Imię: brat Jaca
Wiek: 16 Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 482 Skąd: czarna dupa
Wysłany: 2010-02-23, 05:30
O.N.A. - Kiedy powiem sobie dość
Kiedy powiem sobie dość
A ja wiem, że to już niedługo
Kiedy odejść zechcę stąd
Wtedy wiem, że oczy mi nie mrugną, nie
Odejdę cicho, bo tak chcę
I ja wiem, że będę wtedy sama
Nikt nawet nie obejrzy się
I ja wiem, że będzie wtedy cicho
I tylko w Twoje oczy spojrzę
Tę jedną prawdę będę chciała znać
Nim sama zgasnę, sama zniknę
Usłyszę w końcu to, co chcę
Czy warto było szaleć tak - przez całe życie?
Czy warto było spalać się - jak ja?
Czy warto było kochać tak - aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?
Nie chcę żałować żadnych chwil
Chociaż wiem, że nie było kolorowo
Nie chcę zostawić żadnych łez
Chociaż wiem, że czasem bolało
Uśmiechnę się do swoich myśli
Zcałuję z Ciebie cały blask, o tak
Powoli zamknę w sobie przyszłość
Pytając siebie raz po raz, o nie
Czy warto było szaleć tak - przez całe życie?
Czy warto było spalać się - jak ja?
Czy warto było kochać tak - aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?
Bez żalu, nie!
Czy warto było szaleć tak - przez całe życie?
Czy warto było spalać się - jak ja?
Czy warto było kochać tak - aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?
_________________ Opluty.
Napluli mi na plecy.
Nic o tym nie wiem.
Ostatnio zmieniony przez mjuzik 2010-02-23, 05:31, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Maj 2009 Posty: 402 Skąd: Gdzie mnie zechcą
Wysłany: 2010-03-09, 19:42
VNV Nation- Beloved.
It's colder than before
The seasons took all they had come for
Now winter dances here
It seems so fitting don't you think?
To dress the ground in white and grey
It's so quiet I can hear
My thoughts touching every second
That I spent waiting for you
Circumstances affords me
No second chance to tell you
How much I've missed you
My beloved do you know
When the warm wind comes again
Another year will start to pass
And please don't ask me why I'm here
Something deeper brought me
Than a need to remember
We were once young and blessed with wings
No heights could keep us from their reach
No sacred place we did not soar
Still, greater things burned within us
I don't regret the choices that I've made
I know you feel the same
My beloved do you know
How many times I stared at clouds
Thinking that I saw you there
These are feelings that do not pass so easily
I can't forget what we claimed as ours
Moments lost though time remains
I am so proud of what we were
No pain remains, no feeling
Eternity awaits
Grant me wings that I might fly
My restless soul is longing
No pain remains, no feeling
Eternity awaits
_________________ ''Ten, kto staje się potworem, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem''-Las Vegas Parano
''Zabijam wszystko, co kocham...a to czego nie zabiłam, umiera na moich oczach...''- Księga Diny
Imię: Aśka
Dołączyła: 15 Wrz 2008 Posty: 1034 Skąd: dzisiaj tu jutro tam
Wysłany: 2010-05-23, 00:41
Korn - Tearjerker
Well I wish there was someone
Well I wish there was someone to love me
When I used to be someone
and I knew there was someone that loved me
as I sit here frozen alone
even ghosts get tired and go home
as they crawl back under the stones
And I wish there was something
please tell me there's something better
and I wish there was something more than this
Saturated loneliness
and I wish I could feel it
and I wish I could steal it
abduct it, corrupt it
but I never can, it's just
Saturated loneliness
Does the silence get lonely
Does the silence get lonely
Who knows?
I've been hearing it tell me
I've been hearing it tell me, "go home"
cuz the freaks are playing tonight
they packed up and turned off the lights
And I wish there was something
please tell me theres something better
and I wish there was something more than this
Saturated loneliness
and I wish I could feel it
and I wish I could steal it
abduct it, corrupt it
but I never can, it's just saturated loneliness
and the bathwaters cold
and this life's getting old
and I wish I could feel it
and I wish I could feel it
and I wish I could steal it
abduct it, corrupt it
and I wish I could feel it
and I wish I could steal it
and I wish I could feel it
abduct it, corrupt it
but I never can,
I never can
never can
never can
never can
_________________ Spieszą się tylko głupcy, którzy wierzą, że gdzieś i po coś można zdążyć.
Dołączyła: 10 Sty 2007 Posty: 1469 Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2010-05-25, 21:38
Koniec Świata - Dziewczyna z naprzeciwka
Ta dziewczyna z naprzeciwka modli się co noc,
nie wierzy w nic, w żadną magiczną moc,
nie wierzy w nic, w żadną magiczną moc ,
czerwone w oknach ma firanki jedna na cały blok.
