Forum Dyskusyjne
dla wszystkich!

Kultura & Rozrywka - "Klątwa" ulubionych bohaterów...

ankaanka - 2012-12-30, 20:55
Temat postu: "Klątwa" ulubionych bohaterów...
Wiem, dziwny temat i mam nadzieję, że wbrew pozorom nie będzie tu bezpośrednich spojlerów :P

Zakładam temat, żeby się zorientować, czy tylko ja tak mam, że strasznie często, gdy oglądam jakiś serial / film lub czytam książkę, to najbardziej lubię lub utożsamiam się z postacią, która potem albo umiera, albo zostanie usunięta ze scenariusza? Ewentualnie z tą, która najbardziej końcowo dostaje po tyłku?

Jakby zrobić spis tylko niektórych:
Seriale/filmy:
Dr House - z pierwszej ekipy moja ulubiona postać jako jedyna nie przetrzymała do ostatniego sezonu. Gdy odeszła, polubiłam po drodze tylko jeszcze dwie: pierwszą twórcy serialu zabili, druga sama zrezygnowała.
Kości - najlepszy członek ekipy Jeffersonian został odesłany do psychiatryka.
Tokio Drift - Nie pamiętam większości scen z filmu, ale jedna z tym bohaterem zostanie ze mną do końca życia (jako pokazująca definicję przyjaźni). Właśnie tego bohatera zabili.

Książki:
Hobbit - Wyprawa na kilkanaście osób, a do odstrzału znów poszli moi ulubieńcy.
Harry Potter - Fakt, tu Rowling pozabijała kogo jej się podobało, w tym trójkę moich " :serce: ". I choć jestem w stanie jej wybaczyć śmierć dwójki z nich, to tej jednej już nie :P
Fale (V. Woolf) - Myślałam, że pani Woolf w swoich książkach tworzyła obraz ludzi, którzy choć wartościowi, nie są w stanie spowodować, żebym z którymś z nich się utożsamiła. A nawet jeśli, to ta osoba nie kończy najgorzej. I znów moja nadzieja okazała się płonną...
Trylogia Sienkiewicza - powiedzmy, że "Ogniem i mieczem" i "Potop" są spoko, ale za ostatnią część nawet się nie biorę. Wiadomo, jak się kończy...


I tak mogłabym wymieniać. Temat zakładam też z tego powodu, bo wiem, że wśród moich znajomych częstotliwość "żżycia się" z bohaterami, którzy potem np. giną lub znikają, jest dużo mniejsza niż w moim przypadku. Nie chcę się czuć osamotniona :P A więc zachęcam do podzielenia się swoim doświadczeniem ;)

Mietek - 2012-12-30, 21:45

Na pocieszenie powiem, że miałem taka sytuację w "Pieśń lodu i ognia", gdzie zginęło dwóch moich ulubionych bohaterów. Jednak akurat tutaj autor uśmierca każdego jak leci, to też może być przyczyna ;d
Żabka - 2012-12-30, 22:31

W moim przypadku oczywiście Harry Potter - uśmiercone zostały moje ulubione postacie. Jak ginął mój ulubieniec to ryczałam jak bóbr (i to za każdym razem, i przy książce i przy filmie).
A co do serialu to: Supernatural - tam też uśmiercają wszystkich jak leci, no ale przykro to mi się zrobiło dopiero jak została definitywnie uśmiercona jedna z moich ulubionych.
I oczywiście Wolf's Rain tutaj też śmierć została opłakana.
Do do filmu to chyba takim najbardziej momentem kiedy mogłabym krzyknąć "Oh nooooo!" był w filmie 'Człowiek w ogniu'

annoth - 2013-01-03, 18:15

Hm. Ja nie mam czegoś takiego :)
yukine - 2014-07-31, 15:02
Temat postu: Re: "Klątwa" ulubionych bohaterów...
Kurcze, skąd ja to znam... teraz może nie reaguję już na takie sytuacje specjalnie emocjonalnie, ale pamiętam że jak byłem dzieckiem to strasznie spodobała mi się filmowa Trylogia Sienkiewicza, którą oglądałem z tatą (to nic że nie rozumiałem za bardzo kto się z kim bije i dlaczego). "Ogniem i mieczem" - happy end, "Potop" - happy end, ale jak pierwszy raz zobaczyłem "Pana Wołodyjowskiego" i dotarło do mnie, że mój ulubiony bohater na końcu ginie z powodów dla mnie nie do końca zrozumiałych ("jak to dał się wysadzić w powietrze, jak wszyscy inni sobie wyszli z twierdzy?!") to przeżyłem mały dramat

A teraz jak np. Martin kosi po kolei bohaterów ze swojej sagi to spływa to po mnie jak po kaczce. Jedak emocje i wspomnienia z dzieciństwa są jedyne w swoim rodzaju :D

marekpzn1987 - 2015-02-02, 13:20

Ja ogólnie jestem sceptyczny co do kląt i przeraża mnie ten temat nie wiem czy tylko mnie
melaq - 2015-02-02, 14:48

Mnie to bardziej śmieszy niż przeraża :)
nakoko - 2015-02-16, 12:27

A według mnie, nie ma co nie wybaczać autorowi śmierci naszych ulubionych bohaterów. W końcu taki zwrot akcji staje się dla czytelnika zaskoczeniem, a sama książka jest bardziej interesująca...
Marcelina_085 - 2016-10-28, 13:46

To nie żadna klątwa, to sposób na podniesienie popularności, ale fakt zawsze pozbywają się tych najfajniejszych
unique - 2016-12-08, 15:04

Co wy tak z tym Potterem? N a szczęście żaden z moich ulubieńców tm nie zginął.
Wigryk - 2016-12-09, 15:43

Moi ulubieńcy niestety zginęli np. Syriusz czy Dumbledore. Za to chyba fani Gry o tron mogą się tu w szczególności wypowiedzieć ;)
mirabelka - 2017-01-21, 20:59

też tak uważam, Syriusza nie mogę jej wybaczyć. Tyle chłopak przeżył i jeszcze go wysłała na tamten świat. No i profesor Lupin.
Mononoke - 2017-02-14, 10:48

A ja nie mogłam odżałować dr House'a.
TriColore - 2017-02-20, 23:29

Syriusz jak Syriusz, mnie najgrudniej było się rozstać ze Zgredkiem.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group