Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, wielotematyczne, ogólnotematyczne
  FAQ FAQ   Użytkownicy  Użytkownicy   Regulamin  Korepetycje   Zaloguj  Zaloguj   Rejestracja  Rejestracja   Regulamin  Regulamin
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Nudzenie się ludźmi
Autor Wiadomość
putcat 
pora spojrzeć sobie w oczy.



Imię: Michał
Wiek: 28
Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 456
Skąd: Sam nie wiem.
Wysłany: 2010-10-19, 11:45   Nudzenie się ludźmi

Czy macie tak, że nudzicie się ludźmi?
Że ktoś z kimś ciągle się spotykacie, zaczyna być mało dla was istotny?
Że gdy macie do wyboru przebywać z nim, lub z kimś kogo jeszcze mało znacie, wybieracie tą drugą opcję?
A w końcu, gdy nawet ktoś wydaje się być fascynujący, to po jakimś czasie i on się wam nudzi?
_________________
Jeśli ktoś na prawde nie ma co robić z czasem :D
 
 
 
Autor Wiadomość
ankaanka 



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Maj 2006
Posty: 2660
Skąd: Bogumiłowice
Wysłany: 2010-10-19, 12:18   

putcat napisał/a:
Czy macie tak, że nudzicie się ludźmi?

Czasem
putcat napisał/a:
Że ktoś z kimś ciągle się spotykacie, zaczyna być mało dla was istotny?

Zależy, kto to jest. Patrząc np. w liceum gadałam sporo z kilkoma ludźmi na terenie szkoły i było ok - gdy rozmowa przeniosła się do ogródków piwnych lub na PPT, z jednymi mogłam gadać ile wlezie i jeszcze było mi mało, a innych miałam wręcz dość. I szczerze, nie wiem od czego to zależy.
putcat napisał/a:
Że gdy macie do wyboru przebywać z nim, lub z kimś kogo jeszcze mało znacie, wybieracie tą drugą opcję?

Patrz wyżej: zależy. Generalnie ciekawa jestem nowych osób, ale jeśli w towarzystwie starych znajomych czuję się dobrze i jest okazja, by się z nimi spotkać, często wybieram właśnie rozmowę z nimi. Nie wiem, czasem, gdy w jednym czasie są dwa spotkania - ze "świeżym mięsem" i znanymi mi ludźmi - i idę na to pierwsze, mam ochotę przeprosić ze spuszczoną głową i gigantycznym poczuciem winy moich starcyh znajomych. I również nie wiem skąd mi się to bierze.
v
putcat napisał/a:
A w końcu, gdy nawet ktoś wydaje się być fascynujący, to po jakimś czasie i on się wam nudzi?

Częściej niż rzadziej, ale są wyjątki.
_________________
"-Jeśli nie możesz się nauczyć jeździć na słoniu, naucz się przynajmniej jeździć konno.
-Co to jest słoń?
-Rodzaj borsuka - wyjaśniła Babcia."
/Terry Pratchett - Równoumagicznienie/
Ostatnio zmieniony przez ankaanka 2010-10-19, 12:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
annoth 
slave



Imię: Łukasz
Wiek: 28
Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 2681
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-19, 16:22   

putcat napisał/a:
Że ktoś z kimś ciągle się spotykacie, zaczyna być mało dla was istotny?

Nie, wręcz przeciwnie.
putcat napisał/a:
A w końcu, gdy nawet ktoś wydaje się być fascynujący, to po jakimś czasie i on się wam nudzi?

Ludzie raczej nie wydają mi się fascynujący. Fascynujące bywają moje wyobrażenia o nich, ale kiedy już ich poznam to są normalni. Chyba że mówimy o fascynacji kobietą, ale to już co innego.
Dlatego trochę abstrakcyjne dla mnie to pytanie.
Oczywiście, zdarza się że jak kogoś lepiej poznam to jest gorzej, ale to raczej dlatego że oboje się otwieramy i okazuje się że jednak się nie rozumiemy. Ale to nie jest kwestia znudzenia. Nie. Ludzie, których sposób patrzenia na różne rzeczy mi pasuje, będą mnie interesować przez długi czas. A jeśli przestaną to dlatego że ja albo oni się zmienią. Nie dlatego że się znudzę.
_________________
"W annoth'u (...) najbardziej denerwuje mnie jego annothowatość."
ˆ mjuzik

Eos napisał/a:
Ech, te baby... gupie :p .
 
 
 
Autor Wiadomość
ankaanka 



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Maj 2006
Posty: 2660
Skąd: Bogumiłowice
Wysłany: 2010-10-19, 16:32   

annoth napisał/a:
Ludzie raczej nie wydają mi się fascynujący. Fascynujące bywają moje wyobrażenia o nich, ale kiedy już ich poznam to są normalni.


Hm. Ale jak wiem, że ktoś ma takie a nie inne hobby, uczy się takich a nie innych rzeczy, wygląda też tak a nie inaczej - wtedy z tych, jakby nie było - faktów - może narodzić się początkowa fascynacja daną osobowością, która (jeśli faktycznie powstała na podstawie w.w. elementów) z wyobrażeniami ma mało wspólnego. Choć fakt, jak się kogoś lepiej pozna, wtedy zazwyczaj fascynacja mija. BTW, właśnie do mnie dotarło, jak fascynującym słowem jest słowo fascynacja :shock:

A tak od siebie dodam, że ludzie, którzy są zawsze zakręceni, megaoryginalni i wogóle wieczne dusze towarzystwa, po dłuższym czasie znajomości wydają mi się nudniejsi, niż te "normalne" duszyczki :)
_________________
"-Jeśli nie możesz się nauczyć jeździć na słoniu, naucz się przynajmniej jeździć konno.
-Co to jest słoń?
-Rodzaj borsuka - wyjaśniła Babcia."
/Terry Pratchett - Równoumagicznienie/
 
 
 
Autor Wiadomość
Taka jedna 
stwór!



Imię: Natalek
Wiek: 30
Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 3834
Skąd: uć
Wysłany: 2010-10-19, 17:01   

Z perspektywy tych osób pewno to może tak wyglądać. Z mojej perspektywy coś się wydarzyło. Zdarza się, że jest to pewien niesmak po tym jak ktoś się zachował, czasem ktoś się pokazał swoje prawdziwe oblicze...ludzie mi się nie nudzą. Nudzą mi się miejsca i sposoby spędzania czasu co czasem jest jednoznaczne z utratą kontaktów z daną osobą....zwłaszcza, że nie lubię komunikatorów :wstyd:
_________________

 
 
 
Autor Wiadomość
Mószka 
Panna_M. (;



Imię: Asieńka
Wiek: 27
Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 2329
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2010-10-20, 12:17   

putcat napisał/a:
Czy macie tak, że nudzicie się ludźmi?

Na początku pomyślałam: Nie! Ale w sumie po chwili stwierdziłam, że jednak tak. Ale nie jeśli chodzi o bliskie mi osoby.
Cytat:
Że gdy macie do wyboru przebywać z nim, lub z kimś kogo jeszcze mało znacie, wybieracie tą drugą opcję?

Uwielbiam nowe znajomości. Ale jednak częściej wybieram starych znajomych. Są dla mnie ważniejsi. A najlepiej jest jak udaje się połączyć spotkanie ze starymi i nowymi znajomymi :)
putcat napisał/a:
A w końcu, gdy nawet ktoś wydaje się być fascynujący, to po jakimś czasie i on się wam nudzi?

Ciężko powiedzieć. Jeśli ktoś wydaje się być fascynujący i taki naprawdę jest po bliższym poznaniu, to nie może mi się znudzić. Co innego, jeśli mam w głowie wyidealizowany obraz jakiejś osoby, a po poznaniu okazuje się, że jest jednak zupełnie inny. Wtedy oczywiście, że może się w pewnym sensie znudzić.
_________________
Móha rucha karalucha,
A kieliszek jest bez ucha.
 
 
 
Autor Wiadomość
eee 
piratka



Wiek: 39
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 772
Skąd: Zabłocie
Wysłany: 2010-10-31, 00:09   

Tak. Zdarzało się. Zazwyczaj nudzili mi się chłopacy z którymi się spotykałam :P

Ale nudzą mi się tylko ludzie, których znam słabo bo moi dobrzy znajomi mogą mnie jedynie irytować i wtedy ich unikam :) A co do nowych znajomości to bardzo je lubie i zdarza się ze zaniedbuję znajomych przez rozmowę z kimś 'nowym'. :)
Ostatnio zmieniony przez Mietek 2010-10-31, 13:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Autor Wiadomość
Linka 



Wiek: 31
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 113
Wysłany: 2010-10-31, 13:08   

Jasne ale czy to chodzi o znudzenie czy może raczej o to, że doskonale znamy te osoby? Wiemy jak zareagują, co powiedzą... (Pomijam opcję, że dana osoba jest po prostu dla nas nieatrakcyjna pod względem psychologicznym.) Myślę, że chęć poznawania "nowego" jest naturalna, przecież poprzez poznawanie nowych ludzi my zyskujemy nowe doświadczenia.
 
 
 
Autor Wiadomość
Zaheel 
Boski prototyp - mutant



Dołączyła: 10 Sty 2007
Posty: 1675
Skąd: z Nibylandii
Wysłany: 2010-10-31, 13:52   

Raczej ciężko, żeby znudzili mnie moi naporawdę dobrze znajmomi zawsze znajdę jakiś temat, który jeszcze nie do końca jest omówiony, zrobimy coś nowego, gdzieś pójdziemy.
Nudzą mnie osoby, które znam słabo i nie potrafią pociągnąć jakiegokolwiek tematu, chociaż próbuję z nimi nawiązać kontakt. Wtedy dość szybko się zniechęcam, kiedy zamiast rozmowy prowadzę monolog, a w odpowiedzi słyszę monosylaby.
_________________
''To rewolwer w twojej kieszeni, czy po prostu przyjemnie ci mnie widzieć?"

"Rzeczywistość jest wynikiem braku alkoholu"
 
 
 
Autor Wiadomość
Krystyna 
bitch, please



Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 6281
Skąd: z Księżyca
Wysłany: 2010-11-07, 17:27   

Nie nudzę się ludźmi. Tzn nudzę, nie no nie wiem. To wszystko zależy. Nie nudzą mnie moi znajomi, są moi i mogę z nimi siedzieć całymi dniami nic nie robiąc a to i tak będzie dla mnie ekscytujące. Za to nowe poznane osoby... może nie nudzą mnie, ale nie są dla mnie tak ważne, jak ci wyżej o których wspomniałam więc mając do wyboru spotkanie ze startymi bądź też z nowymi, wybieram opcje pierwszą, aczkolwiek wynika to z tego, iż wiem, że z moimi starymi znajomymi co byśmy nie robili zawsze będzie git. (ej właśnie miałam deja vu) Są też osoby które po prostu od momentu poznania nie są dla mnie ciekawe ale to nie jest tak, że z biegiem czasu się nimi nudzę, tylko od samego początku wydają się być dla mnie mało ciekawi.

Nie, nie nudzę się ludźmi, wręcz przeciwnie.
_________________
Ja nie szukam szczęścia, ja je tworzę.

Once you go black, you never go back.
 
 
Autor Wiadomość
Mószka 
Panna_M. (;



Imię: Asieńka
Wiek: 27
Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 2329
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2010-11-14, 16:17   

Parę dni temu zauważyłam, że chyba jednak czuję jakiś przesyt ludźmi, z którymi spotykam się od dłuższego czasu w każdej wolnej chwili. Są moimi najbliższymi przyjaciółmi, nigdy się z nimi nie nudzę, zawsze przy nich umieram ze śmiechu, zawsze się dzieje coś ciekawego, ale jednak potrzebuję chyba czasami wyjść z innymi ludźmi. Wczoraj wreszcie spotkałam się z innymi znajomymi i poczułam się z nimi chyba lepiej niż ostatnio z tymi najbliższymi. To nie znudzenie, po prostu może za dużo monotonii i potrzebowałam czegoś innego, nowego. Chyba mam ochotę na mały odpoczynek i zmianę klimatu. Chociażby chwilowo :P
_________________
Móha rucha karalucha,
A kieliszek jest bez ucha.
 
