Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Związkofobia, czyli lęk przed zaangażowaniem
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-04, 15:45   

Pokaż mi kogoś z lękiem wysokości, kto marzy o skokach, bo chyba raczej się ich boi. To tak jakby ktoś z arachnofobią marzył o pocałowaniu tarantuli. Jak się czegoś boisz to się boisz, nie marzy się o robieniu rzeczy, które nas przerażają. Na tym polega strach.
 
 
 
Autor Wiadomość
Eos 
boska jak diabli



Imię: Justyna
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lis 2006
Posty: 3112
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-04, 16:42   

TriColore napisał/a:
Pokaż mi kogoś z lękiem wysokości, kto marzy o skokach, bo chyba raczej się ich boi.

Mam największy lęk wysokości na świecie, a marzę właśnie o skoku ze spadochronem. Serio. :)

I szczerze mówiąc mam tak, jak pisze Mietek. Czuję potrzebę bycia w związku, posiadania kogoś bardzo bliskiego, przytulania, rozmawiania i jedności. I jednocześnie trochę się tego boję. Że najzwyczajniej w świecie się spierdzieli, że nie będzie dobrze, ze znowu wyobraźnia prześcignie i zabije rzeczywistość. Myślę, że w każdej dziedzinie życia są takie skrajne rozbieżnosci. Niestety nic nie jest tylko białe i tylko czarne.
_________________
Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się!
 
 
 
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-04, 16:49   

To już się nie dziwię, skąd się biorą bzdety w stylu, że jak kobieta mówi nie to znaczy tak. :lol:

Ja się boję dentysty. I nie, nie chcę chodzić do dentysty, omijam go szerokim łukiem. Widać jestem czarno-biała. (Albo po prostu nie mam problemów ze sobą.)

Mieliście jakieś traumatyczne przeżycia w dzieciństwie. Nie zbijam się. Serio pytam. Podobno jak ktoś jest z rozbitej rodziny, to ma potem problem ze związkami.
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 47
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 1224
Skąd: Świedry
Wysłany: 2012-07-04, 17:09   

TriColore napisał/a:


Ja się boję dentysty. I nie, nie chcę chodzić do dentysty, omijam go szerokim łukiem. Widać jestem czarno-biała. (Albo po prostu nie mam problemów ze sobą.)


Widzisz jak dwóch facetów bije kobietę, lub co gorsza gwałcą, to chcesz zareagować, pomóc, ale się boisz. Przykład może nie do końca trafiony, ale jednak w pewnym aspekcie oddaje sens.
Jak już pisałem lęki wynikają z podświadomości i są niezależne od nas nierzadko nabyte w dzieciństwie związane faktycznie z traumatycznymi przeżyciami (ale czy kilka nieudanych i to w dość dotkliwy sposób związków nie może być właśnie takim przeżyciem?). Natomiast to co kreuje nasze marzenia, to ŚWIADOMOŚĆ. My nierzadko jesteśmy świadomi absurdalności swoich lęków, w związku z czym nasze marzenia są nierzadko związane z czynnikiem, który powoduje lęk. Jednak mimo zdroworozsądkowego podejścia przy kontakcie z czynnikiem lękotwórczym organizm mimo naszej świadomości się broni, to jest coś jak alergia np. na kwiaty. Lubisz kwiaty, ale jak podejdziesz, to organizm się broni wbrew Twojemu rozumowi.

TriColore napisał/a:

Mieliście jakieś traumatyczne przeżycia w dzieciństwie. Nie zbijam się. Serio pytam. Podobno jak ktoś jest z rozbitej rodziny, to ma potem problem ze związkami.


Związki się "tworzą" i rozpadają w każdym wieku, w każdej grupie społecznej, w związku z tym traumę można nabyć w każdym momencie. Nie wiesz jakie dana osoba ma doświadczenia związane ze zdradą, przemocą itp., nie wiesz też jak poszczególne jednostki mogą reagować na dane sytuacje. Dla kogoś 1000 nieudanych związków nie będzie miało żadnego wpływu na zawarcie następnych, a ktoś po jednym zamknie się w sobie.
_________________

"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"

„ Nie idź przede mną, nie mogę nadążyć. Nie idź za mną, nie mogę być liderem. Po prostu idź ze mną i bądź moim przyjacielem.”
 
 
 
Autor Wiadomość
Eos 
boska jak diabli



Imię: Justyna
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Lis 2006
Posty: 3112
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-04, 18:58   

TriColore, gratuluję zdecydowania i prostolinijności.

Osobiście cieszę się, że widzę w życiu więcej kolorów niż czerń i biel i nie zamieniłabym się z Tobą, nawet gdybym miała być nazywana wariatką z problemami umysłowymi i z chujowym i traumatycznym dzieciństwem przez więcej ludzi, niż przez Ciebie :spoko: .
_________________
Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się!
Ostatnio zmieniony przez Eos 2012-07-04, 18:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-05, 09:15   

Super piszecie o lękach, które są dla mnie abstrakcyjne, a jak pytam skąd się wam wzięły to się obrażacie. Tak, nic tak nie udowadnia tezy jak strzelenie focha Eos. :/
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 47
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 1224
Skąd: Świedry
Wysłany: 2012-07-05, 14:55   

TriColore napisał/a:
Super piszecie o lękach, które są dla mnie abstrakcyjne, a jak pytam skąd się wam wzięły to się obrażacie. Tak, nic tak nie udowadnia tezy jak strzelenie focha Eos. :/


Skąd się wziął u dziecka brak ręki?
Wada wzroku u nowo narodzonego dziecka?
Skąd się wzięła dziewczynka a nie chłopczyk?


Bez obrazy, ale chyba nie wiesz co to jest i jak działa podświadomość skoro zadajesz pytania o uzasadnienie pochodzenia lęków.
_________________

"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"

„ Nie idź przede mną, nie mogę nadążyć. Nie idź za mną, nie mogę być liderem. Po prostu idź ze mną i bądź moim przyjacielem.”
 
 
 
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-05, 15:08   

A Ty wiesz? Przeczytałeś Murphy'ego? :p Jak potrafisz to wyjaśnić to wyjaśnij, jak nie potrafisz, to się nie wymądrzaj.

A nie fobie po prostu są, a dlaczego? nie mogę powiedzieć, to skomplikowane. :wstyd: Brzmi mi Cohelo. :lol:
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 47
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 1224
Skąd: Świedry
Wysłany: 2012-07-05, 15:56   

TriColore napisał/a:
A Ty wiesz? Przeczytałeś Murphy'ego? :p Jak potrafisz to wyjaśnić to wyjaśnij, jak nie potrafisz, to się nie wymądrzaj.

A nie fobie po prostu są, a dlaczego? nie mogę powiedzieć, to skomplikowane. :wstyd: Brzmi mi Cohelo. :lol:


Dobrze, że Ty pamiętasz każdy dzień swojego życia poczynając od poczęcia ja niestety nie mam takiej możliwości ;) .

A w ogólnym pojęciu podświadomość gromadzi praktycznie wszystkie informacje, które do nas docierają przez całe życie, bez względu na ich wartość. Oczywiście niektóre po czasie "znikają", lub co gorsza zostają przekłamane i jest to zapewne spowodowane wieloma czynnikami.
Najważniejszym jest jednak, to że wszystkie informacje docierają do podświadomości z pominięciem filtru jakim jest świadomość.
A niestety "pamięć" podświadomości jest znacznie bardziej rozbudowana od tego co świadomie zapamiętujemy, choćby właśnie z tego względu, że podświadomość nie ma podziału co jest potrzebne, co nie. Dodatkowo wiele rzeczy możemy sami "świadomie" przepchać do podświadomości poprzez ciągłe wmawianie sobie czegoś - ot efekt placebo.
W związku z powyższym jest przykład:
Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.
Dodatkowo niektóre lęki mogą być dziedziczne, tak jak różne schorzenia i choroby.
Bo filozofia z "tabula rasa" jest bardzo mało prawdopodobna. Bo choćby skąd bierze się talent?
Skąd bierze się zamiłowanie do czegoś u danej osoby? Chętnie dowiem się od ekspertki, skoro potrafisz tak pochodzenie wszystkiego uzasadnić ;)

Bo ja Ci mogę powiedzieć wprost, nie wiem skąd się biorą niektóre lęki. Wiem natomiast, że są. To że Ty żadnych nie masz tylko pozostaje pozazdrościć, ale pamiętaj nigdy nie mierz ludzi swoją miarą. To że nie znamy czegoś genezy, nie znaczy, że to nie istnieje. Inaczej nawet człowieka by nie było ;)
_________________

"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"

„ Nie idź przede mną, nie mogę nadążyć. Nie idź za mną, nie mogę być liderem. Po prostu idź ze mną i bądź moim przyjacielem.”
 
