Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Mąż przy porodzie
Autor Wiadomość
Igriana 
Black Cat



Imię: Paulina
Wiek: 31
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 771
Skąd: płynie czas?
Wysłany: 2007-01-16, 22:58   

W ogóle mam taką teorię, że faceci mają dużo mniejszą tolerancję na ból i cierpienie wszelakiej maści.
Ale poród to bardzo specyficzny czas, bo towarzyszą mu wtedy różne, dziwne myśli. Że za chwilę przyjdzie na świat nowy człowiek, jego syn albo córka. Że stał się właśnie ojcem, człowiekiem odpowiedzialnym za małego człowieczka, za całą jego przyszłość. Że przyczynił się do powstania tego dziecka, ale przez 9 miesięcy i w czasie porodu jest jakby od niego odseparowany i nie ma takiego wpływu na to co się dzieje. Ojciec zamiast cierpienia fizycznego, czuje cierpienie psychiczne. Potem unosi się nieco dumą i stara się niejako "ukarać" dziecko (w bardzo dużym cudzysłowiu) i nie na darmo mówi się, że na jego miłość trzeba sobie zasłużyć :wink: Ktoś zrozumiał co mam na myśli? Czy może QWERTY przewierciło mi się do wnętrza mózgu i piszę slangiem? :roll:
_________________
"W najzieleńszej z naszych dolin,
Od aniołów zamieszkały,
Promienisty i pogodny –
Niegdyś zamek stał wspaniały.
Tam – w krainie władcy Myśli
Stał wspaniały zamek ów:
Żaden seraf nie nakreśli
Skrzydłem cudnych takich snów."
 
 
 
Autor Wiadomość
Deirdre 
prywatne chmury (;



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Cze 2006
Posty: 2473
Wysłany: 2007-01-16, 23:02   

Ha. Wiem o co Ci chodzi.^^

Nawet gdzieś czytałam, że mężczyźni w pełni uświadamiają sobie, że są już tatusiami w czasie/po porodzie. Gdy kobieta jest w ciąży, to po prostu wie i czuje, że jest już matką, a dla mężczyzny o takjakby abstrakcja.
_________________
'a co to za miłość? kobieta potrzebuje gotówki, futer, brylantów i romantyzmu. a nie tylko romantyzmu!'
 
 
 
Autor Wiadomość
Fantasia 


Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3340
Wysłany: 2007-01-17, 18:58   

Deirdre napisał/a:
Nawet gdzieś czytałam, że mężczyźni w pełni uświadamiają sobie, że są już tatusiami w czasie/po porodzie. Gdy kobieta jest w ciąży, to po prostu wie i czuje, że jest już matką, a dla mężczyzny o tak jakby abstrakcja.
To co kobieta czuje oni muszą zobaczyć i jak dla mnie całkiem zrozumiałe.
A co do obecności ojca mojego przyszłego dziecka przy porodzie to powinna być to jego decyzja, na pewno bym mu tego nie zabroniła. Na kamerę jednak pod żadnym pozorem bym się nie zgodziła, zbyt intymne przeżycie...
_________________
Rivenris, jeśli możesz, to dotrzymaj choć raz danego słowa i oddaj pieniądze pożyczone już dawno temu. Ciężko pracuje i nie mogę być instytucją charytatywną. Byłoby ‘co najmniej śmieszne’ gdyby osoba tak honorowa jak Ty miała długi, prawda? :)
Ostatnio zmieniony przez Krystyna 2007-01-18, 11:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2007-05-09, 12:21   

Moja kuzynka niedługo rodzi, i zapytałam się jej męża czy chce być przy porodzie. Odpowiedział "nie", po czym dodał "chyba, że ania będzie tego chciała"

Także sam się nie wyrywa do bycia przy porodzie ^^
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Mixmonia 



Wiek: 28
Dołączyła: 04 Lut 2007
Posty: 1087
Wysłany: 2007-05-09, 12:42   

Mi to jest obojętne, czy mój przyszły mąż, tatuś tego dziecka, będzie czy nie przy porodzie. Dla mnie najważniejsze jest, żeby potem mi pomagał w wychowaniu tego bobaska :P No ale że tak powiem, to fajnie by go mieć przy sobie złapanego za rękę podczas porodu, wtedy musi być fajne uczucie widzieć razem naszą okruszynke.

A co do kamery, to nie! Jakoś wolałabym np. zrobić jedno zdjęcie jak mam mojego bobaska w rękach i mój mężulek mnie tuli :P - takie pierwsze zdjęcie rodzinne,hihi.
_________________
"Mamy siebie, mamy tak wiele"
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2007-05-09, 20:21   

Ja bym nie chciała, żeby przy tym był :? może dobrze jak zobaczy cierpienie (żeby nie było, że to pikuś ;) ) ale wolałabym, żeby odsiedział swoje w poczekalni, w niepewności czy wszystko w porządku...powyrywał sobie pare kłaczków i usłyszał moje krzyki :] taki sadyzm :P jak mnie tak urządził niech cierpi także. A poza tym faceci są słabi :P jeszcze trzeba by go było cucić :lol:
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Fantasia 


Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3340
Wysłany: 2007-05-12, 16:06   

Taka jedna napisał/a:
wolałabym, żeby odsiedział swoje w poczekalni, w niepewności czy wszystko w porządku...powyrywał sobie pare kłaczków i usłyszał moje krzyki
No co ty jak juz to juz... niech się męczy ze mną na sali :twisted: oczywiście jakby chciał nie zmuszałabym absolutnie... Ale jednak odecność na sali byłaby dla niego większa traumą niż czekanie na korytarzu.
Taka jedna napisał/a:
jeszcze trzeba by go było cucić
Mojej kuzynki mężą wynieśli z porodówki jeszcze nim ona dostała właściwe skurcze i tyle z niego porzytku było... do teraz na rodzinnych imprezach żartują ze nastepne dzecko to "nasz supermen" rodzi :lol:
_________________
Rivenris, jeśli możesz, to dotrzymaj choć raz danego słowa i oddaj pieniądze pożyczone już dawno temu. Ciężko pracuje i nie mogę być instytucją charytatywną. Byłoby ‘co najmniej śmieszne’ gdyby osoba tak honorowa jak Ty miała długi, prawda? :)
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2007-05-12, 17:35   

dobre :spoko: jakby był w poczekalni to przynajmniej wiem że by dotrwał do końca :lol: że całą gehenne przejdzie :] nie koniecznie musi widzieć jak w tedy wyglądam :? niech troszeczkę powalczy sam ze sobą :) z czystego sadyzmu: Ja bym swojego lubego na salę nie wpuściła...poza tym jestem prawie pewna, ze bym się na nim wyżywała, a to nie jest już fair :wink:
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Complicated 
skomplikowana.



Imię: Paulinka ;)
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 31
Skąd: z książki.
Wysłany: 2007-05-25, 22:30   

Podobno niektórzy faceci czują potem awersję do swoich kobiet, kiedy patrzą na poród :) . I długo im nie mija ;P .
Ale jeśli o mnie idzie, to chciałabym mieć męża przy sobie w takiej chwili. Na pewno wsparcie się liczy. O ile mi nie zemdleje, oczywiście ;P .
_________________
To, co nazywamy miłością, jest tylko alibi dla związku
zboczeńca z dziwką, różowym woalem
skrywającym przerażającą twarz nieuniknionej Samotności.
 
 
 
Autor Wiadomość
Kya 



Imię: Magda
Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 2516
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-05-31, 17:38   

Chyba bym jednak nie chciała... Nie wiem, póki co to mi się odwidziala chęć rodzenia dzieci, więc w ogóle nie wyobrażam sobie sytuacji...
A co do kamery to jej bez przesady, niektórzy to mają naprawdę dziwne pomysły...
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2007-07-15, 06:36   

Nie, nie. Mąż niech czeka za drzwiami, nie chcemy go przy porodzie.
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2013-12-07, 21:00   

Zmieniam zdanie ;)
Nie chce nikogo innego przy mnie, procz ojca mojego dziecka, bede miala przynajmniej na kogo sie wydzierac. ^^
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
marcela.kos123 


Dołączyła: 09 Gru 2013
Posty: 3
Wysłany: 2013-12-09, 21:06   

Co 5 lat potrafi zrobić z człowiekiem:P

JA sama nie wiem. Na razie nie mam takich problemów, będę się martwić za parę lat:P
 
 
 
Autor Wiadomość
Mószka 
Panna_M. (;



Imię: Asieńka
Wiek: 26
Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 2329
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2013-12-10, 00:35   

Absolutnie nie chciałabym męża przy porodzie. Nawet jeśli on bardzo by chciał, to zrobiłabym wszystko, żeby mu to wybić z głowy.
_________________
Móha rucha karalucha,
A kieliszek jest bez ucha.
 
 
 
Autor Wiadomość
Kya 



Imię: Magda
Wiek: 28
Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 2516
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-12-28, 00:34   

Ja podejrzewam, że zrobiłabym to samo co Móh, a potem w trakcie wydzierałabym się na pół szpitala "gdzie jest ten drań, który mi to zrobił?!" xD
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=1965&postdays=0&postorder=asc&start=15Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group