Forum Dyskusyjne
dla wszystkich!

Psychologia & Filozofia - przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną

Blanca - 2006-05-27, 21:46
Temat postu: przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną
Czy myślicie, że taka przyjaźń jest możliwa??
Czy ma szanse przetrwać??

asko - 2006-05-27, 22:09

jest możliwa, a jej szanse są takie jak na przyjaźń męsko-męską, lub damsko-damską. ale kiedyś się skończy... jak wszystko na tym świecie
Tordor - 2006-05-28, 12:53

ma szanse! ma..! chociaz zawsze bedzie tak ze kazda ze stron bedzie sobie myslec o czyms.... no wiadomo... ale jest to mozliwe
asko - 2006-05-28, 14:21

ale zadko sie zdarza taka prawdziwa
ankaanka - 2006-05-28, 17:30

Możliwa, znam kilka wieloletnich przykładów.
Niestety widziałam też takie przyjaźni nieprawdziwe. Kończyło się... Jakkolwiek to zabrzmi: komiczno-drastycznie.

asko - 2006-05-28, 20:44

ale przyjaznie damsko damskei tez sie tak koncza, nawet bardziej komicznie niz drastycznie
Milka - 2006-06-01, 23:18

ja mam przyjaciela-faceta i nie zamienilabym go na nic na swiecie..jest po prostu the best :D
buziaczek - 2006-06-02, 18:27

Wydaje mi się że taka przyjaźń ma szanse przetrwać. Czasami lepiej przyjaźnić się z chłopakami ponieważ możesz im wszystko powiedzieć a on i tak nikomu to nie powie a dziewczyny od razu wszystkim rozgadają :(
Blanca - 2006-06-02, 19:30

Nie zawsze.. Jeżleli ma się prawdziwych przyjaciół to można im wtedy zaufać, i nie trzeba się martwić, że wygadają..
A z chłopaków to też nieźli plotkarze, tylko, że zapierają się rękami i nogami, że to nieprawda...

A w przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną nie wierzę.. Może dlatego, że mi ni wyszło.. Nieodwzajemniona miłość..
Teraz to tylko mam dobrych kumpli, i tyle.

buziaczek - 2006-06-02, 19:37

W sumie to też nie przyjaźnie się z facetami, ale mam w nich bardzo dobrych qmpli z którymi zawsze moge pogadać :D
Pica - 2006-06-02, 19:43

Miss Sorrow napisał/a:
a mam przyjaciela-faceta i nie zamienilabym go na nic na swiecie..jest po prostu the best


Ja się też pod tym podpisuję :) Też tak mam.

Choć bywało między nami ciężko...był taki moment że zaczęło między nami masakrycznie iskrzyć...Dżizas, trzeba by spojrzeć na nasze rozmowy na gg, czego tam nie było..same ''kochanie'' i ''kotku'' i tym podobne.Albo godzinna rozmowa o jego śnie w którym się ze mną całował...Cierpiałam długo, bo tak naprawdę z pewnych względów nie możemy być razem [związek na odleglośc nie ma sensu, przynajmniej dla mnie]. Ale teraz jest juz ok i za nic w świecie bymj nie chciała żeby było cos więcej-przyajciólmi możemy mieć całe lata, a parą na pewno krócej..

Blanca - 2006-06-02, 19:54

Anette, ale jak często się widzicie, jak długo się znacie.. Powiesz coś o tej przyjaźni?? Jeśśli chcesz oczywiście..
Milka - 2006-06-02, 19:57

hehe ja i moja przyjaciel oo matko :lol: ale bylo fajnie dzisiaj! taki nabytek jest lepszy od posiadania faceta :shock: :lol: :P :spoko: a mam takich 2 na wylacznosc :wink: :roll:
Pica - 2006-06-02, 20:33

Bianca napisał/a:
Anette, ale jak często się widzicie, jak długo się znacie.. Powiesz coś o tej przyjaźni?? Jeśśli chcesz oczywiście..


No więc znamy się od ponad roku .Pół roku temu przez przypadek wysłałam do niego tekst treści drastycznej [ miałam ten tekst skopiować komuś innemu] ...no i jakoś tak zaczęliśmy gadać. mniej powierzchownie...jakoś tak zajechał do mnie że się nad sobą użalam i mi to dało do myslenia...no a potem to już po 4 godziny dziennie przy kompie.

Uwielbiam go, bo nigdy jakoś nie brakuje nam tematów, jest osobą z którą mogłabym gadać całe dnie i noce.No i przede wszystkim- tak jak ja jest trochę taki ''inny''. :)

Milka - 2006-06-02, 20:41

to skonczony...osotatni..najgorszy...(cenzura,dopowiedzcie sami)

[ Dodano: 2006-06-02, 20:43 ]
nie znalam kogos tak obliczonego jak on. sama mam silna psychike i jestem jednostka silna ale on,jego zachowanie,podejscie do pewnych spraw i styl bycia mnie przeraza..i jeszcze na dodatek uwzial sie swego czasu na Anette...pamietasz jak sie do siebie nie odzywalysmy??

Pica - 2006-06-02, 21:03

;/ To ty tak uważasz.Nie mam już siły komentować i proszę cię skończmy ten temat...Nie mam siły myśleć o tym wszystkim...jak to sugerujesz że się na mnie uwziął ? Zresztą nie mam siły o tym gadać...nie ma już żadnych ''kochanie'' i tym podobnych, bo była już rozmowa...koniec tematu.
Milka - 2006-06-02, 21:10

wybacz ale to ty go zaczelas i jesli myslalas ze sie nie odezwe to sie pomylilas.. nie wiem czy juz to widzisz ale ja tez na tym ucierpialam,ale chyba jeszcze potrzebujesz duuzo czasu zeby zaowazyc pewne fakty ;/
Pica - 2006-06-02, 21:15

po pierwsze

1.Sprawy PRYWATNE załatwiam na gg

2. Nigdy tak do końca nie powiedziałaś co takiego ci zrobił - używasz ogólników, nie konkretów

NO COMMENT

Milka - 2006-06-02, 21:17

nie mam obowiazku ci sie z tego spowiadac :lol: po za tym nie o to mi chodzilo :lol: :P

[ Dodano: 2006-06-02, 21:22 ]
P.S. skoro no comment to no comment badz konsekwentna :P :wink:

Pica - 2006-06-02, 21:22

Miss Sorrow napisał/a:
nie mam obowiazku ci sie z tego spowiadac


To po co się wtrącasz i drążysz temat ? Jak zaczęłaś to skończ. Poza tym nie odpowiadałam na pytanie tobie, tylko Biance. :evil:

Blanca - 2006-06-02, 22:00

Ej spokój dziewczynki !! !
Dzięki Anette za odp.
Uciekajcie na gg jeżeli macie jakies niewyjasnione sprawy.
8)


No to wracamy z powrotem do tematu!!

omlet - 2006-06-06, 21:10

Miałem kiedys fajną koezanke, z ktora bylem w pieknym stosunku, kiedy jej sie chcialo albo mi, zawsze robilismy sobie przyjemnosc
Pica - 2006-06-06, 21:18

Seks przyjacielski ?? :lol:
Powkey - 2006-06-07, 19:56

Anette zawsze i wszędzie... no chyba ze jest sie w stalym związku( wtedy trzeba to robić tak by sie partnerka nie dowiedziała:P)
Pica - 2006-06-07, 20:15

zaraz , zaraz, czyli masz na myśli, że mozna się bzykać bez zobowiązań ? W dodatku można to robić z przyjaciółką , mając stała partnerkę ? " Kumpelę do bzykania", jak to poiwedział ten facet z filmu "Vanilla Sky" ;/
Może jestem konserwatywna ale mnie to zniesmaczyło.

Powkey - 2006-06-07, 20:42

jeśli jesteś w związku i kochasz to nie ma mowy o "tralalala" ale ... z doświadczenia i filmów wiem ze jest inaczej :D , przepraszam jeśli kogoś zniesmaczyłem,
Pica - 2006-06-07, 21:24

nie no , ok, może jest ale ja nie uważam że to jest właściwe
asko - 2006-06-09, 18:42

Anette napisał/a:
Może jestem konserwatywna ale mnie to zniesmaczyło.

ja tez nie jestem "za"

Powkey napisał/a:
z doświadczenia i filmów wiem ze jest inaczej

z doświadczenia i czego?!?! :lol: a to mnie rozsmieszyle :brawo: ja z filmow wiem ze wszystko dobrze sie konczy ;/

ajs - 2006-06-10, 14:36

Przyjaźń damsko męska...
istnieje?
napewno..
ale raczej w zadkich przypadkach!
jesli ktos jest akurat tym "przypadkiem" to powinien skakac z radosci...
ja raz myslalam ze mam pryjaciela meskiego...(ze tak powiem)
no ale pozniej weszla zazdrosc...chec czegos wiecej..i tak to sie skonczyla
ja wole miec kumpli !
przyjaciółki...chce miec raczej płci takiej samiej jak moja!

pozdrawiam :)

*perełka* - 2006-06-10, 16:53

Uważam,że przyjaźń damsko-męska istnieje.
Zgranie charakterów nie zależy od płci.
A z facetami nawet lepiej się przyjaźnić, bo są "prostsi" (nie obrażać się, nie chcę nikogo urazić :!: ) Chodzi mi o to (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji), że dla faceta białe jest białe, a czarne to czarne!
Kobiety knują intrygi, kręcą
Jak się pokłóci facet z facetem, to obtrzaskają sobie mordy i jest spokój. Dziewczyny będą chciały się wykończyć psychicznie-co jest gorsze! Oczywiście są wyjątki.

