Forum Dyskusyjne
dla wszystkich!

Miłość & Przyjaźń - Jak zapomnieć o eks?

Krystyna - 2009-07-13, 18:55
Temat postu: Jak zapomnieć o eks?
No właśnie. Wiele osób mówi, że na zranioną miłość jest najlepsza nowa miłość. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?

Jak wy próbujecie zapomnieć o eks? A może nie próbujecie? Czekacie aż przejdzie samo?

Czasami próbujemy zapomnieć o naszych byłych, lecz nie jest z tym łatwo, a to w większym lub mniejszym stopniu przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Tak więc, co zrobić zaby zapomnieć?

Żabka - 2009-07-13, 19:01

Cóż, na początku starałam się zapomnieć, szukałam sobie zajęć, dużo czasu spędzałam ze znajomymi w barach itp., miejscach, ale na dłuższą metę to nie działało. Tak więc, w pewnym momencie przestałam starać się na siłę zapomnieć, i po 3-4 miesiącach stwierdziłam, że w sumie to już mi lepiej.
Wiadomo nigdy nie zapomni się o kimś z dnia na dzień, chyba, że nie była to jakaś wielka miłość tylko przelotna miłostka, ale wtedy zazwyczaj tego nie przeżywamy. Myślę, że czas to jedyny lek, żeby zapomnieć, przystosować się do nowej sytuacji i przestać rozpaczać. Chęć zapomnienia na siłę daje zazwyczaj efekt odwrotny.

Marki - 2009-07-13, 20:53

Mazin napisał/a:
Wiele osób mówi, że na zranioną miłość jest najlepsza nowa miłość.
Nie skutkuje, tak samo jak nie skutkuje zatracenie się w wirze pracy, modlitwy, imprez czy czegokolwiek innego.

Po wypróbowaniu w/w sposobów uznałem, że najlepszym sposobem jest pogodzenie się z sytuacją, życzenie dziewczynie szczęścia (ew. życzenie szczęścia rywalowi, który mi dziewczynę sprzątnął sprzed nosa) i życie dalej tak, jakby się nic nie wydarzyło. Na razie działa, a czy będzie później działało to się zobaczy.

Yenna - 2009-07-13, 21:03

Podrzeć jego zdjęcia i naopowiadać na niego złe rzeczy listonoszowi xD
Żabka - 2009-07-13, 21:11

Yenna napisał/a:
Podrzeć jego zdjęcia

Racja, podarcie i 'rytualne' spalenie zdjęć, listów, itp., pomaga i to bardzo. Przynajmniej mi pomogło.

somebody - 2009-07-13, 22:07

Pogadać z nim i złapać zdrowy kontakt. Nie zawsze się da, ale moim zdaniem to najlepsze co może być. ;] Oczywiście piszę o przypadku, kiedy już się nie czuje do tej drugiej osoby to, co czuło się będąc w związku.
Agu - 2009-07-14, 01:33

Ja po moim ostatnim związku przyjęłam może i dziwną taktykę ale muszę powiedzieć, że skuteczną. Po prostu wmawiałam sobie, że muszę o tym wszystkim zapomnieć i nie warto ubolewać nad tym co się wydarzyło, no i gdy nachodziły mnie te wszystkie myśli i wspomnienia, tak jakby `blokowałam się` i starałam się dalej nie rozmyślać :P .. owszem było ciężko ale jakoś łatwiej mi się funkcjonowało. Wiadomo, wspomnienia zostały, ale potrafię z nim przynajmniej normalnie porozmawiać i nie odczuwam przy tym smutku czy też żalu :)
Taka jedna - 2009-07-14, 09:31

