Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Marki
2008-06-16, 14:42
Przyjaź i miłość - duży problem
Autor Wiadomość
Opa
Krzysiek


Imię: Krzysiek
Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-04-28, 19:56   Przyjaź i miłość - duży problem

Cześć,
takich problemów jak ten pewnie widzieliście b. dużo. Ale jednak ciekawi mnie jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
Przeczytałem opinie na temat tego czy istnieje przyjaźn pomiędzy chłopakiem a dziewczyną i sądzę, że istnieje natomiast ja sam nie spotkałem się z czym takim. Sam jestem teraz w sytuacji b. cięzkiej ponieważ mam przyjaciółkę, w której jestem niesamowicie zakochany.
Nie wiem jak z tym sobie poradzić. Kiedyś dużo czasu spędzałem u niej. Całe dnie wręcz i było wspaniale. Był nawet moment, ze mogło z tego być coś więcej ale COŚ przeoczyłem. Nie traktowałem tego jako przyjaźni i ona wtedy też nie ale wiedzieliśmy też dobrze, że nie do końca wiemy co to jeszcze jest. Ona miała dość facetów, była po rozstaniu i potrzebowała ciepła i ja w sumie też. Później całe miesiące spędzaliśmy razem a ja po prostu czekałem aż sobie odpocznie bo szanowałem jej zdanie. W końcu poznała kogoś. Mogę śmiało powiedzieć, że dałem ciała ponieważ mogłem tą znajomość zakończyć dość szybko ale wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego, ze ona będzie dla mnie tyle znaczyć.
Teraz jest z tym facetem ale wiem dobrze, że szczęśliwa nie jest i wiem, że raczej nie przetrwa to tym bardziej że gość jest w podejściu do niej po prostu tragiczny. Wiem, że nie postępuje dobrze ale próbuje rozbić ten związek w posób b. delikatny. Pokazuje jej kontrasty.
Spędziłem u niej ostatnio też kilka dni i rozmawiałem z nią o tym. Dobrze wie że ją kocham i wie też że to już trwa rok czasu. Mówi mi że nie mam mnie "tam" czyli w "serduszku" ale spędzamy razem czasem b. miłe chwile. Wcześniej okazywała mi dużo ciepła i po tym jak uświadomiła sobie, że z mojej strony to jest mocniejsze uczucie niż jakieś chwilowe zauroczenie to praktycznie przestała się ze mną witać. Oziębłe przytulenie tylko po to żeby nie sprawić mi zawodu. Poszedłem dalej i wyjeżdzająć zaniosłem jej róże. Wiedziałem, że sporo ryzykuję no i spodziewałem się, że będzie wkurwiona. Nie odzywam się do niej ostatnio ponieważ chcem aby sama przemyślała wszystko.
To dość skomplikowane i wydaje mi się, że mimo wszystko ona nie do końca wie czego chce. jak rozmawiamy to wychodzą z tego same sprzeczności. Opiera się mocno. Jest samotna. Nieszczęśliwa. Potrzebuje kogoś i to widać mocno i mimo, że jej sporo okazuje oraz pomagam i po prostu jestem z nią to dalej chyba nie widzi tego. Kieruje się sercem i to praktycznie w 100%.
Nie wiem co mam z tym zrobić. Po prostu witki opadają. Nie wiem czy wiecie jak to jest zasypiać codziennie i budzić się z myślą o tej osobie. Serce bije a ja jestem racjonalny więc wychodzę z założenia że to jest b. mocne z mojej strony. Staram się być delikatny w okazywaniu tego bo i tak już wszystko wisi na włosku i jeśli z czymś przesadze to będzie koniec jakiegokolwiek kontaktu. Sama mi to mówiła, że jeśli chcem to może całkowicie ze mną zerwać kontakt chociaz będzie dla niej to bardzo bardzo trudne. Wiem też że ostatnio płacze ale nie chciała powiedzieć dlaczego. Cholera.. może powiedzcie mi coś mądrego co chociaż mnie uspokoi. To jakieś nienormalne tortury są :(

Co ja mam z tym zrobić :/
Ostatnio zmieniony przez Opa 2008-04-28, 19:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Rivenris 
Tech support


Wiek: 34
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1114
Wysłany: 2008-04-28, 20:49   

Po pierwsze za bardzo mieszasz się w to co jest między nią a tamtym facetem. Z doświadczenia Ci mówię, że dla Ciebie może to wyglądać tak, a nie inaczej, bo jesteś zakochany. Radzę Ci z nią szczerze i otwarcie porozmawiać. Wtedy dostaniesz jasny i konkretny stan sytuacji. Swoją drogą zrobiłeś dobrze nie robiąc niczego wcześniej, bo jak się jest z kimś świeżo po nieudanym związku bardzo łatwo jest pomylić miłość z potrzebą bliskości z kimś. Miałem dodać jeszcze kilka słów odnośnie paru jeszcze szczegółów, ale myślę, że to co napisałem wystarczy. Pogadaj z nią szczerze i się zobaczy. Tyle ode mnie.
 
 
 
Autor Wiadomość
RaynoR 
'Sup Gee?



Imię: Lukasz ;)
Wiek: 28
Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 328
Skąd: Z d*py :P
Wysłany: 2008-04-29, 09:29   

Kurna no Riv mnie ubiegl :P Kiedys dawno temu w trawie bylem w dosc podobnej sytuacji :D Idz do niej i szczerze powiedz jej co do niej czujesz, ale pamietaj ze ta rozmowa albo sformatuje Wam dyski i zaczniecie od nowa (albo tez nie i zostana Wam tylko wspomnienia... choc po tym calym zamieszaniu wykluczalbym ta mozliwosc), albo cos moze z tego wyjdzie... nie wiesz tak na prawde co ona czuje, moze ona sie gubi, przeprowadzcie szczera rozmowe, JASNA I WYRAZISTA co byscie nie musieli czytac miedzy wersami (bo to czesto zgubne jest)...
_________________
"Stworzyła wiatr, który pcha mnie do przodu..."
Ostatnio zmieniony przez RaynoR 2008-04-29, 09:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Opa
Krzysiek


Imię: Krzysiek
Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-04-29, 23:02   

..... rozmowa już była. Szczera, wyrazista. Nie owijałem i mówiłem wszystko co mi leży. Zatkało ją. Nie wiedziała co powiedzieć. Jedno wiem: jej aktualny związek ją śmieszy - widać, że nie bardzo go już chce. Mi mówi, ze nic do mnie nie czuje chociaż kiedyś inaczej mówiła. Dla mnie ona się gubi i widzę same sprzeczności. Teraz dam jej czas i nie będę jej odwiedzał. Niech przemyśli. Po tej rozmowie dziewczyna po prostu nie wiedziała co powiedzieć i jednocześnie powiedziała, ze podziwia mnie za szczerość i za to że miałem odwagę. Całe życie chciała takie rzeczy usłyszeć itd. no ale z mojej perspektywy nic z tego co mówiła nie wynika. Mówiła mi że jestem bardziej niż przyjacielem i że dla niej to ważniejsze niż chłopak. Dla mnie to żadne pocieszenie. Wydaje mi się, że ona nigdy nie była w odpowiednim związku.
Za kilka dni znowu do niej pojadę porozmawiać i obawiam się, że będę znowu szczery do bólu. Jedno jest pewne. Gdyby mi ktoś mówił, że mnie kocha, że to mocne przemyślane i nie wynika z chwili, dziwnego zauroczenia itd. to by mnie zatkało.
Jest jeden duży problem. Straciłem kontrolę nad uczuciami i jest b. źle. Dół, deprecha wieczorem itd. Sam nie wiem co teraz zrobić.
żebym chociaż potrafił funkcjonować. To bardzo trudne. Muszę funkcjonować ponieważ praca ode mnie tego wymaga. Wszystko jednak się ciągnie i sam nie wiem kiedy będę wiedział cokolwiek.. w jedną lub druga stronę.
Może jakiś przepis na dobre samopoczucie :( ?

Gdybym napisał jak bardzo to jest pokrętne to chciało by Wam się to czytać? To jest jeszcze bardziej skomplikowane.
Ostatnio zmieniony przez Marki 2008-04-30, 14:36, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Autor Wiadomość
RaynoR 
'Sup Gee?



Imię: Lukasz ;)
Wiek: 28
Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 328
Skąd: Z d*py :P
Wysłany: 2008-04-30, 08:33   

A czy po tej rozmowie odzywa się do Ciebie?

