forum młodzieżowe
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Litość
Autor Wiadomość
Mazin 
Grozisz mi?!



Wiek: 23
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 5383
Skąd: z Księżyca

Wysłany: 2009-08-26, 13:40   Litość

Cytat:
Litość – współczucie dla czyjegoś bólu, nieszczęścia, chęć udzielenia pomocy.

wikiquote.org

Wiele ludzi celowo wzbudza litość aby się dorobić, coś osiągnąć.
Często w szkole spotykałam się z wzbudzaniem litości gdy osoba np. była zagrożona z jednego przedmiotu i płaczem próbowała wyprosić nauczyciela na 2, z reguły to działało.

Czy łatwo w was można wzbudzić litość? Czy może sami kiedyś wzbudzaliście litość?
Czy wzbudzanie litości to coś złego? Czy jest to dla was poniżające?
_________________
Donnie: Why do you wear that stupid bunny suit?
Frank: Why are you wearing that stupid man suit?
 
 
Autor Wiadomość
Emmari 
wykrzyknik



Imię: Marta
Wiek: 18
Dołączyła: 30 Gru 2006
Posty: 579
Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-08-28, 12:00   

Litość to dla mnie pejoratywne współczucie. Nie są to w moim mniemaniu pojęcia równoznaczne.
Na pewno nie usiłuję wzbudzać litości, żeby cokolwiek osiągnąć. Raczej staram się jej nie wzbudzać, co jest trudne. Mieszkam w małej miejscowości, więc często słyszę za plecami "życzliwe" (o, tu jest pejoratywne zabarwienie) komentarze: to ta sierota, co jej matka umarła, ojciec ją zostawił, narzeczony ją zostawił i jeszcze jest kaleką.

Wtedy jakoś sama zaczynam tak myśleć o sobie. Tak, poniża mnie to.

Więc litość nie, współczucie tak. Ale ani tego ani tego nikt nie powinien na siłę wzbudzać.
_________________
"Nie boję się obietnic
Nie lękam się zazdrości
Nie dbam o nagrody
Kpię z przyzwoitości"


Akurat - O dziewiątce

"jedna Miłość-jeden Bóg-jeden cel"
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 40
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 665
Skąd: Świedry

Wysłany: 2009-08-28, 15:38   

Ja na nieszczęście jestem mało asertywny, co za tym idzie łatwo we mnie wymusić wiele rzeczy i nawet szczególnie litości nie trzeba wzbudzać. Jedyne na co jestem strasznie wyczulony to wszelakie formy szantażu (świadome, lub podświadome) - w takich sytuacjach rzadko się uginam, co więcej jeszcze sam dorzucę takiej osobie.
_________________
"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 13
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3307
Skąd: uć
Wysłany: 2009-08-28, 18:12   

we mnie można wzbudzić litoś nawet do kapsla :wstyd: serio...kiedyś tak mi wkręcono, że za każdym razem jak pomyślałam, że zostawiłam tego kapsla na stole to mi się żal go robiło...jest mi żal wszystkiego ..ale nie jeśli ktoś wykorzystuje po chamsku współczucie innych :| nie lubię tego i jestem drażliwa na taki temat...ale nigdy nie spotkałam nikogo do kogo czułabym litość. Litość czuję do niektórych zwierząt którymi normalni ludzie gardzą np. myszy, szczury, osy, żabki (zwłaszcza w starciu z kosiarką biorą mnie na litość i zawsze je przenoszę w bezpieczne miejsce :P )itp. ale do ludzi czuję współczucie. W litości jest coś takiego, że traktujemy drugiego człowieka jako coś gorszego, a to nie jest właściwe. Jedyne osoby do których mogłabym czuć uzasadnioną litość ( a nie współczucie) to dzieci niepełnosprawne umysłowo...ale one nie potrzebują litości, one same w swoim świecie nie cierpią dlatego, że są "inne" więc czemu mam czuć litość skoro nie cierpią? a rodzicom współczuję szczerze, ale współczucie to szacunek.
_________________
srutututututu
A morał tej bajki jest krótki i już wszystkim znany: ten jest tylko szczęśliwy kto jest pojebany.
 
 
 
Autor Wiadomość
Niszaja 



Wiek: 40
Dołączyła: 08 Sie 2009
Posty: 60
Wysłany: 2009-08-29, 13:19   

ja nawet lubię współczuć- ale to gdy oglądam jakiś wzruszający dramat;p
na co dzień unikam tego, bo człowiek w końcu sam doprowadza się do takich sytuacji, co innego jeśli wynika to z 'nieszczęścia losu'

a litość...hm... nie spotkałam się z takimi sytuacjami
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1469
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2009-10-19, 19:53   

Sama okazuję litość, nie czuję się jakoś z tego powodu lepsza. Poprostu pewne zachowania, osoby, postępowanie samoistnie wzbudzają to uczucie, ale nie jestem zbyt wylewna. Litość jest dla mnie bliższe współćzuciu, niż tego, że jest mi kogoś żal.
Niecierpię kiedy mi się okazuje litość - czuje się wtedy taka bezradana, głupia.
_________________
Powietrze tchnęło słodyczą, a dusza mi jakoś złagodniała i nabrałam ochoty do życia.
 
 
 
Autor Wiadomość
Bastet 



Wiek: 18
Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 252
Wysłany: 2009-10-20, 19:12   

We mnie też łatwo wzbudzić litość. Ruszają mnie mimo wszystko żebracy, osoby biedne, nie potrafiące się obronić. szkoda mi much, robaków [jak kiedyś jednemu niechcący nogę popsułam to aż mi się płakać zachciało]. Szkoda mi wszystkich i wszystkiego co bezbronne i słabe.
Teraz czy branie na litość innych to coś złego. Zależy od sytuacji.
Jeśli chodzi o np. wymuszanie ocen to to jest złe, bardzo złe, poniżające.
Jeśli np. wzbudzanie litości, po to aby mieć co zjeść, za co żyć, nie zostać pobitym itp. to jest jak najbardziej dobre. Trzeba mieć jakiś sposób.
Czy ja wzbudzałam litość? Nie pamiętam, ale myślę, że tak. Pewnie w podstawówce, żeby nie dostać uwagi czy coś.
_________________
Nie pozwól aby ktoś cię zranił,.
Nie rób sobie sztucznych granic.
Nie żyj tylko nadziejami.
Krytykę miej głęboko gdzieś,
Bo twoja duma ważna jest...
Ostatnio zmieniony przez Anoniman 2009-10-21, 17:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
kyoko. 
watashi?



Imię: Joanna
Dołączyła: 02 Lis 2009
Posty: 88
Wysłany: 2009-11-09, 11:31   

litość, litość... jestem coraz bardziej obojętna na cokolwiek, ale... w przeszłości starałam się pomagać ludziom, ktorzy 'brali mnie na litośc'. teraz staram się tego unikać, ale niestety bezskutecznie. strasznie irytujące, i na dodatek ryje psychikę.
osobiście jeśli już komuś się żalę - powtarzam, ze to nic, i ze mimo wszystko poradze sobie z tym sama, a osoba 'niosąca pomoc' może zaszkodzić i mnie, i sobie.


co do litości w stosunku do ludzi, którzy w środku zimy próbują zdobyć pieniądze na dworcach pkp czy jakichkolwiek innych, zimnych i brudnych miejscach - oni spokojnie rozmienią 200zł, ale staram się wrzucać.
_________________
don`t expect me to die for thee[?].
 
 
 
Autor Wiadomość
EoS_AmeN 
Everybody Lies - So Don't Trust Me



Imię: Paweł
Wiek: 17
Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 147
Skąd: Ni z owoąd
Wysłany: 2009-11-09, 18:18   

moim zdaniem łatwo jest wzbudzić litość, to powszechne uczucie wobec bliskich.
pewnie że wzbudzałem litość. ja w ogóle lubię kłamstwa, sarkazm, oraz manipulacje ;)
To chyba nic złego, że wzbudza się u kogoś litość. Na tym polega świat, pewni ludzie poruszają innymi.

To chyba nie jest jakoś, poniżające... ostatnio współczułem kobiecie że o 20 sek spoznila sie na autobus i przez to czekala kolejne 5 godzin.
_________________
Tylko mi tu kupy nie zrób!


Everybody Lies
 
 
 
Autor Wiadomość
Mysterious_Girl 



Wiek: 19
Dołączyła: 23 Sie 2008
Posty: 32
Wysłany: 2009-11-11, 10:41   

wzbudzanie litości jeżeli chodzi o oceny- żałosne :)

a w każdej innej sytuacji hm to zależy od wielu czynników, jeżeli wiem że przez tą litość da się osiągnąć swój cel to czemu nie. Ogólnie jestem osobą dość wrażliwą, więc na mnie jest bardzo łatwo ją wzbudzić, alee staram się nie dawać.
_________________
"Dowiedz się Kim jesteś i pozostań Sobą..."
 
 
 
Autor Wiadomość
Nena 



Wiek: 20
Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 1469
Wysłany: 2010-03-08, 00:13   

Mysterious_Girl napisał/a:
wzbudzanie litości jeżeli chodzi o oceny- żałosne :)

Czy ja wiem. Zwłaszcza jak brakuje punktu do oceny wyżej.

Litość...u mnie większe szanse na jej wzbudzenie ma zwierze niż człowiek.
Jasne, nie raz zdarzy mi się pomóc jakiejś babci proszącej o drobne...
Ostatnio coraz częściej jednak przekonuję się, że nie warto. A po co? Mi nikt nie pomagał i dałam/daję sobie radę. Nie chcę litości od innych, to złe uczucie i przy okazji bardzo mnie irytujące.
_________________
When I'm walking a dark road
I am a man who walks alone...
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 40
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 665
Skąd: Świedry

Wysłany: 2010-03-08, 17:20   

Nena napisał/a:

Jasne, nie raz zdarzy mi się pomóc jakiejś babci proszącej o drobne...
Ostatnio coraz częściej jednak przekonuję się, że nie warto. A po co?


Jedno słowo: Bezinteresowność
Faktycznie lepiej nie pomagać, bo po co? Zbyt często ludzie zaczynają sobie zadawać pytania po co mi to, co ja z tego będę miał itp., a wystarczy pomóc dla zasady bez zastanawiania się czy ja coś będę z tego miał (nie mam tutaj na myśli rzucania kasy każdemu kto twierdzi, że głodny i na jedzenie zbiera).
A wystarczy tak niewiele. Można oddać krew? Można się zgłosić: http://www.poltransplant.org.pl/crndsikp.html? Teoretycznie można, ponieważ nic nas to nie kosztuje. Ale po co? Co ja będę z tego miał?

Nena napisał/a:

Mi nikt nie pomagał i dałam/daję sobie radę. Nie chcę litości od innych, to złe uczucie i przy okazji bardzo mnie irytujące.


Nikt nie pomagał, ponieważ od nikogo nie chcesz pomocy. Nie można oczekiwać od kogokolwiek pomocy jeżeli nie zasygnalizuje się mu widocznie, że takowej potrzebujemy, i że chcemy aby nam pomógł. Tak poza tym proszenie o pomoc to bardzo dobra cecha z dwóch powodów:
-ludzie lubią pomagać, bo wtedy czują się potrzebni i to ich do siebie zbliża
-nikt nie jest na tyle doskonały żeby był sobie w stanie poradzić ze wszystkim sam i im wcześniej się to zrozumie i zaakceptuje tym lepiej, bo jak zaczniemy gromadzić problemy uważając, że nie potrzebujemy niczyjej pomocy to wtedy może być już niezbyt ciekawie

Poza tym pojęcia pomoc, a litość to nie są synonimy i nie można tego stosować zamiennie. To, że komuś pomożemy nie znaczy, że się nad nim zlitowaliśmy. Poza tym pomoc w pewnym sensie wyklucza litość, ponieważ pomoc z reguły oznacza bezinteresowność, a pomagając komuś z litości już nie tak do końca jesteśmy bezinteresowni - bynajmniej względem siebie (oczywiście to już jest takie fizjolofowanie i to wszystko zależy od punktu patrzenia).

Taki mały offroad z mojej strony ;)
_________________
"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"
 
 
 
Autor Wiadomość
Hellnen 
Paper Romance



Imię: Hell
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2007
Posty: 366
Skąd: Kopytkowo
Wysłany: 2010-03-08, 21:52   

Hell ma z tym problem. Litość to jedna z wielu rzeczy na ktorą daję się nabrać. To smutne ale wystarczy spojrzenie odpowiednie i mi już kraja się serce. Dlatego da się mnie łatwo wyrolować ;]
_________________
Hell jest tak trochę:)
 
 
 
Autor Wiadomość
Source 
Boski Łącznik



Imię: Domin
Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 173
Skąd: Sora&Naraku
Wysłany: 2010-04-13, 16:29   

Wzbudzić u mnie litość to nie lada sztuka ^^ Chociaż wiem, że to głupie i poniżające to często używam litości w celu manipulacji ludźmi, ale co chce to mam więc jestem zadowolony. Celowo wzbudzanie litości jest "złe" ale kto powiedział, że wszystko na tym świecie musi być dobre :P
Chociaż wiem, że ludzie niepełnosprawni umysłowo żyją we własnym świecie i totalnie nas olewają (za co ich podziwiam) to czasami współczuje im, że nie mogą robić tego co inni no i też tego, że wiele osób się z nich naśmiewa (ale takim to tylko z ceglaka przez łeb).
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Theme by TwojeStyle.info V3
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group