Pica - 2006-06-10, 18:56

A ja akurat lepiej się dogaduję z facetami.To znaczy mam parę tam tzw. koleżaneczek, ale z żadną nie jestem zżyta tak jak z którymkolwiek z moich bliższych kolegów
Fanfir - 2006-06-19, 14:36

*perełka* napisał/a:
Uważam,że przyjaźń damsko-męska istnieje.
Zgranie charakterów nie zależy od płci.
A z facetami nawet lepiej się przyjaźnić, bo są "prostsi" (nie obrażać się, nie chcę nikogo urazić :!: ) Chodzi mi o to (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji), że dla faceta białe jest białe, a czarne to czarne!
Kobiety knują intrygi, kręcą
Jak się pokłóci facet z facetem, to obtrzaskają sobie mordy i jest spokój. Dziewczyny będą chciały się wykończyć psychicznie-co jest gorsze! Oczywiście są wyjątki


Bardzo zdrowe podejście do sprawy i ja się z tym zgadzam. Masz rację mówiąć, że faceci są "prostsi", czyli częstokroć chłodni racjonaliście. Kobiety są bardziej impulsywne, zdaje się, no i bardziej uczuciowe. Wydaje mi się, że to właśnie relacje kobiety z mężczyzną są kwintesencją prawdziwej przyjaźni ;)

malinka - 2006-06-19, 17:57

Oczywiście,że istnieje taka przyjaźń! Ja mam dwóch wspaniałych przyjaciół i naprawdę jestem z nimi bardzo zżyta. Wcale nie znamy się aż tak naprawdę długo, ale czujemy się razem świetnie. Jest mi z nimi o wiele lepiej niż z dziewczynami (oczywiście mówimy o przyjaźni :lol: ). Zawsze mnie wspierają i mi pomagają,tak samo ja im. To naprawdę wspaniałe,mieć prawdziwego PRZYJACIELA :D
Karol - 2006-06-19, 21:40

Ja wierzyłem w taką przyjaźń.. teraz sam doświadczyłem, że taka przyjaźń może się przerodzić w głebsze uczucie - miłość. Ja tak właśnie mam, pokochałem moją przyjaciółkę(czas i uczucia robią swoje : 15 miesięcy), ale narazie nic nie mówię... Bez względu na wszystko chcem być zawsze jej przyjacielem i wspierac ją.
Fanfir - 2006-06-19, 22:12

Karol napisał/a:
Ja wierzyłem w taką przyjaźń.. teraz sam doświadczyłem, że taka przyjaźń może się przerodzić w głebsze uczucie - miłość. Ja tak właśnie mam, pokochałem moją przyjaciółkę(czas i uczucia robią swoje : 15 miesięcy), ale narazie nic nie mówię... Bez względu na wszystko chcem być zawsze jej przyjacielem i wspierac ją.


Mądrze czynisz, że na razie nic nie mówisz... Takie jest przynajmniej moje zdanie. Pozdrawiam.

Milka - 2006-06-20, 08:54

istenieje tylko trzeba do niej dorosnac :) nie kazdy moze jej doswiadczyc i poznac jaka jest cenna :roll: ja naszczescie wiem :wink:
Karol - 2006-06-20, 21:40

Fanfir coraz więcej osób mówi mi tak jak ty, pewnie macie racje :wink: , nie chce tracić przyjaźni. Ale chciałbym tez byc z przyjaciółką szczery tzn mówić o swoich problemach... ja ona pyta co u mnie, czy wszystko ok, to musze kłamać, że jest dobrze, a tak naprawde nie jest... Źle się z tym czuję... ale może niebawem mi jakoś przejdzie, albo zapanuje nad uczuciem do niej wzmocnie nim moją przyjaźń. Ciekawe co bedzie z tego...
Pica - 2006-06-20, 21:46

O rany masz tak samo jak ja..to znaczy ja miałam i to nie raz.Ale nie warto mowic temu komuś- zacisnac zeby i przetrwać.Jeśli ona nic do ciebie nie czuje- stanie miedzy wami mur, bo nie będzie wiedziała jak postępować.Jeśli odwzajemnia..sama zauważy że ty też masz do niej cos wiecej...
Fanfir - 2006-06-20, 21:47

Karol napisał/a:
Fanfir coraz więcej osób mówi mi tak jak ty, pewnie macie racje :wink: , nie chce tracić przyjaźni. Ale chciałbym tez byc z przyjaciółką szczery tzn mówić o swoich problemach... ja ona pyta co u mnie, czy wszystko ok, to musze kłamać, że jest dobrze, a tak naprawde nie jest... Źle się z tym czuję... ale może niebawem mi jakoś przejdzie, albo zapanuje nad uczuciem do niej wzmocnie nim moją przyjaźń. Ciekawe co bedzie z tego...


Stary, nie łam się. Sam przez to przechodziłem. To był taki etap przejściowy kiedy fascynowała mnie moja przyjaciółka i myślałem, że to miłość. Tyle, że miłość ma wiele obliczy a ta wkrótce zmieniła sią w miłość jaką darzy siebie rodzeństwo. Najlepsza rada...PRZECZEKAĆ! Głowa i uszy do góry! :D

Pica - 2006-06-20, 21:50

Mogę się pod tym podpisać :super:
jaco - 2006-06-20, 21:55

Taka przyjazn istnieje! wiem bo mam bardzo dobra przyjaciolke i to od lat.
Karol - 2006-06-20, 22:06

Dzięki za rade Fanfir, rzeczywiście czas potrafi zdziałać cuda... trzeba czekać...Uczucia mają to do siebie, że nieraz się są zmienne czasem przemijają...
Fanfir - 2006-06-20, 22:21

Karol napisał/a:
Dzięki za rade Fanfir, rzeczywiście czas potrafi zdziałać cuda... trzeba czekać...Uczucia mają to do siebie, że nieraz się są zmienne czasem przemijają...


Wedle mojej skromnej oceny 1,5 roku to jeszcze krótki "staż". Zobaczysz...Póżniej sam stwierdzisz, że wolisz widzieć w niej przyjaciółke niźli kochanke. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Noge też :D

Milka - 2006-06-21, 22:25

no to bardzo krotko :|
Agentka - 2006-06-21, 23:10

Miałam przyjaciela... Miałam... Ale gdy zaczął nam sie w głowach rodzić beznadziejny pomysł o czymś więcej to się posypało! :( Od roku nie mamy ze sobą kontaktu! :cry: A najgorsze jest to że kazdy zwiazek mi się sypie bo to nie jest On!! :placze: :doh:
nina - 2006-06-28, 00:16

Agentka,
Uważam tak samo jak ty.Taka przyjaźń nie istnieje,przeważnie zawsze kończy się albo jest się parą.

Fanfir - 2006-06-28, 11:37

Do przyjaźni męsko-damskiej trzeba dojrzeć :D Trzeba umieć hamować swoje instykty i wszelkie zauroczenia :D
Agentka - 2006-06-28, 11:42

Fanfir napisał/a:
Do przyjaźni męsko-damskiej trzeba dojrzeć Trzeba umieć hamować swoje instykty i wszelkie zauroczenia

No pięknie się mówi!!
W praktyce wygląda to troszke inaczej! ;/
A może wypisz mi w punktach co po kolei należy robić żeby "hamować swoje instynkty" i się nie zakochać?? :|

(bez urazy Fanfir, mój post może wydać się złośliwy, ale taki nie jest :) )

SKAza - 2006-06-28, 11:51

Przyjaźń między kobietą, a mężczyzną istnieje - jak najbardziej! Znam takie zjawisko z autopsji. Wiem, że moi 'męscy' przyjaciele nigdy mnie nie zawiodą, zrozumieją, powiedzą prawdę, nigdy nie okłamią i nie spóźnią się na umówione spotkanie. Ufam im, szczerze i bezgranicznie! (;
Fanfir - 2006-06-28, 12:24

Agentka napisał/a:
Fanfir napisał/a:
Do przyjaźni męsko-damskiej trzeba dojrzeć Trzeba umieć hamować swoje instykty i wszelkie zauroczenia

No pięknie się mówi!!
W praktyce wygląda to troszke inaczej! ;/
A może wypisz mi w punktach co po kolei należy robić żeby "hamować swoje instynkty" i się nie zakochać?? :|

(bez urazy Fanfir, mój post może wydać się złośliwy, ale taki nie jest :) )


Pięknie się mówi, i owszem. Cóż ja mogę Ci poradzić? Więcej samodycypliny. Serio.

Pica - 2006-06-28, 20:10

Tak , tak , jasne, samodysyplina ? Mogę sobie cos wmawiać, ale czasem serca sie nie da oszukać. ;/
malinka - 2006-06-28, 20:44

Anette napisał/a:
czasem serca sie nie da oszukać.

Serca nigdy nie da się oszukać. Ale taka przyjaźń naprawdę istnieje! Ja mam przyjaciela już od 2 lat i naprawdę się przyjaźnimy, a skoro tak długo to trwa, to świadczy to o tym,że jednak ta przyjaźń istnieje. Fakt, że dosyć rzadko się takie coś spotyka, ale jest!

Pica - 2006-06-28, 21:15

Wiem, że istnieje , bo znam takie cos.Ale chodzi mi o to że czasem nie mogę poradzić nic na to że facet mi się podoba ..........
Fanfir - 2006-06-30, 00:13

Ja nie mogę poradzić na to, że moja przyjaciółka też mi się podoba, bo jest naprawdę piękna. Zawsze stroniliśmy od dwuznacznych sytuacji i dlatego przez tak długi czas jesteśmy razem jako przyjaciele. Byłem w niej mocno zakochany, ale dzięki zdrowemu rozsądkowi udało mi się wydedukować, że być zakochanym a kochać to diametralna różnica(odkryłem Amerykę :D ). Tak więc dalej podtrzymuje swoją teorię o samodyscyplinie gdyż jeśli zależy Ci na przyjacielu, to tak będzie. A jeśłi zależy Ci na chłopaku...cóż... wtedy wiadomo jak potoczą się wypadki :D

Myśl tematu: Sądzić powinna chłodna głowa, nigdy rozpalone serce :D

Blanca - 2006-07-17, 14:22

A ja moge sie teraz powiedziec, że mam takiego kumpla, którego moge już nazwać przyjecielem. Mogę na niego liczyć w każdej sytuacji, zawsze jest chętny do pomocy, zawsze mi doradzi, pocieszy, wysłucha...
I co ważne, nie muszę się martwić, że któreś z nas się zakocha.. że tak powiem 'miłość ' mamy już za sobą ;-)

Krystyna - 2006-07-17, 15:26

Trudno powiedzieć moim zdaniem nie zalezy to od płci tylko od indywidualności.
Fanfir - 2006-07-17, 15:36

Mazina, możesz napisać jaśniej?
Krystyna - 2006-07-17, 15:43

Fanfir napisał/a:
Mazina, możesz napisać jaśniej?

Nie ma co jasniej :P

Przyjaźń nie jest zależna o płci tylko od charakteru. A to czy zaprzyjaźniamy się z facetem czy kobietą nie jest ważne...

