Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przywódcy
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2006-09-26, 01:10   Przywódcy

Komu moglibyście nadać miano wielkiego przywódcy? Dlaczego akurat ta osoba? :)
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Fantasia 


Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3340
Wysłany: 2006-09-26, 08:45   

Dla mnie jednym z wielikich przywódców i co tam dużo gadac manipulatorem był Hitler. Fenomen tego człowieka, który doprowadzał ludzi do uczynków nieludzkich zasługuje na uwagę. Ale dyskusja na temat tego pana jest tutaj:
http://www.mportalik.net/...opic.php?t=1151
_________________
Rivenris, jeśli możesz, to dotrzymaj choć raz danego słowa i oddaj pieniądze pożyczone już dawno temu. Ciężko pracuje i nie mogę być instytucją charytatywną. Byłoby ‘co najmniej śmieszne’ gdyby osoba tak honorowa jak Ty miała długi, prawda? :)
 
 
 
Autor Wiadomość
guevara 
bum_bum



Wiek: 31
Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 1207
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-09-26, 08:51   

Napoleon I - to chyba jest oczywiste. Napoleon był najdoskonalszym strategiem i politykiem.
Spartakus - za spektakularne zwycięstwo pod Wezuwiuszem
Gajusz Juliusz Cezar - za błyskawiczne stłumienie buntów Wenetów i Brytów.
Haile Selassie I - genialnie lawirował pomiędzu zachodem a swiatem socjalizmu.

Karol Wielki - największy władca w średniowiecznej europie. Stworzył Mocarstwo Rzymskie.

Gen. W. Anders - walki kolo Tomaszowa Lubelskiego. Wcześniej w wojnie polsko-bolszewickiej dowodził Piętnastym Pułkiem Ułanów Polskich.

Franciszek Dąbrowski - faktyczny obrońca Westerplatte. Po pierwszym dniu obrony gen. Sucharski chciał sie poddać. Dąbrowski wypowiedział mu posłuszeństwo i bronił Westerplatte przez kolejne dni.

Tadeusz Kutrzeba - bohater kampanii wrześniowej. Dowodził Armią Poznań. W 1938 napisał "Studium planu strategicznego Polski przeciw Niemcom".

Nie twierdzę, że wypisalem wszystkich. Za największego uważam Napoleona.

[ Dodano: 2006-09-26, 08:59 ]
Fantasia, coś w tym jest. Jednak jak dla mnie dobr wódz nie popełnie wielkich, znanych już historii błędów. Hitler przyją napoleońską strategię ataku na ZSRR (strategię ataku na państwo rosyjskie, taką jaką opracował Bonaparte) i klęska hitlera też wyglądała podobnie jak paniczny odwrót wojsk Bonapartege.

Hitler niesamowicie się napracował, żeby zajść tak daleko w swych wojennych planach. Jednak powinien się uczyć na błędach innych wodzów, a nie je powielać.
_________________
"Nim wykrztuszę kolejny dźwięk"
"Bez Ciebie... Wyjdę na powierzchnię"
"Zapomnę o Tobie" "Przejdę sam przez ten mrok"
"Nie potrafię nienawidzić Cię..."

"Gdy obudzi się nowy dzień
niech dla mnie już nie wstaje"
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2006-09-26, 12:56   

Simon Bolivar za walki o wyzwolenie..
Asłan Maschadow, Szamil Bsajev - za walkę o niepodległą Czeczenie.
guevara napisał/a:
Napoleon I - to chyba jest oczywiste. Napoleon był najdoskonalszym strategiem i politykiem.
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
Ostatnio zmieniony przez Krystyna 2006-09-26, 12:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Autor Wiadomość
Paulus 



Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 617
Wysłany: 2007-07-14, 14:02   

O jakiego przywódcę chodzi? Militarnego, politycznego, religijnego? I co znaczy "wielki"? Ten, który miał talent, zrobił dużo dobrego, dokonał bardzo wiele czy też dopiął swego?
 
 
 
Autor Wiadomość
Barbossa 
I co z tym zrobisz?