ja nigdy nie miałam potrzeby,nigdy tak naprawdę ja nikomu serca nie złamałam ani mi nie złamano..nie miałam o czym zapominać :) natomiast mogę się wypowiedzieć na
Mazin napisał/a:
na zranioną miłość jest najlepsza nowa miłość
to bardzo egoistyczne. :| można w ten sposób zranić tego nowego partnera. Jeśli ktoś ma niepokiereszowane serce to łatwiej jest mu sie zaangażować podczas gdy my tak naprawdę traktujemy związek jak pigułki na zapomnienie :? po pewnym czasie co? stwierdzimy że nic to nie daje i łamiemy czyjeś serce? :? straszna kicha :| Moja kumpela tak miała...po 3 letnim związku długo nie mogła dojśc do siebie, przypałętał sie miły koleś, który chciał "uleczyć jej serce" i "poczekać a go pokocha"...oczywiście skończyło się to dla niego mało miło...nie można sezakochać na siłę.
Emmari - 2009-07-14, 10:13

Znalazłam kogoś, kto "z urzędu mnie rozumiał" - czyli byłego chłopaka obecnej dziewczyny mojego eks ^^ (Tak, wiem, jak to brzmi, naprawdę. :) ) A raczej oboje się odnaleźliśmy. I wspieraliśmy się nawzajem, więc było łatwiej przejść przez to piekło. Bo najgorsze są pierwsze dni, tygodnie... A żeby szczęśliwie zakończyć - bardzo nam na sobie zależy, obojgu. Wiem, wiem, po tych przeżyciach długo nie będzie to czyste, prawdziwe uczucie, słowem takie, jak powinno być. Ale sobie odczekamy swoje.

Nie wiem, jakbym postępowała, gdyby nie było Łukasza. Może też rzuciłabym się w wir imprez? Nie wiem. Ciężko stwierdzić. Wydaje mi się, że nie tylko po rozstaniu, ale w każdej trudnej chwili ważne jest to, żeby nie robić nic wbrew sobie. Wtedy działa.

Chyba moja metoda nie jest zła. A brzmi: ktoś zaufany. Przyjaciel, kolega, siostra, mama... Ktoś, kto czuwa i wspiera.

Mószka - 2009-07-14, 12:48

A moje pytanie to: po co zapominać? Nie można tak po prostu o kimś zupełnie zapomnieć, nawet jeśli to wydaje nam się najlepsze. Z tego co było trzeba wynosić wnioski na przyszłość, dlatego zupełne zapominanie, to kiepska opcja. Wiem, że łatwo tak tylko powiedzieć, ale tak serio jest inaczej. Wiem, bo o moim pierwszym związku starałam się zapominać przez 2 lata. Udało się dopiero wtedy, kiedy zauważyłam, że jest całkowitym palantem.
Eos - 2009-07-14, 17:57

Emmari, no co Ty? MMateusz, koniec :wow: ?

Mazin napisał/a:
Jak wy próbujecie zapomnieć o eks? A może nie próbujecie? Czekacie aż przejdzie samo?

Nie wyczyniałam nigdy żadnych cudów, podpaleń, zemst i innych dziwactw. Po prostu potrzebowałam czasu, sama kończyłam pewny etap w życiu i zaczynałam nowy. I jakoś się udawało. Z małą pomocą przyjaciół. :)

Nena - 2009-07-14, 20:51

Przepłakałam parę wieczorów w rękaw przyjaciela. I gdyby nie on, było by ciężko. A tak dzięki niemu, wyszłam do ludzi i...
Mazin napisał/a:
No właśnie. Wiele osób mówi, że na zranioną miłość jest najlepsza nowa miłość. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?

...i kogoś poznałam, kto dobrze wypełnia mój świat i nie myślę o przeszłości. Przeszłość oddzielona grubą kreską. Choć fakt, teraz zanim się w coś wpakuję pięć razy się zastanowię.
Jasne, czasem myślę co u niego i czy nie napisać smsa, ale po co? Skoro on nie chce utrzymywać kontaktu, ja nie będę nasilać.

Asik - 2009-07-14, 21:37
Temat postu: Re: Jak zapomnieć o eks?
Zapomnieć o kimś nie jest łatwo. Na pewno potrzeba czasu, aby się ze wszystkim pogodzić. I przede wszystkim nie zamykać się w czterech ścianach tylko wyjść do ludzi.
Mazin napisał/a:
No właśnie. Wiele osób mówi, że na zranioną miłość jest najlepsza nowa miłość.

