eco, ciekawa książka dotycząca tajemnicy klasztoru Benedyktynów. Czyta się dobrze, i może ona stanowić źródło wiedzy o średniowieczu, oczywiście po uprzednim odrzuceniu fantazji autora.
Paulus - 2007-11-12, 20:15

"Imię Róży" jest świetną ksiązką, choć obraz Inkwizycji jest nieco przekłamany.

Ja wziąłem się za książki Jasienicy o historii Polski.

bisiorek_15 - 2007-11-12, 21:01

"Żona podróżnika w czasie" Audrey Niffenegger - Książka? Ciężko ją opisać.. Trzeba przeczytać. Miłość i science fiction. Mężczyzna znikający ni z tąd ni z owąd z miejsca w którym się znajduje, na miejsce inne. Przeszłość lub przyszłość. Sam nie wie gdzie w danej chwili się znajdzie.
Igriana - 2007-11-12, 21:23

"Świat według Garpa" Irvinga. Jeszcze nie skończyłam, ale już wiem, że kocham tę książkę miłością wielką i niesłabnącą :roll:
Marki - 2007-11-21, 21:51

"Wyznania" Św. Augustyn, książka trudna, wymagająca myślenia, napisana przez osobę zakochaną w Bogu, mimo to jest piękna.
Zaheel - 2007-12-01, 16:07

Igi, "Świat... " jest świetny. Uwielbiam Garpa i to jego podejście do świata.
Ostatnio zakopałam się w lekturach na poziom rozszerzony, ale w przerwie zaczęłam czytać "Merrick" Ann Rice - miła odskocznia od poważnego świata. A wracając do lektur to zachwyciły mnie "Sklepy cynamonowe" Schulz'a. Takiej zabawy językiem dawno nie widziałam. Czasami mozan się w nich zgubić, zapomnieś gdzie się jest i co sie czyta poprostu odpłynąć w tamten świat. ;)

Deirdre - 2007-12-01, 20:47

Pamięć i tożsamość Jana Pawła II - książka, fakt, nie napisana zbyt skomplikowanym językiem i porusza dość istotne aspekty - zło, relatywizm współczesnych ludzi, ale mimo to miałam taki niedosyt - jakby wszystko nie zostało powiedziane, jakby książka jednak była trochę okrojona w tym, co autor chce przekazać. Z kolei Fides et ratio (Wiara i rozum) również Jana Pawła II [encyklika] już bardziej pasowała mi merytorycznie. Tak jakby uzupełniła te wiadomości o współczesnym relatywizmie, o problemie obiektywnej prawdy, z którą mamy problem. Poruszała problemy filozoficzne i teologiczne, jednocześnie łącząc je ze sobą/spajając.

A tak z innej beczki, przeczytałam Katedrę w Barcelonie Ildefonso Falconesa i nie powiem, że to lektura rewelacyjna. Owszem, można się trochę dowiedzieć o średniowiecznej Katalonii, ale relacje rodzinne bardziej mi by pasowały do... współczesności niż średniowiecza. No, i książka ma przyjemny styl, więc łatwo się czyta. Ale tyle.

Marki - 2007-12-25, 18:20

Oścień śmierci Paul L. Maier -książka, wobec której nie można przejść obojętnie, nie ma znaczenia czy jesteś wierzący, czy nie. Akcja jej rozgrywa się w Izraelu i dotyczy spektakularnego odkrycia archeologicznego, które może wstrząsnąć życiem miliarda ośmiuset milionów mieszkańców ziemi. Zmusza do refleksji.
Taka jedna - 2007-12-25, 18:39

Właściwie nie przeczytałam ale czytam Droge do szaleństwa Lovecrafta -zbiór jego pierwszych opowiadań i powiem że niektóre to naprawde perełki ;)
no i także opiero czytam Bojaźń i drżenie Kierkegarda :) książeczka nie łatwa :shock: ale wciąga :)

Krystyna - 2007-12-29, 10:54

Doris Lessing - 'Piąte dziecko'

Coz moge powiedziec.. polecam.

'Utrzymana w stylistyce grozy historia rodziny, której sielankowe szczęście zostaje zburzone przez przyjście na świat odmieńca Bena. Fabuła jak z horroru staje się dla wybitnej brytyjskiej pisarki pretekstem do głębokich refleksji nad miłością macierzyńską, granicami ludzkiej wolności, współczuciem dla "innych". Niewielka objętościowo powieść posiada magnetyczną siłę i, mimo dojmującej atmosfery sennego koszmaru, natarczywie domaga się, by czytać ją więcej niż raz.
'

mancio - 2007-12-29, 16:34

Harry Potter 6 - i wszystko jasne :twisted:
Syl_ - 2007-12-29, 17:04

Jestem w trakcie czytania - 'Bez mojej zgody' Jodi Picoult

Anna została poczęta, by zostać dawczynią szpiku dla swej siostry, Kate. Nigdy nie kwestionowała tej roli, choć musi żyć tak, jakby była ciężko chora.

'Ma dopiero trzynaście lat, a już przeszła niezliczone zabiegi operacyjne, by jej starsza siostra miała szansę wyleczyć się z białaczki. Jak większość nastolatków, Anna zastanawia się, kim jest; inaczej jednak niż przeciętna nastolatka ma poukładane życie: istnieje właściwie wyłącznie jako dopełnienie siostry. Dlatego podejmuje decyzję, która zagrozi jej rodzinie i prawdopodobnie będzie mieć fatalne konsekwencje dla Kate. '

Polecam..

Deirdre - 2007-12-30, 16:50

The Secret Rhona Byrne
Książka napisana dla wszystkich w dość sprytny sposób, aby zainspirować 'prawem przyciągania', które zmienia ludzkie życie. Ale dla mnie tam nic odkrywczego nie ma, no i treść raczej trzeba 'przefiltrować'. (;
Lektura przeciętna, ale szybciutko się czyta.

Krystyna - 2008-01-08, 11:13

Doris Lessing - Pamiętnik przetrwania
'W postapokaliptycznym świecie, gdzie miasta terroryzują gangi, a barbarzyńskie rządy sprawuje przemoc, o przetrwanie musi walczyć każdy człowiek, nawet dzieci, które niekiedy okazują się okrutniejsze od dorosłych.

To właśnie w takiej rzeczywistości splatają się ze sobą losy pewnej kobiety i kilkunastoletniej dziewczynki...'

Polecam, chociaz uwazam, ze Piate Dziecko wygrywa.

Deirdre - 2008-01-08, 19:50

Wichrowe Wzgórza E.J. Bronte - lektura dobra; są fragmenty, od których wprost oderwać się nie można, dopóki nie wyjaśni się dana sytuacja; czyta się lekko, ale... brakowało mi dobrych opisów przeżyć bohaterów, ale zapewne to wina narracji - losy bohaterów są opowiadane przez osobę trzecią.

Martin Eden J. London - w pewnym stopniu losy tytułowego bohatera są odzwierciedleniem życia autora powieści.
Lektura o pokonywaniu własnych słabości, fascynacji, wiary w siłę własnych możliwości, o miłości, a przede wszystkim o relacjach międzyludzkich pomiędzy klasami, o hierarchi wartości ludzi.

Jestem absolutnie oczarowana tą pozycją.

kapka - 2008-01-08, 20:00

Zaczynam czytać Wstrząs Robina Cook'a. Zaczyna się kiepsko, ale może być ciekawie, bo akcja zaczyna się rozwijać.
@Tango - 2008-01-09, 01:38

Ja własnie skończyłem Clarksona - ''The World According to'' i powiem żę ksiązka fajna jak ktoś lubi Clarksona (koleś z Top Gun) i angielski humor.
ankaanka - 2008-01-11, 22:22

Deirdre napisał/a:
Wichrowe Wzgórza E.J. Bronte - lektura dobra; są fragmenty, od których wprost oderwać się nie można, dopóki nie wyjaśni się dana sytuacja; czyta się lekko, ale... brakowało mi dobrych opisów przeżyć bohaterów, ale zapewne to wina narracji - losy bohaterów są opowiadane przez osobę trzecią.


Leży gdzieś na półce - pamiętam, że czytała toto kilka dni i skończyłam dokładnie 17 sierpnia 2005 roku :P
Aż chyba wezmę i zacznę czytać znów, bo już nie pamiętam kto z kim, choć sama fabuła tkwi mi w głowie.

Krystyna - 2008-01-13, 21:43

'Sekretne życie mamuśki' czytalam komentarze, ze ta ksiazka to dno, ze 'moze zawierac orzeszki' jest duzo lepsze itp. Nie wiem bo tej drugiej ksiazki jeszcze nie przeczytalam, a dopiero zaczelam. Na dzien dzisiejszy uwazam, ze 'Sekretne życie mamuśki' to fajna ksiazka, lekka i przede wszystkim zabawna :)
' Lucy jest zmęczona. Zagubiona. Dawno przestała widzieć w lustrze wciaż atrakcyjną kobietę. Nadchodzi w końcu moment, gdy postanawia odmienić swoje życie - na horyzoncie pojawia się bowiem przystojny mężczyzna...' - nijaki udomowiony seksowny tata :lol:

Marki - 2008-01-14, 20:26

Wszystkim samotnym ks. Paweł Heintsch, tomik poetycki, w którym są zawarte wiersze z innych jego tomików.
Cytat:
Wiersze, które wyszły spod pióra ks. Pawła Heintscha, "proste są a zawiłe". Wymagają gruntownie przygotowanego czytelnika. Jest to poezja wysokiej próby podejmująca najistotniejsze problemy współczesnego człowieka, jego lęki, rozterki, niepokoje i zwątpienia. Stanowi też interesujące świadectwo symbiotycznej realizacji powołania artysty i kapłana.
Tak w posłowiu o twórczości ks. Pawła wypowiada się Teresa Zaniewska.
Krystyna - 2008-01-19, 00:13

'Moze zawierac orzeszki' - John O'Farrell , a pf! W sumie fajna ksiazka, ale ze niby smieszniejsza od 'sekretne zycie mamuski'? Nigdy :P Obie ksiazki maja cos fajnego, co wciaga... ogolnie ksiazeczki leciutkie :) - polecam.

opis:
'Alice nigdy nie przypuszczała, że tak skończy. Zawsze była taka rozważna, a teraz z niepokojem wsłuchuje się w informacje o niebezpieczeństwach czyhających na jej trójkę małych dzieci - islamscy terroryści, zamachy bombowe, uderzenie asteroidy o ziemię... A globalne ocieplenie może spowodować, że połowa Londynu znajdzie się pod wodą! Wszystko to sprawia, że Alice towarzyszy nieustanny lęk i najchętniej trzymałaby swe dzieci pod gigantycznych rozmiarów kloszem, mającym uchronić je przed złem tego świata. Alice jako nadopiekuńcza mama stosuje przeróżne sztuczki, by dzieci były bezpieczne... W efekcie maluchy pluskając się w brodziku noszą kaski ochronne... Niestety, im dzieci są starsze, tym więcej jest powodów do zmartwień. Istnieje obawa, że najstarsza córka Molly obleje egzamin do elitarnej szkoły. Mama postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. W bejsbolówce nisko nasuniętej na nos i stosownych ciuchach wkrada się na salę egzaminacyjną, wtapiając się w tłum dwunastolatków podchodzących do egzaminu, z zamiarem napisania testu za córkę... '

Papikkk=) - 2008-01-19, 15:45

A ja dzisiaj zaczelam czytac ''Pamietnik Narkomanki'' Barbary Rosiek bardzo mi sie podoba:) jestem juz prawie na 100 stronie :D jesli ktos jeszcze nie czytal to bardzo polecam :)
Marki - 2008-01-19, 20:56

Podróże z Herodotem - Ryszarda Kapuścińskiego, ciekawa książka w której Kapuściński ujawnia swoją fascynację Herodotem. Pisze, że bywały okresy, kiedy wyprawy w przeszłość pociągały go bardziej niż jego aktualne podróże.
Krystyna - 2008-01-24, 16:14

Najlepsze dla mężczyzny O'FARRELL JOHN

Ksiazka opowiada i facecie ktory przez 4 lata oszukiwal swoja zone i prowadzil podwojne zycie! Ksiazka mnie wkurzala ze wzgledu na te klamstwa...

Dostalam ta ksiazke od swojego chlopaka - nie wiedzac czemu?!

Tuxedo - 2008-01-24, 18:02

Ehh..no nie każdy prezent musi być idealny. W każdym bądż razie doszliśmy już do wniosku, że Skarb będzie mi podawać tytuły a ja kupował :)
Fantasia - 2008-01-24, 19:57

Mazin napisał/a:
Dostalam ta ksiazke od swojego chlopaka - nie wiedzac czemu?!
:doh: ROTFL
Mazin, nie śmieję się z Ciebie ale widzę ten specyficzny typ kobiecego myślenia... który sama też reprezentuje czasami albo mam skłoności do przejawiania...
"Kupiłeś mi książkę o zdradzie/kłamstwie? ~ Fantastycznie to mi teraz powiedz jak ona ma na imię!? :[ "
:smiech:


Ja czytałam:
"Psychologia i życie" Zimbardo jakieś 800 albo 900 stron :D
ale mimo pokaźnych rozmiarów baaaaaaaaaaaardzo polecam książkę każdemu kto ma/będzie miał na studiach do czynienia z psychologia jako jednym z przedmiotów. Bardzo fajny taki podstawowy przewodnik/podręczniek po najważniejszych zagadnieniach psychologii. Nie dziwię się, że od tylu lat jest to bardzo ważna i ceniona pozycja.

"Manipulacje w postępowaniu karnym" Ryszard Makarowski (mój wykładowca z psychologii ;] )
I też polecam... daje do myślenia, szczególnie jak ktoś zastanawia się dlaczego jaki i po można manipulować innych. Ja na pewno wrócę jeszcze do tej książki.

"Podpatrywanie umysłu. Dlaczego ludzie zachowują się tak, jak się zachowują?" Eysenck Hans, Eysenck Michael
No cóż... znów polecam. :D Książka napisana prostym przystępnym językiem, ciężko się od niej oderwać. Jak tylko na nią kiedyś traficie, przeczytajcie koniecznie ^^

Costelavena - 2008-01-30, 23:38

Harry Potter i Insygnia Śmierci...
Dla tych, którzy przeczytali 6 części i nie mają już ochoty czytać 7 powiem: stuknijcie się w głowę. :P
Książka naprawdę niesamowita. Najlepsza ze wszystkich 7. Akcja wciąż trwa (no może początek przynudzający) i nigdy nie staje w miejscu. Ciągle coś się dzieje... nie coś tylko TYLE. :) Naprawdę... najlepsza część, warta przeczytania. Polecam!!!

kategold - 2008-01-31, 00:19

HP, ale dla mnie to już nie to. To była ksiązka pisana na siłe, na siłe tak, aby wszystkie wyjaśnienia dot. Voldemorta, Harrego i wszystkiego innego upchać w jednym tomie. Masakra. Myślałam, ze będzie to coś, a dla mnie nie było.
Costelavena - 2008-01-31, 12:40

kategold napisał/a:
To była ksiązka pisana na siłe, na siłe tak, aby wszystkie wyjaśnienia dot. Voldemorta, Harrego i wszystkiego innego upchać w jednym tomie.

Ja wole tak niż by opisała wszystko w ciągu tych 6 części. Myślę, że większość ludzi, która czytała ten 7 tom jest zaskoczona wieloma faktami. Myślała, ze będzie inaczej. Dla mnie to jest najważniejsze. Zaskoczenie.

Nana - 2008-01-31, 13:49

Wczoraj skończyłam (wkońcu :D ) czytać cykl "Czrodzieje Skrzydła Nocy" Geoffrey'a Huntingtona oraz kończe czytać "Dziennik Norweski: Północne Wiatry.' Tom 3
Andrzeja Pilipiuka^^
Jeszcze muszę doczytać książke o Św. Graalu i o Templariuszach.

Achti - 2008-02-08, 19:34

Lois McMaster Bujold - Paladyn Dusz
O ile początek był dość nudny, to od drugiej połowy nie mogłem się oderwać. Cała sprawa jest o kobitce, które wbrew swojej woli otrzymuje możliwość badania ludzkich dusz, a raczej tego, czy nie siedzą w nich demony. Ma też władzę nad tymi małymi demonami. Kobitka ta wciąż przeklina Bogów, wkurza ich i w ogóle, a oni dają jej taki dar i ona, chcąc nie chcąc, ulega pewnym naciskom i pomaga pewnemu księciu, który jest żywym trupem :D Wspaniała książka, trochę o poświęceniu, trochę o niechcianym darze, trochę o miłości.

Thomas Rupert - Podzielone Królestwo
Książka również świetna. Królestwo Wielkiej Brytanii, na skutek wzrastającej przestępczości i sytuacji wymykającej się spod kontroli, zarządza Reorganizację. Dzieli całe Wyspy na cztery strefy: Sangwiników, Choleryków, Melancholików i Flegmatyków. Przekraczanie granic międzystrefowych jest całkowicie zabronione. Fabuła toczy się wokół jednego z bohaterów, który został, jak wiele innych osób, oddzielony od rodziny. Znalazł się w strefie sangwiników. Po kilkunastu latach został urzędnikiem ds. reorganizacji i przenosin międzystrefowych. Udaje się na konferencje do innej strefy, a tam znajduje coś, co zmusza go do powrotu do tego miejsca. Więcej nie będę pisał, książka równie świetna jak Paladyn, może nawet lepsza.

Marki - 2008-02-09, 19:44

Aldous Huxley - Nowy wspaniały świat. Książka mówiąca o świecie, w którym nie ma miejsca na indywidualizm, samotność, romantyczną miłość. Nowy wspaniały świat Huxleya. Świat, w którym modeluje się jednostki ludzkie jak plastelinę. Świat, w którym uzyskuje się tysiące idealnie jednakowych jednostek ludzkich i wykorzystuje się je do z góry zaplanowanych prac, jak maszyny. Świat, w którym – z obawy przed buntem owych jednostek – kaleczy się je, zmniejszając dopływ tlenu, jeszcze w stadium embrionalnym. Im niższa kasta, tym mniej tlenu. Pierwszym naruszonym narządem jest zawsze mózg. Potem szkielet. Przy 70% normalnej dawki tlenu uzyskujemy karły. Przy mniej niż 70 - bezokie potworki.
Deirdre - 2008-02-10, 19:11

Generał w labiryncie G. G. Marquez
Generał w labiryncie to Simón Bolívar jako moribundus, wiedzący, że nie ma już dla niego ucieczki przed śmiercią ani wyjścia z labiryntu, w jaki wciągnęła go walka, sława i polityka. Gabriela Marqueza zafascynował Bolívar umierający, przegrany, opuszczony. Przedstawił w swej powieści to opuszczenie i samotność w sposób tak przejmujący, jak tylko on potrafi.
Marquez o samotności pisze genialnie i chociażby dlatego warto przeczytać i tę książkę. (;

Opowieść rozbitka
G. G. Marquez
Relacja rozbitka, który wypada za burtę statku i oficjalnie zostaje uznany za zmarłego. W rzeczywistości dryfuje przez dziesięć dni na morzu walcząc o życie i gdy w końcu dociera do lądu, zostaje okrzyknięty bohaterem, czego zupełnie nie rozumie, bo przecież tylko przeżył.
Zupełnie inna strona twórczości Marqueza. (; Ale równie dobra. (;

Ziele na kraterze Melchior Wańkowicz.
Wańkowicz opisuje losy swoje rodziny: od narodzin córek, poprzez ich wychowanie, dorastanie, ich wariackie pomysły aż do ich dojrzałej walki podczas powstania warszawskiego. Lektura o prawdziwym życiu; miejscami prześmieszna, miejscami wzruszająca.
Nie zawsze czyta się lekko, gdyż autor często zmienia narrację i czyni nieco dygresji, ale gdy obejmie się ją całościowo, to ujrzy się jej piękno. (;

Harry Potter i Insygnia Śmierci
J. K. Rowling
Nie wiem, co rzesze fanów widzą w ostatniej części przygód czarodzieja, dając jej wysokie noty raz za razem. xD
Owszem, czyta się lekko i szybko, jak wszystkie części, ale absolutnie to wszystko.
Potter nie popisał się niczym w zasadzie. Zbyt często miał po prostu szczęście, znajdując się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, i spotykał odpowiednich ludzi.
O zakończeniu już nie wspomnę. Ono jest po prostu tragiczne. xD

Marki - 2008-03-05, 19:34

Boska komedia - Dante Alighieri
Cytat:
"Boska komedia" jest alegoryczną opowieścią o wędrówce Dantego-pielgrzyma przez Piekło, Czyściec (w towarzystwie Wergiliusza, symbolizującego rozum) i Raj (przez który prowadzi go jego ukochana, Beatrycze, będąca alegorią wiary). Podróż przez zaświaty jest jednak tylko pretekstem, by przedstawić poglądy poety na politykę, filozofię, literaturę i obyczajowość średniowieczną, stając się zarazem kompendium wiedzy kosmologicznej i przyrodniczej tego okresu. Przez karty poematu przewija się również plejada postaci, zarówno mitycznych, legendarnych, jak i historycznych oraz współczesnych autorowi, gdyż w centrum zainteresowania Dantego-autora znajduje się przede wszystkim człowiek, stanowiący w jego oczach połączenie opozycyjnych w stosunku do siebie pierwiastków: zła i dobra.
[Wydawnictwo "Zielona Sowa", 2004]
Pauli - 2008-03-06, 07:35

"Desiree czyli czas próby" Heidi Hassenmuller...
Książka oparta na faktach. Prześliczna... Dziewczynie w ciągu 5 najlepszych lat życia (13-18) świat się po prostu na głowe zawalił... Książka dodaje siły i sensu życia... bo problemy większości z nas w porównaniu z tamtymi są po prostu pestką...

Dziewczyna się zakochuje... życie wydaje się piękne... Kiedy jej chlopak niespodziewanie ginie... Później przez 1,5 roku nie może normalnie chodzić z powodu bardzo uciążliwego bólu kostki. Po wielu błednych diagnozach zostaje wyleczona, ale....
no i nie będę dalej opowiadać, bo jak opowiem całą książkę nikomu się nie będzie chciało jej czytać:P a naprawde warto. Książka wzbudza współczucie smutek ale i radość... I wcale gruba nie jest:P

Syl_ - 2008-03-06, 11:03

Jeszcze nie skonczylam czytac, ale juz moge polecic ksiazke Joanny Chmilewskiej 'Lesio'.

Lesio, wybitny architekt o wybitnie ukrytych zdolnościach, pewnego dnia, zmęczony ciągłymi starciami z personalną, postanawia ją zamordować... W swój okrutny plan nie wtajemnicza nikogo... Z czasem, jako doświadczony spiskowiec, przyjmuje na siebie zadanie wykończenia konkurencji, w czym pomagają mu koledzy z biura...

[ Dodano: 2008-03-06, 11:04 ]
Aha i jeszcze dodam, ze po opisie mozna powiedziec ze ksiazka nudna i nie warta przeczytania, ja tez tak myslalam, ale zmienilam zdanie. Duzo humoru i ciekawie opisane zdarzenia i mysli biednego Lesia ;p

Marki - 2008-03-19, 18:27

Gnój Wojciecha Kuczoka
Mały K. – bezimienny bohater „Gnoju” – wychowuje się w śląskim miasteczku, w domu należącym do jego rodziny od dwóch już pokoleń, w burych czasach PRL-u. Jest jedynakiem, więc wszystkie wychowawcze możliwości i starania rodziców zwrócone są właśnie ku niemu. Problem w tym, że wychowanie i miłość rodzicielska ma dla ojca i matki K. Zupełnie inny wymiar niż ten, którego oczekuje ich syn. Chłopiec podlega systematycznej tresurze. Każdy jego ruch cechuje ostrożność – nigdy nie jest pewien, co może być oznaką „niegrzeczności” i tym samym zasługiwać na karę wymierzaną znienawidzonym pejczem. Życie małego K. znamionuje strach, wszczepiony w domu tak dobrze, że nie opuszcza go również poza nim – szkoła, droga do niej, sanatorium – wszystkie miejsca, w których się znajduje, okazują się kryć jakieś niebezpieczeństwo. Ciągłe bezpodstawne kłótnie rodziców wzmagają w chłopcu pragnienie, aby własny dom unicestwić. Marzeniem dziecka jest nadejście wojny, która pochłonie tylko jedną ofiarę - Starego K.
Zakończenia nie zdradzę, książka jest mocna i warta przeczytania.

Deirdre - 2008-03-20, 20:38

Zapiski stanu poważnego Monika Szwaja - lektura lekka, przyjemna i śmieszna. Książka jest w formie pamiętnika głównej bohaterki, która dotychczas poświęcała się pracy zawodowej i nagle dowiaduje się, że jest w ciąży - tak się zaczyna. Rozwalały mnie zabawy językiem Szwai za każdym razem. I mimo że nic ambitnego to nie jest, to polecam - dla relaksu. (;

E-mail od Pana Boga do nastolatka Cloninger Claire & Cloninger Curt - napisane jak dla nastolatków i może dlatego miałam wrażenie, że trochę za prosto... Wolałabym coś poważniej sformułowanego... Niemniej ważne treści skompresowane i ciekawie przekazane dość.

Szkatułka z kości słoniowej Somoza José Carlos - ujął mnie tylko język i cała gama metafor, jakimi naszpikowana jest treść. Reszta, łącznie z zawiłą fabułą, jest dość przeciętna.

Trzej muszkieterowie Dumas Alexandre (ojciec) - prezentować chyba nie muszę. A Dumas po prostu uwielbiam.

*perełka* - 2008-03-20, 21:49

"Przypadek Adolfa H." Eric-Emmanuel Schmitt
Co by było, gdyby Hitler dostał się do Akademii Sztuk Pięknych? Ja bym na taki temat nie wpadła. Jestem w trakcie czytania tej książki i podoba mi się tak jak inne tego autora. (najbardziej "Małe zbrodnie małżeńskie"). Przedstawienie Hitlera jako zwyczajnego młodzieńca, miła odmiana biorąc pod uwagę czego dokonał ten pan i jakiego zamieszania był autorem. No, ale w końcu też był człowiekiem i tak patrzy na niego autor.
Przypomina mi się jak prowadzący moje ćwiczenia z filozofii mówił "Hitler był zły? Niemożliwe! Przecież kobiety go kochały, robił sobie zdjęcia z dziećmi"
no tak...

nieznajoma - 2008-04-04, 21:48

"Chemia śmierci" Simona Becketta
Akcja dzieję się w Manham – małym miasteczku, w którym ktoś morduje jej mieszkańców.
Ciekawa jest także kontynuacja tej książki - "Zapisane w kościach".
Jeśli ktoś lubi tego typu klimaty to naprawdę polecam, a jeśli nie to lepiej nie probować :-P

BazyL - 2008-04-05, 18:11

Wydawnictwo Helion
HTML dla początkujących. na prawdę wciągająca lektura. -.-'

Marki - 2008-04-05, 19:04

Gwiazdozbiór kata - Rafała Dębskiego, ciekawa książka, która analizuje postawę psychologiczną kata. Czy kat, może mieć ludzkie uczucia? Według Dębskiego: Tak! Niejaki małodobry, Jakub, który ukończył Akademię Katowską w Bieczu, znający biegle język niemiecki i łacinę, jest głównym bohaterem tej książki. Autor skupia się głównie na aspekcie psychologicznym postaci, opisuje przemianę głównego bohatera. Fabuła jest mnie ważna, ale mimo to, a może właśnie dlatego ta książka jest ciekawa.
Achti - 2008-04-05, 19:04

BazyL napisał/a:
Wydawnictwo Helion
HTML dla początkujących. na prawdę wciągająca lektura. -.-'


BA xD

Ja się ostatnio zabrałem za PHP 5, ale jak doszedłem do ćwiczeń z jakąś astronomiczną matematyką, to zrezygnowałem... wezmę się za to później ^^

A ostatnio czytałem Małego Księcia :]

Rivenris - 2008-04-06, 17:40

Dzieci Hurina

Książka autorstwa J. R. R. Tolkiena, syna twórcy Władcy Pierścieni.
Jest to jedna z wielu historii, jakie Tolkien pozostawił swojemu synowi w formie wielu notatek. Ten zaś poskładał to w jedną całość i wydał.
Książka opowiada o czymś w stylu fatum ciążącym nad dziećmi wielkiego wojownika. Całość dzieje się oczywiście we wspaniale dopracowanym świecie tolkienowskim, a dokładniej kilka tysięcy lat przed czasami trzeciej ery - gdzie rozegrała się akcja Władcy Pierścieni.
Książka jest taka sobie, jeśli chodzi o umiejętności pisarskie - syn Tolkiena nie równa się pod tym względem do swojego ojca - jednak fabuła i wszystko co z nią związane rekompensuje wszystko inne.
Polecam, ale spodoba się raczej tylko tym, którzy wiedzą o mitologii tolkienowskiej nieco więcej i będą zainteresowani samą historią, a nie całokształtem, który wypada tak sobie ^^

jaco - 2008-04-14, 08:16

Taras Prochaśko - Niezwykli - To historia rodzinna, która umiejscowiona została na Huculszczyźnie w nieistniejącym miasteczku Jałowiec. Niecodzienna forma- luźnych nie chronologicznie opowiedzianych historii, opisów, skojarzeń. I duża dawka pozytywnej życiowej filozofii autora. Dla mnie bomba.
Laurelome - 2008-04-20, 14:15

Rivenris napisał/a:
Dzieci Hurina

No proszę..!
Fan Tolkiena?..

Rivenris napisał/a:
ale spodoba się raczej tylko tym, którzy wiedzą o mitologii tolkienowskiej nieco więcej i będą zainteresowani samą historią, a nie całokształtem, który wypada tak sobie

Dlaczego uważasz, że wypada tak sobie? :)

Ja ostatnio przeczytałam "Kongres futurologiczny" Stanisława Lema. Po przeczytaniu "Wizji lokalnej" spodziewałam się strasznej dłużyzny, nudy... a tu proszę. Fabuła ciekawa, wręcz śmieszna, filozoficzna i... schizofreniczna. Coś, co lubię najbardziej zaraz po opowieściach fantasy...

Czy polecam? Nie... jeżeli nie lubisz mieć zatartej rzeczywistości z fikcją. Przeplatanej!..

jaco - 2008-04-20, 22:33

Taras Prochaśko - Spalone lato
Jurij Andruchowycz - 12 kręgów

od obydwóch nie mogłem się oderwać :)

GracjanDaxx - 2008-04-21, 10:29

SAGA O LUDZIACH LODU - Margit Sandemo wszystkie części:)
Nad Niemnem - E. Orzeszkowa, z musu czytam;/

marekr - 2008-04-21, 21:20

a dla wszystkich mam przypominajke:) 23 kwietnia jest światowy dzień książki (ustanowił unesco). :wink: w empiku dają 25% upustu - można się obkupić na jakiś czas hehe :brawo:
Rivenris - 2008-04-22, 07:24

Laurelome napisał/a:
No proszę..!
Fan Tolkiena?..

Jak najbardziej.

Laurelome napisał/a:
Dlaczego uważasz, że wypada tak sobie? :)

Nie ma co kryć: syn Tolkiena średnio ma wprawę w pisaniu i tu to bardzo dobrze widać. Zwłaszcza, że fragmenty tekstu, które w oryginale są poematem w staroangielskim zostały przez niego przepisane na prozę w dość kiepski sposób i to czuć podczas czytania. Sama historia Hurina i jego dzieci jest ważnym uzupełnieniem w mitologi tolkienowskiej, ale jeśli ktoś nie ma o tym pojęcia, to uzna książkę za badziewną, bo źle napisaną, albo przynajmniej wymagającą poprawy. Znaczną część osobiście napisałbym inaczej. Ale to jest moje osobiste zdanie, jeśli ktoś chce sprawdzić, zachęcam do czytania.

Laurelome - 2008-04-23, 16:08

Rivenris napisał/a:
Zwłaszcza, że fragmenty tekstu, które w oryginale są poematem w staroangielskim zostały przez niego przepisane na prozę

:zdziwko: A to interesujące. Wybacz, że tak nudzę, ale czysta ciekawość (do kupienia "Dzieci Hurina" nie przekonałam się przez cały ten rok), mógłbyś podać jakiś przykład?.. :)
No nie wiem... może kupię "Dzieci Hurina" w rocznicę polskiego wydania. :wink:
Co do Christophera Tolkiena to nie mam większych zastrzeżeń, jasne, że ojcu nie dorównuje, ale "Silmarillion"... to naprawdę moja ulubiona książka. :)

jaco - 2008-04-23, 19:25

Sofija Andrchowycz - Kobiety ich mężczyzn. Zbiór opowiadań córki Jurija Andruchowycza o któt\rym już pisałem. naprawdę fajne :)
Rivenris - 2008-04-24, 06:56

Laurelome napisał/a:
mógłbyś podać jakiś przykład?..

W uzupełnieniu na końcu "Dzieci Hurina" jest to opisane, a że ja nie mam neta w domu, to będę musiał przynieść książkę do szkoły, żeby podać konkrety ;] Ale mimo tego, że absolwentem jestem to będę jeszcze w bibliotece przez masę czasu, to zdążę też napisać tamto ;] W każdym bądź razie "Dzieci Hurina" to nie była istniejąca historia, a coś jakby legenda w mitologi tolkienowskiej i informacje o jej przebiegu itp przewijały się przez całą twórczość Tolkiena. Jego syn pozbierał notatki swojego ojca i złożył w całość, niejednokrotnie wybierając czy ma dany fragment wziąć z jednego źródła, czy też z innego itd. Niestety uciął wiele szczegółów i informacji, które pozornie nie miały związku z historią, ale tym była już przecież nacechowana twórczość "starego" Tolkiena, że podczas jednej opowieści poznawaliśmy cały tamten świat, a nie tylko mały zakres. W "Dzieciach Hurina" niestety to już zanika i "młody" Tolkien skupia się głównie na historii rodziny Hurina.

Fantasia - 2008-04-28, 13:16

Ooo sto lat mnie tu nie było :P Musze wam co nieco poopowiadać :p

Opowieść o niewidzialnym” Eric Emmanuel-Schmitt
(zbiorek opowiadań, składa się na niego: „Oskar i pani Róża”, „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”, „Dziecko Noego”)
Porusza mnie prostota języka w mówieniu o sprawach tak trudnych i uniwersalnych. Warto bo tchnie z tego bardzo fajny klimat, który się udzielna jeszcze na długo po przeczytaniu. I dodatkowo cały zbiór jest pięknie ilustrowany^^

Cztery życia wierzby” Shan Sa.
W Chinach wierzba płacząca symbolizuje śmierć i odrodzenie. To właśnie wierzba łączy cztery opowieści, składające się na drugą z kolei książkę Shan Sa. Cztery opowieści - każda z nich dzieje się w innym czasie, w zupełnie innych Chinach - opowiadają o duszach błądzących w poszukiwaniu miłości. Shan Sa w poetycki sposób opowiada o różnych ludziach, w różnych okresach historii Chin: jest tu hałaśliwy Pekin, jest posępna cisza Zakazanego Miasta, odziane w jedwabie kurtyzany, Rewolucja kulturalna, są stepy po których galopują Tatarzy, są ryżowe pola zroszone krwią czerwonogwardyjskiej młodzieży. I pośród tego wszystkiego miłość: dwie istoty, które się nawzajem poszukują i tracą. Wszystko je dzieli. Wszystkie tragedie minionych pokoleń. Powieść jest podróżą poprzez wieczne Chiny. Spotykamy tu zjawy i wojowników, kobiety ze skrępowanymi stopami, mężczyzn polujących z sokołem. Proces polityczny i płonące transparenty. Pagody zagubione w lesie drapaczy chmur. To jakby baśń, mająca posmak gorzkiej herbaty.

Jak ktoś lubi tego typu klimaty to polecam. I to bardzo. (!) ;)

Kontrabasista i inne utwory” Patric Suskind.
Parę stron wcześniej o tej książce pisała Luiza, ja podpisze się pod jej opinią bo mam podobne zdanie.
Szczególnie polecam "Testament Mistrza Mussarda" muszle stają się naprawdę przerażające po takim opowiadaniu :P Po przeczytaniu automatycznie zaczęłam się zastanawiać na ile jestem już poddana temu procesowi muszlowienia. Fajna wizja i przekonująca.

Aleje wykolejeńców” Ilona Hruzik
„to trzy opowiadania osadzone we współczesnych realiach, w których podjęto próbę odpowiedzi na trudne, aktualne pytania. W jakim stopniu środowisko, w którym dorasta dziecko, decyduje o jego dorosłym życiu? Czy dziecko alkoholików musi wpaść w szpony nałogu lub związać się z alkoholikiem? Dlaczego lęk zaszczepiony w dzieciństwie już na zawsze czai się w zakamarkach duszy? Bohaterami "Alei wykolejeńców" są osoby, którym alkoholizm rodziców na zawsze zrujnował życie. Wyrastają na samotnych ludzi pełnych rozpaczy, lęku i zagrożenia. Bohaterom doskwiera bezrobocie, ubóstwo, marzą o wyjeździe z Polski. Aby rzetelnie opisać realia życia ogromnej części społeczeństwa i oddać stosunki panujące pomiędzy pracodawcami a pracownikami, autorka przez trzy miesiące pracowała w hipermarkecie. Wszystkie opisane w książce miejsca istnieją naprawdę. "Aleje wykolejeńców" to mocna, poruszająca i zmuszająca do refleksji lektura.”
Ehh rzeczywiście porusza... Sprawy o których większość wolałaby nic nie wiedzieć a mimo to istnieją i straszą swoimi skutkami...

Niewyspani” Marta Kuszewska
Chciałam poczytać coś o ludziach bardzo współczesnych i bardzo młodych i to co znalazłam mnie przeraziło... Młodzi ludzie, ludzie sukcesu, którzy przecież na pewno żyją gdzieś obok ich życie przypomina koszmar... Książka mi tylko dodatkowo uświadomiła, że życie bez uczuć albo z chorymi uczuciami ciężko nazwać życiem ;/
Marta Kuszewska pokazuje świat, w którym nadzieje zamieniają się w złudzenia, życie jest nierealne jak sen, a sukces gorzki jak porażka. W gorączce namiętności, w głodzie emocji, w pragnieniu ostatecznego spełnienia "niewyspani" próbują zabić swego największego wroga: samotność.”

Piąte dziecko” Doris Lessing
Opowieść o rodzinie z pozoru normalnej, a w rzeczywistości jakby nieco mitycznej i odrealnionej przez przeniesienie w jakąś sferę symboliczną. Jedno z dzieci (piąte z kolei) przypomina mitycznego minotaura a matka - Antygonę, której każde wyjście będzie złe i pozornie niesłuszne... Bo jak wybrać między mimo wszystko miłością do dziecka (które jednak niestety burzy spokój reszt rodziny) a „dobrem” tej rodziny, które wyklucza jego przebywanie w domu... nie zawsze istnieje słuszne wyjście. A fragment o odebraniu chłopca a ośrodka w którym przebywał to wprost mistrzostwo, a oszczędność słów tylko podkreśla ten obraz.
Mnie akurat Doris nie zawiodła. Jej proza jest oszczędna, mało kwiecista ale mimo to niebywale porusza. Kreuje świat, którego nie trzeba już upiększać ozdobnikami po to żeby trafił do czytelnika, same sytuacje i bohaterowie są już wystarczająco wymowne.

Waverley” Walter Scott
Piękna opowieść i trudnych wyborach, sytuacjach i o dorastaniu głównego bohatera a to wszystko (jak przystało na Scotta) na kanwie historycznej, która na szczęście skupia się głównie na utrwalaniu zwyczajów kultury szkockiej która pod koniec XVIII wieku musi się w dużej mierze zakończyć i ustąpić miejsca „nowoczesności”.

Smażone zielone pomidory” Fannie Flagg
Powieść Fannie Flagg opowiada o zwykłych ludziach, tchnie świeżością, jest rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swojego życia Evelyn Couch, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabamy lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia, śmiech, a nawet... zbrodnię.

I tą pozycję tal bardzo szczególnie chcę wam polecić bo ja przy jej czytaniu bawiłam się i relaksowałam świetnie. ;) Zgrabna mieszkanka humoru, sensacji, obyczajowości i problemów dość kontrowersyjnych lub przemilczanych jak np.: homoseksualizm, menopauza, problem dyskryminacji rasowej. No i do tego w tle smażone zielone pomidory i nawet w książce są przepisy na nie :D (plus jeszcze kilka innych potraw które serwowano w Whistle Stop jak np.: ciasta czy specjalne biszkopty) jeszcze nie spróbowałam ale jak ktoś by chciał bo wrzucę przepisy. ^^ :D

To wszystko co mi teraz przychodzi do głowy jak mi się coś jeszcze przypomni to wam wrzucę i polecę.^^

Burza Myśli - 2008-04-28, 16:14

Lisa Gardner - Zaginiona
jaco - 2008-04-28, 17:43

Skończyłem dziś zbiór esejów Jurija Andruchowycza 'Ostatnie terytorium' no poprostu boskie! polecam wsim baaaardzo!
Mószka - 2008-05-09, 21:36

A ja tak trochę z innej beczki:
Czy wpadły komuś w ręce któraś z książek ,,Brzydcy'', ,,Śliczni'' lub ,,Wyjątkowi'' Scotta Westerfelda?

Marki - 2008-05-12, 20:05

"Mistrz i Małgorzata" - Michaił Bułhakow
Cytat:
Tę książkę można, a nawet trzeba nazwać arcydziełem. Michaił Bułhakow poświęcił jej ponad 12 lat życia.
Jest to książka bogata w szczegóły, emocje, strach i podniecenie. Czytając ją, nie mogłam doczekać się kolejnych wydarzeń i rozdziałów. Nie bez powodu powieść "Mistrz i Małgorzata" zajmuje pierwsze miejsca w rankingach na najlepsze książki. Jest ona dopracowana w każdym calu.
Książka zaczyna się rozmową dwóch poetów-literatów. Jeden jest dużo młodszy od drugiego i stara się uczyć od doświadczonego Berlioza. Jednak gdy zjawia się pewien tajemniczy cudzoziemiec, który wróży śmierć Berliozowi, zaczynają się poważne wydarzenia. Jest to diabeł, ale w całej książce występuje on pod wieloma postaciami. Ingeruje w życie ludzi, co jest bardzo ciekawe. Wiąże się z tym wiele magii i fantastyki, ale nie ma przesady w fikcji.
Drugą część książki rozpoczyna wątek miłosny. Miłość wiąże mistrza i Małgorzatę. Pierwsza z postaci jest bezimienna, gdyż łączy ją analogia z samym Bułhakowem. Mistrz to nieszczęśliwy pisarz, który spalił swoją powieść o Piłacie i Jezusie. Jednak to nie do końca prawda...
Reszty musicie dowiedzieć się sami, czytając "Mistrza i Małgorzatę".
Źródło: http://biblionetka.pl/ks.asp?id=94
A od siebie mogę dodać, że jest ona bardzo interesująca, biorąc pod uwagę, że w ZSRR królował ateizm, a pisarz ukazuje niematerialną sferę życia, ukazuje siły pozaziemskie, które ingerują w życie ludzi. Szatan ukazany jest jako jedna z istot rządzących światem. Czy to możliwe? Odpowiedzcie sobie sami. Pisarz przedstawia też całkowicie wyimaginowaną, alternatywną do Ewangelii, historię życia Jezusa, którego nazywa Jeszua, która jest dość ciekawa, ale nierealna.

Vol - 2008-05-14, 22:04

Ostatnio przeczytałem "Pieprzony los kataryniarza" Rafała A. Ziemkiewicza. Bardzo ciekawa pozycja :)
magdulka92 - 2008-05-15, 09:31

Ostatnio zaczytuje się w Prachecie, jest po prostu swietny i wszystko co napisze polykam bez gryzienia
xavras - 2008-05-15, 15:49

Vol napisał/a:
Ostatnio przeczytałem "Pieprzony los kataryniarza" Rafała A. Ziemkiewicza. Bardzo ciekawa pozycja :)

Gdyby nie poglądy Ziemkiewicza (których nie trawię, co jeszcze przeżyłbym, gdyby nie ich wtykanie w książkę) to z chęcią bym go czytał, pisarz sensu stricte z niego niezły.

Serhij Żadan - Hymn Demokratycznej Młodzieży
Nawiązując do tematu.

jaco - 2008-05-15, 17:07

xavras napisał/a:
Serhij Żadan - Hymn Demokratycznej Młodzieży
i jak się podobała? bo mam zamiar się wziąć za Żadana :) btw. w końcu ktoś poza mną interesuje się ukraińską literaturą :P
xavras - 2008-05-15, 17:28

Dostałem za darmo do recenzji... :D

Nie powiem Ci, czy jest to dobre, czy nie, ale na pewno inne - na tyle, że tego nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie. Ale podobała mi się książka, tylko fragmentami nudziła niestety, reszta bez zarzutu.

spiderwoman - 2008-06-08, 16:32

Rozmowy z katem - autor, Kazimierz Moczarski [żołnierz AK] przez 9 miesięcy przebywał w jednej celi z Jurgenem Stroopem [generał SS i dowódca akcji likwidacji getta warszawskiego]. Książka ta jest zapisem ich rozmów i ukazuje jak głęboko Stroop wierzył w hitlerowską teorie ras, jak bardzo był nią zaślepiony i do czego go to popychało. Myślę ze naprawdę warto ją przeczytać.

Zielona mila [Stephen King] - akcja powieści toczy się w Ameryce lat 30. w środowisku więźniów oczekujących na wykonanie kary śmierci. Pewnego dnia trafia tam olbrzymi, czarnoskóry John Coffey, oskarżony o zamordowanie dwóch białych dziewczynek. Do serii zabrałam się jeszcze w gimnazjum, ale później miałam 3 letnią przerwę i dopiero po maturach zabrałam sie do niej znowu. Filmu nie oglądałam, ale książkę polecam jeśli ktoś jeszcze nie czytał.

Deirdre - 2008-06-10, 12:08

Koncepcje psychologiczne człowieka J. Kozielecki - autor zaprezentował cztery koncepcje: behawiorystyczną, psychodynamiczą, poznawczą i humanistyczną. Czyta się naprawdę przyemnie, mimo że jest sporo informacji, ale przekazanych dość przystępnie. Liczne przykłady pozwalają lepiej uzmysłowić sobie kwintesencję problemu.

Psychologia i życie P.G. Zimbardo i F.L. Ruch - jeszcze lepszy podręcznik psychologii niż ten powyższy. Uporządkowane rozdziały, ciekawe teorie, mnóstwo opisanych eksperymentów plus niesamowite poczucie humoru gdzieniegdzie. Tak napisany, aby zmusić do myślenia. Super. Mimo pokaźnej ilości stron i małego druczku. :P

Diabeł ubiera się u Prady L. Weisberger - Ok, nie sądziłam, że to napiszę, ale podobało się mi.^^ Lekkie, przyjemne, z poczuciem humoru i jeszcze pokazuje, co się dzieje z naszym życiem, gdy nagle poprzestawiamy sobie naszą hierarchię wartości. (;
Chociaż panom może się nie spodobać [mojemu bratu nie przypadło do gustu :P ]

spiderwoman - 2008-06-15, 17:50

Marki napisał/a:
"Mistrz i Małgorzata" - Michaił Bułhakow
Cytat:
Tę książkę można, a nawet trzeba nazwać arcydziełem. Michaił Bułhakow poświęcił jej ponad 12 lat życia.
Jest to książka bogata w szczegóły, emocje, strach i podniecenie. Czytając ją, nie mogłam doczekać się kolejnych wydarzeń i rozdziałów. Nie bez powodu powieść "Mistrz i Małgorzata" zajmuje pierwsze miejsca w rankingach na najlepsze książki. Jest ona dopracowana w każdym calu.


dziś skończyłam ją czytać i muszę przyznać że mnie urzekła. koleżanka miała ja za lekturę i twierdziła ze jest beznadziejna wiec pomyślałam że szkoda tracić na nią czasu, ale że w TV zaczął lecieć serial "Mistrz i Małgorzata" postanowiłam mimo wszystko po nią sięgnąć. książka jest wspaniała i ja nie miałam sie do czego w niej przyczepić. rzadko sie na taką trafia, nie wiem czy teraz pisze sie jeszcze takie

Marki - 2008-06-16, 17:08

Grek Zorba - Nikos Kazantzakis

Cytat:
Książka poruszająca, w której przyciągają się dwa fronty ludzkiego jestestwa. Spotykamy tu młodego pisarza, filozofa, z dnia na dzień coraz bardziej zafascynowanego odmiennym dla niego światem obieżyświata Zorby. Rozważania, przemyślenia życiowe stają nagle naprzeciw instynktowi i umiłowaniu życia, witalności. Niepewność młodości i doświadczenie życiowe zaczynają współgrać. Pisarz i robotnik zaprzyjaźniają się. Opowiadania o wyzwoleniu własnej duszy starego Zorby zdumiewają młodego słuchacza i przyprawiają o... zazdrość. W ten sposób: "Co to za cudo, szefie, ten lazur, który kołysze się het, daleko? Morze? A to w zielonym fartuchu w kwiatki? Ziemia? Jaki artysta to stworzył?" może cieszyć się z każdego poranka tylko człowiek wolny. Mieć łzy w oczach na ten widok może tylko człowiek doświadczony. Zorba swą wrażliwość otrzymywał od losu stopniowo razem z każdą złą chwilą w życiu, kiedy palił wioski, gwałcił kobiety, kradł i zabijał całe rodziny, kiedy walczył za ojczyznę. I kiedy na starość zrozumiał, że wszyscy są równi, że tak samo kochają się i lękają - poczuł się wolny.

" - Oto jest wolność - pomyślałem. - Niewolnik namiętności zbierania złotych monet nagle przezwycięża tę namiętność i rozrzuca swój skarb na cztery wiatry. Wyzwolić się z jednej namiętności, aby poddać się innej, szlachetniejszej... Ale czyż to również nie jest forma niewoli? Poświęcać się dla idei, dla rodzaju ludzkiego, dla Boga? A może im dalej znajduje się pan, tym dłuższy sznur na szyi niewolnika. Możemy wtedy bawić się i dokazywać na szerszej arenie i umrzeć nie naciągnąwszy sznura do końca. Czy nie to właśnie nazywamy wolnością?".

Aleksy Zorba - uosobienie miłości cielesnej i duchowej, tańca, natury, radości z pracy, wolnej chwili, każdej chwili i drobnostki, z picia, jedzenia...

" - Ojczyzna, mówisz... Wierzysz w bzdury, które plotą twoje szpargały... Posłuchaj, mnie powinieneś wierzyć, nie im: jak długo będą istniały granice, tak długo człowiek pozostanie zwierzęciem, dzikim zwierzęciem... Ale ja, chwała Bogu, wyzwoliłem się, skończyłem z tym! A ty?

Nie odpowiedziałem. Zazdrościłem temu człowiekowi, który żył całym sobą, każdą kroplą krwi - walczył, zabijał, całował - doznawał tego wszystkiego, co ja samotnie próbowałem zgłębić za pomocą pióra i atramentu. Wszystkie problemy, które chciałem rozwiązać, rozsupłując jeden węzeł za drugim, nie ruszywszy się ze swego krzesła, ze swojej samotni, ten człowiek rozcinał szablą w czystym górskim powietrzu."

Przeszkody, jakie Zorba napotykał na swojej drodze i zwycięstwa, których dokonywał sobie tylko znaną mocą, w rezultacie stały się dla mnie wzorem postępowania. Żyć. Pełnią. Całą sobą. Nie zamykać się. Doświadczać i dopiero przekazywać innym - to stało się priorytetem.

"To jest trudne. Do tego potrzeba odrobiny szaleństwa. Szaleństwa. Słyszysz? Trzeba wszystko postawić na jedną kartę, a ty masz rozum i on weźmie górę. Rozum jest jak sklepikarz, prowadzi rachunki, notuje przychód i rozchód, zysk i stratę. Zawsze pilnuje swoich oszczędności i nie zrywa sznura, o nie! Ale jeśli nie przetniesz sznura, jaki smak może mieć twoje życie? Smak rumianku, mdławego rumianku. Jednego tylko ci potrzeba. Odrobiny fantazji. Bo jeśli tego brak..."
Źródło: tu
Książka o której można powiedzieć, że ma na celu (jeśli można to tak ując) naukę radości, odnajdywanie szczęścia w każdej, nawet najdrobniejszej, sprawie. Do muzyki czy tańca potrzebny jest nastrój. Radość, która powinna płynąć z tych czynności nie może być zabarwiona smutkiem.

jaco - 2008-06-16, 17:56

xavras napisał/a:
Serhij Żadan - Hymn Demokratycznej Młodzieży
przeczytałem. i bardzo mi się podobało ;)
i jeszcze:
Wiktora Pielewina 'Generation "P"' o Rosji po rozpadzie CCCP. dla mnie super.

Moses - 2008-06-18, 16:28

"Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa i "Makbet". Łezka się w oku kręci :spoko:
Zaheel - 2008-06-19, 21:51

Wreszcie odpoczełam i dorawałam się do książek, które odkładałam na po maturze. Na początek poszło "Pachnidło". Nie zachwyciło - dobra książka, ale nie bestseller. Sam pomysł ciekawy, bo o takim jeszcze nie słyszałam, ale pewne części książki, która bądź co bądź, ale rozgrywa się w realnym świecie, zakrywa nieomal o fantastykę. Co prawda łągodzą to cudowne opisy i sam bohater, który jest niezmiernie ciekawy. Ciągle jest nazywany wszą albo kleszczem pasorzytującym na społeczeństwie, a on sam jest samknięty w swoim świecie zapachów. Pokazany jest bez upiekszaczy, wręczy bym powiedziała naturalistycznie. Do przeczytania.
"Dzieci Hurina" Christophera Tolkiena. Opowieść wchodząca w skład "niedokończoenych opowieści" z tego co pamiętam i nie jest tutaj tak bardzo rozbudowana. Dopiero teraz zauwazyłam, że mozan nie lubić Tolkiena. Miejscami ciężko mi się czytało, być mozę dlatego, że to jego syn uzupełniał niektóre luki. Nie wiem. Jak ktoś lubi to przeczytać może ;)

ankaanka - 2008-06-29, 12:24

"Mistrz i Małgorzata" przeplatane ulubionymi fragmentami "Mechanicznej Pomarańczy" :P
spiderwoman - 2008-06-29, 19:22

"Imię Róży" Umberto Eco
Samo Zuo - 2008-07-15, 03:03

'Ono' Doroty Terakowskiej
Świetne, chociaż chyba bardziej 'damska' literatura.

Kya - 2008-07-15, 08:48

Saga o Wiedźminie Sapkowskiego.
Został mi jeszcze jeden tom i mam nadzieję szybko dostać go w bibliotece, bo dawno mnie tak książka nie zachwyciła :)

A w międzyczasie zaczęłam czytać "Wolnych ciutludzi" Pratchetta ale tej książki jeszcze nie skomentuję, bo jestem na 10 stronie :)

Eos - 2008-07-15, 23:21

Kya napisał/a:
Saga o Wiedźminie Sapkowskiego.

mru mru

A ja od dwóch tygodni lecę z Chmielewską. Po raz milionowy. ABSOLUTNIE polecam, poczucie humoru wyjątkowe, lekkie pióro, fabuła świetna ^_^

Fanfir - 2008-07-18, 21:37

Absolutnie polecam sagę fantasy Stevena Eriksona "Opowieść z Malazańskiej Księgi Umarłych". Czegoś tak niesamowitego nie czytałem od czasów Władcy Pierścieni. Wspaniale skonstruowana fabułą, ciekawe postacie i ładnie opracowana historia świata(ów), epickie bitwy i przemyślenia autora wplecione w dialogi. Cudo! Pozycja obowiązkowa dla fana fantasy.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Steven_Erikson

Taka jedna - 2008-07-18, 21:39

ja zostałam zmuszona do "słowian i wikingów" W. Chrzanowskiego :yay: dam znać jak skończę ale póki co ładnie się czyta :)
Xeonique - 2008-07-19, 20:05

Gilbert Adair "Marzyciele"

Książka która pochłonęła mnie bez reszty. Bardzo dawno nie czytałam tak dobrej książki. Książka która doczekała się swojej ekranizacji. Po przeczytaniu książki poszukuję filmu. Muszę go obejrzeć i mam nadzieje ze będzie równie dobry jak książka.

Fantasia - 2008-07-20, 13:11

* "Nazywam się czerwień" Orhan Pamuk:
Cytat:
„Nazywam się Czerwień” to książka napisana językiem poetyckim, przypominająca baśń – dla czytelników spoza kultury Turcji atrakcyjną, bo egzotyczną. Na tę egzotykę składają się nie tylko obce środowisko akcji (koloryt lokalny powieści), ale też styl pisania: melodyjny, płynny, nierzeczywisty. Jakość pisarstwa Orhana Pamuka wypływa z nader umiejętnego połączenia realistycznego tematu (zakorzenionego w kulturze Wschodu) i baśniowości przedstawienia, onirycznego i jednocześnie bardzo plastycznego stylu narracji. Opisy Pamuka urzekają swą synestezyjnością i sposobem przedstawienia, są źródłem przyjemności lektury. Autor wbudowuje w „Nazywam się Czerwień” wiele przypowieści, legend i małych opowiadań. Historia toczy się w XVI-wiecznym Stambule, ale do tego zaprezentowania użył Pamuk języka współczesności: sam opis, w oderwaniu od fabuły, jest w pełni zrozumiały dla czytelników. Dla lepszej orientacji w historii dodane zostało kalendarium wydarzeń historycznych. Obok wątku kryminalnego i romansowego skupia się Pamuk na zagadnieniu piękna, swoje rozważania na temat sztuki potrafi przy tym przedstawić w interesujący sposób. Wprawdzie nie indywidualizuje stylu mówienia poszczególnych postaci, nie popisuje się różnymi odmianami narracji, ale nie jest to w powieści konieczne. Pamuk uniwersalizuje opowieść i dzięki temu, że nie bawi się stylami, zaznacza kwestię artyzmu i ponadczasowość uczuć.
atmosfera tej ksiażki pochłonęła mnie jak mało co... Z ta synestezją to sie wszystko zgadza... Miniaturzyści i ich praca tworzy jakby wielozmysłową kanwę. Bardzo ciekawa forma narracji.(rozdział np: którego narratorem jest koń, trup i naprzemiennie bohaterowie książki. Morderstwo i morderca którego trzeb szybko złapać, fascynujące :twisted:
W samym zamyśle nieco przypomina "Imię róży". Choć czasy i sceneria zupełnie inne.

* "śnieg" O. Pamuk.
Cytat:
Za sensacyjno-kryminalną fabułą kryje się próba próba dotarcia do źródeł współczesnego terroryzmu. Impulsem do napisania książki stało się pogorszenie stosunków między Wschodem a Zachodem po atakach na WTC. Młody poeta, Ka wraca po 12 latach emigracji w Niemczech do ojczystej Turcji na pogrzeb matki. W małym anatolijskim miasteczku Kars podejmuje próbę odzyskania młodzieńczej miłości, a przy okazji pisze artykuł na temat serii tajemniczych samobójstw wśród młodych dziewcząt, którym zakazano noszenia muzułmańskich chust. Prowadząc swe dziennikarskie śledztwo Ka poznaje miejscowe władze, rozmawia ze studentami, kandydatem na burmistrza w nadchodzących wyborach, sufickim szejkiem, pierwszym islamskim pisarzem science fiction i terrorystą. Nawiedzająca nagle okolicę potężna zamieć śnieżna na klilka dni odcina miasteczko od reszty świata. Kars staje się widownią bardzo współczesnego i tragicznego w skutkach konfliktu politycznego, w który zaangażowane są miejscowe świeckie władze, wyznawcy islamu i Kurdowie.


Bardzo, bardzo mi się podobało. (!) I jak ktoś się skusi na czytanie to polecam najpierw choć troszeczkę poczytać ogólnie o Turcji np.: o sytuacji polit. Bo bez dwóch zdań: ludzie ci mają bardzo specyficzną mentalność...

*"Bajki" Oskar Wilde.
pewnie też jesteście zdziwieni, że obok "Potretu Doriana Grey'a" tez bajki pisał...ja byłam zdziwiona :P
Cytat:
Bajki te (...) uważane są za klejnoty literatury. Pełne poetyckiego nastroju, kunsztownie wystylizowane pod względem estetycznym ukazują wartości i prawdy ponadczasowe. Wartością sztuki jest przecież nie tylko piękno lecz przede wszystkim prawość.
Może ktoś kojarzy taką bajkę Olbrzym Samolub o olbrzymie który nie powalał się dzieciom bawić w ogrodzie a potem je pokochał (ja miałam kiedyś chyba w podręczniku od polskiego :p ) to właśnie jedna z nich. Gorąco polecam, są z reguły krótkie więc mogą być do poduszki :)
najbardziej podobała mi sie bajka "Rybak i jego dusza" ;)

Literatura amerykańska:
* "Szkarłatna litera" N. Hawthorne
Cytat:
Akcja rozgrywa się w purytańskiej Nowej Anglii. Pełen pasji i bezkompromisowy młody pastor, Artur Dimmesdale, ukrywa przed światem swój miłosny związek z piękną hafciarką Hester Prynne. Mąż kobiety, angielski lekarz Chillingworth, zaginął beż śladu. Tymczasem na świat przychodzi dziecko kochanków, jawny dowód małżeńskiej niewierności Hester. Ta mimo gróźb odmawia ujawnienia nazwiska ojca. Samotnie znosi hańbę, której symbolem jest wypalona na jej ciele czerwona litera – piętno cudzołóstwa. Dimmesdale nie ma dość odwagi, by się ujawnić. Niespodziewanie powraca mąż Hester, przetrzymywany dotychczas przez Indian. Domyśla się, kto jest sprawcą zaszłych wypadków, i odtąd ściga pastora. Hester, gotowa wybaczyć Dimmesdale’owi jego postawę, w przypływie rozpaczy proponuje kochankowi wspólną ucieczkę. W reakcji na to Dimmesdale doznaje skruchy i publicznie wyjawia swe grzechy. Umiera w ramionach kochanki, wyczerpany gwałtownymi emocjami. Hawthorne dowodzi, że grzech, uważany za największe zło, jest kształtującym elementem edukacji człowieka: Hester poprzez grzech, potępienie, wreszcie cierpienie odkryła tolerancję, w przeciwieństwie do purytanów, którzy, skostniali w swej cnocie, zatracili ludzkie uczucia.
coż mogę powiedzieć.. polecam i to gorąco. Książka nie jest jakoś bardzo gruba a zarysowanie portretów bohaterów naprawdę zasługuje na uwagę. No i można zrozumieć mentalność purytańską a to naprawdę ze zderzeniem ze współczesną rzeczywistością jest czymś fascynującym.

* "Przebudzenie" Kate Chopin
Cytat:
"Przebudzenie" to powieść obyczajowa, której akcja rogrywa się w latach pięćdziesiątych XIX wieku w Nowym Orleanie. Bohaterka powieści zdobywa się na wielki akt odwagi - walczy o prawo do miłości. Ta amerykańska Madame Bovary rzuca na szalę wszystko - pozycję, dom, męża, dzieci - i ślepo podąża za uczuciem. Koła towarzyskie St. Louis - gdzie ukazała się książka - i krytycy zbojkotowali to dzieło. Powieść, która tak otwarcie poruszała sprawę życia erotycznego, uznano za "truciznę". "Za mocny trunek dla osób moralnych" - pisano o niej. Dziś powieść ta, która niegdyś gorszyła i oburzała, czaruje subtelnym portretem psychologicznym bohaterki.
ta książka to początki prozy psychologicznej w Stanach. I wyjątkowo ciekawa próba ujęcia tematyki psychiki kobiecej. Polecam.

...jeszcze kilka przeczytałam ostatnio ale później napiszę:P muszę częściej do tego tematu zaglądać bo mi sie zawsze nazbiera 8)

Kya - 2008-07-20, 13:27

*"Bajki" Oskar Wilde.



Ooo tak, są naprawdę prześliczne.
(Aż zaraz je sobie chyba odgrzebię z półki z książkami i przeczytam jeszcze raz, bo nie do końca kojarzę tej o rybaku)

Marki - 2008-07-21, 20:22

"Katolik w Rosji" bp. Tadeusz Pikus - relacja (wspomnienie) autora z pobytu w Rosji w latach 1990 -1992, opis dokonujących się przemian ze szczególnym uwzględnieniem odbudowy duchowej i strukturalnej Kościołów chrześcijańskich, a przede wszystkim Kościoła Katolickiego. Relacje i przedstawienie różnych ludzi, ukazuje pustkę duchową, która narodziła się u ludzi, bo upadku ideologi komunistycznej.
Hipokryta - 2008-08-01, 10:38

Ostatnio przeczytałem prawie wszystkie książki Barbary Rosiek ;

* Pamiętnik narkomanki
* Kokaina
* Byłam schizofreniczką
* Alkohol, prochy i ja

Zaheel - 2008-08-17, 12:15

Ostatnio masowo nawiedzam moją bibliotekę i czytam, wreszcie coś na co mam ochotę. Zaczęłam od Hrabala i jego "Pociągów pod specjalnym nadzorem" - świat wojenny widziany z perspektywy nieco chorego umysłowo człowieka pracującego na kolei. Przedstawione bardzo obrazowo - dokładnie tak jak by to był zapis myśli Miłosza. Zaczynam lubić czeską literaturę. ;)
weronika_93 - 2008-08-18, 08:33

Ostatnio przeczytałam "Marzycielki" i "Długa droga do domu" wszystkim polecam te książki są naprawdę super. :D
Deirdre - 2008-08-21, 11:43

Złodziejka książek, Markus Zusak - lektura lekka, a porusza temat drugiej wojny światowej opisywanej przez Śmierć, który odbiega swoim wizerunkiem od stereotypowego wizerunku Śmierci. Nie dość, że jest rodzaju męskiego, to i posiada typowo ludzkie cechy charakteru. Akcja toczy się w Mochling niedaleko Monachium i opisuje życie adoptowanej przez niemiecką rodzinę dziewczynki - Liesel.
Powieść zaskakująco łączy ze sobą człowieczeństwo, miłość, przyjaźń i okrucieństwo.

Skafander i Motyl, Jean-Dominique Bauby - [autobiograficzna] krótka, ale treściwa historia mężczyzny, który w jednej chwili stracił wszystko. Uwięziony przez własne ciało, dopiero docenia życie i zmienia swoje podejście do niego.

Mechaniczna pomarańcza, Anthony Burgess

Zacytuję:
Cytat:
W opisanym przez niego świecie nie widać istotnych znamion degeneracji systemu politycznego.
Toteż nie opisy terroru i sadystycznych ekscesów stanowią istotę jego fikcji, lecz to, co się w nich uzewnętrznia: korzenie etyki osobistej i społecznej, warunkującej ten chorobliwy system wartości, zachowań i współzależności.
Jeden z triumfów książki polega na tym, że nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich pozornie tylko ludzkiej, w ich niedoludzkiej, albo: nie daj Boże! ludzkiej świadomości.

Robert Stiller

jimangel - 2008-08-23, 20:34

Michnikowszczyzna - zapis choroby
R.A. Ziemkiewicz.

ryłko - 2008-08-27, 14:13

OSCAR I PANI RÓŻA - Eric-Emmanuel Schmitt
NIEZAWINIONE ŚMIERCI - William Wharton

Marki - 2008-08-27, 19:06

García Márquez Gabriel - Sto lat samotności
Cytat:
José Arcadio Buendia i Urszula Iguaran, niczym pierwsi rodzice, zakładają osadę i dają początek rodowi, który naznaczony jest piętnem kazirodztwa. Śledząc losy siedmiu pokoleń obserwujemy, jak mieszkańcy Macondo przeżywają wzloty, ale też powtarzają występki swoich przodków i coraz bardziej cierpią z powodu samotności.
[Świat książki, 2005]

Rio Anaconda - Wojciech Cejrowski
Cytat:
Ta książka to przepiękny opis Puszczy Amazońskiej, jej mieszkańców, tradycji, zagrożeń, a co najważniejsze, sposobów postrzegania świata - jakże odmiennych od tego, co ważne dla nas, ludzi XXI wieku. Wszystko to w bardzo humorystycznych ramach, dzięki czemu niedowierzanie czytelnika zamienia się w serię bolesnych skurczy mięśni brzucha (od śmiechu). W samej książce zaskoczyła mnie mądrość Indian -taka bardzo praktyczna, niewyuczona - ich naturalnego podejścia do życia, szacunku dla ziemi i środowiska.
Polecam wszystkim, którzy lubią podróże i dużą dawkę dobrego humoru.
biblioteka.pl

Gringo wśród dzikich plemion
- Wojciech Cejrowski
Cytat:
Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata.
Wojciech Cejrowski zabierze Państwa na wyprawę do ostatnich dzikich plemion.

[Poznaj Świat, 2003]

ankaanka - 2008-08-28, 09:57

Małe zbrodnie małżeńskie - Eric-Emmanuel Schmitt

Kapitalne. Przeczytałam migiem, a opinia z okładki "Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść" jest w 100% trafna.

Fantasia - 2008-08-30, 11:21

* W drodze (ang. "On the Road")
Cytat:
to powieść amerykańskiego pisarza Jacka Kerouaca, pisana przez trzy miesiące i ukończona w Kwietniu roku 1957. Jest to w większości powieść autobiograficzna, bazuje na spontanicznych podróżach Kerouaca oraz jego przyjaciół przez całe stany. Uważana jest za manifest ruchu Beat Generation, który wyklarował się w latach 50. XX wieku. Oryginalnie w powieści użyto prawdziwych imion i nazwisk bohaterów - Kerouac zmienił je na życzenie wydawcy. Powieść jest napisana metodą "spontanicznej prozy" wymyślonej przez Kerouaca. Wyraża ducha buntu i rozczarowania powojennego pokolenia, generacji o utraconej młodości, ludzi znużonych, sponiewieranych, ale i natchnionych, odczuwających ciągły głód ruchu, miłości, alkoholu, narkotyków, jazzu. Bohaterowie to straceńcy przemierzający Amerykę wzdłuż i wszerz w gorączkowej pogoni za sensem egzystencji, w rozpaczliwej ucieczce przed stylem życia narzuconym przez zmaterializowaną klasę średnią.


No i właśnie w tej „spontanicznej prozie” tkwi mój problem... osobiście taka forma narracji nie przypadła mi do gust, trochę chaotycznie się czułam czytając tą powieść.
Ale ogólnie bardzo fajnie było wczuć się w ten nietypowy klimat... Społeczeństwo permisywne, wolność, dobra muzyka... :D

* Grona gniewu (ang. The Grapes of Wrath) John Steinbeck.
Cytat:
Jest to historia amerykańskiej rodziny zmuszonej do opuszczenia Oklahomy z powodu fatalnej sytuacji ekonomicznej. Akcja powieści toczy się w USA w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego i opisuje problemy mieszkańców południowych stanów kraju, masowo migrujących do Kalifornii. Powieść ma wydźwięk mocno społeczny i brutalnie ukazuje wyzysk i upokorzenie północnoamerykańskich farmerów w latach 20. i 30. XX wieku. Kontrowersyjna fabuła i antykapitalistyczna wymowa doprowadziły do licznych protestów, a nawet zakazu rozpowszechniania książki w niektórych szkołach i bibliotekach w Stanach Zjednoczonych. Powieść przyniosła autorowi nagrodę Pulitzera w 1940 roku i doczekała się ekranizacji.
Powieść też o tym, że nie można niczego dobrego zbudować na ludzkiej krzywdzie. A stopień upokorzenia tych ludzi przeszedł moje wyobrażenia. Momentami byłam wstrząśnięta, negatywnie ;/ Polecam moim zdaniem warto sie zapoznawać z takimi historiami, na papierze oczywiście.
Garść cytatów:
~ "Lękajcie się czasów, gdy człowiek nie zechce cierpieć i umierać dla idei, bo ta właściwość jest podstawą człowieczeństwa i tylko ona tworzy człowieka, wyróżniając go spośród innych stworzeń na ziemi."
~ "Człowiek, który cieszy się życiem, nic sobie z niczego nie robi. Ale gość zły, samotny, stary, zawiedziony, o, taki to się boi śmierci. (...). Jeżeli [bogaty] potrzebuje aż miliona akrów, żeby czuć się bogaty, to chyba dlatego, że czuje się w środku strasznie ubogi. A jeśli jest ubogi w środku, to nawet milion akrów nie da mu poczucia bogactwa."

Moim zdaniem nieprzypadkowo Steinbeck jest noblowskim laureatem. Proza zachwyca prostotą przekazu i wyrazu :serce:

* 49 idzie pod młotek (The Crying of Lot 49) Thomas Pynchon.
Cytat:
Jedna z najważniejszych powieści Thomasa Pynchona, wydana w 1966 roku. Uważana za najbardziej przystępną w dorobku pisarza (jest też najkrótsza z dotychczas wydanych). Edypa Maas (ang. Oedipa Maas) -protagonistka powieści staje się niespodziewanie dziedziczką sporej fortuny swojego eks-kochanka Pierce'a Inveraritego. Próba ustalenia co kryje się za tą niespodzianką, docieranie do prawdy, prowadzi przez labirynt znaczeń i powiązań (klasyczny obraz pynchonowskiej paranoi). Tłem dla głównego wątku jest fikcyjny konflikt pomiędzy dwiema firmami pocztowymi: Thurn und Taxis oraz Tristero. Pierwsza z wymienionych firm istniała naprawdę, druga powstała w wyobraźni autora.

Cytat:
Paranoidalno-schizofreniczne, wielowątkowe powieści spod znaku spisku totalnego, doprawione erudycją, humorem (specyficznym) i niesamowitą wyobraźnią językową zagwarantowały mu pozycję jednego z klasyków postmodernizmu

Odkrywanie prozy Pynchona to jak zupełnie nowy literacki ląd... Jak dla mnie przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Owszem wymagające ależ ile satysfakcji daje :D

* "Szpieg w domu miłości" Anais Nin
Cytat:
wnikliwe studium wrażliwej i skomplikowanej psychiki młodej kobiety, która poprzez erotykę i seks szuka spełnienia prawdziwej miłości. Subtelny rysunek charakterów, umiejętność odtwarzania całej skali emocjonalnych napięć czynią tę powieść godnym uwagi osiągnięciem typowo kobiecej literatury.
Powieść o poszukiwaniu miłości. Na rózne sposoby. Niezwykle delikatne ujęcie problematyki, widać, że to kobieta napisała... Niewielkie rozmiary dlatego tym bardziej polecam. ;)

* "Rajski ogród" Hemingway.
Cytat:
Akcja rozgrywa się w luksusowej scenerii francuskiej Riwiery lat dwudziestych, gdzie młody pisarz spędza miodowy miesiąc z piękną i bogatą żoną. Na horyzoncie pojawia się ta trzecia, równie piękna i równie bogata. Wynikiem jest skomplikowany układ erotyczny.
Powieśc o uczuciach lub ich braku i o problemach jakie to może wywoływać. Zawoalowany erotyzm. Ciekawa zabawa pisarza elementami autobiograficznymi. Wyjątkowo ciekawe jest to, że autor nie chciał by powieść ukazała się za jego życia, widocznie tworząc ją widział zalążki przyszłej kontrowersyjności.
spiderwoman - 2008-08-30, 18:31

Mściciel - Frederick Forsyth
Cytat:
Colenso, Młody amerykański pracownik organizacji humanitarnej, zostaje brutalnie zamordowany na terenie byłej Jugosławii. Jego dziadek, kanadyjski miliarder Steve Edmond, pragnie zemsty. Poszukując zabójców wnuka, nawiązuje kontakt z byłym żołnierzem tajnej jednostki armii USA znanym w pewnych kręgach jako Mściciel, który podejmuje się zadania schwytania zabójcy i dostarczenia go wymiarowi sprawiedliwości. Z Belgradu trop prowadzi na Bliski Wschód i dalej do dżungli Ameryki Centralnej. Wkrótce Dexter sam stanie się zwierzyną. Jego misja może spowodować fiasko supertajnej operacji CIA, której celem jest zabicie najgroźniejszego terrorysty świata. Agencja uczyni wszystko, aby powstrzymać Mściciela - nawet sprzymierzy się z poszukiwanym mordercą...


książka podobała mi się bardzo, no i zamierzam sięgnąć po inne pozycje tego autora.

Krystyna - 2008-09-13, 18:00

Oswoić Los - książka naprawdę warta przeczytania.
'Ta przejmująca książka jest opowieścią o strachu, zwątpieniu, bezsilności. Jest opowieścią o trudnej i pięknej codzienności z chorym dzieckiem. Książka o lęku, sile, odwadze i ciągłej walce o życie Sebastiana. Ale przede wszystkim to opowieść o miłości.'

chciałabym wiele o niej napisać ale najlepiej abyście przeczytali. Jest to prawdziwa historia polski która od lat mieszka w Wielkiej Brytanii.

Marki - 2008-09-15, 20:07


Rok 1984
- George Orwell
Cytat:
"WIELKI BRAT PATRZY" - to właśnie napisy tej treści, w antyutopii Orwella krzyczące z plakatów rozlepionych po całym Londynie, natchnęły twórców telewizyjnego show "Big Brother". Czyżby wraz z upadkiem komunizmu wielka, oskarżycielska powieść straciła swoją rację bytu, stając się zaledwie inspiracją programu rozrywkowego? Nie, bo okazuje świat, który zawsze może wrócić. Świat pustych sklepów, permanentnej wojny, jednej wiary - klaustrofobiczny świat Wielkiego Brata, w którym każda sekunda ludzkiego życia znajduje się pod kontrolą, a dominującym uczuciem jest strach. Świat, w którym ludzie czują się bezradni i samotni, miłość uchodzi za zbrodnię, a takie pojęcia jak "wolność", i "sprawiedliwość" nie istnieją.
za: http://nakanapie.pl/book/...ll-rok-1984.htm
Ciekawa książka, dobrze opracowany problem samotności i załamania ludzkiej psychiki, oraz problem władzy absolutnej.

Krystyna - 2008-09-20, 10:28

'Chłopak czy dziewczyna?' Lajcikowa, lekka, łatwa. :P
Taka jedna - 2008-09-24, 16:11

"słowo o wyprawie Igora"
Cytat:
Słowo o wyprawie Igora – zabytek literatury staroruskiej z okresu Rusi Kijowskiej.

Po raz pierwszy został wydany w Moskwie, w 1800 roku przez Aleksieja Musina–Puszkina, który odnalazł tekst w rękopiśmiennym zbiorze. W roku 1812 rękopis Słowa strawił pożar Moskwy. Badacze zabytku dysponują zatem jedynie tekstem drukowanym z 1800 r., do dnia dzisiejszego zachowało się około 60 egzemplarzy. Zabytek wielokrotnie tłumaczono na współczesny język rosyjski[potrzebne źródło], najwybitniejszego przekładu na język polski dokonał Julian Tuwim. Akcja utwory rozgrywa się w XII wieku podczas wyprawy Igora Swiatosławowicza, księcia Nowogrodu Siewierskiego przeciw Połowcom. Dlatego też Słowo powstało najprawdopodobniej tuż po poniesionej przez księcia klęsce, czyli około 1186 roku. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że autor był świadkiem opisywanych wydarzeń. Utwór dzieli się na trzy części: 1 – zawiera charakterystykę Igora, opis wymarszu oddziałów, spotkanie z oddziałami Połowców i przegranie bitwy (był to rok 1184), 2 – sen Swiatosława, 3 – ucieczka Igora z niewoli.

Na podstawie Słowa o wyprawie Igora rosyjski kompozytor Aleksandr Borodin (1833-1887) napisał operę pdt. Książę Igor. Borodin pracował nad utworem nieustannie od 1869 r., jednakże dzieła nie dokończył. Po jego śmierci operę dokończyli Nikołaj Rimski-Korsakow i Aleksandr Głazunow, premiera odbyła się w 1890 r.

W wieku XIX powstało wiele prac krytycznoliterackich, które podważały autentyczność zabytku. Zagadnienie to budzi spory do dziś.

źródło: wiki

polecam szczerze oprócz powyższych powodów również dlatego, że jest ładnym świadectwem okresu przejścia między pogaństwem a chrześcijaństwem, przeplatanie są odwołania do tradycyjnych słowiańskich wierze i bóstw . Słowo ma raptem niecałe 30 stron więc godzina nie ma książki, a do tego najprawdopodobniej było przeznaczone do śpiewania toteż czyta się bardzo miło ;)
szczerze polecam dzieło anonimowego Welesowego syna :P

Marki - 2008-10-04, 11:59

"Najeźdźcy" - Jan Dobraczyński
Cytat:
To opowieść o trzech przyjaciołach: Walterze, Hugonie i Herbercie. W książce śledzimy ich losy od przybycia do Opola i agresji niemieckiej na Polskę po zakończenie wojny. Na mnie osobiście największe wrażenie wywarły opisy Polski roku 1939 i bardzo delikatnie zaakcentowany wątek zderzenia się mentalności niemieckiej z Polską okresu wojny. Autor nie potępia, lecz stara się zrozumieć. Zupełnie wyjątkowe są pamiętniki Oleńki, świetnie przedstawione sylwetki bohaterów, znakomita przemiana głównego bohatera - Herberta - prowadząca do przewartościowania jego postawy życiowej, ale... to już treść II tomu książki - "A znak nie będzie mu dany".
Źródło: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=8260

A od siebie dodam, że bardzo tę książkę polecam.

ankaanka - 2008-10-05, 11:48

z Dobraczyńskiego polecam póki co tylko "Małżeństwo Anny" z uwagi na to, że mimo przejrzystości niektórych rozwiązań, książkę czyta się dobrze i, jakby to ująć, wsysa do końca :) Ale "Dzieci Anny" - kontynuacja - nie wypadła już tak dobrze.
spiderwoman - 2008-10-05, 16:01

Furia - Marcus Schulte von Drach
Cytat:
Znany naukowiec Christian Raabe, zajmujący się badaniami mózgu, ginie w zagadkowych okolicznościach - jego czaszka ulega zmiażdżeniu. Syn Christiana, Sebastian, nie wierzy w oficjalną wersję wypadku - jest przekonany, że było to morderstwo. Grzebiąc w przeszłości ojca, odkrywa, że przed kilkunastoma laty uczestniczył on w pewnym eksperymencie. Po przyjęciu testowanych leków grupa naukowców i żołnierzy, (do której należał ojciec) wymordowała mieszkańców wioski w Sudanie,a sprawie ukręcono łeb. Podobne wydarzenie z udziałem Bundeswehry miało miejsce rok wcześniej - śledztwo jest w toku. Co wiąże te dwie tragedie? Czy w armii działa tajna organizacja prowadząca eksperymenty z ludzkim mózgiem?

denerwowało mnie to, że Sebastian chwilami jest taki bezmyślny. poza tym fajnie się czytało.

Emily Jane Brontë - Wichrowe Wzgórza
Cytat:
Heathcliff i Kathy jednocześnie dążą ku sobie i niszczą się wzajemnie. Heathcliff jest porywczy, Kathy - kapryśna. Ona jest próżna, on - dumny. Ich duchowy związek jest tak silny, że przeradza się w obsesję, a bariera, jaka staje między nimi wraz z małżeństwem Kathy z Edgarem Lintonem, wyzwoli w obojgu najgorsze cechy.

postanowiłam przeczytać, bo w TV miał być film na podstawie tej książki, choć obawiałam się, że to kolejne mdłe romansidło. ale przyznaje że bardzo mi się podobała, choć momentami było zbyt naiwnie i słodko. może właśnie dlatego, że główni bohaterowie to nie wdzięczne skowronki a la Romeo i Julia, tylko ludzie egoistyczni i okrutni. i może dzięki temu bardziej realistyczni

Eos - 2008-10-06, 00:33

Jedenaście minut - Coelho. :roll:



<zakochana>

Fantasia - 2008-10-12, 12:38

spiderowman napisał/a:
ale przyznaje że bardzo mi się podobała, choć momentami było zbyt naiwnie i słodko. może właśnie dlatego, że główni bohaterowie to nie wdzięczne skowronki a la Romeo i Julia, tylko ludzie egoistyczni i okrutni. i może dzięki temu bardziej realistyczni
W tej powieści trzeba zwrócić uwagę na dwa pokolenia, których wyznacznikiem mogą być dwie Katarzyny: matka i córka. Pierwsze pokolenie o ile spojrzymy choćby na koncepcję miłości to jest to pokolenie 'nie ludzi' ;p to są raczej siły które do siebie nawzajem ciągną lub odpychają potężne namiętności. Namiętności na tyle silne, że nie mieszczą się ani w żadnych normach moralnych a dodatkowo nic sobie nie robią z ograniczeń życia i śmierci... Ocierają sie o jakieś mistyczne kategorie pojmowania uczuć. 'Ludzkie' pojęcie uczuć pojawia się dopiero w drugim pokoleniu. Mamy tam życie codzienne, dzieci, łatwiej nam zrozumieć i wczuć się w to, czego doświadczają.

* "Król szczurów" James Clavell
Cytat:
Rok 1945. W japońskim więzieniu koło Singapuru przebywa kilkanaście tysięcy alianckich jeńców wojennych. Amerykański kapral nazywany przez współwięźniów Królem jako jedyny nie akceptuje twardych realiów obozowego życia, starając się żyć jak człowiek wolny. Nie brakuje mu niczego. Znienawidzony przez towarzyszy niedoli, dzięki osobistemu sprytowi, inteligencji i odwadze wykorzystuje każdą sposobność, by powiększyć zakres swojej władzy nad własnymi oficerami, jak też ich japońskimi ciemiężycielami.
Książka szalenie wciągająca. Dla polskiego czytelnika może być zaskakująca: pokazuje obozy nie od strony cierpienia tylko ‘normalnego życia’. Można ją śmiało określić jako powieść psychologiczną: kolejny raz ukazuje smutną prawde o tym, że ludzie z reguły są ‘ludzcy’ tylko w normalnych warunkach. Sytuacja kryzysowa wyciąga na światło dzienne wszystkie ciemne strony naszego człowieczeństwa (lub braku człowieczeństwa...)
Polecam gorąco. Treść i przesłanie na długo zapada w pamięć.

* "Psie serce" Bułhakow.
Cytat:
Satyryczna, pełna gorzkiego humoru powieść Michała Bułhakowa. Autor opisuje w niej niezwykły eksperyment znanego moskiewskiego uczonego, który wszczepił psu ludzką przysadkę mózgową. Niespodziewanie okazało się, że, ku swej hańbie i rozpaczy, przemienił sympatyczne zwierzę w aroganckiego prostaka, złodzieja, alkoholika, łotra bez skrupułów, czyli osobnika równie odrażającego, jak dawca przysadki. Ta nieudana metamorfoza ilustruje pogląd pisarza, że nie wolno ingerować bezkarnie w prawa natury, gdyż może się to obrócić przeciwko eksperymentatorom. Ewolucja, a nie rewolucja (w najszerszym rozumieniu tego słowa), jest jedyną drogą do uszlachetnienia gatunku ludzkiego.
Świetnie się bawiłam czytając tę książkę. Humor i poziom zabawy z kategorią absurdu, którą zabarwiono powieść jest wprost wyborny :D Dodatkowo, biorąc pod uwagę fakt, że żyjemy w czasach niezwykle silnej (a może coraz silniejszej? ) ingerencji człowieka w naturę tematyka przedstawiona przez Bułhakowa w latach 30’ XX wieku nadal jest aktualna. Książka w zawoalowany sposób stawia czytelnikowi ambitne pytania, jednak traktując czytelnika z należnym szacunkiem nie podejmuje się trudu odpowiedzi na nie.

* "Pani Dalloway" V. Woolf
Cytat:
Akcja Pani Dalloway rozgrywa się w ciągu zaledwie jednego czerwcowego dnia 1923 roku w Londynie. Na pozór niewiele się tu dzieje: tytułowa bohaterka przechadza się
po mieście, spotyka parę nieznajomych, przygotowuje wieczorne przyjęcie, odwiedza ją mężczyzna, którego kiedyś kochała. W istocie jednak powieść jest istnym
kłębowiskiem uczuć i namiętności. Dzięki zastosowanej przez autorkę technice strumienia świadomości czytelnik nie tylko obserwuje świat z perspektywy kilku bohaterów,
lecz także towarzyszy ich myślom i emocjom, odkrywając, co naprawdę czai się za fasadą ładu, harmonii i rodzinnego szczęścia.
Pani Dalloway zainspirowała powieść i film „Godziny
Polecam bardzo gorąco choćby dlatego, że jest to powieść niczym prawdziwy kamień milowy. Nie dość, że kobiety ‘odważyły’ się pisać w swoim imieniu to jeszcze używając techniki strumienia podświadomości opisują własne uczucia i swoje spojrzenie na świat.

* "Doktor Żywago" Pasternak
Cytat:
Doktor Żywago (1957), powieść Borysa Pasternaka o losie inteligenta konfrontowanego z historią i rewolucją. Pisarz wyraża sprzeciw wobec ideologii, która nie traktuje człowieka jako najwyższego dobra. Jurij Andriejewicz Żywago, wywodzący się z rodziny przemysłowców, który wkracza w dojrzałe życie u progu I wojny światowej, potem jest świadkiem rewolucji, wojny domowej i stalinowskich prześladowań, nie odznacza się czymś szczególnym. Nie urodził się na bohatera, jest po prostu zwykłym, przyzwoitym człowiekiem. Rewolucja jednak odciska na nim swoje piętno. Akcja powieści toczy się między 1903 a 1929 roku, jej epilog podczas II wojny światowej. Główni bohaterowie siłą rzeczy wplątani są w wir wypadków historycznych — Pasternak dowodzi, iż jednostka wobec historii pozostaje bezbronna, ale może też zyskać wielki format moralny. Jura jest poetą i lekarzem. Nie chce zmieniać świata, ale pragnie żyć przyzwoicie, kochać i chwytać szczęście. Jego losy na pierwszy rzut oka nie zawierają jakiegoś szczególnego przesłania. A jednak w tej powieści, utrzymanej w ryzach XIX-wiecznej sztuki opowiadania, nietrudno doszukać się morału: pisarz zabiega o uznanie prawa do inności, do autonomii jednostki, do pozostania na uboczu wielkich zawieruch dziejowych bez obowiązku dokonywania wyboru. Tak czyni właśnie Jura, który nie akceptuje rzeczywistości przedrewolucyjnej, odrzuca wyzysk i niesprawiedliwość, a potem dystansuje się od natchnionych rewolucjonistów i fanatycznych kontrrewolucjonistów.
'Książka jest wielkim epickim a zarazem poetyckim freskiem, ukazującym rewolucję przez pryzmat losów pojedynczego człowieka, protestem przeciw niszczeniu wszystkiego, co w nim indywidualne, wolne i twórcze. Realistyczny opis łączy się z impresyjną wizją rewolucji jako żywiołu, który Pasternaka jednocześnie fascynuje i przeraża.'

* "Traktat o łuskaniu fasoli" Myśliwski.
Cytat:
Bohater "Traktatu..." w monologu skierowanym do tajemniczego przybysza podczas jednego dnia spędzonego na wspólnym łuskaniu fasoli dokonuje bilansu całego życia. Opisuje traumatyczne przeżycia z czasów wojny, okres młodzieńczych złudzeń i pasji, lata "nauki i wędrówki", poszukiwanie zarobku na obczyźnie, wreszcie - powrót do kraju. Misternie skonstruowana, przeplatająca perspektywy czasowe powieść jest próbą przeniknięcia ukrytych sensów ludzkiego losu. Autor usiłuje odkryć relacje pomiędzy przypadkiem i przeznaczeniem, istnieniem autentycznym i pozornym, zwykłym życiem i szaleństwem.
"Traktat o łuskaniu fasoli" to wielka powieść metafizyczna. Mistrzostwo Myśliwskiego polega na tym, że drążąc Tajemnicę, nie szuka on łatwych rozwiązań ani pocieszenia. Nakazuje ponawiać najważniejsze pytania z odwagą i pełną świadomością, że na wiele z nich nie otrzymamy odpowiedzi.
Cytat:
Myśliwski wykłada nam wielkie prawdy o życiu, świecie, człowieku. W jego ustach jednak nie brzmią one jak truizmy. Nie narzuca ich, nie jest napastliwy, daje swobodę, prawo do myślenia. Język, jakim się posługuje, jest prosty, szczery i naturalny. Forma monologu, swego rodzaju gawędy, jaką przybiera ten niezwykły traktat, zawiera w sobie momenty ciszy – są to pauzy, które możemy, jeśli tylko zechcemy, wypełnić własnymi myślami, odpowiedziami, pytaniami, wątpliwościami... Dlatego właśnie, kiedy gospodarz rzuca od niechcenia retoryczne pytanie: „I co, warto było przychodzić?”* - można z czystym sumieniem odpowiedzieć: Warto...

Musze przyznać, że zaskoczyła mnie ta powieść. Pozytywnie, bardzo pozytywnie. Tyle wokół niej szumu medialnego, ze spodziewałam się, ze to znów szum ‘na wyrost’, a tutaj miłe zaskoczenie. Przede wszystkim powieść ujęła mnie swoja prostotą. Myśliwski oczarował operowaniem słowem i to jednocześnie na dwóch poziomach: słowa ‘mówionego’ i pisanego. Podczas monologu odpowiada na pytania które nie zapadły, odgaduje... A to może świadczyć tylko o jednym: autor nauczył się dość dobrze sztuki życia i sztuki rozmowy i bycia z drugim człowiekiem. Zachęcam do przeczytania – od mądrych zawsze warto się uczyć...

* "Rzeźnia nr 5" Vonnegut. (po raz któryś z kolei :P a i tak jeszcze pewnie do niej wrócę...)
Cytat:
"Rzeźnia nr 5" - osobliwe połączenie prozy psychologicznej, satyry społecznej i science fiction. Bohaterem jest pewien optyk, przeciętny Amerykanin, który nie potrafi wyzwolić się od wspomnienia nalotu na Drezno w 1945 roku, którego był świadkiem. Podobnie jak inni jeńcy alianccy Billy Pilgrim (pielgrzym) został zamknięty w ogromnej rzeźni... Wstrząsające przeżycie sprawia, że od tej pory bohater filmu próbuje uciec od rzeczywistości - to we wspomnienia, to w marzenia o utopii, jaka panuje na dalekiej planecie Trafalmador.
Powieść Vonneguta interpretowano na wiele sposobów. Dla jednych była to prorocza przepowiednia kierunku, w jakim podąży kultura masowa, dla innych satyra na amerykański styl życia, ów wyścig szczurów, któremu Pilgrim, a i pokaźna grupa jego rówieśników, nie potrafi sprostać. Nie bez znaczenia był też aspekt pacyfistyczny - przywołanie bezsensownego okrutnego nalotu, który zrównał z ziemią zabytkowe miasto, w chwili gdy trwała wojna w Wietnamie, miało wymowę jednoznaczną.
Vonnegut zachwyca mnie szczególnie swoją narracją: bardzo ironiczną, synkretyczną pod względem gatunków literackich, gdzieś w połowie drugim pomiędzy realnością a fikcją. Polecam!

* "Pożegnanie z bronią" Hemingway.
Cytat:
"Pożegnanie z bronią" tkwiło korzeniami we własnych doświadczeniach autora, wyniesionych z parotygodniowej zaledwie służby w Amerykańskim Czerwonym Krzyżu, na froncie włosko-austriackim, w końcowej fazie I wojny światowej. Tych frontowych doświadczeń nie zebrał więc pisarz w nadmiarze, toteż w wywiadach prasowych i w odczytach publicznych podbarwiał je młodzieńczą fantazją, a zdarzało się, że i po prostu wyolbrzymiał. Natomiast w powieści, z dystansu dziesięciu intensywnie przeżytych lat, spojrzał na wojnę dojrzałym i wolnym od wszelkiej egzaltacji okiem, wykorzystał w swym utworze wszystko, czego się na wojnie dowiedział, co obejrzał i co zasłyszał od współtowarzyszy broni, tworząc z "Pożegnania z bronią" jedno z klasycznych dzieł światowej literatury batalistycznej, a mówiąc ściślej - jej szczególnego nurtu, zwanego pacyfistycznym, odsłaniającego bezmyślne okrucieństwo i bezsensowny tragizm masowego uśmiercania ludzi. A zarazem "Pożegnanie z bronią" jest jedną z najpiękniejszych - i najsmutniejszych - powieści miłosnych w literaturze wieku XX; o tej wartości utworu Hemingwaya zadecydowała gorycz jego osobistych miłosnych dramatów, przetworzona przez jego niepospolity talent w dzieło sztuki pisarskiej najwyższej klasy. Dzieło żywe i przejmujące po z górą siedemdziesięciu latach od chwili swego powstania.
Na uwagę zasługuję realizm narracji: jak coś jest potworne na wojnie to dokładnie tak drastycznie zostanie opisane, jak relacje międzyludzkie sięgają dna To też z odwagą zostaje to przedstawione. Zakończenie jak dla mnie nieco zaskakujące.

Marki - 2008-10-12, 13:54

Cień Ojca - Jan Dobraczyński
Cytat:
Pozwala ona nam dostrzec postaci biblijne jako "ludzi". Piszę tak, bowiem często są oni nam obcy, jakby nierealni... a przecież Józef, Maria i Jezus istnieli i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

Ta pozycja książkowa jest przydatna szczególnie dla chcących określić sobie swoją relację z Bogiem. Przede wszystkim poznajemy sylwetkę opiekuna Jezusa - Józefa, razem z nim przeżywamy jego problemy i odczuwamy rozterki serca... Niewątpliwie był Jego Ojcem, co prawda nie biologicznym - toteż często odczuwał, że jest tylko Cieniem, a przecież "gdy słońce staje w zenicie - cienie znikają".

Cudowna powieść... właściwie wszystkie wątki - śmierć, życie, walka, miłość przez duże "M" i poddanie się woli Najwyższego.
źródło: http://www.biblionetka.pl...id=-1&aid=10483

Nic nie dopiszę, bo to co mogłem napisać jest ujęte w tej krótkiej recenzji.

jaco - 2008-10-13, 10:15

Jurij Andruchowycz - Tajemnica
Kurt Vonnegut - Człowiek bez ojczyzny

Asik - 2008-10-14, 14:58

"Łąka nadziei" - Lisa Carey


Cytat:
Dwudziestopięcioletnia Alba i niewiele od niej starszy Oscar mogliby umawiać się na randki, pić kawę w kafejce i najnormalniej flirtować ze sobą, gdyby nie jej blizny, jego rany i ciągła inwigilacja. Oboje poznali się bowiem w szpitalu psychiatrycznym: ona cierpi na depresję, on ma kłopoty z narkotykami... Autorce udało się coś niezwykłego. Wzruszającą historię uczucia pary młodych nadwrażliwców opowiedziała bez sentymentalizmu, a nawet z humorem, jednocześnie dokładnie opisując rzeczywistość luksusowej kliniki, żyjącej w rytmie posiłków, terapii grupowych, godzin rekreacji.


Na potrzeby szkolne „Mistrz i Małgorzata”, która nie była taka straszna :) .

Eos - 2008-10-14, 19:10

Widzę, że tu szerokie grono fanów Vonneguta juniora! :serce:

A co ja ostatnio przeczytałam?
Grzybowski - Zarys fonetyki opisowej języka rosyjskiego,
Furdal - Językoznastwo otwarte,
Poetyka (struktura dzieła literackiego) - Antoni Chojnacki.

Nie polecam -.-

ankaanka - 2008-10-20, 15:57

Cierpienia młodego Wertera - J.W.Goethe

Jak to powiedziała moja polonistka - śmiać się można z książki, nie z problemu. Tak więc śmieję się z książki, bo po prostu streścić ją można w kilku bardzo mało ciekawych zdaniach. Same ochy i achy i samobójstwo, po którym facet umiera przez kilkanaście godzin.

jaco - 2008-10-21, 08:19

Kurt Vonnegut - Galapagos
polecam bardzo :)

Marki - 2008-10-21, 14:15

Jan Dobraczyński - Świat Popiołów
Cytat:
Z okładki:

Akcja powieści Jana Dobraczyńskiego toczy się w 2030 roku, po trzeciej wojnie światowej. Pokazuje Dobraczyński świat zamieniony w górę popiołu. Jest to wizja przerażająca, ale przecież musimy sobie uświadomić, co nam grozi. Wielu ludzi boi się wojny, ale nie brak i takich, którzy sądzą, że dzięki wojnie atomowej i kosmicznej zrealizują swoje cele. Nauka mówi co innego: żadne cele nie zostaną zrealizowane, a nad naszym globem rozpostrze się cisza śmierci. W swojej powieści Jan Dobraczyński nie mówi nic takiego, co by nie było powiedziane w wielu naukowych książkach i artykułach. Jednakże pozostawia światu szansę odbudowy. Jest ona związana z Kościołem, z opieką Matki Bożej, która pozwala przetrwać wszelkie kryzysy. Pisarz, jako katolik, wierzy w Kościół i w jego trwanie aż po ostatni dzień naszego świata.

Oto wojenna zagłada zamienia w popiół całą Europę. Życie toczy się w miarę normalnie na terenach Ameryki Południowej. Tam też usytuowało się centrum Kościoła. Stamtąd podejmuje swoją ryzykowną wyprawę papież na wieść o grupie osób ocalałych z zagłady na terenach środkowej Europy. Po wielu perypetiach dociera do pewnego ongiś znanego bardzo i związanego z pielgrzymkami Papieża Polaka Sanktuarium Maryjnego...

W przesłaniu powieści Autor wyraźnie daje do zrozumienia, iż dzień totalnej katastrofy nie jest jeszcze dniem Sądu Ostatecznego. Tamten dzień przyjdzie nieoczekiwanie jako dzień Chrystusowej chwały. Rozważania eschatologiczne łączą często ten dzień triumfu z dniem przerażającej katastrofy. Jej groza przesłania radość z powtórnego nadejścia Jezusa. A jednak te dwie sprawy nie powinny się zbiegać w jedno. Katastrofę możemy ściągnąć na siebie naszym postępowaniem. Jezus natomiast przyjdzie, ponieważ to nam obiecał. Będzie to z Jego strony nowy akt miłosierdzia i dobroci. Dopóki się to nie stanie, świat będzie istniał - szczęśliwy lub nieszczęśliwy - stosownie do tego, jakimi będą ludzie.

[Pax, 1986]

Kya - 2008-12-02, 16:28

Gabriel Garcia Marquez- "Nie ma kto pisać do pułkownika"

Cytat:
Bohaterem jednego z najlepszych opowiadań Garcíi Márqueza pt. „Nie ma kto pisać do pułkownika” jest siedemdziesięsiopięcioletni mężczyzna, który po śmierci syna znalazł się wraz z żoną w skrajnej nędzy. Chory i osamotniony, do ostatniej chwili nie traci optymizmu i pogody ducha, wciąż czekając na rentę dla weteranów. Pułkownik, postać wzruszająca w swej niebywałej naiwności, pełen prostoty, obdarzony niemal dziecinną wrażliwością, który ma jednakże silne poczucie godności i umie zdobyć się na desperacką obronę swego marzycielsko pojmowanego honoru, przeżywa dramat zapomnianego i samotnego człowieka.


Książka faktycznie bardzo mi się podobała. Teraz czytam "Sto lat samotności" i podoba mi się, że przewinął się tam motyw tego pułkownika, którego właściwie nie dałoby się zauważyć, gdyby na świeżo nie czytało się książek jednej po drugiej.
Poza tym Marquez zainteresował mnie historią Ameryki Południowej i z chęcią w wolnym czasie poświęcę trochę czasu na jej przestudiowanie ;)
Tak więc polecam

jaco - 2008-12-05, 19:58

Kurt Vonnegut - Witajcie w małpiarni
czasami fajniejsze, czasami mniej, ale ogólnie bardzo polecam !

Asik - 2008-12-07, 18:46

Graham Masterton - Krew Manitou

...o wampirach, zjawach, itp. dla osób, które lubią mroczne klimaty :vampir: .

Marki - 2008-12-09, 20:48

Zdążyć przed Panem Bogiem - Hanny Krall

Chyba nie potrzeba słów, książka którą trzeba przeczytać.

Kya - 2008-12-09, 21:11

"Sto lat samotności" Marqueza.
Na początku myślałam, że to będzie książka tylko i wyłącznie o rozmnażaniu, ale jednak okazała się być niesamowita- polecam :)

jaco - 2008-12-09, 21:17

Serhij Żadan "Depeche mode"
Jurij Andruchowycz "Rekreacje"

Eos - 2008-12-18, 14:22

Aleksander Dumas - Dama Kameliowa.
Książka o miłości paryskiej kurtyzany i chłopca z dobrego domu. Absolutnie poruszająca i porywająca, dawno nie spotkałam się z tak pięknym wątkiem miłosnym. Ostatnio chyba w Lolicie. Jestem nią absolutnie zafascynowana. Przedstawia nie tylko świat francuskiej, orgiastycznej bohemy, ale i prawdziwe, szczere i czyste uczucie. Płakałam przy niej jak dziecko.

ankaanka - 2008-12-19, 12:45

Czytam Virginia Woolf - "Fale".
Jeszcze lepsza książka niż "Pani Dalloway". Czytam czytam i czytam jeszcze raz ten sam fragment tekstu, bo normalnie nasycić się człowiek nie może! Strumień podświadomości jak dla mnie jest kapitalny (patrz: "Pani Dalloway") ale w połączeniu z tymi opisami, ubraniem w zaskakujące słowa najbanalniejszych czynności... No majstersztyk!

Fantasia - 2008-12-21, 19:30

* Pigmalion George Bernard Shaw.
Cytat:
ondyn, początek stulecia; ceniony językoznawca profesor Higgins zakłada się z płk. Pickeringiem, że nauczy prostą kwiaciarkę, Elizę Doolittle, poprawnej angielszczyzny. Rezultat przewyższa oczekiwania wszystkich – na odbywającym się w salonie matki profesora spotkaniu Eliza odnosi towarzyski sukces pomimo potknięć, które zdradzają jeszcze jej pochodzenie. Fred nie ukrywa wrażenia, jakie wywarła na nim uczennica Higginsa. Tymczasem sam Profesor, nieskory do pochwał, zdaje się nie zauważać postępów Elizy, która na odbywającym się w pół roku od poprzedniego przyjęciu w ambasadzie wykazuje się nienagannością manier i języka. Zawiedziona, opuszcza dom nauczyciela i oznajmia, że wychodzi za mąż za Freda. Nieporadny w stosunku do kobiet Profesor nie zdoła jej zatrzymać. O wdzięku komedii stanowi subtelnie zarysowany wątek miłosny oraz sztuka konwersacji, która ulega przemianie wraz z edukacją Elizy
bardzo mi się podobało :D ten charakterystyczny humor, ironia i absurd... pyyyszne^^

* Rakiem. Gorąca wojna i populizm mediów. Umberto Eco.
Cytat:
Rakiem to błyskotliwy opis politycznych, obyczajowych i kulturowych przemian świata w epoce globalizacji. Głównym tematem zbioru, składającego się z felietonów i komentarzy publikowanych od 2000 roku, jest regres cywilizacyjny, ogarniający, zdaniem Eco, nie tylko Włochy pod rządami Berlusconiego i populistycznych mediów, lecz całą kulturę Zachodu. Żyjemy przecież w czasach, kiedy odżywa idea krucjat, na nowo podważa się teorię ewolucji, znów zaczęły się wielkie wędrówki barbarzyńców, wracają stare lęki i obsesje.

Z właściwą sobie bezlitosną przenikliwością autor analizuje niepokojące objawy tego regresu: powszechną ignorancję, za której sprawą walczymy z nierozpoznanymi bądź urojonymi wrogami, obskurantyzm w Kościele katolickim, nowoczesne zabobony, każące wierzyć w alchemię i templariuszy, nowe formy rasizmu. Ironia i dystans, ale i tradycyjne we Włoszech polityczne zaangażowanie intelektualisty pozwalają Eco ostrzegać przed nowymi niebezpieczeństwami, kryjącymi się w populistycznych tendencjach epoki mediów/
Odnośnie tej ksiazki to zgadzam się z tą opinią:
"Nie jest to książka, którą czyta się jednym tchem; najlepiej studiować ją po kawałku, mając pod ręką parę słowników i encyklopedię (albo, jeśli kto woli, Google), dysponując chwilą czasu na przemyślenie każdego tekstu i sformułowanie własnych refleksji. Ale warto, choćby tylko po to, by się przekonać, że walczyć piórem – nawet z najbardziej obmierzłą kreaturą polityczną, nawet z najoczywistszą głupotą na wielką skalę – można z klasą, że złośliwość publicysty nie musi być tożsama z grubiaństwem, a dezaprobata z poniżaniem i opluwaniem przeciwnika…"
I polecam bardzo serdecznie^^

* Czekając na Godota Samuel Beckett.
Cytat:
Dwaj włóczędzy, Vladimir i Estragon, czekają na bliżej nieokreślonego partnera, ale spotkanie nie dochodzi do skutku. Godot nie przybywa, przesyła tylko wiadomość o kolejnym terminie ewentualnej rozmowy. Sytuacja powtarza się dwukrotnie, co oznacza jej permanentny powrót do punktu wyjścia, jej wielokrotność. Czas i miejsce stają się pozorem, jak w dramaturgii symbolistów wyznacza je formuła znana ze Skarbu Leopolda Staffa: Czas i miejsce wypadków obojętne. Może nigdy i nigdzie, może w nas i co dzień.
Autor demonstracyjnie odwrócił się od prezentowania akcji, ukazując na scenie ciąg pozornych zdarzeń, których sensem okazuje się tytułowe czekanie, nie mająca się nigdy ziścić nadzieja na odmianę losu.
Cuuudne! Moim zdaniem lektura obowiązkowa.

* Bądźmy poważni na serio albo "Brat marnotrawny"(idiotyczny przekład w oryginale brzmi" The Importance of Being Earnest")
Cytat:
Sama fabuła ma wiele wątków. Główny bohater - Jack Worthing - to sierota, znaleziona przez pewnego pana w torbie podróżnej. Tak się składa, iż ów starszy pan miał w kieszeni bilet do Worthing, toteż takie nazwisko nadal znalezionemu niemowlęciu. Jack często podróżuje do Londynu, by spotkać się z przyjacielem Algernonem oraz ukochaną Gwendolen, będącą jednocześnie kuzynką Algy'ego. Na czas podróży przybiera imię Ernest i tak też jest znany wśród znajomych ze stolicy, natomiast podczas powrotu na wieś, gdzie mieszka i opiekuje się nastoletnią Cecily, na powrót staje się Jackiem. Algy z kolei odwrotnie - odwiedza Jacka i upiera się, że ma na imię Ernest, zakochuje się w Cecily... Konsekwencją tego jest nieporozumienie, w którym i Gwendolen, i Cecily upierają się, że mogą pokochać tylko człowieka imieniem Ernest.
śmiałam się przy tym dramacie do łez :D naprawdę warto ^^

*Mord w katedrze T. S Eliot.
Cytat:
pisuje on losy przyszłego świętego Thomasa Becketta, mającego zginąć za niepoddanie się władzy. W tym dramacie przejawia się "urytualnienie " czy " ureligijnienie" teatru, ze względu na katedrę stanowiącą tło utworu, jak i na samego głównego bohatera.
najbardziej mi się podobała stylizacja na morality play, czyli moralitet ;) Elementy psychomachii opisane wprost genialnie^^

[ Dodano: 2008-12-21, 19:31 ]
ankaanka napisał/a:
Jeszcze lepsza książka niż "Pani Dalloway".
bo dużo dojrzalsza^^ Pisarka nie jedno przeszła nim dojrzała do napisania "Fal" ;) i faktycznie to majstersztyk :roll:
Deirdre - 2008-12-27, 00:41

R. Cialdini Wywieranie wpływu na ludzi - troszeczkę informacji z zakresu tak zwanych trików psychologicznych. Niewątpliwie książka przydatna. ^^ A ponadto napisana tak prostym językiem i momentami z niezłym poczuciem humoru, że aż chce się czytać. (;

A. Matczak Zarys psychologii rozwoju - rzetelnie skompensowana wiedza z zakresu rozwoju człowieka. Przydatna szczególnie dla tych, którzy będą pracować z ludźmi - zwłaszcza z dziećmi.

M. Dycht Koncepcja pedagogiki specjalnej w ujęciu Zofii Sękowskiej - w skrócie ujęte główne założenia pedagogiki specjalnej wg Z. Sękowskiej. Praca dość mało twórcza i zdecydowanie ciekawsze są publikacje samej prof. Sękowskiej...


Ponadto zaczytuję się ostatnio w basniach braci Grimm, Andersena i Perrault oraz innych książeczkach dla dzieci i młodzieży, jak Oto jest Kasia, Karolcia, Małgosia kontra Małgosia, Mała Księżniczka, Niewiarygodne przygody Marka Piegusa, Mikołajek... I powiem Wam, że to świetna odskocznia od studiów. Paradoksalnie, bo książeczki czytam na zaliczenie... :lol:

Fantasia - 2009-01-01, 18:27

Cytat:
R. Cialdini Wywieranie wpływu na ludzi -
wspaniała książka! :sweet: przystępny język, ciekawe spostrzeżenia, warto zajrzeć.

* Juda nieznany Thomas Hardy.
Cytat:
Juda Nieznany” to opowieść o pragnieniu i niemożności, o nadziei i klęsce, o tym, co człowiek robi z własnym życiem i co dla człowieka ma w zanadrzu Ślepy Los. O przeznaczeniu. O fatum.

Bohaterami opowieści są: Juda, młody człowiek żądny wiedzy, któremu zdobycie jej uniemożliwia jego pozycja społeczna, oraz Sue, dziewczyna wykształcona, która ma plany i zamierzenia, dziewczyna, która różni się od swoich rówieśnic tym, że ciasno jej w społeczeństwie spętanym konwenansami.
Spotykają się, kiedy Juda jest już żonaty z dziewczyną, którą poślubił pośpiesznie i – jak się przekonał zbyt późno – bez miłości. Sue doskonale rozumie jego pragnienia, świetnie im się ze sobą rozmawia, niepostrzeżenie wkrada się między nich najpierw czułość, potem uczucie miłości. Przed tym uczuciem Sue broni się, wychodząc za mąż za dużo starszego od siebie nauczyciela. Jej małżeństwo, podobnie jak małżeństwo Judy, okazuje się fiaskiem. Decydują się ostatecznie być ze sobą, żyją ze sobą bez ślubu, bo, choć w obliczu prawa rozwiedzeni, czują, że są związani z kimś innym, że ślubowali komuś innemu. Taki jest początek ich wspólnej drogi. Drogi, która prowadzi do tragedii.
Powieści nie czyta się łatwo. XIX wiek to czas konwenansów, czas tego, co „wypada” i „nie wypada”. My, żyjący na przełomie wieków, którzy sami decydujemy o sobie, o swoim życiu i nauczeni jesteśmy wydzierać życiu to, czego pragniemy, nie rozumiemy postawy ówczesnych ludzi. Juda, podobnie jak inna bohaterka powieści Hardy’ego, Tessa d’Urberville, biernie przyjmuje to, co los mu przynosi. Choć pragnie z całej siły – studiować, być z Sue - nie walczy o to, jest słaby, brakuje mu silnej woli, uporu, dążności do celu, konsekwencji wreszcie. Z tym najtrudniej mi było się zgodzić, „człowieku, walcz!” – miałam ochotę krzyknąć nieraz w ucho Judy, który nie potrafi sprzeciwić się nikomu i niczemu. To Sue decyduje, czy będą razem, na jakich warunkach i jak ma wyglądać ich życie, to ona jest silniejsza, bardziej uparta, bardziej konsekwentna. Juda pozostaje bierny, bezwolny, jak pyłek, którym miota wiatr. Czy można się dziwić, że ostatecznie przegrywa?
[źródło: biblionetka]
Ciężko znaleźć drugiego Wiktoriańskiego pisarza który tak trafnie opisuje istotę człowieczeństwa. (z nieco pesymistycznym wyrazem) Zakończenie zaskakujące.

* Siostra Carrie. Theodore Dreiser.
Cytat:
Jedna z najpoczytniejszych książek autora "Tragedii amerykańskiej", powieść o Kopciuszku, który wspiął się na szczyty, ale też o bezlitosnych prawach rządzących każdą społecznością, o egoizmie i żądzy bogactw, namiętnościach i wyrachowaniu.
Osiemnastoletnia Caroline Meeber, zwana w rodzinie "siostrą Carrie", przenosi się z małego miasteczka do Chicago. Zetknąwszy się z życiem metropolii, szybko sie przekonuje, że nie tak łatwo zapewnić sobie byt uczciwą pracą. Ambicja i olśnienie wielkomiejskim życiem sprawiają, że Carrie wybiera łatwiejszą drogę...
[źródło: nota wydawcy]
I od razu uprzedzam myśli... :P ta łatwiejsza droga to nie jest do końca prostytucja. Początkowo coś co nazwalibyśmy teraz: sponsoring :P a potem bardzo niski jak na tamte czasy zawód: aktorka i śpiewaczka.

* Szkarłatne godło odwagi (The Red Badge of Courage) Stephen Crane.
Cytat:
Ta niewielka powieść młodego amerykańskiego pisarza powstała pod koniec XIX wieku i wywołała w Stanach Zjednoczonych burzę. Jest to opowieść o wojnie secesyjnej i przeżyciach żołnierza w czasie walk. Co czuje żołnierz, gdy zabija przeciwnika?
Spośród współczesnych autorowi jedni widzieli w tym dziełku utwór pacyfistyczny, inni poemat opiewający bohaterstwo żołnierzy amerykańskich.

Bardzo ciekawe i subtelne zastosowanie symboliki. A ponadto: okrzyknięta najlepszą powieścią opowiadającą dość wiernie o Wojnie Secesyjnej. Warto ;)

* Król Bohusch. Rainer Maria Rilke
Cytat:
Akcja rozgrywa się u schyłku XIX wieku w środowisku praskiej bohemy artystycznej. Dekadenckie dyskusje i polityczne spory tworzą tło dla ukazania historii tytułowego Bohuscha, garbatego karła, który, marząc o sławie i szacunku otoczenia, wplątuje się w udział w politycznym spisku.
Dziś warstwa historyczna utworu wydaje się już mniej istotna, a "Króla Bohuscha" czytać można raczej jako mroczną opowieść, niemal baśń, w której pierwszym światłem lśnią zapierające dech epizody.
[źródło: nota wydawcy]
Można to określić jako długie opowiadanie^^ I czyta się bardzo fajnie. Praska bohema to dopiero miała życie... :sweet:

* Wielki Gatsby
Cytat:
Romantyczna miłość, przyjaźń, amerykański sen o szczęściu i sukcesie dostępnym dla każdego to stereotypy, które przynoszą głównemu bohaterowi powieści - tytułowemu Gatsby'emu - tragiczne rozczarowanie. Miłość zniszczył kult pieniądza, przyjaźń okazała się pustym słowem, a sukces finansowy nie wprowadził go tak naprawdę do "lepszej" sfery.

Przesłanie można skwitować bardzo krótko: ‘pieniądze szczęścia nie dają’. Przesłanie i zakończenie bardzo pesymistyczne ale atmosfera i język bardzo ciekawe i choćby dlatego warto przeczytać.

* Przygoda z owcą Haruki Murakami.
Cytat:
Główny bohater, zwykły mieszkaniec zwykłego współczesnego miasta, żyje sobie spokojnie swoim zwykłym życiem. Jednak pewnego dnia przyjaciel przysyła mu tajemniczą fotografię, przedstawiającą owce na pastwisku. Jedna z owiec ma na grzbiecie gwiazdę. Od tego momentu życie bohatera przestaje być zwyczajne... Na scenie wydarzeń zjawia się Boss - szef potężnej organizacji kontrolującej media i reklamę. Rozkazuje bohaterowi odnaleźć owcę z gwiazdą na grzbiecie. Zaczyna się opowieść kryminalna obfitująca w różne niesamowite wątki. Bohater w towarzystwie swojej przyjaciółki wyposażonej w niezwykle zmysłowe uszy, posiadające właściwości paranormalne, przemierza Japonię, spotyka tajemniczego Sheep Mana - owcę, która mówi i pod wieloma innymi względami przypomina człowieka; przeżywa przygody niczym z filmów Kubricka albo Lyncha.
Książka stylem przypomina powieści detektywistyczne. Nie jest jednak typową przedstawicielką tego gatunku: bohater nie jest dzielnym policjantem, tylko zwykłym człowiekiem, przypadkiem wplątanym w wydarzenia, które miejscami kojarzą się raczej z południowoamerykańskim realizmem magicznym niż z mało prawdopodobną, ale jednak realistyczną formułą kryminału.
[źródło: nota wydawcy]
Powieść o tym czym jest samotność w tłumie albo raczej czym jest ‘pojedyńczość’ wśród innych. Atomizacja społeczeństwa i więzi społecznych na bardzo ‘wysokim’ poziomie. Wiele bardzo drobnych elementów zaskoczyło mnie w prozie Murakamiego: lakoniczność języka, kwintesencjonalność wprost... Ciekawy sposób budowania akcji: czasem wkurza bo jest tak jakby zbyt błaha za chwilę porusza bo bardzo zasmuca w niewielu słowach, niekiedy bardzo trudna-metafizyczna. Dobrze też, że autor pozostawił głównego bohatera jako postać anonimową to tylko podkreśla obcość reszty świata a nam-czytelnikom ułatwia utożsamienie się z nim. Jedno jest pewne: świata przedstawionego nie można brać zbyt poważnie. Potrzeba dystansu. Bo, paradoksalnie, z dystansu jeszcze łatwiej się z nim utożsamić.
Przypomina mi nurt 'realizmu magicznego' znanego choćby z prozy Jonathana Carrolla :serce:
I już wiem, że po prozę Murakamiego w wolnej chwili jeszcze sięgnę.

Marki - 2009-01-01, 20:16

Jean Raspail - Pierścień Rybaka
Cytat:
Dlaczego pewnego dnia tajne służby watykańskie zaczynają wnikliwie badać "dossier Benedykta" oraz średniowieczną legendę o "Księżycowym Papieżu", znaną tylko mnichom z pewnego francuskiego klasztoru? Kim jest stary włóczęga, który pod koniec XX wieku mówi o sobie po prostu: "Jestem Benedykt" i nosi w plecaku pierścień rybaka - symbol władzy papieskiej? Oszustem? Szaleńcem? Dlaczego Watykan posyła jego śladem swego najlepszego agenta? Co oznaczają tajemne symbole, zatopiona kaplica i klucz, który niczego nie otwiera, wstrząsające sceny z przeszłości i apokaliptyczne zwiastuny przyszłości? Kto jest pochowany w nowym grobie w krypcie św. Piotra, przy którym modlą się Jan Paweł II i "kardynał R."?...

Pasjonująca, znakomicie napisana powieść, w której sprawność w pisarskim rzemiośle idzie o lepsze z erudycją. Jean Raspail udowadnia, że prawdziwe dzieje Kościoła są bez porównania ciekawszym materiałem na nowoczesny thriller, niż wydumane i naciągane demaskacje, produkowane przez ludzi słabo w tych dziejach zorientowanych.
LEPSZE NIŻ KOD LEONARDA DA VINCI!
Rafał Ziemkiewicz

Koniecznie przeczytajcie Pierścień rybaka! To wspaniała powieść niepokojąca pytaniem, czy wielka schizma zachodnia rzeczywiście się zakończyła...
Thomas Fleming, "Chronicles Magazine"

Opowieść o nieugiętej wierności z jej wzniosłością i pokusami... Dawno nie czytałem tekstu równocześnie tak zdyscyplinowanego i zadziornego w obrazowaniu trudnych dziejów Kościoła. Pasjonujące, gorące, pikantne.
Paweł Milcarek, "Christianitas"
źródło: nota wydawcy

Jean Raspail - Sire
Cytat:
Sire to nie tylko piękna powieść z gatunku "płaszcza i szpady" utrzymana w klimacie średniowiecznych legend o poszukiwaniu Świętego Graala, nie tylko "kryminał" o historii zniszczenia i odzyskania świętej ampułki króla Chlodwiga, jednej z najcenniejszych relikwii chrześcijańskiej Francji. Książka stawia pytania o kryzys wartości we współczesnym społeczeństwie, o sens wierności, o pierwiastek nadprzyrodzony w świecie, a także o naturę i pochodzenie władzy politycznej, czy władzy w ogóle. A przy okazji, jak to u Raspaila, dostajemy kawał dobrej historii. Chociaż wielbicieli rewolucji francuskiej nie wprawi ona w zachwyt!
Paweł Milcarek "Christianitas"
źródło: nota wydawcy

Książki które warto przeczytać choćby ze względu na talent pisarski Raspaila.

Asik - 2009-01-09, 14:37

Malowany ptak - Jerzy Kosiński
Cytat:
Utrzymana w konwencji surrealistycznej parabola ludzkiego losu, naturalistyczne studium barbarzyństwa i przemocy, wizja świata wynaturzonego przez wojnę. Jej bohaterem jest mały żydowski chłopiec, który w pierwszych tygodniach II wojny światowej trafia do zapadłej wioski na kresach wschodnich i ściąga na siebie prześladowania prymitywnych, zabobonnych chłopów. Bity i torturowany tuła się po okolicznych lasach i wsiach, będąc świadkiem wciąż nowych okrucieństw i zbrodni. W końcu zło, z którym się styka, staje się jego udziałem.

Eos - 2009-01-12, 18:59

Asik napisał/a:
Malowany ptak - Jerzy Kosiński

Książka, która znacznie wpłynęła na moje poglądy, polecam, zdecydowanie. Jest absolutnie wspaniała w całej tej przerażającej i brutalnej oprawie.

Joanna Chmielewska - Romans wszechczasów.
Czyli lekki i przyjemny kryminał z ogromną dozą inteligentnego poczucia humoru. Fabyła niebanalna, język rozbrajający, jak zwykle u Chmielewskiej... :D

Taka jedna - 2009-01-12, 20:34

Irek Grin-Ze złości
Cytat:
„Ze złości” to w dorobku Grina powieść wyjątkowa. Jej bohater i narrator, z perspektywy osiemdziesięciu lat opowiada historię żydowskiego obywatela Polski, swoją historię. Maks - rocznik 1920 - dorastał w wolnej drugiej Rzeczpospolitej nad Wisłą, przeżył okupację, tu zestarzał się wraz z komunizmem. Dla niego „żyć” znaczy: być Polakiem. Historia jednak nie dała mu - jak wielu - tej szansy. „Ze złości” to opowieść właśnie o ludziach, którym nie dano szansy, gorzka i cyniczna rozprawa z wieloma mitami tzw. stosunków polsko - żydowskich, napisana... ze złości.

Książka „Ze złości” napisana może ze złością (nie bez powodu), ale bardziej jeszcze z talentem. I w końcu smutna, jak smutne jest życie, a jeszcze bardziej, jak smutne jest życie ludzi ubiegających się o miłość.

Miriam Akavia, pisarka

To na przemian smutna i wesoła, ale zawsze gorzka opowieść o nieodzwajemnionej miłości Żyda do Rzeczypospolitej kilku narodów.

Leopold Unger, dziennikarz, publicysta „Le Soir” i „Gazety Wyborczej”

Mówi się, że złość jest złym doradcą. Ale bez złości p. Irka Grina nie otrzymalibyśmy tak poruszającej książki.

Ks. Prof. Michał Czajkowski

Zostajemy rzuceni w przestrzeń emocji, w której unoszą się dramatyczne pytania: czy asymilacja się nie udała? Czy mogła się lepiej udać? Czy ma sens? Czy życie w ogóle może być udane?

Prof. Stanisław Krajewski

Dobrze, ze Grin nie stchórzył przed „Wielkim strachem”, nie skapitulował przed wielkościami naszej literatuty polsko-żydowskiej, że pisze „ze złości”. Zamysł miał karkołomny, ale karku nie złamał. Czekam na ciąg dalszy.

Adam Szostkiewicz, dziennikarz, publicysta ”Polityki”

Czytając te opisy mam wrażenie, że autorzy ich nie czytali książki :? w tej książki wiele jest gorzkiej ironii, wiele jest smutku, humoru ale nie widzę w niej pytań o asymilacje, nie ma tam histerycznej walki o przynależność. To są wątki, które mimo, że stanowią oś nie stnowią sedna. sedno jest głębsze i jest pytaniem o naturę człowieka...i żeby nie było...nie ma w niej nienawiści, ani do Niemców, ani żydów ani polaków. ..wbrew tytułowi jedyne przejawy tytułowej złości bohater wykazuje w stosunku do swego psychiatry-przyjaciela w wieku już podeszłym. Piękna książka...

Krystyna - 2009-01-31, 12:09

Zaopiekuj się mną
Cytat:
Kamryn i Adele były sobie bardzo bliskie. Ich przyjaźń wydawała się silniejsza niż całe zło tego świata. Do czasu. Gdy Kamryn dowiaduje się, że jej narzeczony zdradził ją z jej najlepszą przyjaciółką, dla dziewczyny staje się jasne, że w jej życiu nie ma już miejsca dla dwóch najbliższych dotąd osób. Są rzeczy, których wybaczyć nie można - należy do nich sytuacja, w której inna kobieta rodzi dziecko twojego ukochanego. Kilka lat po burzliwym rozstaniu Kamryn otrzymuje list, w którym Adele prosi ją o wizytę w szpitalu. Umierająca kobieta błaga dawną przyjaciółkę o to, by adoptowała jej córeczkę. Każde spojrzenie na pięcioletnią Tegan przypomina Kamryn o utraconym szczęściu. Czy można wymagać takiego poświęcenia?


Na okładce zamiast opisu jest tylko cytat jakieś pisarki "śmiałam się i płakałam od pierwszej strony".

Z tym śmianiem to różnie bywało, ale ile ja wylałam łez na tej książce to aż brak słów.

Krystyna - 2009-02-01, 13:38

Rivenris napisał/a:
Mazin napisał/a:
Czemu? mogę Ci pożyczyć jak chcesz ^^
Bliżej masz do mnie, biorę pierwszy.

jaja sobie robicie? :P

Obecnie jestem w trakcie "skrzywdzona", prawdziwa historia, wypowiem się o niej jak ją przeczytam.

Deirdre - 2009-02-01, 15:30

E. Aronson Człowiek: istota społeczna - miła i przyjemna lekturka z zakresu psychologii społecznej z dużą ilością badań i eksperymentów, czyli tego, co Dei lubi najbardziej. ^^
Polecam tym, którzy interesują się tym tematem ze względu na to, że książka jest naprawdę napisana ciekawie i przystępnie w przeciwieństwie do:
S. Nowak Metodologia badań społecznych, gdyż czytanie tego było dla mnie torturą. Trudny język i trudna tematyka... A przecież można metodologię napisać "po polsku" jak np.: Podręczniku Akademickim Psychologii pod red. J. Strelaua...

Cóż, na tematykę lektur nie związanych ze studiami chwilowo czasu nie mam, ale odbiję sobie po sesji. :twisted:

P.S.
Uważam, że dyskusja powyżej jest niepotrzebnym OTem w tym temacie... :|

Fantasia - 2009-02-01, 15:40

Deirdre napisał/a:
P.S.
Uważam, że dyskusja powyżej jest niepotrzebnym OTem w tym temacie... :|
Dei to jest ostatnio norma na tym forum. ;)

A "Malowany ptak" to naprawdę książka w pełni warta polecenia. (!)

Ja polecam "My" Jewgienija Zamiatina.

Cytat:
Powieść "My" - należąca do najsłynniejszych na świecie antyutopii, pierwowzór "Nowego wspaniałego świata" Huxleya i "Roku 1984" Orwella - jest niewątpliwie największym działem Eugeniusza Zamiatina. Ukazuje ona groteskową i groźną wizję państwa i społeczeństwa totalitarnego, w którym życie obywateli pozbawionych nazwisk jest uregulowane w sposób wydumany, mający rzekomo zapewnić całkowity porządek, harmonię i szczęście.


Oraz prozę Williama Faulknera np: "Wściekłość i wrzask" i proszę się nie zrażać bardzo trudnym początkiem bo potem naprawdę warto! ^^

Marki - 2009-02-01, 18:00

Isaac Bashevis Singer - Spuścizna
Cytat:
Wesela i rozwody, narodziny i zgony, błyskotliwe kariery i życiowe tragedie. Jak każda powieść Singera, "Spuścizna" jest barwnym, tętniącym życiem malowidłem psychologiczno-obyczajowym, przedstawiającym losy ziomków z fikcyjnej miejscowości Jampol, ludzi różnych wyznań, kultur, narodowości, poczynając od potomków ziemiańskiego rodu Jampolskich, po liczną rodzinę miejscowego rabina. Ta różnorodność pozwala autorowi nakreślić bogatą panoramę przemian zachodzących w pierwszej dekadzie XX wieku w naszym kraju, a także w Europie i Ameryce, dokąd trafiają krajanie z Jampola. Opisy ówczesnej Warszawy, eleganckiego deptaku Krakowskiego Przedmieścia, ogródkowych teatrzyków i wytwornych restauracji w Wilanowie, ale także nędzarskich Szmulek i Powiśla, przywołują na myśl obrazy Gierymskiego i "Lalkę" Prusa.

[Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, 2003]
Opis świata, który był i już nie wróci, przybliżenie chasydów, przemian społecznych, a przede wszystkim ciekawa książka ;)

Edward Stachura - Siekierezada albo zima leśnych ludzi
Cytat:
Mój niegdysiejszy wykładowca akademicki, a szczycę się tym, że dziś również przyjaciel - bez naciągania znaczenia tego słowa - zasugerował w rozmowie, że jest już zbyt stary (?) na tak naiwne książki, choćby i najpiękniejsze były. I w tych jego słowach, po trosze paradoksalnie, zawarła się właśnie prawda podwójna dotycząca "Siekierezady" - istotnie, jest to dzieło naiwne, ale jest też najpiękniejsze! W przypadku pierwszego określenia bowiem również do czynienia mamy z zaletą, nigdy wadą. Dlaczego? Dość powiedzieć, że ilekroć świat kolejny raz pociemnieje nam w oczach, stanie się miejscem posępnym, nieprzystępnym i wrogim, kiedy przyjdzie nam do głowy okrutna myśl o nienawiści, pogardzie i źle pojętej dumie, bywa, że wspomnienie lektury "Siekierezady" potrafi przywrócić nas pięknu świata, czy nawet życia w tymże świecie. Chwilowo oczywiście, bo świadomi i nadwrażliwi za Norwidem zwykli powtarzać swą mantrę "Źle, źle zawsze i wszędzie", ale - któż odważyłby się powiedzieć, że choćby i na to mgnienie nie warto?! I w tym tylko (i aż) tkwi cały ulotny czar "Zimy leśnych ludzi", książki o człowieku, który poszukuje i kontempluje siebie, gdziekolwiek rzuci go los; bohaterze pokornym, zachłyśniętym urokliwością rzeczy najprostszych i jednocześnie, niczym najczulsza membrana, organicznie wręcz odczuwającym istnienie transcendentnego wymiaru; mężczyźnie skazanym w końcu na wieczne cierpienie, bo doświadczanie piękna i dobra bywa czasem niewypowiedzianie bolesne... Słusznie co wprawniejszy czytelnik doszuka się tu zatem elementów proweniencji sentymentalno-romantycznej: magicznej siły przyrody, toposu pielgrzyma, który "nie jest, ale się staje", motywu miłości jedynej, świętej i nieśmiertelnej, monologów wewnętrznych jako reakcji osoby nadwrażliwej na przejawy świata czy obcowanie z drugim człowiekiem. Wszystko to jednak napisane językiem prostym, chwilami dziecinnym, jakby intuicyjnym, pozbawionym jakiejkolwiek kontroli umysłu. Bo to książka pisana samym tylko sercem.
Źródło: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=22

Edward Stachura - Cała jaskrawość
Cytat:
Stachura w „Całej jaskrawości” wielokrotnie wyraża zachwyt nad życiem - nad wszystkimi jego dobrymi i złymi aspektami: nad ciemnością i światłem, nad sensem i bezsensem - jak pisze, cała jaskrawość „jest to wszystko razem wzięte”. Podkreśla wagę i piękno życia właśnie poprzez śmierć.

Niesamowity był dla mnie ten moment w książce, gdy uwięzionemu w sadzawce łabędziowi przyglądają się dwie osoby: przypadkowy przechodzień i Edmund. Ten pierwszy zachwyca się ptakiem - jego pięknem, natomiast Edmund widzi cierpienie ptaka - widzi to, że skazany jest on na śmierć, że jest zniewolony...

„Trzeba szukać śmierci, która jest poznaniem siebie, odsłonięciem się, co jest nagością, która nie musi się samej siebie fałszywie wstydzić” - pisze Stachura. Namawia nas do zrzucenia twardej skorupy, w zamian oferując mocniejsze, jaśniejsze i piękniejsze odczuwanie - każdą częścią naszego ciała, każdym zmysłem, każdym nerwem. „Cała jaskrawość” może równać się w tym momencie z tym, że w imię życia zgadzamy się na śmierć. Stachura pisze o takim rodzaju wyzwolenia, które pozwala dotrzeć do prawdziwej rzeczywistości. Oczywiście idzie za tym możliwość łatwiejszego uszkodzenia - bo przecież nie będzie już chroniącej nas skorupy - ale czy nie jest to cena, jaką warto zapłacić w zamian za wolność i prawdziwe uczucia?
Źródło: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=354
Mószka - 2009-02-01, 21:40

Halina Poświatowska - Opowieść dla przyjaciela.
Niby musiałam przeczytać, bo potrzebne mi do pracy maturalnej, ale tak naprawdę wcale się do tego nie zmuszałam. Czytało się może nie łatwo, ale na pewno bardzo przyjemnie.

Krystyna - 2009-02-12, 21:14

Skrzywdzona - Cathy Glass
Cytat:
Mała Jodie jest pełnym agresji dzieckiem, niechcianym i przekazywanym do kolejnych rodzin zastępczych. Jej ostatnią nadzieją jest Cathy Glass, pracownica opieki społecznej. Kobieta, poznając dziewczynkę, powoli odkrywa wstrząsającą historię dziecka skrzywdzonego przez swych najbliższych. Prawdziwa i bardzo trudna historia, po której nie pozostaje się obojętnym.

poczytaj.pl

Jestem w szoku po przeczytaniu tej książki. Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić do jakich okrucieństw może dopuścić się drugi człowiek względem własnego dziecka.

Marki - 2009-02-13, 14:58

Bohdan Arct - Kamikadze - boski wiatr
Cytat:
Jest to historia młodego japońskiego lotnika, który walczył dla cesarza i swojej ojczyzny, a gdy szale II wojny zaczęły się przechylać na stronę przeciwnika, spotkał go wielki zaszczyt - mógł poświęcić swe życie jako jeden z wielu "kamikadze" - lotników-samobójców, którzy, dla uzyskania większej pewności zniszczenia nieprzyjacielskiego okrętu, zamieniali swoje samoloty w żywe bomby.

Pomysł napisania tej książki powstał, gdy B. Arct przeczytał autentyczny pamiętnik jednego z takich lotników. Temu akurat pilotowi "nie udało się" zginąć i miał szansę, aby opowiedzieć swoje losy. Ponad pięć tysięcy innych - nie....

"Japonia jest przedziwnym krajem, a prawda to najfantastyczniejsza fantazja, jak powiadają mądrzy ludzie..."
Źródło: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=29085
Zaheel - 2009-02-24, 23:07

Coś lekkiego i pozwalającego nie angarzować zbytnio myślenia, czyli Jakub Wędrowycz w odsłonie drugiej - Czarownik Iwanow. Co prawda opowiadania poboczne nie są zachwycające, chociaż przyjemnie się czytało i gdzie niegdzie się uśmiechnełam, to Czarownik... pobija wszystkie, oczywiście tylko w tym tomie.xD Jakub to miła odskocznia od naukowego stylu wielu książek, któe ostatnio przeczytałam, co prawda nie jest wybityny, ale z przyjemnością się do niego wraca.
ankaanka - 2009-02-26, 15:29

Postanowiłam sobie odkurzyć pamięć w związku z reżyserowaną przez Burtona Alicją w Krainie Czarów, więc przeczytałam tę książkę dwukrotnie po jej wypożyczeniu (podróże ciufągiem robią swoje :P ), a dziś wypożyczyłam i zaczęłam czytać "O tym, co Alicja odkyła po drugiej stronie lustra". Miód cud i orzeszki, lekkie, a takie chwytające za serducho! :D
Marki - 2009-03-07, 11:04

Kroniki Jakuba Wędrowycza - Andrzej Pilipiuk

Cytat:
"Kroniki Jakuba Wędrowycza" to pierwszy zbiór opowiadań o wiejskim cywilnym egzorcyście z podlubelskiej wsi Wojsławice. Andrzej Pilipiuk stworzył bohatera, którego raczej nazwać powinienem antybohaterem. Jakub to stary, ponad osiemdziesięcioletni człowiek, gospodarz znany w całej wsi, a we wtajemniczonych kręgach nawet w całym kraju. Jednak nie jest znany z tego, że dobrze gospodarzy, lecz z tego, że żaden trunek mu niestraszny. W sensie zarówno jakościowym jak i przede wszystkim... ilościowym. Tak, tak. Alkohol niestraszny Wędrowyczowi. Z racji jego hobby, czy też może profesji, nie są mu też straszne duchy, zjawy, topielce i inne ponadnaturalne stwory. Jako egzorcysta amator da sobie z nimi doskonale radę. O ile... zdoła się utrzymać na nogach.

Nazwałem go antybohaterem. "Kroniki..." na pewno nie nadają się na lekturę obowiązkową w szkole podstawowej. Jakub to olbrzymi zbiór cech, które na pewno nie są godne naśladowania. Alkoholik. Złodziej (ale nieświadomy lub w dobrej wierze). Człowiek, dla którego słowo "higiena" jest tak obce, jak kosmici dla Foxa Muldera. Do tego jest stary i mało sympatyczny. Został bohaterem opowiadań, mimo że znacznie odbiega od wzoru typowej postaci literackiej.

Opowiadania o Jakubie to udany zbiorek. Przyjemnie czyta się o wiejskim spryciarzu, który na wszystko znajdzie radę i rozwiąże każdy problem. Nie stosuje przy tym wyszukanych metod (no, chyba że sprawa jest naprawdę poważna) i jest przeraźliwie skuteczny w tym co robi (czyli przeważnie: pije bimber lub piwo "Perła").

Wiejski klimat, polskie realia, mocna, fantastyczna nuta. I duża dawka uśmiechu. Takie są "Kroniki". Andrzej Pilipiuk wplótł w wydarzenia i w postacie wiele trafnych aluzji i spostrzeżeń dotyczących otaczającej nas samych rzeczywistości. W humorystyczny sposób zwraca uwagę na nieprawidłowości dotyczące życia społecznego i wskazuje na wady Polaków.

Książkę czyta się lekko i z niemałą przyjemnością. Poziom opowiadań jest jednak nierówny. Zdecydowanie najbardziej podobały mi się dwa najdłuższe: "Hochsztapler" i "Hotel pod Łupieżcą". Spośród innych wyróżnia się też "Przeciw pierwszemu przykazaniu" - jest wyjątkowo mroczne, a i zakończenie nie rozbawia. Krótsze opowiadania doskonale nadają się do przeczytania w autobusie, tramwaju bądź metrze. Są krótkie, zakończone triumfem Jakuba i jego chłopskiego zdrowego rozsądku.

Tym, którzy jeszcze nie zetknęli się z postacią Jakuba Wędrowycza, szczerze polecam. Andrzej Pilipiuk napisał bardzo dobrą książkę, poruszającą odmienne problemy, niż inni fantaści polscy.

Źródło:http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=1766

Taka jedna - 2009-03-07, 13:47

ankaanka napisał/a:
Postanowiłam sobie odkurzyć pamięć w związku z reżyserowaną przez Burtona Alicją w Krainie Czarów, więc przeczytałam tę książkę dwukrotnie po jej wypożyczeniu (podróże ciufągiem robią swoje :P ), a dziś wypożyczyłam i zaczęłam czytać "O tym, co Alicja odkyła po drugiej stronie lustra". Miód cud i orzeszki, lekkie, a takie chwytające za serducho! :D
kocham kocham kocham ta książke :sweet:
Marki napisał/a:
Kroniki Jakuba Wędrowycza - Andrzej Pilipiuk
aż się łezka w oku kręci na wspomnienie ;(
ja ostatnio czytałam Mesjasza Diuny Herberta :) pobiłam swój własny rekord liczby stron na godzinę (100 str/h :? ) i się poryczałam...piękna książka, po prostu piękna. a wiecie dlaczego jest taka piękna? bo jest mądra i każdy znajdzie coś dla siebie.
niezależnie czy czyta sie w wieku lat 22 czy 11 :) Mój chłopak czytał Diune po raz pierwszy jak miał lat 12 i wpadł po uszy. podobało mu się wtedy na pewno co innego niż mnie teraz, ale to jest kolejna z książek które polecę swoim dzieciom wcześniej cvzy później( jeśli będzie to chłopak to wcześniej) ;)

Asik - 2009-03-08, 23:02

'Chemia śmierci' - Simon Beckett
Dobry, wciągający i trzymający w napięciu kryminał.

Eos - 2009-03-08, 23:09

"W płomieniach islamu" Marek Wrotny

Cytat:
Osnuta na faktach powieść współczesna, rozgrywająca się na tle wojny domowej w Algierii na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy władzę w tym kraju usiłowali przejąć fundamentaliści islamscy. Akcja tej historii toczy się w środowisku polsko-algierskim, a główną bohaterką jest Amenna, młoda muzułmanka, która decyduje się przeciwstawić okrutnym prawom szarijatu.

''Ku zaskoczeniu obserwatorów algierska armia, służby specjalne a przede wszystkim cywilne grupy samoobrony zgniotły oddziały terrorystów islamskich i zaprowadziły w kraju spokój, a wolne wybory umocniły struktury władzy świeckiej. Moim zdaniem, duży udział w tym zwycięstwie miały algierskie kobiety, proste muzułmanki, przeciwstawiające się wprowadzaniu okrutnych praw szarijatu. Jedną z nich jest Amena, bohaterka tej prozy'' - od Autora


Wspaniała.

somebody - 2009-03-09, 07:54

Raj utracony Johna Miltona. Spodobał mi się już sam pomysł na fabułę tego eposu- opisanie momentu od upadku Szatana, aż po jego zemstę na Bogu, czyli skuszeniu człowieka. Treść stanęła na wysokości zadania, genialny, niebanalny utwór- bez dłużyzn i nudnych momentów. Polecam. :)
jaco - 2009-03-11, 21:45

Marki napisał/a:
Andrzej Pilipiuk
ja też jego. ale 'Oko Jelenia. Droga do Nidaros. '.
muszę gdzieś zdobyć następne części bo mnie wciągnęło jak cholera.

EoS_AmeN - 2009-03-12, 20:48

Ja ostatnio słyszałem fragmenty książki, była recytowana przez osobę z mojej szkoły niestety nie mam pojęcia jak sie nazywa (tytuł). wiem, że w fragmencie cytowanym kobieta opowiada o tym że boi się latać, tak też brzmiały pierwsze słowa jej wypowiedzi.

"boję się latać" i później przez kilka minut opowiadała jak to jest bać się latać, jak ludzie na nią patrzą, i jak wchodzi do psychologa i przerażona patrzy, a psychatra spodziewając się czegoś wielkiego słyszy słowa "boję się latać"....

jeżeli zna ktoś tę książkę to błagam, napiszcie. będę teraz czytać wszystko czerwone, mam nadzieje przeczytać w piątek i sobote. Grając w Anno 1701

Zaheel - 2009-03-15, 03:00

Kolejna przerwa między Gajcym a Ibsenem - pan Tolkien i jego Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa. Jest to zbiór opowiastek, które nie znalazły miejsca w innych zbiorach. Można tutaj odnaleźć historię o Tomie Bombadilu jak również opowiadania, całkowicie nie związane ze światem Śródziemia jak chociażby Liść. Co prawda nie każdy lubi styl Tolkiena, więc pewnie tylko niektórzy wezmą się za tą książkę. Może nie jest to szczyt możliwości autora, ale jest zachowana na jakimś poziomie.:)
Luiza - 2009-04-03, 21:14

Czy to forum już nie czyta?

Opowiadania Marka Hłaski. Znalazłam cały pakiet w antykwariacie plus trzy jego powieści. Co mi się w nim najbardziej podoba to może nawet nie wyzierający z każdej stronie realizm/naturalizm ocierający się o turpizm, nie o opisywane wydarzenia, ani nawet nie o jego ciekawą biografię, a o ten cudownie lakoniczny STYL. Antypoezja. Cudowne.

Deirdre - 2009-04-03, 22:29

Czyta, ale niekoniecznie to, co by chciało.^^'
Niemniej mogę polecić - bez wyrzutów sumienia (!) - Toksycznych rodziców Susan Forward.
Autorka (psychoterapeutka) po latach pracy z dorosłymi ludźmi postanowiła napisać książkę na tematych ich problemów, które swoje korzenie mają w ich dzieciństwie. Tłumaczy na przykładach, jak i jakie zachowanie ich rodziców miało (ma) na ich życie, a przy okazji wskazuje drogę uwolnienia się od ich wpływu.
Książka ciekawa, przystępna, dla każdego i myślę, że powiedzenie, że jest także o każdym nie będzie wyolbrzymieniem. (;

Igriana - 2009-04-04, 10:34

Gra Anioła, Carlos Ruiz Zafon - książka niesamowicie klimatyczna, pełna tajemnic, mrocznych intryg i wąskich uliczek Barcelony, Cmentarza Zapomnianych Książek. Podobnie jak poprzednia książka tego autora, Cień Wiatru, porywa czytelnika w mroczny świat, w którym nigdy nie wiadomo gdzie kończy się prawda a zaczyna fikcja.
Rubinowe czółenka, oferta skierowana w szczególności do pań, a już na pewno do tych, którym podobała się Czekolada ;)
Malowany człowiek Petera Bretta, dla miłośników dobrej fantastyki. Dawno mnie tak książka nie wciągnęła, pomysł genialny i wykonanie też niczego sobie, z niecierpliwością czekam na następne pozycje tego autora :]

Straho - 2009-04-04, 10:55

Ross Macdonald - Błękitny młoteczek
Deirdre - 2009-04-04, 11:21

Igriana napisał/a:
Gra Anioła, Carlos Ruiz Zafon - książka niesamowicie klimatyczna, pełna tajemnic, mrocznych intryg i wąskich uliczek Barcelony, Cmentarza Zapomnianych Książek. Podobnie jak poprzednia książka tego autora, Cień Wiatru, porywa czytelnika w mroczny świat, w którym nigdy nie wiadomo gdzie kończy się prawda a zaczyna fikcja.

O! Też czytałam Grę Anioła^^ Całkiem niezła książka, ale mam wrażenie, że Cień wiatru był lepszy...

Asik - 2009-04-04, 16:28

Kafka - Proces

Trafiona przez piorun - Gloria Polo
Cytat:
Z książki dowiadujemy się o pewnym fakcie, zdarzeniu, które miało miejsce w roku 1995. Dr Gloria Polo jest kolumbijską dentystką, która wskutek wypadku zmarła, to znaczy była tak poważnie ranna, że przez kilka dni znajdowała się w śpiączce i przy życiu podtrzymywała ją wyłącznie szpitalna aparatura. Gdyby ją wyłączono, umarłaby natychmiast. Opiekujący się nią lekarze nie wierzyli, że cokolwiek może się zmienić i spisali ją na straty - chcieli odłączyć urządzenia medyczne. Jedynie jej siostra (również lekarka) nalegała, by aparatura nadal pracowała. Podczas śpiączki Gloria Polo znajdowała się po drugiej stronie rzeczywistości, mogła następnie powrócić do życia, by złożyć świadectwo tym, którzy nie potrafią uwierzyć.

www.biblionetka.pl

Igriana - 2009-04-04, 17:49

Deirdre napisał/a:
O! Też czytałam Grę Anioła^^ Całkiem niezła książka, ale mam wrażenie, że Cień wiatru był lepszy...


Czytając Grę miałam wrażenie pewnej powtarzalności, czuć było lekki schematyzm autora, ale generalnie lubię jego styl, więc mnie to nawet tak bardzo nie raziło. Gdybym miała jednak ocenić wartość tych dwóch książek, to też na pierwszym miejscu postawiłabym Cień :]

PS. Ostatnio czytałam Zmierzch xD Ale raczej nie powiedziałabym, że to ciekawa książka, raczej śmieszna w swojej prostocie :] Napisana językiem charakterystycznym dla początkujących pisarek, tyle że najczęściej nastoletnich, a nie dojrzałych. Cóż mogę powiedzieć, można przeczytać z ciekawości i na własną odpowiedzialność :P

Zaheel - 2009-04-05, 14:18

Co prawda to w ramach lektur, ale w końcu to klasyka. Zacznijmy od Wild'owego "Portretu Doriana Graya", który naprawdę jest fenomenalny. Pokazuje próźność człowieka w całej krasie i co się dzieje kiedy ma wrażenie, że może wszystko. Pozatym postać Lorda Henryka jest skonstruowana fenomenalnie. A w książce chodzi mniej więcej o zatrzymanie młodości i związane z tym konsekwencje.
A kolejna to "W stronę Swanna" Prousta. Kiedy ją czytałam, miałam wrażenie jak bym siedział w głowie głównego bohatera i słyszała jego myśli. Taki wolny strumień świadomości. Fakt, książką dość trudno sie czyta, ale nie jest skomplikowana.

Żabka - 2009-04-20, 20:28

Zachęcona piątkowo-Krakowsko-okołopołudniową pogodą, czyli poprostu deszczem, Żabcia podreptała do Empiku, gdzie w łapki wpadła książka...
"Paktofonika" - to książka, napisana w stylu scenariusza filmowego. Niezwykła książka, która idealnie oddaje to co działo się w życiu chłopaków, przed i w trakcie istnienia Paktofoniki. Polecam jednak tylko tym, których historia PFK i Magika interesuje.
Sam tekst, sposób w jaki jest napisana, sprawia, że lekko się ją czyta i z wielką przyjemnością. Czytając ją, wręcz pochłaniałam zdania, i wczuwałam się w sytuację, w jakich byli chłopaki w tamtym okresie.

Marki - 2009-05-10, 20:49

Ostatnio jestem na etapie przypominania sobie przygód Tomka Wilmowskiego, chyba serii książek o nim, nie muszę opisywać, bo pewnie większość je zna ;)

A ostatnio czytałem również Wyznania egzorcysty i Nowe wyznania egzorcysty Gabriele Amorth'a
Cytat:
Jak się bronić przed złym duchem? Jeśli ktoś jest opętany, czy doświadcza tego na skutek swojej winy? Jakie są objawy obecności i działania szatana? Czy istnieją gusła, czary, urok rzucony złym wzrokiem? Czy możemy się od nich uwolnić?Na te i inne pytania, nękające współczesnego człowieka, odpowiada znany i ceniony egzorcysta diecezji rzymskiej - ks. Gabriele Amorth. Jego książka pt. „Wyznania egzorcysty” spotkała się z wielkim zainteresowaniem Świadczy o tym 14 wydań w języku włoskim i przekłady w 12 językach.
Ks. Gabriele Amorth w „Wyznaniach egzorcysty” pragnie nie tylko podzielić się z Czytelnikami długoletnim doświadczeniem egzorcysty, jego przede wszystkim przestrzega wszystkich chrześcijan, aby nie ignorowali działania szatana, lecz przeciwstawiali się mu mocą wiary i Słowa Bożego. W ten sposób nie wpadną w pułapkę oszustów, magów, czarowników i wróżących z kart.

Źródło: http://lublin.republika.pl/egzorcysta.html
Ten opis można również odnieść do Nowych wyznań egzorcysty.

ankaanka - 2009-05-15, 19:44

Marki napisał/a:
Ostatnio jestem na etapie przypominania sobie przygód Tomka Wilmowskiego, chyba serii książek o nim, nie muszę opisywać, bo pewnie większość je zna ;)


Zna i uwielbia ;) Szczególnie, gdy przed oczami ma "Lalkę" :roll:

Asik - 2009-05-17, 21:12

Neil Gaiman - Amerykańscy bogowie
Cytat:
Po trzech latach spędzonych w więzieniu Cień ma wyjść na wolność. Ale w miarę jak do końca odsiadki pozostają tygodnie, godziny, minuty, sekundy, czuje narastający niepokój. Na dwa dni przed zakończeniem wyroku, jego żona, Laura, ginie wypadku samochodowym w tajemniczych okolicznościach - wszystko wskazuje na zdradę małżeńską.

Oszołomiony Cień powraca do domu, gdzie spotyka tajemniczego Pana Środę, twierdzącego, iż jest uchodźcą wojennym, byłym bogiem i królem Ameryki. Razem wyruszają oni w niesamowitą podróż przez Stany, rozwiązując zagadkę morderstw, które co zimę są dokonywane w małym Amerykańskim miasteczku. Jednak podąża za nimi ktoś, z kim Cień musi zawrzeć pokój... W swojej niepokojącej, wciągającej i bardzo osobliwej powieści Neil Gaiman, wyrusza w podróż w poszukiwaniu duszy Ameryki

czytelnia.onet.pl

Jestem pozytywnie zaskoczona tą książką. Nie lubię fantastyki, a tutaj spotkała mnie miła niespodzianka.

Żabka - 2009-05-26, 19:07

Ja tak z innej beczki, bo chciałam zapytać czy ktoś z Was, zagłebiał się w twórczość autora, który nazywa się Siergiej Łukjanienko ??
jaco - 2009-06-04, 23:19

seria "Świat dysku" Pratchett'a
jak narazie:
"Kolor magii"
"Czarodzicielstwo"
"Na glinianych nogach"
"Prawda"
i w trakcie "Blask fantastyczny" :)
baaaardzo polecam

edit:
"Księga jesiennych demonów" Jarosława Grzędowicza
Zbiór długich opowiadań. Czasem fajne, czasem do kitu. Ogólnie średnie na jeza.

Żabka - 2009-06-05, 10:19

Diana Wynne Jones - Ruchomy Zamek Hauru

Ogólnie powieść jest zupełnie inna jak film, dlatego bardzo polecam. Historia niezwykle wciągająca i barwna.

Asik - 2009-06-14, 22:12

Pamiętniki Fanny Hill - John Cleland
"Osadzona w realiach Londynu akcja ukazuje ówczesny świat polityków, dyplomatów, szpiegów i bogatych kupców, ich skrywane nocne życie oraz realia branży usług miłosnych w tym okresie."

Okruchy strachu - Graham Masterton
"Antologia 14 opowiadań, których wspólnym tematem jest strach w najróżniejszych odmianach."

Marki - 2009-06-20, 11:37

Piotr i Rzym - Joachim Gnilka - monografia poświęcona postaci św. Piotra, przedstawianie postaci pierwszego apostoła z perspektyw Ewangelii, Dziejów Apostolskich, apokryfów, listów Piotra i Pawła, oraz listów pasterskich z pierwszych dwóch wieków. Wg mnie najciekawszym fragmentem tej książki jest analiza stosunków między Piotrem i Pawłem.
Cytat:
"Jeśli dzisiaj poszukujemy nowej jedności Kościoła w stanie podziału, takie retrospektywne przedsięwzięcie z pewnością nie potrafi wskazać nam gotowego modelu, do którego należałoby powrócić po dwóch tysiącleciach dziejów Kościoła; niewątpliwie jednak może stać się źródłem nowych impulsów pobudzających do lepszego zrozumienia chrześcijaństwa widzianego z rozmaitych perspektyw i przy zachowaniu odrębności".

Ze "Wstępu" autora

Lord Jim - Josepha Conrada - spodziewałem się nudnej, nużącej lektury, a okazało się, że jest to interesująca książka ukazująca problem odpowiedzialności, wyrzutów sumienia, ucieczki przed popełnionym czynem oraz odpowiedzialności. Książka, która zmusza do myślenia, przeczytanie jej bez przemyślenia jej treści jest bez sensu.
Cytat:
Jedna z najbardziej znanych książek Conrada, traktująca o kwestii odpowiedzialności za własne czyny, istocie wewnętrznego "kręgosłupa moralnego" i sile wyrzutów własnego sumienia. Tytułowy Jim opuszcza statek "Patna" w chwili morskiej katastrofy. Odpowiedzialny za pasażerów, nie zwraca uwagi na ich los, ratuje własne życie. Okaże się, że tak podarowany sobie żywot przyniesie mu głównie udrękę i będzie ustawiczną bezskuteczną ucieczką przed poczuciem winy.

Powieść niełatwa, bo historia nie układa się linearnie, a narracja prowadzona jest z punktu widzenia kilku osób. Niemniej jednak to książka, którą po prostu należy znać i przemyśleć.

Źródło: tu.

ankaanka - 2009-07-07, 22:05

W dwa dni zjadłam "Drużynę pierścienia" J.R.R. Tolkiena. W końcu (moja ambicja się odezwała, że co jak co, ale "Władcę..." w te wakacje przeczytam). Podkreślmy słowo zjadłam - nie pożarłam, a tym bardziej nie pochłonęłam. I planuję zjeść pozostałe cztery księgi. No.
Anoniman - 2009-07-15, 16:05

"Weźmisz czarno kure..." Andrzeja Pilipiuka. Mój pierwszy przeczytany tom przygód Jakuba Wędrowycza na koncie, ale to przez bibliotekę. ;P Jest to zbiór opowiadań o Jakubie Wędrowyczu, egzorcyście-amatorze i bimbrowniku, mieszkającym w moim województwie. ^^ Poziom opowiadań jest różny, kilka pokochałem po pierwszym przeczytaniu, do kilku innych raczej nie wrócę. Jak dla mnie - dobry start w serię. Polecam, aby wyrobić sobie zdanie o Lubelszczyźnie. xD
Yenna - 2009-07-15, 16:55

Tajemnice życia i śmierci Merylin Monroe. Ciekawa książka, choć wiem że była to idiotka. Jest tam opisane wszystko o jej życiu prywatnym i zawodowym, jest wiele zdjęć także jej grobu...
(Jest brzydszy niż mojej babci rotfl )

Zaheel - 2009-07-15, 17:11

Ta książka uratuje Ci życie A.M. Homes - książka o... wsłaściwie o wszystkim. Richard, dobrze usytuowany biznesmen po ataku silnego bólu zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem. Z odciętego od świata człowieka przemienia się w bohatera, przynajmniej dla opinii publicznej. Sam jednak nie jest do końca niczego pewien. Niby nic specjalnego, wszystko już gdzieś było, ale pióro Homes ubiera tę historię w nowe oblicze. Do poczytania.
Przenajświętsza Rzeczpospolita Jacka Piekary - jeszcze nie skończyłam, ale książka jest godna uwagi. Alternatywna wizja przyszłości Polski, w której rządzą księża i wielkie korporacje. Na zesłanie można trafić za kondoma. Społeczeństwo jest zepsute do cna, kierują się instynktami, prawa są wszędzie łamane lub, w ostateczności, naginane do granic możliwości. W takim świecie dzieje się akcja książki. Warto zaznaczyć, że dozwolona jest dopiero od osiemnastu lat - to również mówi nieco o treści i słownictwie.

Mószka - 2009-07-15, 17:38

włochaty napisał/a:
Marylin

Piona.
Marilyn.

A ja ostatnio czytałam Portrety na porcelanie (autora nie pamiętam, nie chce mi się szukać.)
Książka jest zbiorem krótkich opowiadań stróża cmentarnego, który opisuje historie zmarłych, ich rodzin i śmierci. Smutne, czasami drastyczne, ale cudnie się czytało.

Marki - 2009-07-15, 18:23

Ostatnio czytałem książkę Tadeusza Pulcyny o Kostomłotach, a bardziej o jedynej w Polsce cerkwi neounickiej pw. św Nikity Męczennika mieszczącej się w tej miejscowości i o jej byłym proboszczu o. archimandrycie Romanie Piętce.
Książka jest oparta głównie na opowieści o. Romana. Zawiera historię cerkwi, wspólnoty parafialnej (która pozostała przy obrządku wschodnim dzięki ks. Aleksandrowi Pryłuckiemu), opisuje historię neounii oraz częściowo ukazuję liturgie obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Opowiada również o posłudze o. Romana w Kostomłotach oraz o Unickich Męczennikach Podlaskich (Męczennicy pratulińscy).

Taka jedna - 2009-07-20, 20:02

ja czytam obecnie książkę P. Singera "Jeden świat. Etyka globalizacji" dopiero zaczełam ale szczerze polecam :) współczesne problemy wyłożone prostym i jasnym językiem, książka z pogranicza politologii, ekologii, etyki, socjologii, ekonomii...jak większość współczesnych problemów :P
Cytat:
W książce Jeden świat profesor Singer rozważa kwestie etyczne związane z globalizacją, ukazując, że nie egoizm narodowy, lecz właśnie globalna etyka może stanowić twórcze rozwiązanie ważnych problemów współczesności. Jeszcze nie tak dawno rozwodzono się niemal wyłącznie z entuzjazmem o korzyściach z ekspansji światowego handlu, które miały przypaść w udziale także najbiedniejszym. Dziś mówi się o przyspieszeniu i rozszerzeniu transferu suwerenności z państw narodowych na globalne korporacje.
polecam :) zwłaszcza, że naprawdę nie wymaga żadnej uprzedniej wiedzy z dziedziny :) jest wszystko jasno i przejrzyście ;)
Asik - 2009-07-23, 20:59

Majjada, kobieta Iraku - Jean Sasson
Cytat:
Ta książka to spełnienie obietnicy. Obietnicy, którą Majjada złożyła kobietom z celi numer 52: jeśli przeżyje, powiadomi świat o ich cierpieniach, torturach, strachu przed egzekucją, tęsknocie za rodzinami. Dopiero w 2003 r. Majjada mogła opowiedzieć amerykańskiej dziennikarce o wstrząsających losach irackich kobiet za reżimu Saddama Husajna. Historia Majjady jest zupełnie niewiarygodna. Należała do jednego z najznakomitszych rodów w Iraku, ale nawet znajomość z rodziną królewską nie uchroniła jej przed tajną policją Saddama. Wtrącona do więzienia, dzieliła celę z siedemnastoma "kobietami cienia", nie znającymi nawzajem swych imion i twarzy, bez szans na proces i ujawnienie ich losu.

ksiazki.wp.pl

Podobała mi się. Są momenty poruszające do których należą przede wszystkim sceny tortur.

Yenna - 2009-07-31, 15:21

Jestem w trakcie czytania Zasypie wszystko zawieje
Włodzimierza Odojewskiego. Co kilka stron chce mi się płakać , nie mogę sobie znaleźć miejsca jak odkładam książkę. Historia rozgrywa się na Kresach podczas II Wojny Światowej ( 1943-1944).Odojewski pisał w bardzo przystępny sposób, mimo to sama treść dociera w pełni do czytelnika po krótkim czasie. Opisy robią piorunujące wrażenie. Do końca jeszcze trochę mi zostało ale mam nadzieję, że dam radę skończyć. Oczywiście polecam.

lapicaroda - 2009-07-31, 17:17

Dzięki Yenna za podsunięcie lektury- ostatnio trochę siedzę w tej tematyce. Ostatnio przeczytane przez mnie książka to ''Malowany ptak'' Jerzego Kosińskiego- metaforycznie ujęta na tle II wony światowej samotność człowieka, oczami cygańskiego dziecka, tułającego się od wsi do wsi, któremu śmierć depcze po piętach. Później przeglądałam ''Dziennik Anny Frank'', a teraz czytam ''Inny świat'' G. Herlinga-Grudzińskiego.
Kya - 2009-07-31, 20:59

Czytam sobie drugi tom "Bolesława Chrobrego" Gołubiewa.
Naprawdę nie wiem jak mogłam nie znaleźć wcześniej czasu na tak cudowną książkę :D
(Jeszcze tylko 4 tomy :D )

Asik - 2009-08-08, 18:26

Biała Masajka - Corinne Hofmann
Historia kobiety, która porzuciła swoje dotychczasowe, wygodne życie w Europie, by móc związać się ze swym ukochanym - wojownikiem z plemienia Masajów. Przeprowadza się do Kenii i wychodzi za niego za mąż, jednak życie w tej 'dzikiej krainie' nie jest tak piękna jak to się na początku wydawało.
Książka napisana jest bardzo prostym językiem, ale opisana historia warta przeczytania.

Lawenda - 2009-08-08, 18:33

Obecnie czytam "Motyl na szpilce" i jest świetna.
Anoniman - 2009-08-23, 17:52

Pierwszy Pratchett na koncie.

Skończyłem dziś "Złodzieja czasu" Terry'ego Pratchetta. Czytało się przyjemnie, choć na początku trochę monotonnie. Zakończenie trochę mnie zaskoczyło, co oczywiście jest na plus.

Zaheel - 2009-08-24, 22:22

Ostatnio dręczę Kossakowską i jej świat aniołów w Siewcy wiatru i Żarnach niebios . Ciekawie przedstawiła to swoje niebo, piekło i ich mieszkaniców, którzy są zadziwiająco ludzcy. Płaczliwy i wrażliwy Rafael, zapalczywy Michał, cichy i spokojny Razjel i wielu wielu - widać tu całą paletę cech, zarówno tych dobrych i złych, o aniołowie nie są kryształowi. A co zrobią kiedy w Królestwie zabraknie Pana? Zawiążą spisek, solidaryzując się z Lucyferem, Azazelem i resztą piekelnej kompani.
Ogólnie to chyba dopiero druga autorka polskiej sceny fantasy, zaraz po Ewie Białołęckiej, którą czytam i sądzę, że kobiety powinny więcej pisać. :P Przynajmniej te nasze, w tej konwencji.

Lawenda - 2009-08-25, 20:02


Asik - 2009-08-27, 17:19

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - Mario Vargas Llosa

Sam autor pisze o niej: „To studium miłości odciętej od całej mitologii romantycznej. Mieści się w niej wiele, wszystko, co jest związane z naturą człowieka: instynkt, seks, namiętność, także ta duchowa, fantazmaty, które kształtują nasze relacje, czynią nas lepszymi czy gorszymi”.

ankaanka - 2009-09-08, 14:12

Dostojewski - "Zbrodnia i kara"
Lektura, a taka fajna :)

lapicaroda - 2009-09-08, 19:07

ankaanka napisał/a:
Dostojewski - "Zbrodnia i kara"
Lektura, a taka fajna :)
Jedna z niewielu, które mnie wciągnęły.
Biografia zespołu- ''Historia Nirvany''
Jerzy Kosiński- ''Diabelskie drzewo''- taka fajna książeczka o współczesnym dekadencie, zblazowanym synusiu miliardera, żyjącym w rozpuście i depresji naraz.

Asik - 2009-09-12, 12:32

Lolita - Vladimir Nabokov
Cytat:
Utwór opowiada o mężczyźnie zafascynowanym niedojrzałymi dziewczynkami, które określa mianem "nimfetek" i o jego erotycznej obsesji na punkcie dwunastoletniej pasierbicy Dolores Haze (tytułowej Lolity). Temat pedofilii sprawił, że powieść przez wiele lat uchodziła za dzieło skandalizujące i pornograficzne, a autor miał problemy z jej opublikowaniem.

wikipedia.pl
Bez rewelacji, spodziewałam się czegoś więcej po tej książce :]

Zaheel - 2009-09-12, 19:14

Dawca Marcina Osikowicza - książka pisana przez motocyklistę dla motocyklistów. Można znaleźć tutaj wiele uczuć, które towarzyszą pędowi powietrza i warkotowi silnika. Choć niektóre opowiadania są zwyczajnie nudne, to można znaleźć kilka naprawdę dobrych. Jako przyszła motocyklistka przeczytałam za jednym zamachem.;)
Klub Dantego, który napisał Matthew Pearl. Opowiada o dziewiętnastowiecznym Bostonie i serii brutalnych morderstw wzorowanych na mękach, jakie opisuje Dante w Boskiej Komedii. Tak dobrą znajomością dzieła, wtedy jeszcze nieprzetłumaczonego może pochwalić się niewiele osób w głównie grupa tłumaczy, która próbuje rozwikłać zagadkę nim podejrzenia padną na nich. Miły przerywnik, dobrze się czyta, a poza tym wykorzystano motyw świetnej książki;)

Asik - 2009-09-17, 23:15

Frida - Barbara Mujica
"Historia sławnej malarki i fascynującej kobiety.
Frida Kahlo, okaleczona przez polio w dzieciństwie i straszliwy wypadek w młodości, poślubia wielkiego malarza fresków Diego Riverę. Związek tych dwojga niezwykłych ludzi, pełen namiętności, miłości, zazdrości i kłamstw, zawładnął wyobraźnią świata."
www.iik.pl

Krystyna - 2009-09-18, 07:12

Asik napisał/a:
Frida - Barbara Mujica
"Historia sławnej malarki i fascynującej kobiety.
Frida Kahlo, okaleczona przez polio w dzieciństwie i straszliwy wypadek w młodości, poślubia wielkiego malarza fresków Diego Riverę. Związek tych dwojga niezwykłych ludzi, pełen namiętności, miłości, zazdrości i kłamstw, zawładnął wyobraźnią świata."

podobała Ci się? :)
a film widziałaś? ^^

Asik - 2009-09-18, 12:48

filmu nie miałam okazji obejrzeć, ale w najbliższym czasie zamierzam naprawić ten błąd (nawet nie wiedziałam, że Fridę gra Salma Hayek :-P )
książka podobała mi się, aczkolwiek część pierwsza bardziej :)

Żabka - 2009-09-18, 14:55

Ksenia Basztowa - Wampir z przypadku, historia napisana z humorem, taka lekka, ale i wciągająca, interesująca. A młodym chłopaku, który pewnego razu na ciężkim kacu budzi sie będąc..prawie wampirem :P
ankaanka - 2009-09-19, 21:29

"Lata" V. Woolf
z polskim epizodem :D
Jak zawsze przy pani Woolf czyta mi się wchłaniająco.

Taka jedna - 2009-09-20, 10:00

mitologie Słowian/Gieysztora
jak biblii tego czytać nie można ;) czasem naciągane, czasem po prostu już trochę przestarzałe, książka może być trudna jeśli ktoś nie interesuje się językoznawstwem W każdym razie polecam :) książeczka nieduża ale napakowana treścią. ;)

jaco - 2009-09-20, 11:21

Mirosław Kuleba "Czeczenia. Miecz Proroka" MA-SA-KRA! Wojny w Czeczenii widziane oczami dziennikarza siedzącego razem z bojownikami w okopach. Naprawdę mocne.
Krystyna - 2009-09-20, 15:01

jaco napisał/a:
Mirosław Kuleba "Czeczenia. Miecz Proroka" MA-SA-KRA! Wojny w Czeczenii widziane oczami dziennikarza siedzącego razem z bojownikami w okopach. Naprawdę mocne.

Mhm. Wszystkim tą książkę pożyczam. Tak niewiele wiemy jak tam jest i jak tam było...

Lawenda - 2009-09-22, 19:02



Cytat:
Ballinacroagh, małe miasteczko we wschodniej Irlandii. Trzy piękne siostry Aminpour, uciekinierki z ogarniętego islamską rewolucją Iranu, otwierają egzotyczną Babylon Café. Zaczynają kusić mieszkańców miasteczka tradycyjnymi perskimi potrawami i rozmaitymi smakołykami, które roztaczają wspaniałe aromaty kardamonu, cynamonu, szafranu i podawanej do posiłku, parzonej w starym samowarze jaśminowej herbaty. Początkowo mieszkańcy nie akceptują sióstr Aminpour, ich obcość budzi powszechną nieufność, a egzotyczne zapachy i smaki kojarzą się z diabelską pokusą. Wkrótce jednak miasteczko przyjmie siostry, a one zaszczepią w nim upodobanie do perskiej kultury i kuchni.

Marsha Mehran stworzyła baśniową opowieść utrzymaną w konwencji realizmu magicznego i wypełniła ją pobudzającymi apetyt zapachami, tajemniczymi przyprawami, nieznanymi smakami oraz prawdziwymi przepisami kulinarnymi. Książka zabiera czytelnika w podróż do serca perskiej kultury oraz irlandzkiej codzienności.


po prostu magia nie książka nic dodać nic ująć.I tak szybko się skończyła :cry:

Niszaja - 2009-09-22, 21:11

Taka jedna napisał/a:
mitologie Słowian/Gieysztora
jak biblii tego czytać nie można ;) czasem naciągane, czasem po prostu już trochę przestarzałe, książka może być trudna jeśli ktoś nie interesuje się językoznawstwem W każdym razie polecam :) książeczka nieduża ale napakowana treścią. ;)


ja chcę ją przeczytać, ale przeraża mnie grubość tej księgi. nie wiem czy tego samego autora;/
moja babka ją ma, kurde mogłam wziąć ją jak dziś u niej byłam :-P

ja zamiast czytać książek rozwiązuję sudoku, albo sapera.
wiem, wiem....to jest złe :-P mam nadzieję że uda mi się w końców 'wrócić do książęk'

sama poleciłabym 'sprzedane' i 'bez litości'
oparta na faktach, ukazuje dramatyczną sytuacje dziewczynek/ dziewczyn, w następnej część kobiet które zostały sprzedane przez swojego ojca- jemeńczyka, a co dalej z nimi się dzieje... można tego się dowiedzieć nie tylko z tej książki, ale też w mediach
tutaj jest ebook
http://www.female.pl/ebook1/6086/Bez-lito%C5%9Bci-!-------Miriam-Ali,-Jana-Wain-%3B-prze%C5%82.-%5Bz-ang.%5D-Andrzej--------Keyha./41038/

ankaanka - 2009-10-22, 21:01

Pierwszy tom "Chłopów" (cytaty powalają, ale za całość się nie biorę) - przeczytałam w jeden dzień (dużo czasu w McDonaldzie miałam. :wstyd: )
A aktualnie "Przedwiośnie". A potem dzisiaj zakupiona "Nostalgia anioła" tudzież bardziej interesujący tytuł oryginalny "Lovely bones".

Taka jedna - 2009-10-23, 17:42

ankaanka napisał/a:
aktualnie "Przedwiośnie". A potem dzisiaj zakupiona "Nostalgia anioła" tudzież bardziej interesujący tytuł oryginalny "Lovely bones".
czytałam w liceum :) na początku bardzo mi się podobała ...potem zaczęło być ...sztuczne i dość toporne :( jakby autorka sama do końca nie wiedziała o czym ma być książka. nie polecam :P
Niszaja napisał/a:
ja chcę ją przeczytać, ale przeraża mnie grubość tej księgi. nie wiem czy tego samego autora;/
moja babka ją ma, kurde mogłam wziąć ją jak dziś u niej byłam :-P
właśnie ta gieysztora nie może przerażać rozmiarami :P to w sumie 27ostron rozmiaru ...mniejszego niż A5 :) Gieysztor to klasyk i nadal (mimo wielu nowych odkryć) jest dobrym źródłem podstawowej wiedzy na ten temat. Jest to najlepiej zredagowany zbiór informacji na ten temat :) reszte można doczytać w etnologicznych czy archeologicznych książkach :)
Anoniman - 2009-10-23, 21:24

"Ognie na skałach" Rafała Ziemkiewicza. Książka fantasy z rodzaju, który lubię, czyli bez typowego dla magicznego średniowiecza bestiariusza; jak to określił Jacek Dukaj, "dla wyrastających z fantasy". Napisana jest dość ciekawie, jedynie zakończenie nieco mnie zdziwiło i zawiodło.
Asik - 2009-10-24, 13:58

Byłam schizofreniczką - Barbary Rosiek - książka napisana troszkę chaotycznie, ukazująca wizję jej światów, wspomnień z dzieciństwa, bólu i potrzebie bliskości drugiego człowieka.
Kya - 2009-10-26, 19:24

Ruchome obrazki Terrego Pratchetta. No cóż mogę napisać, Pratchett w czystej postaci ;)
somebody - 2009-10-26, 22:22

"8% z niczego" Etgara Kereta.
Genialna rzecz. Zbiór kilkunastu króciutkich opowiadań. Czyta się szybko, przyjemnie. Brak wymądrzania się, moralizatorskiej pointy na siłę. Jest oczywiście przesłanie, drugie dno i tym podobne różności, lecz "zrobione" są tak plastycznie, że poddają się woli czytającego zupełnie, przez co go satysfakcjonują. Nie zostawiają uczucia - "głupi chyba jestem, bo nie do końca rozumiem o co tu chodzi". ;] Polecam gorąco. :)

Zaheel - 2009-10-26, 23:31

Miroslav Żamboch - Na ostrzu noża. Fantasy, ale nie jest aż tak oklepane jak większość. Nie ma tu lukrowych chłopców, którzy w jednym momencie stają się superbohaterami, ratują z opresji swoją księżniczkę i zabijają smoka. Tutaj jest trochę inaczej, bardziej mrocznie, ciekawiej. Poza tym sam główny bohater - Koniasz jest dość ciekawy i nie raz dostaje za swoje. Świat w którym toczy się akcja przypomina nieco zwykły świat w dawnych czasach. Warto, przynajmniej jak dla mnie się zainteresować.
Kolejna książka to Królestwo z tego świata Alejo Carpentiera - przedstawicielka realizmu magicznego, przeczytana w ramach zajęć, ale wcale nie tak niechętnie. Przybliża realia życia na Kubie w XVII wieku. Jednak bardziej podoba mi się tutaj aspekt wierzeń ludowych przedstawiony jako coś codziennego, zwyczajnego. Jest to dla przecietnego człowieka z naszego kręgu kulturowego dość niespotykane, u nas za takie coś palono na stosach. Zaczynam lubić prozę iberoamerykańską. :)

Marki - 2009-11-14, 14:44

4 tomy sagi "Oko jelenia" Andrzeja Pilipiuka - polecam, czyta się szybko, łatwo i przyjemnie, coś na oderwanie się od rzeczywistości, odpoczynek intelektualny.

Powieść zaczyna się na kilka godzin przed końcem ziemskiej cywilizacji. Bohaterowie (Marek i Staszek) zostają przeniesieni do przeszłości i mają tam odnaleźć tytułowy artefakt, więcej dowiecie się wtedy, gdy przeczytacie książkę.

ankaanka - 2009-11-18, 22:14

J.R.R. Tolkien - Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa
Dopiero zaczęłam, jestem za połową "Łazikantego" i oczywiście po lekturze wstępu :P Póki co widać całego Tolkiena - lekkość pióra, gigantyczną wyobraźnię, dzięki której człowiek się uśmiecha albo wstrzymuje oddech, żeby po ułamku sekundy przypomnieć sobie, że przecież Biały Smok z legendy o Merlinie nie może nic strasznego zrobić Łazikom, przecież wszystko musi być po prostu dobrze. Uwielbiam :)

lapicaroda - 2009-11-19, 14:39

Czyż nie dobija się koni?
Świetna książka, teraz tylko pora, żeby obejrzeć film. :)

jaco - 2009-11-24, 20:23

Terry Pratchett "Łups!". genialne.
Mietek - 2009-11-24, 21:36

Gen. Władysław Anders - "Bez ostatniego rozdziału". Bardzo ciekawa książka (a właściwie pamiętnik Andersa) opisujący wojnę z Jego punktu widzenia. Można poznać wiele ciekawych faktów odnośnie drugiej wojny. Niestety nie miałem okazji doczytać do końca, ale jeszcze się nadrobi ;)
Kya - 2009-11-24, 21:41

jaco napisał/a:
Terry Pratchett "Łups!". genialne.


Zgadzam się z Jacem.

kyoko. - 2009-12-05, 08:59

Tadeusz Konwicki - "Mała apokalipsa"

ohydnie ciekawa w swej rozwlekłości książka. jedyna lektura, którą przeczytalam w całości i jestem w stanie się nią zachwycać. moze to dlatego, że będę ją przerabiać dopiero za kilka lat...?

ankaanka - 2009-12-16, 19:08

Esej "O baśniach" Tolkiena. Wspaniały, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że gdy powstał, prawidłowe (choć ten epitet nie jest dobrym określeniem...) pojmowanie baśni leżało i kwiczało. Gdy do tego dołączymy "Liść, dzieło Niggle'a", otrzymujemy ukojenie dla każdego, kto choć raz posmakował fantasy i nie wiedział jak się za nie zabrać, by obronić ten gatunek literacki od strony procesu tworzenia i istoty fantasy przed fanatykami sf :P
Saw - 2009-12-16, 19:48

Msza Święta Ojca Pio - Tomasz Protasiewicz

Bardzo dobra książka. Polecam wszystkim! Ojciec Pio był wporzo :)

Zaheel - 2009-12-17, 07:45

Homo Bimbrownikus pana Pilipiuka. Kolejny tom o przygodach Jakuba Wędrowycza, jednak już nie posiada tej świeżości i zabawności pierwszych części. Nie mniej miło się czyta i kilka momentów jest naprawdę dobrych.
Tak panowie, idę umrzeć Franciszka Bielaszewskiego. Wycinek o Hrabalu, o tym, jaki był naprawdę, jak sie zachowywał i ile pił. xD Widać, że pisane spontaniczne, niczym rozmowa, albo raczej monolog wspomnieniowy przy piwie, ale sam zapis może niekiedy drażnić. Pokazanie od tej najbardziej prywatnej strony wielkiego człowieka. I ten zachwyt spirytusem. xD
Wywiad z wampirem Anny Rice. Chyba każdy widział film, a książka nie różni się znów tak diametralnie od niego, choć parę zmian jest, ale to nieuniknione. Osobiście bardziej podoba mi się książka, jest bardziej prawdopodobna, poza tym tok narracji jest przerywany scenkami, gdy Louis rozmawia z dziennikarzem. Buduje to jakieś takie napięcie, co on w końcu zrobi.

Mószka - 2009-12-24, 00:42

Gabriel Garcia Marquez - Rzecz o mych smutnych dziwkach
Cytat:
Główny bohater i narrator w jednej osobie, dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor cotygodniowych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właśnie z życiem, dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu - szalonej nocy z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare, ustabilizowane, emeryckie życie niepokój, który okazuje się pierwszą w jego życiu, i niewątpliwie ostatnią, młodzieńczą miłością.

Do przeczytania książki zachęciło mnie kilka znalezionych gdzieś cytatów. Bardzo ciekawa, chociaż krótka książka. Polecam.

Barbossa - 2009-12-24, 16:03

A czytałem to co znajduje się pod tym linkiem :

http://tradycjonalizm.net/anandacoomaraswamy/

cichy - 2009-12-24, 22:55

Kamasutra...... dla kobiet xD
ankaanka - 2009-12-25, 23:29

"Monopol na zbawienie" Szymona Hołowni.
Kocham poczucie humoru tego gościa :P Co prawda większość odpowiedzi na niektóre pytania potrafiłabym sama wydedukować, ale po pierwsze dobrze jest się dowiedzieć, że więcej jest rozumnych katolików niż by się zdawało, a po drugie jest tu sporo ciekawostek napisanych w (jak dla mnie) bardzo bardzo bardzo przystępnej formie :)

Saw - 2010-01-08, 11:36

"Opowieść" John'a Eldredg'a
(...)żyjemy w dwóch światach, a raczej w jednym świecie podzielonym na dwie połowy, z których jedna jest widzialna, a druga nie. Jesteśmy ostrzegani, abyśmy dla własnego dobra postępowali tak, jakby ten niewidzialny świat(poza ziemską rzeczywistością) był ważniejszy, prawdziwszy i groźniejszy niż rzeczywistość, którą widzą nasze oczy."

Piękna książka opowiadająca o świecie, w którym jest dobro i zło. Życie jest opowieścią i tylko od nas zależy czy zakończy się happy endem w niebie.
Gorąco polecam tą książkę.

Asik - 2010-01-28, 15:58

Sekty - w poszukiwaniu utraconego raju - Tadeusz Paleczny

Książka przeczytana z przymusu, ale kilka ciekawych rzeczy można się z niej dowiedzieć :-P .

Hellnen - 2010-01-30, 16:38

"Malowany ptak" Jerzy Kosiński.
Nie mogę jej polecić, bo to nie jest książka do polecania. Trzeba być bardzo twardym, żeby przeczytać ją do końca, nie uronić łzy, nie wzdrygnąć się z niesmaku i nie krzyknać ze zdziwienia :(

Source - 2010-01-31, 18:49

Zdecydowanie:
trylogia "Dziennik Norweski" - Andrzej Pilipiuk (w jeden wieczór zapoznałem się z 1 częścią, czekam na kolejne)

Trylogia Czarnego Maga - Trudi Canavan (1 księga w 2 dni przewertowana, teraz jestem na 2 księdze)

Polecam :)

Pierwsza trylogia jest o chłopaku, który posiada "ciekawe" geny itp. Twórczość Pilipiuka wciąga gorzej niż najlepszy narkotyk ;>

Kolejna składanka traktuje o młodej czarodziejce i jej problemach (slumsy, arystokracja, magia, uprzedzenia).

Asik - 2010-02-08, 00:40

Hellnen napisał/a:
"Malowany ptak" Jerzy Kosiński.
Nie mogę jej polecić, bo to nie jest książka do polecania. Trzeba być bardzo twardym, żeby przeczytać ją do końca, nie uronić łzy, nie wzdrygnąć się z niesmaku i nie krzyknać ze zdziwienia :(

Mino, że czytałam tą książkę jakiś czas temu, to niektóre obrazy nadal mam w pamięci. Jest to chyba najbardziej 'przerażająca' książka jaką do tej pory przeczytałam.


Dziewczynka w czerwonym płaszczyku - Roma Ligocka
"Roma Ligocka napisała swą autobiografię po obejrzeniu filmu "Lista Schindlera", kiedy to w postaci dziewczynki w czerwonym płaszczyku odkryła samą siebie. Postanowiła powrócić do przeszłości i ponownie przeżyć to wszystko, o czym tak bardzo starała się zapomnieć: dzieciństwo spędzone w getcie, strach, upokorzenie, śmierć bliskich. Swe wspomnienia przedstawiła z perspektywy małej dziewczynki - to właśnie nadaje jej opowieści niecodzienny, świeży i wzruszający ton."

Marki - 2010-02-08, 13:24

Anne Rice - Merrick
Cytat:
Najtrudniejsze jest wyjście z tej książki. Opuszczenie rozgrzanych, wilgotnych ulic Nowego Orleanu, kwitnących oleandrów, muzyki i... umysłu Davida Talbota. Tego, który był kiedyś człowiekiem. Tego, który był kiedyś innym ciałem. Duszy Talbota, która przechowała wspomnienia i nadała nowemu opakowaniu stare zachowania, maniery, postępowanie. Tak naprawdę nie chodzi o samą Merrick. Ona jest tylko pretekstem do powrotu tego, co było. Bo przecież zostało ich już tylko trzech. Niczym trzech muszkieterów, tylko że oni mordują złoczyńców w całkiem inny sposób. Zabierając im życie - ofiarują je sobie. Nieśmiertelni. Bogaci w to, co było, a jednak niepewni tego, co nastanie...

Anne Rice przyzwyczaiła nas do książek o wampirach i czarownicach. Zbyt współczesnych, by można było je uznać za nieprawdziwe. Teraz powraca znowu do historii rodu Mayfair. Do jego dwóch linii: białej i czarnej, które nigdy nie były ze sobą tak połączone jak teraz. Znowu spotkamy Lestata, Louisa i Davida Talbota, narratora. To jego oczy widziały i poprowadziły rękę. Widziały... i nie udało im się powstrzymać serca.

To opowieść tak naprawdę o magii, w której nie ma miejsca na uczucia i słowo "ja". O cierpieniu, odrzuceniu i samotności, zatapianej w butelkach rumu. Opowieść o ostatnich wampirach i Merrick, ostatniej takiej czarownicy.

Achti - 2010-02-08, 15:46

W końcu przeczytałem Lśnienie Kinga, już dawno chciałem przeczytać coś tego autora, co prawda polowałem na Rolanda, ale nie było akurat w Empiku. Głównym bohaterem książki jest Jack Torrence, były nauczyciel angielskiego, niespełniony pisarz, wychowany w patologicznej rodzinie i mający problemy z alkoholem. Wyrzucony z pracy, wraz z rodziną - żoną Wendy i synem Dannym - na czas zimy zamieszkuje w hotelu Panorama, położonym w wysokich górach i w okresie opadów śniegów całkowicie odciętym od świata, gdzie Jack ma być dozorcą. Syn Jacka, Danny, ma niezwykłe zdolności, które nazywa lśnieniem. Odczuwa m.in. obecność duchów osób, które zostały zamordowane lub umarły w dziwny sposób. A jak wiadomo, w hotelu o "ciekawej" przeszłości, jakim jest Panorama, takich wypadków jest całkiem sporo. Po pierwszych opadach śniegów, kiedy dojazd do najbliższej miejscowości jest prawie niemożliwy, hotel okazuje się być bardziej żywy niż mogłoby się wydawać...

Tyle jeśli chodzi o treść, jeśli chodzi o moją ocenę - książka ciekawa, zwłaszcza ostatnie kilkadziesiąt stron, chociaż mi czegoś brakowało.
SPOILER
Motyw REDRUM pojawił się tylko w snach Danny'ego, ale kiedy już się wyjaśniło, że to MURDER, to nie było w tym jakiegoś większego odniesienia do Jacka, moim zdaniem można było to bardziej rozwinąć. Tak samo to opętanie Jacka - uważam, że motywy, dla których hotel tak bardzo chciał mieć Danny'ego, też mogły być jakoś dokładniej przedstawione.

Pomijając malutkie niedociągnięcia to polecam - dobrze napisany thrillero/horror, ciekawa fabuła i dodatkowo pokazanie, jak trudno wyzwolić się z nałogu kiedy warunki są wybitnie niesprzyjające.

:)

Asik - 2010-02-09, 23:01

Miklos Nyiszli - Byłem asystentem doktora Mengele
Sam tytuł wszystko wyjaśnia o czym jest ta książka.

Taka jedna - 2010-02-09, 23:10

Achti, King niestety ma to do siebie, że książka rozwija się wraz z fabułą :P tak samo powstawała mroczna wieżą- King do końca nie wiedział jak się skończy :cwaniak2:
ja ostatnio czytam "sztorm stulecia" tegoż autora. Jest to pierwotny scenariusz do miniserialu telewizyjnego (może oglądacie? bo w tą sobotę był 2/3 odc. na którymś axn-ie)ciekawa analiza więzi cechującej małe odizolowane społeczności. Dla mnie to jest najbardziej interesujące w tym tomiszczu + powiązania z mroczną wieżą na której punkcie mam hopla :P

Asik - 2010-02-13, 00:00

Panna Nikt - Tomasz Tryzna
Cytat:
Książka zaczyna się od pierwszego krwi płynienia, ale seksu w niej niezbyt dużo, dużo natomiast namiętności, potężnych i niszczących. Bo wcale nie potrzeba szekspirowskich królów, władczyń ze sztyletem i rękami we krwi, zazdrosnych dusicieli, żeby takie namiętności pokazywać, wystarczy podstawówka w niedużym mieście i kilka dziewczątek. Zresztą wiadomo, że z siłą młodocianych uczuć żadne późniejsze żary nie mogą się równać, że to właśnie jest wiek przysiąg, rozczarowań, rozpaczy i dramatów.
Właściwie to nie tyle trzy bohaterki, ile jedna, dwa razy pogrążona w zakochaniu i nie rozumiejąca, co się z nią dzieje. Inaczej można to ująć jako perypetie zamaskowane urokiem i słodyczą. Bo utwór ten jest i powieścią, i średniowiecznym moralitetem, ognie piekielne buchają co chwila z gruntu wstrząsanego podziemnym drżeniem, szybują w powietrzu demony i odprawiają całe przedstawienia w snach.


Po książkę sięgnęłam po obejrzeniu filmu Wajdy, który przeniósł ją na ekran. Oczywiście okazało się, że owa książka nie może się z filmem równać.

Azaria - 2010-02-18, 11:51

Federico Moccia ,,Amore 14" boska książka, polecam zwłaszcza tym, którzy lubią pamiętniki w stylu Bridget Jones. Fantastycznie opowiedziana historia Caroliny, która przezywa swoje ,,naście" lat na gorącej włoskiej ziemi. Książka przy której można się śmiać, ale można tez się wzruszyć :brawo:
Nena - 2010-03-12, 14:56

Alpha Female. Mateusz Grzesiak.
Cytat:
Dowiedz się, jak myślą faceci i jak zyskać klucze do ich umysłów, rozwijając swoją inteligencję płciową. Naucz się uwodzić jako kobieta mądra i efektywna, która wie, jak nauczyć partnera czuć i widzieć więcej...

Bardziej coś na zasadzie poradnika dla kobiet, ale jak najbardziej warto przeczytać.

eee - 2010-03-15, 22:55

Pierwsza dookoła świata - Krystyna Chojnowska-Listkiewicz
Wyniesione z 13 igieł ;] O pierwszej kobiecie która przepłyneła dookoła świata pod żaglami ;]

ankaanka - 2010-05-31, 20:57

Wzięłam się za sagę Ursuli K. Le Guin Ziemiomorze. Aktualnie pochłaniam "Najdalszy brzeg", a na biurku czeka "Tehanu" :D
Zaheel - 2010-06-02, 21:21

Ostatnio powróciłam do pana Hłasko i stał się moim bogiem na nowo.:P W każdym bądź razie mogę polecić "Pięknych dwudziestoletnich". A i made wszystko opowiadanie "Pierwszy krok w chmurach" - opowiadanie króciutkie, nie wiem czy ma 10 stron mini formatowej książki, ale jest napisane świetnie. Kwintesencja jego prozy tak trochę.
Marki - 2010-06-03, 10:02

Ostatnio pochłaniam książki o świecie dysku Prachetta. Znacie więc nie muszę opisywać, a i polecenie na nic się nie przyda, bo pewnie większość to kojarzy.
ankaanka - 2010-06-10, 16:36

Skończyłam "Tehanu" Ursuli K. Le Guin, zaczynam "Kosiarza" T. Pratchetta :]
Marki - 2010-06-19, 20:41

Pamięć i tożsamość - Jana Pawła II - polecam każdemu, przedstawiać nie trzeba - uczta intelektualna ;)
putcat - 2010-06-19, 20:49

Jean Raspail - Pierścień Rybaka.
Zaheel - 2010-06-25, 09:57

Mam wreszcie czas na czytanie dla siebie. :)
Więc zaczęłam już wczoraj od felietnów Manueli Gretkowskiej zebranych w książce "Na dnie nieba". Co prawda jest tam sporo prac na temat macieżyństwa, które mnie średnio interesuje, ale nawet w nich można znaleźć świetne odniesienia do kraju, do społeczeństwa. Nie mówię, że się ze wszystkimi jej poglądami zgadzam, jedak jest to książka o spostrzeżeniach dorosłej, świadomej kobiety na temety wszelakie. Polecam zdecydowanie, jeśli nie tą książkę, to inną pozycję z jej twórczości.

Shezz - 2010-06-25, 13:07

No to ja ostatnio zakrawam na tematy czysto wampiryczne. Przez ponad miesiąc siedziałam i maniakalnie czytałam wszystko co mi w ręce wpadło zaczynając od Pamiętników Wampirów (czekam na trzecią część po polsku), przez Szeptem (co fakt, faktem o wampirach nie jest ^^'), kończąc na "Naznaczonej", "Zdradzonej" i "Wybranej".
Żabka - 2010-06-25, 13:45

Ostatnio w empiku dorwałam "Koralinę", muszę dokończyć ja czytać, ponieważ ekranizacja podobała mi się bardzo, i pierwsza połowa książki, którą mam za sobą też.
Asik - 2010-07-06, 13:07

Wszystkie jesteście niewierne - Zoja, Follain John, Cristofari Rita

Cytat:
Wstrząsająca historia Zoi, której dzieciństwo przypadło na okres rosyjskiej okupacji Afganistanu. Kobieta walczy teraz o prawa afgańskich kobiet i wspomaga swych rodaków w obozach dla uchodźców.

ankaanka - 2010-07-06, 15:05

Skończyłam "Czarodzicielstwo" i "Równoumagicznienie" Pratchetta. Na biurku leżą i czekają "Trzy wiejdźmy" :)
Asik - 2010-07-16, 13:58

"Ciemnia" i "Wyznawcy płomienia" Grahama Mastertona; pisarz może z nie najwyższej półki, ale na wakacyjną nudę w sam raz :-P
Mixmonia - 2010-07-23, 19:35

Nie wiem czy wspominałam, ale ostatnio czytam książki Paulo Coelho.
Niedawno zakończyłam czytanie "Alchemika" :)

Zaheel - 2010-08-14, 22:08

Idiotka pani Bakuły - całkiem ciekawe spojrzenie na emigrację podczas stanu wojennego do Ameryki. Niby to tylko jedno spojrzenie, ale można tam znaleźć cały przekrój społeczeństwa. Poza tym jest po prostu dobrze napisane.
Terry Pratchett - Carpe Jugulum. Tutaj rekomendacji chyba pisać nie muszę, wystarczy, że powiem kogo dotyczy - wiedźm. ;D

Nyks. - 2010-08-14, 22:15

"Pamiętnik Róży", autorstwa Consuelo de Saint-Exupery. Ciekawe spojrzenie, nowa perspektywa. Antoine ukazany przez swoją żonę, o stokroć ciekawiej niż na lekcjach języka polskiego i suchych notkach encyklopedycznych.
Przyjemna historia.

Asik - 2010-08-15, 13:05

Fiesta w Cala Fuerte - Rosamunde Pilcher

Selina Bruce, wychowana przez babkę, całkowicie przez nią zdominowana, nagle zostaje sama. Matki nie pamięta. Niespodziewanie pojawia się przed nią szansa odnalezienia ojca. Zostawia wiec wszystko i wyrusza w poszukiwaniu swoich korzeni - na niewielka wyspę na Morzu Śródziemnym. Tam w ciągu kilku dni nie tylko poznaje prawdę o ojcu, ale także odkrywa w sobie kogoś zupełnie innego; odnajduje tez miłość

Jedna z nudniejszych książek, jakie ostatnio przeczytałam.

Nyks. - 2010-08-22, 17:17

William Shakespeare "Hamlet". Cudo, po prostu. ; )
Umberto Eco "Zapiski na pudełku od zapałek". Przyjemnie się czytało. Niekiedy nawet zabawnie i rozbrajająco.

Zaheel - 2010-09-02, 13:03

Z tych do polecenia czytam Woodego Allena Obronę szaleństwa. To zbiór krótkich form o przeróżnej tematyce, jednak lekki styl i poczucie humoru tego pana zapewnie rozrywkę każdemu.
Taka jedna - 2010-09-02, 13:50

Sapkowski-narrenturm
moje drugie podejście do tej książki , tym razem jestem zachwycona i zabrałam się za kolejną część :) naprawdę polecam. Godna literatura "dojrzałego" Sapkowskiego. Bez niepotrzebnych wpadek ;)

Asik - 2010-09-06, 16:00

Wojciech Kuczok - Gnój

Wiele opinii słyszałam na temat tej książki, więc w końcu postanowiłam po nią sięgnąć. I jestem pod wrażeniem.

"Gnój jest historią rodzinnego piekła, opowiadaną przez dziecko, które ma już to wszystko za sobą, potrafi zdobyć się na dystans, ale z jakichś przyczyn dzieckiem być nie przestaje.
Narrator opisuje rodzinny rytuał przemocy; metodyczne, przypominające tresurę bicie. Analizuje źródło rodzinnych tragedii; sytuację, w której metodyka nahaja spotyka się z konsekwentnym buntem."

Marki - 2010-09-06, 16:49

Droga Cienia - Brent Weeks
Cytat:
Dla Durzo Blinta zabijanie to sztuka, a w tym mieście on jest największym artystą.
Dla Merkuriusza przetrwanie nie jest rzeczą pewną. Nie ma żadnej gwarancji przeżycia. Jako szczur z ulicy wychował się w slumsach i nauczył się szybko oceniać ludzi. I podejmować ryzyko. Na przykład zgłaszając się na ucznia do Durzo Blinta.
Jednak żeby zostać przyjętym do terminu, Merkuriusz musi odrzucić swoje dawne życie i przyjąć nową tożsamość. Jako Kylar Stern musi nauczyć się poruszać w świecie zabójców - w świecie niebezpiecznych polityków i dziwnej magii. I musi rozwijać talent do zabijania.


Polecam miłośnikom fantasy, bardzo przyjemna lektura.

Troy - 2010-09-22, 20:07

Siergiej Łukjanienko:
patrol dzienny
patrol nocny
patrol zmroku
ostatni patrol

Dużo czasu spędzam na dojazdach, więc zawsze mam ze sobą jakąś książkę.
Nigdy nie byłam przekonana do fantastyki, aż w końcu przeczytałam HP,
a teraz Patrole. Super, ciekawa alternatywa rzeczywistości.

Czy ktoś z was to czytał? Jeśli tak, to czy możecie polecić coś w podobnym stylu?

Troy - 2010-09-28, 19:01

Klejnot Medyny Sherry Jones
i jestem w trakcie Córki oficera Ziny Rohan

Zaheel - 2010-11-08, 22:22

Autobiografia pana Manna czyli RockMann. Każdy kto lubi jego wspaniałe poczucie humoru i styl wypowiedzi powinno się spodobać. Ja uwielbiam tego człowieka, jest cudowny, szkoda jeszcze, że nie ma audiobooka z tą książką. :D
Kuzynki Pilipiuka... bo nie mięli innych części Wędrowcza poza Homo Bibrownikusem. Całkiem ciekawa opowieść, choć wolę inne pozycje tego autora.
Poezja Dylana Thomasa - też godna polecenia dla ludzi, którzy lubią nieco pomyśleć przy interpretacji, bo nie są to proste utwory, trzeba się nad nimi zastanowić chwilę, czasami jest kilka możliwości odczytania, nie wiadomo która właściwa.

Kya - 2010-11-09, 17:25

Widziałam dzisiaj tą autobiografię na wystawie księgarni i od razu jej zapragnęłam. Muszę sprzedać nerkę i iść na książki! ;)
Ja ostatnio lektury niestety: Tiutczewa "Szlacheckie gniazdo" i "Ojcowie i dzieci". Nie najgorsze, nawet się je czytało w miarę, chociaż znam dużo książek, które wolałabym w tym czasie przeczytać :P

ankaanka - 2010-11-09, 17:34

Mój kumpel ma tą autobiografię, nawet miał w niedzielę iść po autograf ale nie wiem czy poszedł w końcu (dzis się dowiem może). A ja przeczytałam 2 wywiady z książki "Rozmowy przekorne" które przeprowadził Dawid Brykalski z m.in. Pipiliukiem, Ziemkiewiczem i Sapkowskim :)
gandi - 2010-11-09, 19:14

Hm, może nie czytam lecz słuchać staram się "Solaris" Stanisława Lema na Dwójce PR po godz. 9:30, ale poczytać też myślę, tak w trakcie świąt... ;)
jaco - 2010-11-18, 17:14

Zaheel napisał/a:
Autobiografia pana Manna czyli RockMann. Każdy kto lubi jego wspaniałe poczucie humoru i styl wypowiedzi powinno się spodobać. Ja uwielbiam tego człowieka, jest cudowny, szkoda jeszcze, że nie ma audiobooka z tą książką. :D
tak tak tak!!! :serce:
Zaheel - 2010-11-26, 18:45

Jaco :D
Ostatnio za dużo czytam dla siebie, zamiast na zajęcia, to się kiedyś odbije...
Także Pilipiuk i jego Kuzynki - pierwsza część trylogii o trzech dość niezwykłych kobietach i o ich przygodach w pięknym Krakowie. O kamieniu filozoficznym, o wampirach i paru innych przyjemnych sprawach. ;)
Dalej przejdżmy do panów Vonegut - seniora i juniora. Tego pierwszego kocham za niemal wszechobecny cynizm i umiejętność wychwytywanie absurdów naszego świata. Cud, miód orzeszki. Z kolei młodszego cenie za prostotę stylu i nietuzinkowe opisy codzienności.
I a zakończenie powieje lucyferianizmem od Micińskiego. Chociaż ciężko jest się przebić przez symbolizm zawarty w jego utworach, bo jest dosć wieloznaczny, ale potem idzie już gładko. :D

Kya - 2010-11-28, 19:59

jaco napisał/a:
Zaheel napisał/a:
Autobiografia pana Manna czyli RockMann. Każdy kto lubi jego wspaniałe poczucie humoru i styl wypowiedzi powinno się spodobać. Ja uwielbiam tego człowieka, jest cudowny, szkoda jeszcze, że nie ma audiobooka z tą książką. :D
tak tak tak!!! :serce:



tak tak tak 2 !! !! :serce:

Ta książka jest cudowna, urocza, zabawna. Czyta się ją strasznie przyjemnie i straaaaasznie szybko, ja chcę więceeeej!

jaco - 2011-02-01, 12:47

'Cień wiatru' fajnie napisane, wciąga jak cholera i do tego jeszcze taki lekko mroczny klimat. Polecam ;)
ankaanka - 2011-02-01, 13:09

W końcu "Ostatnie życzenie" Sapkowskiego. W dwa dni, czyli zamiast się uczyć, Anka czytała Wiedźmina w Empiku :wstyd: Ale poszło szybko, w dwa dni po jakieś 3,5 godziny niecałe, bo mnie wciągnęło ;)
Kya - 2011-02-01, 22:28

Nie mogłabym czytać książki w Empiku ;)
Ja jestem w połowie "Wojny i Pokoju", którą się czyta całkiem ciekawie, ale zmuszona przez historię literatury zaczęłam czytać "Annę Kareninę" i to też chyba będzie się czytać sprawnie, tylko czas trzeba znaleźć...
A ogólnie już jakiś czas temu założyłam sobie zeszyt, w którym zapisuję każdą książkę, którą przeczytałam i potwornie się przeraziłam, jak mało czytam. W styczniu byłam tak zabiegana przez uczelnie, że przez cały miesiąc nie przeczytałam ani jednej książki... Mam nadzieję, że w lutym to nadrobię...

Mószka - 2011-02-01, 22:39

Kya napisał/a:
A ogólnie już jakiś czas temu założyłam sobie zeszyt, w którym zapisuję każdą książkę, którą przeczytałam

Kiedyś miałam tak samo :) tylko, że wtedy ja akurat byłam zachwycona sobą, bo miesięcznie bywało nawet ponad 20 książek. Stare dobre czasy.

Teraz przyznaję się szczerze, że nawet nie pamiętam kiedy ostatnio coś przeczytałam. Całkowicie przestałam to robić, aż wstyd, muszę się znowu zabrać za czytanie

Eos - 2011-02-01, 22:41

Czytałam ostatnio "byczki w pomidorach" mojej literackiej boginii i przez pierwsze kilkadziesiąt stron znerwicowana macałam ręką powierzchnie mnie otaczające w poszukiwaniu paczki papierosów. Na szczęście szybko poszło, maligna przeszła jak nożem odjął czy tam uciął i mogłam dalej rozkoszować się moim ideałem. Z roztkliwieniem wróciłam na duńskie tereny, co prawda spodziewałam się więcej mordów, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! No i załapałam parę fajnych i frymuśnych powiedzonek, które mnie totalnie roztkliwiają. Chmielewska jednak rządzi.
Zaheel - 2011-02-01, 23:14

Rzecz o moich smutnych dziwkach Marqueza. Tytuł kontrowersyjny i chyba właśnie o to chodziło. Książka wbrew pozorom o miłości, dziwnej, pokrętnej. A zaczeło się od tego, że pewien dziewięćdziesiecioletni Pan chciał w swoje urodziny posiąść młodą dziewicę. ;)
Mószka - 2011-02-01, 23:23

Zaheel napisał/a:
Rzecz o moich smutnych dziwkach Marqueza

Przypomniałaś mi! Właśnie to ostatnio czytałam. A było to z rok temu chyba. Poza książkami na studia i bajkami dla niespełna dwuletniej Majki, nie czytałam od tej pory nic.

A książka bardzo dobra, kilka cytatów z niej należy do moich wręcz ulubionych! :)

Asik - 2011-03-04, 00:28

Kobieta w Berlinie - autor nieznany
Cytat:
Dziennik anonimowej trzydziestoletniej Niemki, prowadzony przez dwa miesiące 1945 roku. Jej naród przegrał wojnę, w zniszczonym Berlinie zapanował głód i strach przed zemstą zwycięzców: Rosjanie dokonują masowych gwałtów na kobietach... Autorka opisuje swą gehennę bez użalania się nad sobą, usiłując odnaleźć sens sprawiedliwości w centrum nieludzkich wydarzeń.


Ciężko mi się czytało tą książkę. Tematyka - jedna z moich ulubionych, ale mimo to coś mi w tej książce brakowało.

Marki - 2011-06-27, 20:59

Feynmana wykłady z fizyki - jak być "zboczonym" to już całkowicie, może jeszcze nie przeczytałem ale jestem w trakcie, i w sumie powiem, że lepszego podręcznika do fizyki nie czytałem, jasno, klarownie wyłożone, z poczuciem humoru i dystansu do siebie, dla studentów kierunków ścisłych - polecam :)
Asik - 2011-07-04, 23:54

Rozmowy z katem Kazimierz Moczarski - długo przymierzałam się do przeczytania tej książki... a tu się lekko rozczarowałam.
Taka jedna - 2011-07-05, 08:47

Asik napisał/a:
Rozmowy z katem Kazimierz Moczarski - długo przymierzałam się do przeczytania tej książki... a tu się lekko rozczarowałam.
Tak to jest jak się za dużo o książce mówi. Człowiekowi rosną wymagania. Mnie ta książka się bardzo podobała, ale spodziewałam się czegoś dużo gorszego ;)
Ostatnio przeczytałam "socjalizm a państwo" Edwarda Abramowskiego.
Dziełko z 1904 roku. Jest pod wieloma względami przyjemne (choć ma naturę traktatu) po pierwsze dlatego, że autor stoi na pozycji, którą można nazwać socjalizmem bezpaństwowym czy jak kto woli konstruktywnym anarchizmem. A głównym wrogiem w tym tekście jest socjalizm państwowy czy dobrze nam znamy realny socjalizm ;] Autor był wieszczem niezawodnym :P

Zaheel - 2011-07-11, 14:39

Dziedziczki pana Pilipiuka. Ostatni tom sagi i niestety chyba najsłabszy, przynajmniej w moim odczuciu. Nadal jest w niej masa ciekawych informacji, parę nietypowych rozwiązań, ale jednak nie przekonuje mnie tak bardzo, jak poprzednie części. Ale nie pozwoliłam bym sobie na opuszczenie tej pozycji w mojej biblioteczce.
Oskarżona: Wiera Gran - Agaty Tuszyńskiej. Alternatywna wizja wspomnień pana Szpilmana - bohaterką tego reportażu-opowieści jest diwa, której akompaniował ten znakomity pianista. Reporterka niezwykle długo póbowała uzyskać zgodę na wywiad ze schorowaną i opanowaną manią prześladowczą kobietą. Pokazuje nie tylko to jak potoczyły się wojenne losy Wiery, ale i to jakie spustoszenie poczyniła w psychice tej młodej, wtedy, kobiety.

Asik - 2011-07-14, 17:49

Stukostrachy - S. King - dość wciągająca, szybko się czyta tylko kompletnie nie podobało mi się zakończenie, jakieś takie dziwne :P .
grandiose - 2011-07-15, 16:51

''My'' Anny Borowicz. Taka bez zakończenia, ale treść wciągająca.
putcat - 2011-07-19, 18:03

Zaheel napisał/a:
Dziedziczki pana Pilipiuka. Ostatni tom sagi i niestety chyba najsłabszy, przynajmniej w moim odczuciu. Nadal jest w niej masa ciekawych informacji, parę nietypowych rozwiązań, ale jednak nie przekonuje mnie tak bardzo, jak poprzednie części. Ale nie pozwoliłam bym sobie na opuszczenie tej pozycji w mojej biblioteczce.


Pożyczysz? :D
Marki napisał/a:
Feynmana wykłady z fizyki

któren tom?

A ja czytam gre o tron :P

Eroll - 2011-07-19, 19:03

Podpalaczka - Kinga. Jednak z nudniejszych książek tego pana.

A że temat jest trochę inny, to żeby z niego nie zbaczać, napiszę że czytałam ostatnio Pięknych Dwudziestoletnich Marka Hłaski. I ten pan jest godny polecenia ;)

Marki - 2011-07-19, 19:57

putcat napisał/a:
Marki napisał/a:
Feynmana wykłady z fizyki

któren tom?
Na razie jeszcze pierwszy, mam mało czasu na czytanie czegoś ambitniejszego i wymagającego więcej wysiłku intelektualnego.

Czasami teraz jakieś opowiadanie Piekary lub Pilipiuka.

Zaheel - 2011-07-19, 22:46

putcat napisał/a:
Zaheel napisał/a:
Dziedziczki pana Pilipiuka. Ostatni tom sagi niestety chyba najsłabszy, przynajmniej w moim odczuciu. Nadal jest w niej masa ciekawych informacji, parę nietypowych rozwiązań, ale jednak nie przekonuje mnie tak bardzo, jak poprzednie części. Ale nie pozwoliłam bym sobie na opuszczenie tej pozycji w mojej biblioteczce.


Pożyczysz? :


Pewnie, ale nie wiem jak chcesz odebrać, bo będę w Krakowie aż trzy dni, ale przywiozę i jakoś się zgadamy.;)

Asik - 2011-07-19, 22:51

Katherine - Anchee Min - jest to zderzenie dwóch światów, innych kultur - Chin i Ameryki. Szybko i fajnie się czyta :) .
ankaanka - 2011-08-01, 12:13

"Kapelusz pełen nieba" pana Pratchetta.
Szkoda, że takie krótkie.

Asik - 2011-08-12, 22:50

Twierdza - Paul Wilson - taki horror w sam raz na wakacje :) szybko i przyjemnie się czyta. Niestety wg mnie zakończenie trochę nieudanie i psuje jakby całość książki. Ale ogólnie na plus :)
Eos - 2011-08-15, 12:04

"Ten little niggers" Agathy Christie, czy też jak kto woli ocenzurowaną wersję - "And then there were none" (i nie było już nikogo). Jako OGROMNA fanka kryminałów z Panią Christie zapoznawałam się już od dawna, ale każda próba kończyła się pewnym niesmakiem i niedosytem. Przez większość czasu myślałam sobie, że to może przez kiepskie tłumaczenia; Agathę ciężko dobrze przełożyć z zachowaniem sensu, polotu i kryminalnego smaczku, więc tym razem wzięłam się za oryginał i... nie zmieniłam zdania. Nawet po ingliszowemu mnie nie zachwyca. Ten little niggers ma ciekawą koncepcję, niezły pomysł, ale jak zwykle u tej sławetnej autorki - nudny koniec i zero akcji. Przeczytać warto, w końcu to klasyk. Ale peanów pochwalnych nie ma co ćwiczyć - z pewnością nie przydadzą się po lekturze.
Zaheel - 2011-08-28, 23:00

Mądre dzieci Angeli Carter - rzecz o tancerkach rewiowych doby międzywojennej. W zabawny sposób ukazany zmierzch tego zawodu, a także przekrój przez wielopokoleniową rodzinę artystów, zmiany zachodzące z każdym pokoleniem oraz galeria charakterów.
Pan Wołodyjowski Sienkiewicza. Tego chyba nie muszę opisywać. ;P
Szkieletowa załoga Kinga. Zbiór opowiadań, który pokzuje, że pan King to nie tylko mistrz długich fabuł, ale również z tymi krótszymi potrafi sobie świetnie poradzić.

jaco - 2011-08-31, 16:23

Dwanaście Marcina Świetlickiego. Mistrzostwo! Kryminał, z akcją osadzoną we współczesnym Krakowie. I jest to książka krakowska do bólu ;) Knajpy(a żeby było fajniej to istniejące w rzeczywistości), wódka, nocne życie i wiele więcej :D polecam szczególnie mieszkającym w krk, którzy znają to knajpiane krakowskie zycie. Wszystkim innym też polecam :D
Asik - 2011-09-29, 23:38

Stephen King - "Cmętarz zwieżąt" - po wielu dobrych opiniach skusiłam się przeczytać tą książkę. I niestety lekko się zawiodłam. Przez pół książki prawie nic się nie dzieje, akcja rozkręca się pod sam koniec...
Zaheel - 2011-11-25, 18:58

Biegnąca z wilkami Pani Estes - książka nieco psychologiczna wprowadzająca głębiej w archetyp dzikiej kobiety. Tak można najkrócej scharakteryzować całą treść. A coś wiecej? Nieco o samych kobietach, o pewnych schematach w które się wpisują, które czasami został zapisane pod postacią baśni. Jeśli kogoś kręcą takie tematy, to polecam, ale oczywiście nie traktujemy tego, jako jedynej prawdy objawionej. ;P
Kya - 2011-11-26, 19:11

A ja przytargałam sobie dwie książki pana Guya Gavriela Kaya "Tiganę" i "Lwy Al Rassanu".
Książki fantastyczne, których akcja osadzona jest w krainach wzorowanych na Hiszpanii i Włoszech. Czyta się je naprawdę dobrze, a zwłaszcza Lwy w pewnym momencie wciągnęły mnie tak, że nie moglam się od nich oderwać. Przy najbliższej okazji spróbuję dorwać coś jeszcze tego autora ;)

Asik - 2011-12-03, 00:43

Złodziej twarzy - Jacek Dąbała - Bardzo szybko się czyta i historia nawet jest wciągająca, tylko w dalszej części książki akcja za szybko się dzieje :P .
Zaheel - 2011-12-11, 23:00

Odkryłam twórczość Jakuba Żulczyka (nota bene ciekawe nazwisko) i teraz poszukuję wszystkich wydanych przez niego książek. Jak na razie dorwałam Instytut i mogę powiedzieć, że mnie nie rozczarował po rekomendacjach. Jest to połączenie kryminału z pewnego rodzaju studium zachowań kobiety będącej na etapie rozwodu. Może brzmi to uczenie, ale tak na prawdę to kawałek wciagajacej prozy li i jedynie. Dodatkowym atutem jest miejsce akcji - Kraków. :)
TriColore - 2011-12-16, 14:32

"Igrzyska śmierci" - wciągająca historia, przeczytałam w 2 dni.
ankaanka - 2012-01-17, 17:40

"Gildia Magów" Trudy Canavan - pierwsza część jej Czarnej Trylogii. Zaczęłam ostatnio drugą - "Nowicjuszkę" (obie części in English, żeby w końcu jakoś ćwiczyć język, bo na lektoracie na studiach się przecież nie da -.- ). To jest całkiem niezły kawałek fantasy, opierający się na motywie nazwanym przez Sapkowskiego "Prostaczek Wybraniec Przeznaczenia" - Magią władają tylko magowie, a tych znajduje się tylko w obrębie miasta (rzadziej poza krajem); główna bohaterka pochodzi natomiast ze slamsów i jest nieświadoma tego, że posiada dar magii. Dopiero rzucając zwykłym kamieniem w magów (których nikt ze slamsów nie traktuje po przyjacielsku), przełamuje ich ochronną magiczną barierę (co bez magii nie byłoby możliwe). I wtedy zaczyna się akcja z poszukiwaniem dziewczyny, która ucieka przed magami w obawie, że chcą ją zabić (choć nie chcą :P ).

W sumie można powiedzieć, że to książka akcji osadzona w świecie fantasy.

boczar-czarny - 2012-02-13, 22:22

Ostatnio coś za dużo książek czytam , ale cóż za fetysz sie płaci z czasem;)

Ostatnio udało mi się dopaść nareście Kochanice Króla Gregory(dostałem ją w sierpniu na urodziny i jakoś długa była kolejka żeby ją przeczytać)..
Książka genialna napisana, a opowiadają o królu Henryka VIII jego kochanicach i relakcjach jakie panowały na dworze angielskich w XVI .
Dzieło napisane w sposób prosty nie skomplikowany wciągający czytelnika od samego początku do końca. Autorka chciała w jak najlepszy sposób przedstawić zarys historyczny i udało się jej to znakowicie;)
Jeśli ktoś lubi powieści historyczne, a w szczególności czasy Henrykowskie to na pewno przeczyta książkę jednym tchem;)

boczar-czarny - 2012-02-20, 15:53

A ja serdecznie Wam polecam drodze Forumowiczki i Forumowicze, książkę z skandynawskiego gatunku kryminałów;]. Tą pozycją jest Niemiecki Bękart Camilii Lackerg . Znawcą szwedzkiej falii kryminałów nie trzeba głębiej przedstawić, o autorce mówi że jest chrzestną córką Larssona i spadkobierczynią jego talentu.. Jej książki są utrzymanie w rytmie jego Milenium;) Z niemieckim bękartem jest podobnie, trzyma w napięciu od samego początku do prawie końca. Autorka natomiast nie tylko w fabule, tworzy historie kryminalną , ale także się skupia nad zwyczajami problemami szwedzkiej społeczności i wplata to w historie swojej powieści, co czyni ją bardzo emocjonująca a także poruszającą. Warto nadmienić że owa książka jest 5 cześcią Sagi Czarna Seria, ale nie trzeba po kolei jej czytać, gdyż każdy jej cześć składa się z oddzielnych historii, chociaż historie śledczych przewijają się w każdej części tej Sagi...
Wielkim atutem tej są niebanalne zakończenia, finały nie typowe dla krymiłów klasyków gatunku jak A Christie lub Chmielewska
Fabuła:
Piąta cześć Sagi toczy się wokół nagłej śmierci historyka specjalizującego się w neonazizmie, odnalezieniu pamiętników matki przez Ericę żonę jednego ze śledczych i okazuję że obie sprawy się łączy i mają związek z wydarzeniami z przed 60 lat... Czy Erika dowie się dlaczego matka została pamiętniki u niej i dlaczego to ma związek z śmiercią tego historyka?... Odpowiedź można poznać tylko po przeczytaniu książki. Serdecznie zapraszam do lektury;))

BazyL - 2012-03-05, 22:47

Ja kończę Radio Armageddon Jakuba Żulczyka :)
Cytat:
“Radio” jest głosem frustracji nastolatków, którzy chcieliby wywołać jakąś rewolucję, ale nie potrafią jej do końca zdefiniować, powiedzieć, przeciw czemu konkretnie powinna się ona zwrócić. Radio Armageddon jest wymyślonym zespołem, ale chciałbym przypomnieć, że pokrewny mu zespół naprawdę istnieje. Cool Kids of Death nagrali kilka lat temu słynną piosenkę “Butelki z benzyną i kamienie”

“Żulczyk (rocznik 1983, rówieśnik Doroty Masłowskiej) musiał się przejąć postulatem Jacka Dukaja, który w tekście “Lament miłośnika cegieł” (“Gazeta Wyborcza”, 12-13 listopada 2005) zaapelował o zerwanie z erzacem epiki, jakim karmią nas polscy pisarze, i o tworzenie prawdziwych grubych powieści z rozmachem. Autor “Radia Armageddon” ostro wziął się do pracy i zaoferował nam 450 stron bardzo gęstego druku. Gdyby ta powieść ukazała się np. w serii Archipelagi wydawnictwa W.A.B., miałaby jakieś 800-900 stron.”

“Tak się ujawnia generacyjna “zazdrość o Powstanie Warszawskie”, potrzeba (choćby traumatycznego) przeżycia pokoleniowego, którego zabrakło kolejnym rocznikom dorastającym w Polsce po 1989 roku. No bo co może być dla nich konstytuującym pokolenie przeżyciem? Przecież nie odsunięcie PiS od władzy. Tak samo, jak wbrew temu, co usiłowano nam wmówić, nie była nim śmierć papieża. Pokolenie JPII nie istnieje.”

“Radio to powieść bardzo erudycyjna, pisana swoistym kodem, nie dla każdego czytelnym. A w każdym razie nieczytelnym dla tego, kto nie porusza się swobodnie w świecie współczesnej popkultury – filmów, muzyki, stacji telewizyjnych, mód odzieżowych – oraz internetu. Dla kogoś, kto nie wie, czym jest Skype, MySpace czy Grono, kto nie wie, do czego służy serwis eMule, “Radio” będzie nieprzejrzyste. No i trudno, to jest dziś wiedza konieczna i trzeba ją posiadać.”

Asik - 2012-03-07, 23:32

Lot nad kukułczym gniazdem - Kesey Ken
Dawno temu obejrzałam film pod tym samem tytuł i wywarł on na mnie ogromne wrażenie. Szkoda, że dopiero teraz miałam okazje przeczytać tą książkę - ale lepiej późno niż wcale :-P . I chyba jeszcze bardziej zapadła mi w pamięć aniżeli film ;) .

Asik - 2012-05-13, 21:57

Dziewczynka w zielonym sweterku - Krystyna Chiger i Daniel Paisner

Prawdziwa historia Krystyny Chiger – w czasie wojny żydowskiej dziewczynki, której życie ocalił Leopold Socha – polski kanalarz ze Lwowa. Przez 14 miesięcy pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. To, co wydawało się okazją do zarobku, stało się jednak heroiczną walką o życie ludzkie…

Bardzo wciągająca książka, trudno się od niej oderwać ;) Na podstawie tej książki A. Holland nakręciła film "W ciemności".

Asik - 2012-07-19, 14:56

Mury Hebronu - Andrzej Stasiuk - jedna z mocniejszych książek jakie czytałam. Dość długo zostaje w pamięci.



Haha, widzę, że to mój 3 post z rzędu :lol:

Kya - 2012-07-20, 20:28

No to, żeby nie było, że tylko Asik czyta na tym forum :P

Teraz czytam "Oko Jelenia: droga do Nidaros" Pilipiuka i jak zwykle jestem zachwycona. Czekają na mnie jeszcze kolejne 3 części, a po powrocie do Polski zdecydowanie dokupię ostatnie dwie ;)

Mietek - 2012-07-24, 17:00

Całą (obecnie wydane tomy) Pieśń lodu i ognia i o ile serial w ogóle do mnie nie przemawia, to sama saga bardzo ciekawa.
Effie - 2012-07-25, 14:23

Do mnie serial tez nie przemawia :roll:

Ostatnio czytałam Reckless Kamienne ciało Cornelli Funke, bardzo fajne fantasy. Baśniowosć połaczona z realnością i mrokiem.

dzemik - 2012-07-25, 18:21

poziom śmierci - Lee Child bardzo wciągająca lektura:D
ankaanka - 2012-07-31, 17:28

Mietek napisał/a:
Całą (obecnie wydane tomy) Pieśń lodu i ognia


Odgapiacz :P Ja serialu nie oglądałam, a póki co zacięłam się na 1 części Nawałnicy Mieczy (mam tylko ebooka, a laptopa nie brałam na wakacje). Wciąga skubaniec :P

Za to odświeżyłam sobie "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa :D

Mietek - 2012-07-31, 17:45

ankaanka napisał/a:
Mietek napisał/a:
Całą (obecnie wydane tomy) Pieśń lodu i ognia


Odgapiacz :P


No to Ty ;d Ja już dawno skończyłem, a Ty dopiero zaczynasz ;)

ankaanka - 2012-07-31, 19:15

A propo "zaczynasz" - kiedy zacząłeś toto czytać? Bo ja co książkę robiłam sobie przerwę przed następną (niewiadomo po co), więc możliwe, że jednak to Ty odgapiłeś :P
Halibut - 2012-08-02, 12:32

Effie napisał/a:
Do mnie serial tez nie przemawia :roll:

Ostatnio czytałam Reckless Kamienne ciało Cornelli Funke, bardzo fajne fantasy. Baśniowosć połaczona z realnością i mrokiem.


Recklesa czytałem ale to chyba bardziej należało by powiedzieć, że naturalistycznie pisana a nie realnie:) Za to rzeczywiście baśń tam ma mocną pozycje. Tylko Sapkowski według mnie tak dobrze umiał łączyć stare historie z nową fantastyką. Ale Funke to Niemka więc jakoś nam bliska kulturowo.

TriColore - 2012-08-08, 14:46

A ile Wam zajęło czytanie całej "Pieśni lodu i ognia"?

Cornelii Funke znam Atramentową trylogię, też bardzo fajne fantasy.

Halibut - 2012-08-08, 15:12

Tricolor. jak ci się podobała atramentowa seria to ci powiem, że Reckless jest dla "ciut starszych". Nie dla 6-10 lata ale bardziej nastka i dorosłych.
Mietek - 2012-08-08, 15:27

TriColore napisał/a:
A ile Wam zajęło czytanie całej "Pieśni lodu i ognia"?



Około miesiąca na spokojnie.

TriColore - 2012-08-09, 13:28

Mietek napisał/a:
TriColore napisał/a:
A ile Wam zajęło czytanie całej "Pieśni lodu i ognia"?



Około miesiąca na spokojnie.


Całą sagę? Szacun. :D

Mietek - 2012-08-10, 18:33

TriColore napisał/a:
Mietek napisał/a:
TriColore napisał/a:
A ile Wam zajęło czytanie całej "Pieśni lodu i ognia"?



Około miesiąca na spokojnie.


Całą sagę? Szacun. :D


Powiedzmy, że dużo pociągiem jeździłem i miałem dużo wolnego czasu, a jeden tom to w zasadzie około dwóch - trzech dni czytania.

Asik - 2012-08-12, 13:10

Niezwykłe przygody Roberta Robura - Mirosław Nahacz - po przeczytaniu tej książki mam mieszane uczucia. Jest ona po prostu dziwna :-P , niektóre wątki są niedokończone, z niektórych trudno coś zrozumieć. Na pewno wpływ na to miał fakt, że autor książki zmarł przed jej zakończeniem. Jednak można wywnioskować jak cała historia się zakończyła.
boczar-czarny - 2012-08-29, 12:26

Zaniedbałem to forum ostatnio;] . A z ostatnich przeczytanych książek polecę Sagę Miecz Prawdy Terry Goodkinga- fantasy typu filoficznego o dążeniu do celu o walce z z przeciwnościami o miłości i wielkiej przygodzie i szukanie samego siebie. Co prawda niektórzy mogą powiedzieć, że jest to typ powieśći bardziej młodzieżowej, ale każdy miłośnik literatury typu marzycielskiego chętnie do niej zasiągie i nie będzie mógł oderwać od niej wzroku;]. Obecniej jestem teraz na 6 Tomie tej Sagi a ma ona 11 części;)

CELTYCKI SPLOT- Ernest Bryll, Małgorzata Bryll. Znakowita książka z dziedziny podróżniczych. Opowiada o Irlandii o ludziach tam mieszkających o historiach tej społeczności o wadach , zaletach, przywarach tej społeczności oraz kulturze , która drzemie w tej cudownej wyspie . Po jej przeczytaniu człowiek, aż chcę spakować się w plecak i ruszyć ku Zielonej przygodzie. 8/10

Bernard Cornwell , Ostatnie królewstwo-
Ta powieść jest pierwszą częścią cyklu Wojen Wikingów. Świetna powieść przygodowa , której historia toczy się na przełomie między 8 a 10 wiekiem na terenach dzisiejszej wielkiej Brytanii i jest powieścią o walcę między Groźnymi Duńczykami a Sasami broniącymi się przez poteżnymi Skandynawami;]
Dzieło w zbradny sposób opisuje te czasy, autor opierającej się na źródłach historycznych potrafił stworzyć świętną powieść z dobrymi dialogami z dobrą akcję i fabułą , która czytelnika nie nudzi po 20 stronach jak robią to inny autorzy z niecierpliwości czekam na kolejne części tego Cyklu

Halibut - 2012-10-08, 12:38

Ostatnio mnie poruszyła "Republika" Roberta Muchamore'a. To jest co prawda część serii, ale dla mnie to była pierwsza część.:)
kryptonitka - 2012-10-12, 14:46

Halibut a co to za książka??
Asik - 2012-10-18, 21:39

Prosektorium - O. Paluchowska-Święcka - książka bardziej dla kobiet niż dla mężczyzn. Taka w sam raz na jesienny wieczór. Jednak niczym szczególnym nie zaskakuje. 7/10
Halibut - 2012-10-22, 15:20

kryptonitka napisał/a:
Halibut a co to za książka??


Młodzieżowa o agentach wywiadu brytyjskiego, którzy wykonują misje dla rządu.
Cały jednak pomysł tkwi w tym, że misje są bardzo poważne a wykonują je nieletni agenci:), którzy mają przewagę w stosunku do dorosłych. Między innymi dlatego, że dzialają z zaskoczenia. Bandyta się nie spodziewa, ze 12 letni chłopak może go podsłuchiwać i że w dodatku ma czarny pas w karate:). Spróbuj, teraz czytam przedostatnią część i chyba będę chciał dalej poznawać serię.

kryptonitka - 2012-10-24, 10:06

No brzmi w sumie ciekawie, w sam raz dla mojego brata ;)
Mószka - 2012-10-24, 11:22

Stephen King - Zielona Mila
Klasyk, którego chyba nie trzeba przedstawiać nikomu.

TriColore - 2012-10-31, 14:04

Bardzo przyjemną książkę dla młodzieży, która klimatem mocno podpada pod twórczość Małgorzaty Musierowicz - "Siostry pancerne i pies" Agnieszki Tyszki.
kryptonitka - 2012-11-05, 12:21

ooo a te "siostry pancerne to oczym" ?? Chętnie oderwę się od 'chłopięcej młodzieżówki' i zmienię klimat :]
TriColore - 2012-11-05, 13:00

O siostrach :p które chociaż się od siebie rożnią to w obliczu trudności muszą się jakoś dogadać i wspierać i mają przy ty różne przygodny. Jeśli czytałaś kiedyś ksiązki Musierowicz to klimat jest podobny.
boczar-czarny - 2012-11-07, 09:14

Ostatnio w mojej domowej biblotece czytelniczej króluje literatury z serii powieść historyczna a ostatnio wpadły w oko następujące pozycję:
-W 20 lat później Dumas- czyli kontyunacja przygód muszkieterów , tym razem nasi bohaterowie stawą po przeciwnych stronach barykady knowań, walki o władzę i namiętności.
Chociaż mi osobiście podobała się pierwsza część muszkieterów w tej części Dumas trochę za szybko zakończył pewne wątki , ale co by złego nie powiedzieć o tej części to czyta się tak samo dobrze;)
- Saga o Nierządnicy Ina Loreztz- świetny romans historyczny , ktorego akcja się toczy na przełomie XIVi XV na terenie I Rzeszy. Jak na razie przeczytałem 2 z 4 części tej Sagi i czyta się ją szybko , lekko z wypiekami na twarzy. Książka ostra momentami , daje do myślenia wrusza a czasami przeraża, ale mimo wszystko czytelnik nie ma ochoty się od niej odebrać;)
- Saga o Mieczu Prawdy Terrego Goodkinda- miesiąć temu udało mi się ukończyć ją można utwierdzić się po przeczytaniu jej ostatniej części jestem pewien , że kontuacja jej jeszcze nastąpi ;) )

boczar-czarny - 2012-11-09, 09:11

Chuffo Llorens- Morze Ognia , Władca Barcelony 2:

Po paru latach oczekiwań pomożemy po raz kolejny wrócić do jedenastowiecznej Barcelony, a zabiera nas tam jak Llorens na łamach swojej powieści Morze Ognia, ktora jest kontuacją jego poprzedniej powieści a mianowicie Władca Barcelony..
Tym razem kiedy bierzemy jego książkę w dłon i kiedy nią zaczniemy czytać nie chcemy przestać to robić bo już od pierwszych jej stronić zabiera nas w magiczny świat intryg, wielkich złych ludzi dążających do władzy ludzi, ale także poznajemy po raz kolejny świat Wielkiego obywatela Barcelony Martiego Barbany, który jest już doświadczonym mężczyzną , którego każdy człowiek w Barcelonie zna i który to jest w pełni szczęśliwy , ma kochające się rodzinę : żonę córeczkę i nadal dzien ma się narodzić jego syn , jednak przychodzi dzien w którym szczeście Martiego zostanie zaburzone i będzie musiał na nowo walczyć ze złymi luźdzmi , którzy będzie się chcieli na nim zemścić za krzywdy który wyrządził pewnym ludziom..
Książka jest napisana z pasją , powiewem pięknych ale mrocznych czasów średniowiecza, gdzie intryga wygrywają z dobrocią, gdzie miłość zwycięzała zawiść i tam właśnie dzięki autorowi może się znaleść.
Świat narysowany przez Llorensa nie był by tam ujmujący, gdyby nie stworzył oprócz postaci historycznych także wyśmienitych postaci fikcyjnych czy to złych czy to dobrych. Warto zwrócić także uwagę, że czytelnik nie jest zmuszony do śledzenia jednego czy dwoch wątkow , ale całą masę wątków, które powoli się rozwiązują.
To kolejny plus, ktory pokazuje jak ta książka jest wielopłaszczyznowa i że każdy miłośnik powieści historycznych czy przygodych po prostu musi ją przeczytać . Tylko muszę Was ostrzeć drodzi czytelnicy, ona wciąga i to jeszcze jak!!! Jak zaczniesz to nie będziesz chciał żeby ona się skonczyła i po jej przeczytaniu pozostanie, żal smutek , że to już koniec i trzeba wrócić do rzeczywiscości .
Zawsze jednak można przeczytać ją jeszcze raz, gdyż dobra książka nigdy się nie nudzi;]

Asik - 2012-11-15, 22:10

Ostatnio skończyłam czytać Millenium Larsson. I tak dwie pierwsze części - "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" oraz "Dziewczyna, która igrała z ogniem" - były świetne, zaskakujące, mimo dużej objętości szybko się je czyta. Natomiast ostatnia część - "Zamek z piasku, który runął - nieco odstaje od tym dwóch poprzednich.
Lajla - 2012-11-19, 15:52

Jestem w trakcie I tomu Pieśni Lodu i Ognia, czyli Gra o Tron R.R. Georga Martina
a także czytam: Żona podróżnika w czasie - Audrey Niffenegger

ala22 - 2012-12-16, 16:46

ostatnio czytalam ksiazeczke dla mlodziezy lawenda w chodzakach terakowskiej polecam :)
czekolada - 2012-12-21, 13:33

Ostatnio skończyłam baśniową fantastykę Otfrieda Preusslera o tytule "Krabat. Całkiem fajna książka, ale zakończenie mnie raczej zawiodło.
Asik - 2012-12-21, 23:26

Karty na stół - Agatha Christie - może się to wydać dziwne, ale było to pierwsze moje zetknięcie się z tą pisarką. Dobrze mi się tą książkę czytało, zagadka została rozwiązana na ostatnich stronach, w ogóle samo zakończenie dość zaskakujące i do tego szybko zmieniająca się akcja - czli wszystko czego potrzeba dobremu kryminałowi.
Krystyna - 2012-12-27, 13:33

Ktoś czytał porno dla mamusiek? (50 shades of gray)
annoth - 2012-12-27, 16:49

Dla mamusiek? Mamuśki się utożsamiają ze studentką? Czy tam młodą sekretarką? Czy kimkolwiek jest ta młoda dupa?
Krystyna - 2012-12-27, 23:55

annoth napisał/a:

Dla mamusiek? Mamuśki się utożsamiają ze studentką? Czy tam młodą sekretarką? Czy kimkolwiek jest ta młoda dupa?

Być może. Nie utożsamiałeś się nigdy z bohaterem swojej ulubionej książki? ;d

ankaanka - 2012-12-28, 13:16

Nie czytałam, choć jak odebrałam czytnik to na nim już ten ebook był, więc kto wie czy się nie zabiorę do czytania :P

Póki co przeczytałam jednym tchem 3 części fantasy dla piszczących nastolatek z cyklu "Dary anioła" - Clare Cassandra. Lekkie, przyjemne, można się czasem uśmiechnąć (nie tylko z tego, co miało być śmieszne, ale też z tego, jak autorka prowadzi wątki miłosne :P ).

ankaanka - 2012-12-30, 15:38

Kontynuując powyższy post (bo edytować już go nie mogę) - przeczytałam czwartą część w/w cyklu i uważam ją za najsłabszą. Swoją drogą podczas czytania "Darów anioła" co rusz się uśmiechałam i zastanawiałam, czy to Clare Cassandra zrzynała z Supernatural, czy na odwrót (a nie chce mi się sprawdzać daty wydania książek i poszczególnych sezonów SN :P ).

I się wzięłam za prequel - "Mechaniczny anioł". Akcja rozgrywa się w XIX wieku, bohaterzy podobni co w "Darach...". To pierwsze sprawia, że bardziej mi się książka podoba, to drugie - że już ciut nudzi :P

annoth - 2013-01-03, 18:20

Krystyna napisał/a:
annoth napisał/a:

Dla mamusiek? Mamuśki się utożsamiają ze studentką? Czy tam młodą sekretarką? Czy kimkolwiek jest ta młoda dupa?

Być może. Nie utożsamiałeś się nigdy z bohaterem swojej ulubionej książki? ;d

Tak, ale teraz raczej nie utożsamiałbym się z bohaterem w wieku 10 lat, więc dla mnie to dziwne że mamuśki utożsamiają się ze studentką.

Kya - 2013-01-04, 10:27

Tu nie chodzi chyba o utożsamianie się z główną bohaterką, a bardziej chyba o to, że ma ona to, czego znudzone "mamuśki" też by chciały: mega przystojnego, bogatego faceta i bogate życie seksualne ;) )
A co do samej książki, to poczytuję ją sobie raz na jakiś czas po parę stron po angielsku, żeby mieć kontakt z językiem, a słownictwo jest na tyle proste, że nie spowalnia mnie nawet mimo tego, że nie po polsku ;) )


Ja ostatnio niestety zabrałam się za moje lektury na uczelnię i w związku z tym "Starcie królów" czeka na mnie dalej, pewnie zabiorę się za to po sesji :/ :/

Halibut - 2013-02-18, 16:24

Ostatnia książka była intrygująca, bo sam tytuł jest głośny mimo, że to w sumie debiut autorki ze Stanów. :) T "Insygnia. Wojny Światów" S. J. Kincaid - science fiction dla ludzi, którzy...nieprzepadają za tym gatunkiem. :)
Taka jedna - 2013-02-18, 20:54

Halibut napisał/a:
T "Insygnia. Wojny Światów" S. J. Kincaid - science fiction dla ludzi, którzy...nieprzepadają za tym gatunkiem.
powiedz cos więcej bo już brzmi ciekawie.

Ja ostatnio raczej "wysłuchałam" niż "przeczytałam" Ojca Goriot nie czytałam tego w szkole, a w sumie klasyk. Ściągnęłam audiobooka i słuchałam w pracy i powiem, że słuchało się nieźle, lektor przyzwoity, ale bym tego nie doczytała do końca. ostatnie kawałki są tak rozwlekłe, że aż zabijają. Nie mniej jednak gdy potraktować tą książkę mniej literacko, a bardziej z perspektywy społecznej okazuje się, że to cholernie mądra i za razem intrygująca moralnie książka :)

Barbossa - 2013-02-19, 04:31

Fabryka Słów :

- Wilczy Legion
- Bohun

Kya - 2013-02-19, 12:21

Ostatnio zaczytuję się w kryminałach Aleksandry Marininej "gra na cudzym boisku", "Płotki giną pierwsze" "Miłość i trochę śmierci". Polecam jak ktoś lubi kryminały, na dodatek główną ich bohaterką jest kobieta co chyba aż tak często się nie zdarza, także dodatkowy plus książki jak dla mnie ;)
Effie - 2013-02-21, 13:56

Taka jedna napisał/a:
Halibut napisał/a:
T "Insygnia. Wojny Światów" S. J. Kincaid - science fiction dla ludzi, którzy...nieprzepadają za tym gatunkiem.
powiedz cos więcej bo już brzmi ciekawie.


Też zaczęłam to czytać. Moze dlatego, że jest to dość realna wizja przyszlości w moim odczuciu. Dzieciaki chodzą do wirtualnej szkoły i marzą by móc wybrać sobie dowolny avatar, ale nie moga, nauczycielka żąda, aby byli pod swoją postacią. Wielkie korporacje manipulują światem, a tocząca sie wojna światowa toczy się, ale już nie na ziemii, a w kosmosie. Ale o tych sensacjach dowiadujemy się już po poznaniu głównego bohatera, który w pierwszym kontakcie wydaje się całkiem zwyczajny.

Halibut - 2013-02-22, 15:20

Effie- bo to w ogóle nie jest raczej odległa przyszłość, może za 20 lat, taka technologia jak u nich będzie już powszechna.
Najlepsze tam są jednak te procesory, które wszczepia się garstce wybranych rekrutów. :) Z jednej strony, można posiąść ogromna ilość wiedzy, myśli i oblicza się z szybkością komputera a z drugiej, ktoś nam się może włamać do głowy i nami sterować. Szacunk dla autorki, że zrobiła to tak realistycznie, a nie bajkowo.

Natalka - 2013-03-05, 09:04

Krystyna napisał/a:
Ktoś czytał porno dla mamusiek? (50 shades of gray)


nie, ale przymierzam się :P

player - 2013-03-20, 19:38

następna - jakaś plaga, wszystkie nauczycielki to czytają, a jak facet chce pooglądać to afe, niedobry, a ten szmatławiec jeszcze gorszy.
Asik - 2013-03-26, 23:07

Smak świeżych malin - Izabela Sowa - "Jeden z tomów zamierzonej "owocowej trylogii" Izabeli Sowy, przedstawiającej życie nastolatek, dwudziestolatek, trzydziestolatek, żyjących w pięknym kraju nad Wisłą". Mnie nie porwała :) .
Effie - 2013-03-27, 14:39

Brzmi bardzo apetycznie!
Asik - 2013-03-30, 16:18

Jest taka w sam raz na jeden dłuższy wieczór. Ale szybko się o niej zapomina.
boczar-czarny - 2013-03-31, 07:57

Grzegorz Cejrowski Podróżnik WC.
Szczerze czytałem lepsze jego książki momentami książka wydaje się nudna apatyczna, ale w większej części wciąga. Chociaż jeśli ktoś nie lubi Cejrowskiego w szczególności przewijania przez niego dużej dawki rasizmu niechęci do narodu niemieckiego czy katolityzmu to w tej książce spotka się z tym;))

A obecnie zaczytuje się w ostatniej Części Sagi Pieśni Lodu i Ognia Georga RR Martina w tym momencie na tapecie mam Taniec ze smokami Tom 1

Effie - 2013-04-15, 15:32

Asik napisał/a:
Jest taka w sam raz na jeden dłuższy wieczór. Ale szybko się o niej zapomina.

A to trochę szkoda, ale cóż nie każda książka musi zmieniać życie, czasem po prostu umila czas i na pewno rozwija intelekt ;)

Słyszałam, że niedługo ma być nowy REckless - jedna z najlepszych fantasy!

marina - 2013-04-16, 14:33

Pierwsza część mi się bardzo podobała, aż się chciało przenieść do tego świata chociaż ma moment :) nie wiedziałam że już teraz wychodzi kontynuacja, a kiedy dokładnie?
Effie - 2013-04-22, 13:37

Nie wiem kiedy dokładnie, ale już jest dostępna :D
Dziś odbieram swój egzemplarz z empiku.

kryptonitka - 2013-04-24, 13:56

oooo jak już dostępny nowy Reckless to pędzę lecę dziś kupić :brawo:
marina - 2013-04-28, 22:06

Ciekawa jestem czy w drugiej części są też nawiązania do baśni, to chyba najbardziej mnie zaskoczyło, że znane mi z dzieciństwa baśnie zostały pokazane w taki mroczny i tajemniczy sposób. Podobała mi się też postać lisicy, jak byłam dzieckiem zawsze marzyłam o tym aby móc zmieniać się w jakieś zwierze :)
kryptonitka - 2013-04-29, 12:36

Jestem w trakcie czytania drugiej części i nie zauważyłam właśnie takich nawiązań do znanych w kulturze baśni, ale sama książka już jest dość baśniowa - stwory, złe dżiny i mnówstwo fantastycznych sytuacji... Podoba mi się 8)
Halibut - 2013-04-29, 13:55

kryptonitka- bo dźiny wcale nie powstały w wytwórni disneya jako dodatek do Alladyna. :) One wywodzę się mitologii, podań i zagrzały już sobie miejsce w świecie fantastyki. W DD były dwa rodzaje dźinów (jedne trochę dobre i drugie skrajnie złe:P).
kryptonitka - 2013-04-29, 16:03

Wiem oczywiście, że nie z Disneya (oni czerpią inspiracje z różnych kultur, religii i mitów - to bardzo fajne). A dżiny jako tako pochodzą z kultury arabskiej z tego mi wiadomo.
rebecca17 - 2013-04-30, 18:29

Ja natomiast mogę polecić "Pamiętniki półbogów" R. Riordana, kilka godzin temu skończyłam ją czytać i nadal nie mogę wrócić do rzeczywistości ;) . Jeszcze kilka dni i w moje rączki trafi najnowsza książka tego autora " Przewodnik po świecie herosów" hihiihi :)
Effie - 2013-05-07, 15:17

Przeczytałam zgodnie z planem Nieustraszonego :)
Jest baśniowo jak poprzednie, ale mrocznie, bardziej "beznadziejnie" - w sensie wydaje się, ze sytuacja bez wyjscia. super klimat i pokaźna objętość.

Halibut - 2013-05-09, 14:24

Effie- trochę podobnie myślę o niej :)
Teraz zacząłem "Odmięńca" Philippy Gregory. Tu też jest mrocznie, ale chodzi bardziej o mroki średniowiecza, tego jak ludzie byli zabobonni wręcz posuwając się do oskarżeń za które groziła kara śmierci.

Effie - 2013-06-05, 13:18

Grugi tom mojej kochanej Sagi księzycowej Marissy Meyer :D
"Scarlet" - kontynuuje watki Cinder i wprowadza zupełnie nową poistać Scarlet - jej historia jest oparta na motywie czerwonego Kapturka, tak więc jest Wilk i babcia i wilk chce zjeść babcię i wnuczkę...

marina - 2013-06-12, 10:35

Effie też czytałam Scarlet, chyba nawet bardziej mi się podobała niż pierwsza część. Nawiązanie do bajki o Czerwonym Kapturku jest super, a Wilk jest chyba moja ulubioną postacią z książki :)
Żabka - 2013-07-05, 11:34

Obecnie jestem w trakcie pochłaniania "METRO 2033" i tym, którzy nie czytali szczerze polecam, książka jest fantastyczna.
ankaanka - 2013-07-05, 20:00

Zaczęłam czytać "The five people you meet in heaven" Mitch Albom. Książka spokojna, dość refleksyjna i póki co daje do myślenia. Niby 90% akcji dzieje się w niebie, ale nie jest to niebo w którym skacze się po chmurkach, a Bóg zapewnia wszystkie możliwe rozrywki. Niebo jest po to, żeby pozwolić człowiekowi cś zrozumieć. A co - to trzeba przeczytać książkę. Ja ją narazie spokojnie pochłaniam :D
Taka jedna - 2013-07-12, 08:01

1 tom Gry o Tron :) nie czytany acz wysłuchany, ale ostatnio w ogóle nie mam czasu poświęcić książce i ręce i głowę.
Sama książka boska! Choć ponoć serial jest wierny (pierwsza seria) względem książki to jednak w książce jest kilka niewykorzystanych motywów, kilka wyjaśnień, których w serialu nie ma a są bardzo interesujące.

Asik - 2013-07-23, 12:37

Obecnie pochłaniam Ojca chrzestnego - wiadomo klasyk.
A w międzyczasie wczytuję się nadal w kryminały Agaty Christie.

ankaanka - 2013-08-09, 21:18

Przeczytałam serię książek dla gimnazjalisto-licealistek "Diabelskie Maszyny". Dużo lepsze niż "Dary Anioła", ale sam epilog ostatniej części mam ochotę porwać na strzępy i rzucić w otchłań Góry Przeznaczenia...
Halibut - 2013-09-09, 13:50

Taka jedna -a ja się boję zabrać za tą serię, :) b. lubię serial, i nie chcę potem narzekać, żę film coś pominął, a tak reaguje większość moich znajomych.

Teraz czytam ebooka "Strych Tesli". Historia opiera się na wątku przedziwnych wynalazków szalonego naukowca. Chociaż czy on był taki szalony? ;) Po prostu stworzył takie przedmioty jak np. ogniwa, które ożywiały zmarłych, albo urządzenie rejestrujące myśli. :)

kryptonitka - 2013-09-09, 14:52

Chciałabym wynalazek, który pozwala mi czytać w myślach;P Bo ludzie tak często nie są szczerzy.. Swoją drogą zaciekawiłeś mnie tą książką. Możesz napisać o niej coś więcej?
Halibut - 2013-09-10, 12:22

kryptonitka- właśnie myślę co ci napisać, żeby od razu ni epospsuć zabawy z czytania. A to jest tam, ważne bo co chwile są jakieś zwroty akcji, ale jak dla mnie to np. najciekawsze są te momenty, kiedy oni badają te stare wynalizki ze strychu. Nie wiadomo co tak naprawdę dana rzecz może zrobić i to jest jednocześnie straszne i ciekawe. :) No weź np. te ogniwa do ożywiania zmarłych. :D
marina - 2013-09-27, 15:27

Czytam Alchemię Miłości Eve Edwards, połączenie powieści historycznej i romansu. Bardzo dużo sobie dzięki niej przypomniałam z historii. Jest rewelacyjnie pokazana wojna między katolikami a protestantantami.
Effie - 2013-10-07, 11:52

Żabka napisał/a:
Obecnie jestem w trakcie pochłaniania "METRO 2033" i tym, którzy nie czytali szczerze polecam, książka jest fantastyczna.

Mój chłopak czytał już 3 z tej serii, ale dla mnie to zbyt roczny klimat.
Ja też czytałam Alchemię miłości :brawo: - bardzo klimatyczna, czasy Królowej Elżbiety Dziewicy i Marii Stuart. Bardzo fajnie przestawione dworskie życie i te całe konwenanse, no i wciąga, tak, ze przegapiłam przystanek :P marina - moze ta wojna mnie tak nie zajeła, ale to prawda, ze ciekawie przedstawione, dużo bardziej niż w szkole.

alinaka - 2013-10-14, 14:27

Czaję się na Metro. Muszę w końcu przeczytać. Ostatnio książki R.Mead mi się spodobały. Przeczytałam Akademię Wampirów, Teraz czytam serię o Georginie, no i 3 tomy z serii Kroniki Krwi na bieżąco czytam. A ogólnie to póki co nie znalazłam tej jednej jedynej książki.
vario - 2013-11-04, 23:19

Ostatnio, w zasadzie dzisiaj przeczytałem nowego Wiedźmina - Sezon Burz. Kupiłem na allegro w przed sprzedaży. Oficjalna premiera 6 listopada a ja już po. :p Bardzo dobra książka polecam wszystkim.
lepkosc - 2013-11-05, 11:53

Wbrew wielu osobom lubię najpierw oglądać filmy, a potem czytać książki na podstawie których dany film wyprodukowano. I tak o to ostatnia książka jaką przeczytałem to Wielki Gatsby. Muszę przyznać, że i książka i film były równie wciągające.
TriColore - 2013-11-08, 21:52

Czytam właśnie niesamowicie ciekawą, choć i dołującą książkę, o urodzie "Przetrwają najpiękniejsi", czyli uroda na tle kulturowym i ewolucyjnym.
Martunia - 2014-01-08, 15:00

Przeczytajcie koniecznie "Niebieskie puzzle" E.Gyurkovich. Muszę przyznać, że dawno mnie nie wciągnęła tak książka jak ta. Nie było wiadomo do końca o co chodzi, ale jak się przeczytało całość to wszystko się logicznie wyjaśniło.
Effie - 2014-01-29, 14:38

Ostatnio m jak merde, bardzo szybko się czyta, zabawna i trochę ala kryminał ;)
Fionka - 2014-02-06, 15:16

Jakiś czas temu przeczytałam "Odmieńca" - Philippy Gregory (z cyklu "Zakon ciemności") a teraz czekam na kolejną część "Krucjata". Ciekawią mnie takie klimaty średniowieczne.
dzikada - 2014-02-07, 13:55

Polecicie coś o kobietach, jakąś romantyczną książeczkę która lekko się czyta?
Red Dress - 2014-02-27, 15:54

dzikada napisał/a:
Polecicie coś o kobietach, jakąś romantyczną książeczkę która lekko się czyta?

Ja polecam "Kroniki Rodu Lacey" Eve Edwards - póki co, wyszły 3 tomy. :) Ja jestem świeżo po lekturze najnowszego, który pojawił się w lutym, "Gry o miłość". :D Wszystkie trzy świetnie się czyta, no i akcja dzieje się w "zamierzchłych czasach" (XVI-XVII wiek jakoś generalnie), więc są też wątki historyczne.

czervon - 2014-03-18, 21:18

Osobiście czytałem ostatnio bardzo ciekawą książkę fantasy, autorstwa Andrzeja Sapkowskiego pt. "Sezon Burz". Książka chyba wiadomo o czym i o kim :D .
Powiem szczerze lektura bardzo wciągająca, po prostu przenosi nas w inny świat. Polecam tę książkę.

Effie - 2014-03-19, 15:41

Jestem w połowie "Życie kotem się toczy" - na poczatku bylo slabo, ale się nawet rozkręcilo ;)
Mika - 2014-03-30, 09:28

Ostatnio strasznie mi się spodobał "Cyrk nocy", taka lekko miłosna ponadczasowa opowieść z odrobiną magii w tle. Albo może jak ktoś inaczej odbierze to opowieść o magii z odrobiną miłości w tle :)
rebecca17 - 2014-04-27, 11:07

Ja również uwielbiam fantasy, te wątki, ta magia :D Ostatnio wczytuje się w komiks Ricka Riordana "Złodziej Pioruna" - nowość, przyznam, że to się dopiero nazywa fantastyka :wink: Brawo :D
Fionka - 2014-05-29, 13:19

"Ars Dragonia" - Joanny Jodełki wciągnęła mnie już od pierwszych stron, wartką akcja i niesamowitym klimatem jak to się mówi "wiszącej w powietrzu" tajemnicy, do tego motyw przenikania się dwóch światów i ożywiające gargulce, po prostu nie mogłam się oderwać.
bambino13 - 2014-05-29, 16:00

"Poza horyzonty" Jaśka Meli - niepełnosprawny podróżnik o zdobyciu obu biegunów i wielu innych wyprawach oraz codziennym życiu :)
Halibut - 2014-06-27, 13:07

Fionka napisał/a:
"Ars Dragonia" - Joanny Jodełki wciągnęła mnie już od pierwszych stron, wartką akcja i niesamowitym klimatem jak to się mówi "wiszącej w powietrzu" tajemnicy, do tego motyw przenikania się dwóch światów i ożywiające gargulce, po prostu nie mogłam się oderwać.

Jak dla mnie, to więcej niż dwóch. ;) Prawie każda postać podobna pewnie mocą do bóstwa, tak naprawdę rządziła tam osobną krainą. :) I też bardzie to mi się podobał np. taki Tanatos, który szalał jak się uwolnił, ta matka smoków i druga, która rządziła czasem. Takie książki to perełki, jak ktoś lubi wątki o mocach, magi. :)

Effie - 2014-10-06, 11:33

Ja własnie koncze ostatnią część Strażków historii, szkoda, że to tylko trylogia. Chętnie bym i czwartą część łyknęła. No ale, a na horyzoncie jest drugi tom kronik pustyni Moiry Young ;)
myn - 2014-10-13, 11:28

Ja wlasnie dzis skonczylam czytac "Dzikie serce", to Drugi tom serii Kroniki Czerwonej Pustyni. Rewelacyjna ksiazka, nie moglam sie od niej oderwac.
rebecca17 - 2014-10-27, 20:12

Nie ma jak dobra książka, a tym bardziej fantasy :D Właśnie zakupiłem "Krew Olimpu" Ricka Riordana, bo opis mnie niezwykle zachęcił i powiem Wam, że zapowiada się genialnie :D Taką literaturę można czytać dniami i nocami :D
yukine - 2014-10-28, 11:07

Ja właśnie czytam 'Karaluchy' Jo Nesbo. Genialny kawałek dobrego kryminału :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group