Imię: Maciej
Wiek: 27
Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 367
Skąd: Dębica
Wysłany: 2008-01-18, 09:29   

Aleksander Wielki - best ;)
Eugeniusz Kwiatkowski - za to co zrobił dla Polskie w okresie międzywojennym
Stefan Batory - za całokształ :)
_________________
Est enim ea non scripta, sed nata lex, quod vim vi repellere licet

i nic to
 
 
 
Autor Wiadomość
Yenna 



Imię: Asia
Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lip 2009
Posty: 159
Wysłany: 2009-07-13, 20:41   

Iwan Groźny- może i był mordercą, psycholem, ale dużo zdziałał dla Rosji i oczywiście wygrał dużo wojen, a i wszyscy się go bali.
Aleksander Wielki też- tak jak pan Barbossa ;)
_________________
ŻYĆ TO PRZEKSZTAŁCAĆ SIEBIE W DZIEŁO SZTUKI
 
 
 
Autor Wiadomość
Rivenris 
Tech support


Wiek: 32
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1114
Wysłany: 2009-07-13, 20:56   

O proszę jaki temat...
Dla mnie wielkimi przywódcami byli głównie Hitler i Napoleon.
W tym momencie przyznaję szczerze moja ocena tyczy się tylko sfer militarnych, jednakże tymi zwykłem się w historii interesować.

Nie biorę pod uwagę oceny zachowań, czy idei do jakich dążyli, nie ma to dla mnie znaczenia. Są oni natomiast dla mnie wybitni ze względu na to jak potrafili prowadzić armię i wojnę. Jednym i jedynym ich błędem w strategii była tylko pycha, której każdy przywódca ekspansywnego państwa musi się kiedyś nabawić (choć nie zawsze to ona prowadziła ich do upadku). Nie da się ukryć, że potrafili w ciągu kilku lat krótkiego ludzkiego życia rozbudować państwo do takiej potęgi, jakiej wiele innych państw nigdy nie miało i mieć nie będzie. Przemyśleli każdy jeden krok w swoich poczynaniach, ich działania były szybkie, a zarazem niesamowicie trafne.
Ostatnio zmieniony przez Rivenris 2009-07-13, 20:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Autor Wiadomość
doopek 
mroczny półksiężyc



Imię: Marcin
Wiek: 26
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 525
Skąd: Sanok
Wysłany: 2009-07-14, 02:33   

Aleksander Wielki, myślę. Człowiek, niewiele starszy ode mnie, a podbił niemal możliwie największe tereny ówczesnego świata. Niedawno oglądałem całkiem fajnie zrobiony film o nim, niestety tylko częściowo, ponieważ włączyłem w trakcie. Również kładę nacisk głównie na militarne podboje, aczkolwiek warto zauważyć, że skuteczna ekspansja jest wynikiem pracy nad innymi czynnikami, stałego szlifowania ich itd. Trzeba zdobyć ludzi, wyszkolić ich, zmotywować, zagrzać do boju i ogólnie wiele charyzmy pokazać. To wszystko zrobił dwudziestoparoletni młodzian, zyskując sobie szacunek i zaufanie wielu starszych, uczonych i bardziej doświadczonych ludzi. No ale
Cytat:
pycha, której każdy przywódca ekspansywnego państwa musi się kiedyś nabawić
zgubiła także i jego.
_________________
"Jestem jaki jestem. Inny nie będę... BO NIE CHCĘ!!"
Ostatnio zmieniony przez Marki 2009-07-14, 11:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2009-07-14, 09:45   

Rivenris napisał/a:
Jednym i jedynym ich błędem w strategii była tylko pycha, której każdy przywódca ekspansywnego państwa musi się kiedyś nabawić (choć nie zawsze to ona prowadziła ich do upadku)
wiesz ciężko bagatelizować pychy w tych wypadkach :) jednak szturm na Wielką niedźwiedzice przy własnym wzroście 160 cm to jest pewne nieporozumienie :P
zwłaszcza, że oprócz olbrzymiego potencjału militarnego[ który w przypadku Niemiec z tego co wiem wcale nie był tylko i wyłącznie zasługą Hitlera ;) ]mieli bardzo dobre położenie geopolityczne.
Ja mam innego faworyta :) mi facet zaimponował :P
Cytat:
Bazyli II Bułgarobójca (gr. Βασίλειος Β΄ Βουλγαροκτόνος, Basileios II Boulgaroktonos; ur. 958, zm. 15 grudnia 1025) - cesarz bizantyjski w latach 976-1025 (tytularny od 963) z dynastii macedońskiej.