Fanfir - 2006-07-17, 16:20

mazina napisał/a:
Przyjaźń nie jest zależna o płci tylko od charakteru. A to czy zaprzyjaźniamy się z facetem czy kobietą nie jest ważne...


Widzisz, a jednak da się jaśniej :wink:

mazina napisał/a:
Przyjaźń nie jest zależna o płci tylko od charakteru. A to czy zaprzyjaźniamy się z facetem czy kobietą nie jest ważne...


Charakter to jedno, ale sposób postrzegania świata to drugie. Wiadomo, że kobiety inaczej patrzą na świat niż mężczyźni a i przyjaźń nie jest żadnym wyjątkiem.

Krystyna - 2006-07-17, 16:25

Fanfir napisał/a:
Widzisz, a jednak da się jaśniej :wink:

Czepiasz się :P

Żeby nie było niedomówien :P wierze w przyjaźń między kobietą a mężczyzną!

Fanfir - 2006-07-17, 16:45

Mazina napisał/a:
Fanfir napisał/a:
Widzisz, a jednak da się jaśniej :wink:

Czepiasz się :P

Żeby nie było niedomówien :P wierze w przyjaźń między kobietą a mężczyzną!


Po prostu wcześniej Cię nie zrozumiałem.

Ja też w nią wierzę, ale czynniki które na nią wpływają wykraczają poza zgodność charakteru.

Żabka - 2006-07-25, 21:54

U mnie sytuacja z taką przyjaźnią jest dziwna bo niby mam przyjaciela.Chłopak jest o 3 lata starszy,jednak on twierdzi,ze nie istnieje coś takiego jak przyjaźń pomiędzy chłopakiem a dziewczyną.Mówi też jednak że jest moim przyjacielem.I jak go rozumieć??Ja nie jestem pewna ale chyba coś do niego czuje,no ale to już osobna historia :)
Marta_16 - 2006-07-25, 22:25

Żabka się zakochała, Żabka się zakochała :D lalala :wink: jupi :)

Eeee tam płeć nie ma nic do przyjaźni. Co za różnica czy osoba z którą uwielbiasz rozmawiać i możesz z nią przebywać cały czs jest facetam czy dziewczyna :P

welwet - 2006-07-25, 22:28

Miłość jest PIĘKNA... ale prawdziwego przyjaciela nic nie zastąpi... chyba że połączymy te dwie sprawy :P :P :P
Żabka - 2006-07-25, 22:57

Marta_16 napisał/a:
Żabka się zakochała, Żabka się zakochała

chyba tak :oops: Znam go już rok,jednak w zimie spędzaliśmy ze sobą dużo czasu(lodowisko)Oczekiwaliśmy na te spotakania oboje,pamiętam kilka pięknych chwil z tego okresu :) Serduszko zawsze mocniej mi biło jak go widziałam :oops:

Marta_16 - 2006-07-26, 10:37

O kurde ale Ci zazdroszcze. Ja jestem jakaś oporna bo od 2 lat w nikim się nie zakochałam. Nie wiem czemu poprostu nie potrafie :P

Oj jak Ci serduszko mocniej bije jak go widzisz to juz napewno nietylko przyjaźń :brawo:

cukiereczek27 - 2006-08-01, 11:24

Tak to napewno cos wiecej niz przyjazn bo tak naprawde przyjazn miedzy facetem a dziewczyna jest poczatkiem milość........zawsez tak jest :)
kasienka16 - 2006-08-05, 15:03

Według mnie taka przyjaźń jest możliwa.... może przetrwac, przeciez chłopak z dziewczyna mogą byc w bliskim kontakcie ze sobą.. nie czując do siebie miłości... :)
ajs - 2006-08-05, 16:35

cukiereczek27 napisał/a:
zawsez tak jest :)



nie zawsze
ja mam przyjaciela od 2 lat
ona ma swoją dziewczynę.... ja mialam przez jakiś okres chłopaka
i to nam nie przeszkadzalo...
on wie chyba nawet wiecej o mnie niż ktorakolwiek przyjaciółka....

Rocamoya - 2006-08-06, 16:18

Miłość jest przyjaźnią ale przyjaźń nie jest miłością... ja mówie że przyjaźń pomiędzy dziewczyną a chłopakiem jest możliwa ale taka przyjaźń ma swoje granice... jeśli obydwoje to wiedzą, przeszkód innych brak
Deirdre - 2006-08-07, 14:17

Rocamoya napisał/a:
Miłość jest przyjaźnią ale przyjaźń nie jest miłością...

Dokładnie. Nie wyobrażam sobie, że mój chłopak nie jest moim przyjacielem. Ale przyjaźn między dziewczyną i chłopakiem i nic więcej? Nie wiem. Mi nie wyszło i ja chyba nie potrafię, co nie znaczy, że nie jest to niemożliwe.

Białogłowa - 2006-08-07, 14:27

Hmmm.. ciężkie pytanie. Mam kolege którego traktuję jak przyjaciela... jednak sama nie wiem czy to przetrwa. Ale póki co jest spoko, chociaż dość często się kłócimy :P ale to chyba normalne.. mieliśmy kiedyś jakieś 2 miechy przerwy i to chyba nie pomogło :P wrrr.... w ogóle długa historia :P
ajs - 2006-08-07, 15:04

z tego co Wy tu piszecie...
to ja musze skakac pod niebo ze szczescia za mi sie "uadało" i mam przyjaciela...a nawet 3...w płci przeciwnej :P

Pica - 2006-08-07, 19:42

Czasem lepiej postawic na przyjaźń.Po co sie spieszyć, i szukac milosci na siłe?Wmawiac sobie ze skoro jest sie z kims blisko to cos sie do niego czuje?? tylko czas moze cos dać..
ajwona - 2006-08-07, 20:29

cukiereczek27 napisał/a:
Tak to napewno cos wiecej niz przyjazn bo tak naprawde przyjazn miedzy facetem a dziewczyna jest poczatkiem milość........zawsez tak jest :)


Widzicie tutaj najlepszy tego przykład... mnie :) Przyjaźń od 1 klasy podstawówki a już od 2 lat jesteśmy razem. I myślę że to jest coś czego życzę każdej dziewczynie. Mieć przyjaciela który z dnia na dzień staje sie kimś więcej... Bez przyjaźni nie ma miłości.

Ale wiem też, że taka przyjaźń istnieje bo znam takie osoby. Jednak prawie zawsze tak jest, że ten przyjaciel staje sie zazdrosny np. dziewczyna jest zazdrosna o dziewczynę swojego przyjaciela, bo on spędza z nią teraz więcej czasu i czuję sie przez to zaniedbana. I taka sytuacja byłaby konfliktowa, gdyby np. mój chłopak byłby zazdrosny o mojego przyjaciela itd.

Rocamoya - 2006-08-08, 10:48

no tak ale przyjaciel powinien zrozumieć że spadł na drugie miejsce u tej osoby, że teraz najważniejsze dla niej jest szczęście w miłości.
Agentka - 2006-08-08, 10:58

Rocamoya napisał/a:
no tak ale przyjaciel powinien zrozumieć że spadł na drugie miejsce u tej osoby, że teraz najważniejsze dla niej jest szczęście w miłości.


No a spróbuj mu to wytłumaczyć... :lol:

Nie ma tak prosto, każdy chce być dla kogoś tą najważniejszą osobą zwłaszcza przyjaciel, który z kimś dzielił i smutki i radości. A tu nagle jego miejsce zajmuje ktoś inny! :?

Rocamoya - 2006-08-08, 15:40

no.. tego nie sposób wytłumaczyć. Przyjaciel powinien to zrozumieć.
Znam sytuacje w przyjaźni dziewczyn/kobiet:) były sobie dwie przyjaciółki, mieszkały razem (studia) jedna znalazła chłopaka, spędzała z nim wiele czasu. Druga widząc to powiedziałą pierwszej iż za mało czasu z nią spędza. Wyprowadziła się.
Wszędzie można spotkać się z zazdrością nawet o najmniejsze czyny/rzeczy...

ajs - 2006-08-08, 22:13

Rocamoya napisał/a:
Wszędzie można spotkać się z zazdrością

zgadzam sie..
ale mi wydaje mi sie
ze jesli to jest taka przyjazn przyjazn przyjazn i jeszze raz przyjazn...to o zazdrosci nie ma mowy :|

Rocamoya - 2006-08-08, 23:49

:) Ajs w tej kwestii zawsze się zgadzamy :P
cichy - 2006-08-10, 09:57

pomiedzy plciami przeciwnym przyjazn to rzadkosc jednak sie zdarza.. sam tego doswiadczylem i doswiadczam.. trzeba tylko wiedziec gdzie granica lezy i napewno bedzie dobrze..
Fantasia - 2006-08-10, 10:05

Mam za sobą dwoletni związek z wieloletnim przyjacielem i jest to rzecz, której najbardziej żałuję w życiu... Nigdy sobie nie wybaczę... Straciłam go, nie potrafimy ze sobą rozmawiać zbyt dużo między nami żalu, bo niestety jedna strona kochała, drugiej się początkowo wydawało ale jednak nie... Kolejny raz napewno bym nie spróbowała, już tak mam, że przyjaźń jednak jest dla mnie ważniejsza (bo na całe życie) niż związek ( bo nie wiadomo na jak długo).
Dlatego podpisuję sie, że
"trzeba tylko wiedziec gdzie granica lezy i napewno bedzie dobrze..."
My nie znaliśmy tej granicy...

niewidzialna18 - 2006-08-23, 13:05

Ja ogolnie uwazam ze przyjazn damsko-meska nie istnieje. Ja miałam przyjaciela i pewnego dnia doszło do czegos miedzy nami. Trwało to hmm.... praktycznie 8 miesiecy, ale to był blad. Czułam sie jak zwykła dzi**a na jego zawołanie. Teraz juz sie nieodzywamy do siebie. Tylko jest jeden malutki problem ja go nadal kocham ,chociaz tak byłam traktowana hmm... moze kiedys ból minie. :(
Karol - 2006-08-23, 14:18

Ja już kiedyś pisałem jak to jest u mnie z przyjaźnią... Kocham moją przyjaciółkę i powiedziałem jej o tym co czuję... Zrozumiała to i nawet ucieszyła się, że byłem szczery... jednak ja wiadomo będę czuł się źle, bo wraz z miłością chcem czegoś więcej, a na to nie ma szans... :( Ona nadal widzi mnie jako przyjaciela, a ja już inaczej i wiem, że będzie trudno żyć z tym uczuciem i trwać w tej przyjaźni, ale nadal chcem utrzymywać z nią kontakt i wspierać gdy zajdzie potrzeba, bo kochałem jak przyjaciółkę a teraz kocham jak ukochaną... Z jej strony przyjaźń, z mojej miłość... to już nie jest chyba przyjaźń... a jak jest to nie można nawać jej "czystą"... :(
Lukas1990 - 2006-08-23, 17:22
Temat postu: Re: przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną
Blanca napisał/a:
Czy myślicie, że taka przyjaźń jest możliwa??

Jest możliwa ale bardzo rzadko
Blanca napisał/a:
Czy ma szanse przetrwać??

Ma szanse

Pica - 2006-08-23, 18:36

Karol napisał/a:
Z jej strony przyjaźń, z mojej miłość... to już nie jest chyba przyjaźń..
o tak..wlasciwie czegos takiego nigdy nie nazwano.. ;/ To cholernie trudna rzecz...zawsze jest ten strach jaka będzie reakcja tej drugiej osoby , gdy się przypadkiem dowie
cukiereczek27 - 2006-08-23, 18:43

Karol napisał/a:
Kocham moją przyjaciółkę i powiedziałem jej o tym co czuję... Zrozumiała to i nawet ucieszyła się, że byłem szczery...


Karol miałam taką sama sytuacje, czułam się taka jakas bezradna bo wszystko co mogłam zrobic to zrobiłam a i tak dalej nie bylismy razem. Podziekowal mi za szcerosc i tyle... :( a ja wciaz chcialam więcej ale niestety nie udalo sie, jestesmy teraz nadal dobrymi przyjaciolmi ale on wie ze go kocham..

Pica - 2006-08-23, 19:23

Ja mialam raz taka sytuację, która bezpowrotnie zniszczyła naszą przyjaźń.. :( Od tego czasu przysięgłam sobie, że nigdy sie nie zakocham w chlopaku ktorego bede uznawac za przyjaciela...Efekt ? Cały czas mi się to przytrafia ! Niewiem...mam pod tym względem pecha. :cry: Natomiast co do drugiej części błędu- tego na pewno nie zorbie juz nigdy.

[ Dodano: 2006-08-23, 19:24 ]
tzn , nigdy nie powiem takiej osobie, tych dwoch najprostszych słów.

Blanca - 2006-08-23, 20:36

Anette napisał/a:
Od tego czasu przysięgłam sobie, że nigdy sie nie zakocham w chlopaku ktorego bede uznawac za przyjaciela...

przysięgac to sobie można... z tym nie wygrasz.

Kiedyś przyjaciel się we mnie zakochał ;\
I na tym się skończyło..

jeżeli komuś udała się przyjaźń damsko/męska to szczerze gratuluję.. ja niestety nie miałam takiego szczęścia ;\

Pica - 2006-08-23, 20:38

Istnieje , istnieje..tylko trzeba umieć się rozsądnie nie zakochiwać. ;/ Ostatnio mi się to udaje, ale o tym co bylo wczesniej lepiej nie pisać..
Fantasia - 2006-08-23, 21:30

Anette napisał/a:
tylko trzeba umieć się rozsądnie nie zakochiwać.

Żebym ja wiedziała jak trzeba się zakochać w rozsądny sposób, to byłabym szczęśliwsza i niej błędów popełniała :( a tak to zawsze źle wychodzi i przyjaźń ustępuje miejsca miłości... Najgorsze jest to, że taka zamiana działa tylko w jedną stronę i swojego najlepszego przyjaciela juz nie odzyskam...

Pica - 2006-08-23, 21:31

Pardon, złego sforumulowania uzyłam..chodzilo mi o panowanie nad uczuciami..
cukiereczek27 - 2006-08-24, 12:32

Cytat:
tzn , nigdy nie powiem takiej osobie, tych dwoch najprostszych słów.


Moim zdaniem to błąd, bo te dwa proste słowa nigdy niczego nie niszczą, wręcz przeciwnie buduja to co piekne. A jeśli osoba która je usłyszy tak reaguje to jest głupia. Kiedys nie powiedziałam pewnemu chłopakowi ze go kocham i załuje tego do dziś bo moglismy stworzyc wspanialy zwiazek.

ajs - 2006-08-24, 12:58

Anette napisał/a:
Cytowanie selektywne

ech panowac nad uczuciamy jets tak naprawde bardzo trudno...
a wracając d odomu to patrzcie....jak są dwie przyjaciolki to spoko...dwoch przyjacioloj..spokoo...a jak chlopak idziewczyna tworzą pare przyjaciol to juz szok;o
a czlowie jak czlowiek...taki sam jak kazdy inny :|
piszecie tutaj ze to nie mozliwie...zawsze zazdrosc itp....
nie zgadzam sie z tym w zadnym stopniu
jesli jest to prawdziwa przyjazn to bedzie trwala zawsze i nawet wtedy kiedy on lub ona mają swojądrugą połowe...
ale musze przyznac ze zdarzają sie pare powstale z przyjazni....

Fantasia - 2006-09-25, 10:40

cukiereczek27 napisał/a:
Cytat:
tzn , nigdy nie powiem takiej osobie, tych dwoch najprostszych słów.


Moim zdaniem to błąd, bo te dwa proste słowa nigdy niczego nie niszczą, wręcz przeciwnie buduja to co piekne.


Nie wiem jak miłośc może coś niszczyc ona sama w sobie jest siła pozytywną, konstrukywną, dającą siłe do codziennych starań dla dobra drugiej osoby... Jeśli kocham to nie widzę przeszkód by to komuś powiedziec... Niech cieszy sie moim szczęściem, a może odpowie mi tym samym?...

Wisiennka - 2006-10-03, 22:53

Ja powiem tak: przyjaźń między kobietą,a mężczyzną nie może istnieć. Przekonałam się o tym dokłdnie 3 razy. Niby na początku jest wszytsko ok, dobrze sie dogadujemy i w ogole, ale po pewny czasie 1 ze stron zaczyna coś czuć. Niestety nigdy to nie byłam ja tylko osoba płci przeciwnej. W tym momencie zaczyna się coś dziać innego. W pewnym momencie mowię Ci co do Ciebie czuję, a Ty nic nie możesz w zamian oferowac i klapa. Wtedy wszystko powoli może się psuć, ale nie zawsze, lecz jest już trudniej, wiedząc że osoba z, którą rozmawiasz, dzielisz się swoimi troskami, problemami cię kocha, a Ty jego nie. W 1 moim przypadku tzn. przyjaźń lekko sie załamala, ale znowu jest ok, choć nie tak jak bylo. W 2 przypadku ta osoba wie że nigdy nic nie będze miedzy nami a 3 nie wiem, czy nadal coś czuje, czy nie, pokaże czas jak to będzie. Jednym słowem ciężko pozostac obojętnym w przyjaźni między kobietą, a mezczyzną, w koncu ktoś ulegnie:) i albo o tym powie albo nie.
Zaheel - 2007-02-21, 20:03

Sądzę, że się da. Sama mam nie wiem czy można to nazwać przyjacielem, w każdym bądź razie dobrego kolegę, suprer mi się z nim dogaduje, żartuje. Jakoś niegdy nie pomyślałam o nim jako o potencjalnym chłopaku, on ma dziewczynę więc o żadnym zakochaniu nie ma mowy.
somebody - 2007-02-21, 20:20

Jak najbardziej możliwa, mój przyjaciel to chłopak. Był taki moment, że On chciał czegoś więcej, ale z mojej strony nie było to nic głębszego, później Mu przeszło, nie zerwaliśmy kontaktów i teraz jeszcze lepiej się dogadujemy. Nie zamieniłabym Go na żadną dziewczynę :wink:
Mkj - 2007-02-21, 20:40

Ja mam przyjaciółke, ale w życiu bym na nią nie spojrzał jak na kobietę. :lol: Bleh. xD A ona na mnie tak samo. :D Nigdy z żadnej ze stron nie było 'czegoś więcej' kochamy się jak przyjaciele i tyle. To jest możliwe i już. :)
Mixmonia - 2007-02-22, 13:48
Temat postu: Re: przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną
Blanca napisał/a:
Czy myślicie, że taka przyjaźń jest możliwa??


Jasne :wink: Ja od małej miałam większy kontakt z chłopakami niż z dziewczynami, już jakoś tak wyszło miejąc kuzyna starszego tam gdzie sie wychowałam w Polsce :wink: Zawsze z nim się bawiłam i jego kolegami no i do tego czasu jak jeżdzę do Polski, to prawie wszyscy znajomi stamtąd to chłopacy :P Ja wierzę jak najbardziej w przyjaźń między chłopakiem i dziewczyną!


Blanca napisał/a:
Czy ma szanse przetrwać??



To zależy...
Mi się jeszcze nigdy nie przytrafiło, żeby mój przyjaciel się we mnie zabujał... może nieraz były większe uczucia, bo wkońcu mu sporo rzeczy opowiadam itd... ale nigdy nie doszło do nieczego :wink: Ja kocham mojego chłopaka, który stał się moim najlepszym przyjacielem :D

scarlet - 2007-02-23, 14:18

Może coś takiego istnieje, ale niestety mi sie jeszcze nie udało trafić na taka przyjaźń żeby ktoś nie oczekiwał czegoś więcej...
Hellnen - 2007-02-23, 17:02

Ja sama mam qumpla, na którego nigdy nie patrzyłam jak na faceta.. tylko jak na qumpla wlaśnie :) Świetnie się rozumiemy. I napoewno w jakiś sposób nasza przyjaźń przetrwa.
Nena - 2007-02-23, 18:44

Ja mam też kumpla chłopaka , chodziliśmy kiedyś razem do szkoły , ale teraz troche się zmieniło i widujemy się mniej . Mysle że taka przyjazń jest jak najbardziej możliwa :)
annoth - 2007-02-23, 21:13

Wydaje mi się że jest to możliwe, chociaż nigdy nic takiego nie przeżyłem...
Emiya - 2007-02-25, 12:45

Pewnie ze istnieje przyjażń wiem bo sama przyjażnie się z jednym kolesiem ehh ale nie mam pewnosci bo zawsze któraś osoba moze się zakochać i buła..a on ten mój friend sie dziwnie zachowuję ostatnio róze mi kupił wiec ja sie boję :cry: :?
ankaanka - 2007-02-25, 13:34

Ja mam już 2 przyjaciół aż po grób rodzaju męskiego - z jednym niby coś więcej miało być, ale ne ma i jest dobsz :D Chociaż przyjaciółek mam 3... Bardziej to już w czasie przeszłym z dwiema... Ale cóż, czas jest nieubłagany. Lepiej rozumiem się z jednym z przyjaciół (chłopakiem) niż z dziewczyną. To chyba wszysko zależy od charakterów a nie od tego, czy dana osoba jest chłopakiem czy dziewczyną.
Eos - 2007-02-25, 14:13

Mam przyjaciela na całe życie, którego znam całe życie.
Mieliśmy kiedyś romans. W wieku 4 lat, bodajże. Dobra, może 5. Od tej pory kochamy się strasznie, ale jako przyjaciele. Nie wyobrażam sobie naszej znajomości na innej stopie zaawansowania. I tak jest dobrze. Więc cóż, na podstawie doświadczeń mogę stwierdzić, że istnieje przyjaźń damsko-męska.

kubek - 2007-03-11, 09:26

Ja sądzę że nie ma przyjaźni damsko męskiej...bo prędzej czy później ktoś sie zakocha...wiem z doświadczenia ;)
Nena - 2007-03-11, 12:40

Cytat:
Ja sądzę że nie ma przyjaźni damsko męskiej...bo prędzej czy później ktoś sie zakocha

Uważam podobnie , od 4 lat przyjaźnie sie z takim gościem , gdzieś po około 2 latach znajomość zaczęła się zmieniać w coś więcej z jego strony ale ja byłam głupia i delikatnie dałam mu do zrozumienia że nie ma na razie szans bo sie przyjaźnimy ( tak na marginesie to teraz myślę jak mu powiedzieć ze ma wielkie szanse u mnie :D )
Moim zdaniem taka przyjaźń możliwa jest jeżeli żadne ze stron się nie zakocha w sobie :)

ankaanka - 2007-03-11, 18:25

mój przyjaciel jest zakochany a on sam nie jest w moim typie więc... ;)
lovv - 2007-04-01, 15:44

myślę, że możliwa aczkolwiek jej nie doświadczyłam.
bo ja kumpli nie umiem nazwac przyjaciolmi.
w sumie dwoch twierdzi ze sa moimi przyjaciolmi, ale ja tak nie uwazam ;D

Unconventional - 2007-04-01, 19:50

jeśli przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną jest możliwa, zdarza się chyba niesłychanie rzadko.
zapominalska - 2007-04-04, 01:33

musi być naprawdę specyficzna więź, żeby jedna strona w pewnym momencie się nie zakochała. jak jest facet i kobieta to jakaś chemia zawsze będzie, ale przy dobrych układach stworzą z tego fantastyczną przyjaźń ;)
Mkj - 2007-04-04, 13:54

nymphetaminka napisał/a:
jak jest facet i kobieta to jakaś chemia zawsze będzie

Nieprawda, mam kilka znajomych, bardzo ładne, inteligentne dziewczyny z ładną figurą... ale jak to sie mówi, w ogóle mnie nie kręcą... są ładne ale nie byłbym w stanie nigdy nic poczuć do nich... jedną z nich jest moja przyjaciółka. ^_^ W życiu bym sie nie zakochał, a kocham ją jako przyjaciółke, o. :D

zapominalska - 2007-04-04, 22:27

Mkj napisał/a:
nymphetaminka napisał/a:
jak jest facet i kobieta to jakaś chemia zawsze będzie

Nieprawda, mam kilka znajomych, bardzo ładne, inteligentne dziewczyny z ładną figurą... ale jak to sie mówi, w ogóle mnie nie kręcą... są ładne ale nie byłbym w stanie nigdy nic poczuć do nich... jedną z nich jest moja przyjaciółka. ^_^ W życiu bym sie nie zakochał, a kocham ją jako przyjaciółke, o. :D

nie do końca chodziło mi o takie czyste uczucie... nie rzucacie do siebie czasem aluzjami? nie okazujecie sobie zażyłości? nawet przyjaciele czasami flirtują xD
chociaż wyjątek potwierdza regułę ^^

Mkj - 2007-04-04, 22:43

nymphetaminka napisał/a:
nawet przyjaciele czasami flirtują

Bleh w życiu... a nawet jakbym dla żartów coś powiedział to przez łeb bym dostał. Nie, aluzjami nie rzucamy. 0o Zażyłość... no przekomarzam to ja sie nawet z mamą. -.-

A ja myślę, że to nie wyjątek.. po prostu trzeba znaleść takiego przyjaciela/przyjaciółkę. ;)

Shezz - 2007-04-05, 12:20

Ja mam przyjaciela w klasie. Siedze z nim, wydurniamy się razem, gadamy o swoich problemach, rozumiemy się bardzo dobrze, ale to tylko przyjaźń. Ja sobie (osobiście) nie wyobrażam być z nim :lol: to by była masakra, choć większość ludzi z klasy (głównie grupa nie znająca mojego chłopaka) myślą że ja z nim chodze. ;/ Strasznie mnie to wkurza.

Ale powiem że przyjaźń między kobietą a mężczyzną może zaistnieć. Rzadko, ale się zdarza xD

Ale wiecie co.?? Czasami jest tak, że z prawdziwej przyjaźni może zrodzić się miłość. Tak było ze mną. Gadałam z nim bez wytchnienia, mogłam się z nim wydurniać zawsze, ale nie wyobrażałam sobie być z nim. A wieczorem całowaliśmy się pod moim blokiem. W sumie to poszło nam o wiele szybciej niż na to wygląda (na prawde szybko) to jest cudownie ;) Ale teraz zorganizowałam na forum mały offtop, więc już się zamykam ;)

Pica - 2007-04-05, 20:14

Shezz.17 napisał/a:
Ale wiecie co.?? Czasami jest tak, że z prawdziwej przyjaźni może zrodzić się miłość.

E tam...Mnie się to nie zdarza..Nie wiem czemu, zawsze na samym początku gdy uznam jakiegoś chłopaka za swojego przyjaciela, później nie potrafię myśleć o nim jako hm...obiekcie uczuć. :P

Fantasia - 2007-04-05, 22:06

Shezz.17 napisał/a:
Ale wiecie co.?? Czasami jest tak, że z prawdziwej przyjaźni może zrodzić się miłość.
No jasne że tak! a nawet powinno być tak, że przyjaźń jest rodzajem "wstępu" do miłosci. Wg mnie nie możesz kogoś kochać nie będąc jego przyjacielem (choć czasem nie zdajemy sobie z tego nawet sprawy ale tak jest).
Complicated - 2007-05-25, 22:00

Pfff. Kiedyś myślałam, że istnieje. Do czasu. Do czasu, kiedy bez wzajemności bardzo silnie zakochałam się w najlepszym przyjacielu. Wciąż cierpię. A między nami się popsuło...
Mószka - 2007-05-25, 23:06

Wydaje mi się, że jest możliwa, ale bardzo trudna. Sama mam przyjaciela płci przeciwnej, a nawet dwóch ;) i raczej nie sądzę, żeby mogło się to przerodzić w coś więcej, choć przyznam, że takie myśli już przebiegały mi przez głowę :P
Mixmonia - 2007-05-25, 23:41

Nieraz jest tak, że chociaż koleżanka jest nam bliższa niż kolega, też są chwile, w których lepiej skorzystać z opinii lub doradzenia kolegi. Np. jak ja miałam pare tygodni temu takie głupie myśli, to dobrze, że w tamtym momencie pogadałam z kolegą, bo chociaż też gadałam z koleżankami.. one bardziej mnie zdołowali niż byłam. A jak pogadałam z pewnym kolegą, to odrazu mi nastawił te pozytywne myślenie. Dlatego już pare razy w życiu mnie spotkały takie podobnew sytuacje, dlatego nie wątpie w przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną, ponieważ rozmowa z kolegą też się nieraz przyda :wink:
ankaanka - 2007-05-26, 19:13

Właśnie wczoraj byłam z moim przyjacielem na rowerach. Ehh :) Rozumiemy się bez słów, albo znajdujemy tonę wspólnego tematu... Przy okazji wymieniamy poglądy :) ehhh :D
Wampirza - 2007-05-26, 19:29

Tak, miałam kiedyś przyjaciela...był wierny,dobry,kochany rozumial mnie bez słów niestety pokochał mnie i to zburzylo przyjazn
Kya - 2007-05-27, 15:44

Oczywiście, ze tak, sama tego doświadczam :)
I jestem zresztą w tym przyjacielu z dość śmiesznym układzie, jako, że zostałam poinformowana, że jako koleżanka z klasy jestem poza zainteresowaniem, ale w sumie to jakbyśmy sobie nie znaleźli nikogo do 25 roku życia to możemy wziąć ślub, żeby samotnym w życiu nie być... :P

Zresztą ja nie rozumiem, dlaczego wszyscy mówią: może być miłość, ale potem się go traci, bo musi się to zmienić w miłość. A czy jedno wyklucza drugie? Czy nie ma nic piękniejszego niż partnerzy-przyjaciele?

Nena - 2007-05-27, 15:52

Wampirek napisał/a:
Tak, miałam kiedyś przyjaciela...był wierny,dobry,kochany rozumial mnie bez słów niestety pokochał mnie i to zburzylo przyjazn
miałam podobnie , ale to nie zburzyło naszej przyjaźni ,to było 3 lata temu . Teraz się przyjaźnimy , wiem że zawsze mogę mu o wszystkim powiedzieć . Jasne czasami myślę że on jest dla mnie kimś więcej , ale po prostu boję się to mu powiedzieć , bo myślę że on postąpi tak jak ja przed laty ;/
czarna dalia - 2007-08-19, 00:06

Przyjaźń z chłopakiem?
Możliwa w 100%. Jestem żywym przykładem. Uwielbiam towarzystwo chłopców. Przyjaźnimy sie...uważamy sie za równych sobie. Według dziewczyn z mojej klasy to mi zaszkodzi bo z żadnym się nie umówię na powagę, ale to brednie.

Rivenris - 2007-08-21, 14:06

Taka przyjaźń jest na pewno możliwa i ma szansę na długie przetrwanie! :) Przynajmniej dopóki od którejś ze stron nie wyjdzie jakieś poważniejsze uczucie, bo wtedy może być ciężko z utrzymaniem wcześniejszych relacji...
spiderwoman - 2007-08-31, 21:05

myślę, że jest możliwa ale baaardzo trudna do utrzymania - bo nawet jeśli przyjaciele nie poczują z czasem do siebie tzw. mięty to często ludzie wokół - tacy życzliwi "doradcy" - tak im głowy suszą tekstami w stylu; "ah, wy jesteście tacy zgrani, tak wspaniale razem wyglądacie! czy ty tego nie widzisz?! weź się w końcu za nią/niego! to najlepsza partia dla ciebie, a zaraz ktoś ci ją/go sprzątnie sprzed nosa!" no i wtedy jedno zaczyna "brać" się za drugie i przyjaźń zostaje mocno nadwyrężona... a czasem może nie przetrwać.
ale czasem też z tego wychodzi miłość na całe życie...

somebody - 2007-08-31, 21:44

Jeszcze jednym z krytycznych momentów takiej przyjaźni jest gdy jedna strona znajduje sobie partnera/kę, ja właśnie w taki sposób ostatnio straciłam przyjaciela i nie wiem czy kiedykolwiek nasze stosunki będą takie jak kiedyś...
komodo_joe - 2007-08-31, 23:59

Taka przyjaźń jest możliwa i sam jestem tego świetnym przykładem :wink:
Może trochę trudniejsze od przyjaźni dwóch chłopów bądź dziewczyn, no ale nie ma rzeczy niemożliwej :D

ankaanka - 2007-09-01, 17:52

Cytat:
Jeszcze jednym z krytycznych momentów takiej przyjaźni jest gdy jedna strona znajduje sobie partnera/kę, ja właśnie w taki sposób ostatnio straciłam przyjaciela i nie wiem czy kiedykolwiek nasze stosunki będą takie jak kiedyś...


Gdyby mój przyjaciel nie miał dziewczyny... To byśmy nie byli przyjaciółmi :-P Poza tym tuż przed moim wyjazdem na Chorwację wprost sobie wyjaśniliśmy (z humorem rzecz jasna :lol: ) że w obecnej sytuacji nie ma szans, żebyśmy się w sobie zakochali :D

Mkj - 2007-09-01, 18:08

ankaanka napisał/a:
że w obecnej sytuacji nie ma szans, żebyśmy się w sobie zakochali

Widzisz, ale pojawia się w ogóle ten temat, ja z moją przyjaciółką nigdy nawet nie gadaliśmy o tym czy mogłoby być coś między jednym z nas kiedyś gdzieś, nigdy na nią nie spojrzę jak na dziewczynę. :smiech: a ona na mnie jak na faceta... to jest jak... tak samo jak siostra, nigdy na nią nie patrzałem jak na kobietę, tylko jak na siostrę... i nigdy nie gadałem z siostrą czy mogłoby być coś między nami. :lol: i tak samo mam w przyjaźni, i wiem, że to czysta przyjaźń.

Nawet jak w żartach mówicie, że nie będziecie razem to znaczy, że przynajmniej jedno z was o tym myślało.. może tylko na poziomie takim, czy by była taka opcja, choć np. nie wyobrażasz sobie tego. :)

ankaanka - 2007-09-01, 18:43

No wiesz, jak np. jechaliśmy sobie na rowerach i kolega, z którym nie widziałam się od początka wakacji nas się pyta czy jesteśmy parą czy tak ogólnie, no to my w śmiech. Wtedy raczej nie ma szansy, żeby żadne z nas o tym nie pomyślało, skoro w tym momencie ktoś nas w taki sposób skomentował... No to oboje o tym pomyśleliśmy i doszliśmy do wniosku, że to po prostu by się w głowie nie mieściło ;)
Rivenris - 2007-09-04, 20:35

somebody napisał/a:
Jeszcze jednym z krytycznych momentów takiej przyjaźni jest gdy jedna strona znajduje sobie partnera/kę, ja właśnie w taki sposób ostatnio straciłam przyjaciela i nie wiem czy kiedykolwiek nasze stosunki będą takie jak kiedyś...


Tylko, że jak pojawia się dziewczyna, to psuje się nie tylko przyjaźń między kobietą, a facetem, tylko chyba ze wszystkimi jego przyjaciółmi...

somebody - 2007-09-04, 20:38

Niekoniecznie, w ogóle mogło być inaczej...ale, nie zaczynajmy tematu...znowu ;)
Rivenris - 2007-09-04, 20:46

somebody napisał/a:
Niekoniecznie, w ogóle mogło być inaczej...ale, nie zaczynajmy tematu...znowu ;)


:lol: temat wyczerpaliśmy doszczętnie, ale warto dla przestrogi trochę postraszyć innych :lol:

Fallen - 2007-09-07, 14:58

No pewnie ze taka przyjaźni jest możliwa bo ja mam takiego przyjaciela z którym przyjaźnie sie wiele lat :D Ja mówie do niego per Braciszku on do mnie Siostrzyczko i zawsze mozemy na siebie liczyć :D widze wiele korzyści z takiej przyjaźni chociazby taka ze zawsze mozemy zglebic swiat przeciwnej płci podczas szczerych rozmow takich jakie przeprowadza sie tylko i wyłacznie z przyjaciółmi :D
Miniax - 2007-10-12, 15:54

Ja myślę, że jest jak najbardziej możliwa sam mam kolegę, który przyjazni się z dziewczyną praktycznie od urodzenia - są jak rodzeństwo
mała - 2007-11-12, 17:18

Heh.. przez jakiś czas wierzyłam w takie coś jak przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną. Jednak w którymś momencie to wybiega po za nasza kontrolę i z jednej strony się przerasta w coś więcej. Dałam sobie spokój juz z przyjaźnią z chłopakiem bo to i tak długo nie potrwa na stopniu przyjaźni, a szkoda komuś potem w życiu namieszać.
Barbossa - 2007-12-21, 12:57

Czym jest miłośc czym jest przyjaźń , czy to nie prawie to samo ? Zalezy jeszcze czy w akzdym macie przyjaciela czy kolege , dla mnie przyajciel to ktos wyjatkowy :)
Blanca - 2007-12-22, 11:16

Taka przyjaźń jest możliwa jedynie w zawiązku.
Na stopie koleżeńskiej trudno jest utrzymać taką przyjaźń, bo prędzej czy później może narodzić się uczucie, które nie zawsze może być odwzajemnione.

ankaanka - 2008-01-22, 21:31

Nie wiem czy rok to dużo czy mało, ale od ponad roku mam przyjaciela - faceta, który od półtora roku ma dziewczynę. I nic nikomu nie przeszkadza.
Syl_ - 2008-01-22, 22:24

Blanca napisał/a:
Taka przyjaźń jest możliwa jedynie w zawiązku.

Nie, nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Ja ogólnie wolę miec za przyjaciela chłopaka. Owszem to jest inna przyjaźń, ale wcale nie gorsza. Przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną istnieje i przetrzymuje czasami więcej niż przyjaźń dwóch dziewczyn/chłopaków, oczywiście jeśli jedna lub druga strona wkońcu nie zacznie czuc czegoś więcej niż tylko przyjacielska sympatia.

Mkj - 2008-01-23, 00:00

O przyjaźni między facetem a kobietą już pisałem wcześniej ale do tego bym się chciał odnieść...

Syl_ napisał/a:
przetrzymuje czasami więcej niż przyjaźń dwóch dziewczyn/chłopaków

2ch dziewczyn może tak, ale facet <-> facet jest nie do zdarcia.

Jak Cie biją to on nie ucieka tylko też się daje bić, o piłce pogadać można, nie ma zazdrości, zawiści i gadania o kosmetykach.

Przyjaźni facet-facet nic nie przebije. :lol:

Syl_ - 2008-01-23, 00:23

Mkj napisał/a:
Jak Cie biją to on nie ucieka tylko też się daje bić, o piłce pogadać można, nie ma zazdrości, zawiści i gadania o kosmetykach.


Właśnie dlatego ja wolę się przyjaźnic z chłopakiem, choc mam przyjaciółki 2 od serca i zawsze było tak, że za sobą w ogień byśmy poszły, i nie ma tych rzeczy o których wspomniałeś. ;] Wiem baby są wredne, złośliwe i co tylko, ale co zrobic :D

Mkj - 2008-01-23, 00:26

Z całym szacunkiem, nie jesteś raczej facetem ale ok. Przyjaźń to przyjaźń.

A tak w ogóle to oba posty są pół żartem pół serio. (dobry film *wink*)

Nana - 2008-01-23, 07:05

Ja miłam faceta przyjaciela. Był chłopakiem mojej przyjaciółki. Potem wynikło kilka afer i się skończyło.
Nigdy nic do siebie nie mieliśmy - ja go traktowałam jak brata a on mnie jak siostre.
Tyle, że wtedy miłam lat 13.

Hellnen - 2008-01-23, 21:56

z doswiadczenia wiem że przyjaźń z facetem jest realna. Ba nawet z calym stadem facetów xD szkoda tylko że po pewnym czasie też zaczynaja cię traktować jak faceta :P (przynajmniej w moim przypadku)
ankaanka - 2008-01-24, 17:24

Mnie traktuje jak człowieka, tzn powiedział, że dla niego jest obojętne czy jestem babką, czy byłabym facetem :P
pongjo - 2008-03-19, 23:09

Fallen napisał/a:
No pewnie ze taka przyjaźni jest możliwa bo ja mam takiego przyjaciela z którym przyjaźnie się wiele lat Ja mówię do niego per Braciszku on do mnie Siostrzyczko i zawsze możemy na siebie liczyć widzę wiele korzyści z takiej przyjaźni chociażby taka ze zawsze możemy zgłębić świat przeciwnej płci podczas szczerych rozmów takich jakie przeprowadza się tylko i wyłącznie z przyjaciółmi


:lol: :lol: Znam to :-P normalnie jakbyś opowiedziała moją historyjkę, tylko że moje zakończenie było takie, że dzisiaj lepiej jest jak się nie widzimy... ale to długa historia. miło było :-P

Cytat:
Mnie traktuje jak człowieka, tzn powiedział, że dla niego jest obojętne czy jestem babką, czy byłabym facetem


coś mi się zdaję, że tylko tak powiedział...

Dziewczyny zauważcie, że Wy tylko sądzicie, że tak może być... dla faceta nie jest to realna szczera przyjaźń... później to zazwyczaj przeradza się w "przyjacielski seks" a potem...