Coś w tym jest... Tylko trzeba uważać, by przypadkiem nie zranić drugiej osoby, sądząc że ona wypełni nam pustkę po 'byłym'.

vicky - 2009-07-16, 17:38

Najlepiej się zapomina przy kimś innym :P
Emmari - 2009-07-31, 11:21

A moja koleżanka zrobiła tak, jak Gosia u Kalicińskiej - uszyła lalka tudzież lalkiego, względnie podobnego wizualnie do eks, ustawiła sobie na poduszce i czekała dwa tygodnie. Nie doczekała się, więc spaliła lalkiego z satysfakcją. I teraz jest szczęśliwa, podobno już nie myśli o swoim byłym. :D
Mysterious_Girl - 2009-10-04, 14:54

Chyba nie da się zapomnieć... bo jak wymazać z pamięci prawie dwa lata przeżyte z Kimś, to masa wspomnień, dobrych i złych.
Najgorsze są pierwsze dni, tygodnie...
Wszystko wokół: miejsca, ludzie przypominają 'Go'
i najgorsze są te wspomnienia, które non stop siedzą w głowie..ciężko zasnąć, bo o ile w dzień da się oderwać, tak w nocy wszystko powraca ;/

ehh trzeba się jakoś 'ogarnąć', na razie jest ciężko, ale staram się nie siedzieć w domu i nie gdybać, trzeba się czymś zająć, w moim przypadku są to imprezy, imprezy i jeszcze raz imprezy
myślę że Przyjaciele też dużo dają, zawsze to łatwiej jak się człowiek komuś zaufanemu wyżali..wypłacze..
nowy chłopak? to nie dla mnie, po pierwsze nie jestem na razie 'zdolna' do tego, a po drugie ja nie chciałabym być czyimś lekarstwem, więc ja też nikogo w ten sposób traktować nie będę.


Ale chyba taka najpewniejsza metoda, to czas... :cry: w końcu to on leczy rany... :|

Eos - 2009-10-04, 15:33

A tak w ogóle to po co zapominać? Ja o swoich byłych pamiętam, wspominam ich i to nie zawsze w TYCH kategoriach :) Żal z czasem przechodzi, a nie warto palić za sobą mostów.
eee - 2009-10-06, 11:58

Eos napisał/a:
Ja o swoich byłych pamiętam, wspominam ich i to nie zawsze w TYCH kategoriach
Ja podobnież ;) i z wieloma do teraz się przyjaźnie. Można to pogodzić, niekoniecznie zapominać czy w ogóle wymazywać ich z pamięci. W moim przypadku tak się nie da. To i tak zawsze powraca ;)
Krystyna - 2010-09-13, 15:50

Gdy się rozstałam ze swoim chłopakiem, nie szukałam pocieszenia w innych ramionach. Bolało, męczyłam się... pamiętam do teraz. Natomiast czas zdecydowanie leczy rany. Nie boli tak jak kiedyś, nawet twierdzę, że po około roku od rozstania nie boli już wcale.
Mimo wszystko w przeciągu tego roku spotykałam się z różnymi facetami, ale nigdy to nie było tak całkiem na poważnie. Nie angażowałam się za bardzo, i podchodziłam z dystansem do spotkań.

annoth - 2010-09-15, 03:15

Cytat:
Pogadać z nim i złapać zdrowy kontakt. Nie zawsze się da

Dokładnie. Nie zawsze się da ;)