Ta dziewczyna z naprzeciwka je tabletki na sen,
nie może spać, ogląda życie jak sen,
nie może spać, ogląda życie jak sen,
ostatnio często ją tu widzę kiedy wychodzi z psem.
Ref. Pół miasta myśli o niej,
kiedy zasypia i gdy budzi się co dzień.
Pół miasta myśli o niej,
kiedy zasypia i budzi się co dzień.
Ta dziewczyna z naprzeciwka życie dobrze zna,
lubi to samo co ja: 'czterech pancernych i psa',
to samo co ja: 'czterech pancernych i psa',
kiszoną z worka je kapustę i śpi do późna jak ja.
Ta dziewczyna z naprzeciwka siedem grzechów ma,
przez siedem dni swe serce dzieli na dwa,
przez siedem dni swe serce dzieli na dwa,
mokry od deszczu w przedpokoju wisi jej czarny płaszcz.
Ref. Pół miasta myśli o niej,
kiedy zasypia i gdy budzi się co dzień.
Pół miasta myśli o niej,
kiedy zasypia i budzi się co dzień.
_________________ Powietrze tchnęło słodyczą, a dusza mi jakoś złagodniała i nabrałam ochoty do życia.
Po pierwsze - wszystkimi kończynami podpisuje się pod tekstem, który wstawiła Zah. A dodatkowo:
Koniec Świata - Granat w plecaku
Na pamięć znamy swą piosenkę
Już tyle czasu ręka w rękę
I podczas nerwowo iskrzących dni
Obgryzamy swe palce do krwi
Jak betonowe miasto ciemne
Znam Cię jak przeczytaną księgę
Więcej trzeba, aby siebie zadowolić
Na coraz więcej możemy sobie pozwolić
Patrzą na nas budki z papierosami
To tramwaj, który znam a w plecaku kromki mam
I niech rzucają w nas pestkami
Nie przejmuj się ja i tak w plecaku granat mam
W objęciach ulic w zamieszaniu
Jesteś zapachem na moim ubraniu
Połamane leżą łóżka drżą spuchnięte lepkie usta
Cichosza
Te obce noce w obcych ścianach
Wciąż tak często budzisz się sama
Gdzieś za miastem za murami
Skóra i ciało rozorane pazurami
Wykrztuśmy to, co siedzi w gardle
Tu na zmęczonym prześcieradle
Na mej ulicy pod nogami skrzypi śnieg
Na mym osiedlu po ścianach pełza zmierzch
Koniec Świata - Wystarczy, że serce mi bije
Tak pięknie za oknem kiedy świeci słońce
Byłaś dla mnie świata początkiem
Kwiecień i maj i znów mamy wiosnę
Jesteś niedokończonym wątkiem
Chociaż dawno już znosiłaś ten swój płaszcz
Chociaż oczu nie widziałem twych od lat
Lecz wystarczy, że serce mi bije
I, że w żyłach mam trochę twojej krwi
Wystarczy, że wypowiem twe imię
Kiedy wszystko się wali i brakuje mi sił
I teraz kiedy tak siedzę przy oknie
Bo nie wiem dla kogo mam żyć
Dotykam Ciebie tak nieistotnie
Nie wiem gdzie jesteś i nie wiem z kim śpisz
Chociaż dawno już znosiłaś ten swój płaszcz
Chociaż oczu nie widziałem twych od lat
Lecz wystarczy, że serce mi bije
I, że w żyłach mam trochę twojej krwi
Wystarczy, że wypowiem twe imię
Kiedy wszystko się wali i brakuje mi sił
_________________ "Nienormalność to normalność, która nie mieści się w normach normalności drugiego człowieka."
Theres a look on your face I would like to knock out
See the sin in your grin and the shape of your mouth
All I want is to see you in terrible pain
Though we wont ever meet I remember your name
Cant believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I can think of a nice thing to say
But I dont think I can so fuck you anyway
You are scum, you are scum and I hope that you know
That the cracks in your smile are beginning to show
Now the world needs to see that its time you should go
Theres no light in your eyes and your brain is too slow
Cant believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I can think of a nice thing to say
But I dont think I can, so fuck you anyway
Bet you sleep like a child with your thumb in your mouth
I could creep up beside put a gun in your mouth
Makes me sick when I hear all the shit that you say
So much crap coming out it must take you all day
Theres a space kept in hell with your name on the seat
With a spike in the chair just to make it complete
When you look at yourself do you see what I see
If you do why the fuck are you looking at me
Why the fuck why the fuck are you looking at me
(Repeat x 4)
Theres a time for us all and I think yours has been
Can you please hurry up cos I find you obscene
We cant wait for the day that youre never around
When that face isnt here and you rot underground
Cant believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I can think of a nice thing to say
But I dont think I can so fuck you anyway
So fuck you anyway (Repeat x 11)
Zajebisty tekst.
_________________ "W annoth'u (...) najbardziej denerwuje mnie jego annothowatość."
Gdy pokłócisz się z dziewczyną
(Nie życzę ci, lecz różnie jest),
Nie chciej zaraz marnie ginąć;
Zaufaj mi przekonasz się:
Skocz w pudło gitary
I tam rozłóż się obozem.
Skocz w pudło gitary,
Ratunkowym ona kołem.
Przeczekaj nachalną nawałnicę,
Wyjdź potem ze słońcem na ulice!
Gdy ci będzie jakoś nie tak
(Nie życzę ci, lecz różnie jest),
Gdy ta słynna smuga cienie
Przypęta się, przerazi cię:
Skocz w pudło gitary
I tam rozłóż się obozem.
Skocz w pudło gitary,
Ratunkowym ona kołem.
Przeczekaj nachalną nawałnicę,
Wyjdź potem ze słońcem na ulice!
Aż cię znowu noc dopadnie
(Nie życzę ci, lecz różnie jest),
Ciemny Bóg się tobą zajmie,
Lecz wtedy ty wywijasz się:
Skocz w pudło gitary
I tam rozłóż się obozem.
Skocz w pudło gitary,
Ratunkowym ona kołem.
Przeczekaj nachalną nawałnicę,
Wyjdź potem ze słońcem na ulice!
I pomóż słońcu!I pomóż słońcu!
I pomóż słońcu lśnić!
_________________ "W annoth'u (...) najbardziej denerwuje mnie jego annothowatość."
Imię: Aśka
Dołączyła: 15 Wrz 2008 Posty: 1034 Skąd: dzisiaj tu jutro tam
Wysłany: 2010-07-07, 13:42
Hasiok & Maciej Maleńczuk - Synu
Synu mam z tobą do pogadania
Tym razem jednak porozmawiamy
Naprawdę a nie tak jak zawsze
Sznur od żelazka niech wisi na razie
Wiem że bywało różnie między nami
Często kurator przychodził z psami
Ale ja cię biłem dla twego dobra
Żebyś wiedział co trzeba a czego nie można
Zostawmy to bo chodzi o życie
O twoje synku by ci było dobrze
Nie tak jak mnie chcę, żebyś pożył
W luksusie leksusie a ja tego dożył
Najpierw po flachę skocz do nocnego
Kup na mój dowód ojca swojego
Wiem, jeszcze stary kartki zgubiłem
Czep się tramwaja ja swoje przeżyłem
Synu - ja ci dobrze radzę
Synu - ja cię poprowadzę
Przez życie dobrymi radami
Byś wyszedł na ludzi a nie drzwiami
Synu - ja ci dobrze życzę
Synu - ja na ciebie liczę
Byś nie był jak ten twój tata
Dupą a nie pępkiem świata
Słuchaj - za darmo mądrość życiowa
Po pierwsze praca. Rzecz podstawowa
Dobra uczelnia potem za bankiera
Znaj swoją wartość w ofertach przebieraj
Od tego co masz chciej jeszcze więcej
Na rękę co najmniej osiem tysięcy
Laptop i palmtop karta bez limitu
Staraj się synku i nie zrób mi wstydu
Tak jak ja zrobiłem krzywdę swemu ojcu
Liczył na mnie potem przestał w końcu
Się nawet odzywać na śmierć się zapił
Nawet nie myślę byś tak potrafił
Zawieść rodziców co wszelkie nadzieje
Pokładają w tobie weź się za siebie
Bo inaczej jak skończysz to możesz zobaczyć
Patrz która godzina a matka wciąż w pracy
Po drugie baba, bez włosów na plecach
Wąsów jak matka - nie takiej ci trzeba
Modelka z kontraktem twarz znana z okładek
Twojego Stylu Elle Woga
A ty się spotykasz z tą bój się boga
Elą z drugiego co ma krzywe nogi
Ogólnie jakaś taka wiesz jaka
Na razie jest dobra ale nie na lata
Po trzecie chałupa za miastem ale blisko
Pod lasem z basenem i z rzeką czystą
Ogrodem zadbanym byś pokazał córce
Coś więcej niż matka plewi przy komórce
Bo w życiu synu trzeba planować
Sprzedawać drogo tanio kupować
Zrób biznes życia a będziesz bogaty
To wszystko rady twojego taty
Po czwarte bryka Alfa Mondeo
No żeby miała te wszystkie bajery
poduchy klima wielkie alusy
Nie możesz tak jak ja ciągle autobusem
Jeździć do pośredniaka na gapę
Tobie też pewnie już nie piszą mandatów
826 k.p.c. - bezskuteczność
egzekucji wszelkich po samą wieczność
Lecz tobie się uda - może w polityce
Osiągniesz sukces będą dumni rodzice
Z posła i szefa największej partii
Tymczasem jednak twój tata się martwi
Bo z tego co widzę to nic nie robisz
By życie ułatwić chociażby sobie
Przynajmniej już wiesz co na stare lata
Poradzić synowi - tak jak mnie mój tata
_________________ Spieszą się tylko głupcy, którzy wierzą, że gdzieś i po coś można zdążyć.
Dżem
Wehikuł czasu
Pamiętam dobrze ideał swój
Marzeniami żyłem jak król
Siódma rano to dla mnie noc
Pracować nie chciałem, włóczyłem się
Za to do puszki zamykano mnie
Za to zwykle zamykano mnie
Po knajpach grałem za piwko i chleb
Na szyciu bluesa tak mijał mi dzień
Ref.:
Tylko nocą do klubu Puls
Jam Session do rana - tam królował blues
To już minęło, ten klimat, ten luz
Wspaniali ludzie nie powrócą
Nie powrócą już
Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat
Mój mały intymny, muzyczny świat
Gdy tak wspominam ten miniony czas
Wiem jedno, że to nie poszło w las
Dużo bym dał, by przeżyć to znów
Wehikuł czasu to byłby cud
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los
Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś
Ref.:
Tylko nocą do klubu Puls,
Jam Session do rana - tam królował blues
To już minęło, te czasy, ten luz
Wspaniali ludzie nie powrócą
Nie powrócą już, o nie!
Tylko nocą do klubu Puls,
Jam Session do rana - tam królował blues
To już minęło, te czasy, ten luz
Wspaniali ludzie nie powrócą
Nie powrócą już, o nie!
Imię: brat Jaca
Wiek: 16 Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 482 Skąd: czarna dupa
Wysłany: 2010-07-16, 05:45
Jacek Kleyff - Huśtawka
A czy przyroda kolebka
myślała kiedyś dokładnie
po co jej wielkie mamuty,
ani wygląda to ładnie,
ani z nich skóra na buty
nie ma co pytać koledzy, robiła i tak jej wyszło
nikt nie wymyślał specjalnie
tego w czym żyć nam przyszło
uprzedzam o tym lojalnie
jeden jest rytm, jeden rytm
jeden jest węgiel i tlen,
zwykłą losu koleją
praca posiłek i sen,
praca posiłek i sen
jeden przypada na dzień
świt jeden i jeden zmrok
pierwsi się łudzą nadzieją
a drudzy równają krok, a drudzy równają krok
nie skacz tak zaraz na szyny
jeszcze nie o tę grasz stawkę
w wesołym miasteczku dziewczyny
chcą z tobą iść na huśtawkę....
Lepiej ci będzie nimi
pachnie tak mocno siano
kwiaty się gną od motyli, jeździ słonko po niebie
światło ucieka, ślad myli
miasteczko czeka na ciebie
jeden jest rytm, jeden rytm
jeden jest wydech i wdech
nasyć się równym oddechem
nasyć się dzisiaj za trzech
nasyć się dzisiaj za trzech
raz tylko dany ci czas, ani on twój ani czyj
z czasem się wszystko ustoi
żyj na huśtawce żyj, żyj na huśtawce żyj
jeden jest rytm, jeden rytm
jeden jest węgiel i tlen,
zwykłą losu koleją,
praca posiłek i sen
praca posiłek i sen
raz tylko dany ten czas, ani on twój ani czyj
z czasem się wszystko ustoi
żyj na huśtawce żyj!!!
_________________ Opluty.
Napluli mi na plecy.
Nic o tym nie wiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum