Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Płacenie podczas randki.
Autor Wiadomość
Fantasia 


Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3340
Wysłany: 2007-07-21, 12:12   Płacenie podczas randki.

To przyznać się, jak to jest z tą kasą?
Kto płaci podczas randki za wyjście do kina, jakąś kolację czy koncert?
Tak jak podobno powinno być :| czyli mężczyzna czy kolejny raz obalamy mit (Zaheel :* ) i ustanawiamy inne zasady?
_________________
Rivenris, jeśli możesz, to dotrzymaj choć raz danego słowa i oddaj pieniądze pożyczone już dawno temu. Ciężko pracuje i nie mogę być instytucją charytatywną. Byłoby ‘co najmniej śmieszne’ gdyby osoba tak honorowa jak Ty miała długi, prawda? :)
Ostatnio zmieniony przez Fantasia 2007-07-21, 12:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Emmari 
wykrzyknik



Imię: Marta
Wiek: 25
Dołączyła: 30 Gru 2006
Posty: 578
Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2007-07-21, 12:26   

U mnie płaci facet. Chociaż momentami chciałabym go za to zabić. Nie da się go przekonać, zupełnie. Oczywiście jestem za tym, żeby płacić po połowie.
_________________
"Nie boję się obietnic
Nie lękam się zazdrości
Nie dbam o nagrody
Kpię z przyzwoitości"


Akurat - O dziewiątce

"jedna Miłość-jeden Bóg-jeden cel"
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2007-07-21, 12:27   

Jasne, że obalamy Fantasiu ;)
W mojej skromnej opini tyo płacenie za dziewczyny to pozostałości wczesniejszych lat kiedy to młode kobiety zazwyczaj nie dostawały pieniędzy, a pracy też tak łatwo dostać nie mogły, chyba że były dość bogate. Owszem to uprzejmość w stosunku do obiektu uczuć, ale jak zasobnym portfelem musiał by się okazać facet, żeby za każdym razem płacić. Mogłabym sie ewentualnie zgodzić na drobne rzeczy jak jakieś lody czy kawę zafundowaną przez osobę towarzyszącą czy może na pierwszą sponsorowaną randkę.
Sama byłabym raczej zwolenniczką dzielenia się kosztami, przecież obydwie osoby kożystają z jakiś usług. Ewentualnie jakieś ustalenia, że raz płaci jendo raz drugie. To chyba najlkepsze rozwiązanie ;]
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
 
 
 
Autor Wiadomość
BazyL 



Imię: Peter
Wiek: 26
Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 1699
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-07-21, 12:48   

jestem za mitem. Mężczyzna powinien płacić, skoro on zazwyczaj zaprasza to wypada. Wg. SV to mężczyzna płaci za kobietę. a jak savoir-vivre tak mówi to ja się togo trzymam :D jestem trochę taki...no niech Panie dokończą za mnie :D
_________________
A-well-a everybody's heard about the bird
Bird, bird, bird, b-bird's the word
 
 
 
Autor Wiadomość
Deirdre 
prywatne chmury (;



Wiek: 28
Dołączyła: 26 Cze 2006
Posty: 2473
Wysłany: 2007-07-21, 13:55   

Na początku płacił on. Teraz różnie, chociaż jemu to przeszkadza. xD
_________________
'a co to za miłość? kobieta potrzebuje gotówki, futer, brylantów i romantyzmu. a nie tylko romantyzmu!'
 
 
 
Autor Wiadomość
Lilka ;)
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-22, 00:15   