U mnie było sporo wódy i... hm... luźniejsze kontakty z dziewczynami. Pomogło, zdecydowanie. Pomogło podnieść samoocenę i poprawić pewność siebie, która po rozstaniu była zerowa. Wiadomo, takie podejście jednak niesie pewne ryzyko wciągnięcia się w chory świat chwilowych przyjemności. Tak że wszystko z umiarem. Teraz, po prawie dwóch latach jest już git ;)

putcat - 2010-09-15, 12:14

To ja zacząłem czuć się dobrze, po znalezieniu własnego miejsca na Ziemi. Ale wciąż wracają myśli o niej i czasem nawet myśli dobre, a nawet pragnienia żeby się z nią zobaczyć, pogadać, choć wiem że z tego nic dobrego by nie wyszło. Myślę; tak myślę że ta osoba miała by wobec mnie jakieś chore oczekiwania którym nie byłbym w stanie sprostać. Ale mam nadzieję, że może za kilka lat uda mi się z nią normalnie porozmawiać.

Ogólnie metody nie mam na zapominanie, bo to jest moja pierwsza poważna eks. Mam nadzieję, że ostatnia. Radzę sobie kieliszkiem lub bez niego. No i znalazłem inny obiekt zainteresowań. Właściwie, to ów obiekt był powodem rozłąki, ale to już mój grzech, nie do tematu ;)

Krystyna - 2010-09-18, 09:03

putcat napisał/a:
Ogólnie metody nie mam na zapominanie, bo to jest moja pierwsza poważna eks.

Bo ogólnie to chyba na to nie ma metody :)

putcat - 2010-09-18, 11:15

Mazin napisał/a:
putcat napisał/a:
Ogólnie metody nie mam na zapominanie, bo to jest moja pierwsza poważna eks.

Bo ogólnie to chyba na to nie ma metody


No tak, żyć, być, czekać. No co tu dużo.

lapicaroda - 2010-09-18, 15:33

Cytat:
No tak, żyć, być, czekać. No co tu dużo.

Na nową miłość...?
Ja próbowałam, to każdego porównywałam z tamtym i wypadał blado..i znów się czułam do dupy. Dopiero jak spotkałam naprawdę fajnego faceta, z którym miałam dużo tematów do przegadania...tak na początek, bo później to już słowa były mniej potrzebne... :lol: wtedy dopiero przestałam wracać myślami do tamtego związku i męczyć się z myślami ''a gdyby wtedy było inaczej...''

doopek - 2010-09-22, 23:49

Cytat:
Żal z czasem przechodzi, a nie warto palić za sobą mostów.

W zależności od tego jak to się skończyło i co do tego doprowadziło. Nie mam nic przeciwko utrzymywaniu dobrych kontaktów, ale czasami po prostu się nie da. Żal i ból są zbyt duże.
Jak zapomnieć? A czy w ogóle się da? Wspomnienia zawsze zostają, złe, czy dobre, ale nigdy nie znikną do końca. Jedyne co można zrobić, to spróbować nad nimi zapanować, tak, aby nie wywoływały większych emocji. Powiedzieć "łykaj pałę dziadka mroza, jestem od Ciebie silniejszy!". Oddać się codzienności, ale broń boże szukać nowej miłości na siłę! Najczęściej okazuje się to niewypałem. Można jeszcze bardziej zranić samego siebie, a co gorsza, drugą osobę.

putcat - 2010-09-22, 23:58

lapicaroda napisał/a:
Na nową miłość...?
Nie, nie, nie. Nic z tych rzeczy. Czekać aż się ustatkuje rzeczywistość, bo na początku jest... dziwnie. W pewnym momencie człowiek gotów paść na kolana i oddać się w ramiona byłej, tylko... czy to na pewno jest dobry pomysł, bo przecież z jakiegoś powodu to wszystko się skończyło. Trzeba więc to przetrzymać.
A czekać na nową miłość to zawsze można, ale niekoniecznie na siłę jej szukać. Jeszcze dobrego z tego nic z takich żniw nie zebrałem.
Jeszcze raz w temacie: Nie da się zapomnieć. Da się, za pomocą czasu uzyskać stan w którym nie będzie to ważne: złe/dobre/krzywdzące/wspaniałe; przestanie być istotne.