Co do zdania ostatniego... a pisz, bylebym tego nie czytał o 5 w nocy bo wtedy zaczynam średnio kontaktować (jeszcze jak mnie Eos na gg meczy :D ) BTW. chcesz pogadać dogłębniej... to pisz na gg, nie zawsze jestem, ale jakoś mnie złapiesz: 10482167
_________________
"Stworzyła wiatr, który pcha mnie do przodu..."
Ostatnio zmieniony przez Marki 2008-04-30, 14:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Autor Wiadomość
Opa
Krzysiek


Imię: Krzysiek
Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-04-30, 16:45   

tak. Rozmawia ze mną i odzywa się. A jeśli pytasz o to czy sama z własnej inicjatywy do mnie dzwoni czy też odzywa się to nie. Znaczy ciężko to wyczuć po kilku dniach. Myślę, że raczej nie odezwie się przez dłuuuugi czas jeśli sam czegoś nie pociągnę.
Ostatnio zmieniony przez Marki 2008-05-01, 12:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Rivenris 
Tech support


Wiek: 34
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1114
Wysłany: 2008-05-07, 08:50   

Opa napisał/a:
Jedno wiem: jej aktualny związek ją śmieszy - widać, że nie bardzo go już chce.
Pytam: POWIEDZIAŁA CI TO? Jak nie, to nie masz co wierzyć w to co Tobie się wydaje.
Opa napisał/a:
Dla mnie ona się gubi i widzę same sprzeczności.
I znów: jak Ci tego nie powiedziała, to równie dobrze Twój umysł to kreuje, bo Tobie byłoby to na rękę.
 
 
 
Autor Wiadomość
Opa
Krzysiek


Imię: Krzysiek
Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-05-08, 00:38   

Rivenris napisał/a:
Opa napisał/a:
Jedno wiem: jej aktualny związek ją śmieszy - widać, że nie bardzo go już chce.
Pytam: POWIEDZIAŁA CI TO? Jak nie, to nie masz co wierzyć w to co Tobie się wydaje.

Tak, powiedziała mi to.

Rivenris napisał/a:
Opa napisał/a:
Dla mnie ona się gubi i widzę same sprzeczności.
I znów: jak Ci tego nie powiedziała, to równie dobrze Twój umysł to kreuje, bo Tobie byłoby to na rękę.

Możliwe. Mimo wszystko widać mocno więc to nie jest po prostu wyssane z palca.

Zobaczymy, co dalej...
 
 
 
Autor Wiadomość
Rivenris 
Tech support


Wiek: 34
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1114
Wysłany: 2008-05-13, 10:02   

Opa napisał/a:
Możliwe. Mimo wszystko widać mocno więc to nie jest po prostu wyssane z palca.
Zrozum, zę ja nie chcę Cię niczym atakować itp. Poprosiłeś o radę, a ja przekazuje to co uważam, zę powinieneś zrobić. A powinieneś BEZ ZŁUDZEŃ (to ważne) ocenić jej sytuację i opierać się tylko na tym co wiesz, a nie co czujesz. Wiem, że łatwo mówić, ale mam wrażenie, ze na jej związek i ogólnie na jej zachowanie patrzysz cały czas przez pryzmat uczucia jakim ją darzysz.
 
 
 
Autor Wiadomość
Opa
Krzysiek


Imię: Krzysiek
Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-05-18, 11:50   

Hehe nie potraktowałem tego jako ataku ;) także przepraszam jeśli poczułeś, że tak to odebrałem. Cięzko to ocenić czy patrzę przez pryzmat uczuć. Pewnie tak.
No cóż. mówią, że czas goi czy też leczy rany. Rany były, kwestia z dziewczyną pozostaje otwarta tylko, że moje uczucia są teraz wypierane przez myślenie i logikę i teraz na spokojnie widzę, że coraz bardziej jestem do tego nastawiony na nie. Zobaczymy co będzie ale wydaje mi się, że ona z kontaktu ze mną nie zrezygnuje i jeszcze będzie "ciekawie".

Dziękuję Wam za wasze spojrzenie, ponieważ to chyba jedyne obiektywne spojrzenie :)
Jak coś się ruszy z nią to dam Wam znać. To raczej trochę potrwa zanim będę wiedział czy jest tak czy inaczej.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: Error: unable to save our links to cache. Please make sure that the folder automaticbacklinks_cache located in the folder /home/s90pl2/domains/mportalik.net.pl/public_html and is writable
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group