Forum Dyskusyjne
dla wszystkich!

Psychologia & Filozofia - przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?

Blanca - 2006-05-27, 21:46
Temat postu: przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?
Czy my?licie, ?e taka przyja?? jest mo?liwa??
Czy ma szanse przetrwa???

asko - 2006-05-27, 22:09

jest mo?liwa, a jej szanse s? takie jak na przyja?? m?sko-m?sk?, lub damsko-damsk?. ale kiedy? si? sko?czy... jak wszystko na tym ?wiecie
Tordor - 2006-05-28, 12:53

ma szanse! ma..! chociaz zawsze bedzie tak ze kazda ze stron bedzie sobie myslec o czyms.... no wiadomo... ale jest to mozliwe
asko - 2006-05-28, 14:21

ale zadko sie zdarza taka prawdziwa
ankaanka - 2006-05-28, 17:30

Mo?liwa, znam kilka wieloletnich przyk?adów.
Niestety widzia?am te? takie przyja?ni nieprawdziwe. Ko?czy?o si?... Jakkolwiek to zabrzmi: komiczno-drastycznie.

asko - 2006-05-28, 20:44

ale przyjaznie damsko damskei tez sie tak koncza, nawet bardziej komicznie niz drastycznie
Milka - 2006-06-01, 23:18

ja mam przyjaciela-faceta i nie zamienilabym go na nic na swiecie..jest po prostu the best :D
buziaczek - 2006-06-02, 18:27

Wydaje mi si? ?e taka przyja?? ma szanse przetrwa?. Czasami lepiej przyja?ni? si? z ch?opakami poniewa? mo?esz im wszystko powiedzie? a on i tak nikomu to nie powie a dziewczyny od razu wszystkim rozgadaj? :(
Blanca - 2006-06-02, 19:30

Nie zawsze.. Je?leli ma si? prawdziwych przyjació? to mo?na im wtedy zaufa?, i nie trzeba si? martwi?, ?e wygadaj?..
A z ch?opaków to te? nie?li plotkarze, tylko, ?e zapieraj? si? r?kami i nogami, ?e to nieprawda...

A w przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn? nie wierz?.. Mo?e dlatego, ?e mi ni wysz?o.. Nieodwzajemniona mi?o??..
Teraz to tylko mam dobrych kumpli, i tyle.

buziaczek - 2006-06-02, 19:37

W sumie to te? nie przyja?nie si? z facetami, ale mam w nich bardzo dobrych qmpli z którymi zawsze moge pogada? :D
Pica - 2006-06-02, 19:43

Miss Sorrow napisał/a:
a mam przyjaciela-faceta i nie zamienilabym go na nic na swiecie..jest po prostu the best


Ja si? te? pod tym podpisuj? :) Te? tak mam.

Cho? bywa?o mi?dzy nami ci??ko...by? taki moment ?e zacz??o mi?dzy nami masakrycznie iskrzy?...D?izas, trzeba by spojrze? na nasze rozmowy na gg, czego tam nie by?o..same ''kochanie'' i ''kotku'' i tym podobne.Albo godzinna rozmowa o jego ?nie w którym si? ze mn? ca?owa?...Cierpia?am d?ugo, bo tak naprawd? z pewnych wzgl?dów nie mo?emy by? razem [zwi?zek na odleglo?c nie ma sensu, przynajmniej dla mnie]. Ale teraz jest juz ok i za nic w ?wiecie bymj nie chcia?a ?eby by?o cos wi?cej-przyajciólmi mo?emy mie? ca?e lata, a par? na pewno krócej..

Blanca - 2006-06-02, 19:54

Anette, ale jak cz?sto si? widzicie, jak d?ugo si? znacie.. Powiesz co? o tej przyja?ni?? Je??li chcesz oczywi?cie..
Milka - 2006-06-02, 19:57

hehe ja i moja przyjaciel oo matko :lol: ale bylo fajnie dzisiaj! taki nabytek jest lepszy od posiadania faceta :shock: :lol: :P :spoko: a mam takich 2 na wylacznosc :wink: :roll:
Pica - 2006-06-02, 20:33

Bianca napisał/a:
Anette, ale jak cz?sto si? widzicie, jak d?ugo si? znacie.. Powiesz co? o tej przyja?ni?? Je??li chcesz oczywi?cie..


No wi?c znamy si? od ponad roku .Pó? roku temu przez przypadek wys?a?am do niego tekst tre?ci drastycznej [ mia?am ten tekst skopiowa? komu? innemu] ...no i jako? tak zacz?li?my gada?. mniej powierzchownie...jako? tak zajecha? do mnie ?e si? nad sob? u?alam i mi to da?o do myslenia...no a potem to ju? po 4 godziny dziennie przy kompie.

Uwielbiam go, bo nigdy jako? nie brakuje nam tematów, jest osob? z któr? mog?abym gada? ca?e dnie i noce.No i przede wszystkim- tak jak ja jest troch? taki ''inny''. :)

Milka - 2006-06-02, 20:41

to skonczony...osotatni..najgorszy...(cenzura,dopowiedzcie sami)

[ Dodano: 2006-06-02, 20:43 ]
nie znalam kogos tak obliczonego jak on. sama mam silna psychike i jestem jednostka silna ale on,jego zachowanie,podejscie do pewnych spraw i styl bycia mnie przeraza..i jeszcze na dodatek uwzial sie swego czasu na Anette...pamietasz jak sie do siebie nie odzywalysmy??

Pica - 2006-06-02, 21:03

;/ To ty tak uwa?asz.Nie mam ju? si?y komentowa? i prosz? ci? sko?czmy ten temat...Nie mam si?y my?le? o tym wszystkim...jak to sugerujesz ?e si? na mnie uwzi?? ? Zreszt? nie mam si?y o tym gada?...nie ma ju? ?adnych ''kochanie'' i tym podobnych, bo by?a ju? rozmowa...koniec tematu.
Milka - 2006-06-02, 21:10

wybacz ale to ty go zaczelas i jesli myslalas ze sie nie odezwe to sie pomylilas.. nie wiem czy juz to widzisz ale ja tez na tym ucierpialam,ale chyba jeszcze potrzebujesz duuzo czasu zeby zaowazyc pewne fakty ;/
Pica - 2006-06-02, 21:15

po pierwsze

1.Sprawy PRYWATNE za?atwiam na gg

2. Nigdy tak do ko?ca nie powiedzia?a? co takiego ci zrobi? - u?ywasz ogólników, nie konkretów

NO COMMENT

Milka - 2006-06-02, 21:17

nie mam obowiazku ci sie z tego spowiadac :lol: po za tym nie o to mi chodzilo :lol: :P

[ Dodano: 2006-06-02, 21:22 ]
P.S. skoro no comment to no comment badz konsekwentna :P :wink:

Pica - 2006-06-02, 21:22

Miss Sorrow napisał/a:
nie mam obowiazku ci sie z tego spowiadac


To po co si? wtr?casz i dr??ysz temat ? Jak zacz??a? to sko?cz. Poza tym nie odpowiada?am na pytanie tobie, tylko Biance. :evil:

Blanca - 2006-06-02, 22:00

Ej spokój dziewczynki !! !
Dzi?ki Anette za odp.
Uciekajcie na gg je?eli macie jakies niewyjasnione sprawy.
8)


No to wracamy z powrotem do tematu!!

omlet - 2006-06-06, 21:10

Mia?em kiedys fajn? koezanke, z ktora bylem w pieknym stosunku, kiedy jej sie chcialo albo mi, zawsze robilismy sobie przyjemnosc
Pica - 2006-06-06, 21:18

Seks przyjacielski ?? :lol:
Powkey - 2006-06-07, 19:56

Anette zawsze i wsz?dzie... no chyba ze jest sie w stalym zwi?zku( wtedy trzeba to robi? tak by sie partnerka nie dowiedzia?a:P)
Pica - 2006-06-07, 20:15

zaraz , zaraz, czyli masz na my?li, ?e mozna si? bzyka? bez zobowi?za? ? W dodatku mo?na to robi? z przyjació?k? , maj?c sta?a partnerk? ? " Kumpel? do bzykania", jak to poiwedzia? ten facet z filmu "Vanilla Sky" ;/
Mo?e jestem konserwatywna ale mnie to zniesmaczy?o.

Powkey - 2006-06-07, 20:42

je?li jeste? w zwi?zku i kochasz to nie ma mowy o "tralalala" ale ... z do?wiadczenia i filmów wiem ze jest inaczej :D , przepraszam je?li kogo? zniesmaczy?em,
Pica - 2006-06-07, 21:24

nie no , ok, mo?e jest ale ja nie uwa?am ?e to jest w?a?ciwe
asko - 2006-06-09, 18:42

Anette napisał/a:
Mo?e jestem konserwatywna ale mnie to zniesmaczy?o.

ja tez nie jestem "za"

Powkey napisał/a:
z do?wiadczenia i filmów wiem ze jest inaczej

z do?wiadczenia i czego?!?! :lol: a to mnie rozsmieszyle :brawo: ja z filmow wiem ze wszystko dobrze sie konczy ;/

ajs - 2006-06-10, 14:36

Przyja?? damsko m?ska...
istnieje?
napewno..
ale raczej w zadkich przypadkach!
jesli ktos jest akurat tym "przypadkiem" to powinien skakac z radosci...
ja raz myslalam ze mam pryjaciela meskiego...(ze tak powiem)
no ale pozniej weszla zazdrosc...chec czegos wiecej..i tak to sie skonczyla
ja wole miec kumpli !
przyjació?ki...chce miec raczej p?ci takiej samiej jak moja!

pozdrawiam :)

*pere?ka* - 2006-06-10, 16:53

Uwa?am,?e przyja?? damsko-m?ska istnieje.
Zgranie charakterów nie zale?y od p?ci.
A z facetami nawet lepiej si? przyja?ni?, bo s? "prostsi" (nie obra?a? si?, nie chc? nikogo urazi? :!: ) Chodzi mi o to (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji), ?e dla faceta bia?e jest bia?e, a czarne to czarne!
Kobiety knuj? intrygi, kr?c?
Jak si? pok?óci facet z facetem, to obtrzaskaj? sobie mordy i jest spokój. Dziewczyny b?d? chcia?y si? wyko?czy? psychicznie-co jest gorsze! Oczywi?cie s? wyj?tki.

Pica - 2006-06-10, 18:56

A ja akurat lepiej si? dogaduj? z facetami.To znaczy mam par? tam tzw. kole?aneczek, ale z ?adn? nie jestem z?yta tak jak z którymkolwiek z moich bli?szych kolegów
Fanfir - 2006-06-19, 14:36

*pere?ka* napisał/a:
Uwa?am,?e przyja?? damsko-m?ska istnieje.
Zgranie charakterów nie zale?y od p?ci.
A z facetami nawet lepiej si? przyja?ni?, bo s? "prostsi" (nie obra?a? si?, nie chc? nikogo urazi? :!: ) Chodzi mi o to (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji), ?e dla faceta bia?e jest bia?e, a czarne to czarne!
Kobiety knuj? intrygi, kr?c?
Jak si? pok?óci facet z facetem, to obtrzaskaj? sobie mordy i jest spokój. Dziewczyny b?d? chcia?y si? wyko?czy? psychicznie-co jest gorsze! Oczywi?cie s? wyj?tki


Bardzo zdrowe podej?cie do sprawy i ja si? z tym zgadzam. Masz racj? mówi??, ?e faceci s? "prostsi", czyli cz?stokro? ch?odni racjonali?cie. Kobiety s? bardziej impulsywne, zdaje si?, no i bardziej uczuciowe. Wydaje mi si?, ?e to w?a?nie relacje kobiety z m??czyzn? s? kwintesencj? prawdziwej przyja?ni ;)

malinka - 2006-06-19, 17:57

Oczywi?cie,?e istnieje taka przyja??! Ja mam dwóch wspania?ych przyjació? i naprawd? jestem z nimi bardzo z?yta. Wcale nie znamy si? a? tak naprawd? d?ugo, ale czujemy si? razem ?wietnie. Jest mi z nimi o wiele lepiej ni? z dziewczynami (oczywi?cie mówimy o przyja?ni :lol: ). Zawsze mnie wspieraj? i mi pomagaj?,tak samo ja im. To naprawd? wspania?e,mie? prawdziwego PRZYJACIELA :D
Karol - 2006-06-19, 21:40

Ja wierzy?em w tak? przyja??.. teraz sam do?wiadczy?em, ?e taka przyja?? mo?e si? przerodzi? w g?ebsze uczucie - mi?o??. Ja tak w?a?nie mam, pokocha?em moj? przyjació?k?(czas i uczucia robi? swoje : 15 miesi?cy), ale narazie nic nie mówi?... Bez wzgl?du na wszystko chcem by? zawsze jej przyjacielem i wspierac j?.
Fanfir - 2006-06-19, 22:12

Karol napisał/a:
Ja wierzy?em w tak? przyja??.. teraz sam do?wiadczy?em, ?e taka przyja?? mo?e si? przerodzi? w g?ebsze uczucie - mi?o??. Ja tak w?a?nie mam, pokocha?em moj? przyjació?k?(czas i uczucia robi? swoje : 15 miesi?cy), ale narazie nic nie mówi?... Bez wzgl?du na wszystko chcem by? zawsze jej przyjacielem i wspierac j?.


M?drze czynisz, ?e na razie nic nie mówisz... Takie jest przynajmniej moje zdanie. Pozdrawiam.

Milka - 2006-06-20, 08:54

istenieje tylko trzeba do niej dorosnac :) nie kazdy moze jej doswiadczyc i poznac jaka jest cenna :roll: ja naszczescie wiem :wink:
Karol - 2006-06-20, 21:40

Fanfir coraz wi?cej osób mówi mi tak jak ty, pewnie macie racje :wink: , nie chce traci? przyja?ni. Ale chcia?bym tez byc z przyjació?k? szczery tzn mówi? o swoich problemach... ja ona pyta co u mnie, czy wszystko ok, to musze k?ama?, ?e jest dobrze, a tak naprawde nie jest... ?le si? z tym czuj?... ale mo?e niebawem mi jako? przejdzie, albo zapanuje nad uczuciem do niej wzmocnie nim moj? przyja??. Ciekawe co bedzie z tego...
Pica - 2006-06-20, 21:46

O rany masz tak samo jak ja..to znaczy ja mia?am i to nie raz.Ale nie warto mowic temu komu?- zacisnac zeby i przetrwa?.Je?li ona nic do ciebie nie czuje- stanie miedzy wami mur, bo nie b?dzie wiedzia?a jak post?powa?.Je?li odwzajemnia..sama zauwa?y ?e ty te? masz do niej cos wiecej...
Fanfir - 2006-06-20, 21:47

Karol napisał/a:
Fanfir coraz wi?cej osób mówi mi tak jak ty, pewnie macie racje :wink: , nie chce traci? przyja?ni. Ale chcia?bym tez byc z przyjació?k? szczery tzn mówi? o swoich problemach... ja ona pyta co u mnie, czy wszystko ok, to musze k?ama?, ?e jest dobrze, a tak naprawde nie jest... ?le si? z tym czuj?... ale mo?e niebawem mi jako? przejdzie, albo zapanuje nad uczuciem do niej wzmocnie nim moj? przyja??. Ciekawe co bedzie z tego...


Stary, nie ?am si?. Sam przez to przechodzi?em. To by? taki etap przej?ciowy kiedy fascynowa?a mnie moja przyjació?ka i my?la?em, ?e to mi?o??. Tyle, ?e mi?o?? ma wiele obliczy a ta wkrótce zmieni?a si? w mi?o?? jak? darzy siebie rodze?stwo. Najlepsza rada...PRZECZEKA?! G?owa i uszy do góry! :D

Pica - 2006-06-20, 21:50

Mog? si? pod tym podpisa? :super:
jaco - 2006-06-20, 21:55

Taka przyjazn istnieje! wiem bo mam bardzo dobra przyjaciolke i to od lat.
Karol - 2006-06-20, 22:06

Dzi?ki za rade Fanfir, rzeczywi?cie czas potrafi zdzia?a? cuda... trzeba czeka?...Uczucia maj? to do siebie, ?e nieraz si? s? zmienne czasem przemijaj?...
Fanfir - 2006-06-20, 22:21

Karol napisał/a:
Dzi?ki za rade Fanfir, rzeczywi?cie czas potrafi zdzia?a? cuda... trzeba czeka?...Uczucia maj? to do siebie, ?e nieraz si? s? zmienne czasem przemijaj?...


Wedle mojej skromnej oceny 1,5 roku to jeszcze krótki "sta?". Zobaczysz...Pó?niej sam stwierdzisz, ?e wolisz widzie? w niej przyjació?ke ni?li kochanke. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Noge te? :D

Milka - 2006-06-21, 22:25

no to bardzo krotko :|
Agentka - 2006-06-21, 23:10

Mia?am przyjaciela... Mia?am... Ale gdy zacz?? nam sie w g?owach rodzi? beznadziejny pomys? o czym? wi?cej to si? posypa?o! :( Od roku nie mamy ze sob? kontaktu! :cry: A najgorsze jest to ?e kazdy zwiazek mi si? sypie bo to nie jest On!! :placze: :doh:
nina - 2006-06-28, 00:16

Agentka,
Uwa?am tak samo jak ty.Taka przyja?? nie istnieje,przewa?nie zawsze ko?czy si? albo jest si? par?.

Fanfir - 2006-06-28, 11:37

Do przyja?ni m?sko-damskiej trzeba dojrze? :D Trzeba umie? hamowa? swoje instykty i wszelkie zauroczenia :D
Agentka - 2006-06-28, 11:42

Fanfir napisał/a:
Do przyja?ni m?sko-damskiej trzeba dojrze? Trzeba umie? hamowa? swoje instykty i wszelkie zauroczenia

No pi?knie si? mówi!!
W praktyce wygl?da to troszke inaczej! ;/
A mo?e wypisz mi w punktach co po kolei nale?y robi? ?eby "hamowa? swoje instynkty" i si? nie zakocha??? :|

(bez urazy Fanfir, mój post mo?e wyda? si? z?o?liwy, ale taki nie jest :) )

SKAza - 2006-06-28, 11:51

Przyja?? mi?dzy kobiet?, a m??czyzn? istnieje - jak najbardziej! Znam takie zjawisko z autopsji. Wiem, ?e moi 'm?scy' przyjaciele nigdy mnie nie zawiod?, zrozumiej?, powiedz? prawd?, nigdy nie ok?ami? i nie spó?ni? si? na umówione spotkanie. Ufam im, szczerze i bezgranicznie! (;
Fanfir - 2006-06-28, 12:24

Agentka napisał/a:
Fanfir napisał/a:
Do przyja?ni m?sko-damskiej trzeba dojrze? Trzeba umie? hamowa? swoje instykty i wszelkie zauroczenia

No pi?knie si? mówi!!
W praktyce wygl?da to troszke inaczej! ;/
A mo?e wypisz mi w punktach co po kolei nale?y robi? ?eby "hamowa? swoje instynkty" i si? nie zakocha??? :|

(bez urazy Fanfir, mój post mo?e wyda? si? z?o?liwy, ale taki nie jest :) )


Pi?knie si? mówi, i owszem. Có? ja mog? Ci poradzi?? Wi?cej samodycypliny. Serio.

Pica - 2006-06-28, 20:10

Tak , tak , jasne, samodysyplina ? Mog? sobie cos wmawia?, ale czasem serca sie nie da oszuka?. ;/
malinka - 2006-06-28, 20:44

Anette napisał/a:
czasem serca sie nie da oszuka?.

Serca nigdy nie da si? oszuka?. Ale taka przyja?? naprawd? istnieje! Ja mam przyjaciela ju? od 2 lat i naprawd? si? przyja?nimy, a skoro tak d?ugo to trwa, to ?wiadczy to o tym,?e jednak ta przyja?? istnieje. Fakt, ?e dosy? rzadko si? takie co? spotyka, ale jest!

Pica - 2006-06-28, 21:15

Wiem, ?e istnieje , bo znam takie cos.Ale chodzi mi o to ?e czasem nie mog? poradzi? nic na to ?e facet mi si? podoba ..........
Fanfir - 2006-06-30, 00:13

Ja nie mog? poradzi? na to, ?e moja przyjació?ka te? mi si? podoba, bo jest naprawd? pi?kna. Zawsze stronili?my od dwuznacznych sytuacji i dlatego przez tak d?ugi czas jeste?my razem jako przyjaciele. By?em w niej mocno zakochany, ale dzi?ki zdrowemu rozs?dkowi uda?o mi si? wydedukowa?, ?e by? zakochanym a kocha? to diametralna ró?nica(odkry?em Ameryk? :D ). Tak wi?c dalej podtrzymuje swoj? teori? o samodyscyplinie gdy? je?li zale?y Ci na przyjacielu, to tak b?dzie. A je??i zale?y Ci na ch?opaku...có?... wtedy wiadomo jak potocz? si? wypadki :D

My?l tematu: S?dzi? powinna ch?odna g?owa, nigdy rozpalone serce :D

Blanca - 2006-07-17, 14:22

A ja moge sie teraz powiedziec, ?e mam takiego kumpla, którego moge ju? nazwa? przyjecielem. Mog? na niego liczy? w ka?dej sytuacji, zawsze jest ch?tny do pomocy, zawsze mi doradzi, pocieszy, wys?ucha...
I co wa?ne, nie musz? si? martwi?, ?e które? z nas si? zakocha.. ?e tak powiem 'mi?o?? ' mamy ju? za sob? ;-)

Krystyna - 2006-07-17, 15:26

Trudno powiedzie? moim zdaniem nie zalezy to od p?ci tylko od indywidualno?ci.
Fanfir - 2006-07-17, 15:36

Mazina, mo?esz napisa? ja?niej?
Krystyna - 2006-07-17, 15:43

Fanfir napisał/a:
Mazina, mo?esz napisa? ja?niej?

Nie ma co jasniej :P

Przyja?? nie jest zale?na o p?ci tylko od charakteru. A to czy zaprzyja?niamy si? z facetem czy kobiet? nie jest wa?ne...

Fanfir - 2006-07-17, 16:20

mazina napisał/a:
Przyja?? nie jest zale?na o p?ci tylko od charakteru. A to czy zaprzyja?niamy si? z facetem czy kobiet? nie jest wa?ne...


Widzisz, a jednak da si? ja?niej :wink:

mazina napisał/a:
Przyja?? nie jest zale?na o p?ci tylko od charakteru. A to czy zaprzyja?niamy si? z facetem czy kobiet? nie jest wa?ne...


Charakter to jedno, ale sposób postrzegania ?wiata to drugie. Wiadomo, ?e kobiety inaczej patrz? na ?wiat ni? m??czy?ni a i przyja?? nie jest ?adnym wyj?tkiem.

Krystyna - 2006-07-17, 16:25

Fanfir napisał/a:
Widzisz, a jednak da si? ja?niej :wink:

Czepiasz si? :P

?eby nie by?o niedomówien :P wierze w przyja?? mi?dzy kobiet? a m??czyzn?!

Fanfir - 2006-07-17, 16:45

Mazina napisał/a:
Fanfir napisał/a:
Widzisz, a jednak da si? ja?niej :wink:

Czepiasz si? :P

?eby nie by?o niedomówien :P wierze w przyja?? mi?dzy kobiet? a m??czyzn?!


Po prostu wcze?niej Ci? nie zrozumia?em.

Ja te? w ni? wierz?, ale czynniki które na ni? wp?ywaj? wykraczaj? poza zgodno?? charakteru.

?abka - 2006-07-25, 21:54

U mnie sytuacja z tak? przyja?ni? jest dziwna bo niby mam przyjaciela.Ch?opak jest o 3 lata starszy,jednak on twierdzi,ze nie istnieje co? takiego jak przyja?? pomi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?.Mówi te? jednak ?e jest moim przyjacielem.I jak go rozumie???Ja nie jestem pewna ale chyba co? do niego czuje,no ale to ju? osobna historia :)
Marta_16 - 2006-07-25, 22:25

?abka si? zakocha?a, ?abka si? zakocha?a :D lalala :wink: jupi :)

Eeee tam p?e? nie ma nic do przyja?ni. Co za ró?nica czy osoba z któr? uwielbiasz rozmawia? i mo?esz z ni? przebywa? ca?y czs jest facetam czy dziewczyna :P

welwet - 2006-07-25, 22:28

Mi?o?? jest PI?KNA... ale prawdziwego przyjaciela nic nie zast?pi... chyba ?e po??czymy te dwie sprawy :P :P :P
?abka - 2006-07-25, 22:57

Marta_16 napisał/a:
?abka si? zakocha?a, ?abka si? zakocha?a

chyba tak :oops: Znam go ju? rok,jednak w zimie sp?dzali?my ze sob? du?o czasu(lodowisko)Oczekiwali?my na te spotakania oboje,pami?tam kilka pi?knych chwil z tego okresu :) Serduszko zawsze mocniej mi bi?o jak go widzia?am :oops:

Marta_16 - 2006-07-26, 10:37

O kurde ale Ci zazdroszcze. Ja jestem jaka? oporna bo od 2 lat w nikim si? nie zakocha?am. Nie wiem czemu poprostu nie potrafie :P

Oj jak Ci serduszko mocniej bije jak go widzisz to juz napewno nietylko przyja?? :brawo:

cukiereczek27 - 2006-08-01, 11:24

Tak to napewno cos wiecej niz przyjazn bo tak naprawde przyjazn miedzy facetem a dziewczyna jest poczatkiem milo??........zawsez tak jest :)
kasienka16 - 2006-08-05, 15:03

Wed?ug mnie taka przyja?? jest mo?liwa.... mo?e przetrwac, przeciez ch?opak z dziewczyna mog? byc w bliskim kontakcie ze sob?.. nie czuj?c do siebie mi?o?ci... :)
ajs - 2006-08-05, 16:35

cukiereczek27 napisał/a:
zawsez tak jest :)



nie zawsze
ja mam przyjaciela od 2 lat
ona ma swoj? dziewczyn?.... ja mialam przez jaki? okres ch?opaka
i to nam nie przeszkadzalo...
on wie chyba nawet wiecej o mnie ni? ktorakolwiek przyjació?ka....

Rocamoya - 2006-08-06, 16:18

Mi?o?? jest przyja?ni? ale przyja?? nie jest mi?o?ci?... ja mówie ?e przyja?? pomi?dzy dziewczyn? a ch?opakiem jest mo?liwa ale taka przyja?? ma swoje granice... je?li obydwoje to wiedz?, przeszkód innych brak
Deirdre - 2006-08-07, 14:17

Rocamoya napisał/a:
Mi?o?? jest przyja?ni? ale przyja?? nie jest mi?o?ci?...

Dok?adnie. Nie wyobra?am sobie, ?e mój ch?opak nie jest moim przyjacielem. Ale przyja?n mi?dzy dziewczyn? i ch?opakiem i nic wi?cej? Nie wiem. Mi nie wysz?o i ja chyba nie potrafi?, co nie znaczy, ?e nie jest to niemo?liwe.

Bia?og?owa - 2006-08-07, 14:27

Hmmm.. ci??kie pytanie. Mam kolege którego traktuj? jak przyjaciela... jednak sama nie wiem czy to przetrwa. Ale póki co jest spoko, chocia? do?? cz?sto si? k?ócimy :P ale to chyba normalne.. mieli?my kiedy? jakie? 2 miechy przerwy i to chyba nie pomog?o :P wrrr.... w ogóle d?uga historia :P
ajs - 2006-08-07, 15:04

z tego co Wy tu piszecie...
to ja musze skakac pod niebo ze szczescia za mi sie "uada?o" i mam przyjaciela...a nawet 3...w p?ci przeciwnej :P

Pica - 2006-08-07, 19:42

Czasem lepiej postawic na przyja??.Po co sie spieszy?, i szukac milosci na si?e?Wmawiac sobie ze skoro jest sie z kims blisko to cos sie do niego czuje?? tylko czas moze cos da?..
ajwona - 2006-08-07, 20:29

cukiereczek27 napisał/a:
Tak to napewno cos wiecej niz przyjazn bo tak naprawde przyjazn miedzy facetem a dziewczyna jest poczatkiem milo??........zawsez tak jest :)


Widzicie tutaj najlepszy tego przyk?ad... mnie :) Przyja?? od 1 klasy podstawówki a ju? od 2 lat jeste?my razem. I my?l? ?e to jest co? czego ?ycz? ka?dej dziewczynie. Mie? przyjaciela który z dnia na dzie? staje sie kim? wi?cej... Bez przyja?ni nie ma mi?o?ci.

Ale wiem te?, ?e taka przyja?? istnieje bo znam takie osoby. Jednak prawie zawsze tak jest, ?e ten przyjaciel staje sie zazdrosny np. dziewczyna jest zazdrosna o dziewczyn? swojego przyjaciela, bo on sp?dza z ni? teraz wi?cej czasu i czuj? sie przez to zaniedbana. I taka sytuacja by?aby konfliktowa, gdyby np. mój ch?opak by?by zazdrosny o mojego przyjaciela itd.

Rocamoya - 2006-08-08, 10:48

no tak ale przyjaciel powinien zrozumie? ?e spad? na drugie miejsce u tej osoby, ?e teraz najwa?niejsze dla niej jest szcz??cie w mi?o?ci.
Agentka - 2006-08-08, 10:58

Rocamoya napisał/a:
no tak ale przyjaciel powinien zrozumie? ?e spad? na drugie miejsce u tej osoby, ?e teraz najwa?niejsze dla niej jest szcz??cie w mi?o?ci.


No a spróbuj mu to wyt?umaczy?... :lol:

Nie ma tak prosto, ka?dy chce by? dla kogo? t? najwa?niejsz? osob? zw?aszcza przyjaciel, który z kim? dzieli? i smutki i rado?ci. A tu nagle jego miejsce zajmuje kto? inny! :?

Rocamoya - 2006-08-08, 15:40

no.. tego nie sposób wyt?umaczy?. Przyjaciel powinien to zrozumie?.
Znam sytuacje w przyja?ni dziewczyn/kobiet:) by?y sobie dwie przyjació?ki, mieszka?y razem (studia) jedna znalaz?a ch?opaka, sp?dza?a z nim wiele czasu. Druga widz?c to powiedzia?? pierwszej i? za ma?o czasu z ni? sp?dza. Wyprowadzi?a si?.
Wsz?dzie mo?na spotka? si? z zazdro?ci? nawet o najmniejsze czyny/rzeczy...

ajs - 2006-08-08, 22:13

Rocamoya napisał/a:
Wsz?dzie mo?na spotka? si? z zazdro?ci?

zgadzam sie..
ale mi wydaje mi sie
ze jesli to jest taka przyjazn przyjazn przyjazn i jeszze raz przyjazn...to o zazdrosci nie ma mowy :|

Rocamoya - 2006-08-08, 23:49

:) Ajs w tej kwestii zawsze si? zgadzamy :P
cichy - 2006-08-10, 09:57

pomiedzy plciami przeciwnym przyjazn to rzadkosc jednak sie zdarza.. sam tego doswiadczylem i doswiadczam.. trzeba tylko wiedziec gdzie granica lezy i napewno bedzie dobrze..
Fantasia - 2006-08-10, 10:05

Mam za sob? dwoletni zwi?zek z wieloletnim przyjacielem i jest to rzecz, której najbardziej ?a?uj? w ?yciu... Nigdy sobie nie wybacz?... Straci?am go, nie potrafimy ze sob? rozmawia? zbyt du?o mi?dzy nami ?alu, bo niestety jedna strona kocha?a, drugiej si? pocz?tkowo wydawa?o ale jednak nie... Kolejny raz napewno bym nie spróbowa?a, ju? tak mam, ?e przyja?? jednak jest dla mnie wa?niejsza (bo na ca?e ?ycie) ni? zwi?zek ( bo nie wiadomo na jak d?ugo).
Dlatego podpisuj? sie, ?e
"trzeba tylko wiedziec gdzie granica lezy i napewno bedzie dobrze..."
My nie znali?my tej granicy...

niewidzialna18 - 2006-08-23, 13:05

Ja ogolnie uwazam ze przyjazn damsko-meska nie istnieje. Ja mia?am przyjaciela i pewnego dnia dosz?o do czegos miedzy nami. Trwa?o to hmm.... praktycznie 8 miesiecy, ale to by? blad. Czu?am sie jak zwyk?a dzi**a na jego zawo?anie. Teraz juz sie nieodzywamy do siebie. Tylko jest jeden malutki problem ja go nadal kocham ,chociaz tak by?am traktowana hmm... moze kiedys ból minie. :(
Karol - 2006-08-23, 14:18

Ja ju? kiedy? pisa?em jak to jest u mnie z przyja?ni?... Kocham moj? przyjació?k? i powiedzia?em jej o tym co czuj?... Zrozumia?a to i nawet ucieszy?a si?, ?e by?em szczery... jednak ja wiadomo b?d? czu? si? ?le, bo wraz z mi?o?ci? chcem czego? wi?cej, a na to nie ma szans... :( Ona nadal widzi mnie jako przyjaciela, a ja ju? inaczej i wiem, ?e b?dzie trudno ?y? z tym uczuciem i trwa? w tej przyja?ni, ale nadal chcem utrzymywa? z ni? kontakt i wspiera? gdy zajdzie potrzeba, bo kocha?em jak przyjació?k? a teraz kocham jak ukochan?... Z jej strony przyja??, z mojej mi?o??... to ju? nie jest chyba przyja??... a jak jest to nie mo?na nawa? jej "czyst?"... :(
Lukas1990 - 2006-08-23, 17:22
Temat postu: Re: przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?
Blanca napisał/a:
Czy my?licie, ?e taka przyja?? jest mo?liwa??

Jest mo?liwa ale bardzo rzadko
Blanca napisał/a:
Czy ma szanse przetrwa???

Ma szanse

Pica - 2006-08-23, 18:36

Karol napisał/a:
Z jej strony przyja??, z mojej mi?o??... to ju? nie jest chyba przyja??..
o tak..wlasciwie czegos takiego nigdy nie nazwano.. ;/ To cholernie trudna rzecz...zawsze jest ten strach jaka b?dzie reakcja tej drugiej osoby , gdy si? przypadkiem dowie
cukiereczek27 - 2006-08-23, 18:43

Karol napisał/a:
Kocham moj? przyjació?k? i powiedzia?em jej o tym co czuj?... Zrozumia?a to i nawet ucieszy?a si?, ?e by?em szczery...


Karol mia?am tak? sama sytuacje, czu?am si? taka jakas bezradna bo wszystko co mog?am zrobic to zrobi?am a i tak dalej nie bylismy razem. Podziekowal mi za szcerosc i tyle... :( a ja wciaz chcialam wi?cej ale niestety nie udalo sie, jestesmy teraz nadal dobrymi przyjaciolmi ale on wie ze go kocham..

Pica - 2006-08-23, 19:23

Ja mialam raz taka sytuacj?, która bezpowrotnie zniszczy?a nasz? przyja??.. :( Od tego czasu przysi?g?am sobie, ?e nigdy sie nie zakocham w chlopaku ktorego bede uznawac za przyjaciela...Efekt ? Ca?y czas mi si? to przytrafia ! Niewiem...mam pod tym wzgl?dem pecha. :cry: Natomiast co do drugiej cz??ci b??du- tego na pewno nie zorbie juz nigdy.

[ Dodano: 2006-08-23, 19:24 ]
tzn , nigdy nie powiem takiej osobie, tych dwoch najprostszych s?ów.

Blanca - 2006-08-23, 20:36

Anette napisał/a:
Od tego czasu przysi?g?am sobie, ?e nigdy sie nie zakocham w chlopaku ktorego bede uznawac za przyjaciela...

przysi?gac to sobie mo?na... z tym nie wygrasz.

Kiedy? przyjaciel si? we mnie zakocha? ;\
I na tym si? sko?czy?o..

je?eli komu? uda?a si? przyja?? damsko/m?ska to szczerze gratuluj?.. ja niestety nie mia?am takiego szcz??cia ;\

Pica - 2006-08-23, 20:38

Istnieje , istnieje..tylko trzeba umie? si? rozs?dnie nie zakochiwa?. ;/ Ostatnio mi si? to udaje, ale o tym co bylo wczesniej lepiej nie pisa?..
Fantasia - 2006-08-23, 21:30

Anette napisał/a:
tylko trzeba umie? si? rozs?dnie nie zakochiwa?.

?ebym ja wiedzia?a jak trzeba si? zakocha? w rozs?dny sposób, to by?abym szcz??liwsza i niej b??dów pope?nia?a :( a tak to zawsze ?le wychodzi i przyja?? ust?puje miejsca mi?o?ci... Najgorsze jest to, ?e taka zamiana dzia?a tylko w jedn? stron? i swojego najlepszego przyjaciela juz nie odzyskam...

Pica - 2006-08-23, 21:31

Pardon, z?ego sforumulowania uzy?am..chodzilo mi o panowanie nad uczuciami..
cukiereczek27 - 2006-08-24, 12:32

Cytat:
tzn , nigdy nie powiem takiej osobie, tych dwoch najprostszych s?ów.


Moim zdaniem to b??d, bo te dwa proste s?owa nigdy niczego nie niszcz?, wr?cz przeciwnie buduja to co piekne. A je?li osoba która je us?yszy tak reaguje to jest g?upia. Kiedys nie powiedzia?am pewnemu ch?opakowi ze go kocham i za?uje tego do dzi? bo moglismy stworzyc wspanialy zwiazek.

ajs - 2006-08-24, 12:58

Anette napisał/a:
Cytowanie selektywne

ech panowac nad uczuciamy jets tak naprawde bardzo trudno...
a wracaj?c d odomu to patrzcie....jak s? dwie przyjaciolki to spoko...dwoch przyjacioloj..spokoo...a jak chlopak idziewczyna tworz? pare przyjaciol to juz szok;o
a czlowie jak czlowiek...taki sam jak kazdy inny :|
piszecie tutaj ze to nie mozliwie...zawsze zazdrosc itp....
nie zgadzam sie z tym w zadnym stopniu
jesli jest to prawdziwa przyjazn to bedzie trwala zawsze i nawet wtedy kiedy on lub ona maj? swoj?drug? po?owe...
ale musze przyznac ze zdarzaj? sie pare powstale z przyjazni....

Fantasia - 2006-09-25, 10:40

cukiereczek27 napisał/a:
Cytat:
tzn , nigdy nie powiem takiej osobie, tych dwoch najprostszych s?ów.


Moim zdaniem to b??d, bo te dwa proste s?owa nigdy niczego nie niszcz?, wr?cz przeciwnie buduja to co piekne.


Nie wiem jak mi?o?c mo?e co? niszczyc ona sama w sobie jest si?a pozytywn?, konstrukywn?, daj?c? si?e do codziennych stara? dla dobra drugiej osoby... Je?li kocham to nie widz? przeszkód by to komu? powiedziec... Niech cieszy sie moim szcz??ciem, a mo?e odpowie mi tym samym?...

Wisiennka - 2006-10-03, 22:53

Ja powiem tak: przyja?? mi?dzy kobiet?,a m??czyzn? nie mo?e istnie?. Przekona?am si? o tym dok?dnie 3 razy. Niby na pocz?tku jest wszytsko ok, dobrze sie dogadujemy i w ogole, ale po pewny czasie 1 ze stron zaczyna co? czu?. Niestety nigdy to nie by?am ja tylko osoba p?ci przeciwnej. W tym momencie zaczyna si? co? dzia? innego. W pewnym momencie mowi? Ci co do Ciebie czuj?, a Ty nic nie mo?esz w zamian oferowac i klapa. Wtedy wszystko powoli mo?e si? psu?, ale nie zawsze, lecz jest ju? trudniej, wiedz?c ?e osoba z, któr? rozmawiasz, dzielisz si? swoimi troskami, problemami ci? kocha, a Ty jego nie. W 1 moim przypadku tzn. przyja?? lekko sie za?amala, ale znowu jest ok, cho? nie tak jak bylo. W 2 przypadku ta osoba wie ?e nigdy nic nie b?dze miedzy nami a 3 nie wiem, czy nadal co? czuje, czy nie, poka?e czas jak to b?dzie. Jednym s?owem ci??ko pozostac oboj?tnym w przyja?ni mi?dzy kobiet?, a mezczyzn?, w koncu kto? ulegnie:) i albo o tym powie albo nie.
Zaheel - 2007-02-21, 20:03

S?dz?, ?e si? da. Sama mam nie wiem czy mo?na to nazwa? przyjacielem, w ka?dym b?d? razie dobrego koleg?, suprer mi si? z nim dogaduje, ?artuje. Jako? niegdy nie pomy?la?am o nim jako o potencjalnym ch?opaku, on ma dziewczyn? wi?c o ?adnym zakochaniu nie ma mowy.
somebody - 2007-02-21, 20:20

Jak najbardziej mo?liwa, mój przyjaciel to ch?opak. By? taki moment, ?e On chcia? czego? wi?cej, ale z mojej strony nie by?o to nic g??bszego, pó?niej Mu przesz?o, nie zerwali?my kontaktów i teraz jeszcze lepiej si? dogadujemy. Nie zamieni?abym Go na ?adn? dziewczyn? :wink:
Mkj - 2007-02-21, 20:40

Ja mam przyjació?ke, ale w ?yciu bym na ni? nie spojrza? jak na kobiet?. :lol: Bleh. xD A ona na mnie tak samo. :D Nigdy z ?adnej ze stron nie by?o 'czego? wi?cej' kochamy si? jak przyjaciele i tyle. To jest mo?liwe i ju?. :)
Mixmonia - 2007-02-22, 13:48
Temat postu: Re: przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?
Blanca napisał/a:
Czy my?licie, ?e taka przyja?? jest mo?liwa??


Jasne :wink: Ja od ma?ej mia?am wi?kszy kontakt z ch?opakami ni? z dziewczynami, ju? jako? tak wysz?o miej?c kuzyna starszego tam gdzie sie wychowa?am w Polsce :wink: Zawsze z nim si? bawi?am i jego kolegami no i do tego czasu jak je?dz? do Polski, to prawie wszyscy znajomi stamt?d to ch?opacy :P Ja wierz? jak najbardziej w przyja?? mi?dzy ch?opakiem i dziewczyn?!


Blanca napisał/a:
Czy ma szanse przetrwa???



To zale?y...
Mi si? jeszcze nigdy nie przytrafi?o, ?eby mój przyjaciel si? we mnie zabuja?... mo?e nieraz by?y wi?ksze uczucia, bo wko?cu mu sporo rzeczy opowiadam itd... ale nigdy nie dosz?o do nieczego :wink: Ja kocham mojego ch?opaka, który sta? si? moim najlepszym przyjacielem :D

scarlet - 2007-02-23, 14:18

Mo?e co? takiego istnieje, ale niestety mi sie jeszcze nie uda?o trafi? na taka przyja?? ?eby kto? nie oczekiwa? czego? wi?cej...
Hellnen - 2007-02-23, 17:02

Ja sama mam qumpla, na którego nigdy nie patrzy?am jak na faceta.. tylko jak na qumpla wla?nie :) ?wietnie si? rozumiemy. I napoewno w jaki? sposób nasza przyja?? przetrwa.
Nena - 2007-02-23, 18:44

Ja mam te? kumpla ch?opaka , chodzili?my kiedy? razem do szko?y , ale teraz troche si? zmieni?o i widujemy si? mniej . Mysle ?e taka przyjaz? jest jak najbardziej mo?liwa :)
annoth - 2007-02-23, 21:13

Wydaje mi si? ?e jest to mo?liwe, chocia? nigdy nic takiego nie prze?y?em...
Emiya - 2007-02-25, 12:45

Pewnie ze istnieje przyja?? wiem bo sama przyja?nie si? z jednym kolesiem ehh ale nie mam pewnosci bo zawsze która? osoba moze si? zakocha? i bu?a..a on ten mój friend sie dziwnie zachowuj? ostatnio róze mi kupi? wiec ja sie boj? :cry: :?
ankaanka - 2007-02-25, 13:34

Ja mam ju? 2 przyjació? a? po grób rodzaju m?skiego - z jednym niby co? wi?cej mia?o by?, ale ne ma i jest dobsz :D Chocia? przyjació?ek mam 3... Bardziej to ju? w czasie przesz?ym z dwiema... Ale có?, czas jest nieub?agany. Lepiej rozumiem si? z jednym z przyjació? (ch?opakiem) ni? z dziewczyn?. To chyba wszysko zale?y od charakterów a nie od tego, czy dana osoba jest ch?opakiem czy dziewczyn?.
Eos - 2007-02-25, 14:13

