Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Co myślicie o takim zachowaniu chłopaka? O co mu chodzi?
Autor Wiadomość
milena2618


Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-08-09, 08:41   Co myślicie o takim zachowaniu chłopaka? O co mu chodzi?

Czy to normalne zachowanie chłopaka? O co może mu chodzic?
Od kilku lat śni mi się pewien chłopak, który mi się podoba. Chodziliśmy 3 lata do jednej klasy a teraz w Liceum nie chodzimy do jednej, ale za to do jednej szkoły.
Znamy się ok 11 lat i nie powiem ze nie, ale jakieś 2 lata temu coś nas do siebie przyciągało. Rok temu zachowywał się normalnie, prosił mnie o pomoc w pracach domowych, że ja niby taka mądra jestem i w ogóle zagadywał no i dało się z nim pogadać i pożartować i pośmiać, ale także i pogadać zupełnie poważnie. Później ze 3 miesiące nie odzywał się, do dnia moich urodzin. Wysłał mi życzenia. Ale znowu się nie odzywał. W tym roku zaczął mnie zagadywać i cześć i w ogóle, ale to też jest dziwne, bo on ma takie dziwne napady. Raz potrafi powiedzieć cześć z 10 razy dziennie, a potem na drugi dzien milczy. I tak w kółko. To jest wkurzające bardzo. Wkurza mnie też to, że czasami krzyczy cześć z daleka, a innym razem może się ze mną minąć bez słowa i patrzy się gdzieś w dal jakby nie widział. To już jest wnerwiające. A najdziwniejsze jest też to, że jak on mnie widzi i ja jego też to on udaje że mnie nie widzi, a jak akurat ja go nie widzę i gadam z kimś to wtedy cześć i wcina się w naszą rozmowę, tak zupełnie z zaskoczenia. A potem znowu to samo. Czasami też i normalnie zagada. Albo jak ja gadam z koleżanką to w tym samym czasie zagaduje tę koleżankę, jakby mi chciał na nerwach zagrać. Albo też jak się gdzies na mieście przypadkiem spotkamy to gada ze wszystkimi dziewczynami wokół i udaje że mnie nie widzi. No udaje dosłownie. Ostatnio też byliśmy na jednej wycieczce i też kompletnie nie widział, ani nie zagadał i w ogóle jakiś taki przymulony i spokojny był. I do tej pory milczał, ale we wtorek uśmiechnął się i cześć powiedział, aż mnie zatkało normalnie. A teraz znowu udaje, że nie widzi. Ludzie, czy ktoś rozumie takie zachowanie? Czy da się to w jakiś logiczny sposób wyjaśnić? Co robić? I o co mu może chodzić? HELP!
A czy powinnam z nim szczerze o tym porozmawiać? Bo z jednej strony chcę wszystko wyjaśnić, wytłumaczyć, powiedzieć żeby zachowywał się już normalnie, bo takie zachowanie mnie wkurza i z równowagi wyprowadza (bo jakiś miesiąc temu siedzieliśmy obok siebie i tak mi powiedział takim zalotnym spojrzeniem i taki uśmiechnięty, że wręcz uwielbia mnie wkurzać, na co ja taka zmieszana odpowiedziałam: ja Ciebie też, a on taki zawstydzony odpowiedział Aha, posiedział chwilę, pomyślał i stwierdził z uśmiechem, że musi kolegów z klasy poszukać, bo pewnie się za nim stęsknili, a ja do niego: no leć leć :) )...ale...z drugiej strony boję się jego reakcji, bo on jest nieprzewidywalny i nigdy nie wiadomo jak się zachowa (np. jak prosiłam go na te wesele to w ogóle mnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się takiej reakcji, żeby zgodzić się od razu; szczerze mówiąc to myślałam że mnie wyśmieje i uzna to za formę żartu) I nie chce żeby pomyślał sobie o mnie coś głupiego, bo może jest już za późno, żeby o tym rozmawiać i może właśnie to on sobie odpuścił... a ja nie chcę zrobić z siebie kretynki ani idiotki.
I nie wiem czy starczy mi odwagi żeby z nim o tym porozmawiać, bo on mi nigdy wprost nie powiedział ze coś do mnie czuje. W ogóle niby taki odważny i z poczuciem humoru, a wewnątrz jest bardzo wrażliwy i zamknięty w sobie. I jak nie raz jakiś kolega zauważy, że on się dziwnie w stosunku do mnie zachowuje i się go pyta czy on ze mną kręci, to on od razu zaprzecza - słyszałam na własne uszy. Więc o co chodzi...?

