Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Partner naszym przyjacielem?
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 29
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2007-12-21, 10:03   Partner naszym przyjacielem?

Czy nasza ukochana osoba moze byc naszym najlepszym przyjacielem? A moze powinna? Czy moze powinnismy miec przyjaciela z poza zwiazku, ktory patrzy na wszystko obiektywnie?
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2007-12-21, 11:54   

jak to może? musi :D
jeśli nie jest a co gorsza nie chce się nim stać to szerokiej drogi ;) długo nie pciągną a jeśli nawet to prędzej czy puźniej skońxczy się czyimś przedwczesnym zgonem albo rozwodem 8)
Przyjaźń to integralna część miłości :)
Postronni obserwatorzy ngdy nie moga wiedzieć wszystkiego i sa przydatni tylko gdy się chce zerwać i potrzebuje moralnego wsparcia ;) Gdy człowiek jest szczęśliwy szybciej zerwie postronne przyjaźnie niż zrezygnuje z miłości ze swoim przyjacielem :)
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Syl_ 



Imię: Sylwia
Wiek: 25
Dołączyła: 29 Paź 2007
Posty: 729
Wysłany: 2007-12-21, 12:04   

wg mnie w miłości zawsze powinna być obecna przyjażń. chłopak/dziewczyna nie powinien być tylko do przytulania całowania etc, ale też musimy wiedzieć, że możemy wygadać się im jak jest źle lub smutno.. Ja uważam, że jeśli w miłości nie ma przyjaźni, to coś jest troszkę nie tak.
_________________
I'd rather be hated for who I am,
than loved for who I'm not.
 
 
 
Autor Wiadomość
Żabka 
I'm schisopremic



Imię: Monika
Wiek: 26
Dołączyła: 11 Lip 2006
Posty: 1893
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-12-21, 14:26   

Moim zdaniem jest tak, ze z przyjaźni może stworzyc się miłośc, gorzej w drugą stronę :P
A tak na serio, to myśle że jedną z podstaw związku udanego jest przyjaźń, która łączy się z zaufaniem (2 podstawa związku), szczerością (podstawa 3), czyli jak nie ma przyjaźni to nie można moim zdaniem stworzyc dobrego i szczesliwego zwiazku. Będąc z chłopakiem chcę aby był on moim przyjacielem, bo chce sie wygadac, chce móc wszytsko powiedziec...
_________________
"Nienormalność to normalność, która nie mieści się w normach normalności drugiego człowieka."
 
 
 
Autor Wiadomość
somebody 
zażenowana



Imię: Justyna
Wiek: 27
Dołączyła: 18 Lut 2007
Posty: 784
Wysłany: 2007-12-21, 15:51   

Mazin napisał/a:
Czy nasza ukochana osoba moze byc naszym najlepszym przyjacielem? A moze powinna?

Nie biorę innej opcji pod uwagę, facet z którym zdecyduję się być musi być moim przyjacielem z którym będę mogła dzielić chwile szczęścia i smutku. Mogła się otworzyć. Miłość, której podstawą nie jest przyjaźń ma kiepskie fundamenty, a ich brak na dłuższą metę zawodzi.
_________________
Acht napisał/a:
Kobiety. Nadinteligentne.
 
 
 
Autor Wiadomość
lazor 



Imię: Lazy
Wiek: 27
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 107
Skąd: From Hell
Wysłany: 2007-12-21, 16:56   

przyjaźń jest fundamentem miłości oczywiście tej prawdziwej
a jak nie ma fundamentów solidnych to nie warto budować dalej po i tak sie wcześniej czy później wszystko się zawali
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2007-12-21, 20:35   

Też nie wyobrażam sobie, żeby mój partner nie był przyjecielem - osobą, z którą mogę o wszystkim porozmawiać, który podyskutuje ze mną. Widziałam związki, w których para potrafiła zamienić zaledwie kilka którkich zdań podczas całego dnia. Jak dla mnie zero kontaktu. Opierali siegłównie na całowaniu. No cóż, na czymś musięli się oprzeć <ironia>
Przyjaciel z poza zwiazku... Czy ma się tylko jednego przyjaciela? Zdarza się, ale chyba raczej ma się wiecej, niż tego jednego...
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
 
 
 
Autor Wiadomość
Barbossa 
I co z tym zrobisz?



Imię: Maciej
Wiek: 26
Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 367
Skąd: Dębica
Wysłany: 2007-12-21, 20:38   

Bo to jedno i to samo , przyjaciel jest "partnerem" a partner "przyjacielem" to tylko gra słowami , no moze przyjaciel tyczy sie bardziej dla obu płcia partner do 1 jeynej osoby ale mniej wiecej to oznacza to samo :roll:
_________________
Est enim ea non scripta, sed nata lex, quod vim vi repellere licet

i nic to
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2007-12-21, 20:45   

Barbossa to zależnie od postrzegania. Jak dla mnei używanie tych nazw zamiennie raczej nie przemawia. Mam inne pojmowanie kwesti "partnera". To dla mnie osoba, którą kocham, nie tylko się z nią przyjaźnię. Owszem swoich przyjaciół również kocham, ale to zupełnie inaczej, niż partnera.
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
 
 
 
Autor Wiadomość
lazor 



Imię: Lazy
Wiek: 27
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 107
Skąd: From Hell
Wysłany: 2007-12-21, 21:12   

Barbossa jeśli według ciebie przyjaciel = partner
to oznacza ze masz wielu "partnerów" w życiu :lol:
nie można przyrównać tych słów według mnie
 
 
 
Autor Wiadomość
Barbossa 
I co z tym zrobisz?



Imię: Maciej
Wiek: 26
Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 367
Skąd: Dębica
Wysłany: 2007-12-21, 21:48   

PArtner to brzydkie słowo nigdy tak nie mówie bo to dla mnie sztuczne :)

PS : Nie jestem pedałem ;)
_________________
Est enim ea non scripta, sed nata lex, quod vim vi repellere licet

i nic to
 
 
 
Autor Wiadomość
przemczes
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-22, 01:21   

partnerka,partner co kto tam lubi... może być przyjacielem ale czy tak do końca to przyjaźń... Na pewno przyjaźń w miłość może sie przerodzić ale nie na odwrót.Czy ta druga połówka musi być tym najlepszym przyjacielem, chyba nie koniecznie bo zawsze przyda sie ktoś kto z pewnym dystansem spojrzy na nasze sprawy i czasami sprowadzi na ziemię.
 
 
Autor Wiadomość
Blanca 
niezależna



Dołączyła: 27 Maj 2006
Posty: 1744
Skąd: Blancostok
Wysłany: 2007-12-22, 10:59   

Nie wyobrażam sobie związku, kiedy mój partner nie byłby moim przyjacielem. To w nim znajduje oparcie, mogę się z wszystkiego wyżalić, o wszystkim porozmawiać...
Syl_ napisał/a:
a uważam, że jeśli w miłości nie ma przyjaźni, to coś jest troszkę nie tak.

Dokładnie ... i Wydaje mi się, że taki związek długo by nie przetrwał.
 
 
 
Autor Wiadomość
spiderwoman 
hey ho!



Dołączyła: 31 Maj 2007
Posty: 629
Wysłany: 2007-12-22, 15:53   

ja również jakos nie wyobrażam sobie, żeby sie z partnerem nie przyjaźnić tak by wstydzić się przed nim swoich emocji, czy wstydzić się mu zwierzyć. przyjaciel poza związkiem - sama nie wiem...

Cytat:
partnerka,partner co kto tam lubi... może być przyjacielem ale czy tak do końca to przyjaźń...

a czemu by nie?

Cytat:
Na pewno przyjaźń w miłość może sie przerodzić ale nie na odwrót.

ja myślę, że i na odwrót może być a właściwie ze nawet jeśli związek się rozpadnie zawsze tych ludzi może nadal łączyć przyjaźń
kiedyś myślałam że najlepiej byłoby, gdyby to właśnie przyjaźń przerodziła się w miłość, ale to chyba mało prawdopodobne. teraz uważam że fajnie by było gdyby pomiędzy ludźmi miłość i przyjaźń rozwijały się jednocześnie.
 
 
 
Autor Wiadomość
Fantasia 


Dołączyła: 07 Sie 2006
Posty: 3340
Wysłany: 2007-12-22, 21:44   

Ktoś z kim jestem musi być dla mnie przyjacielem. Inna opcja nie istnieje.

Mazin napisał/a:
Czy moze powinnismy miec przyjaciela z poza zwiazku, ktory patrzy na wszystko obiektywnie?
Powinniśmy. Ale kto powiedział, że można mieć tylko jednego przyjaciela? Facet to co innego, a przyjacióła czy psiapsól to trochę inna bajka.
Potrzebne i to i to.

przemczes napisał/a:
Na pewno przyjaźń w miłość może sie przerodzić ale nie na odwrót.
pewnie, że może na odwrót. Jestem tego najlepszym przykładem. I znam więcej przypadków.
_________________
Rivenris, jeśli możesz, to dotrzymaj choć raz danego słowa i oddaj pieniądze pożyczone już dawno temu. Ciężko pracuje i nie mogę być instytucją charytatywną. Byłoby ‘co najmniej śmieszne’ gdyby osoba tak honorowa jak Ty miała długi, prawda? :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=3777&start=0Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group