Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Być tym gorszym dzieckiem
Autor Wiadomość
cichy 
nie tylko ja to potrafie :P



Imię: Piotrek
Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 1868
Skąd: Wygoda :)
Wysłany: 2011-05-26, 01:11   Być tym gorszym dzieckiem

Marek zawsze dostawał klapsy, a rodzice nigdy nie byli zadowoleni z jego osiągnięć. To Jarek, jego brat, dostawał wymarzone prezenty, a gdy coś zbroił, rodzice przymykali oko. Nawet teraz, gdy są dorośli, mama woli zapraszać na obiad tylko Jarka. Jak było w waszej rodzinie? Czy "gorsze dzieci" chowają urazę do rodziców? A może Ty byłeś/aś takim dzieckiem?




źródło: Blog.pl
_________________
My heart is yearning, but Paris is burning.
Paris is burning all night long.
My heart is dreaming, but Paris is screaming.
Paris is screaming all night long.
 
 
 
Autor Wiadomość
annoth 
slave



Imię: Łukasz
Wiek: 27
Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 2681
Skąd: Sanok
Wysłany: 2011-05-26, 05:03   

Hm, cóż mogę powiedzieć. Ciężko się obiektywnie wypowiedzieć kiedy się siedziało w epicentrum, ale zawsze miałem wrażenie że ojciec wolał siostrę. Z drugiej strony jednak myślę że ona uważa że ja byłem ulubieńcem matki. Nie wiem ile w tym wszystkim jest prawdy. Na szczęście nie było to tak wyraźne żeby miało jakoś specjalnie na nas wpływać. Ja nie mam do nikogo urazy ;)

Za to zdecydowanie widać różnicę w zachowaniu rodziców kiedyś wobec nas, a później wobec młodszego rodzeństwa. Nie wiem skąd to się wzięło, ale Hubert jest głaskany, przytulany, poświęca mu się mnóstwo czasu... a my z siostrą byliśmy praktycznie wychowywani przez dziadków, a z rodzicami mieliśmy często kontakt jedynie na zasadzie "cześć tato, kupiłeś nam coś?". Zabawne, do dzisiaj mój z nimi kontakt gdy jestem w Krakowie to opiera się praktycznie tylko na kwestiach materialnych. Proszę mnie nie winić za to że nie dzwonię do domu gdy rodzice mają urodziny, lub co tydzień by zapytać co nowego... tak zostałem przez nich wychowany ;]
_________________
"W annoth'u (...) najbardziej denerwuje mnie jego annothowatość."
ˆ mjuzik

Eos napisał/a:
Ech, te baby... gupie :p .
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2011-05-27, 11:27   

Może kwestia tego, że jak wy byliście mali musieli więcej pracować czy coś... ?

Ja na szczęście(?) nie miałam tego problemu. :P
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2011-05-27, 20:30   

Przez długi czas byłam jedynaczką, więc raczej ciężko by było wskazać gorsze dziecko. :P Teraz mam młodszą siostrę i jest podobnie jak w przypadku annotha - całą rodzinka się nad nią rozpływa. Ale w sumie to jest trochę zrozumiałe, jest urocza.
A jeśli chodzi o faworyzowanie, to tylko rodzice powtarzają, że będzie z niej lepsza agentka ode mnie.;)
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2011-05-27, 21:13   

moja mamusia kocha nas jednakowo :) traktuje nas różnie, ale my jesteśmy krańcowo różne i nawet pewne małe niesprawiedliwości jestem w stanie zrozumieć (choć potrafią wkurzyć).
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
eee 
piratka



Wiek: 39
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 772
Skąd: Zabłocie
Wysłany: 2011-05-30, 15:43   

annoth napisał/a:
Z drugiej strony jednak myślę że ona uważa że ja byłem ulubieńcem matki.

No tak właśnie myślę :) Ale przyznać rację trzeba, że ojciec faworyzował mnie i było to widać ;)
Myślę, że Łukasz nakreślił sytuację całkiem nieźle, aczkolwiek muszę dodać, że rozumiem to, że rodzice rozpływają się nad młodym, ale jak wychowują starszego (Bartka w sensie) to już nie rozumiem. Chłopak ma 15 lat a ma większą 'wolność' niż ja jak przyjeżdzam do domu.. o.O Podejście jego do rodziców i odwrotnie, zdaje mi się że jest inne i możliwe, że 'gorsze' niż moje i Łukasza.
Ogólnie to chyba nie ma u nas w rodzinie gorszych dzieci, ale na pewno jest 'lepsze' - Hubert - dopóki jest mały i ma słodki ryjek ;P
 
 
 
Autor Wiadomość
włochaty 
przytulasek



Wiek: 21
Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 206
Wysłany: 2011-05-30, 16:00   

Zaheel napisał/a:
to tylko rodzice powtarzają, że będzie z niej lepsza agentka ode mnie.;)
:shock: To w ogóle możliwe?

Co tu dużo mówić - w wieku dojrzewania młodszy zawsze ma lepiej, bo starszy toruje mu drogę, przeciera szlaki, na starszym rodzice testują, czego dziecku zabraniać, na co pozwalać itp. A potem do młodszego nie podchodzą już tak asekuracyjnie, zwłaszcza, że często wychodzi gdzieś "pod opieką" tego starszego.
I faktycznie u nas tak było. W pierwszej klasie LO robiłem takie rzeczy o jakich braciszek mógł pomarzyć, będąc w tym samym wieku. Nie mówiąc już o tym, że miałem w liceum gorsze oceny niż Jacek, a mimo to rodzice przyjmowali to łatwiej, niż słabe wyniki brata. Chociaż jak pojechałem nad morze bez niczyjej wiedzy, to sie wkurzyli... :D
Ale w rzeczywistości nie ma to wiele wspólnego z faworyzowaniem któregoś z dzieci, chociaż nie ma nic dziwnego w tym, kiedy ten starszy czuje sie pokrzywdzony, i uważa, że jest niesprawiedliwie traktowany.
_________________
Kot musi być albo żywy, albo martwy. Nie ma innej możliwości, nie można go zaobserwować jednocześnie trochę żywego i trochę martwego. Dlaczego? Rzetelna odpowiedź na to pytanie brzmi: nie wiadomo.
Ostatnio zmieniony przez włochaty 2011-05-30, 16:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2011-06-03, 13:51   

włochaty napisał/a:
Zaheel napisał/a:
to tylko rodzice powtarzają, że będzie z niej lepsza agentka ode mnie.;)
:shock: To w ogóle możliwe?


Najwidoczniej tak. Zobaczymy za parę lat, co będzie wyczyniać.:P


Myślicie, że takie traktowanie jak opisał Cichy zawsze skutkuje niechęcią między rodzeństwem, bo z moich obserwacji to takie historie sprawdzają się w większości przyadków.
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
 
 
 
Autor Wiadomość
Żabka 
I'm schisopremic



Imię: Monika
Wiek: 26
Dołączyła: 11 Lip 2006
Posty: 1893
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-04, 12:18   

U nas było i jest odwrotnie. To moja młodsza siostra ma większy rygor, u niej bardziej tępi się za słabe oceny czy zachowanie. Ja w jej wieku mogłam sobie pozwalać na wiele więcej a i tak kar nie dostawałam. No i mama porównuje, tylko młoda jest na tej straconej pozycji. Co prawda ja byłam zupełnie innym dzieckiem, trochę spokojniejszym, ale jednak i tak to ona jest "tą gorszą".
O najmniejszym nie wspominam, bo brzdąc ma 1,5 roku i wszyscy go kochają, nie ważne jak rozrabia i tak po 5 minutach przyjdzie dać buziaka.
_________________
"Nienormalność to normalność, która nie mieści się w normach normalności drugiego człowieka."
 
 
 
Autor Wiadomość
marry9091 


Imię: peter lawson
Wiek: 34
Dołączył: 14 Gru 2012
Posty: 1
Skąd: Faisalabad
Wysłany: 2012-12-14, 11:50   

Ja na szczęście nie miałam tego problemu ....
 
 
 
Autor Wiadomość
Natalia21 


Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 15
Wysłany: 2013-07-31, 14:36   

Sama tego nigdy nie doświadczyłam, ale znam takich ludzi, zresztą mam taką sytuację w dalszej rodzinie. Starsza córka jest traktowana dobrze, ale młodsza lepiej - zawsze wszystko uchodzi jej na sucho, przez co jest bardziej pyskata i brak jej szacunku dla innych
 
 
 
Autor Wiadomość
Fionka 


Dołączyła: 20 Gru 2013
Posty: 72
Wysłany: 2013-12-30, 14:26   

Moja siostra czasem miała żale że mnie faworyzowali, ale ja jej tłumaczyłam, że główny powód to ja siedziałam cicho (zazwyczaj) i robiłam swoje, a ona pyskowała...i robiła swoje...;-) zresztą teraz tez nie wiele się zmieniło... Choć z siostrą mamy kontakt dobry i bardzo sie kochamy
 
 
 
Autor Wiadomość
ada24 


Imię: Ada
Wiek: 37
Dołączyła: 07 Paź 2014
Posty: 5
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-10-07, 08:47   

mam starsze rodzenstwo i nigdy czegos takiego nie doswiadczylam.
_________________
Hej!
 
 
 
Autor Wiadomość
marekwisniewsk


Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 1
Wysłany: 2014-12-09, 14:40   

Podobna sytuacja jest opisana w książeczce Koszmarny Karolek, którą czytałem w dzieciństwie. W niej Karolek był niegrzeczny i przez to rodzice go nie lubili, a brat przeciwnie.
 
 
 
Autor Wiadomość
melaq 


Dołączyła: 01 Gru 2014
Posty: 93
Wysłany: 2014-12-15, 13:25   

Młodszy ma zawsze łatwiej. U nas też tak było. Rodzice są zdania, że młodszemu trzeba pomagać, a starszy jakoś sobie poradzi.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?p=187378Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group