Dodam jeszcze, że ten chłopak krąży przynajmniej raz w tygodniu koło mojego domu, bo sobie kupił nie dawno nowy motor :P i wypytuje się moich najlepszych koleżanek co tam u mnie :) A one mi to rzecz jasna mówią :P :P:P kiedyś nie dawno w żartach stwierdził, że moja koleżanka ma inną orientację, bo się tak ze mną przyjaźni :P jak to rozumiec? Czy to znaczy, że go wkurza, że też zaczęłam go olewac?
 
 
 
Autor Wiadomość
Nena 



Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 1743
Wysłany: 2010-08-09, 08:56   

Pogadaj z nim, bo my go nie znamy i nic konkretnie poza gdybaniem ci nie powiemy. Zadzwoń do niego i się umów. Powiedz mu mniej więcej to samo co nam napisałaś i będzie dobrze.
Po drugie
milena2618 napisał/a:
Czy to znaczy, że go wkurza, że też zaczęłam go olewac?
Jakbyś zaczęła go olewać tego tematu by nie było ;)

milena2618 napisał/a:
Znamy się ok 11 lat i nie powiem ze nie

A tak prywatnie i nie na temat dodam, że miałam skojarzenie z Galerianek, nie powiem, że nie.
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2010-08-09, 09:35   

może ma zaburzenia osobowości :shock:
Mam takiego kumpla. Potrafi się nie odzywać przez rok a potem jak się widzimy to jest wszystko genialnie. Ale on ma żółte papiery i takie zmiany to u niego norma :)
Albo ma jak mój kumpel z gimnazjum. Jest egocentrykiem i nie widzi, że robi coś źle. Egocentryzm w tym wykonaniu objawia się kiepską towarzyską empatią :P nie potrafi zauważyć, że coś jest nie tak w tym, że ci jednego dnia nie zauważa, bo akurat tego dnia może nie mieć ochoty ;)
inna opcja ...lubi cię wkurzać ;]
ale ja szczerze mówiąc z twojego postu nie widzę u niego specjalnych objawów zabujania. Pożyczanie notatek to też nie oznaka zabujania...może po prostu jest leniwy?
Weź pogadaj z nim najlepiej, ale bądź przygotowana na to, że nie będzie wiedział o czym mówisz i skąd ci się to wzięło. Jest takie prawdopodobieństwo ;)
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
milena2618


Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-08-09, 09:45   

wiesz... nie wiem sama, pogubiłam się już w tym wszystkim :P
też myslałam, że to tylko tak od tak, ale coś mi dało do myslenia...

Jak zaczęłam go tak trochę olewac to zaczął się dosc dziwnie zachowywac.
Dopytywac się moich koleżanek co tam u mnie ( a co go to obchodzi, skoro na codzień udaje, że mnie nie zna), jak widział jak z którąś rozmawiam to się dopytywał jej o czym gadałyśmy, czemu się ona ze mną tak przyjaźni itp.
Kiedys niedawno zaproponował mi wypad na piwo i widac, że bardzo chciał, ale ja nie mogłam niestety i potem już nie pytał i w ogóle :P i zapadła cisza
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2010-08-09, 09:55   

milena2618 napisał/a:
Kiedys niedawno zaproponował mi wypad na piwo i widac, że bardzo chciał, ale ja nie mogłam niestety i potem już nie pytał i w ogóle :P i zapadła cisza
to weź go wyciągnij na piwo :) co za problem? Nie musi on tylko wychodzić z inicjatywą ;) przy piwie łatwiej wam przyjdzie rozmowa :P
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
milena2618


Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-08-09, 11:25   

a nie będzie to wyglądac dośc dziwnie? tzn. że np. nie chcę żeby to wyglądało, że ja mu się narzucam czy coś .... :-P