Mam przyjaciela na ca?e ?ycie, którego znam ca?e ?ycie.
Mieli?my kiedy? romans. W wieku 4 lat, bodaj?e. Dobra, mo?e 5. Od tej pory kochamy si? strasznie, ale jako przyjaciele. Nie wyobra?am sobie naszej znajomo?ci na innej stopie zaawansowania. I tak jest dobrze. Wi?c có?, na podstawie do?wiadcze? mog? stwierdzi?, ?e istnieje przyja?? damsko-m?ska.

kubek - 2007-03-11, 09:26

Ja s?dz? ?e nie ma przyja?ni damsko m?skiej...bo pr?dzej czy pó?niej kto? sie zakocha...wiem z do?wiadczenia ;)
Nena - 2007-03-11, 12:40

Cytat:
Ja s?dz? ?e nie ma przyja?ni damsko m?skiej...bo pr?dzej czy pó?niej kto? sie zakocha

Uwa?am podobnie , od 4 lat przyja?nie sie z takim go?ciem , gdzie? po oko?o 2 latach znajomo?? zacz??a si? zmienia? w co? wi?cej z jego strony ale ja by?am g?upia i delikatnie da?am mu do zrozumienia ?e nie ma na razie szans bo sie przyja?nimy ( tak na marginesie to teraz my?l? jak mu powiedzie? ze ma wielkie szanse u mnie :D )
Moim zdaniem taka przyja?? mo?liwa jest je?eli ?adne ze stron si? nie zakocha w sobie :)

ankaanka - 2007-03-11, 18:25

mój przyjaciel jest zakochany a on sam nie jest w moim typie wi?c... ;)
lovv - 2007-04-01, 15:44

my?l?, ?e mo?liwa aczkolwiek jej nie do?wiadczy?am.
bo ja kumpli nie umiem nazwac przyjaciolmi.
w sumie dwoch twierdzi ze sa moimi przyjaciolmi, ale ja tak nie uwazam ;D

Unconventional - 2007-04-01, 19:50

je?li przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn? jest mo?liwa, zdarza si? chyba nies?ychanie rzadko.
zapominalska - 2007-04-04, 01:33

musi by? naprawd? specyficzna wi??, ?eby jedna strona w pewnym momencie si? nie zakocha?a. jak jest facet i kobieta to jaka? chemia zawsze b?dzie, ale przy dobrych uk?adach stworz? z tego fantastyczn? przyja?? ;)
Mkj - 2007-04-04, 13:54

nymphetaminka napisał/a:
jak jest facet i kobieta to jaka? chemia zawsze b?dzie

Nieprawda, mam kilka znajomych, bardzo ?adne, inteligentne dziewczyny z ?adn? figur?... ale jak to sie mówi, w ogóle mnie nie kr?c?... s? ?adne ale nie by?bym w stanie nigdy nic poczu? do nich... jedn? z nich jest moja przyjació?ka. ^_^ W ?yciu bym sie nie zakocha?, a kocham j? jako przyjació?ke, o. :D

zapominalska - 2007-04-04, 22:27

Mkj napisał/a:
nymphetaminka napisał/a:
jak jest facet i kobieta to jaka? chemia zawsze b?dzie

Nieprawda, mam kilka znajomych, bardzo ?adne, inteligentne dziewczyny z ?adn? figur?... ale jak to sie mówi, w ogóle mnie nie kr?c?... s? ?adne ale nie by?bym w stanie nigdy nic poczu? do nich... jedn? z nich jest moja przyjació?ka. ^_^ W ?yciu bym sie nie zakocha?, a kocham j? jako przyjació?ke, o. :D

nie do ko?ca chodzi?o mi o takie czyste uczucie... nie rzucacie do siebie czasem aluzjami? nie okazujecie sobie za?y?o?ci? nawet przyjaciele czasami flirtuj? xD
chocia? wyj?tek potwierdza regu?? ^^

Mkj - 2007-04-04, 22:43

nymphetaminka napisał/a:
nawet przyjaciele czasami flirtuj?

Bleh w ?yciu... a nawet jakbym dla ?artów co? powiedzia? to przez ?eb bym dosta?. Nie, aluzjami nie rzucamy. 0o Za?y?o??... no przekomarzam to ja sie nawet z mam?. -.-

A ja my?l?, ?e to nie wyj?tek.. po prostu trzeba znale?? takiego przyjaciela/przyjació?k?. ;)

Shezz - 2007-04-05, 12:20

Ja mam przyjaciela w klasie. Siedze z nim, wydurniamy si? razem, gadamy o swoich problemach, rozumiemy si? bardzo dobrze, ale to tylko przyja??. Ja sobie (osobi?cie) nie wyobra?am by? z nim :lol: to by by?a masakra, cho? wi?kszo?? ludzi z klasy (g?ównie grupa nie znaj?ca mojego ch?opaka) my?l? ?e ja z nim chodze. ;/ Strasznie mnie to wkurza.

Ale powiem ?e przyja?? mi?dzy kobiet? a m??czyzn? mo?e zaistnie?. Rzadko, ale si? zdarza xD

Ale wiecie co.?? Czasami jest tak, ?e z prawdziwej przyja?ni mo?e zrodzi? si? mi?o??. Tak by?o ze mn?. Gada?am z nim bez wytchnienia, mog?am si? z nim wydurnia? zawsze, ale nie wyobra?a?am sobie by? z nim. A wieczorem ca?owali?my si? pod moim blokiem. W sumie to posz?o nam o wiele szybciej ni? na to wygl?da (na prawde szybko) to jest cudownie ;) Ale teraz zorganizowa?am na forum ma?y offtop, wi?c ju? si? zamykam ;)

Pica - 2007-04-05, 20:14

Shezz.17 napisał/a:
Ale wiecie co.?? Czasami jest tak, ?e z prawdziwej przyja?ni mo?e zrodzi? si? mi?o??.

E tam...Mnie si? to nie zdarza..Nie wiem czemu, zawsze na samym pocz?tku gdy uznam jakiego? ch?opaka za swojego przyjaciela, pó?niej nie potrafi? my?le? o nim jako hm...obiekcie uczu?. :P

Fantasia - 2007-04-05, 22:06

Shezz.17 napisał/a:
Ale wiecie co.?? Czasami jest tak, ?e z prawdziwej przyja?ni mo?e zrodzi? si? mi?o??.
No jasne ?e tak! a nawet powinno by? tak, ?e przyja?? jest rodzajem "wst?pu" do mi?osci. Wg mnie nie mo?esz kogo? kocha? nie b?d?c jego przyjacielem (cho? czasem nie zdajemy sobie z tego nawet sprawy ale tak jest).
Complicated - 2007-05-25, 22:00

Pfff. Kiedy? my?la?am, ?e istnieje. Do czasu. Do czasu, kiedy bez wzajemno?ci bardzo silnie zakocha?am si? w najlepszym przyjacielu. Wci?? cierpi?. A mi?dzy nami si? popsu?o...
Mószka - 2007-05-25, 23:06

Wydaje mi si?, ?e jest mo?liwa, ale bardzo trudna. Sama mam przyjaciela p?ci przeciwnej, a nawet dwóch ;) i raczej nie s?dz?, ?eby mog?o si? to przerodzi? w co? wi?cej, cho? przyznam, ?e takie my?li ju? przebiega?y mi przez g?ow? :P
Mixmonia - 2007-05-25, 23:41

Nieraz jest tak, ?e chocia? kole?anka jest nam bli?sza ni? kolega, te? s? chwile, w których lepiej skorzysta? z opinii lub doradzenia kolegi. Np. jak ja mia?am pare tygodni temu takie g?upie my?li, to dobrze, ?e w tamtym momencie pogada?am z koleg?, bo chocia? te? gada?am z kole?ankami.. one bardziej mnie zdo?owali ni? by?am. A jak pogada?am z pewnym koleg?, to odrazu mi nastawi? te pozytywne my?lenie. Dlatego ju? pare razy w ?yciu mnie spotka?y takie podobnew sytuacje, dlatego nie w?tpie w przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?, poniewa? rozmowa z koleg? te? si? nieraz przyda :wink:
ankaanka - 2007-05-26, 19:13

W?a?nie wczoraj by?am z moim przyjacielem na rowerach. Ehh :) Rozumiemy si? bez s?ów, albo znajdujemy ton? wspólnego tematu... Przy okazji wymieniamy pogl?dy :) ehhh :D
Wampirza - 2007-05-26, 19:29

Tak, mia?am kiedy? przyjaciela...by? wierny,dobry,kochany rozumial mnie bez s?ów niestety pokocha? mnie i to zburzylo przyjazn
Kya - 2007-05-27, 15:44

Oczywi?cie, ze tak, sama tego do?wiadczam :)
I jestem zreszt? w tym przyjacielu z do?? ?miesznym uk?adzie, jako, ?e zosta?am poinformowana, ?e jako kole?anka z klasy jestem poza zainteresowaniem, ale w sumie to jakby?my sobie nie znale?li nikogo do 25 roku ?ycia to mo?emy wzi?? ?lub, ?eby samotnym w ?yciu nie by?... :P

Zreszt? ja nie rozumiem, dlaczego wszyscy mówi?: mo?e by? mi?o??, ale potem si? go traci, bo musi si? to zmieni? w mi?o??. A czy jedno wyklucza drugie? Czy nie ma nic pi?kniejszego ni? partnerzy-przyjaciele?

Nena - 2007-05-27, 15:52

Wampirek napisał/a:
Tak, mia?am kiedy? przyjaciela...by? wierny,dobry,kochany rozumial mnie bez s?ów niestety pokocha? mnie i to zburzylo przyjazn
mia?am podobnie , ale to nie zburzy?o naszej przyja?ni ,to by?o 3 lata temu . Teraz si? przyja?nimy , wiem ?e zawsze mog? mu o wszystkim powiedzie? . Jasne czasami my?l? ?e on jest dla mnie kim? wi?cej , ale po prostu boj? si? to mu powiedzie? , bo my?l? ?e on post?pi tak jak ja przed laty ;/
czarna dalia - 2007-08-19, 00:06

Przyja?? z ch?opakiem?
Mo?liwa w 100%. Jestem ?ywym przyk?adem. Uwielbiam towarzystwo ch?opców. Przyja?nimy sie...uwa?amy sie za równych sobie. Wed?ug dziewczyn z mojej klasy to mi zaszkodzi bo z ?adnym si? nie umówi? na powag?, ale to brednie.

Rivenris - 2007-08-21, 14:06

Taka przyja?? jest na pewno mo?liwa i ma szans? na d?ugie przetrwanie! :) Przynajmniej dopóki od której? ze stron nie wyjdzie jakie? powa?niejsze uczucie, bo wtedy mo?e by? ci??ko z utrzymaniem wcze?niejszych relacji...
spiderwoman - 2007-08-31, 21:05

my?l?, ?e jest mo?liwa ale baaardzo trudna do utrzymania - bo nawet je?li przyjaciele nie poczuj? z czasem do siebie tzw. mi?ty to cz?sto ludzie wokó? - tacy ?yczliwi "doradcy" - tak im g?owy susz? tekstami w stylu; "ah, wy jeste?cie tacy zgrani, tak wspaniale razem wygl?dacie! czy ty tego nie widzisz?! we? si? w ko?cu za ni?/niego! to najlepsza partia dla ciebie, a zaraz kto? ci j?/go sprz?tnie sprzed nosa!" no i wtedy jedno zaczyna "bra?" si? za drugie i przyja?? zostaje mocno nadwyr??ona... a czasem mo?e nie przetrwa?.
ale czasem te? z tego wychodzi mi?o?? na ca?e ?ycie...

somebody - 2007-08-31, 21:44

Jeszcze jednym z krytycznych momentów takiej przyja?ni jest gdy jedna strona znajduje sobie partnera/k?, ja w?a?nie w taki sposób ostatnio straci?am przyjaciela i nie wiem czy kiedykolwiek nasze stosunki b?d? takie jak kiedy?...
komodo_joe - 2007-08-31, 23:59

Taka przyja?? jest mo?liwa i sam jestem tego ?wietnym przyk?adem :wink:
Mo?e troch? trudniejsze od przyja?ni dwóch ch?opów b?d? dziewczyn, no ale nie ma rzeczy niemo?liwej :D

ankaanka - 2007-09-01, 17:52

Cytat:
Jeszcze jednym z krytycznych momentów takiej przyja?ni jest gdy jedna strona znajduje sobie partnera/k?, ja w?a?nie w taki sposób ostatnio straci?am przyjaciela i nie wiem czy kiedykolwiek nasze stosunki b?d? takie jak kiedy?...


Gdyby mój przyjaciel nie mia? dziewczyny... To by?my nie byli przyjació?mi :-P Poza tym tu? przed moim wyjazdem na Chorwacj? wprost sobie wyja?nili?my (z humorem rzecz jasna :lol: ) ?e w obecnej sytuacji nie ma szans, ?eby?my si? w sobie zakochali :D

Mkj - 2007-09-01, 18:08

ankaanka napisał/a:
?e w obecnej sytuacji nie ma szans, ?eby?my si? w sobie zakochali

Widzisz, ale pojawia si? w ogóle ten temat, ja z moj? przyjació?k? nigdy nawet nie gadali?my o tym czy mog?oby by? co? mi?dzy jednym z nas kiedy? gdzie?, nigdy na ni? nie spojrz? jak na dziewczyn?. :smiech: a ona na mnie jak na faceta... to jest jak... tak samo jak siostra, nigdy na ni? nie patrza?em jak na kobiet?, tylko jak na siostr?... i nigdy nie gada?em z siostr? czy mog?oby by? co? mi?dzy nami. :lol: i tak samo mam w przyja?ni, i wiem, ?e to czysta przyja??.

Nawet jak w ?artach mówicie, ?e nie b?dziecie razem to znaczy, ?e przynajmniej jedno z was o tym my?la?o.. mo?e tylko na poziomie takim, czy by by?a taka opcja, cho? np. nie wyobra?asz sobie tego. :)

ankaanka - 2007-09-01, 18:43

No wiesz, jak np. jechali?my sobie na rowerach i kolega, z którym nie widzia?am si? od pocz?tka wakacji nas si? pyta czy jeste?my par? czy tak ogólnie, no to my w ?miech. Wtedy raczej nie ma szansy, ?eby ?adne z nas o tym nie pomy?la?o, skoro w tym momencie kto? nas w taki sposób skomentowa?... No to oboje o tym pomy?leli?my i doszli?my do wniosku, ?e to po prostu by si? w g?owie nie mie?ci?o ;)
Rivenris - 2007-09-04, 20:35

somebody napisał/a:
Jeszcze jednym z krytycznych momentów takiej przyja?ni jest gdy jedna strona znajduje sobie partnera/k?, ja w?a?nie w taki sposób ostatnio straci?am przyjaciela i nie wiem czy kiedykolwiek nasze stosunki b?d? takie jak kiedy?...


Tylko, ?e jak pojawia si? dziewczyna, to psuje si? nie tylko przyja?? mi?dzy kobiet?, a facetem, tylko chyba ze wszystkimi jego przyjació?mi...

somebody - 2007-09-04, 20:38

Niekoniecznie, w ogóle mog?o by? inaczej...ale, nie zaczynajmy tematu...znowu ;)
Rivenris - 2007-09-04, 20:46

somebody napisał/a:
Niekoniecznie, w ogóle mog?o by? inaczej...ale, nie zaczynajmy tematu...znowu ;)


:lol: temat wyczerpali?my doszcz?tnie, ale warto dla przestrogi troch? postraszy? innych :lol:

Fallen - 2007-09-07, 14:58

No pewnie ze taka przyja?ni jest mo?liwa bo ja mam takiego przyjaciela z którym przyja?nie sie wiele lat :D Ja mówie do niego per Braciszku on do mnie Siostrzyczko i zawsze mozemy na siebie liczy? :D widze wiele korzy?ci z takiej przyja?ni chociazby taka ze zawsze mozemy zglebic swiat przeciwnej p?ci podczas szczerych rozmow takich jakie przeprowadza sie tylko i wy?acznie z przyjació?mi :D
Miniax - 2007-10-12, 15:54

Ja my?l?, ?e jest jak najbardziej mo?liwa sam mam koleg?, który przyjazni si? z dziewczyn? praktycznie od urodzenia - s? jak rodze?stwo
ma?a - 2007-11-12, 17:18

Heh.. przez jaki? czas wierzy?am w takie co? jak przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn?. Jednak w którym? momencie to wybiega po za nasza kontrol? i z jednej strony si? przerasta w co? wi?cej. Da?am sobie spokój juz z przyja?ni? z ch?opakiem bo to i tak d?ugo nie potrwa na stopniu przyja?ni, a szkoda komu? potem w ?yciu namiesza?.
Barbossa - 2007-12-21, 12:57

Czym jest mi?o?c czym jest przyja?? , czy to nie prawie to samo ? Zalezy jeszcze czy w akzdym macie przyjaciela czy kolege , dla mnie przyajciel to ktos wyjatkowy :)
Blanca - 2007-12-22, 11:16

Taka przyja?? jest mo?liwa jedynie w zawi?zku.
Na stopie kole?e?skiej trudno jest utrzyma? tak? przyja??, bo pr?dzej czy pó?niej mo?e narodzi? si? uczucie, które nie zawsze mo?e by? odwzajemnione.

ankaanka - 2008-01-22, 21:31

Nie wiem czy rok to du?o czy ma?o, ale od ponad roku mam przyjaciela - faceta, który od pó?tora roku ma dziewczyn?. I nic nikomu nie przeszkadza.
Syl_ - 2008-01-22, 22:24

Blanca napisał/a:
Taka przyja?? jest mo?liwa jedynie w zawi?zku.

Nie, nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Ja ogólnie wol? miec za przyjaciela ch?opaka. Owszem to jest inna przyja??, ale wcale nie gorsza. Przyja?? mi?dzy ch?opakiem a dziewczyn? istnieje i przetrzymuje czasami wi?cej ni? przyja?? dwóch dziewczyn/ch?opaków, oczywi?cie je?li jedna lub druga strona wko?cu nie zacznie czuc czego? wi?cej ni? tylko przyjacielska sympatia.

Mkj - 2008-01-23, 00:00

O przyja?ni mi?dzy facetem a kobiet? ju? pisa?em wcze?niej ale do tego bym si? chcia? odnie??...

Syl_ napisał/a:
przetrzymuje czasami wi?cej ni? przyja?? dwóch dziewczyn/ch?opaków

2ch dziewczyn mo?e tak, ale facet <-> facet jest nie do zdarcia.

Jak Cie bij? to on nie ucieka tylko te? si? daje bi?, o pi?ce pogada? mo?na, nie ma zazdro?ci, zawi?ci i gadania o kosmetykach.

Przyja?ni facet-facet nic nie przebije. :lol:

Syl_ - 2008-01-23, 00:23

Mkj napisał/a:
Jak Cie bij? to on nie ucieka tylko te? si? daje bi?, o pi?ce pogada? mo?na, nie ma zazdro?ci, zawi?ci i gadania o kosmetykach.


W?a?nie dlatego ja wol? si? przyja?nic z ch?opakiem, choc mam przyjació?ki 2 od serca i zawsze by?o tak, ?e za sob? w ogie? by?my posz?y, i nie ma tych rzeczy o których wspomnia?e?. ;] Wiem baby s? wredne, z?o?liwe i co tylko, ale co zrobic :D

Mkj - 2008-01-23, 00:26

Z ca?ym szacunkiem, nie jeste? raczej facetem ale ok. Przyja?? to przyja??.

A tak w ogóle to oba posty s? pó? ?artem pó? serio. (dobry film *wink*)

Nana - 2008-01-23, 07:05

Ja mi?am faceta przyjaciela. By? ch?opakiem mojej przyjació?ki. Potem wynik?o kilka afer i si? sko?czy?o.
Nigdy nic do siebie nie mieli?my - ja go traktowa?am jak brata a on mnie jak siostre.
Tyle, ?e wtedy mi?am lat 13.

Hellnen - 2008-01-23, 21:56

z doswiadczenia wiem ?e przyja?? z facetem jest realna. Ba nawet z calym stadem facetów xD szkoda tylko ?e po pewnym czasie te? zaczynaja ci? traktowa? jak faceta :P (przynajmniej w moim przypadku)
ankaanka - 2008-01-24, 17:24

Mnie traktuje jak cz?owieka, tzn powiedzia?, ?e dla niego jest oboj?tne czy jestem babk?, czy by?abym facetem :P
pongjo - 2008-03-19, 23:09

Fallen napisał/a:
No pewnie ze taka przyja?ni jest mo?liwa bo ja mam takiego przyjaciela z którym przyja?nie si? wiele lat Ja mówi? do niego per Braciszku on do mnie Siostrzyczko i zawsze mo?emy na siebie liczy? widz? wiele korzy?ci z takiej przyja?ni chocia?by taka ze zawsze mo?emy zg??bi? ?wiat przeciwnej p?ci podczas szczerych rozmów takich jakie przeprowadza si? tylko i wy??cznie z przyjació?mi


:lol: :lol: Znam to :-P normalnie jakby? opowiedzia?a moj? historyjk?, tylko ?e moje zako?czenie by?o takie, ?e dzisiaj lepiej jest jak si? nie widzimy... ale to d?uga historia. mi?o by?o :-P

Cytat:
Mnie traktuje jak cz?owieka, tzn powiedzia?, ?e dla niego jest oboj?tne czy jestem babk?, czy by?abym facetem


co? mi si? zdaj?, ?e tylko tak powiedzia?...

Dziewczyny zauwa?cie, ?e Wy tylko s?dzicie, ?e tak mo?e by?... dla faceta nie jest to realna szczera przyja??... pó?niej to zazwyczaj przeradza si? w "przyjacielski seks" a potem...

Kya - 2008-03-20, 12:53

A niby dlaczego dla faceta nie mo?e to by? szczera przyja???
Nie musi si? w to nic zamienia?- przyja?? to przyja??, ka?da ma takie same granice.

pongjo - 2008-03-20, 13:09

Kya napisał/a:
A niby dlaczego dla faceta nie mo?e to by? szczera przyja???

spróbuj odpowiedzie? sama sobie na to... powtórz? jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY s?dz?, ?e taka przyja?? jest mo?liwa, jak my?lisz dlaczego?