 
 
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-05, 16:58   

Dziedziczne lęki? Nie wiem, czy jakikolwiek naukowiec to potwierdzi. Odziedziczyć to można skłonności do choroby psychicznej. W to, że lęki mogą się wiązać z przeżyciami, których nie pamiętamy ok, pewnie tak jest. Ale w takim razie moje pytanie o przeżycia z dzieciństwa jest całkiem zasadne. Musi być jakaś przyczyna.
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 47
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 1224
Skąd: Świedry
Wysłany: 2012-07-05, 17:16   

TriColore napisał/a:
Odziedziczyć to można skłonności do choroby psychicznej. W to, że lęki mogą się wiązać z przeżyciami, których nie pamiętamy ok, pewnie tak jest. Ale w takim razie moje pytanie o przeżycia z dzieciństwa jest całkiem zasadne. Musi być jakaś przyczyna.


Przytoczę część mojego poprzedniego posta, bo widzę że nie czytasz całości. Dla pewności przytoczę to kilka razy:

Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.

Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.

Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.

Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.

Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.

Dziecko ma roczek i wpadło do wody prawie się topiąc, dziecko ledwo zostało odratowane.
Rodzice tego nie mówili, bo nic nie uległo fizycznie uszkodzeniu a po co wspominać takie wydarzenia. Od tego czasu mimo, że minęło X lat i osobnik nie pamięta tego wydarzenia, bo to prawie niemożliwe, mimo to i tak ma lęk przed wodą.

Mam nadzieję, że tym razem już nie przeoczysz ;) Gwoli wyjaśnienia: "Nie pamiętać" (w tym wypadku) = "nie wiedzieć o tym".

TriColore napisał/a:
Dziedziczne lęki? Nie wiem, czy jakikolwiek naukowiec to potwierdzi.


Tak masz rację. Powiem więcej, wątpię że któryś naukowiec temu zaprzeczy. Akurat tego typu "strefy" się bardzo trudno bada i nawet dzisiejsza nauka niewiele wie o ludzkim umyśle, uwarunkowaniach itp. Więc tutaj właśnie zaczyna się filozofia i choćby wcześniej przytoczona przeze mnie "tabula rasa".

Ps. Przynajmniej już wiem, żeś Ateistka ;)
_________________

"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"

„ Nie idź przede mną, nie mogę nadążyć. Nie idź za mną, nie mogę być liderem. Po prostu idź ze mną i bądź moim przyjacielem.”
 
 
 
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-06, 10:07   




Mietek napisał/a:

Ps. Przynajmniej już wiem, żeś Ateistka ;)


A co ma piernik do wiatraka?
 
 
 
Autor Wiadomość
ankaanka 



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Maj 2006
Posty: 2660
Skąd: Bogumiłowice
Wysłany: 2012-07-06, 11:18   

A ja postanowiłam nie odnosić się bezpośrednio do dyskusji powyżej, tylko do pierwszego posta tematu, i dorzucić coś od siebie ;)

Cytat:
Związkofobki boją się intymności i emocjonalnego zaangażowania. Mogą nawet prowokować spotkania z mężczyznami, uwodzić, flirtować, rozpoczynać damsko-męskie układy, ale kiedy związek robi się poważny, wycofują się.

Trochę tak mam. Przy czym nie boję się zaangażowania, czy tego, że ktoś mnie zrani. Cóż, bywa, nie teraz to później, nie ten to następny. Problem pojawia się wtedy, gdy naprawdę zaczyna mi na kimś bardzo zależeć... bo mam wtedy czasem wrażenie, że to ja tego kogoś skrzywdzę, że może mi "minąć" i nic na to nie poradzę. I tak, wiem, głupie to trochę, ale cóż - trauma sprzed kilku lat mi została. W sumie im bardziej mi się PESEL starzeje tym jest ze mną już lepiej, ale jeszcze to cholerstwo we mnie siedzi.
_________________
"-Jeśli nie możesz się nauczyć jeździć na słoniu, naucz się przynajmniej jeździć konno.
-Co to jest słoń?
-Rodzaj borsuka - wyjaśniła Babcia."
/Terry Pratchett - Równoumagicznienie/
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 47
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 1224
Skąd: Świedry
Wysłany: 2012-07-06, 17:25   

TriColore napisał/a:
Obrazek


Ciekawy argument.

TriColore napisał/a:


A co ma piernik do wiatraka?


Nic. Jak nietrudno zauważyć była to dygresja odnośnie Twojej wiary do nauki.
_________________

"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"

„ Nie idź przede mną, nie mogę nadążyć. Nie idź za mną, nie mogę być liderem. Po prostu idź ze mną i bądź moim przyjacielem.”
 
 
 
Autor Wiadomość
TriColore 



Imię: Agnieszka
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 133
Wysłany: 2012-07-09, 09:17   

Mietek napisał/a:

Nic. Jak nietrudno zauważyć była to dygresja odnośnie Twojej wiary do nauki.


Facepalm x10, opadły mi ręce i wszystko inne. :wstyd:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=5254&start=45Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group