Pytasz co ja robię? hmmm
Zaprosiłam tego chłopaka do mnie na osiemnastkę, bo się znamy przecież tyle lat, a on zgodził się natychmiast i powiedział mi, że będzie na 100% . Potwierdzał przybycie ze 3 razy I był. Przyjechał pierwszy, punktualnie, złożył piękne życzenia, dał super perfumy, buzi buzi i było fajnie. Było wesoło, śmiesznie i w ogóle impreza była super! Pogadaliśmy trochę i zachowywał się zupełnie normalnie, nawet mnie za coś tam mnie przeprosił,ja jego tez, a on stwierdził, ze nie ma pojęcia za co, :D wypiliśmy parę toastów ;D na zgodę :D , wpadł na pomysł żeby mnie upic, bo niby oszukiwałam, ale to mu się nie udało :) )))) Robił słodkie minki, żartował, zaczepiał mnie, było fajnie Była extra impreza. Potem pisaliśmy jeszcze tydzień temu na NK. Moja przyjaciółka mówiła, że on się strasznie na mnie gapił wtedy, ale musiał to robic bardzo dyskretnie skoro ja tego nie zauważyłam. Zazwyczaj się patrzył podobno jak ja tego nie widziałam i albo coś robiłam , albo tańczyłam , w każdym bądź razie ja tego nie zauważyłam.
Myślałam, że po tej imprezie wszystko już będzie normalnie. Ale teraz widzę, że tak nie jest. On zachowuje się tak jakbym w ogóle go nie prosiła. Znowu udaje że nie widzi i patrzy się owszem , w moją stronę , ale się peszy i patrzy całkiem za mnie. Znowu udaje że nie widzi. Mam ochotę go czasem zaczepic, ale jak widzę , ze on mnie ignoruje to mi się odechciewa i tracę pewnośc siebie i też go ignoruję. Specjalnie chodzę uśmiechnięta i go ignoruję, skoro on tak robi. Tylko nie mogę tego zrozumiec czemu on tak się zachowuje :(
Ostatnio zmieniony przez milena2618 2010-08-09, 11:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
annoth 
slave



Imię: Łukasz
Wiek: 27
Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 2681
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-08-09, 11:38   

Nie będzie :) Rozmowa to rozmowa. Poza tym sam chciał Cię zaprosić przecież.
_________________
"W annoth'u (...) najbardziej denerwuje mnie jego annothowatość."
ˆ mjuzik

Eos napisał/a:
Ech, te baby... gupie :p .
 
 
 
Autor Wiadomość
Mószka 
Panna_M. (;



Imię: Asieńka
Wiek: 26
Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 2329
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2010-08-09, 14:15   

To że się dobrze dogadujecie, zaprosił Cię na piwo, patrzy się na Ciebie jak tańczysz itp wcale nie musi oznaczać, że coś do Ciebie czuje. Czyjeś uczucia do własnej osoby zazwyczaj łatwo wyczuć (szczególnie jeśli chodzi o zainteresowanie drugą osobą). Wyciągnij go na piwo, możecie iść jeszcze z jakimiś znajomymi, zobacz jak się będzie zachowywał wobec Ciebie, może go rozgryziesz :P
Jego zachowanie to, że raz się odzywa a raz nie, jest trochę dziwne, ale to facet. Oni są dziwni ;d nie powiem, że nie...
_________________
Móha rucha karalucha,
A kieliszek jest bez ucha.
 
 
 
Autor Wiadomość
putcat 
pora spojrzeć sobie w oczy.



Imię: Michał
Wiek: 27
Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 456
Skąd: Sam nie wiem.
Wysłany: 2010-08-09, 14:41   

Ja poradzę Ci tak, jak radziła mi LittleClover: Przeleć go to mu przejdzie.
_________________
Jeśli ktoś na prawde nie ma co robić z czasem :D
 
 
 
Autor Wiadomość
Mietek 
:o



Imię: Andżej
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 1224
Skąd: Świedry
Wysłany: 2010-08-09, 19:59   

Pewnie ma nieregularny okres i stąd te wahania nastrojów.
Najlepiej z nim pogadaj na poważnie, a jak się boisz konsekwencji takiej rozmowy (że zostaniesz wyśmiana itp.) to znaczy, że chłopak nie dla Ciebie i zapomnij o Nim.
_________________

"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

"Nasz Bóg jest zazdrosny to na pewno, zazdrosny o moje królestwo z moją królewną"

„ Nie idź przede mną, nie mogę nadążyć. Nie idź za mną, nie mogę być liderem. Po prostu idź ze mną i bądź moim przyjacielem.”
 