Marki - 2008-03-20, 13:39

pongjo napisał/a:
powtórz? jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY s?dz?, ?e taka przyja?? jest mo?liwa,
Uogólniasz, albo ja jestem wyj?tkiem. Uwa?am, ?e taka przyja?? ma szans? przetrwa? bez ?adnych seksualnych podtekstów i mo?e by? równie szczera jak przyja?? mi?dzy dwoma osobami tej samej p?ci, cho? mo?e ona z czasem przerodzi? si? w mi?o??, ale to jest tylko jedna z wielu opcji.
Misq007 - 2008-03-20, 14:34

mia?em wiele takich kole?anek przyjació?ek ale jako? za d?ugo to nie przetrwa?o wiec mi si? wydaje ze to raczej ?rednio mo?liwe -_-
Kya - 2008-03-20, 16:54

A ja mam takiego przyjaciela od d?u?szego ju? czasu i jako? nie widz? ?adnych podtekstów mi?dzy nami, wr?cz przeciwnie, sam mi powiedzia?, ?e dla niego jako dziewczyna nie istniej?.

I wydaje mi si?, ?e dzielenie pogl?dów na m?skie i damskie to spore uogólnianie sprawy...

Syl_ - 2008-03-20, 17:59

Marki napisał/a:
pongjo napisał/a:

powtórz? jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY s?dz?, ?e taka przyja?? jest mo?liwa,
Uogólniasz, albo ja jestem wyj?tkiem.


Bogu dzi?ki, ?e takie wyj?tki s?. Przyja?? mi?dzy kobiet? i m??czyzn? istnieje i jest jak najbardziej mo?liwa. No ale wg mnie, do tego trzeba dorosn??. Bo ch?opak, który ma troch? wi?cej w g?owie nie b?dzie patrzy? na ka?d? dziewczyn? jak na obiekt seksualny.. Sama pami?tam jak by?am m?odsza, nie chcia?am si? kumplowa? z jakim? ch?opakiem bo by? brzydki.. No taka prawda, ale z czasem cz?owiek ju? na to nie patrzy, tylko na to co w ?rodku.

Oczywi?cie, ka?da przyja?? mo?e przerodzi? si? w co? wi?cej, ale nie jest powiedziane, ?e na pewno si? tak stanie. Ja mia?am przyjaciela od serca, niestety si? sko?czy?o, ale nie z powodów 'sercowych', a z jego winy, wróci? do swojej dziewczyny (mojej by?ej przyjació?ki) i o mnie zapomnia?, bo jak to wcze?niej stwierdzi? 'za bardzo przyzwyczaja si? i uzale?nia od jednej osoby' i to by?a a raczej jest jego wada.. No ale tacy te? niestety istniej?.
Tak wi?c podsumowuj?c, taka przyja?? istnieje i czasem jest nawet ?adniejsza od tej pomi?dzy tymi samymi p?ciami..

Rivenris - 2008-03-20, 20:04

pongjo napisał/a:
powtórz? jeszcze raz TYLKO DZIEWCZYNY s?dz?, ?e taka przyja?? jest mo?liwa

Jestem kobiet?!! :shock: <olaboga>

Nie wiem sk?d si? bior? takie pogl?dy. Przyja?? tego typu zdarza si? cz?sto i znam kilka(na?cie) takich przypadków, a kwestie seksualne mi?dzy tymi lud?mi nie pojawiaj? si? w niektórych przypadkach nawet w ?artach. Niekiedy mówi si? wtedy, ?e si? kogo? kocha jak rodze?stwo. pongjo, gdyby to co mówisz by?o prawd?, to nie by?oby ?adnych bli?szych zale?no?ci mi?dzy facetami, a kobietami, poza partnerskimi i rodzinnymi.

pongjo - 2008-03-22, 23:03

Rivenris napisał/a:
Przyja?? tego typu zdarza si? cz?sto i znam kilka(na?cie) takich przypadków


A ile Ty masz takich przyja?ni?

Rivenris napisał/a:
Niekiedy mówi si? wtedy, ?e si? kogo? kocha jak rodze?stwo. pongjo, gdyby to co mówisz by?o prawd?, to nie by?oby ?adnych bli?szych zale?no?ci mi?dzy facetami, a kobietami, poza partnerskimi i rodzinnymi


mo?e my?la?bym inaczej gdybym w?a?nie takiej "mi?o?ci braterskiej" (nieodpowiednie okre?lenie) nie prze?y?...
co do tych bli?szych lu?nych znajomo?ci jako? nawet na mie?cie ich nie widz?, chyba ?e Pani ma ju? jakiego? Pana i na odwrót

Koza - 2008-03-24, 10:48

Nie ma czego? takiego jak przyja?? damsko-m?ska. Pr?dzej czy pó?niej jedno sie zakocha w drugim i b?dzie problem
Costelavena - 2008-03-24, 16:08

Koza napisał/a:
Nie ma czego? takiego jak przyja?? damsko-m?ska.

A ja si? nie zgadzam. Chocian przez chwil? tak my?la?am. Przyjaciel. Bardzo bliski. I to nie tylko dla mnie... na pocz?tku by?o ok, ale w ko?cu si? zacz??o
Koza napisał/a:
jedno si? zakocha w drugim

chodzi o mnie :P
Ale po g??bszym zastanowieniu... to ja wcale si? w nim nie zakocha?am. Nie wida? tego u mnie, a jednak co? czuj?. Sama ju? tego nie rozumiem.

malgoskac - 2008-03-24, 20:26

Pr?dzej czy pó?niej jedna ze stron zakocha si? w drugiej. Wyj?tki si? nie zdarzaj?. Bo co z tego, ?e jest si? pewnym, ?e nigdy nie poczuje si? niczego do przyjaciela? Przecie? nigdy nie mamy pewno?ci co do uczu? drugiej osoby. Nie mo?emy mie? 100% gwarancji, ?e ona si? nie zakocha w nas. Z uczuciami nigdy nic nie wiadomo.
Costelavena - 2008-03-25, 11:26

malgoskac napisał/a:
Wyj?tki si? nie zdarzaj?.

Zdarzaj? si?...
Oczywi?cie mo?e byc taki okres, gdzie jedna osoba "zakocha si?" w drugiej... ale spójrzmy prawdzie w oczy. Czy to na pewno mi?o??? Nie. Przynajmniej nie u wszystkich. Tak naprawd? to w wi?kszo?ci przypadków jest to tylko zauroczenie, które z czasem mija...

malgoskac - 2008-03-25, 16:11

I cho?by takie zauroczenie mo?e zepsu? nawet najwspanialsz? "przyja??". Ale to moje zdanie ... Znam kilka osób, które s?dzi?o, ?e mo?e przyja?ni? si? z p?ci? przeciwn?, ale si? przeliczy?o. Ja tak?e.
Rivenris - 2008-03-26, 10:30

pongjo napisał/a:
A ile Ty masz takich przyja?ni?

Powinno Ci wystarczy?, ?e mam. I nie d??? w tym do niczego, ona owszem jest wg mnie ?adna, ale nie jest tak, ?e celem tej znajomo?ci z mojej strony jest seks.
malgoskac napisał/a:
Pr?dzej czy pó?niej jedna ze stron zakocha si? w drugiej. Wyj?tki si? nie zdarzaj?. Bo co z tego, ?e jest si? pewnym, ?e nigdy nie poczuje si? niczego do przyjaciela? Przecie? nigdy nie mamy pewno?ci co do uczu? drugiej osoby. Nie mo?emy mie? 100% gwarancji, ?e ona si? nie zakocha w nas. Z uczuciami nigdy nic nie wiadomo.
To zalezy od tego jak ta znajomo?? wygl?da. Nie zawsze to prowadzi do uczucia, a ja co najmniej uwa?am si? za taki wyj?tek, skoro twierdzisz, ze takich nie ma.
pongjo - 2008-03-26, 23:41

Rivenris napisał/a:
. Nie zawsze to prowadzi do uczucia, a ja co najmniej uwa?am si? za taki wyj?tek, skoro twierdzisz, ze takich nie ma.


albo ?le to zrozumia?em, albo zaprzeczasz sam sobie, przyja?? bez uczucia??

ZAWSZE JEDNA ZE STRON PRZEKRACZA BARDZO NIK?? GRANICE!! i wcale nie musi chodzi? o seks...

Rivenris - 2008-03-27, 07:43

pongjo napisał/a:
przyja?? bez uczucia

Uczucie mia?em na my?li mi?o??.
pongjo napisał/a:
ZAWSZE JEDNA ZE STRON PRZEKRACZA BARDZO NIK?? GRANICE!!

Wci?? uwa?am, ?e to si? nie sprawdza zawsze i ca?y czas mog? podawa? w?asny przyk?ad.

Kya - 2008-03-27, 19:46

I ja równie? siebie pod Rivem podpisz?.
To, ?e kto? nie mia? szcz??cia do takiej przyja?ni nie uprawnia go do uogólniania...

Lena_no - 2008-03-28, 14:46

nie wierz? w tak? przyja??, a dlaczego?
bo mia?am przyjaciela, i po jakim? czasie ta przyja?? przerodzi?a si? w mi?o??, i potem wszystko to mi?dzy nami zepsu?o ;/

Jaga91 - 2008-03-28, 15:58

Jak najbardziej wierz? w taki rodzaj przyja?ni. Mam dwóch przyjació? facetów i s? naprawd? ?wietni :-P Jest te? wielu kumpli, w ogóle ja od zawsze lepiej czuje si? w towarzystwie m??czyzn :D
malgoskac - 2008-03-28, 16:44

Ja te? mam wielu kumpli i uwielbiam ich towarzystwo, zazwyczaj wol? ich od dziewczyn. Ale nie mam przyjaciela, ju? nie ...
ankaanka - 2008-04-01, 21:38

Tzn tak ogólnie, ?e si? wcisn? do dyskusji, uogólnienia w JAKIMKOLWIEK temacie s? po prostu cudowne. Bo ZAWSZE albo s? wyj?tki, albo po prostu ró?nie mo?e by?.

I podpisuj? si? pod Rivenrisem i Ky?, bo nale?? do grona przedstawicielek p?ci ?e?skiej b?d?cych w przyja?ni z facetem. I ja nie wyobra?am sobie ?e mog?abym si? w nim zakocha?, a on jest zakochany w swojej dziewczynie na zabój, wi?c... ;)

snaf - 2008-04-03, 19:37

Ja tam mam swoj? przyjació?ek .. i wierze w taka przyja?? nie zamieni? bym jej na nikogo innego zawsze zrozumie pocieszy itd..bo jak jest przyja?? facet=facet to ?aden nie pomo?e i nie zrozumie jak dziewczyna ... i ja si? w niej nie zakocham a ona tym bardziej we mnie ... bo ma swojego ch?opaka którego kocha...
fanaberia - 2008-04-04, 12:10

Rivenris napisał/a:
pongjo napisał/a:
przyja?? bez uczucia

Uczucie mia?em na my?li mi?o??.
pongjo napisał/a:
ZAWSZE JEDNA ZE STRON PRZEKRACZA BARDZO NIK?? GRANICE!!

Wci?? uwa?am, ?e to si? nie sprawdza zawsze i ca?y czas mog? podawa? w?asny przyk?ad.