 
 
Autor Wiadomość
gandi 
MASKULISTA



Imię: NaTaNaEl
Wiek: 38
Dołączył: 28 Paź 2010
Posty: 223
Skąd: PL północna
  Wysłany: 2010-11-29, 13:33   Re: Nudzenie się ludźmi

putcat napisał/a:
Czy macie tak, że nudzicie się ludźmi?
hm, czasem wyczuwam że są poprostu przewidywalni, więc chwilę czekam bo to znak że mogą zabłysnąć... ;)
putcat napisał/a:
Że ktoś z kimś ciągle się spotykacie, zaczyna być mało dla was istotny?
Jeśli spotykam się z kimś, musi być istotny! :) inaczej nie warto zawracać sobie wzajemnie glowy i czasu...co myślę wypływa z elementarnego szacunku, czytaj: kultury 8)
putcat napisał/a:
Że gdy macie do wyboru przebywać z nim, lub z kimś kogo jeszcze mało znacie, wybieracie tą drugą opcję?
Poznanie nowej osoby, to poznawanie kolejnego swojego oblicza (tj. cechy)..pewnie tak :wow:
putcat napisał/a:
A w końcu, gdy nawet ktoś wydaje się być fascynujący, to po jakimś czasie i on się wam nudzi?
Zazwyczaj staram się coś wiedzieć o kimś (np. z choćby z krótkiej obserwacji) z kim mam zacząć ew znajomość..i jeśli jest to ciekawa osoba - nigdy się nie mi nudzi :)
Gdy nawet ktoś wydaje się być nudny, to po jakim czasie i on(a) staje się wam fascynujący/a?? :p btw. pytam bo staram się iść nowymi drogami, ale myślę że na pozór wydawać się może to inaczej :D
_________________
Cytat:
Publikacje Jana Tomasza Grossa nie są studium historycznym, dlatego nie należy od niego oczekiwać naukowego obiektywizmu.


Masz personalne uwagi? Proszę, wypowiedz się tutaj (lub przez PW)! Dziękuję :)
 
 
 
Autor Wiadomość
Deirdre 
prywatne chmury (;



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Cze 2006
Posty: 2473
Wysłany: 2010-11-29, 18:50   

Tak mi się przypomniało odnośnie tego tematu: A. Kępiński przy swojej cierpliwości słuchania nie mógł zrozumieć, jak pacjent może znudzić psychiatrę; denerwował się gdy ktoś twierdził, że to "banalny przypadek". Kiedy studenci znudzeni słuchaniem chorego prosili o spotkanie z następnym pacjentem, oburzał się: Człowiek wam się znudził!

Generalnie nie nudzę się ludźmi. :D Mogę mieć taki czas, że nie mam ochoty na zbyt intensywne spotkania, bo jestem przemęczona czy coś, ale nie tłumaczę tego znudzeniem się kimś.
Mam znajomych jeszcze z pierwszej klasy podstawówki i uwielbiam spędzać z nimi czas. Widzę, jak się pozmieniali przez te lata i fascynuje mnie to, że mimo różnych poglądów, różnych dróg życia jakie obraliśmy, cały czas dobrze się dogadujemy. :D Dla mnie jest to niesamowite. (;
_________________
'a co to za miłość? kobieta potrzebuje gotówki, futer, brylantów i romantyzmu. a nie tylko romantyzmu!'
 
 
 
Autor Wiadomość
Asik 
hokus pokus czary mary



Imię: Aśka
Dołączyła: 15 Wrz 2008
Posty: 1371
Skąd: dzisiaj tu jutro tam
Wysłany: 2011-06-19, 02:14   

Jak kogoś dobrze znam i dobrze się z ta osoba rozumiem to chcę z nią spędzać jak najwięcej czasu. Nie nudzi mnie ta osoba mimo, że niektóre jej zachowania, czy wypowiedzi mogę już przewidzieć.
Natomiast nie lubię osób, z którymi nie mam wspólnych tematów do rozmów, a mimo to oni chcą spędzać ze mną czas – choć jest to strasznie męczące. I właśnie takie osoby mnie nudzą.
_________________
A ja nie chciałbym tak po prostu przeminąć...
 
 
 
Autor Wiadomość
Halibut 



Imię: Marek
Dołączył: 02 Lut 2012
Posty: 221
Skąd: wawa
Wysłany: 2012-05-25, 13:13   

To nie jest tak, że mnie ludzie nudzą. Po prostu miewam czasami potrzebę bycia samemu. Niektórzy tę potrzebę wzmagają.:)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Reklama: URL: http://mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=5823&start=0Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group