 
 
Autor Wiadomość
putcat 
pora spojrzeć sobie w oczy.



Imię: Michał
Wiek: 27
Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 456
Skąd: Sam nie wiem.
Wysłany: 2010-08-09, 20:22   

Poślij fotkę i napisz co teraz robi to posilę się na profil i powiem Ci dokładnie o co kaman, ponieważ zachowywałem się podobnie w stosunku do pewnej osoby.
Pozdrawia i całuje. Leszek Michał.
_________________
Jeśli ktoś na prawde nie ma co robić z czasem :D
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2010-08-09, 21:30   

Ja wiem, że to podłe co powiem, ale czytając twoje posty nie do końca jestem przekonana, że to z nim jest problem. Nie zrozum mnie źle, moja kumpela miała podobne przejścia z jednym chłopakiem...tylko to była jej nadinterpretacja niektórych gestów. Doradzałam jej tak jak mniej więcej większość tutaj, tylko, że jak kiedyś byłam świadkiem jednej takiej "rozmowy" to aż mi szczęka opadła :? Bo niestety kompletnie źle interpretowała jego słowa i gesty co było widać a chłopak był boguduchawinny bo po prostu ją lubił :)
Dlatego przemyśl to najchłodniej jak się da.
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
milena2618


Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 22
Wysłany: 2010-08-10, 06:39   

no ok, ale ja staram się zachowywac dystans.
I zwracam uwagę na to w jaki sposób on się wobec mnie zachowuje jak juz mnie zagada w obecności kilku osób bądź jednej :) Moja siostra była świadkiem tych rozmów i zapewniam Was, że to nie jest nadinterpretacja tylko jednak prawda, bo ona twierdzi, że nas oboje coś do siebie ciagnie a my oboje bronimy się przed tym jak lwy :P
Put cat, napisz mi na profilu to "dokładnie o co kaman". Jestem bardzo ciekawa. :)
a o co chodzi z tą fotką??? , bo nie zaczaiłam jakos :P :P :P
Ostatnio zmieniony przez milena2618 2010-08-10, 06:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Source 
Boski Łącznik



Imię: Domin
Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 198
Skąd: Sora&Naraku
Wysłany: 2010-08-10, 23:25   

Tfu a ja to ci powie tak, według mnie podobasz mu się i to tak, że na twój widok serca nawala mu 340km/h, aczkolwiek facet ma podobny problem jaki i ja miewam. Tzn. mimo, że jest zdecydowany i chce z tobą zakręcić to się boi zapytać/zagadać na ten temat :P P

Doradził bym mu sposób na "samobójce" ale to tobie radzę a nie jemu, bierz pałeczkę w swoje rączki (bez podtekstów ^_) i powiedz mu co do niego czujesz i czego oczekujesz, jeśli mam racje to facet będzie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie a jeśli nie to w krytycznej sytuacji popadnie w narcyzm :P P
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2010-08-11, 10:34   

Cytat:
Doradził bym mu sposób na "samobójce" ale to tobie radzę a nie jemu, bierz pałeczkę w swoje rączki (bez podtekstów ^_) i powiedz mu co do niego czujesz i czego oczekujesz, jeśli mam racje to facet będzie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie a jeśli nie to w krytycznej sytuacji popadnie w narcyzm :P P
a najbezpieczniej dla ciebie jest małymi kroczkami :P zrewanżuj się za ten raz co nie mogłaś a zapraszał, zapraszając go na piwo ;) i tak powoli powoli ośmielaj :) bo co z tego że wypalisz z takim tekstem, jeśli może spanikować i się wyprzeć bo pomyśli, że sobie jaja robisz :| delikatnie trzeba :) Zwłaszcza że jak piszesz zachowuje się dziwnie i to nie tylko twoje postrzeżenia(znaczy, że nie przesadzasz) :)
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=5747&start=0Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group