Mnie to strasznie denerwuje z tym płaceniem bo tylko sporne sytuacje wychodzą. :?
Spotykałam się z jednym chłopakiem ale parą nie byliśmy. Zabrał mnie raz w trasę ze sobą, zatrzymaliśmy się by zjeść jakiś obiad. Prawdę mówiąc nie miałam ochoty na nic wielkiego, najwyżej na jakąś zapiekankę czy coś, ale on oczywiście uparł się, że postawi mi obiad składający się ze schabowego, frytek i surówki i nic nie pomogły moje protesty. Doceniłam gest choć było mi dziwnie no i ledwo w siebie to wszystko wepchnęłam a potem było mi niedobrze...
Jakiś czas potem poszliśmy do kina i znów on chciał mi fundować bilet na co jednak kategorycznie sie nie zgodziłam i sama za siebie zapłaciłam nim zdążył powiedzieć słowo.
A jeszcze później byliśmy razem na lodach wraz z zaprzyjaźnioną parą i wyprułam do przodu by pierwsza sobie tego loda kupić, ale w ogóle nie myślałam wtedy o tym by uniknąć jego płacenia za mnie. To był czas kiedy stosunki miedzy nami wyraźnie się ochłodziły i ustaliliśmy, ze jesteśmy tylko kumplami... Mimo to jakiś czas po tych lodach dowiedziałam sie, że on nie rozumie dlaczego wtedy nie miał zapłacić za te moje lody i że dziwnie się zachowuję... ;/
No kurcze, wkurza mnie takie coś jak nic. Ja rozumiem i doceniam jego gesty ale bez przesady. Nawet parą nie byliśmy, nawet gorzej bo ustaliliśmy że tylko koledzy a chciał płacić.
Ja tego nie rozumiem. Chłopaki już tak chyba mają, że koniecznie MUSZĄ zapłacić za dziewczynę bo jak nie to już dla nich jest dziwnie.
Osobiście jestem za tym by partnerzy płacili po połowie, ewentualnie jak chłopak zaprosi gdzieś dziewczynę to wtedy niech zapłaci za całość, to samo w drugą stronę.
 
 
Autor Wiadomość
Blanca 
niezależna



Dołączyła: 27 Maj 2006
Posty: 1744
Skąd: Blancostok
Wysłany: 2007-07-22, 13:43   

Do tej pory prawie zawsze płacił za mnie facet, nigdy nie udało mi się go przekonać, żeby dzielić się po połowie..
Ale na samym poczatku znajomości o wiele lepiej wygląda jeżeli kobieta nie musi za nic płacić,
BazyL napisał/a:
Mężczyzna powinien płacić, skoro on zazwyczaj zaprasza to wypada
 
 
 
Autor Wiadomość
kojek 



Imię: Konrad
Wiek: 25
Dołączył: 06 Cze 2007
Posty: 106
Wysłany: 2007-07-22, 16:32   

Oczywiste że ja płacę. Dla mnie to taka plama jeżeli za mnie płaci dziewczyna, albo jeżeli nie mogę zapłacić za dwoje jeżeli jestem z kimś.
 
 
 
Autor Wiadomość
Fanfir 
Powstanie Warszawskie '44



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 681
Skąd: okolice Trójmiasta
Wysłany: 2007-07-22, 16:42   

Płacenie powinno być (moim zdaniem) zależne od sytuacji. Wydaje mi się, że trzeba rozważyć szereg czynników:
a) Czy dziewczynę stać na zapłacenie rachunku? Zaheel twierdzi, że płacenie rachunku za kobietę to " pozostałości wczesniejszych lat kiedy to młode kobiety zazwyczaj nie dostawały pieniędzy". Trzeba jednak wziąć po uwagę, że brak gotówki u młodych dziewczyn to przypadek uniwersalny. Ja np płacę rachunek, bo wiem, że moja dziewczynę na to nie stać (mimo, że pracuje!). Po prostu gotówki starcza jej na tyle, aby opłacić studia
b) Jaka to znajomość? Inaczej podchodzę do płacenia rachunku, gdy osoba jest mi bliska a co innego, gdy osoba jest nowo poznana. Oczywiśćie rozumiem, że na pierwszej randce mężczyzna powinien zaimponować kobiecie, ale czy musi imponować zasobnością portfela? Żyjemy w erze równości i niezależności kobiety dlatego przedstawicielki płci pięknej powinny te cechy zaakcentować. Na pierwszych randkach płacenie rachunku po połowie. Poźniej - jak kto uważa.
c) Przyzwyczajenie. Wiadomym jest, że człowiek przyzwyczaja się do tego co dobre. Myśłę, że nie nie należy zbytnio rozpieszczać drugiej osoby pod względem płacenia, bo to szybko może obrócić się przeciwko nam :) J
d) Savoir-vivre, czyli dążenie do ideału? Nie należy brać tego dosłownie. Jest to przede wszystkim zbiór przydatnych porad lub pewnych sugestii. Nie przesadzajmy jednak. Na savoir-vivre nie zawsze można sobie pozwolić. Trzeba też od razu wytyczyć pewne granic w interakcjach międzyludzkich tak jak np. płacenie rachunku :)
 