No tak, sprawdza si?. Kiedy kobieta jest ok, a facet jest gejem (?arcik, bez obrazy ;) )

Ja akurat mam ?wietne znajome i jeste?my raczej przyjació?mi, nie z jedn? dziewczyn? tylko kilkoma. Znamy si? dobre dziesi?? lat i zawsze jeste?my razem. Jestem z inn? kobiet? i ona mnie doskonale rozumie. Wi?c przyja?? mi?dzy nim i ni? - zupe?nie mo?liwa.

PookyFan - 2008-04-06, 17:30

Bardzo mnie martwi argumentacja, ?e "zawsze ch?opak (lub nawet dziewczyna, ale cz??ciej ch?opak) b?dzie4 chcia? w ko?cu czego? wi?cej" albo "to w ko?cu i tak przerodzi si? w mi?o??". Tak najcz??ciej argumentuj? twierdzenie, ?e taka przyja?? jest niemo?liwa ci, którzy strasznie staraj? si? udowodni? brak racji jej bytu. Echhh... chcia?bym, ?eby ludzie CZASEM u?ywali "musku".
Otó?:
1. osoby te zak?adaj?, ?e przyjaciel/przyjació?ka jest jeden/jedna. No dobra, czasem si? zdarza, ?e najpierw jest przyja??, potem mi?o??. Ale ?yjemy w du?ym (bodaj 6mld ludzi na ?wiecie) spo?ecze?stwie i szansa na to, ?e ma si? jedn? przyjació?k? (dla ch?opaka) lub jednego przyjaciela (dla dziewczyny) jest do?? niska. I co wtedy - taki ch?opak (taka dziewczyna) b?dzie mia?(a) zwi?zek z ka?d?(ka?dym) swym przyjacielem? Mo?e jeszcze naraz? Nije... to raczej nieprawdopodobne. Chyba ?e zmienia partnera jak r?kawiczki, a to ju? inna historia, bo takowych osobników jest raczej ma?y odsetek.
2. je?li ju? kto? ma partnera, to ?eby by? z przyjacielem/przyjació?k? w zwi?zku, to musia?by najpierw ze? zerwa?. No rozumiem, mi?o??, m?odo??, ale jako? nie zauwa?y?em, ?eby cho? cz??? spo?ecze?stwa rozstawa?a si? ze sw? drug? po?ówk? dla przyjaciela(przyjació?ki). Poza tym wychodzi?oby na to, ?e ka?dy by? z ka?d? lepiej znan? sobie dziewczyn?, co ju? zakrawa na "kobieciarstwo" (nie wiem jak to si? mówi w przypadku dziewczyn, ale rozumiecie, o co chodzi ;P ). W skrocie: bardzo nik?e prawdopodobie?stwo.
3. je?li przyja?? damsko-m?ska by?aby tak ma?o prawdopodobna, gdyby zawsze przeradza?a si? w mi?o??, ?yliby?my w bardzo zamkni?tych grupach spo?ecznych. Facet z dziewczyn? nie kontaktowa?by si? w sprawach bli?szych ni? obejmuj?cych czyst? znajomo?? dwojga ludzi, i to tylko tak? wynikaj?c? z konieczno?ci wspó?pracy w szkole czy pracy. ?yliby?my w niesamowicie zamkni?tych dwóch spo?ecze?stwach. A jako? nie zauwa?y?em takiego zjawiska.

Easy Rider - 2008-04-06, 18:17

Uwa?am, ?e taka przyja?? jest mo?liwa... Odwa?? si? powiedzie? nawet, ?e bywa trwalsza od tej "bezpiecznej" m?sko - m?skiej czy damsko - damskiej. Je?li obydwie strony potrafi? zachowa? do siebie odpowiedni dystans to nie ma zagro?enia.
Sam od d?u?szego czasu przyja?ni? si? z paroma dziewczynami, nikt nikogo nie ogranicza, wszyscy uk?adaj? sobie ?ycie osobno i nigdy nie zdarzy?o si?, by mi?dzy nami cokolwiek zaiskrzy?o. Nikt te? nie jest o nikogo zazdrosny ani nic z tych rzeczy :) ba, w sprawach mi?osnych wspieramy si? najbardziej :)

spiderwoman - 2008-04-16, 19:56

Easy Rider napisał/a:
Uwa?am, ?e taka przyja?? jest mo?liwa... Odwa?? si? powiedzie? nawet, ?e bywa trwalsza od tej "bezpiecznej" m?sko - m?skiej czy damsko - damskiej. Je?li obydwie strony potrafi? zachowa? do siebie odpowiedni dystans to nie ma zagro?enia.

uwa?am podobnie :) Nie raz ju? naci??am si? na przyja?ni z dziewczynami [ale nie mog? powiedzie ?e w ka?dym wypadku tak si? to ko?czy]. Nie jest fajnie je?li kto? nabija si? z tego z czego ja mu si? zwierzam licz?c na wsparcie lub robi z tego sensacj? na pó? szko?y. Nie chcia?abym te? ?eby przyja?? opiera?a si? tylko na obgadywaniu ubrania czy wygl?du innych. Mo?e ja po prostu szukam nie tam gdzie trzeba albo jako? jestem dziwnie skonstruowana i wymagam zbyt wiele? Ale mówi?c o przyja?ni zawsze mam na my?li tak? g??bok? przyja?? [nie lubi? mówi o niej "uczucie"]. wierz? w przyja?? damsko-m?sk?. facet jednak jako? inaczej ni? druga dziewczyna potraktuje dziewczyn?. nie zawsze, bo to jeszcze zale?y od cz?owieka - ja lubi? powyg?upia? si? ale te? i pogada? na tematy "ci??kie" powa?ne i nie przesz?aby tu znajomo?? z facetem który potrafi?by gada? tylko o tym jaki jest wspania?y.

mam dobrego kumpla - Roberta. pozna?am go ponad pó? roku temu i pocz?tkowo si? nie znosili?my. ale pó?niej si? to zmieni?o i w?a?ciwie jako jedyny utrzyma? ze mn? sta?y kontakt. i nigdy mnie nie wy?mia?, nawet je?li uwa?a? ?e zachowuj? si? co najmniej dziwnie. nie wyobra?am sobie jednak ?eby?my mogli si? w sobie zakocha?, cho?by z tego powodu, ?e on jest do?? "mocnym" tradycjonalist? a ja wr?cz przeciwnie [on na razie nie potrafi tego u mnie zaakceptowa?].
nie nazywam tego przyja?ni?, bo do takiej g??bokiej przyja?ni jeszcze d?uga droga, ale my?l?, ?e mamy szanse si? dotrze? z biegiem czasu. ostatnio jednak nasza znajomo?? uleg?a rozlu?nieniu, wi?c po maturze b?d? musia?a si? za to wzi??. :]

ankaanka - 2012-02-13, 22:48

Ja w 2008 roku napisał/a:
podpisuj? si? pod Rivenrisem i Ky?, bo nale?? do grona przedstawicielek p?ci ?e?skiej b?d?cych w przyja?ni z facetem. I ja nie wyobra?am sobie ?e mog?abym si? w nim zakocha?, a on jest zakochany w swojej dziewczynie na zabój, wi?c... ;)


Po 4 latach z tym przyjacielem nic si? nie zmieni?o. Znaczy on co prawda z tamt? dziewczyn? ju? nie jest, ale wci?? jeste?my przyjació?mi. Przyja?? damsko-m?ska istnieje i ma si? bardzo dobrze :D

Przy czym jednocze?nie musz? szczerze napisa?, ?e ?ycie nie zawsze jest takie kolorowe i da rad? si? zakocha? w przyjacielu. Szczególnie, gdy jest to przyjaciel "od z?ych spraw i zwierze?", który zanim sta? si? przyjacielem, by? przez moment obiektem westchnie? :P W ka?dym razie teraz wiem, ?e z ka?dej sytuacji da si? wyj?? mniej lub bardziej obronn? r?k? ;)

Mószka - 2012-02-13, 22:55

Je?li dwie osoby wiedz?, ?e chc? od siebie tylko przyja?ni, to pewnie, ?e jest to mo?liwe. Sama mam kumpla, którego ?mia?o mog? nazwa? przyjacielem. Jeste?my 'razem' ;d od ponad 3 lat i nie wyobra?am sobie ?ycia bez niego :) mieli?my ma?e kryzysy, szczególnie odk?d on ma dziewczyn?, ale ca?y czas utrzymujemy ze sob? dobry kontakt, zawsze mo?emy o wszystkim pogada? i nie ma mowy o tym, ?eby by?o mi?dzy nami co? wi?cej.
Wampirek - 2012-02-14, 15:09

Taa. Zawsze wierzy?am w przyja?? damsko-m?sk?. Do czasu... po 10 latach przyja?ni jeste?my razem;> dupa. nie wierz?.
Halibut - 2012-02-15, 15:47

A ja wierz?. Po prostu przyjació?ka nie jest dla mnie kobiet? tak samo jak siostry. Oczywi?cie nie wolno im tego powiedzie? w takiej formie bo si? obra?aj? nieziemsko (sprawdza?em:P).
Wampirek- znam takie przypadki :)

ankaanka - 2012-02-19, 20:47

Halibut napisał/a:
przyjació?ka nie jest dla mnie kobiet? tak samo jak siostry. Oczywi?cie nie wolno im tego powiedzie? w takiej formie bo si? obra?aj? nieziemsko (sprawdza?em:P).


Mo?na, nie wszystkie si? obra?aj? :P

boczar-czarny - 2012-02-19, 21:38

Zgadzam si?, nie zawsze si? obra?aj? ale lepiej nie próbowa? , wiem z do?wiadczenia;))
A co do g?ównego tematu , to jest mo?liwo?? taka przyja??- sam mog? po?wiadczy?. Chocia? czasami nam si? wydaj? , ?e ma miejsce przyja?? taka, a tak naprawd? jest uczucie mi?dzy dwoma osobami i cz?owiek boi si? do tego przyzna? i nie chc? ?ama? pewnych grani?. Dochodzi do wniosku, ?? lepiej postawi? sprawy takie jakimi s?, a przecie? po z?amanie pewnych granic ju? nic nie pozostanie takie samo jak przed z?amaniem ich...

Effie - 2012-02-27, 15:31

Naj?atwiej pozna? czy to przyja??, czy co? wiecej po tym jak zachowuj? si?, kiedy maj? partnerów -czy pojawia sie zazdros? itp. Ja s?dze,?e jest mo?liwa, cho? niekoniecznie wolna od podtekstów... :roll:
Inaia - 2012-03-14, 22:37

Wydaje mi si?, ?e to jest mo?liwe. A przynajmniej ja mam takiego przyjaciela, wiecznie gdzie? razem wychodzimy, na spacery, zje?? co? na mie?cie po zaj?ciach, podró?ujemy sobie razem w ró?ne miejsca, wychodzimy do klubu pota?czy?. On mi opowiada o dziewczynach, z którymi si? spotyka, ja jemu o moich jakich? tam znajomo?ciach. I jeste?my naprawd? fajn? par? przyjació?, ale tylko tyle. Zbyt bardzo si? ró?nimy, ?eby?my mogli by? razem, zreszt? fizycznie te? sobie nie odpowiadamy, wi?c jestem wi?cej ni? pewna, ?e nigdy nic z tego nie b?dzie. Mimo, ze bardzo si? lubimy.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group