Wysłany: 2010-03-06, 17:02 Czy za komuny kobiety miały lepiej?
"Damy ci kwiatek na święto kobiet, a dla małego miejsce w przedszkolu" – śpiewała Maryla Rodowicz o polskich madonnach. Kobiety z PRL, przodowniczki pracy, Matki Polki, całowane w rękę i przepuszczane w drzwiach. Nagradzane orderami, rajstopami i goździkami. Nie potrzebowały parytetów ani becikowego. Miały zapewnione przedszkola, obiady dla dzieci i wczasy pracownicze. Czy dziś, kiedy panie wywalczyły sobie równouprawnienie, powinniśmy czcić ich święto?
W dzisiejszych czasach kobiety są hołubione czy zaniedbywane ?
źródło: blog.pl
_________________ My heart is yearning, but Paris is burning.
Paris is burning all night long.
My heart is dreaming, but Paris is screaming.
Paris is screaming all night long.
Stety, lub niestety nie miałem okazji żyć za komuny, więc się nie wypowiem jak miały wtedy.
Jednak na dzień dzisiejszy dzień kobiet można traktować tak samo jak dzień chłopaka, dzień dziecka i wszystkie inne odmiany "dnia ...". Co do szacunku dla kobiet wiele z nich to hipokrytki z jednej strony domagają się pełnego równouprawnienia, zaś z drugiej "wielbienia ich" (oczywiście nie wszystkie). Poza tym trudno np puścić w przejściu dziewczynę przodem skoro słowo dziękuję słyszę raz na ruski rok. Często także zdarzają się sytuacje, że idzie grupa psiapsiółeczek chodnikiem na całej jego szerokości i jak idziesz z naprzeciwka nie ma siły by Ci miejsca zrobiły tylko, albo sobie idź błotem, albo po ulicy.
Podsumowując kobiety zaczynają robić się coraz bardziej chamskie i przy totalnym braku kultury z ich strony same domagają się "zaszczytów". Oczywiście jest też jeszcze bardzo duża grupa kobiet, która w pełni zasługuje na darzenie Jej szacunkiem i zachowywanie się kulturalnie wobec Niej.
_________________ "Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"
"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Maj 2009 Posty: 402 Skąd: Gdzie mnie zechcą
Wysłany: 2010-03-07, 12:58
Kurczę, za komuny dużo w tym było na pokaz. Ja poprę Mietka, że za czasów komuny nie żyliśmy, nie nasze pokolenie,nie doświadczyliśmy tamtego systemu bezpośrednio, więc trudno się obiektywnie wypowiadać, nasza wiedza opiera się tylko na powtarzaniu czyichś tam opinii...Kobieta była wtedy bardziej postrzegana w kategoriach Matki Polki, nikt nie słyszał o feministkach. Inny był model traktowania kobiety, ale wydaje mi się że nie świadczy to o tym, że był on lepszy czy gorszy. Ale słyszałam od pewnej babki starszej daty, taką historię o PRLowskim dniu kobiet: wiadomo, w pracy goździki, rajstopy, przemówienia. Po pracy, wybrała się do sklepu, przed którym stała dłuuuga kolejka po deficytową srajtaśmę czy pewnie coś równie uroczego. Kolejka składała się z samych mężczyzn, a na samym jej końcu stała zmęczona kobieta z siatami. Chyba nie muszę wyjaśniać...?
_________________ ''Ten, kto staje się potworem, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem''-Las Vegas Parano
''Zabijam wszystko, co kocham...a to czego nie zabiłam, umiera na moich oczach...''- Księga Diny
mmmmm..... czy mialy lepiej? nie sądzę. Trzeba przyznać, że było wiele udogodnień jak wspominane żłobki, rajstopki goździki i inne... ale z drugiej strony chyba nie bardzo. Bo co taka kobieta miała ugotowac na obiad jak byl okres w którym nie było niczego? Czy stanie w kolejkach (nie przez cały czas trwania słusznie minionego ustroju, ale przecież taki kolejki w końcu się zdarzały) było lepsze? Może kobieta rzeczywiście była traktowana z większą czcią przez propagndę, ale lżej chyba nie miała...
Nie wiem. jestem cudownym dzieckiem lat 90. to ozacza że PRL znam tylko z opowiadań.
czasy może łatwe nie były, ale wyścigu szczurów również, kobieta nie musiała cały czas udowadniać że jest "równie dobra" jak mężczyźni. święto kobiet to propaganda, ale czy to było złe? w gruncie rzeczy to dzieki prlowi u nas mamy względne przynajmniej równouprawnienie.Więc nie było źle co do sytuacji kobiety w dzisiejszych czasach to ma...przes*
i t dlatego, że musi na każdym kroku udowadniać, że jest równie dobra jak mężczyzna...w pewnym stopniu bycie w pełni zrealizowaną kobietą w dzisiejszych czasach to luksus
_________________ srutututututu
A morał tej bajki jest krótki i już wszystkim znany: ten jest tylko szczęśliwy kto jest pojebany.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum