Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Wieczór kawalerski/panieński
Autor Wiadomość
Kya 



Imię: Magda
Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 2516
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-07-31, 20:38   Wieczór kawalerski/panieński

Nie znalazłam takiego tematu, więc zakładam ;)

Co myślicie o zwyczaju urządzania takich wieczorów? Sami chcielibyście kiedyś taki mieć, czy raczej nie?A może już nawet wiecie jak chcielibyście, żeby wyglądał? Byliście na jakimś wyjątkowo ciekawym i chcecie się podzielić wrażeniami?
Ogólnie wszystko na temat wieczorów panieńskich/kawalerskich.
 
 
 
Autor Wiadomość
Emmari 
wykrzyknik



Imię: Marta
Wiek: 25
Dołączyła: 30 Gru 2006
Posty: 578
Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-08-01, 15:02   

Taka tradycja, nie?

Może nawet chciałabym. Ale wolę popijawę z przyjaciółkami, niż striptizera przebranego za policjanta. To już chyba wolę policjanta przebranego... Ee... Dobra. :wstyd:

Fajna sprawa - wieczór spędzony na wspominaniu panieńskich czasów, tuż przed ślubem. :)

Wielkiej zabawy w klubie, pubie czy czymś innym zadymionym też nie chcę.
Podobno tę zabawę organizuje świadkowa, to prawda?
Chyba wolałabym sama, wtedy będzie tak, jak ja chcę. Przynajmniej w początkowym zarysie.
_________________
"Nie boję się obietnic
Nie lękam się zazdrości
Nie dbam o nagrody
Kpię z przyzwoitości"


Akurat - O dziewiątce

"jedna Miłość-jeden Bóg-jeden cel"
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2009-08-01, 16:48   

Emmari napisał/a:
Podobno tę zabawę organizuje świadkowa, to prawda?
pjawda :) ja bym nie chciała...Chyba tylko w rewanżu jeśli moje kochanie będzie miał kawalerski ;) ale powinno to być po babsku i tak by się panna młoda dobrze bawiła a nie czuła sie bawiona "na siłę" jak ja sobie pomyślę, że by mnie miały koleżanki do pubu z męskim striptizem zabrać, albo bym miała zafundowany clubbing którym szczerze gardzę, to mi słabo :? ja bym wolała z paroma kumpelami wieczorek z winkiem i pogaduchami ...tak bym nie miała się z czego tłumaczyć :P Jak moje kochanie zabrali do baru ze striptizem? to pewno by mi to powiewało...jakby mu kupili prostytutkę to pewno drużba by ślubu nie dożył :w00t: co do fajnego pomysłu na taką imprezę to widziałam jak wracałam kiedyś z kina jak na starym tramwaju jeżdżącym po manufakturze był wielki transparent "ostatni tramwaj wolności" dziewczyny były tak już nagrzane, że to mała głowa :P u naj można tez wynająć normalny tramwaj który by od godziny 22 do bodajże 4 jeździł po mało ludnych trasach. Maszynista do dyspozycji ;)
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Kya 



Imię: Magda
Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 2516
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-08-01, 22:06   

Ogólnie niby świadkowa, ale ja właśnie dostałam zaproszenie na wieczór panieński, którego organizator jeszcze nie został wybrany xD
Ogólnie mi podoba się pomysł zrobienia czegoś fajnego w dzień: jakiś masaż, spa dla przyszłej panny młodej/ strzelnica, quady dla młodego. A wieczorem jakaś impreza, zabawa.
Ale przyznam szczerze, jak weszłam na stronę organizującą wieczory kawalerskie i zobaczyłam zdjęcia z niektórych z tych imprez to stwierdziłam, że gdyby mój Luby zgodził się na taki wieczór to choćby to było dzień przed ślubem, mężem moim by nie został.

Sama nie chciałabym mieć striptizera na moim wieczorze. Nie wiem, czułabym się chyba po prostu... skrępowana.
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2009-08-02, 11:02   

Jak mieszkałam w Anglii to faktycznie imprezę organizowali świadkowie i wyglądało to tak, że kobietki wieczorem po prostu wyszły do jakieś fajnej restauracji połączonej z barem, a pan młody wyjechał do innego miasteczka gdzie było jakieś wypaśne pole golfowe i tam razem grali, a potem byczyli się w spa.
Ja też bym nie chciała striptizera.. ani również nie chciałabym aby on upił się do nieprzytomności i nie wiadomo co robił z panienkami.. ale jakiś symboliczny wypad itp to czemu nie...
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Emmari 
wykrzyknik



Imię: Marta
Wiek: 25
Dołączyła: 30 Gru 2006
Posty: 578
Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-08-02, 11:07   

Kya napisał/a:

Ogólnie mi podoba się pomysł zrobienia czegoś fajnego w dzień: jakiś masaż, spa dla przyszłej panny młodej


Taaaaak! :D
Myślę, że ważne dla narzeczonych jest też ustalenie granic. Mojemu kuzynowi zamówili prostytutkę. Chłopcy pijani, pewnie też pod wpływem innych środków zmieniających świadomość... Ślub się odbył, Paulina do dzisiaj nie ma pojęcia co się działo. Maciek też nie, bo nie był w stanie, żeby pamiętać. :help:

Chyba nie o to chodzi w tej zabawie.
_________________
"Nie boję się obietnic
Nie lękam się zazdrości
Nie dbam o nagrody
Kpię z przyzwoitości"


Akurat - O dziewiątce

"jedna Miłość-jeden Bóg-jeden cel"
 
 
 
Autor Wiadomość
Mószka 
Panna_M. (;



Imię: Asieńka
Wiek: 26
Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 2329
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-08-02, 20:24   

Chciałabym mieć. Ale nie dzień przed ślubem, bo na ślubie nie chcę mieć kaca.


Chciałabym, żeby było totalnie babsko. Striptizer? W sumie chciałabym ;D
_________________
Móha rucha karalucha,
A kieliszek jest bez ucha.
 
 
 
Autor Wiadomość
Żabka 
I'm schisopremic



Imię: Monika
Wiek: 26
Dołączyła: 11 Lip 2006
Posty: 1893
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-08-02, 20:39   

Wieczór panieński? Jasne. Ale tak jak Móha pisze - nie dzień przed ślubem, bo chciałabym na swoim ślubie wyglądać dobrze, a nie jak skacowane coś :P
Hmm...klub z męskim striptizem? Bardzo chętnie :D Koniecznie, aby było w babskim gronie tych najbliższych sercu babek, i żebysmy mogły się na spokojnie szaleńczo wybawić i wspomnieć cały panieński żywot ^^
_________________
"Nienormalność to normalność, która nie mieści się w normach normalności drugiego człowieka."
 
 
 
Autor Wiadomość
Asik 
hokus pokus czary mary



Imię: Aśka
Dołączyła: 15 Wrz 2008
Posty: 1371
Skąd: dzisiaj tu jutro tam
Wysłany: 2009-08-02, 23:27   

Chciałabym mieć taką typowo 'babski' imprezę :wink: .
Striptizer - raczej nie. Takowe formy atrakcji na takich wieczorkach do mnie nie przemawiają :) .
_________________
A ja nie chciałbym tak po prostu przeminąć...
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2009-08-07, 21:54   

Pewnie, że bym chciała - najpierw jakaś niewielka imprezka i odpowiednie przygotowanie w domu, a potem na miasto ewentualnie w jakieś inne przyjemne miejsce gdzie mogłabym wyszaleć się, ale i powspominać. Jak dla mnie potrzeba by było około tygodnia, żeby wszystko pogodzić.
Uważam, że sam idea jest fajna, bo w końcu jakoś trzeba się oderwać od tych wszystkich przygotowań, ale bardziej podoba mi się pomysł spędzenia tego dnia nie w spa czy u kosmetyczki, tylko poświęceniu go dla tych najbliższych kobietek. ;)
Też nie chciałabym mieć wieczoru panieńskiego na dzień przed... xD
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
Ostatnio zmieniony przez Marki 2009-08-07, 22:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
annoth 
slave



Imię: Łukasz
Wiek: 27
Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 2681
Skąd: Sanok
Wysłany: 2009-08-07, 22:33   

Wieczór kawalerski... Właściwie to wszystko zależy od tego jak by wyglądał mój związek i czy potrzebowałbym czegoś takiego :) W tym momencie jak sobie pomyślę, to chciałbym... ale to tylko kwestia chwili ;)
I jeśli już coś takiego miałoby być to wyglądałoby to następująco: 2, lub 3 kumpli przy wódce... godzina od ok 21. do 6 nad ranem. Koniec imprezy :)
_________________
"W annoth'u (...) najbardziej denerwuje mnie jego annothowatość."
ˆ mjuzik

Eos napisał/a:
Ech, te baby... gupie :p .
 
 
 
Autor Wiadomość
kojot1906 
FeRu



Imię: Piotrek
Wiek: 28
Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 129
Skąd: Kalników/Przemyśl
Wysłany: 2009-08-14, 17:37   

annoth napisał/a:

I jeśli już coś takiego miałoby być to wyglądałoby to następująco: 2, lub 3 kumpli przy wódce... godzina od ok 21. do 6 nad ranem. Koniec imprezy :)


Dokładnie o tym samym pomyślałem...ew jakiś grill albo ognisko do tego :D
_________________
Everybody Lies

"Kiedy widzę, jak ludzie marnują papier mówię:"ratujcie drzewa". Kiedy słyszę techno...ku*wa nie wiem z czego robią płyty CD ale ratujcie to!!!

Moje beaty:
http://streemo.pl/Portal/...eRu_Muzyka.html
 
 
 
Autor Wiadomość
Eos 
boska jak diabli



Imię: Justyna
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lis 2006
Posty: 3112
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-08-15, 19:48   

Kya napisał/a:
Ogólnie mi podoba się pomysł zrobienia czegoś fajnego w dzień: jakiś masaż, spa dla przyszłej panny młodej


Mmmm ^_^ Absolutnie fajny pomysł. Ale rzeczywiście na zasadzie relaksu - same kobitki, ploteczki, czekolada, kosmetyki i takie tam panienkowe sprawy. Striptizer nie, kluby nie, upijanie się - zdecydowanie nie. Wolałabym przed ślubem totalnie odpocząć i się zrelaksować, niż wygłupiać się w pubie. Do tego wieczór panieński jest niepotrzebny. :D

[ Dodano: 2009-08-15, 19:50 ]
(I najważniejsze - nigdy, przenigdy nie zgodziłabym się na żadną striptizerkę na wieczorze kawalerskim mojego faceta. :wstyd: No chyba bym go zabiła za taki pomysł. Tym bardziej, że często to wygląda właśnie tak :
Emmari napisał/a:
Mojemu kuzynowi zamówili prostytutkę. Chłopcy pijani, pewnie też pod wpływem innych środków zmieniających świadomość... Ślub się odbył, Paulina do dzisiaj nie ma pojęcia co się działo. Maciek też nie, bo nie był w stanie, żeby pamiętać.
)
_________________
Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się!
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2010-09-05, 10:39   

Ostatnio był u nas pewien znajomy z Dublina i opowiedział historię jego 3 kumpli. Gdy pierwszy brał ślub, na wieczorze kawalerskim koledzy go mega spili. Załadowali na statek który płynął gdzieś tam (nie pamiętam ;) ), ale... zostawili go w samej bieliźnie, bez telefonu, bez pieniędzy.
Gdy drugi kumpel mial wieczór kawalerskii, przywiązali gdzieś go do jakieś fontanny w centrum, ale przywiązali go oczywiście nago i porobili zdjęcia...
Gdy trzeci miał wieczór panieński NIC się nie wydarzyło, na co jego przyszła żona wygarnęła mu mówiąc, że on takie akcje odprawiał swoim kumplom, a oni nic mu nie zrobili itp. że powinien się cieszyć się, że ma takich przyjaciół i skończyć ze swoimi głupkowatymi dowcipami...
No i wszystko pięknie, tydzień później wesele, i noc poślubna. Wiadomo szmery bajery... i rano młoda para dzwoni do kuchni i zamawia śniadanie bla bla... i nagle spod łóżka wysuwają się dwie głowy które mówią, że poproszą o dwa podwójne angielskie śniadania bo umierają z głosu gdyż leżeli pod łóżkiem i nagrywali całą noc, na kamerze.
Żona tego kolesia do jego kumpli nie odzywa się do dziś ;) )
Jak dla mnie hard core... :P
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
Ostatnio zmieniony przez Krystyna 2010-09-05, 10:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Autor Wiadomość
ela231 


Dołączyła: 04 Lis 2015
Posty: 170
Wysłany: 2016-11-30, 20:40   

Takie wieczory nie zawsze jest łatwo zorganizować, warto pomyśleć o fachowcach. Mam na myśli tutaj konsultant ślubny: http://tobedziepieknyslub.pl/oferta . Taka osoba zna się na takich działaniach i warto pomyśleć o takich.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?p=196398Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group