Deirdre - 2010-09-23, 17:28

Zapomnieć się nie da. Mnie się wydaje, że trzeba przeczekać na swój sposób. Nie ma uniwersalnego lekarstwa dla wszystkich. Jedni wolą przepłakać, inni dowalić sobie masę roboty. Jedni palą za sobą mosty, drudzy chcą zachować jako taką relację. Jeśli to działa - droga wolna. Byle się nie zamęczać i nie popadać w paranoję.
A nowa miłość? Jak przyjdzie, to będzie. Wpadanie w ramiona pierwszego lepszego (pierwszej lepszej), to raczej nie miłość (ani niezbyt zdrowe antidotum).

Asik - 2010-09-23, 18:59
Temat postu: Re: Jak zapomnieć o eks?
Mazin napisał/a:
Wiele osób mówi, że na zranioną miłość jest najlepsza nowa miłość. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?

Na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem pakować się w nowy związek, zaraz po rozstaniu. Nikomu to na dobre nie wyjdzie. Wg mnie to jest takie szukanie pocieszenia, często na siłę. I do tego można ranić „przypadkową” osobę.

Mazin napisał/a:
Jak wy próbujecie zapomnieć o eks? A może nie próbujecie? Czekacie aż przejdzie samo?

Nie da się zapomnieć o sobie, która była dla nas ważna. Mogą już nas nie łączyć żadne relacje, a mimo to wspomnienia – złe jak i dobre - pozostają w pamięci. I nie można ich wymazać ot tak.
Trzeba oswoić się z nową sytuacją, a do tego potrzebny jest czas.

ankaanka - 2010-09-23, 20:46

Asik napisał/a:
Mogą już nas nie łączyć żadne relacje, a mimo to wspomnienia – złe jak i dobre - pozostają w pamięci.


Ostatnio dotarło do mnie, że moi znajomi pamiętają o sytuacjach o których ja niemal zupełnie zapomniałam (a dotyczyły mnie i mojego eks)... W sensie - oni o czymś opowiadają i wtrącają "pamiętasz?" a ja nic sobie nie przypominam. Dopiero gdy mi mówią gdzie, w jakim towarzystwie i co konkretnie się działo, to sobie przypominam :roll: Nie wiem, może mój organizm się przestawił, żeby czuć mniejszy żal czy coś.

putcat - 2010-09-24, 01:33

ankaanka napisał/a:
Nie wiem, może mój organizm się przestawił, żeby czuć mniejszy żal czy coś.
zauważyłem, że człowiek woli pamiętać dobre rzeczy niż złe. Może to jest objaw takiej psychologicznej obrony.
ankaanka - 2010-09-24, 09:30

putcat napisał/a:
zauważyłem, że człowiek woli pamiętać dobre rzeczy niż złe. Może to jest objaw takiej psychologicznej obrony.

Z tym, że te wspomnienia akurat są nawet przyjemne, a i tak sobie o nich przypominam dopiero po opisaniu ich przez znajomych (głównie znajome, one wszystko pamiętają :P ). Dziwne :|

Simbianus - 2010-09-25, 22:35

A co robić jeśli po wielu latach i innych wydarzeniach nadal kocha się swoją eks? Co w takim przypadku byście zrobili?
annoth - 2010-09-25, 22:43

Zastanowili się czy kochamy ją, czy swoje wspomnienie o niej. Jakie masz z nią teraz kontakty?
putcat - 2010-09-25, 23:17

Simbianus napisał/a:
A co robić jeśli po wielu latach i innych wydarzeniach nadal kocha się swoją eks? Co w takim przypadku byście zrobili?


Piszesz gdzieś indziej, że masz żonę. No to wybrałeś już wydaje mi się. Wspomnienia wracają raz silniej raz mniej silnie. Poczekać chwilę aż przejdzie. Wykorzystać chwilę obojętności. Jesteśmy w końcu mocniejsi niż nasze uczucia. Wierz mi. Przeszedłem przez to. Niektórzy forumowicze świadkiem mi.

Kya - 2010-09-25, 23:19

A ja myślę, że nie ma co zapominać.
Jak człowiek ma złamane serce to czas je uleczy, ale związek dobrze jako tako pamiętać, bo to jednak jest pewne doświadczenie i przynajmniej wiemy co zrobiliśmy źle, gdzie popełniliśmy błąd, albo jakiego błędu naszego partnera nie potrafiliśmy wybaczyć. To przecież dużo daje przy kolejnych związkach.

beatababula - 2016-01-12, 15:02

ja odwiozłam mu jego wszystkie rzeczy, prezenty, zdjęcia. On moje rzeczy ma wszystkie. powiedział mi, ze nie odda....
steffy - 2016-01-13, 12:35

Co za świnia! U mnie z byłym było tak, że co jakiś czas niby znajdował u siebie coś, co należało do mnie i mi to chciał oddawać...
mirabelka - 2016-01-14, 15:31

typowe, z byle pretekstem byle tylko zobaczyć i skontrolować.
shrek44 - 2016-01-23, 23:20

Na to potrzeba czasu. Zdecydowanie dużo czasu.
milena1m - 2016-01-25, 13:54

Jeżeli ma się jakieś hobby, które nigdy nie miało nic wspólnego z ex, to polecam się na jakiś czas oddać jemu bez reszty :) Czas leczy rany, a jak możemy sobie głowę zająć czymś co nas pasjonuje to czas leci szybciej
unique - 2016-01-27, 23:38

trzeba dać sobie trochę czasu.
Jussie - 2016-02-17, 21:37

Trzeba czasu ale najlepiej znaleźć kogoś innego, nowa miłość jest najlepszym lekarstwem.
Daszka - 2016-02-18, 12:55

Trzeba trochę poczekać, czas zawsze pomaga. Ja tak ogólnie zawsze staram się szukać nowego hobby i czymś się zajmować, żeby nie mieć wolnego czasu na wspomnienia o eks :?
mirabelka - 2016-02-29, 14:08

czas leczy rany i to jest szczera prawda.
steffy - 2016-02-29, 14:41

W sumie tak mawiają. Nowy związek też pomaga.
mirabelka - 2016-03-03, 13:21

nowa miłość lekiem na starą? W sumie coś w tym jest.
evva - 2016-03-03, 14:53

Daszka napisał/a:
Trzeba trochę poczekać, czas zawsze pomaga. Ja tak ogólnie zawsze staram się szukać nowego hobby i czymś się zajmować, żeby nie mieć wolnego czasu na wspomnienia o eks :?

I to jest najlepsze remedium. Jak się człowiek zajmie samym sobą, to nie tylko nie będzie mieć czasu na rozmyślania o złamanym sercu, ale przy okazji się rozwinie, znajdzie pasję, nowych przyjaciół i może drugą połówkę :)

mirabelka - 2016-03-16, 14:33

tak, o się zgadza. Nie ulega żadnej wątpliwości.
Sadsorr - 2016-03-24, 22:25

No cóż wszystko zależy od okoliczności rozstania... Podobno czas leczy rany, ale czy ktoś w to serio wierzy..?
mirabelka - 2016-03-25, 17:33

dokładnie, o niektórych nie chce się pamiętać i najchętniej to wymazałoby się ich wymazać.
glass11 - 2016-11-15, 15:14

klin klinem najlepiej :D :wink:
mirabelka - 2016-11-15, 19:42

z jednej strony chciałoby się zapomnieć ale z drugiej lepiej pamiętać, zwłaszcza o swoich błędach żeby w przyszłości ich nie popełniać.
bizer - 2017-01-12, 14:55

Trzeba wychodzić jak najwięcej z przyjaciółmi.. ;)
mirabelka - 2017-02-06, 09:49

czas, przede wszystkim czas. Nic nie dzieje się od razu
bizer - 2017-02-09, 14:47

Ale trzeba sobie ten czas jakoś wypełnić np. spotkaniami, obowiązkami, pasją ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group