Był synem Romana II i cesarzowej Teofano. Bazyli II przywrócił cesarstwu świetność nieznaną od czasów Justyniana Wielkiego. Koronowany na cesarza w wieku 5 lat, od 976 władał samodzielnie. Dokonał zmian w feudalnej strukturze państwa, konfiskując dobra wielkich możnowładców, które później rozdał zaufanym, choć mniej zamożnym ludziom. Prowadził długoletnią wojnę z Bułgarią (szereg kampanii w latach 990-1014), zakończoną w 1014 rozbiciem armii bułgarskiego cara Samuela pod Biełasicą. Z tej bitwy, która zahamowała rozwój potęgi Bułgarów, wywodzi się jego przydomek - Bazyli rozkazał oślepić tysiące bułgarskich jeńców, zostawiając co setnego z jednym zdrowym okiem, aby mógł zaprowadzić swój oddział do domu. Car Samuel zmarł od szoku wywołanego widokiem powracających wojsk. W 1018 wcielił zachodnią Bułgarię do cesarstwa po zwycięskiej bitwie pod Durazzo.

Dzięki temu zwycięstwu możliwe było ponowne wcielenie Serbii do państwa bizantyńskiego. Kolejne zdobycze terytorialne osiągnął pokonując na zachodzie Normanów i książąt południowych Włoch. Za jego czasów Cesarstwo osiągnęło swoje apogeum, a także największe w średnim okresie terytorium rozciągające się od Armenii po Serbię. Zmarł w trakcie przygotowań do planowanej wyprawy na Sycylię.
źródło Wiki
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Rivenris 
Tech support


Wiek: 32
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1114
Wysłany: 2009-07-14, 10:28   

Taka jedna napisał/a:
oprócz olbrzymiego potencjału militarnego[ który w przypadku Niemiec z tego co wiem wcale nie był tylko i wyłącznie zasługą Hitlera ;) ]
Owszem, co więcej była to bezpośrednia zasługa Rosji o którą też niemcy się rozbili. Co nie zmienia faktu, że Hitler od początku wiedział o tym, że Stalin chce go wykorzystać jako marionetkę, co więcej atak Hitlera na rosę uważam nie za akt pychy, ale jedyne możliwe rozwiązanie. Bo cóż mógł zrobić przywódca militarny państwa wiedząc, że lada dzień może zostać zdradzony? Czyż nie było tak, że niemieccy żołnierze napotkali podczas szturmu gotowe do natarcia wojska rosyjskie? Hitler doskonale zdawał sobie sprawę z planów Stalina. Zdaje się, że jedyne co mógł zrobić, to zaryzykować natarcie jako pierwszy. Nie sądzę, żeby niemiecki dyktator nie wyciągnął wniosków z poczynań Napoleona. Wydaje mi się, że bardzo dobrze wiedział jakie mogą być tego konsekwencje.
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2009-07-14, 14:30   

Rivenris napisał/a:
Hitler od początku wiedział o tym, że Stalin chce go wykorzystać jako marionetkę, co więcej atak Hitlera na rosę uważam nie za akt pychy, ale jedyne możliwe rozwiązanie. Bo cóż mógł zrobić przywódca militarny państwa wiedząc, że lada dzień może zostać zdradzony? Czyż nie było tak, że niemieccy żołnierze napotkali podczas szturmu gotowe do natarcia wojska rosyjskie? Hitler doskonale zdawał sobie sprawę z planów Stalina. Zdaje się, że jedyne co mógł zrobić, to zaryzykować natarcie jako pierwszy. Nie sądzę, żeby niemiecki dyktator nie wyciągnął wniosków z poczynań Napoleona. Wydaje mi się, że bardzo dobrze wiedział jakie mogą być tego konsekwencje.
nie jestem mocna w historii najnowszej przyznaję ale nie wydaje mi się by "zdrada" była tu dobrym słowem :) Gdy w gre wchodzi najwyższa stawka nie ma honoru i nie ma układów ;) są tylko interesy. To byli zbyt dobrzy gracze by liczyć na lojalność, od samego początku było wiadomo, że pakt między nimi istnieje póki się opłaca obu stronom ;)
Rivenris napisał/a:
Nie sądzę, żeby niemiecki dyktator nie wyciągnął wniosków z poczynań Napoleona
ależ wyciągnął :) już nie wysłał ich w cienkich rajtuzkach i byli lepiej wyposażeni...i myślał, że da radę a nie "że niema innego wyjścia bo go zdradzi wąsate dziadzisko" no bo przecież Rosja była militarnie zacofana i to strasznie...więc czyż mogło sie równać militarnej potędze Prus? ZONG! ;] robię się rusofilką :yay:
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Rivenris 
Tech support