 
 
Autor Wiadomość
Fantasia 


Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3340
Wysłany: 2007-07-22, 19:49   

Fanfir, mądrze prawisz :wink:
Ja osobiście nie lubię jak druga połowa za mnie płaci i najczęściej się nie zgadzam (choć są małe wyjątki typu jakaś kolacja z okazji moich urodzin czy imienin wtedy mogłabym potraktować to jako prezent) a w pozostałych okolicznościach toleruje tylko płacenie każdy za sobie. Nie jestem "utrzymanką" faceta i taka rola by nie się nie podobała.
Jeśli brak mi kasy to z reguły wybieraliśmy inną formę randki np jakiś fajny spacer czy spotkanie z przyjaciółmi albo on płacił wszystko a jak ja miałam kasę to następnym razem wydatki pokrywałam ja. Inaczej sobie tego nie wyobrażam... samodzielność, niezależność.
_________________
Rivenris, jeśli możesz, to dotrzymaj choć raz danego słowa i oddaj pieniądze pożyczone już dawno temu. Ciężko pracuje i nie mogę być instytucją charytatywną. Byłoby ‘co najmniej śmieszne’ gdyby osoba tak honorowa jak Ty miała długi, prawda? :)
 
 
 
Autor Wiadomość
Kya 



Imię: Magda
Wiek: 27
Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 2516
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-23, 14:11   

Nie lubię być zapraszana, zawsze upieram się, ze zapłacę za siebie. Jak mi ktoś coś funduje to się czuję dłużna, a nienawidzę tego uczucia...
 
 
 
Autor Wiadomość
Eos 
boska jak diabli



Imię: Justyna
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lis 2006
Posty: 3112
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-07-23, 14:21   

W dobrym geście jest, gdy mężczyzna płaci za kobietę. Raz na jakiś czas. Ciężki szlag mnie trafia, gdy cały czas jest mi coś fundowane - lubię płacić za siebie i sama się rządzić. Czuję się skrępowana, gdy idę na randkę i chłopak stawia kino, kolację i deser :? Absolutnie nie widzę takiej potrzeby i naprawdę tego nie lubię.
_________________
Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się!
 
 
 
Autor Wiadomość
SKAza 
Peace and love! (;



Imię: Kaś.
Dołączyła: 18 Cze 2006
Posty: 537
Skąd: Zielona łąka.
Wysłany: 2007-07-29, 09:18   

On płaci. Ja się wściekam, bo nie lubię gdy ktoś płaci za mnie.
I tak oto później przez połowę czasu ja próbuję mu wytłumaczyć, że mogę sama za siebie płacić, a on recytuje mi spokojnie, niczym wiersz mickiewiczowski, dlaczego to on, a nie ja płacił, płaci i płacić będzie...
_________________
'Trzeba żyć, o przyjaciół dbać, zjeść rybę i stokrotek – Broń Boże! – nie zrywać!'
Ostatnio zmieniony przez SKAza 2007-07-29, 09:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2007-07-29, 10:19   

Wiadomo, niezręczna sytuacja gdy za nas płaci facet. Raczej jestem zwolenniczką tego aby się zrzucać albo po prostu dziś ja mam kasę to ja płacę innym razem Ty to zrobisz i tyle. :)
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2007-07-29, 23:12   

u mnie jest ostatnio dość stereotypowo :oops: bo ja chodze non stop spłukana :/
ale zaczeło się od tego, że on płacił za wszystko, potem każdy za siebie a teraz jest tak, ze jak idziemy na impreze jest na poczatku pytanie "ile masz kasy podliczamy zebrane wspólnie jednostki monetarne i opracowujemy plan budżetowy na wieczór ;] jak nagle mamy ochote na pizze, lody czy picie albo którekolwiek z nas ma na cos ochotę to płaci ten kto ma kasę. Moim zdaniem bardzo zdrowy układ :) jak jedziemy na wakacje to kase mamy wspólną ;)
_________________

Ostatnio zmieniony przez Deirdre 2007-07-29, 23:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=3103Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group