Kya - 2008-03-20, 12:53

A niby dlaczego dla faceta nie może to być szczera przyjaźń?
Nie musi się w to nic zamieniać- przyjaźń to przyjaźń, każda ma takie same granice.

pongjo - 2008-03-20, 13:09

Kya napisał/a:
A niby dlaczego dla faceta nie może to być szczera przyjaźń?

spróbuj odpowiedzieć sama sobie na to... powtórzę jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY sądzą, że taka przyjaźń jest możliwa, jak myślisz dlaczego?

Marki - 2008-03-20, 13:39

pongjo napisał/a:
powtórzę jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY sądzą, że taka przyjaźń jest możliwa,
Uogólniasz, albo ja jestem wyjątkiem. Uważam, że taka przyjaźń ma szansę przetrwać bez żadnych seksualnych podtekstów i może być równie szczera jak przyjaźń między dwoma osobami tej samej płci, choć może ona z czasem przerodzić się w miłość, ale to jest tylko jedna z wielu opcji.
Misq007 - 2008-03-20, 14:34

miałem wiele takich koleżanek przyjaciółek ale jakoś za długo to nie przetrwało wiec mi się wydaje ze to raczej średnio możliwe -_-
Kya - 2008-03-20, 16:54

A ja mam takiego przyjaciela od dłuższego już czasu i jakoś nie widzę żadnych podtekstów między nami, wręcz przeciwnie, sam mi powiedział, że dla niego jako dziewczyna nie istnieję.

I wydaje mi się, że dzielenie poglądów na męskie i damskie to spore uogólnianie sprawy...

Syl_ - 2008-03-20, 17:59

Marki napisał/a:
pongjo napisał/a:

powtórzę jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY sądzą, że taka przyjaźń jest możliwa,
Uogólniasz, albo ja jestem wyjątkiem.


Bogu dzięki, że takie wyjątki są. Przyjaźń między kobietą i mężczyzną istnieje i jest jak najbardziej możliwa. No ale wg mnie, do tego trzeba dorosnąć. Bo chłopak, który ma trochę więcej w głowie nie będzie patrzył na każdą dziewczynę jak na obiekt seksualny.. Sama pamiętam jak byłam młodsza, nie chciałam się kumplować z jakimś chłopakiem bo był brzydki.. No taka prawda, ale z czasem człowiek już na to nie patrzy, tylko na to co w środku.

Oczywiście, każda przyjaźń może przerodzić się w coś więcej, ale nie jest powiedziane, że na pewno się tak stanie. Ja miałam przyjaciela od serca, niestety się skończyło, ale nie z powodów 'sercowych', a z jego winy, wrócił do swojej dziewczyny (mojej byłej przyjaciółki) i o mnie zapomniał, bo jak to wcześniej stwierdził 'za bardzo przyzwyczaja się i uzależnia od jednej osoby' i to była a raczej jest jego wada.. No ale tacy też niestety istnieją.
Tak więc podsumowując, taka przyjaźń istnieje i czasem jest nawet ładniejsza od tej pomiędzy tymi samymi płciami..

Rivenris - 2008-03-20, 20:04

pongjo napisał/a:
powtórzę jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY sądzą, że taka przyjaźń jest możliwa

Jestem kobietą!! :shock: <olaboga>

Nie wiem skąd się biorą takie poglądy. Przyjaźń tego typu zdarza się często i znam kilka(naście) takich przypadków, a kwestie seksualne między tymi ludźmi nie pojawiają się w niektórych przypadkach nawet w żartach. Niekiedy mówi się wtedy, że się kogoś kocha jak rodzeństwo. pongjo, gdyby to co mówisz było prawdą, to nie byłoby żadnych bliższych zależności między facetami, a kobietami, poza partnerskimi i rodzinnymi.

pongjo - 2008-03-22, 23:03

Rivenris napisał/a:
Przyjaźń tego typu zdarza się często i znam kilka(naście) takich przypadków


A ile Ty masz takich przyjaźni?

Rivenris napisał/a:
Niekiedy mówi się wtedy, że się kogoś kocha jak rodzeństwo. pongjo, gdyby to co mówisz było prawdą, to nie byłoby żadnych bliższych zależności między facetami, a kobietami, poza partnerskimi i rodzinnymi


może myślałbym inaczej gdybym właśnie takiej "miłości braterskiej" (nieodpowiednie określenie) nie przeżył...
co do tych bliższych luźnych znajomości jakoś nawet na mieście ich nie widzę, chyba że Pani ma już jakiegoś Pana i na odwrót

Koza - 2008-03-24, 10:48

Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska. Prędzej czy później jedno sie zakocha w drugim i będzie problem
Costelavena - 2008-03-24, 16:08

Koza napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska.

A ja się nie zgadzam. Chocian przez chwilę tak myślałam. Przyjaciel. Bardzo bliski. I to nie tylko dla mnie... na początku było ok, ale w końcu się zaczęło
Koza napisał/a:
jedno się zakocha w drugim

chodzi o mnie :P
Ale po głębszym zastanowieniu... to ja wcale się w nim nie zakochałam. Nie widać tego u mnie, a jednak coś czuję. Sama już tego nie rozumiem.

malgoskac - 2008-03-24, 20:26

Prędzej czy później jedna ze stron zakocha się w drugiej. Wyjątki się nie zdarzają. Bo co z tego, że jest się pewnym, że nigdy nie poczuje się niczego do przyjaciela? Przecież nigdy nie mamy pewności co do uczuć drugiej osoby. Nie możemy mieć 100% gwarancji, że ona się nie zakocha w nas. Z uczuciami nigdy nic nie wiadomo.
Costelavena - 2008-03-25, 11:26

malgoskac napisał/a:
Wyjątki się nie zdarzają.

Zdarzają się...
Oczywiście może byc taki okres, gdzie jedna osoba "zakocha się" w drugiej... ale spójrzmy prawdzie w oczy. Czy to na pewno miłość? Nie. Przynajmniej nie u wszystkich. Tak naprawdę to w większości przypadków jest to tylko zauroczenie, które z czasem mija...

malgoskac - 2008-03-25, 16:11

I choćby takie zauroczenie może zepsuć nawet najwspanialszą "przyjaźń". Ale to moje zdanie ... Znam kilka osób, które sądziło, że może przyjaźnić się z płcią przeciwną, ale się przeliczyło. Ja także.
Rivenris - 2008-03-26, 10:30

pongjo napisał/a:
A ile Ty masz takich przyjaźni?

Powinno Ci wystarczyć, że mam. I nie dążę w tym do niczego, ona owszem jest wg mnie ładna, ale nie jest tak, że celem tej znajomości z mojej strony jest seks.
malgoskac napisał/a:
Prędzej czy później jedna ze stron zakocha się w drugiej. Wyjątki się nie zdarzają. Bo co z tego, że jest się pewnym, że nigdy nie poczuje się niczego do przyjaciela? Przecież nigdy nie mamy pewności co do uczuć drugiej osoby. Nie możemy mieć 100% gwarancji, że ona się nie zakocha w nas. Z uczuciami nigdy nic nie wiadomo.
To zalezy od tego jak ta znajomość wygląda. Nie zawsze to prowadzi do uczucia, a ja co najmniej uważam się za taki wyjątek, skoro twierdzisz, ze takich nie ma.
pongjo - 2008-03-26, 23:41

Rivenris napisał/a:
. Nie zawsze to prowadzi do uczucia, a ja co najmniej uważam się za taki wyjątek, skoro twierdzisz, ze takich nie ma.


albo źle to zrozumiałem, albo zaprzeczasz sam sobie, przyjaźń bez uczucia??

ZAWSZE JEDNA ZE STRON PRZEKRACZA BARDZO NIKŁĄ GRANICE!! i wcale nie musi chodzić o seks...

Rivenris - 2008-03-27, 07:43

pongjo napisał/a:
przyjaźń bez uczucia

Uczucie miałem na myśli miłość.
pongjo napisał/a:
ZAWSZE JEDNA ZE STRON PRZEKRACZA BARDZO NIKŁĄ GRANICE!!

Wciąż uważam, że to się nie sprawdza zawsze i cały czas mogę podawać własny przykład.

Kya - 2008-03-27, 19:46

I ja również siebie pod Rivem podpiszę.
To, że ktoś nie miał szczęścia do takiej przyjaźni nie uprawnia go do uogólniania...

Lena_no - 2008-03-28, 14:46

nie wierzę w taką przyjaźń, a dlaczego?
bo miałam przyjaciela, i po jakimś czasie ta przyjaźń przerodziła się w miłość, i potem wszystko to między nami zepsuło ;/

Jaga91 - 2008-03-28, 15:58

Jak najbardziej wierzę w taki rodzaj przyjaźni. Mam dwóch przyjaciół facetów i są naprawdę świetni :-P Jest też wielu kumpli, w ogóle ja od zawsze lepiej czuje się w towarzystwie mężczyzn :D
malgoskac - 2008-03-28, 16:44

Ja też mam wielu kumpli i uwielbiam ich towarzystwo, zazwyczaj wolę ich od dziewczyn. Ale nie mam przyjaciela, już nie ...
ankaanka - 2008-04-01, 21:38

Tzn tak ogólnie, że się wcisnę do dyskusji, uogólnienia w JAKIMKOLWIEK temacie są po prostu cudowne. Bo ZAWSZE albo są wyjątki, albo po prostu różnie może być.

I podpisuję się pod Rivenrisem i Kyą, bo należę do grona przedstawicielek płci żeńskiej będących w przyjaźni z facetem. I ja nie wyobrażam sobie że mogłabym się w nim zakochać, a on jest zakochany w swojej dziewczynie na zabój, więc... ;)

snaf - 2008-04-03, 19:37

Ja tam mam swoją przyjaciółek .. i wierze w taka przyjaźń nie zamienił bym jej na nikogo innego zawsze zrozumie pocieszy itd..bo jak jest przyjaźń facet=facet to żaden nie pomoże i nie zrozumie jak dziewczyna ... i ja się w niej nie zakocham a ona tym bardziej we mnie ... bo ma swojego chłopaka którego kocha...
fanaberia - 2008-04-04, 12:10

Rivenris napisał/a:
pongjo napisał/a:
przyjaźń bez uczucia

Uczucie miałem na myśli miłość.
pongjo napisał/a:
ZAWSZE JEDNA ZE STRON PRZEKRACZA BARDZO NIKŁĄ GRANICE!!

Wciąż uważam, że to się nie sprawdza zawsze i cały czas mogę podawać własny przykład.

No tak, sprawdza się. Kiedy kobieta jest ok, a facet jest gejem (żarcik, bez obrazy ;) )

Ja akurat mam świetne znajome i jesteśmy raczej przyjaciółmi, nie z jedną dziewczyną tylko kilkoma. Znamy się dobre dziesięć lat i zawsze jesteśmy razem. Jestem z inną kobietą i ona mnie doskonale rozumie. Więc przyjaźń między nim i nią - zupełnie możliwa.

PookyFan - 2008-04-06, 17:30

Bardzo mnie martwi argumentacja, że "zawsze chłopak (lub nawet dziewczyna, ale częściej chłopak) będzie4 chciał w końcu czegoś więcej" albo "to w końcu i tak przerodzi się w miłość". Tak najczęściej argumentują twierdzenie, że taka przyjaźń jest niemożliwa ci, którzy strasznie starają się udowodnić brak racji jej bytu. Echhh... chciałbym, żeby ludzie CZASEM używali "musku".
Otóż:
1. osoby te zakładają, że przyjaciel/przyjaciółka jest jeden/jedna. No dobra, czasem się zdarza, że najpierw jest przyjaźń, potem miłość. Ale żyjemy w dużym (bodaj 6mld ludzi na świecie) społeczeństwie i szansa na to, że ma się jedną przyjaciółkę (dla chłopaka) lub jednego przyjaciela (dla dziewczyny) jest dość niska. I co wtedy - taki chłopak (taka dziewczyna) będzie miał(a) związek z każdą(każdym) swym przyjacielem? Może jeszcze naraz? Nije... to raczej nieprawdopodobne. Chyba że zmienia partnera jak rękawiczki, a to już inna historia, bo takowych osobników jest raczej mały odsetek.
2. jeśli już ktoś ma partnera, to żeby być z przyjacielem/przyjaciółką w związku, to musiałby najpierw zeń zerwać. No rozumiem, miłość, młodość, ale jakoś nie zauważyłem, żeby choć część społeczeństwa rozstawała się ze swą drugą połówką dla przyjaciela(przyjaciółki). Poza tym wychodziłoby na to, że każdy był z każdą lepiej znaną sobie dziewczyną, co już zakrawa na "kobieciarstwo" (nie wiem jak to się mówi w przypadku dziewczyn, ale rozumiecie, o co chodzi ;P ). W skrocie: bardzo nikłe prawdopodobieństwo.
3. jeśli przyjaźń damsko-męska byłaby tak mało prawdopodobna, gdyby zawsze przeradzała się w miłość, żylibyśmy w bardzo zamkniętych grupach społecznych. Facet z dziewczyną nie kontaktowałby się w sprawach bliższych niż obejmujących czystą znajomość dwojga ludzi, i to tylko taką wynikającą z konieczności współpracy w szkole czy pracy. Żylibyśmy w niesamowicie zamkniętych dwóch społeczeństwach. A jakoś nie zauważyłem takiego zjawiska.

Easy Rider - 2008-04-06, 18:17

Uważam, że taka przyjaźń jest możliwa... Odważę się powiedzieć nawet, że bywa trwalsza od tej "bezpiecznej" męsko - męskiej czy damsko - damskiej. Jeśli obydwie strony potrafią zachować do siebie odpowiedni dystans to nie ma zagrożenia.
Sam od dłuższego czasu przyjaźnię się z paroma dziewczynami, nikt nikogo nie ogranicza, wszyscy układają sobie życie osobno i nigdy nie zdarzyło się, by między nami cokolwiek zaiskrzyło. Nikt też nie jest o nikogo zazdrosny ani nic z tych rzeczy :) ba, w sprawach miłosnych wspieramy się najbardziej :)

spiderwoman - 2008-04-16, 19:56

Easy Rider napisał/a:
Uważam, że taka przyjaźń jest możliwa... Odważę się powiedzieć nawet, że bywa trwalsza od tej "bezpiecznej" męsko - męskiej czy damsko - damskiej. Jeśli obydwie strony potrafią zachować do siebie odpowiedni dystans to nie ma zagrożenia.

uważam podobnie :) Nie raz już nacięłam się na przyjaźni z dziewczynami [ale nie mogę powiedzie że w każdym wypadku tak się to kończy]. Nie jest fajnie jeśli ktoś nabija się z tego z czego ja mu się zwierzam licząc na wsparcie lub robi z tego sensację na pół szkoły. Nie chciałabym też żeby przyjaźń opierała się tylko na obgadywaniu ubrania czy wyglądu innych. Może ja po prostu szukam nie tam gdzie trzeba albo jakoś jestem dziwnie skonstruowana i wymagam zbyt wiele? Ale mówiąc o przyjaźni zawsze mam na myśli taką głęboką przyjaźń [nie lubię mówi o niej "uczucie"]. wierzę w przyjaźń damsko-męską. facet jednak jakoś inaczej niż druga dziewczyna potraktuje dziewczynę. nie zawsze, bo to jeszcze zależy od człowieka - ja lubię powygłupiać się ale też i pogadać na tematy "ciężkie" poważne i nie przeszłaby tu znajomość z facetem który potrafiłby gadać tylko o tym jaki jest wspaniały.

mam dobrego kumpla - Roberta. poznałam go ponad pół roku temu i początkowo się nie znosiliśmy. ale później się to zmieniło i właściwie jako jedyny utrzymał ze mną stały kontakt. i nigdy mnie nie wyśmiał, nawet jeśli uważał że zachowuję się co najmniej dziwnie. nie wyobrażam sobie jednak żebyśmy mogli się w sobie zakochać, choćby z tego powodu, że on jest dość "mocnym" tradycjonalistą a ja wręcz przeciwnie [on na razie nie potrafi tego u mnie zaakceptować].
nie nazywam tego przyjaźnią, bo do takiej głębokiej przyjaźni jeszcze długa droga, ale myślę, że mamy szanse się dotrzeć z biegiem czasu. ostatnio jednak nasza znajomość uległa rozluźnieniu, więc po maturze będę musiała się za to wziąć. :]

ankaanka - 2012-02-13, 22:48

Ja w 2008 roku napisał/a:
podpisuję się pod Rivenrisem i Kyą, bo należę do grona przedstawicielek płci żeńskiej będących w przyjaźni z facetem. I ja nie wyobrażam sobie że mogłabym się w nim zakochać, a on jest zakochany w swojej dziewczynie na zabój, więc... ;)


Po 4 latach z tym przyjacielem nic się nie zmieniło. Znaczy on co prawda z tamtą dziewczyną już nie jest, ale wciąż jesteśmy przyjaciółmi. Przyjaźń damsko-męska istnieje i ma się bardzo dobrze :D

Przy czym jednocześnie muszę szczerze napisać, że życie nie zawsze jest takie kolorowe i da radę się zakochać w przyjacielu. Szczególnie, gdy jest to przyjaciel "od złych spraw i zwierzeń", który zanim stał się przyjacielem, był przez moment obiektem westchnień :P W każdym razie teraz wiem, że z każdej sytuacji da się wyjść mniej lub bardziej obronną ręką ;)

Mószka - 2012-02-13, 22:55

Jeśli dwie osoby wiedzą, że chcą od siebie tylko przyjaźni, to pewnie, że jest to możliwe. Sama mam kumpla, którego śmiało mogę nazwać przyjacielem. Jesteśmy 'razem' ;d od ponad 3 lat i nie wyobrażam sobie życia bez niego :) mieliśmy małe kryzysy, szczególnie odkąd on ma dziewczynę, ale cały czas utrzymujemy ze sobą dobry kontakt, zawsze możemy o wszystkim pogadać i nie ma mowy o tym, żeby było między nami coś więcej.
Wampirek - 2012-02-14, 15:09

Taa. Zawsze wierzyłam w przyjaźń damsko-męską. Do czasu... po 10 latach przyjaźni jesteśmy razem;> dupa. nie wierzę.
Halibut - 2012-02-15, 15:47

A ja wierzę. Po prostu przyjaciółka nie jest dla mnie kobietą tak samo jak siostry. Oczywiście nie wolno im tego powiedzieć w takiej formie bo się obrażają nieziemsko (sprawdzałem:P).
Wampirek- znam takie przypadki :)

ankaanka - 2012-02-19, 20:47

Halibut napisał/a:
przyjaciółka nie jest dla mnie kobietą tak samo jak siostry. Oczywiście nie wolno im tego powiedzieć w takiej formie bo się obrażają nieziemsko (sprawdzałem:P).


Można, nie wszystkie się obrażają :P

boczar-czarny - 2012-02-19, 21:38

Zgadzam się, nie zawsze się obrażają ale lepiej nie próbować , wiem z doświadczenia;))
A co do głównego tematu , to jest możliwość taka przyjaźń- sam mogę poświadczyć. Chociaż czasami nam się wydaję , że ma miejsce przyjaźń taka, a tak naprawdę jest uczucie między dwoma osobami i człowiek boi się do tego przyznać i nie chcę łamać pewnych granić. Dochodzi do wniosku, żę lepiej postawić sprawy takie jakimi są, a przecież po złamanie pewnych granic już nic nie pozostanie takie samo jak przed złamaniem ich...

Effie - 2012-02-27, 15:31

Najłatwiej poznać czy to przyjaźń, czy coś wiecej po tym jak zachowują się, kiedy mają partnerów -czy pojawia sie zazdrosć itp. Ja sądze,że jest możliwa, choć niekoniecznie wolna od podtekstów... :roll:
Inaia - 2012-03-14, 22:37

Wydaje mi się, że to jest możliwe. A przynajmniej ja mam takiego przyjaciela, wiecznie gdzieś razem wychodzimy, na spacery, zjeść coś na mieście po zajęciach, podróżujemy sobie razem w różne miejsca, wychodzimy do klubu potańczyć. On mi opowiada o dziewczynach, z którymi się spotyka, ja jemu o moich jakichś tam znajomościach. I jesteśmy naprawdę fajną parą przyjaciół, ale tylko tyle. Zbyt bardzo się różnimy, żebyśmy mogli być razem, zresztą fizycznie też sobie nie odpowiadamy, więc jestem więcej niż pewna, że nigdy nic z tego nie będzie. Mimo, ze bardzo się lubimy.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group