Wiek: 32
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1114
Wysłany: 2009-07-14, 16:51   

Taka jedna napisał/a:
i myślał, że da radę a nie "że niema innego wyjścia bo go zdradzi wąsate dziadzisko"
Hitler nie był głupi. Nie nawet ja nie pchałbym się w coś takiego mając na karku już zachodni front, a w szczególności Anglię, która zadowolona z ataku lotniczego nie była z pewnością. Hitler mógł sobie lekceważyć jakąś tam Belgię, czy Polskę, ale z pewnością nie Wielką Brytanię.
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2009-07-14, 18:23   

no nie lekceważył WB to prawda...ale otwarcie się zawsze mówiło o Rosji, że to kolos na glinianych nogach. Nie zajrzymy mu do głowy i chyba już się nikt nigdy nie dowie na pewno, poco mu to było...moim zdaniem było to nie rozważne...ale niezależnie czy był czy nie był najwybitniejszym wodzem w historii napewno był gdzie w pierwszej 50 ;)
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Fanfir 
Powstanie Warszawskie '44



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 681
Skąd: okolice Trójmiasta
Wysłany: 2009-07-14, 21:29   

Rivenris napisał/a:
Jednym i jedynym ich błędem w strategii była tylko pycha, której każdy przywódca ekspansywnego państwa musi się kiedyś nabawić (choć nie zawsze to ona prowadziła ich do upadku).


Wydaje mi się, że zdanie odnośnie pychy nie jest do końca chybione. Przynajmniej jeśli chodzi o Hitlera. Badania archiwum III Rzeszy z ostatnich lat powoli dowodzą hipotezy, że Hitler wyprowadził uderzenie prewencyjne. Wiadomo było od początku, że sojusz między Hitlerem, a Stalinem to tylko odwleczenie w czasie tego, co było nieuniknione, czyli ostatecznego starcia narodowego socjalizmu z bolszewizmem.
Jeśli chodzi o aspekt militarny, to za tą tezą przemawia fakt zgromadzenia ogromnej ilości wojsk sowieckich na granicy niemiecko-sowieckiej (wiadomo, ta granica przebiegała na terenach Polski), utworzenie związków taktycznych w typie ofensywnym oraz wykorzystanie typowego ofensywnego sprzętu. Stąd też doniesienia o ogromnej liczbie jeńców i zniszczonego sprzętu. Oczywiście, to nie tylko zasługa Hitlera, ale i samego Stalina, który objął Armię Czerwoną wielką czystką, co miało okazać się katastrofalne w skutkach.

Rivenris napisał/a:
Są oni natomiast dla mnie wybitni ze względu na to jak potrafili prowadzić armię i wojnę.


Jeśli chodzi o Hitlera, to chyba przeceniasz jego możliwości. Hitler miał wspaniały zmysł polityczny, wiedział jak prowadzić wojnę, ale kompletnie nie znał się na prowadzeniu wojska. Weźmy na przykład taki "Plan Barbarossa" - źle określone cele, klasyczne błędy: zaniedbanie organizacji zaplecza oraz dostaw, zignorowanie zmiennych warunków pogodowych, częste zmiany w dowództwie, wykluczanie możliwości jakiegokolwiek odwrotu itd. To dowodzi jednak pychy lub głupiego ryzykanctwa. Zdaje się, że po 1942 tego pierwszego. Ten rok przyniósł kategoryczny zakaz cofania się, co pozwoliło na ustabilizowanie frontu. Wtedy też Hitler zaczął podejmować decyzję zupełnie sam, bez udziału swoich generałów, sądząc że wie najlepiej. Jak się później okazało, srogo się pomylił. Dalsze utrzymywanie zakazu cofania się w ostateczności doprowadziły do klęski Niemiec.
Ostatnio zmieniony przez Anoniman 2009-07-15, 15:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=1314&start=0Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group